Klaudyna59 napisał/a:Strzałko , gratuluję Ci dzieci, mają tyle zajęć, czas wypełniony i dają radę. Tylko podziwiać w dzisiejszych czsach kiedy dzieci nie zawsze o nauce myślą.
Dzięki 
Ja się cieszę, że chodzą na różne dodatkowe zajęcia, a nie np. graliby w kółko na kompie.
wifa napisał/a:Strzałko
ma chęć niech ćwiczy i się fizycznie rozwija.
Mój syn ma 33 lata i do dzisiaj amatorsko gra w piłkę nożną.
Właśnie, ja też bardzo lubię piłkę nożną i jeszcze nieraz pogram z małym 
Mam nadzieje 
Nanusia napisał/a: Strzałko
Też jestem zwolenniczką ćwiczeń z matematyki.
Niestety nie wiem dlaczego ,ale większość młodzieży wybiera studia ,gdzie nie ma matematyki i potem narzeka na brak pracy.
Może nauczyciele nie umieją zainteresować swoim przedmiotem ?
Jak pocwiczy zadania z matmy to będzie mógł lepiej zrozumiec, inaczej się nie da.
Moja bratowa mówi, że jak dziecko nie umie matematyki, to znaczy, że nauczyciel nie potrafi nauczyc.
Ja mam inne zdanie.
Moją córkę wożę na korepetycje z matmy. To już 2 klasa gimnazjum.
Ja nie kapuję tam już wszystkiego.
Widzicie, szkoła nie poszła w las 
Mały już przyniósł kartkówkę z historii, bo pani od razu sprawdzała na lekcji.
U małego : 10/10 pkt, oczywiście 5 
Ale o skansenach nie było słowa 
Jutro klasówka z przyrody.
Nie uwierzycie, ale mały wrócił ze szkoły, pograł trochę na kompie i mówi do mnie, żebym zrobiła mu klasówkę z przyrody.
Ja się roześmiałam i mówię, że wolę go zapytac ustnie, bo to za dużo pisania. A on, mamo proszę 
Połowę materiału już u mnie zaliczył, resztę jak wróci, bo jest na treningu.
A ja miałam robic racuchy 