Siemka Stokrotki 
U mnie też wieje i leje, aż mi chwilami net gubi.
O 15.30 już prawie ciemno się zrobiło, to sobie poleżeliśmy i obejrzeliśmy skoki.
Córka dzisiaj mi wróciła po południu ze zlotu harcerskiego i teraz odsypia trochę.
Mały dalej ogląda te skoki.
Mąż poleciał do kościoła.
Co do porządków to już zdążyłam się dowiedziec, że mam kościół do sprzątania.
Ale to po świętach dopiero, 28 grudnia.
A w domu, to też mam jakiś taki nawyk, żeby posprzątac ile się da.
Chociaż w tych szaflach, to przecież nie będzie widac 
Wczoraj powysuwałam szafki, nawet lodówkę i tam posprzątałam.
Zawsze coś gdzieś wpadnie i potem się skarby znajduje.
Ale w tym roku mniej mam sprzątania. Niedawno powynosiłam rzeczy dzieci z naszego pokoju.
Pokój córki praktycznie już na glansik, a u małego okno tylko umyje i firankę upiorę.
U nas też tylko okno i firanka. Bo tydzień temu to ja wchodziłam po drabinie na sam regał i ścierałam kurze.
Dosłownie wlazłam sobie na szafę i tam siedziałam 
Wkurza mnie czasem to, że do górnych półek to ja muszę podskakiwac
Wigilie mamy dwie, jedną u teściowej a drugą u mojej mamy.
W sumie to tylko w drugi dzień świąt jesteśmy w domu.
Ale jak co roku zawsze muszą byc u nas flaki, to robię zawsze i jakieś sałatki warzywne.
Resztę się pomyśli 
Pozdrówka dla wszystkich Stokrotek 