Ale pikne kuperki zamieściłaś, tylko je skubac na kołderkę puchową
Ja nie mogę pod pierzem, mam uczulenie.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 336 337 338 339 340 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Ale pikne kuperki zamieściłaś, tylko je skubac na kołderkę puchową
Ja nie mogę pod pierzem, mam uczulenie.
Podobne tematy
luc napisał/a:Nie dam sobie kuferka skopać!!!!Nie dam, nie dam, nie dam....
Eeeeeeeeeee tam , wszyscy nie chcą, a potem się zgadzają
:P:P
Nie dam, nie dam, nie dam, nie dam, nie dam, nie dam.............................
Moja dooopa, tylko ja mogę sobie do niej dokopać. Co czasami robię ![]()
A czasami dokopuje życie.
Dasz, dasz Lucynko, jesteś po kolacyjce to w sam raz pasuje małe kopanko ![]()
Jak możesz Wifciu być uczulona na pierze jak przytargałaś takie 3 pierzaste kuperki? ![]()
Ja chciałam wam dać obrazek z trzema pupami a wyskoczyło mi ostre porno ![]()
A czasami dokopuje życie.
Lucynko
dokopuje...dokopuje, ale potem trza z żywymi naprzód przeć.
Jak możesz Wifciu być uczulona na pierze jak przytargałaś takie 3 pierzaste kuperki?
Ja chciałam wam dać obrazek z trzema pupami a wyskoczyło mi ostre porno
Kuperki wlazły same na ekran
:P:P:P
Co do porno to jestem za.

Jak podoba Wam się równouprawnienie?
Trza z żywymi naprzód przeć ![]()
Wifcia , a nie jest Ci zimno w naszym klimacie? nie brakuje Ci tamtych upałów? bo mnie od jesieni jest stale zimno i czekam kiedy mi przygrzeje
Wifcia , nie podpuszczaj mnie na porno, bo rano jakby Basia zobaczyła to jeszcze pąsów by dostała na cały dzień ![]()
Dasz, dasz Lucynko, jesteś po kolacyjce to w sam raz pasuje małe kopanko
Nie dam
Ćwiczyłam 4 lata judo
Która chętna do mojej doopy się dobrać? Ale chojraczka jestem ![]()
Pożegnam Was na trochę (już teraz piszę bo znowu będziecie mi dokopać) bo małżonek mnie woła. Chyba cuś chce ![]()
Ale nie takie kosmate myśli jak Wasze ![]()
Był dzis z Młodym u dentysty i coś tam niepokojacego dzieje się z jego jedynkami (które onegdaj ubił na obozie rowerowym). Musimy przedyskutowac zaproponowane leczenie. Niestety dość inwazyjne.
Jeszcze zakukam - jak mawia Basia ![]()
Wifcia , a nie jest Ci zimno w naszym klimacie? nie brakuje Ci tamtych upałów? bo mnie od jesieni jest stale zimno i czekam kiedy mi przygrzeje
Klaudynko
pierwsze trzy dni fajne, potem koszmar dla mojej choroby.
Nie takich upałów już teraz nie znoszę,
chociaz ten deszcz i pochmurne niebo mnie powoli dołuje. ![]()
Klaudynko, nie wiesz co stało się z Dorką?
Był dzis z Młodym u dentysty i coś tam niepokojacego dzieje się z jego jedynkami (które onegdaj ubił na obozie rowerowym). Musimy przedyskutowac zaproponowane leczenie. Niestety dość inwazyjne.
Lucynko
znam ten ból, ja miałam jedynki zdrowe, psuły się od korzeni.
Lekarz stwierdził, ze chyba gdzieś się uderzyłam i nie pamiętam.

Lucynko, strach się bać judo, mnie jednym palcem mogłabyś załatwić, bo ja nigdy się nie biłam i nie ćwiczyłam sztuk walki, no to nie będę czepiała się Twojej szanownej doopy
A z zębami to nie ma żartów, zycze pozytywnych obrad ![]()
Wifciu, nie wiem co z Dorką się dzieje, ucichła i coś się nie pokazuje. Może pomoże jak głośno zawołamy??? DOOOOOORRRRKKKKOOOOO!!!!
Lucynko, strach się bać judo,
Klaudynko
Lucynka zna judo ja się udo.
:P:P:P
Nie bój żaby
:P:P

Wifcia, Ty masz chociaż słoneczko co jakiś czas a u mnie zimno i deszczowo, poflancowałam wczoraj kwiatki to stoją sztywno w tej wilgoci. Musimy jeszcze z 2 dni wytrzymac, bo obiecuja w peognozach pogody od srody już tylko lepiej. A co malujesz?
A co malujesz?
Kwiaty, które widziałam w Turcji, ale dopiero zaczęłam.


Wifciu, ja nie mogłabym medytować, bo do tego trzeba się wyciszyć a ja myslami stale gonię, a jak już siądę to komputer albo książkę w rękę.
Wifciu, ja nie mogłabym medytować, bo do tego trzeba się wyciszyć a ja myslami stale gonię, a jak już siądę to komputer albo książkę w rękę.
Klaudynko
moja medytacja polega na siedzeniu, nic nie robieniu
i myśleniu co tu robić, aby nic nie robić
:P:P:P:P
Piciu najpierw herbaty, potem kawy / zaczęłam bo mam bardzo niskie ciśnienie/
i fajczeniu.
:P:P:P Dobre?

Wifciu, nie gniewaj sie ale dam Ci takie fajne malarki do pomocy.
A te kwiaty które tutaj zamieściłaś chyba wczoraj były cudne, że wzięłaś się za malowanie, bardzo mnie to cieszy po poprzednim Twoim zastoju w malarstwie.
Wifcia, pewno ze podoba mi się Twoja medytacja , ale oprócz fajczenia, jak nie przestaniesz palić to z Lucynką pogadam aby Judo na Tobie wypróbowała. Pij co chcesz, używaj co lubisz ale nie pal dziewczyno, przy Twojej chorobie to gwóżdż do trumny ![]()
przy Twojej chorobie to gwóżdż do trumny
Klaudynko, gwoźdź musi być, bo się trumna rozpierniczy.:P:P:P:P
Chcesz, aby mi nogi wystawały?
Klaudynko co do pacykowania to mam takie okresy.
Było to nie pierwszy raz.
Wiesz jak ktoś ma chęci bez talentu to tak jest.

Pożegnam się na dobranoc i ciekawych snów Wam dziewczynki życzę ![]()
Wifciu jesteś zbyt surowa dla swojego talentu ![]()
Teraz Wifciu trumny są na wymiar, chyba że nie starczy na całą
hi, hi
Wifciu jesteś zbyt surowa dla swojego talentu
Klaudynko nie, realistka
Dobranoc dobry duszku, do jutra.
Pożegnam tez Lucynkę i dziewczyny, bo zamykam klapę.

Klaudynko mnie rozmiar nie dotyczy, bo ja zwolennik kremacji.
Dobranoc Wifciu, niech śnią Ci się same dobre sny
Ja też jestem za kremacją ale chyba że sama sobie ją zrobię, bo nikt z rodziny nie chce o tym słyszeć.
Dobranoc Wifciu, niech śnią Ci się same dobre sny
Ja też jestem za kremacją ale chyba że sama sobie ją zrobię, bo nikt z rodziny nie chce o tym słyszeć.
U mnie wszyscy wiedzą, więc spróbują zrobić inaczej.
Wtedy nie zdąża uciec do bramy cmentarnej tak ich pogonię. ![]()
Pa Klaudynko do jutra.
Jak będzie jutro pogoda, to przyjedzie Selenka z mamą i psiapsiółka.
Wtedy będę wieczorkiem w Stokrotkowie.
Cholerka przez te medytacje
:P:P na nic mi nie starcza czasu.
:P:P
Z wszystkim jestem do tyłu.

Lucynko, dla Ciebie figury do powtórzenia judo z mężem.
Samej nie dasz rady ![]()
Wifciu, u mnie moi bliscy też wiedzą ze będę ich ścigała , ale jestem bez szans, już mam swoje miejsce i pomnik cholerka, a ja chcę mieć konsystencję popiołku i nie w urnie na telewizorze bo teraz są płaskie i się nie utrzyma tylko w lesie przy działce chcę być rozsypana, przynajmniej gleba i roślinki miałyby ze mnie pożytek, no ale teraz zmykam, klapię klapą , buziak dla wszystkich. ![]()
Lucynko, dla Ciebie figury do powtórzenia judo z mężem.
Samej nie dasz rady
Spróbujemy ![]()
A kto ma być na górze?
Wy tu śmichy - chichy z judo. Jak mój mąż się ze mnie śmiał, że niby jak taka mikra kobita dałaby mu radę to myk i leżał na podłodze. Nawet się nie obejrzał
Ale to było lata świetlne temu..........
Skoro zostałam sama na łączce to gaszę światło.
Dobranoc.
Doberek STOKROTY
no! dzisiaj miałam prasówkę
zapraszam na kawcię
.....
nastawiam WAM hiiiiiiii mój szacowny tyłeczek
możecie mi dokopać
wczoraj podróżowałam z M. Wojciechowską - po Indonezji - że też są jeszcze takie zakątki świata
czy mam pisać
jaka u mnie pogoda "ch"
- dołująca brrrrrr
z doopy - temat przeszedł na kremację
nie wybieram się w zaświaty - ale chyba to najlepsze rozwiązanie - moja kumpela mówi : że wreszcie się zagrzeje hiiiiiiii
....

Witam ![]()
Dosiadam się z kawą.
Ciekawe tematy poruszyłyście.
Ja chcę być tradycyjnie pochowana.
Tak chcę i koniec.
Pogoda brzydka, bardzo brzydka.
ludzie ale zimnica ,deszcz pada ,wieje 5stopni hi hi
witam stokrotki ,zaraz robie oklad na ucho cieply
nie mam anginowca bo bym wsadzila w ucho, i wtedy bol znika 
to jest kwiatek anginowiec 
Witajcie Dziewczyny
Mam dzisiaj trochę roboty w internecie, więc zajrzałam również do Was. Przeczytałam ostatnie wpisy. Pewnie kiedyś przyjdzie czas to poczytam zaległości.
U mnie bez zmian czyli praca-szpital-dom i tak na okrągło. Moja mama już od dwóch tygodni leży na oddziale opieki paliatywnej. Niestety, leczenie neurologiczne nie przyniosło skutków stąd przeniesienie na ten oddział. Bywają dni że nas (córki, wnuczki) nie poznaje innym razem jest w całkiem dobrej formie i nawet dopomina się dodatkowej porcji jedzenia. Ale jak to nam przekazał lekarz, tak będzie do końca. Muszę wam powiedzieć, że pielęgniarki, salowe i pozostały personel tego oddziału robią bardzo dobrą robotę, którą nie sposób przecenić. Myją, karmią, zmieniają pieluchy, pielęgnują i zawsze z dobrym słowem a tam leży 40 chorych w różnych stadiach choroby.
I tak narazie wygląda moja codzienność.
LUC ja też mam za sobą kilkanaście godzin szkolenia w zakresie samoobrony. Był kiedyś taki program "Bezpieczna kobieta" zapisałyśmy sie z koleżanką...tak dla urozmaicenia czasu. Ale to była bardzo pożyteczna sprawa. Dowiedziałyśmy się jak reagować na zaczepki, że nacisk kobiecej szpilki to ok 3 tony, do czego może posłużyć porasolka. Samoobrony miałam tylko 16 godz. ale tak samo jak Twój mąż, mój trochę sobie pokpiwał z mojego szkolenia, do czasu gdy nie ukląkł przede mną bo zastosowałam chwyt, którego nauczyłam się . ![]()
Co zaś do pochówku, to myślę że każdy ma wolną wolę i jak przekażą ją najbliższym to oni powinni to uszanować. Ja chcę być skremowana bo nie nawidzę pełzających robali. Brrrr.
A za co i komu chcecie nakopać do szanownego doopska? Pewnie czegoś nie doczytałam.
Pozdrawiam serdecznie wszystkie razem i każdą z osobna.
Życzę miłego dnia, oby tylko pogoda się zmieniła. MOkro, chłodno to nie przystoi majowi
.
Do "zobaczenia"
Witam Dziewczyny Was radośnie Jestem radosna aż do bólu bo obudziła mnie telemarketerka z propozycjami, ale jej pierwsze pytanie do mnie było czy dodzwoniła się do Bydgoszczy ![]()
A ja od 2 dni szczęśliwa że chłop wyprowadził mi się na dół ze spaniem i nie miał mnie kto budzić z samego rana, muszę koniecznie iść na jakiś kurs samoobrony przed komórką. Nie mogę na noc telefonu wyłączać bo mam w rodzinie cięzko chorych i muszą mieć ze mną kontakt.
Nanas wspołczuję Ci tego przez co przechodzisz, dobrze w tej chorobie że trafiłaś z Mamą na taki dobry oddział paliatywny, moja siostra ze swoim mężem mieli mniej szczęścia i jak jej mąż za 2 dni odzyskał swiadomość i zobaczył w jakich są warunkach to krzyczał żeby go lepiej na ulicę położyła, i musiała zabrać go do domu i przez rok nie wychodziła z domu, nauczyli ją opieki paliatywnej, masaży itp, a dzisiaj ona jest ciężko chora bo ten wysiłek odbił się na calym jej zdrowiu. Kręgosłup zniszczony , ręce i nogi pozrywane w strasznym bólu , serce odmówiło jej posłuszeństwa i jest po baj-pasach.
Nanas napisałam Ci to wszystko żebyś wiedziała czego uniknęliście jako rodzina, dobra opieka paliatywna jest bezcenna, ale dobra a nie wszędzie bo sami niewiele zrobią jak jest brak funduszy. Fachowcy wiedzą jak przełożyć nieprzytomnego pacjenta a ja jak siłowałam się z nieprzytomnym wujkiem to wiem co to zrąbany kręgosłup. Nanas zyczę Ci dużo wytrwałości i odporności psychicznej, cieżko Ci bedzie ale tym bardziej doceniam ze do nas zajrzałaś, buziaczek dla Ciebie.
Basia dzięki za świetne wklejki, Ty wiesz jak nam nastroje pogodowe podwyższyć, u mnie zimno, chmurno i durno, aby do wiosny ![]()
Czytunia Twoje "ja chcę" napewno przez rodzinę bedzie uszanowane , jeśli oczywiście jakies przypadki losowe w to się nie włączą , tylko jeszcze nie tup nóżką - giczołką hi,hi ![]()
Morawka gdybym wsadziła sobie gdziekolwiek kawałek tego anginowca , to musieliby wieżć mnie do szpitala na alergologię
jestem na niego bardzo uczulona, obsypuje mnie i dusi.
No to na tyle dziewczynki, strasznie opuściłam się we wklejkach , scedowałam je na Basię i tak mi jest dobrze.
Nanusia przypomniałam sobie że nie wiesz za co kopniaki dziewczynom się należą? Basi za to ze szybko wieczorkiem znika, Wifci za to samo a Lucynce przynajmniej ja odpuszczę bo uznaję jej siłową przewagę. ![]()
A do kawusi zaprosimy tę umęczoną Mamę z dzieckiem, dla malucha znajdzie się jakas butelka z mleczkiem ![]()

Morawka nie znam tego anginowca.
Pierwszy raz słyszę, że on pomaga w chorobach.
Na co jeszcze jest skuteczny?
Napisz proszę ![]()

witam moje drogie
ciagle pada ,do znudzenia
papiery zlozone,teraz cierpliwie czekam na decyzje
ja chce slonka i ciepelka
moze cos na ten temat wiecie
anginowiec to pelargonia pachnaca,geranium
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=49630&p=13
Czytunia, dlaczego na tym topiku Ciebie nie widać? kiedyś pisałaś ze pierwsza będziesz siedziała na widowni w kabarecie i klaskała, basia świetne wklejki nam wkleja a na Ciebie ciagle czekam. Już link zamieszczałam a Ty cicho siedzisz.
Witam po obiedzie.
U mnie obiad wcześnie, zawsze tak robimy.
Nie najlepszy dla nas dzisiaj dzień.
Lekarz weterynarz robił krowie operację.
Przesunął się trawieniec .
Za dwa lub trzy dni będzie wiadomo, czy operacja się udała.
Jeśli nie, krowa na rzeż. O ile oczywiście przeżyje.
Dużo kasy, dużo nerwów.
To nie jest tak, że rolnik śpi a jemu rośnie.
Około 16 przyjadą dziewczyny i będziemy strzygły Szarika.
Stary pies, chory ale nie potrafimy go uśpić, bo tyle lat nam służył.
Sierść mu rośnie i musimy go ostrzyc, ale ma wszystko sfilcowane.
Oj ciężko będzie.
On się nie nadaje, aby go zawieżć do zakładu, gdzie strzygą psy.
wifa ja stosuje tylko do ucha
Geranium nie wymaga specjalnej pielęgnacji ? rośnie przy minimalnym nakładzie pracy. By zachować ładny pokrój rośliny należy uszczykiwać wierzchołki wzrostu, wtedy ładnie się rozkrzewi zamiast piąć się w wzwyż.
Nie dość, że przyjemne dla oka (i zmysłu powonienia), geranium ma jeszcze jedną zaletę ? można go używać z korzyścią dla zdrowia:
Liście geranium w medycynie ludowej stosowano na bóle ucha ? zerwany liść należy zmiąć w kulkę i włożyć do ucha. Sposób może i prymitywny, ale skuteczny i godzien polecenia.
Olejek eteryczny zawarty w liściach pomaga przy bólach głowy, działa antydepresyjnie, przeciwdziała bezsenności a także odstrasza komary.
Wywar z liści znajduje zastosowanie przy chorobach skóry ? egzemie, liszajach; kąpiele z dodatkiem wywaru z liści przynosi ulgę przy zapaleniu skóry (także AZS) z uwagi na działanie antyseptyczne.
Wywar stosuje się również przy przeziębieniu, zapaleniu gardła, a także chorobach żołądka.
oj czytuniu to masz problem
trzymaj sie cieplutko
Doberek dziewczyny
U nas dzisiaj pochmurnie i deszczowo,
ale wybrałam się na cmentarz do bliskich i na zakupy.
Znowu o 200 stówki lżejsza.
Teraz robię obiad, to wiele powiedziane,
bo tylko pomidorowa z makaronem.
Nanas
współczuję, bo znam ten ból. Mój ojciec leżał po udarze pół roku.
Za szpital płaciliśmy.
Przykro było,że nas nie rozpoznaje, chociaż miał przebłyski.
Nara.
Przechodzę na stronę bankową zrobić przelewy.
Lenko
cieszę się, że sprawy nabrały tempa.
Klaudynko
jak mnie będziecie kopały to nie będę ze strachu wchodzić na topik Strokrotkowy.
Morawko
dziękuje za opis leczniczy kwiatka.
Czytuniu
zawsze mówię, że zawód rolnika to praca przez 24 godziny.
Mam nadzieję,że krówka wyzdrowieje.
Co do starego schorowanego psa to wiem jak to jest.
Poprzedni Czaruś żył 19 lat. Już nie widział, nie słyszał, miał prostatę,
a nie mogłam się z nim rozstać.
Na razie tylko się przywitam ![]()
Wieje jak diabli.
Hey popołudniowo Myszki 
Nanas dobrze Klaudyna pisze - ciesz się ,że swoją MAM masz na takim oddziale
starość jest okropna - i tyle ...
Czytko - u mnie też obiad o 13 a bywa i wcześniej - zależy na którą wraca syn do pracy ..
u mnie nadal wieje - przestało lać - ale pochmurno nadal ... kurde nic się nie chce w taką pogodę do potem...
O oooo ! otworzyłam diabelską stronkę
:lol:

przestalo padac na chwile
znowu krople na szybie
dobija mnie ta wariacka pogoda
diabelska stronka otworzona
czestujcie sie prosze

ogien w cafejce buzuje
zacieplilo sie
jest przyjemnie by posiedziec,poczytac i pogadac
Lenko ale z Ciebie bystrzacha ![]()
Wypatrzyłaś naszą diabelską stronkę.
Nanas współczuję. Można się tylko cieszyć, że Mama ma dobrą opiekę.
Ba-Cha ale tyłeczek wkleiłaś do kopania ![]()
Lenko
patrząc na ogień i lampki faktycznie kusisz ![]()
Bukiecik dla Ciebie
Basia
Lucynko co z tego jak tyłek wystawiła, jak zaraz zniknęła. ![]()
Basia
Lucynko co z tego jak tyłek wystawiła, jak zaraz zniknęła.
Fakt ![]()
Dokopiemy jej podwójnie ![]()
Dziś dotarła do mnie wiadomość, że wczoraj umarła moja koleżanka ze studiów. Kurde...
Dziś dotarła do mnie wiadomość, że wczoraj umarła moja koleżanka ze studiów. Kurde...
Przykre jak młodzi jeszcze ludzie odchodzą . Współczuję.
Przykra wiadomość.
Wifa przykre.
To była (jezu, jak dziwnie się pisze: była) fajna dziewczyna, ładna, wesoła, sympatyczna, inteligentna.
Niestety od lat zmagała się z problemem alkoholowym. Nie wiem co dokładnie się stało ale myślę, że to z powodu alkoholu.
Został mąż (który był cały czas przy niej w tym problemie) i dwóch nastoletnich synów. Ech, życie...
myślę, że to z powodu alkoholu.
Został mąż (który był cały czas przy niej w tym problemie) i dwóch nastoletnich synów. Ech, życie...
Lucynko
nie jednego alkohol rzucił na bruk i doprowadził do przedwczesnej śmierci.
Witajcie dziewczynki wieczorkiem.
Od kilku minut staram się wejść na tę diabelską stronkę i nie mogę, no nareszcie jakoś się udało. Poczytałam jak zwykle zaległości i tak po kolei każdej diabliczce odpowiem.
Lucynko wspołczuję Ci ze straciłaś koleżankę, ale jeszcze bardziej współczuję rodzinie, bo życia lekkiego z nią nie mieli i do końca musieli z nią przeżywać. Przykre życie.
Basia taki wspaniały tyłeczek dałaś , że ręka do klepania sama chodzi a i słoniątko nie miałby nic przeciwko ![]()
Wifciu nie rejteruj ze stronki w obawie przed dupniakami, bo kto śmialby Ci się do doopy dobrać? nie ma takiej możliwości. ![]()
ale jeszcze bardziej współczuję rodzinie, bo życia lekkiego z nią nie mieli i do końca musieli z nią przeżywać. Przykre życie.
Faktycznie, ponoć bywały różne sytuacje, na które dzieci patrzyły.
Ale wszyscy znajomi są w szoku.
U mnie się wypogodziło! Nawet słońce teraz świeci!
Może wreszcie będzie ładna pogoda.
A u mnie Lucynko pochmurno i leje, nawet Sonia nie chce na spacer iść, bo nie lubi mokrych łapek. Ale mam cichą nadzieje na zmianę pogody, ale bardzo cichą. ![]()
Lucynko, jeśli chodzi o alkohol to nie ma na niego mojej zgody, bo alkohol + rodzina = nieszczęście. Znam bardzo dużo dzieci i ludzi młodych chorych na raka, a więc nie ze swojej winy i życie ich jest mydlaną bańką. A alkoholik niszczy swoje zdrowie i życie i zdrowie swoich bliskich, od niego zależy czy chce się leczyc a jeśli nie chce to równocześnie skazuje na gehennę swoją rodzinę i tylko dlatego że go kochają.
jeśli chodzi o alkohol to nie ma na niego mojej zgody,
to równocześnie skazuje na gehennę swoją rodzinę i tylko dlatego że go kochają.
100% racji.
Mojej zgody też nie ma. Wychowałam się w domu gdzie prawie alkoholu nie było. Moja Mama nie piła wcale, a Ojciec tylko okazjonalnie. Raz jedyny widziałam go "na rauszu", nie pijanego. Jak już byłam duża to Rodzice mi opowiadali, że Ojciec dużo pił w czasach młodości, przed ślubem. Kiedy idąc na randkę minął moją Mamę (bo jej nie poznał będąc pod wpływem), Mama postawiła mu ultimatum: alkohol albo ona. I przestał. Tak jak pisałam: nigdy nie widziałam Ojca pijanego. Więc da się. Ale ponoć kobiety trudniej wychodzą z różnego rodzaju uzależnień.
Za to napatrzyłam się na rodziny koleżanek, których ojcowie wracali pijani do domu. Pamiętam ich wstyd.
Pogoda u mnie coraz ładniejsza
Jest 17 stopni.
Moja Sonia też nie lubiła wychodzić na deszcz ![]()
Hey wieczorkiem Pindulinki
od jutra cieplej - no bez upałów - ale 23 stp. + burze = to będzie już inaczej

LUCynka muszę Ci wazelinkę strzelić - jak odpalam Netki - to za Twoim Nickiem włażę i czytam - tam gdzie prowadzisz dyskusje - wybierasz ciekawe tematy i cafejki
- no! ale najfajniejsza to nasza
- tylko przyznaj mi rację
:lol::lol: ..... bo inaczej będzie źle z Tobą .... hi

co do nadużywających alkoholu - straszny nałóg
u mnie na osiedlu jest taka była położna - młodsza ode mnie dziewczyna
często ją widuje - masakra - za każdym razem na twarzy ma inne odcienie "make-upu "
:lol:
chuda - okropnie - wiecznie "strzyknięta " - ma faceta też takiego - parę razy widziałam jak ich z Lidla wyrzucają - za kradzież - już nawet policji nie wzywają ....
ale najfajniejsza to nasza
![]()
- tylko przyznaj mi rację
:lol::lol: ..... bo inaczej będzie źle z Tobą .... hi
Ba-Cha nasza kafejka oczywiście NAJFAJNIEJSZA ![]()
Piszę to z własnej i nieprzymuszonej woli.
Dlatego gdzie indziej piszę CZASEM, a u nas zawsze ![]()
I gdzie się zmyłaś???????
Wiosna coraz cieplejsza, pomyśl o przyjeździe do Krakowa. Nie odpuszczę ![]()
"Perfekcyjny dzień mężczyzny" mnie setnie ubawił. Zwłaszcza te lody w każdej przerwie ![]()
Hi, hi, Basia, gdzie ten facio zgubił biustonosz????
a Perfekcyjny dzien kobiety to inaczej pobożne życzenia
![]()
Perfekcyjny dzień mężczyzny hi, hi po przeczytaniu odechciałoby mi się za mąż wychodzić lub wchodzić w jakikolwiek związek z wieprzkiem ![]()
Lucynka jest jeszcze jedna kafejka fajna, Basia moze potwierdzić, a niech spróbuje tego nie zrobić to niech dupcię słoniątka wystawia ![]()
jest jeszcze jedna kafejka fajna,
Basia moze potwierdzić, a niech spróbuje tego nie zrobić to niech dupcię słoniątka wystawia
Oczywiście: Witaj zdrówko ![]()
Ale tam tylko czytam, bo do rymowanek talentu nie mam ![]()
Ba-Cha na pewno nie zaprzeczy i nie bedzie musiała słoniątka narażać na nasze kopy ![]()
no to wstawię jeszcze raz tego słonika - podoba się Wam seksowne kręcenie tyłeczkiem ????

ajaj jaj LUC pewnikiem kiedyś przyjadę do Krakowa - na obwarzanka
( u mnie też są - ale droższe
)
Klaudynka - potwierdzam WIERSZOKLEPKI
- zawsze mi humor poprawiają
:lol:
a mi w perfekcyjnym dniu mena - podoba się ostani punkt ten o 23 .50 - 12-sto sękundowy pierd
:lol:
a Wy o tych lodach
:)
Wifciu nie rejteruj ze stronki w obawie przed dupniakami, bo kto śmialby Ci się do doopy dobrać? nie ma takiej możliwości.
Klaudynko
to się żabko inaczej czyta.
:P:P:P
Lucynko już Cie kocham. ![]()
Nie wiem kiedy minie mi rymowanie, ale jak na razie lubię tam pisać , nieraz sobie myślałam zakończyć tam ale Basia jakby mnie wyczuwała i zawsze gdy mam takie myśli to ona daje mi kopa w górę i lecę dalej.
Wifciu nie czytaj inaczej, tylko serdecznie, bo tak o Tobie piszę ![]()
Basiu słonik to cudo, wdzięk i bezpretensjonalność a dupeczkę ma pulchniutką , chromolę lody i pierdy , słonik jest bezkonkurencyjny ![]()
a Wy o tych lodach
:)
Basia
nie wiesz głodnemu chleb na myśli
:P:P:P:P
Klaudynko
przecie wiem, inaczej Ciebie nie odbieram. ![]()
Lucynko
też czytałam Twój post na "Zołzach......"
Za dużo się udzielam, więc już nie mam czasu pisać w innej kafejce.
Nie wiem kiedy minie mi rymowanie,
Basiu słonik to cudo, wdzięk i bezpretensjonalność a dupeczkę ma pulchniutką , chromolę lody i pierdy , słonik jest bezkonkurencyjny
Klaudynko niech Ci NIGDY nie minie ![]()
A słonik jest faktycznie bezkonkurencyjny ![]()
Acha Klaudynko duże koty też dziś zauważyłam. Piękne jak zawsze ![]()
http://kobieta.wp.pl/gid,15676946,img,15676989,kat,119714,title,Nie-chce-sie-z-toba-kochac-To-odstrasza-mezczyzn,galeriazdjecie.html
Mam dla słonika Mamę a może i tatę będzie miał? ![]()

jest i Tata, trochę kichający ![]()
Strony Poprzednia 1 … 336 337 338 339 340 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026