Witam Stokrotki
Na ulicach nie jest ślisko ,bo jest tak wysoka temperatura,że jest tylko mokro.
Moją ulicą zaczyna płynąć rzeczka.
Nanas
Jak ja w zasadzie z wędlin jem tylko boczek wędzony,
to z jakiego stwora mam jeść ,jak nie ze świni.
jakoś nie spotkałam boczku z kury,indyka a nawet z żadnej ryby.
Może źle szukam.
Ale mam nauczkę i będę kupowała tylko Krakusa,bo jest sprawdzony, cieniutki,czyli z młodej świnki.
na razie mam uraz i piekę wołowinę.
mój będzie jadł mięso a ja sos.
Nie wiem,czy tylko mnie przytrafiaja się śmieszne rzeczy w sklepach,czy Wy nie chcecie pisać
o takich duperelach.
może to guuuupie ,ale napiszę.
Kupowałam kalafior.
babka na kasie szuka w tych swoich notatkach kod,żeby wyszła cena.
Szuka i szuka,w końcu jej pytam,czy zapytać kasjerkę obok o kod?
Na to ona ,
bo ja nie wiem jak ta kapusta
się nazywa i nie mogę znaleźć.
Odpowiedziałam jej,to jest kalafior proszę pani.
Kod sie znalazł.
W domu opowiedziałam mojemu.
Na drugi dzień,czyli wczoraj ugotowałam z niego zupę
i mój pyta ,z czego jest ta zupa?
Nie widzisz z czego,odpowiadam
A on,czy ty myślisz,że ja muszę być mądrzejszy od kasjerki i wiedzieć,że to kalafior?
Basiu
nie wiem,czy Ciebie pocieszę ,czy zmartwię
ale u mojego syna ,remont taki jak u Ciebie trwał pół roku
z tym,że tylko wszystkie instalacje i kafelki w łazience robili fachowcy
resztę on sam albo z jakimś kolegą
pod moim czujnym okiem
musiał się wszystkiego nauczyć,bo robił to pierwszy raz.
Szpachlowałam tylko ja
Fugowanie też ja wykańczałam ,bo do tego trzeba mieć trochę wprawy.