no dziewczyny ja przez cała ciąże nic nie czytalam i nie oglądałam na temat porodu bo mam swiadomosc ze bolec musi i taki juz nas zywot ...zreszta podobno kazdy porod jest inny:)
9 816 2013-07-13 12:18:37
Podobne tematy
9 817 2013-07-13 12:23:55
Dziewczyny Edyta88 ma racje nie ma co myśleć na za pas ja mam za sobą 2 porody letkie miałam bule z brzucha i krzyzowe które bardzo bolały ale dałam radę to wiem ze i tym razem dam sobie rade a jak nie to mój mąż będzie znowu przy porodzie ![]()
9 818 2013-07-13 12:36:20
Ja tez sie darlam ale nie z bólu tylko raczej z paniki
Porod mi tak szybko postepowal ze nieogarnialam... i zaczelam panikowac bo nastawiona bylam na wielogodzinne cierpienie i balam sie ze takie skurcze silne bede miala do rana ale nie wszystko biegusiem
Niema czego sie bac :)Parte nie bola a nawet przy parciu ja czulam ulge
Polozna mowila ze jesli masz potrzeba krzyczenia to drzec sie a co
Wystarczy pamietac o oddychaniu ![]()
Penny,Kobra mam nadzieje ze pochwalicie sie maluszkami ![]()
Dziewczyny a powiedzcie mi jak u Was wyglada usypianie Bobasków?? I spia z Wami czy w łózeczkach??
Bartoszek rzadko kiedy zasypia przy piersi-bujam go na podusi na kolankach i spi z nami...chcialabym go nauczyc zasypiania w lozeczku ale niemam pojecia jak to zrobic... Niechce za pol roku siedziec i bujac malucha-Hanie bujalam do 2 roku zycia ;/ A calej nocy nie przesypiala do 4 lat... Niezbyt milo to wspominam ;p
9 819 2013-07-13 12:42:01
Aaa Penny, jesteś mega dzielna i przede wszystkim szybka!!
gratulacje kochana :* chociaż troche też mnie wystraszyłas tym swoim darciem i gadaniem, że nie dasz rady
Boże, to co to będzie u mnie, jak ja taka panikara haha cóż, najwyżej po porodzie więcej w tym szpitalu sie nie pokażę
teraz zdjęcie Teo poprosimy
Ja też kobietki nie czytam na necie o tych porodach, nie oglądam już zadnych filmików. Raz obejrzałam program "położne" i podziękowałam
nie chcę się jeszcze bardziej nakręcać i stresować. Będzie co ma być. Ja się tylko modlę o to, by nie mieć wywoływanego porodu i żeby nie krzyczeć, co by wiochy nie narobić
Z tego wszystkiego zapomniałam o czym jeszcze pisałyście
9 820 2013-07-13 12:45:18
Edytko .. ja też nie oglądałam nic w necie ... czasem jak w filmach oglądałam to aż mi gały wychodziły o_o ale przecież w filmach muszą się drzeć
heh żeby była akcja ![]()
tylko post penny mnie przeraził co do bólu .. no ale racja .. co kobieta to inny poród ... i rzeczywiście już miliony kobiet rodziło przed nami i dały radę ... u mnie we wsi jest rodzina co jest ich 13ścioro o_o .. no i kobieta rodziła co roku ... i dawała rady ![]()
ja sprzątam dalej ale straasznie wolno mi to idzie ponieważ ciężko się schylić bo przecież bebeszek z deka przeszkadza .. Dawidek też się rozpycha i czasem muszę usiąść .. choć częściej siedzę niż sprzątam
hua hau
... ok idę dalej sprzątać ...
do potem :*
9 821 2013-07-13 13:06:06 Ostatnio edytowany przez nikaans (2013-07-13 13:16:11)
Ehhh dziewczyny normalnie wyłam 3h jak bóbr mój ukochany napisał mi sms o treści "idę z sobą skończyć" ja postawiłam pół osiedla w Gdańsku na baczność dzowniłam na policję a on miał doła i się do nikogo nie odzywał, miał zacząć pracę, nie zaczął (online) wszyscy w szoku, ja to już takich bóli jajników dostałam że myślałam, iż oszaleję. A on że jak mogłam mu taki wstyd przynieść, ale która z Was by nie spanikowała?
jak czytam to co piszesz , przeczytalam pare ostatnich Twoich postow, ze twoj chlopak wychodzi imprezuje itp. to uwierz ze kiedys mialam pdodobna sytuacje z moim chlopakiem. ten sms ze sobie cos zrobi, tez to przerabialam. szczegolnie wtedy gdy sie poklocilismy badz chcialam sie z nim rozstac bo cos przeskrobal. i u ciebie pewnie tez sie to powtorzy, nie mowie ze juz od razu, ale za jakis czas. wychodzenie z kolegami na piwo, ok, rozumialam, ale raz na jakis czas, zalozmy raz na tydzien a nie ciagle.
dalej jestem z tym chlopakiem ale sie zmienil. jesli pisal mi ze cos sobie zrobi, albo ze niema po co zyc, mimo ze sie przejmowalam , staralam sie tego nie okazywac. po dwoch takich razach zrozumialam ze tylko tak gada. jak ja przestalam na to reagowac, on tak juz nie pisal. rozumiem ze sie martwilas, bo to 1 raz, ale uprzedzam ze moze zdarzyc sie kolejny.
z piciem i wychodzeniem, dopoki nie pil za duzo i nie wychodzil za czesto bylo ok. potem jego wyjscie zaczely nabierac na sile i byc coraz czeste. powiedzialam dosc. poprostu mowilam mu ze mi sie to ie podoba itd albo sama wychodzilam. teraz jestem w ciazy. raz na jakis czas zgadzam sie na wyjscie jego z kolegami. ale bez przesady. pyta mnie czy moze wyjsc, albo informuje ze idzie. wie ze jesli bd wychodzil za czesto, wracal pozno, pil, to bede na niego zla. mowie mu szczerze co mysle ze mamy dziecko, ze dla niego najwazniejsze tylko imprezy picie, ichyba jakos to do niego dotarlo. bo juz od paru miesiecy jest calkiem inaczej.
musisz cos zrobic bo tak sie nie da zyc. tymbardziej ze jestes w ciazy i bedziecie miec dzidzi
on musi zrozumiec ze jesli sie nie zmieni to cie straci
3maj sie
9 822 2013-07-13 13:40:26
Farmazonik, ja przeważnie usypiam małą na kolanach w rożku, a wieczorem kładę się obok niej i sama zasypia. W dzień śpi w łóżeczku, a w nocy jak męża nie ma to ze mną.
9 823 2013-07-13 13:53:20
Hej, hej, prosze sie nie stresowac moim postem!
Bolalo jak skurw...yn ale w sumie kazda z nas wie ze tak wlasnie bolec bedzie
Nie da sie tego z niczym porownac. Ale i to samo powiem co kazda inna matka - wytrzymac sie da. I jedna potrzebuje pokrzyczec a inna nie
Poza tym pewno wiekszosc z was bedzie miala opcje znieczulenia albo gazu rozweselajacego - ja nie mialam nic, o zgrozo, nawet paracetamolu ![]()
Poza tym faktycznie - samo parcie to juz jest luzik, najgorszy jest ten moment od 8cm do pelnego rozwarcia - ale to na szczescie nie trwa dlugo
Na pocieszenie dodam tez ze ja juz teraz wiem ze chcialabym drugie bobo
hahah
)))
A, dodam jeszcze ze ja mialam przebity pecherz jakos jak bylo juz te 8cm ale od tego oslably skurcze i tez mialam kroplowke z oxy podana. Ja tam wylam a polozna do mnie ze skurcze sa za slabe i oksytocyna wjezdza na tapete... A w mojej glowie tylko "to sa SLABE skurcze????!!!!"
Ale za to moment przebicia pecherza to byla jedna z najprzyjemniejszych chwil porodu. Takie ciepelko poczulam hahaha
Teraz ty, Agatka
czadu! czadu!
Jakby co zaraz wrzuce fotke Teo na fb ![]()
9 824 2013-07-13 14:07:16
Penny ja wyzebralam od poloznych Analgezje. Niby przeciwbolowe i oglupiajace troche, ale ja bylam chyba odporna na to, bo nie podzialalo ani troche. Czekamy na zdjecie Maluszka :-)
9 825 2013-07-13 14:29:04
Śliczny Teo
moc buziaczków od net cioteczki
heh :*
9 826 2013-07-13 14:29:51 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2013-07-13 14:30:52)
Pennylane serdeczne gratulacje!
d25 i alewin - ja jeszcze jestem sierpniowa, byle do 5-ego ![]()
Od dziś 36 tydzień ciąży ![]()
9 827 2013-07-13 15:13:42
Penny gratulacje! Tak jak mówiłaś Teo we wszystkim był dokładny także musiał się dokładnie w terminie urodzić ![]()
9 828 2013-07-13 15:20:57
Penny kochana jak możesz wrzuć fotkę Teo tutaj bo ja nie mam Fb ![]()
9 829 2013-07-13 15:27:23
Penny, teraz to mnie do reszty zestresowałaś
no ale tak jak piszesz, każda z nas musi przez to przejść i wytrzymać także może nie będzie tak źle
A Teo to cudeńko! ![]()
9 830 2013-07-13 15:38:31
Selene pocieszające jest to że każda z tego forum która urodziła jakoś to przeżyła także myśle że bedzie ok jakoś damy rade ![]()
9 831 2013-07-13 15:45:32 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-07-13 15:47:28)
Ja tez sie darlam ale nie z bólu tylko raczej z paniki
Porod mi tak szybko postepowal ze nieogarnialam... i zaczelam panikowac bo nastawiona bylam na wielogodzinne cierpienie i balam sie ze takie skurcze silne bede miala do rana ale nie wszystko biegusiem
Niema czego sie bac :)Parte nie bola a nawet przy parciu ja czulam ulge
Polozna mowila ze jesli masz potrzeba krzyczenia to drzec sie a co
Wystarczy pamietac o oddychaniu
Penny,Kobra mam nadzieje ze pochwalicie sie maluszkamiDziewczyny a powiedzcie mi jak u Was wyglada usypianie Bobasków?? I spia z Wami czy w łózeczkach??
Bartoszek rzadko kiedy zasypia przy piersi-bujam go na podusi na kolankach i spi z nami...chcialabym go nauczyc zasypiania w lozeczku ale niemam pojecia jak to zrobic... Niechce za pol roku siedziec i bujac malucha-Hanie bujalam do 2 roku zycia ;/ A calej nocy nie przesypiala do 4 lat... Niezbyt milo to wspominam ;p
Ja sie nie piernicze, dostaje maly butle, nastepnie go utulam, beknie mu sie i odkladam go do lozeczka. Zazwyczaj zasypia po 10-15 minutach, czasem od razu, a czasem wcale i zaczyna marudzic. Jesli placze, to biore go do lozka i czyms zajmuje, az zasnie. Wtedy go odkladam do lozeczka - chyba, ze sama usne w miedzyczasie, to wtedy maly spi z nami.
Co do porodu, mnie nikt nawet nie proponowal znieczulenia.
9 832 2013-07-13 15:47:06
agata, pewnie, że damy radę
nie my pierwsze i nie ostatnie tylko przeraża mnie własnie kwestia tego bólu ![]()
9 833 2013-07-13 15:59:03
zielony domku :* kurcze rzeczywiście jesteś sierpniowa i to początkowa sierpniowa ![]()
a ja mam coś zły humor teraz popołudniu
aaaarrrr ....
i z tego wszystkiego zaraz dostane świra ze złości na mojego ojca ! już kończę sprzątać zrobię gofry sobie .. zjem potem kąpiel i z pokoju do jutra nie wyjdę ! nie mam po prostu ochoty na nikogo patrzeć ! jezu ! ale jestem zła !! rozszarpie zaraz kogoś !
9 834 2013-07-13 16:10:06
Dorotko, a co się stało, że masz taki humor? i ja też poproszę gofra ![]()
Bylam dziś w galerii na wyprzedażach i kupiłam małemu parę ciuszków ![]()
9 835 2013-07-13 16:10:55
D25 a ta zlość to przez hormony czy cos się stało?
9 836 2013-07-13 16:46:42 Ostatnio edytowany przez d25 (2013-07-13 16:48:21)
kochane nic sie nie stało ... chyba hormony
kurde normalnie masakra jaka jestem zła .... uuuf !!
zapraszam zapraszam na gofra
tylko będą jednak tak ok19
bo teraz jem obiadek ![]()
zrobiłam do ziemniaków i rybki surówke z marchewki i jabłka ... jadłam bym tonami taką surówkę
mniaaaam
9 837 2013-07-13 17:33:50
Penny, serdecznie gratuluję! super, że miałaś szybki poród i tak dzielnie go zniosłaś:) Twoja kondycja, jak widzę też ok i możecie w pełni cieszyć się z synka - przystojniak z niego:)
Dziewczyny, dziękuję wam za wsparcie wczoraj. Gdy spojrzy się z dystansem, to naprawdę problem jest banalny i aż mi głupio. Nic na razie w tej kwestii u nas się nie zmienia, nie mam na to siły, ale z wami już czuję się lepiej.
9 838 2013-07-13 17:47:09
d25 ja chętnie się wbijam na gofry
jeśli chodzi o poród to ja nie krzyczałam, za to kobietka obok nadrabiała za nas dwie. A teraz zobaczymy jak będzie bo niby drugi jest szybszy ale boleśniejszy. Zresztą co poród to inny.
Nie wiem co się ze mną dzieje ale ostatnio za dużo śpię, ledwo oczy otworzę i za chwilę zaś zasypiam. Może chce się wyspać na zapas :-)
Ewelina a co u Ciebie???? Wszystko w porządku???????
9 839 2013-07-13 18:07:12
Penny gratki
poród ekspres tylko pozazdrościć. ja całą noc nie spałam bolał mnie brzuch teraz też mnie boli, mała ma czkawki ciągle, nawet nie kopie dzisiaj, ze 4 razy się rozciągła i tyle.
Dorota a ja to co, ja mam termin 2 dni po tobie i żebyście sie nie zdziwiły że was wyprzedzę hehe
biegunka mi ustała ale nadal mieli mi się w brzuchu ;(
mąż zabiera mnie zaraz do kina
ostatnie podrygi wolności
wstąpimy też do ekipy co biwakują nad jeziorem na chwilę pogadać. miłego wieczora wszystkim życzę
9 840 2013-07-13 18:57:11
Joasiu i Ty tak narzekałaś na męża... Miłego wieczoru. Ja mam ochotę ponarzekać na swojego, bo ciągle go nie ma kiedy najbardziej jest potrzebny.
9 841 2013-07-13 19:01:25
Hej, lasencje ![]()
Wlasnie wrocilam z mezem z Pogorii w Dabrowie Gorniczej, pojechalismy sobie do KFC, swoja droga nowosc, Quritto - super pycha!
Polazilismy sobie troche za raczke, kupilam sobie etui do nowego telefonu (swoja droga 45 zeta za kawal silikonu to grube przegiecie, no ale czego sie nie robi, ze fona ochronic), obejrzelismy troche wystaw sklepowych i wrocilismy do domku.
Pogoda niestety ohydna, ale sprzyjajaca, bo maly przespal caaaaly dzien.
Troszke sobie teraz drinkujemy (Finlandia plus Cola) i wpierniczamy pistacje. A co, mozna sobie dogadzac od czasu do czasu.
Dziewczyny, nie bojcie sie porodu. Ja bylam pod kroplowka i nie moglam sie ruszac, kazali mi lezec na plecach i czekac - ale gdybym mogla chodzic, czy skakac na pilce, jestem pewna, ze skurcze bylyby bardziej znosne. Bola, wiadomo, ale sa naprawde znosne.
Ja nie krzyknelam ani razu, ale za to raz powiedzialam, ze "nie chce tego dziecka". Natomiast jak go zobaczylam... tego sie nie da opisac. Niesamowite przezycie.
Jednak inne babki sie darly, mialam okazje slyszec, bo tydzien lezalam na oddziale. Jedna rodzila po pierwszej w nocy i tak krzyczala, ze wszystkich pobudzila. Urodzila blizniaki naturalnie ;-)
9 842 2013-07-13 19:02:58
Moj mezus tez jest taki heros ze porod bardziej jego zmeczyl niz mnie i boedak musial isc do domu odespac
Dobrze ze rodzice moi wpadli bo by tyle bym sama pierwszy dzien po porodzie byla
Mezczyzni - sa tacy pomocni
Co do fotek to jest Teo na instagramie moim - fragola, wpisz sobie w wyszukiwarke http://instagram.com/mariabros i dwa zdjecia najnowsze to wlasnie moj bombel
)
9 843 2013-07-13 19:18:19
Peny koffany ten Twój maluszek
9 844 2013-07-13 19:32:15
ja sie zaczne bac porodu jak bedzie do Niego coraz blizej, narazie staram sie o tym nie myslec.
zastanawiam sie nad tym gazem rozweselajacym, zadna z moich znajomych nie miala, a ciekawa jestem jak to jest, tzn. wolalabym uslyszec relacje kogos kto z tego korzystal.
9 845 2013-07-13 19:36:13
Gratuluję Kobrze i Penny dzieciaczków!!!
9 846 2013-07-13 20:11:51
Peny gratulacje :*
9 847 2013-07-13 20:29:37
Cyniczna, ale Ci fajnie... ja bym chciala tez czasem gdzies wyjsc, ale nie ma na to szans. Ostatnio bylam tylko na malych zakupach a za tydzien do gin. na kontrole. I tyle moich rozrywek...
9 848 2013-07-13 20:47:49
Cyniczna, ale Ci fajnie... ja bym chciala tez czasem gdzies wyjsc, ale nie ma na to szans. Ostatnio bylam tylko na malych zakupach a za tydzien do gin. na kontrole. I tyle moich rozrywek...
A ja mysle, ze nie wolno tracic nadziei - na wszystko przyjdzie czas.
Moze wyjdz z synkiem do kawiarni?
9 849 2013-07-13 21:08:28
Cyniczna ja mam coreczke... tylko po co pojde sama z mala do tej kawiarni? W dodatku mieszkam na wsi :-(
9 850 2013-07-13 21:11:32
Joasiu no taaak
przepraszam cię najmocniej
ale teraz Agatka
hmm .. tylko coś nie klika z nami Agatko ? jesteś w dwupaku jeszcze ?
dziewczyny ja jestem padnięta .... kręgosłup mnie boli i idę leżeć .... będę zaglądać z telefonu do was ![]()
ps. pennylane ... no ba że każda z nas da rade
mus to mus
ale strach jest ![]()
9 851 2013-07-13 21:27:55
Penny śliczny ten Twój maluch aż dziwne że jeszcze wczoraj o tej porze znajdował się w brzuchu a dzisiaj takie fajne dzieciątko niby to normalne a tak ciężko mi to jakoś pojąć ![]()
Mnie dopadły jakieś nagłe wymioty zjadłam morele i wydarło ze mnie chyba wszystko co miałam w żołądku taka chwilowa niewydolność, i za chwile zrobiłam się głodna i musiałam jeść i jakoś normalnie funkconuje chyba coś w tej moreli było co mi zaszkodziło ;/
Edyta no tak jest niestety na tych wioskach że z dzieckiem nigdzie nie wyjdziesz chyba że pod sklep porozmawiać z panią sklepową i posłuchać bełkotania pijaczków innej opcji nie ma, na rozrywkę trzeba wyruszyć do miasta ![]()
9 852 2013-07-13 21:46:25
ja jestem ze wsi .. i mam gdzie chodzic .. mniejszy ruch jest i tyle do spacerowania ze ho ho ...
ja chyba za duzo zjadlam gofrow
normalnie mnie muli ... ciezko na zoladku ...
leze i ogladam kabaret ![]()
9 853 2013-07-13 22:00:12
D25 ale narobiłaś smaka na gofry
ja też mam przestrzeń do spacerowania, ale kawiarni nie ma
9 854 2013-07-13 22:02:09
Skurcze i poród muszą być znosne bo inaczej byśmy poumierały :-P ja jestem ciekawa di czego ten ból można porównać no ale dowiem się za 4 miesiące :-P
Edytko niestety ja też będę zdana głównie na siebie, bo mojego ciągle nie będzie. Na szczęście ja man gdzie chodzic więc chociaż taki plus tego wszystkiego.
Agata mnie tak ostatnio wzięlo na wymioty po serku straciatella :-P
9 855 2013-07-13 22:03:59
Cyniczna ja mam coreczke... tylko po co pojde sama z mala do tej kawiarni? W dodatku mieszkam na wsi :-(
Przepraszam, pomylilam z Azizja.
Kochana, musisz gdzies wyjsc. Od siedzenia w domu zwariujesz. Chociaz na godzinke na zewnatrz. Od razu Ci sie morale poprawia.
Ja tez mieszkam na wsi. Zadupie jak cholera.
Moj inteligentny maz dorwal sie do forum jak sie kapalam ;-) Ciekawa jestem, gdzie jeszcze sie udzielal poza watkiem "Poznajmy sie" xD
9 856 2013-07-13 22:06:14
Selene początkowe skurcze można porównać do bólu miesiączkowego, potem to już nie wiem. Na pocieszenie powiem, że to skurcze. Pomiędzy nimi nie boli wcale. A gdy dzidziuś się urodzi ból zupełnie mija...
9 857 2013-07-13 22:14:08
Cyniczna, chodzimy na spacerki
ale męża nie ma do września i muszę radzic sobie sama... Z małą mama czasem zostanie jak mam coś do załatwienia.
9 858 2013-07-13 22:20:18
Selene początkowe skurcze można porównać do bólu miesiączkowego, potem to już nie wiem. Na pocieszenie powiem, że to skurcze. Pomiędzy nimi nie boli wcale. A gdy dzidziuś się urodzi ból zupełnie mija...
To chyba zalezy od kobiety, bo mnie bolalo caly czas, nawet miedzy skurczami.
Ja poczatkowe skurcze porownalam najpierw do mocnego bolu miesiaczkowego, a potem, gdy sie nasilily, do bolu nerek promieniujacego na krzyz. Bardzo mnie bolalo, zwlaszcza, ze nie moglam ani wstac, ani usiasc, ani nawet przewrocic sie na bok. Na szczescie te 7 godzin szybko mi zlecialo i zaczely sie skurcze parte. Troszke bolalo, gdy parlam, ale juz nie tak mocno jak na poczatku. Miedzy parciami nie bolalo.
Ja mialam problem z parciem i lekarz musial mi pomoc, kladl mi sie na brzuch, zeby Adas mogl wyjsc - to mnie bardzo bolalo, jakby mialo mnie rozsadzic. Potem dosc bolesny byl nacisk glowki, gdy napierala na krocze. Nastepnie poczulam lekkie szczypniecie (naciecie krocza), parlam, parlam, parlam... I nagle cos ze mnie wylecialo jak korek - smieszne uczucie. Okazalo sie, ze to moj synek, ktorego polozono mi na brzuchu. Natychmiast przestalam odczuwac cokolwiek i sie poryczalam. Zlapalam malego za stopke. Polozna nakleila mu na raczke bransoletke z moim numerem pesel i kazala sprawdzic, czy jest poprawny. Potem go zabraly i przywiozly 10 minut pozniej. Lezal sobie obok mnie i spal, a mnie w tym czasie szyli. Troszenke bolalo szycie, ale naprawde niewiele. Bardziej klulo i szczypalo, niz bolalo. Potem polozna kazala mi sie podniesc, a ciezko bylo, oj ciezko! Az mnie telepalo. Przebrala mnie i kazala isc sie wysikac. To bylo wyzwanie, ale o dziwo nic nie pieklo. Potem poszlam prosto do lozka, malego zabraly polozne na pare godzin, zebym mogla usnac. Spalam 12 godzin. Nie karmilam piersia, bo niestety, mialam nadcisnienie. Malucha dostalam na dluzej dopiero nastepnego dnia rano, bo bylam bardzo slaba, nie bylam w stanie isc sie wykapac, musiala to zrobic polozna. Ale nastepnego dnia bylo juz o wiele lepiej.
9 859 2013-07-13 22:23:17
Asiu dopiero przeczytalam Twojego posta.
Dziękuję ze pytasz, dziś boli mnie trochę brzuch w samym dole,trochę nad spojeniem łonowym.w głowie mam juz czarny scenariusz.najgorsze jest to ze tata mój jest dziś na noc w pracy bo w weekendy strózuje a mamą pojechała dziś rano do swojej mamy i wraca jutro po południu.więc musze wytrzymać do jutra rana az tata wróci z pracy zeby pójść na IP bo malego nie zostawię.wzięlam no-spe i mg przed chwila i leże.z własnej głupoty mnie boli bo poszlam z małym do znajomej zeby mu obcięla włosy bo miał juz takie długie ze strasznie mu się pocila głowa bo i gęste strasznie.i musiałam go na kolana wziąźc i na chama trzymać bo maszynka mu obcinała a mały się bał.mam nadzieję ze to po prostu z wysiłku bo bol nie jest az tak bardzo mocny.ale wiem ze noc mam juz z głowy.;-(Kobra, Peny jeszcze raz Wam serdecznie gratuluje
9 860 2013-07-13 22:34:22
Cyniczna, ja też musiałam cały czas leżeć. Męża nie chciałam na porodówce. Ale był mój gin. na szczęście. Też uciskał mi na brzuch. Bolało... Ale gdy położyli mi małą na brzuchu to była najcudowniejsza chwila w moim życiu. Nie bójcie się Kochane. Dacie radę.
9 861 2013-07-13 22:36:05
Asiu dopiero przeczytalam Twojego posta.
Dziękuję ze pytasz, dziś boli mnie trochę brzuch w samym dole,trochę nad spojeniem łonowym.w głowie mam juz czarny scenariusz.najgorsze jest to ze tata mój jest dziś na noc w pracy bo w weekendy strózuje a mamą pojechała dziś rano do swojej mamy i wraca jutro po południu.więc musze wytrzymać do jutra rana az tata wróci z pracy zeby pójść na IP bo malego nie zostawię.wzięlam no-spe i mg przed chwila i leże.z własnej głupoty mnie boli bo poszlam z małym do znajomej zeby mu obcięla włosy bo miał juz takie długie ze strasznie mu się pocila głowa bo i gęste strasznie.i musiałam go na kolana wziąźc i na chama trzymać bo maszynka mu obcinała a mały się bał.mam nadzieję ze to po prostu z wysiłku bo bol nie jest az tak bardzo mocny.ale wiem ze noc mam juz z głowy.;-(Kobra, Peny jeszcze raz Wam serdecznie gratuluje
9 862 2013-07-13 22:36:05
Ewelinko odpoczywaj. Będzie dobrze wszystko.
9 863 2013-07-14 00:18:46
Ewelina na pewno bedzie dobrze bo nie ma innego wyjscia
9 864 2013-07-14 05:43:24 Ostatnio edytowany przez d25 (2013-07-14 05:57:13)
czesc kobietki ![]()
taka wczesna godzina i ja juz nie spie
kurde nie wstawalam w niedziele nigdy tak wczesnie
... pogoda u mnie fatalna
leje i leje i tak od 3dni i dziś też
moje częste wstawanie w nocy na siku pokazuje mi ze Dawidek przespal pierwsza noc
zawsze jak sie budzilam on sie kokosol a tej nocy ladnie spal
i oby tak bylo po porodzie
brzusio cos mnie pobolewa ( jak na miesiaczke znowu ) to skurcze przepowiadajace tak ??
no i witamy 36tc
aaaaaaaaaa
juz tuz tuz
28dni do porodu ![]()
torba spakowana ale czy mam wszystko ?? ![]()
9 865 2013-07-14 06:40:45
Cześć, dziewczyny ;-)
Adasiowa pobudka o 5:30 ;p ale widzę, ze nie tylko ja nie śpię.
U mnie od rana rozgardiasz, teść jedzie na rowerze do Częstochowy na jakiś tam zjazd członków Radio Maryja (tak, wiem, wstyd, no ale wszyscy wraz z jego zona uważamy, ze jeżeli mu to radość sprawia, to niech jeździ).
9 866 2013-07-14 07:30:08
Dzień doberek
I u nas wczesna pobudka
Cyniczna chyba znalazlam sposob na te kroski na buzce ;D przemylam malemu buziuchne rumiankiem po kapieli i dzisiaj juz ich niema
Po pierwszym porodzie tez mialam masakre-mdlalam,musialam miec cewnik bo niemoglam sie wysikac. A teraz z porodowki na sale smigalam sama okrakiem ;D Matko coraz lepiej wspominam ten porod,a jeszcze niedawno wypieralam sie ze nigdy wiecej
I swoja droga tym razem niemialam znieczulenia-jedynie miejscowe do szycia-moze dlatego czulam sie tak dobrze(nieotumaniona)
U nas wiocha taka ze tylko jedna droga jest(głowna) i wcale a wcale niechce mi sie tu lazic ;P Jest jeszcze droga do lasu ale komarów chmara ;/
9 867 2013-07-14 07:51:24
Dzień doberek
I u nas wczesna pobudka
![]()
Cyniczna chyba znalazlam sposob na te kroski na buzce ;D przemylam malemu buziuchne rumiankiem po kapieli i dzisiaj juz ich niema
![]()
Po pierwszym porodzie tez mialam masakre-mdlalam,musialam miec cewnik bo niemoglam sie wysikac. A teraz z porodowki na sale smigalam sama okrakiem ;D Matko coraz lepiej wspominam ten porod,a jeszcze niedawno wypieralam sie ze nigdy wiecej
![]()
I swoja droga tym razem niemialam znieczulenia-jedynie miejscowe do szycia-moze dlatego czulam sie tak dobrze(nieotumaniona)
U nas wiocha taka ze tylko jedna droga jest(głowna) i wcale a wcale niechce mi sie tu lazic ;P Jest jeszcze droga do lasu ale komarów chmara ;/
Kurde, Adasia rumianek podraznia...
Co do lasu i komarow, u nas to samo.
9 868 2013-07-14 08:31:56
Cześć ![]()
Cyniczna wlaśnie widziałam posta Twojego męża ![]()
Kurde a ja od wczoraj mam bóle miesiączkowe. I jak mały rusza główką to tę główkę czuję centralnie nad szyjką i i mam wrażenie, że mały chce mi miednicę rozszerzyć. Wczoraj wieczorem tak miałam i ze 2 skurcze się pojawiły. Ale też Jaś się wiercił strasznie i stąd mogły być te skurcze. Ale w nocy nic się nie działo i teraz też spokój. No zobaczymy, jak to się rozwinie ![]()
Ewelinko i jak się dzisiaj czujesz?
Penny ślicznego masz synka
I jakie fajne minki robi ![]()
9 869 2013-07-14 08:46:50
Dzień dobry bardzo:)
Ja jestem u teściów i choć nie mam ochoty narzekać od rana, to muszę: jechaliśmy tu wczoraj prawie 4h, więc zgłodnieliśmy. Byliśmy umówieni na obiad, wiec po drodze nic nie jedliśmy. Zadzwonilismy z postoju, aby wlasnie na obiad dlugo nie czekac, wyjsc szybko na spacer itd. Przyjezdzamy, a tesciowa posciel ubiera i jakas nieogarnieta. Skutek? Obiad o 16! Wyszlismy na spacer i zaczelo padac:/ Koszmarna noc: dziwne, nie wiem czym wypchane poduszki, bo super wysokie, twarde, sztuczne, czemu zawdzieczam dzis bol całych plecow i migrene
Zimno tu jak cholera, ze jeszcze koc na koldre narzucilismy, a Antek mimo grubego pajaca i kołdry złożonej na pół miał zimne ręce. Nie wiem, czy to z tego powodu, ale budził sie w nocy 3 razy, wiec wiecie jak bardzo sie wyspałam. Obiad: woda, marchewka i łyżka kliku ryzowego to zupa dla mnie, bo karmie, a Antek ma brzydkie kupy (no ale bez przesady!). Drugie danie: ziemniaki (pyszne!), plasterek miesa z szynki wysuszonego na parze przez 25 minut(!) + marchewka i sałata. Jadłam 20min, bo wszystko stawalo w gardle.
Jestem okropna?
Chce do domu:( tylko znow 4h w aucie:/
9 870 2013-07-14 08:58:07
Cześć Wam ![]()
Penny gratuluje synka
szybko się uwinęłaś z tym porodem jak na pierwszy raz ![]()
Cyniczna mój też miał taką buzię jak Twój synek,smarowałam go maścią parafinową lub olejem kokosowym,pomogło
9 871 2013-07-14 10:16:19
Azizja ale tym ze miał chłodne rączki to się nie przejmuj mój synek zawsze miał.pamiętam jak tesciowa zawsze go przykrywała a ja odkrywałam.to nie znaczy ze marźnie.
Ja na razie ok, wszystko przeszło.oby nie wrocilo
9 872 2013-07-14 10:19:35
Ewelina, ciesze sie, ze czujesz sie lepiej. Rozumiem, ze moze miec chłodne rączki na dworze, ale w domu ma cały czas ciepłe, a tutaj zimne ![]()
Farmazonik, super, że rumianek pomógł.
9 873 2013-07-14 12:12:15
Edyta ja rozumiem że mieszkasz na wiosce, sama jestem tu uziemiona dzięki mężowi chociasz raz na jakiś czas gdzieś pojade
jutro jadę do lekarza mam wizytę, jakoś się boję co tam słychać w mojej szyjce i czy będzie zły że się wypisałam z tego szpitala.
my jeszcze w łóżku ;)mąż śpi a ja zaraz chyba się wykąpię i zabiorę za obiad.
Dorotko moja też przesypia całe noce w brzuszku, czasem tylko się przekręci i dalej śpi tak do 10 potem chce jeść
spotkało mnie dzisiaj coś dziwnego po raz pierwszy od paru miesięcy wstałam tylko raz w nocy na siku aż mnie to dziwi obudziłam się o 5 i nawet tak średnio mi się chciało
dziekuje dziewczyną za wpisy o porodzie trochę mnie uspokoiły że idzie to przeżyć i że nie jest tak źle. ja się boję że będzie to długo trwało i że malutkiej coś się stanie.
9 874 2013-07-14 13:15:49
Azizja widac ze nie palasz sympatia do tesciow
Tez pewnie bylabym wsciekla-jesli Cie to pocieszy
szczególnie przy obiedzie...masakra,jakby mi tak kazano jesc to zrezygnowalabym z karmienia od razu
Odpocznij,przespij sie chwile moze chumorek sie poprawi ![]()
A co do nocy to az tak zimno tam maja?? Gdzie tescie mieszkaja?
Moje dziecko spi w łóżeczku
Hura
Po kapieli nakarmilam smyczka i polozylam do lozeczka i spal od 20 do 23...co prawda z niecierpliwoscia czekalam az sie obudzi i zabiore go do siebie
Mi chyba bedzie ciezej niz Bartusiowi przywyczaic sie do osobnego spania
I mam nawal pokarmu
leci jak z kranu...maly sie dlawi a i tak nie sciaga z obydwoch piersi...niewiem czy mam teraz odciagnac czy czekac ;/
9 875 2013-07-14 13:55:10
HEJ
czytam was uważnie cały czas. U mnie nic ciekawego się nie dzieję więc nie mam za bardzo co pisać.
9 876 2013-07-14 14:25:07
Azizja widac ze nie palasz sympatia do tesciow
Tez pewnie bylabym wsciekla-jesli Cie to pocieszy
szczególnie przy obiedzie...masakra,jakby mi tak kazano jesc to zrezygnowalabym z karmienia od razu
Odpocznij,przespij sie chwile moze chumorek sie poprawi
A co do nocy to az tak zimno tam maja?? Gdzie tescie mieszkaja?Moje dziecko spi w łóżeczku
Hura
Po kapieli nakarmilam smyczka i polozylam do lozeczka i spal od 20 do 23...co prawda z niecierpliwoscia czekalam az sie obudzi i zabiore go do siebie
Mi chyba bedzie ciezej niz Bartusiowi przywyczaic sie do osobnego spania
![]()
I mam nawal pokarmuleci jak z kranu...maly sie dlawi a i tak nie sciaga z obydwoch piersi...niewiem czy mam teraz odciagnac czy czekac ;/
Ja do 3 miesiąca czekałam aż tylko będzie płakał by mógł spać z mną, jakoś tak nie mogłam patrzeć jak śpi sam. Teraz jak się wierci, obraca o całym łóżku to wole jak śpi w łóżeczku mam pewność że nigdzie nie spadnie a w łóżku różnie, nie można go zostawić samego na 5 minut a ja mam w nocy twardy sen więc wole nie ryzykować. hehe
Ewelinko i jak tam się czujesz? wszystko w porządku kochana?
Penny - śliczny ten twój Teo ![]()
Kobra- jak tam? Jak Ola?
Dziewczyny karmicie piersią ?
9 877 2013-07-14 14:41:33 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-07-14 14:42:04)
Dziewczyny jestem załamana i zdziwiona hehe dzisiaj robiłam porządki wyrzucałam za małe i krótkie rzeczy Olika i wyszło mi trzy duże wory a w szafce kilka ciuszków.. ze wszystkiego wyrósł.. chyba szykują się nam mega duże zakupy jedyne czego mam pełno to skarpetki, rajtuzki i śliniaki.. hehe do tego doszło jeszcze pół worka pampersów "2" których nie zużyłam, kilkanaście butelek z Aventa.. (nie sprawdziły się ;/ ) i tak zrobiło się nam pełno miejsca w komodzie..
9 878 2013-07-14 15:11:26
Azizja - widzę, że jedziemy na tym samym wózku.
Też Ci coś opowiem.
Wczoraj wracając z wczasów, zatrzymaliśmy się u teściów - zabieraliśmy psa, znowu zakupiliśmy wszystko na obiad, po czym zrobiłam posiłek i mąż pomył naczynia.
Dla teściowej kupiliśmy bombonierkę, dla teścia piwo za przypilnowanie psa, który w ogóle nie jadł - z tęsknoty, zresztą karma rzecz jasna była od nas dana.
I biegał luzem po podwórku, spał w werandzie.
Wiem, że teść ma w garażu stare ziemniaki, zeszły rok, cały worek - poprosiłam o kilka, chce dzieciom zrobić frytki.
Wiecie, że odmówił?
Stare, przerośnięte, wnet miękkie (idealne jednak do frytek z patelni).
No ![]()
Chora teściowa go opitoliła, po czym dał nam cały worek - to ma czy nie ma?
Eh.
Najważniejsze, że już w domu, co prawda panuje tu mega syf - ale jestem u siebie. Po prostu.
Pozdrawiam Was niedzielnie :*
Kupiłam dziś pierwsze body, jejku, takie malutkie te ciuszki ![]()
fragola_369 a nie chcesz ich sprzedać?
9 879 2013-07-14 15:59:24
Zielony Domek - ja chciałam wszystko posprzedawać butelki, wózki (tak tak mam ich na dzień dzisiejszy 4) i ciuszki, potem łóżeczko itp bo po co ma to stać i się kurzyć ale mój |M| nie chce bym sprzedawała bo on chce jeszcze jedno dziecko (kiedyś tam) ale jak teraz przyjedzie to będę jeszcze z nim gadać po co nam tyle itp.. a dlaczego pytasz kochana?
Współczuję, potym co piszecie ciesze się że nie mam teściów ! ![]()
9 880 2013-07-14 16:12:12 Ostatnio edytowany przez Edyta88 (2013-07-14 16:13:22)
Fragola, ja mam tak samo! Trzy wory ciuchów małych 56 i 62... Chyba zapakuję do pudła i schowam na stryszku... Chciałabym kiedyś jeszcze jednego bobaska, za kilka lat. A butelki Avent to żadna rewelacja. Jakich teraz używasz?
Moi teściowie też maskara! Teść w ogóle nie widział małej, a teściowa tylko na chrzcie. I w ogóle cała ta rodzina męża jakaś dziwna. Nie przepadam za nimi...