Jeśli okaże się na że nie jestem to super i na początek sama kupie gumki mężowi jak on sie wstydzi a potem pójdę do gina po plastry anty. Nie będe przezywać co jakiś czas gehenny z powodu braku okresu.
Podobne tematy
Przychodze z innego działu-od staraczek ![]()
Jestem obecnie w 9.5 tyg ![]()
będę was odwiedzać ![]()
no wreszcie witamy Madziu:)
pisz co u ciebie ktory tydzien itp:)
Gosiu,
a po co czekać z tym lekarzem nie lepiej isc i od razu wiedziec przeciez jak jestes w ciazy to juz widać na usg i albo ciaze potwierdzi albo wykluczy bedziesz wiedziala na czym stoisz... a tak to tylko sie strasujesz... bez sensu..
mi lekarz powiedzial ze trzeba po spoznianiu sie okresu i podejrzewaniu ciazy isc na wizyte bo moze to byc jakas ciaza ktora nie rozwija sie w macicy tylko w jajnikach i wtedy im dluzej czekasz tym gorzej dla organizmu i dla twojego zdrowia...
lepiej idz wczesniej.. taka moja rada
Małgosia gratuluje
Dasz rade
Mm ma racje idź do lekarza i sie upewnij... Teraz jak sie dowiedzialam o ciazy tez spanikowalam,sytuacja zupelnie nieodpowiednia.... Oj bardzo... Ale cóż...postawila mnie na nogi ta akcja z pozamaciczna
I niech juz sobie bedzie ten dzidzius ![]()
Do dentysty jednak nie poszlam...wstyd sie przyznac spanikowalam ![]()
Wiem macie racje,ale i tak dopiero na drugi tydzien uda mi się isc bo przyjmuje wtorek,czwartek a do innego to nawet nie wiem gdzie isc który jest dobry no i zaufanie tez sie liczy.Nie wiem czy se cos wkrecam czy to od ciazy ale jestem strasznie senna,niedobrze tez mi nieraz jest ale to moze byc ze umysł płata figle:)
Farmazonik chcesz truć sie tabletkami?:) I ja musze isc bo znowu atakuje mnie ból okostnej nie do wytrzymania,
Madziu witaj:)
Farmazonik dzieki:)
Czesc dziewczyny, mam do Was pytanie. Czy ciężka praca fizyczna może być przyczyna poronienia w pierwszych tygodniach?
Małgosiu no może byc ta że sobie wkręcasz objawy,a może jestes naprawdę w ciaży ![]()
Kobra oczywiście że cieżka praca fizyczna może być powodem poronienia
hej
właśnie zjadłam połowę kebaba:))) ponad miesiąc nie jadlam fast fooda i taka ochota mnie naszła:)))
i wróciliśmy z zakupów i kupiłam sobie pierwszą rzecz ciążową z ubrania: legginsy ciażowe... jupi:)
bardzo wygodne i co najważniejsze nie uciskające i rosnące wraz z brzuszkiem:)
919 2012-11-15 22:22:08 Ostatnio edytowany przez lena812 (2012-11-15 22:22:23)
mm weź przestań zaraz ochoty mi narobisz na tego kebaba
ja nosiłam spodnie takie z tym pasem,bardzo wygodne ![]()
No właśnie Lena moge se coś wkręcać dlatego cieszyć się będę jak lekarz to potwierdzi:)
Kobra cięzka praca bardzo często doprowadza do poronienia zwłaszcza w pierwszych tygodniach ale uważać trzeba przez całą ciąże więc jesli jestes w ciąży to se odpuść:)
MM tez miałam take legnisy i spodnie z pasem ale miałąm taki brzuch że pasa nie starczało hehe
Tzn mi nie chodzi o jakieś dźwiganie, bo to oczywiście odpuściłam. Bardziej chodzi mi o prace na pełny etat, gdzie jest dużo ruchu, wręcz biegania (praca na kuchni), gdzie jest często duszno. Często jestem bardzo zmęczona. Myślę, żeby ewentualnie zmniejszyć ilość godzin bo nie wyobrażam sobie siedzenia w domu, zwariowałabym chyba.
Kobra różnie to bywa jedna wytrzyma druga nie,nie dzwigasz a to dobrze,
jednak takie bieganie też dobre nie jest,a co na to lekarz?
Przemęczenie też nie jest wskazane najlepiej dla ciebie na pól etatu pracować żebys nie spędzała 8 h biegając.
924 2012-11-16 09:34:01 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2012-11-16 09:44:06)
Właśnie o to chodzi, ze nie mogę spytać lekarza
. Jestem w Norwegii i tutaj zapisują dopiero po 3 miesiącach ciąży! i tak wybłagałam, żeby zapisali mnie wcześniej i ide dopiero 11 grudnia
. Moj facet twierdzi, ze taki ruch nie zaszkodzi, abym tylko nie dźwigała. Nie chce panikować, ale nie chce tez ryzykować, a decyzje muszę podjąć szybko... Szefowej powiem w poniedziałek, wiec może łaskawie da mi kogoś do pomocy, to by wiele rozwiązało. Jednak taka z niej sknera, ze wątpię.
A, jeszcze moj facet wczoraj mi tłumaczył, ze mój organizm jest przyzwyczajony do wysiłku wiec nic się nie stanie. Twierdzi, ze panikuje. Jednak po pierwszym szoku, teraz nie wyobrażam sobie, żeby miało nie byc tego dzidziusia
. Wiec nie wiem co robic.
Kobra ja na twoim miejscu zmniejszylabym ilość godzin, albo wlasnie niech ci dadzą kogoś do pomocy...
nie bez powodu wszyscy mówią że w ciąży trzeba dużo odpoczywać i się nieprzemęczać... tym bardziej że pierwsze 3 miesiace są bardzo ważne, bo wszystkie narządy się wykształcają, potem się już tylko doskonalą... poczytaj o tym na necie i pokaż chłopakowi...może zrozumie...
teraz zdrowie dziecka najważniejsze...
Masz racje, w poniedziałek powiem, ze potrzebuje kogoś do pomocy, a jak nie to idę na zwolnienie. Nie będę ryzykować. Ja już oczywiście czytałam w internecie, ale skoro mój facet twierdzi, ze panikuje, to wolałam dopytać Was. Wczoraj zostawili mnie sama i zapiep... cały dzień. Nie zawsze jest ciężko, ale jak napisałaś teraz dziecko najważniejsze. Chętnie już dziś bym powiedziała, ale nie będę sie widziała z szefowa, bo jedzie sobie odpoczywać i znowu zostawia mnie sama.... Dzieki za rady, a jak facet mi powie, ze panikuje to go opierdzielę ![]()
Mądrze robisz musisz zwolnić tempo:) A faceta opierdziel mam podobnego faceta on jest przekonany że skoro chodzisz nie stękasz że cię boli to jest wszystko dobrze i odpoczynku ci nie trzeba,wieksząś taka jest ale zdarzają sie wyjątki zazdroszcze takich mężczyzn:)
Kobra tez mysle ze najlepiej będzie,jak razem ze swoim spokojnie usiadziecie i poszperacie w necie o poczatkach ciazy. Faceci wierza wszystkiemu tylko nie nam kobietom
Moj na moje nieszczescie sam mi podsuwa informacje,jak w danym tygodniu wyglada nasze dziecko i jak powinnam dbac o siebie,co jesc czego nie i stwierdzam ze nadmierne zainteresowanie z jego strony tez jest męczące ![]()
Tez macie takiego lenia dzisiaj?? Ja okropnie sie czuje,najchetniej niewychodzilabym z łóżka...skusialm sie nawet na filizanke slabej kawy, choc mnie odrzuca,tak na rozruszenie i z deka lepiej jest... Ale na sama mysl ze trza ugotowac obiad...brrr...nieeechcceee mi sieee
Dobrze ze mała w szkole do 15 mam troche czasu na ogarniecie sie
Miłego dzionka ![]()
no ja też mam lenia,usmażę rybkę na obiad,mały zaraz spać pójdzie więc chwila spokoju i czas na kawkę:) szukam prezentów pod choinkę dla moich dzieci i kompletnie nie wiem co kupić ![]()
Ja dzisiaj barszczyk
o ile dostane buraki... I lepiej zebym dostala bo brak innej koncepcji ;p I czasem mozemy zostac bez obiadu hehe
Moja mala ma chopla na punkcie koników...Filly i ze 3 ich rodzaje,my little pony...masakra dobrze ze ma hobby tylko dlaczego takie drogir
Pod choinke zazyczyla sobie zamek dla filly za 200 zl... Niby nie duzo a jednak
Lenka w jakim wieku sa Twoje szkraby??
931 2012-11-16 12:43:44 Ostatnio edytowany przez małgosia1989 (2012-11-16 12:50:30)
A moja Dominika to najbardziej pewnei by chciała jakiś duzy traktor albo cięzarówkę hehe ale ja chce jej kupic mikrofon taki zabawkowy hello kitty:) a małemu to nie wiem jest jeszcze mały to trudno cos wybrać,zreszta tera w grudniu musimy go ochrzcić i slub wziąsć to prezentów dostanie choć to będzie kameralne przyjęcie:)
Ja dziś zrobie nalesniki z jabłukami albo wafle na kuchni upiekę ,cos mnie też ostatnio od kawy odrzuca a zawsze lubiałam potrafiłam kuek kawy wypić raz dwa a tera stoi i stoi ale musz się napić bo bym była jak zombii:))
Małgosia a kaceprkowi bębenek coby Dominisi przygrywał do piosenek
Slub?? Ale Ci zazdroszcze
Ja mojego namawiam na cywilny to stwierdzil ze obrączki za drogie ;/ dziad jeden
Sknera a chcialam cywilny tylko...przyznaje ze tylko dla zmiany nazwiska no ale moge se narazie pomarzyc
Pisane mi widocznie staropanienstwo ![]()
moje dzieci maja prawie 2 lata i 11 lat,małemu kupiłam juz hulajnogę,teraz myślę o rowerku biegowym tylko nie wiem czy teraz na święta czy w styczniu na urodziny :)co prawda dostaną wiele innych prezentów od innych z rodziny ale to wiecznie problem,rok temu kupiłam kosiarke i garnuszek na klocuszek fishera powiem szczerze że to nie trafione były prezenty
934 2012-11-16 13:05:09 Ostatnio edytowany przez małgosia1989 (2012-11-16 13:30:52)
Hmy ja bym kupiła w styczniu ale jak wolisz:) Mam Dominice obiecany rower na wiosne taki juz prawdziwy z różowymi wstążkami ,tera jej nie kupie bo po co w domu a na wiosne to akurat:)
Farmazonik jak juz namawiasz faceta na slub to od razu koscielny bo potem ksieża robia problemy z chrzcinami tak ja w moim przypadku ale i tez ciesze sie ze bede miec slub koscielny bo dla mnie to lepiej dla mojej sfery wiary.Bębenek dobry pomysł:) A tacie stopery hehe żeby mógł se uszy zapchac jak dzieciaki beda dawać koncert
też myślę że w styczniu,to i tak różnica tylko 3 tygodni
nie wiem może teraz jakiś samochód większy
936 2012-11-16 13:23:39 Ostatnio edytowany przez Desire1987 (2012-11-16 13:24:23)
Kobra bezwzględnie oszczędzaj sie i dbaj o siebie!!! A ja myslałam ze to w Polsce tylko taka okropna słuzba zdrowia... widac sa miejsca gdzie bywa gorzej:)
Ja wiem ze to napewno dlatego tak jest ze czesto do 3 mca są poronienia itp ale bez przesady...
Farmazonik ja wczoraj ugotowałam barszczyk
z dodatkiem czerwonej fasoli bo mój mąz innego nie lubi i wyszedł mi wspaniały:) Pierwszy raz w zyciu taki dobry:) Jeszcze na dzis zostało... a na drugie zrobie makaron ze szpinakiem - a na przekąske i zapchajbrzucha mam jeszcze wczorajszy ryz zapiekany z jabłkami - mój mąz spróbowal i stwierdził ze to nie jego smaki - zatem pół brytfanki moje
dzis zaczynam 20 tydzien:) Jupii to juz półmetek:) Brzuch rosnie w oczach i mała juz dokazuje tak ze chwilami widze jak mi brzuch podskakuje:) Maz mi nie wierzyl jak mu powiedziałam ale wczoraj sam poczuł i zobaczył haha ![]()
MAŁGOSIU I TY JUZ SIE ZACZNIJ OSZCZĘDZAC NA WSZELKI WYPADEK GDYBY TEST pokazał prawdę:)
A zabawki kupujecie w sklepie czy przez neta? Ja czesto na allegro kupuje , a czy te chińskie zabawki sa wszędzie nieraz nawet nie pisza jaki to produkt co o tym myslicie nawet fischera mam grzechotke produkcji chinskiej ale ja dostał od babci i nie wiem jak wy yslicie o tych chinskich produktach?
Desire to masz wyzerke
Ja robie taki najzwyklejszy...rzadko gotuje barszcz i czasami moze sie okazac ze ten wspanialy wywar,moje dzielo będzie przypominało tylko kolorem haha
Tak swoja droga to do barszczu chyba nie daje sie zaklepki??
Lena tym razem chyba juz zakoduje wiek dzieciaczkow,
Wstyd sie przyznac moje dziecko na rowerze jeszcze nieumie jeździć
Ze dwa lata temu zawiodlam jej zaufanie,zapeniajac ze bede ja trzymac na tym rowerku zeby sie nie przewrociła i ... nieutrzymalam
Mala wyrznela sie jak dluga i uraz do roweru zostal ![]()
Farmazonik a ile córka twoja ma lat?przyznam szczerze że mój starszy syn nauczył sie jeździć na rowerze chyba od koniec pierwszej klasy też miał jakis uraz w ogóle do jeżdżenia rowerem,za to ten młodszy gdyby mógł to ciągnikiem pojechałby już ![]()
Małgosiu co teraz nie jest chińskie?
nawet jak kupujesz markowe zabawki ,ubrania za kupę kasy to pisze made in china,w wiekszości przypadków kupuję w sklepie,albo przynajmniej patrze jak wygląda dopiero zamawiam na allegro gdy jest tańsze
w lutym kończy siedem...jak widze jak takie male,trzy letnie karakanki zasuwaja juz na dwóch kółkach to mnie serce az boli
Co do allegro to nacielam sie dwa razy,jestem chyba dosc naiwna bo za pierwszym razem zachęcili mnie do zakupu wiaderka co wypluwa piłeczki,miala byc frajda a bylo srednio. A na nstp rok kupilam malej laptopa edukacyjnego i tez nie trafione...moze dwa razy do niego lukneła. Tzn to nie wina allegro a moich zlych wyborów ale przyznacie same ze na tych zdjeciach wsio takie ladne i kolorowe ze nic tylko kupowac ![]()
tak ,tak kupować:) ech ja też bym tylko kupowała,mój to sie na mnie drze że albo latam po sklepach w dodatku ciągne go 100 km do miasta gdzie wszystkie galerie są,albo siedzę na allegro,fakt pare razy też coś sprzedałam ale pieniądze raz dwa z tego sie rozchodzą ![]()
dużo zabawek jest przereklamowanych,te fishera np.w zasadzie różnią się tylko wyglądem a melodie,nauka to wszystko takie same w każdej
Haha tez tak mam
A "promocja" albo "wyprzedaż" wywieszone w witrynie sklepu dzialaja na mnie jak magnez
Chyba kazda z nas ma to juz zakodowane w genach
No nic dziewczynki uciekam
Barszczyk gotowy,ziemniaczki juz tez sie gotuja,zmyakm zaraz po moje szczescie
Udanego weekendu wam życze
Wyjezdzamy do mamy na weekend wiec odezwe sie dopiero w poniedzialek
)Buziaki dla Waszych dzieciaczków :**
pa Farmazoniku ![]()
Pa pa Farmazonik miłego weekendu:)
Równeż miałąm zamiar kupić Dominice takiego laptopa ale ona szybko sie nudzi a i psuje dużo,więc narazie sie wstrzymałam az będzie większa może właśnie tera jak będzie kończył 4 latka może będzie mądrzejsza i bedzie szanowac zabawki a tak to wyrzucę kase w błoto,a na rowerku umie jezdzić tylko z dodatkowymi kołami:)) mam nadzieje że załapie jazdę na dwóch:)
Zakapu chyba każda z nas to uwielbia hehe:)
945 2012-11-16 17:16:12 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2012-11-16 17:23:12)
Czesc dziewczyny
To byl moj najgorszy dzien w zyciu...W pracy zaczelam krwawic... duzo krwi...
. Szefowa zawiozla mnie do szpitala(tak tez sie dowiedziala, ze jestem w ciazy), dobrze, ze jednak nie bylam sama tam..... W zyciu tak nie ryczlam... Myslalam, ze to koniec... Ale jest mala nadzieja....Jest mozliwosc, ze to byly blizniaki i jedno stracilam. Wciaz krwawie... Mam tydzien zwolnienia, pobrali mi krew, w poniedzialek drugi raz, a we wtorek dowiem sie... To jak wyrok, jakies koszmar... Pisze tutaj, bo kto zrozumie co ja czuje? nikt. Powiedzialam jednej kolezance, to mowi mi, ze bede znowu w ciazy... Co za glupoty!!!!
. Moze to przez to, ze wczoraj tak zapieprzalam... Nigdy sobie tego nie wybacze. Jestem taka slaba jak nigdy, oszaleje przez te dni. Ale jest nadzieja, mala, ale jest...
Szkoda, ze wczesniej tu nie napisalam i nie podjelam decyzji, zeby rzucic to w pizdu, moze teraz nie bylo by takiej sytuacji...
![]()
przykro mi Kobra,mam nadzieję że jednak ciąża się utrzyma,trzymaj się
947 2012-11-16 17:25:19 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2012-11-16 17:28:51)
Dzieki, byla bym najszczesliwsza na swiecie ![]()
Pisalam w innym watku, mielismy male szanse na dziecko, tylko 11 %. Tym bardziej bol jest wiekszy.
Kobra bardzo mi przykro,oby ciąza się utrzymała zycze ci tego z całego serca.
Kobra na pewno się uda zobaczysz jesteś teraz pod dobrą opieką, wypoczywaj i myśl pozytywnie bo to jest teraz Tobie tej małej istotce potrzebne. Wiem że łatwo nie jest ale spróbuj. Nie myśl o tym co było bo czasu nie cofniesz a po co się zadręczać. Teraz musisz zbierać siły dla siebie i maleństwa. Trzymam kciuki - będzie dobrze!
Kobra - nie martw się... ja ci powiem że w 11 tygodniu trafilam do szpitala z mega ale to mega krwawieniem kilka skrzepow wielkich ze mnie wyplynelo i myślalam że to koniec, ale okazalo się że nie wiadomo z czego to krwawienie... 2-3 dni i przeszlo... zostalam jeszcze na obserwacji przez 7 dni w szpitalu bralam luteine na podtrzymanie i się udalo... dziś mam 17 tydzien i jest dobrze... i wierze że będzie już do samego konca...
niestety wiele krwawien w ciąży nie da się ustalic ich przyczyn... u ciebie to wczesna ciaza i nie musi oznaczac ze to byly blizniaki, krwawienie mogl spowodowac krwiak, a w moim przypadku uważają że może na szyjce macicy jakieś zrosty mialam i musiala się oczyścić... najważniejsze że krwawienie nie zagroziło dziecku i u Ciebie też tak jest...
nie obwiniaj siebie bo to nic nie da... nie wiesz co bylo przyczyna krwawienia... ja mimo iz caly czas leżalam to też dostalam krwawienia wiec to nie zawsze musi być wina wysiłku...
a teraz jesteś w szpitalu czy w domu? dostalas jakieś leki? kiedy masz następną wizytę? mialas już usg? ktory to tydzien...
3mam kciuki i wierzę że będzie dobrze i ty też musisz tak myśleć:)))
Cześć dziewczyny!
widzę, że nie tylko ja miałam ochotę za wywar z buraczków;) serwowany jak widzę w każdym domu inaczej.
Farmazonik, ja zabielam barszcz czerwony, bo robię go jako zupę buraczkową, używam do tego łyżeczki mąki z mlekiem, przyprawiam na delikatnie słodko - kwaśno i podaję z drobnym makaronem;)
Kobra, mam nadzieję, że Twoje dziecko będzie zdrowo i spokojnie rosło. 3mam kciuki, aby wszystko było dobrze. Wiem, że musi Ci być teraz bardzo trudno, bo mam już za sobą podobne przejścia. U mnie nie skończyło się to pomyślnie, ale wierzę, że Ty urodzisz pięknego bobasa:)
Prezenty dla dzieci - trudny temat. Ja jestem za obserwowaniem dziecka przed świętami, aby dać im coś, co go ucieszy. Czasem nieważne co to za przedmiot, ale ważne, aby była na tym ulubiona postać z bajki. U mnie w domu dawało się kilka rzeczy, aby z którąś trafić w gust;) Zdecydowanie najtrudniej jest dawać podarunki maluchom, które albo się będą bawić pół godziny tą zabawką, albo nawet na nią nie spojrzą;) Loteria:)
Pozdrowienia dla wszystkich, bo coś coraz zimniej za oknem...
Dzieki mm83, Twoj post na nowo dal mi nadzieje, aż się poryczałam, znowu... Dziękuję Ci... Jestem w domu, próbowałam spać, ale nie mogę. W poniedziałek pobierają mi znowu krew, a we wtorek badanie... Nie dostałam żadnych leków. Okres miałam 3 października (wyczytałam, ze liczy sie od 1dnia ostatniej miesiączki?) , wiec wychodzi z tego, ze 7 tydzień leci... Powiedziały ze wciąż coś widać i jest nadzieja. Strasznie krwawiłam...Pobrano mi krew, powiedzieli, żebym odpoczywała i we wtorek sie wszytko wyjaśni. Dziewczyny, dziekuje za kazde slowo, z nikim z moich bliskich nie chce mi sie gadać... nie wiem dlaczego...
Tylko dlatego, ze krwawiłam zostałam w ogole przyjęta, pierwsza wizytę miałam miec 11 grudnia (wybłaganą) bo początkowo zapisano mnie na 3 stycznia.
Kobra mnie to dziwi ze nie zatrzymali Cie w tym szpitalu... trzymaj sie i bądz dobrej mysli - jest szansa , jest nadzieja,
kobra 3mam kciuki bardzo mocno...
leż odpoczywaj poczytaj książkę i postaraj sie myśleć pozytywnie...
Desire - kobra pisala na innym wątku że ona jest w Norwegii a tam do 3 miesiąca to oni ciąży nie uznają... (głupota że nieweim)... w szpitalu to nie musieli jej zostawic ale jakby jej dali duphaston albo luteine to by bylo dobrze...
ale zakladam że lekarze wiedzą co robią...
a ja dziś też caly dzien umieralam... dopiero dochodzę do siebie...
od południa zaczęła mnie boleć głowa... a u mnie jak już głowa boli to oznacza że będę wymiotowala... no i tak się męczyłam do 17 i oczywiście w wc wylądowalam... zwymiotowalam i bol głowy praktycznie minął...
teraz zjadłam kajzerkę z serkiem topionym bo głodna jestem bardzo... ale boję się że znowu ją zwróce...
biedne to moje dziecko... takie nie dożywione będzie... eh
dobrze że te wymioty to tak raz na tydzien juz mam... to da się przeżyć...:)
MM widzie ze u ciebie jak u mnie z bólami to samo a nawet gorzej.
Kobra bedzie dobrze
gdzie Was wymiotło dzisiaj? ![]()
Ja dziś była na zakupkach małych a tera robie kurczaka a potem musze odkurzyc wszędzie:)
a ja jak wiecie jestem w 7m ciazy i mam cukrzyce ciazowa jestem pod stala opieka diabetologa i ginekologa ale mimo tego i tak mam obawy jak porod przebiegnie
Co słychać dziewczyny? Ja dziś jestem baaaardzo zmęczona, chyba przez ten nadmiar emocji ostatnich dni. Moja rodzina i znajomi tez przeżywają to co sie dzieje i przybrałam "maskę", ze wszystko jest ok, żeby ich uspokoić. W sumie jest juz troche lepiej, nastawiłam się na najgorsze we wtorek. Moj facet mnie bardzo wspiera. Postanowiłam wziąć się w garść, bo rozpacz tu nic nie pomoże
.
Kobra bedzie dobrze:)) Super że facet cię wspiera i jest przy tobie.
Iskro a jak dzidziuś się miewa,a co gin na temat porodu ,bedziesz rodzic sn czy cc?
ja już posprzątałam prawie,mały wieczorem pójdzie spać to w łazience ogarnę bo z nim to nie możliwe i podłogi pomyję
nawet w samochodzie posprzątałam,bo już na ten brud patrzeć nie mogłam ![]()
malgosiu z malutka jest ok wg usg i lekarza a na temat porodu nic mi nie wspominal ale sama zapytam jak bede teraz w poniedzialek na wizycie
To super że u małej okej:)) tylko czemu się martwisz ?samym porodem jak to będzie? czy ta cukrzyca jakos może zagrozić wam?
Ja juiż dawono samochodu nie sprzątałam ale w tym tyg to zrobię bo będzie stał na podwórku a mąż zakładowym do pracy będzie jezdził:)
i porodem i ta cukrzyca to juz moe 3 dziecko z chlopcami nie mialam cukrzycy
Skoro to będzie twoje trzecie dziecko to czym się martwisz poród jak poród poboli i przestanie, tak bywa że nie w każdej ciąży jest jak w poprzedniej również miałam cukrzycę ale nawet o niej nie wiedziałm dopiero inna doktorka w innym szpitalu mi powiedziała że miałam i mam jeszcze cukrzyce,mi mineła bez echa mam nadzieję że i tobie minie tu na tym wątku Lenka również miała cukrzyce w ciąży. Z tego co przeczytałąm dużo kobiet ma tę cukrzyce i nie grozi ona dziecku ani tobie trzeba tylko trzymac tę dietę ścisłą i po porodzie znika bez znaku. Nie mysl tyle bo osiwiejesz:D
966 2012-11-17 21:05:56 Ostatnio edytowany przez lena812 (2012-11-17 21:06:32)
iskra,ja jestem po cukrzycy ciążowej,powiem Ci że straszna aż taka nie była,no miałam dietę ostra i chodziłam wiecznie głodna
moge Ci sporo doradzić w tym temacie,jak miałaś cukier po obciążeniu glukozą?jakie masz normy na czczo i godzinę po jedzeniu?bo wiesz każdy lekarz ma swoje normy
poród przebiegł u mnie normalnie,dzidziuś zdrowy
Dzis już sie obudziłam czując się tak beznadziejnie normalnie. Nie czuje bólu piersi jak przez ostatni miesiąc. To badania to tylko formalność bo ja już wiem, ze dzidziusia nie ma. Musze sama poradzić sobie z tym okropnym bólem, bo tylko to pozostało po tych najszczęśliwszych dniach mojego życia kiedy byłam w ciąży.
Kobra nic sobie nie myśl dopóki lekarze tego ci nie powiedzą,robili ci usg i powiedzieli że dzidzia jest,a krwawić też przestałaś intesywnie, sprawiasz sobie ból mysląc w ten sposób,poczekaj aż wszystko sie wyjaśni.
Wiem małgosia1989, ale ja to po prostu czuje. Wiesz, zawsze byłam twarda, nawet w naprawdę kryzysowych sytuacjach. Jednak jak na razie nie umiem sobie poradzić, być może dlatego, ze mamy małe szanse na dziecko. Staraliśmy się rok licząc płodne dni itd. Wcześniej tez nie używaliśmy zabezpieczenia, kilka lat. Wcześniej wychodziłam z założenia, ze jak nie możemy mieć dzieci to trudno, AZ tak mi na tym nie zależy. A teraz, gdy po początkowych wątpliwościach poczułam jaka to radość, przykro jest tracić to szczęście. Ale poradzę sobie, jak zawsze. Potrzebuje tylko trochę czasu.
Kobra wiadomo co ma być to będzie,jednak może jeszcze nie wszystko stracone ![]()
Najgorsza jest ta bezsilność, ze nic nie jest pod moja kontrola. Czuje się egoistka, bo facet mnie wspiera, stara się ukrywać swoje rozczarowanie, a ja jestem za słaba, żeby to jego wesprzeć. Pierwszy raz jestem w sytuacji, gdy jestem słaba i bezsilna i to naprawdę wku....ce uczucie ![]()
Kobra take chwile są dla wszystich cięzkie twój parter na pewno nie czuje że go rozczarowałaś jest mu po prostu smutno jak i tobie daj sie pocieszać daj sie soba mu zaopiekować,kocha cię i co by nie było jesteście w tym razem macie siebie ,nic nie czuesz po pogodziłas się z tym że się nie udało ale tego nie wiesz, nieraz umysł nie współgraz naszym ciałem poczekaj cierpliwie ,i się nie załamuj jakby nie było,take tragedie sie zdarzają nie ty pierwsza nie ostatnia ale kobiety próbuja dalej nie poddaja się póki nic nie wiesz nie załamuj się ,bo szkodzisz sobie.
Postaram sie. Dziekuje Ci.
Nie ma za co Kobra byłam w podobnej sytuacji a w właściwie takej samej ,ale sie nie poddałam i ty tego nie rób.
Kobra zabraniam Ci tak myśleć... teraz pozytywne myślenie jest najważniejsze... to że ból piersi ci odszedł to nic nie znaczy... ja tylko na samym początku przez kilka dni po teście ciążowym mialam bol piersi... a teraz go nie mam... ba nawet piersi mi nie urosły bo ja schudlam w tej ciąży póki co...
a to że nic nie czujesz to raczej normalne, ruchy zaczniesz czuc duzo pozniej... ja mam prawie 17 tydzien skonczony i tylko takie przelewanie czuje... moj mąż jak przyklada ucho do brzucha to twierdzi że słyszy nasze dziecko jak się rusza i bulgoce, twierdzi ze nawet serce slyszy.. ale wątpię... także to że nic nie czujesz to też normalne i po mojemu dobry znak:)