Mąż strzelił focha i ze swoimi dziećmi poszedł na SPA - bo już z niczego skorzystać nie mogę. Na zapytanie czemu się nie odzywa, powiedział, że nie ma nic do powiedzenia, zasugerowałam, że może pojadę do domu, on na to: "jeśli chcesz to jedź".
Miałam sobie w ramach "ich" SPA pójść na podwójne frytki (mam straszną ochotę od paru dni), ale szczerze mówiąc odechciało mi się wszystkiego.
9 556 2013-07-11 15:57:36
Podobne tematy
9 557 2013-07-11 16:01:00
Mąż strzelił focha i ze swoimi dziećmi poszedł na SPA - bo już z niczego skorzystać nie mogę. Na zapytanie czemu się nie odzywa, powiedział, że nie ma nic do powiedzenia, zasugerowałam, że może pojadę do domu, on na to: "jeśli chcesz to jedź".
Miałam sobie w ramach "ich" SPA pójść na podwójne frytki (mam straszną ochotę od paru dni), ale szczerze mówiąc odechciało mi się wszystkiego.
Masz, Kochana, podstawowy problem - nie umiesz myslec o sobie. A powinnas, zwlaszcza teraz. Jesli masz ochote na frytki, to idz na nie. Chcesz zezrec wielki kebab? Powinnas! Lody? Jasne!
Masz prawo do zachcianek i powinny byc one spelniane. Twoj maz zachowuje sie dosc egoistycznie. Zauwazylam to juz wczesniej.
A moze pokonaj go jego wlasna bronia i "nie miej nic do powiedzenia" przez pare dni?
9 558 2013-07-11 16:04:09
Wiesz to wychodzi na to, że pewnie chytra jestem, czy wyliczona bo to w końcu jego mama i w ogóle ![]()
Eh, płakać mi się chce.
9 559 2013-07-11 16:31:43
Wiesz to wychodzi na to, że pewnie chytra jestem, czy wyliczona bo to w końcu jego mama i w ogóle
Eh, płakać mi się chce.
Jesli tak mu zalezy na dobru swojej mamy, to niech jej prawde powie. I zadba o to, by ostatnie jej lata byly zdrowsze i szczesliwsze.
Pierwsze slysze, zeby oklamywanie kogos mialo byc czyms pozytywnym...
9 560 2013-07-11 16:49:59
Argumentem jest to, że mama męża jest słaba psychicznie i załamałaby się, z tego co mówił lekarz to zostało jej kilka miesięcy życia, co nie zmienia faktu, iż sama zainteresowana nic o tym nie wie.
A w międzyczasie łyka tony tabletek.
Pytam męża: "jak może pomóc jej bioenergoterapeuta skoro jej organizm jest nafaszerowany taką ilością chemii?".
"Jak mogą pomóc mikroelementy, skoro napisane iż, nie wolno palić, a teściowa to robi?".
Ciebie czy mnie coś boli, bierzesz tabletkę albo i nie, ale załóżmy bierzesz. To nastawiasz się, że ból pojawi się za 6-8 h czy liczysz, że po prostu minie? I na jednej się skończy.
Teściowa biorąc morfinę, zakłada z góry, że za parę godzin i tak weźmie kolejną, czy boli czy nie.
Czy jakbym dawała komukolwiek codziennie do śniadania ibuprom czy coś podobnego za rok tą osobę gdyby coś zabolało faktycznie to pomogłaby ta jedna tabletka czy organizm już by domagał się "więcej".
Dla mnie to terroryzm, a leczenie teściowej to "jeden krok do przodu i dwa do tyłu jednocześnie".
9 561 2013-07-11 16:54:32 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-07-11 16:56:46)
Dla mnie to totalny egoizm. Matka ma prawo wiedziec, co sie z nia dzieje.
Dziwie sie lekarzom, ze zaden jej nie powiedzial, wszak maja taki OBOWIAZEK.
Swoja droga - czy ta kobieta nie zastanawia sie, dlaczego ciagle ja boli? Nie pyta lekarzy?
9 562 2013-07-11 17:18:00
Penny, skoro już jakies skurcze się pojawiają, to może w końcu coś ruszy! trzymam kciuki, żebyście z Kobrą urodziły jak najszybciej, może być i w tym samym dniu ![]()
A co do sushi, to fujjj, nie lubie. Próbowałam raz i wszystko wylądowało w koszu na smieci
no ale pizzę chętnie bym zjadła, narobiłaś mi smaka ![]()
Agatka, za Ciebie tez trzymam kciuki
skoro lekarz powiedział, że nie dotrwasz do terminu, a rozwarcie już masz to pewnie też na dniach coś ruszy. Możesz dołączyć do Penny i Kobry ![]()
Temat laktatorów. Sama się zastanawiam nad nim, bo na ostatniej wizycie u gastrologa dowiedziałam się, że mogę spróbować karmić piersią tylko mam obserwować dziecko
także też chyba jakiegoś kupię ale to po porodzie. Najpierw poobserwuje trochę dziecko.
A tak w ogóle, to wróciłam od lekarza i będę miała prawdopodobnie SYNA!!!!
także moja intuicja tym razem nie zawiodła ![]()
9 563 2013-07-11 17:20:25
Wizyty u lekarzy wyglądały tak. Zanim mama męża weszła do gabinetu, wchodziła męża siostra i płaczem wymuszała by teściowej nic nie mówili.
Stąd też wizyt tych już rzecz jasna nie ma.
9 564 2013-07-11 17:30:16
Zielony Domku to skoro męża siostra tak robiła to niech teraz poniesie wszelkie konsekwencje. Mojemu dziadkowi tez nie powiedzieli prawdy. To znaczy wiedział, ze ma raka płuc, al nie wiedział, ze są przerzuty na kolejne organy. I po miesiącu zmarł. Ale on miał już 85 lat, więc na chemię nie miał już siły i miał inne leczenie. To jest Twoja teściowa, więc teoretycznie Ty nie powinnaś się aż tak wtrącać. Ale oni kurde robią krzywdę mamie. A do tego męża siostra wymyśla kolejne cuda nie licząc się z tym, ze Wy nie macie pieniędzy. A Ty kochana myśl o sobie. Jesteś w ciąży, za chwilę będziesz miała dzidziusia i inne problemy na głowie. Jasne, ze teściową trzeba się zająć, ale z GŁOWĄ a nie tak jak męża siostra wymyśla.
Ooooo to kolejny chłopczyk nam się szykuje. Gratulacje Selene ![]()
9 565 2013-07-11 17:30:53
Wizyty u lekarzy wyglądały tak. Zanim mama męża weszła do gabinetu, wchodziła męża siostra i płaczem wymuszała by teściowej nic nie mówili.
Stąd też wizyt tych już rzecz jasna nie ma.
Sorry, ale to jest granda. Ja bym tej kobiecie cos powiedziala. Nie rozumiem lekarzy. Kogo obchodza placze jakiejs obcej baby? Lekarz ma obowiazek poinformowania osoby chorej o jej stanie zdrowia.
9 566 2013-07-11 17:33:58
Selene to świetna wiadomość
Cieszę się razem z Tobą
ciekawa jestem czy moja intuicja mnie nie zawiedzie, bo sobie też wróżę chłopczyka. Zobaczymy
No to teraz pewnie ruszysz z wyprawką, nie?
Zielony Domku dla mnie opisana przez Ciebie sytuacja jest nie do pojęcia
Czy Twoja teściowa jest osobą ubezwłasnowolnioną? Naprawdę tego nie rozumiem
Ale staraj się w to wszystko aż tak bardzo nie angażować. Nie stresuj się. Wiem, że łątwo mi się mówi, ale pomyśl o sobie chociaż sw końcówce ciąży.
Cyniczna, no smaka mi narobiłaś tym kebabem!!
Agatko czyli nie znasz dnia ani godziny
czekamy razem z Tobą
Znowu głowa zaczyna mnie pobolewać
I to tylko z jednej strony tak jak na migrenę
Oglądałam rozmowy w toku i się załamałam. Było o nastoletnich matkach, które NIC nie wiedziały o antykoncepcji! Jedna miała 14 lat jak zaszła i uwaga, uwaga.... nie wie z kim!! Ma 3 kandydatów
Ja to chyba w innym świecie żyłam. W wieku 14 lat to ja miałam kółko sportowe, gazetkę szkolną i do głowy by mi nie przyszło, aby uprawiać seks!
Aż się boję o nasze dzieci. Jak to wszystko będzie wyglądało za 15 lat...
9 567 2013-07-11 17:43:36
Polsza, oglądałam ten odcinek, bo teraz powtórki są i ja zostawię to bez komentarza ![]()
Ja też mam przeczucie, że bedziesz miała syna ,u Dorotki też to przeczuwałam i się sprawdziło
a no, czas najwyższy ruszyć, zacznę od ciuszków na wyjście, bo z tego nie mam kompletnie nic ![]()
Zielony domku, zgadzam się z dziewczynami. Nie powinnaś się w to tak wtrącać, choć rozumiem, że cała ta sytuacją Cię przeraża, bo mnie też
w sumie to nie wiem, jak można tak oszukiwać drugą osobę, bo ja sobie też również nie wyobrażam. Jak prawda wyjdzie na jaw, to teściowa może mieć żal i pretensje o to, że się ją oklamywało od początku. A ta siostra mężą, to jakaś dziwna jest, co chwilę coś wymyśla a w sumie nic się do tego nie dokłada. Nie wspomnę już o tych wizytach u lekarza, bo dla mnie to paranoja, żeby prosić lekarza, by ten nic nie mówił. Z mężem pogadałas, może przemysli sobie wszystko i w końcu sam coś "zarządzi". Teraz musisz myśleć o sobie i dziecku, które zaraz ma pojawić się na świecie. Wiadomo, że człowiek się przejmuje no ale WY też macie swoje życie!
9 568 2013-07-11 17:44:13 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2013-07-11 17:49:53)
No tak. Macie racje. Teraz ja siedzę i ryczę, a jego nic nie obchodzi.
Selene - super, że chłopak
gratulacje.
Siostra męża dokłada się do tego również. Sęk w tym, że niczego z nami nie ustala. Zamawia i my musimy się dołożyć bo ona i mąż to jedyne dzieci teściowej.
Zastanawiam się czy jeśli zaraz zamówi coś za załóżmy 1000 pln to skąd wezmę te 500 pln ale wedle tych założeń kto wie co się wydarzy.
A pamiętacie jak pisałam gdy ten tydzień byłam u teściów jak teściowa poprosiła teścia o kupno soku i ten oznajmił, że nie będzie złotówki na wsi przepłacał, a gdy już poszedł to przyniósł jednego małego Kubusia do picia?
9 569 2013-07-11 17:49:26
Domku, nie płacz bo to nic nie da! skoro innych to nie rusza, to postaraj się tez tego nie brac tak do siebie. Niech inni tez się martwią, przeciez nie jesteście tylko Wy ale tez cała rodzina. Niedługo urodzisz i wtedy najwięcej czasu i zapewne też pieniędzy pochłonie dziecko i reszta powinna to zrozumieć. Rozumiem, że martwisz się o teściową ale jak widać nie bardzo sama możesz coś zdziałać. Nie wiem, jak można tak postępować z bliską osobą ![]()
9 570 2013-07-11 17:50:18
Zielony Domku - wdech - wydech. Spokojnie. Nie płacz. Nie jesteś niczemu winna. Nie wzbudzaj w sobie poczucia winy. Chciałaś jak najlepiej. Porozmawiałaś z mężem, który do cholery jest istotą rozumną, więc co nieco skumał. Przypuszczam, ze on w głębi duszy wie, że masz rację, tylko nie wie jak się w tym odnaleźć, bo siostra za bardzo miesza. Daj mu czas, aby na spokojnie to przemyślał.
Idź na te frytki :* Spacer dobrze Ci zrobi. POMYŚL O SOBIE ![]()
9 571 2013-07-11 17:52:06
Dziękuję za wsparcie.
Łzy są jednak silniejsze bo jest mi po prostu smutno i przykro.
9 572 2013-07-11 17:58:52
Zielony Domku nie masz wpływu na ich decyzję. Powiem Ci że moja teściowa zmarła na raka. Ona nie chciała, aby o chorobie wiedziała jej mama i wyobraź sobie że byłam z m na wakacjach właśnie u babci (mamy teściowej) i m nie powiedział jej o chorobie matki. Wszystko się wydało 2-3 tyg przed naszym ślubem, a 2 dni po nim teściowa zmarła. Do dnia dzisiejszego babcia ma pretensje, że nic jej nie powiedzieliśmy, że mogła pomóc a tak to było za późno. Ja strasznie źle się z tym czułam że nie mogłam jej o tym powiedzieć bo dla mnie to chora decyzja była. Teraz gdybym mogła cofnąć czas to postąpiłabym inaczej.
9 573 2013-07-11 18:04:45
Tak...
Tylko to moja teściowa. Skoro tak zdecydowali cóż mam z tym począć.
Gdy powiedziałam to mojej mamie też kiwała z niedowierzaniem głową. Swojej bym czegoś takiego nigdy nie zrobiła. Bo ijak ![]()
9 574 2013-07-11 18:07:10
Zielony Domku, rozumiem, ze teść tez nic nie wie o stanie swojej zony?? Jakim prawem lekarz zataja ten fakt przed pacjentem?????? No dobra, kobieta jest słaba psychicznie, ale kompletnie odebrano jej wybór, także o metodach leczenia. Moim zdaniem nie pomagają, a szkodzą (przykład, ze teściowa nie wie, ze nie wolno jej palić). Nie wiem co Ci poradzić, bo Ty się martwisz, ale w zasadzie nic nie możesz wskórać, bo jak widać do męża nie dociera....
.
Selene, gratuluje
. Twój facet jest pewnie zachwycony, co?
.
Polsza, współczuje, ja w pierwszym trymestrze i trochę w drugim miałam takie okropne bóle głowy, wiec wiem co czujesz.
Agatka, planujemy z Penny "imprezę"
. Piszesz się na 13stego? ![]()
Zazdroszczę Wam tych wizyt, ja kompletnie nie wiem na czym stoję, czy jest już rozwarcie, czy szyjka miękka, a nawet ile dokładnie mala wazy.
Mam bóle brzucha jak na okres, mam nadzieje, ze to jakiś objaw
.
9 575 2013-07-11 18:15:11
Kobra mogę się pisać na 13
Zapytałam syna, co on na to. Ale oczywiście milczy ![]()
Polsza ja na początku ciąży tez miałam mocne bóle głowy. Ale jakoś udało mi się przeżyć bez tabletek. Bo na mnie to Apap w ogóle nie działa, więc nie było sensu go brać. Pomagała mi tylko ciepła kąpiel i sen.
A co do tego programu to ja mając 14 lat myślałam o czymś innym a nie o seksie. Wtedy mi ledwo cycki wyrosły ![]()
9 576 2013-07-11 18:27:13
Ja mając 14 lat nawet okresu jeszcze nie miałam haha dostałam miesiac przed 16stką także dośc późno ![]()
Kobra, a no zachwycony
na początku wrobiłam go, że córka bedzie ale potem napisałam mu, że żartuje i że syn ![]()
Ja to Cię podziwiam, naprawdę. Nie wiem jakbym wytrzymała mając wizyty raz na ruski rok i jeszcze teraz przed porodem to już w ogóle panika, co to będzie. Pewnie się już przyzwyczaiłas przez ten czas, ale mimo wszystko i tak podziwiam. Nie wiem, jak te kobiety tam tak dają radę.
Agatka, to z mężusiem musicie pomóc synkowi wyjśc na świat ![]()
My wczoraj trochę pobaraszkowaliśmy, ale po seksie brzuch mi się napina i mnie boli ![]()
9 577 2013-07-11 18:35:09
Agatka, fajnie
. Im nas więcej, tym weselej
.
Selene, nie wiem czy przyzwyczaiłam. Bardziej pogodziłam się z faktem, ze tutaj jest inaczej i tyle. Wytrzymałabyś, bo nie miałabyś wyjścia
. Co do płci, to na wszelki wypadek wymysł sobie imię i dla córki, ja w zanadrzu mam dla chłopaka, moja Ola tak mi lubi robić niespodzianki wiec wcale nie zdziwiłabym się, gdyby okazało się na koniec, ze jest Olkiem
. Niby mówili, ze na pewno dziewczynka, ale kto ich tam wie
.
9 578 2013-07-11 18:39:59
Sorry, że tak o sobie.
Wspomniałam mężowi, że to ich wybór o tym milczeniu wobec teściowej.
I bym wolała aby jego siostra cokolwiek z nami ustalała.
Usłyszałam, że "chytrze" chorej teściowej i może dlatego spadają mi telefony i się psują. I poszedł z fochem na ryby.![]()
Mam dość ![]()
9 579 2013-07-11 18:54:35
Zielony domku doskonale Cię rozumiem, rodzina mojego partnera cały czas też oczekuje wsparcia współczucia i jeszcze co najważniejsze kasy. Jego matka zażyczyła sobie żeby jej zafundował wczasy w Hiszpanii bo jeszcze nie była. Tak samo bo pralka jest zła to żeby jej kupił. Nie dość że utrzymujemy jej syna to jeszcze to.
Z jednej strony kurde rozumiem, bo choroba koszt ale z drugiej strony może siostra twojego męża też coś swojej mamie zawdzięcza. Szczerze ja wolałabym wiedzieć że jestem ciężko chora i że za chwilę umrę mogłabym się z tym pogodzić chociaż i swoich rodziców nie okłamywałabym, bo lepiej nie wiedzieć, otóż lepiej wiedzieć bo każdy jest człowiekiem i ma prawo wiedzieć wszystko o swoim zdrowiu, chyba ze teściowa ma zaburzenia psychiczne i mogłaby celowo wejść pod tramwaj pociag czy samochód tylko wtedy zastanawiałabym się nad tym czy powiedzieć czy nie w innym razie na 100% bym powiedziała ![]()
Polsza ja do 9 tc miałam takie bóle głowy że myślałam iż będę gryzła ściany, pomogł mi imbir polecony przez Cyniczną raz a drugi raz zwymiotowałam tym. Nie ma dobrej rady na to, ja nie brałam tabletek zamykałam sie w pokoju u usiłowałam zasnąć, zazwyczaj nie wychodziło. Z perspektywy czasu to myślę że najlepiej się zmęczyć i zasnąć choćbyś miała chodzić po sklepie byle się zmęczyć i zasnąć ![]()
9 580 2013-07-11 19:28:04
Zielony Domku, prawda jest taka - i możez to mężowi powiedzieć - że traktuje on swoją matkę jak człowieka gorszej kategorii, który nie otrzymuje prawa od niego - BOGA - do świadomości o własnym stanie zdrowia. Ciekawe czy w przyszłości Ciebie też będzie tak traktował? Ciekawe dlaczego przyznaje sobie prawo do tego by być wyrocznią i sądem? Jak on to argumentuje? Dla mnie to jest okrutne, parszywe i niewybaczalne.
Nikt nie ma prawa w takich sytuacjach decydowac za kogoś innego. NIKT. I właśnie dlatego Karta Praw Pacjenta zapewnia m.in. prawo do informacji:
"Prawo (pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego) do uzyskania przystępnej informacji od lekarza o: swoim stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia, rokowaniu. Lekarz może być zwolniony z tego obowiązku wyłącznie na żądanie pacjenta. Lekarz może udzielać powyższych informacji, innym osobom tylko za zgodą pacjenta (art. 31 ust. 1 - 3 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty; art. 19 ust. 1 pkt 2 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej)."
Kwestie finansowe zaś - cóż, to już akurat kwestia ustalenia. Jesteście teoretycznie rodziną i wasz budżet powinien być wspólny ale tu wiadomo - różnie bywa. Ja np. nie mogłabym ingerować w wydatki mojego męża ponieważ to on na nas zarabia - niemało - i jeśli by miał fantazję wydawać nawet i 1000 zł miesięcznie na coś dziwacznego to ma do tego pełne prawo - O ILE oczywiście na początek zapewnia godny byt rodzinie.
Na Twoim miejscu raczej przejmowałabym się pierwszą kwestią - a mianowicie tym, że Twój mąż najzwyczajniej w świecie OKŁAMUJE własną matkę. A kłamstwo jest obrzydliwe. Tyle mu powiedz, może dotrze.
I nie ma, NIE MA, według mnie czegoś takiego jak usprawiedliwione kłamstwo, kłamstwo dla czyjegoś dobra, kłamstwo w słusznej sprawie. Tak samo jak nie ma morderstwa w słusznej sprawie.
9 581 2013-07-11 19:34:09
Penny, kocham Cie.
9 582 2013-07-11 19:38:33 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2013-07-11 19:40:27)
Wiem. Macie 100% racje. Ale uczciwie trzeba powiedzieć, inicjatywa ta wyszła od siostry męża i siostry teściowej. On niejako się temu podporządkował co rzecz jasna go nie usprawiedliwia.
Mi się dziś przelało. Bo od dłuższego czasu czuję się w tej ciąży sama. Doceniam remont bo mąż w zasadzie robi go sam. Wynajduje naprawdę cuda do remontu często po super cenie i jakości.
Mi chodzi o to, że matka jego nie wie, a siostra wynajduje coraz to nowe wynalazki, kupuje i każe się dokładać.
Brak jakiegokolwiek ustalenia czy przygotowania na ewentualny wydatek.
A ja się denerwuje czy nie urodze przed "wyprawką".
To boli.
A teraz ja jestem najgorsza. Bo rzekomo chytrze. Tak, jestem oszczędna.
Ale teraz w tym konkretnym przypadku zabrakło telefonu i ustalenia.
Czy to tak ciężko zrozumieć mojemu mężowi?
I napisałam Wam to wszystko byście i Wy zobaczyły jak to wygląda. Bo abstrahujac od pieniędzy. Sytuacja jest dla mnie absurdalna.
I skoro ona z nim nie ustala tylko ma pretensje to nie ustala i ze mną a mi się cierpliwość wobec szarlataństwu wyczerpała.
9 583 2013-07-11 19:41:16
Zgodzę się z wami dziewczyny ale siostra powinna mieć na uwadze to że jeśli mają płacić wszystko po połowie to mogłaby zapytać czy chociaż piszą się na to, przecież (remont, dziecko) nie zawsze mogą mieć kasę i sobie pozwolić a ona najpierw kupuje, zamawia a potem daje rachunek.. dla mnie to nie dorzeczne..
9 584 2013-07-11 19:52:26
Penny, kocham Cie.
![]()
9 585 2013-07-11 19:58:04
Zazwyczaj to jest tak, dasz palec, chce całą rękę, zapłacisz raz to już zawsze płać. Przecież dziecko kosztuje a remont jest potrzebny, akcja że trzeba zamówić coś kiedy twój mąż jest na urlopie jest niewarta komentarzu
9 586 2013-07-11 20:00:50
Zaznaczam. Jak mąż kupił zioła - nic od nikogo nie wziął.
Mąż z ryb wrócił. Nawet do mnie nie zajrzał. Siedzę w pokoju.
No nic.
Skoro tak chce.
9 587 2013-07-11 20:01:53
Cynicznahipo napisał/a:Penny, kocham Cie.
![]()
![]()
Muaaa :*
A tak poważnie, to mądrze prawicie, dziewczęta.
Ja się dzisiaj dowiedziałam od teścia, ze dziecku robię krzywdę, bo nie wyszłam z małym na dwór, bo:
1) było chłodno (15 stopni)
2) kropił deszczyk
3) mały pól dnia przespał.
Ten sam tesciu od kilku tygodni mi obiecuje, ze pojedziemy po ubranka dla Adasia, bo prawie ze wszystkiego wyrosl i wiekszosc ubran juz go cisnie, nie moze nawet nozek wyprostowac. Kwestia godziny. Ale on nie ma czasu podobno. Ale przesiaduje z gazetka na kanapie, a dla wnuka ponoc chce dobrze. Ja nie mam prawka, maz jest w trakcie robienia. Moglabym pojechac pociagiem, ale potem z dworca 6 km piechota do owego sklepu. Z moim jeszcze obolalym kroczem raczej nie dam rady.
Ten sam tesciu tez ani razu nie zaproponowal mi, ze mnie zawiezie do lekarza, nawet, gdy bylam w 9 tym miesiacu ciazy i ledwo chodzilam na spuchnietych nogach. Musialam sie prosic.
Moj maz nie rozumie, ze sa to dla mnie sytuacje bardzo upokarzajace. Bo dopoki nie poznalam meza, mialam prace, mieszkanie i nie musialam nikogo o NIC prosic.
Uff, ulga.
9 588 2013-07-11 20:39:01
Cyniczna tym że nie wyszłaś się nie przejmuj ludzie chcą każdemu doradzać a niech patrzą na siebie to ze nie wyszłaś teść widzi ale tego że dziecko musi chodzić w małych ubrankach bo on woli czytać gazetę niż podwiezc Cię do sklepu to już nie widzi!
Jak dobrze że ja mam prawko przynajmniej nie musze się prosić o podwożenie ale zdawałam je 4 razy i już byłam zrezygnowana, na szczęście się udało
jedeynym minusem jest to że ze względu na mój stan nie mogę pić także jestem pełnoetatowym kierowcą mojego męża który w każdą niedziele u jakiegoś znajomego piwkuje ehhh...
9 589 2013-07-11 20:47:54 Ostatnio edytowany przez asia549 (2013-07-11 20:50:57)
dziewczyny ja tak z innej beczki wiem że już któraś o to pytała
jak napisać pismo do szefowej w sprawie tego macierzyńskiego? Jak wiecie mam termin na 1 wrzesień ale wolałabym jej takie pismo złożyć wcześniej już początkiem sierpnia (bo drugi termin z usg mam na 20 sierpień). Chce od razu po macierzyńskim iść na ten rodzicielski czyli przez rok siedzieć w domciu i mieć wypłatę 80%. Macie jakieś wzory takich pism???????? A drugie to to że nie wiem czy pójdę wcześniej na macierzyński (chodzi mi o te 2tyg przed terminem porodu) bo moja gin będzie na urlopie zresztą za tydz mam wizytę to mi powie dokładnie kiedy wraca.
Jeszcze jedno jak jest z kasą z ubezpieczenia- bo ja sama sobie płacę ubezpieczenie grupowe w pzu (taka kontynuacja ze starej pracy). Wiem że płacą za urodzenie dziecka a gdzieś czytałam że niektórym udało się jeszcze dostać kasę za to że było się w szpitalu (chodzi o te 3 dni które się spędza po porodzie w szpitalu)
9 590 2013-07-11 21:05:46
Selene ... będzie synuś ? super
więc musisz teraz nad imieniem sie zastanawiać ... i wiem że będzie ciężko bo j kilka razy zmieniałam imię i już postanowione ale było zachodu o imię ....
zielony_domku ... wiem że to przeżywasz ale uważaj na siebie :*
Kobra mi dziś doktorka powiedziała że te moje bóle brzucha ( jak na miesiączkę )to " przygotowywanie się do porodu " ...a u ciebie to juz za pewne na wyjście dziecka
kochana bądź czujna
jak ja wam zazdroszczę że już tuż tuż jesteście ![]()
9 591 2013-07-11 21:08:29
Właściwie bardzo ciekawa jestem czy będę mieć córkę czy syna. Kiedy najwcześniej się można tego dowiedzieć??
I tak mój ukochany poszedł na piwko z przyjacielem i znowu wieczorem siedzę sama ehh chyba trzeba iść spać bo nie ma co robić ![]()
9 592 2013-07-11 21:20:45
a ja pospałam popołudniu 3 godzinki i teraz ciekawa jestem co będę robić bo póki co spać mi sie nie chce
....
ja o płci dowiedziałam sie ciut później bo nie chciało pokazać co ma miedzy nóżkami ,.... były przypuszczenia że dziewczynka ( bo wstydliwe i nie pokaże) a sie okazało że będzie chłopak
Martyna myślę że ok 20 tc na 100% juz wiadomo jaka płeć .. tylko od dziecka zależy czy pokaże ![]()
9 593 2013-07-11 21:21:27 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-07-11 21:29:41)
Dziewczyny jak Was czytam że wy ciężarne siedzicie w domu a mąż piwkuję/imprezuje/spotyka się z kumplami to trochę mnie to dziwi bo jak ja byłam w ciąży to mój mnie nawet na krok nie opuszczał, nigdzie bez mnie nie szedł żeby mi smutno nie było czy żebym się nie nudziła. Przed ciążą owszem on do kolegów ja gdzieś tam to tak, ale w ciąży to nie było że ja w domu a on sobie wychodzi.. no ale jeśli wam to np. nie przeszkadza to spoko
przecież każdy na szczęście jest inny ![]()
Selen to super
kolejny MEN na forum
chyba jednak chłopcy przeważają ![]()
Asia kochanie odzywał się ten pożal się boże małżonek twój?
Ewelinko jak sobie radzisz kochana? Mąż dalej taki olewający jest?
Cyniczna to na prawdę nie ciekawie w sumie Olik powoli też ma śpiochy za małe (te rozmiar 62) i nie umie wyprostować nóżek ale na razie nic mu nie kupuję bo wiem że mój |M| zrobi zakupy w DE i wtedy zobaczę co kupił czego brakuję i razem wybierzemy się na zakupy.
Kochana to może podjadę po Ciebie i wybierzemy się razem
? hehe szkoda że to tak daleko bo bym pojechała z jakaś mamuśka a nie tylko sama ;/
edit: Martyna ja się dowiedziałam chyba w 16 tc że będzie chłopak a w 21 tc było to już potwierdzone na 100 % ;D, a ty i twój partner chcielibyście chłopca tak ?
9 594 2013-07-11 21:23:18 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-07-11 21:27:33)
Trochę jakaś dziś przybita jestem, rano akcja z gamoniem, teraz siedze sama, właściwie to nawet z pracy mi sie wracać nie chce do domu bo po co
Co do płci to bardzo jestem ciekawa, z jednej strony wszystko jedno byle było zdrowe a z drugiej mam lekkie pragnienia co do jednej płci
edit: Fragola, nie szczególnie mi to odpowiada tym bardziej że od 1,5 tygodnia ja jestem w krk a on w Gdańsku mam nadzieję że w niedzielę wróci, może w poniedziałek
Przykre jest to że moje koleżanki wyjechały bo żadna tu nie została i tak siedzę w domu, ale cóż zrobić. Może kiedyś będzie lepiej ![]()
Ja zawsze chciałam syna on w sumie też niby mówi że będzie dziewczynka i będzie szczęśliwy, ale wiem że w głębi serca chciałaby syna ![]()
9 595 2013-07-11 21:29:30
ja przeczuwałam że będzie dziewczynka ale sie pomyliłam ... u Selene tez sie pomyliłam więc ja już nie powiem nic na temat płci ![]()
jeej ale nudy
....
ja też się dziwię że wasi faceci was zostawiają i idą na piwko .. mój musiał mnie opuścić bo pojechał do pracy ale np na piwko jakby miał iśc to ze mną albo wogóle ... wściekłabym się jakby poszedł sam i mnie zostawił ![]()
9 596 2013-07-11 21:36:05
Ja się nie złoszczę w końcu jest młody ma prawo gdzieś wyjść
Rozumiem że nie spodziewał się tego że tak wcześnie zostanie ojcem, że chciał jeszcze coś zobaczyć w życiu dlatego nie mam mu za złe ani tego pobytu nad morzem ani wcześniejszej wycieczki do Japonii
9 597 2013-07-11 21:47:01
Ja się nie złoszczę w końcu jest młody ma prawo gdzieś wyjść
Rozumiem że nie spodziewał się tego że tak wcześnie zostanie ojcem, że chciał jeszcze coś zobaczyć w życiu dlatego nie mam mu za złe ani tego pobytu nad morzem ani wcześniejszej wycieczki do Japonii
Martyna tak jak mówię jeśli Tobie to odpowiada to ok. Ja tylko napisałam jak było w moim przypadku to samo d25 prawda kochana?
Wiecie co pomyślicie że jestem głupia.. ale odkąd mały przesypia całą noc i nie budzi się na jedzonko.. to znowu cierpię na bezsenność
nie śpię do 2-3 nad ranem a potem cały dzień chodzę wyczerpana, śpiąca i nie do życia.. do tego bóle głowy i brak apetytu.. zastanawiam się też czy to nie od tych plastrów anty ;/
ehmm. ..
9 598 2013-07-11 21:48:55
Fragola nie odzywał się i ja do niego też nie. Dzwoniła do mnie jego kuratorka, że rozmawiała z nim i powiedziała mi że on sobie zdaje sprawę z tego co zrobił i wie czego ja od niego oczekuję. Ma teraz czas, żeby sobie wszystko przemyśleć albo leczenie i walka o rodzinę, albo chlańsko.
9 599 2013-07-11 21:50:33
Aj dziewczyny, widzicie? Wy tu miałybyście za złe wyskok faceta na piwo, ale przynajmniej nie jedzie na nie do Japonii!
, wiec Martyna - wyrozumiała babka z Ciebie
.
Tak d25 wiem....Pobolewał mnie brzuch cały dzień a od niedawna mam skurcze co kilka minut, tylko ze nie są bardzo mocne, ale są
. Mam nadzieje, ze się rozkręci w nocy
. Latałam jak na sraczkę i dopakowywałam torbę.
9 600 2013-07-11 21:51:07 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-07-11 21:59:15)
Średnio mi to odpowiada, w końcu ja nie jestem aż taka stara
i też chętnie bym gdzieś poszła ![]()
Nie myślimy że jesteś głupia, często anty ma takie objawy że właśnie albo senność albo bezsenność znam wiele kobiety które zmieniały kilka razy tabletki właśnie z tego powodu, warto pogadać o tym z lekarzem, żaden producent nie ma monopolu więc możesz mieć przecież inne ![]()
edit: Kobra czasem trzeba wiele zrozumieć
Zawsze jest tak że facetowi ciut więcej wolno
Zresztą skoro ja nie mam z kim iść to dlaczego on ma z tego powodu cierpieć
Siedzę w domu bo mam wyrzuty sumienia że w 4 tygodniu się nie oszczędzałam praca po 20h i 6 szklanek kawy i do tego jeszcze razy wypiłam łyk piwa, bardzo się boję skutków tego ale szczerze w życiu bym nie wpadła wtedy na to że mogę być w ciąży
9 601 2013-07-11 21:58:35
Mąż zaproponował lampkę wina bo dziś mija drugi miesiąc od naszego ślubu.
Jest mi cholernie przykro i nie mam na nic ochoty.
Jestem wykończona.
Cynicznahipo - przeraża mnie świat egoistów ![]()
9 602 2013-07-11 21:59:38 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-07-11 22:03:20)
Ja na bezsenność cierpiałam zawsze przed ciążą, w ciąży ale jak urodził się Olik to spałabym kiedy bym tylko mogła a teraz chyba znowu mnie dopadła bo Olik w dzień grzeczny, nie trzeba mu tyle uwagi poświęcać położę go na macie, czy w leżaczku i ogląda świat, w nocy też śpi, nie budzi się na jedzenie więc spoko gdzieś śpimy do 9 codziennie więc super bo wcześniej to już 6,7 i nie spał.. a leżeć też nie chciał..
Co do anty. lekarka zapewniła że jest to najlepszy środek w formie plastrów a ja bardzo chcę uniknąć (bynajmniej na razie) kolejnej ciąży, tabletek nie chce zawsze miałam problem żeby dopilnować czasu, po za tym nie chce truć żołądka i tym samym mam problem z połykaniem tabletek.. nie raz głupią na ból głowy połykam 15 minut.. ufam lekarce i wierze (choć wiem że nie ma nic 100% pewności) że mają silne działanie i będą skuteczne.. no za taką cenę powinny być..
Kobra - to nie to że ja bym była zła, nie raz mówiła idź tam a tam.. że jak ja muszę w domu być to nie znaczy że ty też (wcześniej byliśmy ostro balującą parą) ale on nie chciał.. a jak chciał to z mną, więc chodziliśmy na grill itp ale on typem "piwkarza" nie jest i jak się napije to raz na ruski rok na imprezie ale to też nie do tego stanu że nie wie gdzie jest i co robi ![]()
Cyniczna niby powinno się z dzieckiem wychodzić co dziennie obojętnie w jaką pogodę, choćby na pół godziny do temperatury bodajże -5 ale ja cię rozumiem jak nie raz jest pochmurno i chłodno to nawet nie ma się sił i ochoty i lepiej poleniuchować w łóżku i też wtedy słyszę od matki że tylko leżymy itp.. ale olewam i robię co chce bo to nie jej sprawa.. i wychodzę gdy mam ochotę - proste. A następny raz jak dziadziu zrobi wyrzuty że dziecko na dworze nie było to niech sam z nim wyjdzie i tyle proste
wtedy na pewno będzie to jego ostatnia uwaga na ten temat ![]()
9 603 2013-07-11 22:00:36 Ostatnio edytowany przez d25 (2013-07-11 22:04:24)
Martyna właśnie o to chodzi .. to że on młody nie znaczy że on może sobie chodzić na piwo a ty siedzieć w domu przecież w końcu to ze jesteś w ciąży to tez jego zasługa prawda ? no ale to moje zdanie a ty przecież masz prawo robić jak uważasz ![]()
Ja mojego nie puściłabym na piwo na pewno ... ani do kolegi ani do pubu ... przecież ma ciężarną żonkę która ledwo chodzi to mi powinien pomagać a nie chodzić i pic ... o! zresztą ... w domu też może się napić skoro ma smaka na piwko ![]()
i tak jak u fragoli ... mój wypije piwo 1na tydzień
z tym mam dobrze że np za wódka to on nie przepada ![]()
Kobra :* :* ... będziesz mamusia tuż tuż
pantofelki i piżamka spakowana ?
9 604 2013-07-11 22:03:45 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-07-11 22:05:30)
Pewnie może się napić, ale niby tłumaczy się tym że kolega ma cięzko w domu bo ma trudną kobietę i troje dzieci i musi się wyrwać. Wiesz ja nie jestem jego żoną, więc to trochę inna sytuacja i to ja jestem w ciąży nie on
edit: W sumie to ja nie mam ochoty wychodzić, bo dziś mi nawet w sklepie cięzko było przejść obok wina bo miałam wielką ochotę i strasznie mi głupio z tego powodu ![]()
9 605 2013-07-11 22:04:36
Zielony domek a chociaż coś zrozumiał ? przeprosił ? chciał rozmawiać? czy jak gdyby nigdy nic przyszedł i chciał "świętować" ?
9 606 2013-07-11 22:07:23
Martyna ja też nie mam ślubu, ale to nie znaczy że nie mogę mu powiedzieć że ma nie iść.. co to zmienia czy mamy papierek czy nie? Jesteśmy rodziną bo mieszkamy razem, żyjemy razem, mamy razem dziecko. kropka. chociaż ja mu nie zabraniam ale mówię teoretycznie.
d25 no mój też jak ma już pić to tylko piwko, wódki nie lubi.. czasem jak go ktoś bardzo namówi ale on choruję po niej na drugi dzień i potem 2-3 miesiące ma obrzydzenie i nie pije.. woli piwko po prostu ale rzadko.
9 607 2013-07-11 22:08:55
Martyna ja rozumiem ... robisz jak uważasz
ale jak piszesz że ty jesteś w ciąży a nie on ... to wg mnie źle myślisz ![]()
dla mnie zawsze było jest i będzie tak że " jesteśmy w ciąży " dziecko przyjdzie na świat dzięki NAM .... a to że ono dojrzewa we mnie to co innego .... dobrze chłopy mają jak dziewczyna lub żona taka wyrozumiała
a planujecie ślub ?
9 608 2013-07-11 22:11:26
fragola ... ale nam się super faceci trafili
mój to opił sie ostatnio ... yy na weselu
naszym
heh .... czyli 3lata temu - bez 3msc ![]()
9 609 2013-07-11 22:14:27
oooooo Dorotko to za 3 miesiące rocznica ślubu uuuu to trzeba zaszaleć hehe
no całe szczęście i mam nadzieje nie zmieni się i nie nabędzie "popędu" do alkoholu..
9 610 2013-07-11 22:19:56
Wiem że teraz się mówi jesteśmy w ciązy ale nie u nas, co do ślubu to nie planujemy. Na 100% nie w tym ani nie w następnym roku w 2015 to mało prawdopodobne. Raczej będziemy żyli bez ślubu
9 611 2013-07-11 22:21:07 Ostatnio edytowany przez d25 (2013-07-11 22:22:18)
tak kochana ... o jeeej już 3lata od ślubu nam mija ... zapierdziela ten czas
16.X świętować będziemy już w 3jkę
nasza 3cią rocznicę
ja np. lubię piwko ale ze soczkiem
też czasem wypije i w domu obok męża bo po co wychodzić? ja też na weselu mało nie wypiłam ale to dlatego żę jak ktoś chciał się do mnie napić to nie pasowało odmówić ;/ ale od tego czasu nie miałam wódki w ustach :)m heh ![]()
martyna .. ale dlaczego u was się tak nie mówi? coś nie tak ??
9 612 2013-07-11 22:27:00 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-07-11 22:28:12)
Znamy się rok od września zeszłego roku jesteśmy razem, zaszłam w ciażę w maju więc nie byliśmy ze sobą długo. Dla mojego ukochanego to ja jestem w ciąży i nic tego nie zmieni. Ma swojego przyjaciela który mu stale wmawia jak to źle jest z ciężarną jak to źle jest z kobietą z którą ma się dziecko, dlatego on ma troszkę inną wizję świata.
Czasem jest mi przykro że nie będę miała bajkowego ślubu, że jak moje kuzynki były w ciąży to wszyscy biegali wokół nich a mnie mają za ladacznicę, dlatego to ja jestem w ciąży a nie my. Raczej wyrozumiała jestem i cierpliwie to znoszę, bo nie chcę dolewać oliwy do ognia
Gratuluję że na 3 rocznicę ślubu będzie Was trójeczka ![]()
Edit co do alkoholu to ja nie lubię piwa, za to bardzo lubię wino i drinki wódki tak z kieliszka nie bardzo ![]()
9 613 2013-07-11 22:33:00 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-07-11 22:37:00)
Ja wódki też nie napiję się z kieliszka bleee chyba że nasz popisowy TP, ale rzadko wolę drinki, kolorowe drinki bądź szampana, wina nie bo mnie głowa strasznie po nim boli, jedynie biały wermut mi odpowiada, piwo też rzadko jakoś mi nie podchodzi wolę już piwo z tequilą czyli tzw. desperados bądź koronę.
Martyna to trochę kijowo ;/ że tak twój chłopak to widzi, tą waszą wizję.. że ty w ciąży (młoda) a on młody więc musi się wyszaleć itp, niby zrozumiałe bo nie chce się ustatkować, bo za wcześniej bo to i tamto no ale sama sobie dzieciaka nie zrobiłaś, ja bym nie mogła być z takim kolesiem
podziwiam za cierpliwość..
edit: macie dziewczyny jakieś pomysły na podniesienie libido? Bo jak mój przyjeżdża to się mógłby kochać 24/h ja kiedyś też ale teraz nie raz mi się nie chce.. chociaż mam ochotę ale jakoś tak no nie wiem.. nie chce brać żadnych tabletek czy coś.. ale może jakiś "domowy" sposób jest na to, alkohol pomaga ale nie będę codziennie piła, jeszcze jak wiem że mały w domu i w ogóle i w razie "W" muszę być trzeźwa ![]()
9 614 2013-07-11 22:34:53 Ostatnio edytowany przez d25 (2013-07-11 22:42:44)
najważniejsze nie przejmować się innymi ludźmi ... ale wg mnie to on powinien być dla ciebie wyrozumiały i dać ci swoje wsparcie ... bo to on zostanie ojcem ... ale skoro słucha się kolegi ;/ ;/ co mu wodę z mózgu robi ;/ .. zresztą ? czy twój też ma takie podejście jak kolega jego ? tez tak sadzi że " źle jest z ciężarną jak to źle jest z kobietą z którą ma się dziecko " ??
fragola ... kurcze no ja nie pomogę bo ja to zawsze jak tylko mężulek miał smaka na mnie to i ja na niego ![]()
9 615 2013-07-11 22:41:13 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-07-11 22:42:53)
Coraz częściej myślę że to ich wspólny pogląd. Stale na mnie krzyczy że ja mam tylko ambicje, a co jest w tym złego że skończyłam studia mam pracę chciałam się dalej uczyć, ale co jestem w ciąży przerwę to wszystko, on swojej drogi zawodowej nie zmieni, zresztą średnio sobie wyobrażam ojciec z dzieckiem, a niby co by ten niemowlak jadł (oczywiście są kobiety które nie mogą karmić piersią i wcale ani one ani ich dzieci nie są jakieś gorsze)?
Teraz mieszkam w Krk jemu tu nie odpowiada, i to nie jego problem że ja nad morzem pracy nie znajdę bo wysłałam do wszystkich kancelarii CV tam i nikt nawet nie zadzwonił do mnie. To też mnie boli, bo co jest złego w tym że kobieta ma ambicje, to nie moja wina że kobiety w jego rodzinie i jego znajomych nie robią nic. W mojej np wszystkie pracują.
Co do tej ciąży, wiele razy mi mówił że to moja wina bo mi się bzykać chciało, czasem się zastanawiam czy on żartuje czy mówi poważnie ![]()
Edit Co do libido na moją koleżankę działały filmy erotyczne a mi po nich było niedobrze więc to zależy.
Na mnie raczej działa tylko zachęcenie to tego ![]()
9 616 2013-07-11 22:45:51
Nie wiem już kto pytał o hartowanie brodawek więc odpowiem tak ogólnie - podobno to mit ludowy i jest tak samo jak i z rozstępami. Jedna będzie miała brodawki poranione, inna nie - i żadne hartowanie nic tu nie ma do rzeczy. Ale można - tak samo jak przy rozstępach - zapobiegać maksymalnie i sobie tam pocierać. Ja tego nie robiłam bo bym chyba umarła z bólu
Jeśli mają mnie boleć to niech to będzie przynajmniej od karmienia ślicznego bobo a nie od jakichś gąbek
Natomiast stymulacja brodawek - a nie hartowanie - faktycznie poród może wywołać. Zasada ta sama co zawsze - stymulacja brodawek (pocieranie i masowanie) wywołuje wytwarzanie się oksytocyny. Też mi ginekolog polecała więc się macam. Mąż się wczoraj ze mnie śmiał bo siedziałam taka wściekła na cały świat, nogi poobkładane kompresami, grzebię coś w kompie a drugą ręką, z zawziętą miną się miziam po cycku. Podobno wyglądało to przezabawnie
No właśnie dlatego ja też nie chce tego robić bo mam strasznie wrażliwe piersi od początku ciąży..
Planowałam zakup maści Maltan i zacząć nią już teraz smarować brodawki a jak się urodzi mały to zmienić na jakąś na b.. bo przynajmniej nie trzeba będzie jej zmywać przed każdym karmieniem...
dzięki za rady ; )
9 617 2013-07-11 22:50:18
Zielony domek a chociaż coś zrozumiał ? przeprosił ? chciał rozmawiać? czy jak gdyby nigdy nic przyszedł i chciał "świętować" ?
On bardzo rzadko przeprasza.
Sam fakt propozycji to jego wyciągnięcie ręki na zgodę. Tu nie chodziło o jakieś imprezowanie, no bo jak, ale pewnie przełamania tego milczenia.
Ale nie wyszło. Naprawdę mi się przelało.
A szkoda. Bo urlop był dotychczas bardzo udany.
9 618 2013-07-11 22:54:40
cebulka to jest właśnie na odwrót bephanten maśćmusisz zmywać a maltan nie:))))
9 619 2013-07-11 22:56:34
Zielony_Domek eeeh ... przykro mi ...
Martyna .. to dla czego dajesz mu mówić tak do ciebie ?? trzeba być bezczelnym żeby powiedzieć ze TOBIE się chciało bzykać ... a JEMU to się nie chciało ?? przecież sama tego dziecka sobie nie zrobiłaś?? uufa co za tupet ma facet !
nie daj mu krzyczeć na siebie .. kochana nie dawaj sie
9 620 2013-07-11 22:58:03
cebulka maści maltan się właśnie nie zmywa do karmienia
a miałaś na myśli bepanthen to nam położna na szkole rodzenia mówiła że ja się zmywa. ja używam maści maltan teraz i będę jej używać do karmienia bo właśnie jej się nie zmywa.
to mnie teraz nastraszyłyście, znaczy że mój mąż nie powinien dotykać moich sutków? to może poród wywołać?