Jestem i ja
Cały dzień miałam pracowity.
Robiłam to wszystko, czego w ciągu tygodnia nie mogłam zrobić przy wnuczkach.
No właśnie, wrócę do Zosi.
Zosia ma wirusowe zapalenie jamy ustnej.
Stąd duża gorączka, ból, płacz.
W jamie ustnej robią się krostki.
Lekarka powiedziała, że dziecko bardzo cierpi.
Musi ją bardzo boleć, bo zrezygnowała nawet ze smoczka.
Nic nie chce jeść, bo ją boli.
Jedynie na rękach.
W nocy nie śpi.
Na to nie ma antybiotyku, bo to wirus.
Kupiła córka to co zaleciła lekarka i stosuje.
Taka męka dziecka trwa dwa tygodnie.
Córka z mężem w nocy nie śpią, bo Zosia cały czas płacze.
Z tego wszystkiego córka wczoraj dostała silnej gorączki i zasłabła.
Jej mąż przejął nocną opiekę nad Zosią, a córkę siłą przeniósł do drugiego pokoju,
żeby się wyspała.
Wcześniej wysmarował ją maścią.
Córka wstała rano jak nowo narodzona.
W poniedziałek są imieniny maleństwa na górze.
Dobra babcia pojechała po prezent do miasta dla wnusi.
Ona też całą noc płakała, bo bolał ją brzuszek.
Lucynko nie rozmawiałam z córką o szczepieniu przeciw HPV.
To szczepionka tylko na dwa typy wirusa z kilkunastu istniejących.
Myślę, że córka będzie dziecko szczepić, kiedy będzie już w podstawówce.
I jedna i druga, bo obie mają dziewczynki.
Wifciu czy ty na poważnie o tej protezce ?
Nie słyszałam o tym, ale medycyna idzie tak do przodu.
Ale chyba żartowałaś ?
Nanusiu cierpi ten twój piesek.
Tak mi go szkoda.
Anusiu niedobrze, że tak ciśnienie skacze.
Ja też mam takie dni, że ciśnienie mi wariuje.
Przez dwa lub trzy dni jestem nie do życia.
Biorę wówczas jeszcze dodatkowe leki.
Ale tak jak piszą dziewczyny, może wprowadziłaś nowe leki ?
Lucynka fajnie się czyta jak piszesz o słoiku 
A córkę tylko pochwalić, skoro chce iść z mamą na zakupy.
Wifcia dzisiaj wizyta Selenki ?
Klaudynko wiersz piękny, nie do spełnienia.
Ciepłe są teraz twoje nogi ?
Sandra Strzałka toż wy jeszcze dzieciaki.
Morawko gdzie jesteś ?