mortisha napisał/a:Wróżysz z fusów?
Nie wróżysz, tylko czytasz, co opisujesz. Nie napisałaś o tym, że nastąpił ciąg dalszy, więc skąd miałam wiedzieć?
mortisha napisał/a:Oczywiście ,ze dziecko poniosło za swoje zachowanie konsekwencje i otrzymała stosowna kare w domu
Można wiedzieć jaka to była kara?
No i ciekawe, dlaczego zastosowałaś za jedne przewinienie aż dwie kary. Czy to nie przesada?
No już nie dogodzi się. W wcześniejszym poście swoim byłaś zniesmaczona i zdziwiona ,ze dziecko nie otrzymało kary za łamanie zasad, a jak napisałam ze otrzymało to już dla ciebie przesada. Przesada to był tamten cały dzień, ja już miała serdecznie tego dość
Były więcej niż dwie kary, to miało efekt domina w tym felernym dniu , jedna sytuacja doprowadziła do lawiny nałożonych kar, a to za pyskowanie w aucie i w domu, a to za złośliwe trzaskanie drzwiami w domu ,robienie na przekór, za pozostałe brzydkie zachowania i chyba z 5 czy 6 kar się uzbierało, wszystko było spowodowane nadmiarem nerwów jej i moich. Za 2 czy 3 dni kiedy cos poważniejszego naskrobała nawet nie wiadomo było na co jej kare nakładać, bo pomysłów brak ,kary które nakładamy już "odbywała" w trakcie i dopiero była zagwozdka co tu robic
Człowiek opanowany i nie wytrącony z równowagi myśli o wiele bardziej trzeźwiej i racjonalniej , tu przyznaje w tym racje, nie doszło by do tego hurtu kar, punktem zapalnym była właśnie tamta sytuacja poza domem , tak wiec staram się bardzo nie dopuszczać do tej sytuacji ,aby nerwy przejęły kontrole nad rozumem.
Widzę po mężu , że to jest o wiele lepsze, no ale jednak on ma od groma cierpliwości , ja mam deficyty w tym
Akurat wtedy byłam zdana w tych dniach tylko na siebie, gdy jest ze mną mąż zupełnie inaczej sprawy wyglądają , to ojciec przejmuje dowodzenie w sprawach konfliktowych i wychowawczych córki ,nie daje się ponieść emocjom ![]()