Witam Stokrotki
Nie mogę się dzisiaj dobudzić,a przecież nie będę używać zimnej wody
....bo szkodzi hi hi
Basiu
To Nans ,to przypadkowe,jak szybko piszę,to mi umykają litery
Wiem ,że to Nanas
Srodkami komunikacji miejskiej nie jeżdżę,więc nie mam pojęcia na ten temat.
W moim mieście jechałam ostatni raz 28 lat temu,jak pojechałam do teściów wózkiem i nie chciało mi sie
wracać na piechotę.
A tak to jechałam w ubiegłym roku tramwajem w Warszawie.
Dwa razy po 4 przystanki.
Bardzo mi się podobało,bo nie było dużo ludzi
miałam miejsce siedzące i ładnie ktoś zapowiadał każdy przystanek.
Nawet w jedną stronę grała orkiestra podwórkowa.Co prawda w trzy osobowym składzie
ale jak na koncert tramwajowy,to i tak super.
I prawie każdy wysiadajacy,dawał im pieniadze.
Żałowałam,że tylko te 4 przystanki jechałam.
jeżeli chodzi o pranie,to faktycznie koszt żaden
ale pralnia chemiczna,jest stosunkowo droga.
ludzie chyba najbardziej maja przepocone kurtki.
i pewnie nie za bardzo ich stać na czyszczenie.
Albo też mają jedną i nie mają czasu czekać te dwie godziny.
Ja przypuszczalnie śmierdzę,bo jem codziennie czosnek do twarożku na śniadanie
ale mam tak wyrozumiałych znajomych,że nikt nie zwrócił mi uwagi.
A autem jeżdżę sama.
Nie wyobrażam sobie życia bez auta.
Jeżdże tylko w godzinach poza szczytowych i w korkach żadnych nie stoję.
Zresztą mieszkam w dzielnicy bardzo słabo zaludnionej,bo nie ma żadnego bloku
a dojazd do śródmieścia mam czteropasmówką.
Tak,że w 8-10 minut jestem w centrum.
Lenko
Jak napisałaś o krupniczku
to zaraz Morawka się odezwała.
Przecież to jej zupka hi hi.
Nie lubię spacerów,chociaż jak jest ładnie i ciepło ,to jak juz jestem w lesie z hołotą ,to jestem zadowolona.
Ale wieczorem i w zimno.....nigdy.