Witam Nanas i Sandrę
Dziś się nigdzie nie wybieram, bo warunki atmosferyczne,
jak napisała Nanas
Miłego dnia dziewczyny

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 247 248 249 250 251 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Witam Nanas i Sandrę
Dziś się nigdzie nie wybieram, bo warunki atmosferyczne,
jak napisała Nanas
Miłego dnia dziewczyny

Podobne tematy
[b] Basiu
Najlepiej wpisz w Google mostek cieplny albo mostek termiczny ,
możesz dopisać przy oknie
i wyjdzie Ci gdzie szukać przerwy w dociepleniu.
Ten mostek,to najzimniejsze miejsce w zewnetrznej scianie budynku.
Własnie często przy oknie lub balkonie.
Mam taki w oknie w biurze ,bo parpet jest żle ocieplony,ale nikomu nie chce sie poprawić
A ja juz z murarki wyrosłamAha Basiu
czy będziecie mieli wyciąg nad kuchenką?
Jak nie ,to koniecznie musisz odetkać ten wywiew ,bo Ci jeszcze grzyb wejdzie.
okna nie powinny być zaparowane w trakcie gotowania,chyba,że gotujesz w otwartych garnkach,bez pokrywek.
dzięki Nanusia zewnętrzna ściana nie ocieplona - i była na jedną cegłę ( pod tym jednym oknem!) - stąd te wariacje teraz
odetkam ten "nadmuch" - bo tam teraz będą meble a nie miejsce do siedzenia ....
a teraz witam już buszujące Myszki Nanas ,Sandrę i Wifkę Doberek
dosiadam się z kawcią 
u mnie sypie..... koniec świata
no! ale to tylko tak ma być w tym tygodniu ....ponoć???
do potem........
dzien dobry stokrotki
oj sypie ,sypie prawdziwa zima hi hi

[img]http://hanula1950.blox.pl/resource/dzielnidziadkowie.jpg[/img

dalszy ciag odsniezania
wnusia wpadla z zakupami
zlapala za lopate by dziadkow odkopac
sniezek proszy,sloneczko sie przebija
moze choc przez chwile bedzie inny swiat
[img][url]http://hanula1950.blox.pl/resource/dzielnidziadkowie.jpg[/img]
Witaj Morawko,chciałam naprawić, jednak się nie udało.
Doberek Basiu i Lenko
I nas nie sypie, ale są zaspy.
Basia jeszcze trochę i wentylacja się skończy ![]()
Lenko,
to dziadkowie maja dobrą wnuczkę, pewnie dobry uczynek na dzień dziadka
ciao wifus
wnusia dobra,pomocna,uczynna
Witam,wiem wczoraj był dzien babci ale mnie niestety grypa żołądkowa rozłożyła tak więc mam coś dla Was ![]()

a dzisiaj jest

Wszystkiego najlepszego
Witaj Morawko,chciałam naprawić, jednak się nie udało.
Doberek Basiu i Lenko
I nas nie sypie, ale są zaspy.
Basia jeszcze trochę i wentylacja się skończyLenko,
to dziadkowie maja dobrą wnuczkę, pewnie dobry uczynek na dzień dziadka
wifa usun z przodu i z tyłu url i dopisz [ i m g ] a z tylu [/ i m g ]
bez spacji ![]()
Witam serdecznie w kolejny zimowy dzień....:):):)
U mnie zima normalna ...... Pada drobny śnieg i jest -8....da się wytrzymać oprócz tego,że dziś musiałam rano sunąć jak pług przez park,bo nikomu nie przyszło do głowy ,żeby odśnieżać alejki po całym dniu i nocy opadów.....
Witam Stokrotki
Wleciałam do Was rano,przeczytałam i chciałam tylko napisać ,że jade na godzinke na CPN
ale jak zaczęły sie mnożyć problemy,to dopiero teraz wróciłam.
Chwilę odetchnę i zabieram sie do roboty.
Przy okazji kupiłam niemieckie tabletki do zmywarek,bo coś polskie ostatnio mi słabo myją.
Pewnie z nimi jest to samo co ze środkami piorącymi.
autem jechało sie dobrze,bo bardzo mało samochodów jeździ.
Jak się chodzi to nie wiem,bo wszędzie podjeżdżałam pod drzwi.
Wifa
Wiedziałas jakie buty sobie kupić.
Teraz Ci śnieg i zaspy nie straszne ,jak masz te buty na Alaskę.
Moje do kostek ,to tylko na oczyszczone nawierzchnie.

Witam Stokrotki, u mnie sypie i wieje, pogoda do bani , ale wszystkim Dziadkom życzę fajnej Babci.

dalej sypie,wieje,prawdziwa zima
takiej aury maluszek nie lubi,szybko zwiewa do cieplego domku
kicia tez malo wychodzi,przewaznie spi
jak juz wyjdzie to szybko wraca i prosi ogrzej lapki



za zdrowie naszych dziadkow,100lat
Hey - witam i ja popołudniowo Stokrotki
byłam na spacerze u lekarza - wszedzie śniegu pełno - nadal sypie
warunki chodnikowe i drogowe = masakra ![]()
Hej...
U mnie nie pada, ale mrozi i stary śnieg leży.
Wróciłam do domu z dziećmi.
Co do mojej sprawy dowiedziałam się, że powinnam wnieść do sądu w 2 egzemplarzach odpowiedź na pozew, czyli moją argumentację z czym się nie zgadzam.
Chciałam tym razem skorzystać z porady prawnika bezpłatnego, ale nie ma teminów odpowiednich, a ponoć taka odpowiedź można wnieść w ciągu 7 dni.
Początkowo zastanawiałam się, czy to nie rozjuszy jeszczemęża...i zaogni bardziej jego wrogość do mnie.
Zadzwoniłam do sądu i pani mi powiedziała, że powinno się złożyć taką odpowiedź wtedy, gdy się z czymś nie zgadzam.
Ano nie zgadzam się z miejscem zamieszkania dzieci. To przede wszystkim.
Nie zgadzam się też z jego argumentacją co do przyczyny rozpadu małżeństwa.
Nie byłoby to dla mnie aż tak istotne, gdyby nie miało wpływu na opiekę nad dziećmi. Ale obawiam się, że może mieć.
Mój mąż ma pełnomocnika - i wczoraj mi oświadczył, że "być może sprawy nie będzie, będzie tylko do podpisania porozumienie"...
Nie dopytywałam, co to oznacza, ale spodziewam się, że to forma "ugody". Jeśli zgadzam się z jego warunkami, to mogę rozwód otrzymać od razu????
Wydaje mi się to mało prawdopodobne, bo przecież mamy dzieci....
Jednak mogę się mylić...
Może ktoś z Was wie jak to mogłoby być zarówno z ta odpowiedzią na pozew jak i z tym "porozumieniem"?
Do zobaczenia Dziewczynki...
Z góry dziekuję za wsparcie, zainteresowanie się tematem i podpowiedzi...
Witam sorrki chciałam zacząć od zdjecia ale mi nie wyszło pozdrawiam........
Witam sorrki chciałam zacząć od zdjęcia ale mi nie wyszło....pozdrawiam
Ann - to zacznij od wpisu ...hiiiiiiiii witaj
Sandro - skoro masz 7 dni - a nie możesz znależć bezpłatnej porady
napisz SAMA - od siebie takie pismo - papier wszystko przyjmie - nie szkodzi,że nie będzie zwrotów prawniczych ...
do wieczorka .......... 
Sandro
Żeby sąd orzekł rozwód,to musi dojść do rozprawy.
Jeżeli oboje zgadzacie ,się co do przyczyn rozkładu małżenstwa,wtedy sąd orzeka
że rozwód jest za porozumieniem stron ,bez orzekania o winie.
Ale rozwód ,to jedno a opieka nad dziećmi ,to co innego,mimo,że są razem rozpatrywane.
jeżeli Ty się zgodzisz na jego argumenty w sprawie rozwodu,
to automatycznie przyznasz sie do jego zarzutów a mianowicie,
że nie wystarczająco zajmujesz się dziećmi
że tracisz czas na przyjaciela,
że nie masz środków do ich utrzymania
a na dodatek jesteś chora
i on
wspaniałomyślnie mimo tych zarzutów ,nie chce orzekania o Twojej winie
a chce tylko w związku z tym
orzeczenia opieki nad dziećmi przez idealnego tatusia.
On wie,że Ty nie za bardzo sobie radzisz w terminologii prawniczej
która specjalnie jest taka,żeby każde pismo musiał pisać prawnik,
i próbuje Ci wcisnąć,że on chce się spokojnie rozwieść.
To po co wyciąga tyle zarzutów i to nie prawdziwych w stosunku do ciebie.
Musisz koniecznie napisać,że Ty nie zgadzasz się z zarzutami.
I wytoczyć przeciwko niemu "ciężką artylerię"
Zresztą to jest obowiązkiem Twojej pani adwokat
Sandro
musisz znaleźć prawnika
poświęć swój cały czas.
Chodż od jednej instytucji do drugiej.
Zresztą przysługuje Ci prawnik z urzędu w sądzie .
Idź jak najprędzej do kancelarii sądu i przedstaw sprawę
że dostałaś pozew i musisz na niego odpowiedzieć
Nanusiu, bardzo dziękuję za odpowiedź.
Na pewno tych zarzutów od mojego męża nie zostawię bez echa, bo nie zgadzam się z tym, chociażby dlatego, że są nieprawdziwe, ponaciągane i mnie obrażają.
Z tą depresją mąż przesadził.
Równie dobrze, mogłam ja napisać, że w związku z tym, że mąż miał wycinane niektóre narządy i po nich spore komplikacje zarówno psychiczne (mówił wciąż o tym, że chce umrzeć - wtedy ja byłam w 4 m-cu ciąży), jak i komplikacje z załatwianiem codziennych potrzeb fizjologicznych - że te komplikacje wpłynęły na jakość naszego pożycia jak i na moją ciąże a potem załamanie po porodzie.
Mogę tez powiedzieć, że on większość czasu spędzał z mamą, że w czasie ciąży i porodu nie wspierał mnie (na sali porodowej zasnął...)
...i w życiu nie przyszłoby mi do głowy, żeby czyjeś cierpienie używać jako broń przeciwko tej osobie...
A z tym, że nie zajmuję się dziećmi - to jakieś nieporozumienie.
Napisal, że zarabia najniższą krajową, ale oprócz tego może dorobić sporą kwotę po pracy...
Tylko nie dodał, że, aby mógł iść "dorabiać", to ja muszę zająć się dziećmi - czyli biorę udział w jego "zarobkowaniu".
Bo skoro (jego zdaniem) - gdy ja ich nie pilnuję i się nimi nie zajmuję - to jak to on wychodzi z domu na kilka godzin??? Żeby zarabiać??? A co z dziećmi???
Mamuuuusia....(jego), ale naprawdę tylko sporadycznie...pomaga. Resztę robię ja...A, że mieszkamy z teściową - to chyba nic dziwnego, że dzieci pójdą do niej na chwilę... To chyba mnie nie pogrąża...
Będę walczyć...
Witaj Ann
Jak obyczaj łączowy każe, witam Cibie kwiatkiem.
Napisz coś od sobie.

Sandro słuchaj Nanusi, ona wie co pisze
Dorka
dobrze, ze dobiłaś do łączki w tych zaspach ![]()
Młodzi z wnuczka poszli, więc babcia wifa ma czas na laptusia.
Witam wieczorową porą
Całe popołudnie mój laptop był leczony. Jednak coś się uszkodziło ale dobry fachowiec poradził sobie z usterką w try miga.
Całe szczęscie, że przestało juz padać. Jutro w miare normalnie dotre do pracy.
Czy u was też są takie zaniedbania w odśnieżaniu ulic?
SANDRO Twój mąz pewnie miał na myśli mediacje lub negocjajcje. Kiedys o tym czytałam. ale szczegółów nie znam.Poczytaj może ten link
http://www.istotki.pl/menu-glowne/artykuly/mediacja-i-jej-rola/
Nanusia
jak będziesz widzieć gdzieś taki mikser to daj znać.
Naturalnie tani

Witam wieczorkiem...
Wróciłam do domu znacznie szybciej niż jak wychodziłam....."służby....."zaszalały i przeleciały pługami po alejkach więc szło się prawie jak po asfalcie hi,hi,hi.......
Witam Ann i mam nadzieję,że jeszcze do nas zawitasz......
Wifo odwalone święto babcino-dziadkowe i pewnie leżysz wspominając śmiech Selenki.....:):):)...a zatem "kółeczka" do góry i pełen relaks....:D
Nanasz laptopkiem jest znacznie lepiej niż z człowiekiem...szybkie leczenie i "po bólu" ...widać ci specjaliści są znacznie bardziej "ogarnięci w wiedzy"
Witaj
Dorko dobrze,że bezpiecznie wróciłaś do domu.
Dzisiaj mało się zajmowałam Selenką,
bo miałam pilny temat do rozmowy z moją synówką.
Oj to chyba bardzo pilny temat skoro potrzebujesz dobrego wypoczynku...:D:D:D
Oj to chyba bardzo pilny temat skoro potrzebujesz dobrego wypoczynku...:D:D:D
Lubię z nią rozmawiać, tak jakbym miała córkę,
żałuję, że nie mam.
Syn to syn ma swoje sprawy, a ona doradzi itd.
Hey wieczorkiem..... Stokrotki
a właśnie,że mam powód - boli mnie głowa i jedno oko
- ale już ciut przechodzi ..
Wifka też jestem na etapie kupna zwykłego miksera - tylko bez miski ....!!
czemu chcesz z miską koniecznie .....???? w czym jest lepszy ??? pisz no migusiem...
masz to samo co ja - mamy wreszcie "córki " - całe życie tego brakowało ![]()
Jestem wieczorową porą.
A ja miałam półgodzinną rozmowe z synem,bo jechał samochodem i sie nudził,a wszystkich już wcześniej obdzwonił
i tylko stara matka mu została do rozmowy.
on tyle i tak szybko gada,że nawet połowy nie zrozumiałam.
Coś tylko zrozumiałam,że przyjedzie do mnie jeszcze dzisiaj,ale nie wie o której
i żebym mu wydrukowała kupony z mcdonaldsa,bo potem podjedzie po jedzenie do niego.
Wifa
wiem,gdzie taki identyczny robocik jest
U MNIE W DOMU
A do czego Ty chcesz go używać?
BBBBBBUUUUUUUUUU
A moja synowa rzadko ze mną rozmawia,może dlatego ,że syn ja nie dopuszcza do głosu ,jak są razem
Basiu....ja Ci odpowiem dlaczego (oczywiście według mnie) jest lepszy z miską.....nie trzeba trzymać ucierając i męczyć ręki....ten robi to spokojnie i wspaniale za ciebie...:):):)
Wifka też jestem na etapie kupna zwykłego miksera - tylko bez miski ....!!
czemu chcesz z miską koniecznie .....???? w czym jest lepszy ??? pisz no migusiem...
Bo przy kręceniu miska się sama obraca
oraz miksera nie musisz trzymać w ręce ![]()
Basiu....ja Ci odpowiem dlaczego (oczywiście według mnie) jest lepszy z miską.....nie trzeba trzymać ucierając i męczyć ręki....ten robi to spokojnie i wspaniale za ciebie...:):):)
No właśnie,on to robi tak spokojnie ,że mnie wk.....a i pomagam mu ręcznie.
Dokładniej i szybciej robię ręcznym mikserem.
coś za coś.
Używam go teraz tylko do kremy czekoladowego
bo muszę mieć wolne ręce obie żeby dolewać po zdziebku masy jajecznej i koniaku do masła .
A tak na codzień,to nie mam do niego cierpliwości.
Ta obracajaca miska ma też swoje wady.
Ręcznym dojedziesz do wszystkich ścianek a tu aż tak dokładnie wszystkiego łopatki ,czy tam widełki nie zbierają
Wifa
wiem,gdzie taki identyczny robocik jest
U MNIE W DOMU
A do czego Ty chcesz go używać?
Jest mały stoi na wierzchu do naleśników
i ciasta jedno-garnkowego.
Do tego łatwy do mycia
.
A tak na codzień,to nie mam do niego cierpliwości.
Ja miałam taki, że miał różne szybkości,
ciasto zmiksował w ciągu 5 minut.
No to dziewczyny macie szczęście,bo ja mam dwie synowe: jedną półtora roku i z nią nie mam zamiaru mieć żadnego bliskiego kontaktu...a drugą pól roku i chociaż jest bardzo miła to jakoś nie ma "tej chemii"....ale za to mam córkę więc nie płaczę z powodu takich synowych.....
Są żonami moich synów,bo oni je wybrali to ma być ich szczęście więc ja się absolutnie nie wtrącać i gram dobrą teściową.....może dostanę Oskara
:D:D
On wcale nie jest taki mały.
U mnie stoi w katonie,a karton wielki.
Chciałam Ci powiedzieć,że może jestem matoł,ale zawsze mój mi go składa po umyciu
bo jak ja złoże,to miska nie chce sie obracać.
On jest trochę wolny do naleśników.
Ręcznym zrobisz w trzy minuty a ten to pewnie z 10 będzie się krecił.
Żadnego ciasta nie powinno sie wyrabiać więcej niz 3 minuty
to wolę ręcznym na pełnym gwiździe zrobić.
Jeszcze go muszę przetestować do ciasta drożdżowego
może wtedy go przeproszę
masz to samo co ja - mamy wreszcie "córki " - całe życie tego brakowało
Mnie też, a mam z synówką stosunki koleżeńskie.
O wszystkim sobie mówimy, razem się wspieramy.
Nanusia napisał/a:.
A tak na codzień,to nie mam do niego cierpliwości.Ja miałam taki, że miał różne szybkości,
ciasto zmiksował w ciągu 5 minut.
No
i taki jest najlepszy.
Jak musisz kupić nowy,to kup ręczny ,ale dobry.
tzn silny.
żeby miał jak najwiecej wat
Wifa
Ty się znasz z synówką kupę lat,to też już się znacie dobrze.
Też zawsze chciałam mieć córkę ,mam z nią dużo wspólnych tematów
ale z doradzaniem,to raczej ja jej a nie ona mi.
Nawet kosmetyki jej doradzam,bo ona dopiero zaczyna przygodę z tymi lepszymi.
W ciuchach mamy absolutnie inny gust
wiec żadna z nas nie doradza.
Bo jak mi zaczęła doradzać,to myslałam,że pęknę ze śmiechu.
Bo wiesz,że obie mamy tzn Ty i ja ,takie zimowe bamboszo buty
takie tam po 35 zł
A ona myślała,że ja mam tak jak ona oryginalne Emu i mi doradzała,jak o nie dbać hi hi .
Dor
To ładnie musiała Ci ta jedna synowa zajść za skóre,skoro tak mówisz.
Jak musisz kupić nowy,to kup ręczny ,ale dobry.
tzn silny.
żeby miał jak najwiecej wat
Ale z podstawą, miałam z 10 lat i byłam zadowolona.
Witajcie wieczorkiem,
U mnie dziś już nie było takiej gołoledzi jak wczoraj, ale nadal nie najlepsze warunki na drogach bo cały czas sypie drobny śnieg.
Ale udało się objechać dziś bez przeszkód ![]()
Witam nową Stokrotkę, o ile jeszcze zajrzy.
Ja synowej jeszcze nie mam, ale już jej nie lubię ![]()
Żartuję oczywiście.
A ona myślała,że ja mam tak jak ona oryginalne Emu i mi doradzała,jak o nie dbać hi hi .
Nanusiu
nie gadam z synówką o ciuchach i kosmetykach,
raczej o sprawach życia........ i co z tym jest związane.
Nigdy nie nie doradzam, najwyżej sugeruję ,
aby spróbowała, ale zaznaczam "zrobisz jak uważasz".
Tak w życiu jak i w wychowaniu wnuczki.
O wszystko pytam jej jako matki.
"Czy tak mogę zrobić"?
witaj Luc
ja wszystkie kandydatki na synowe bardzo lubiłam
i z niektórymi płakałam po ich rozstaniach.
A najbardziej polubiłam tą najbardziej wredna dla mojego syna
Moze dlatego ,że dla mnie była taka przymilna.
Zresztą wszyscy ja bardzo lubili i nikt nie przypuszczał,jakie numery odstawi synowi.
Wiesz ,Wifa
moi jeszcze dziecka nie maja
żyją jak wolne ptaki
a w sprawach życiowych,to nie mam co doradzać,bo akurat nie mam na to patentu.
Wydaje mi się,ze oni nim lepiej pokierują.
Na starcie maja wszystko
tylko to muszą utrzymać.
Nanusiu.....nie zalazła mi za skórę...niby jest tak miła,ale ja nie znoszę fałszywych ludzi i rozpoznaję ich na kilometr,więc "ta słodkość" bierze tylko mojego syna a,że jemu z tym dobrze to ja się cieszę i to wszystko...
Na dobranoc
Żyję dla umbry Twoich oczu,
Żyję dla ust wonnego kwiatu,
Trzepotu rzęs, kosmuka włosów,
Oddechów, szeptów, łez, dramatów!
Dla tego żyję i umieram,
Dla tego chcę zatracic siebie.
Dla tego wzmacniam się i zmieniam,
Szaleję, tęsknię, płaczę śmieję!
Jesteś wspaniała, mądra, piękna!
Wrosłaś swym ciepłem w moją duszę,
Jesteś ołtarzem mego szczęścia,
Już tylko Ciebie kochać muszę
Spoko nocki Stokrotki 
Ja synowej jeszcze nie mam, ale już jej nie lubię
Żartuję oczywiście.
Witaj Lucynko
swoją znam od jej 14 roku życia, to jest 16 lat.
Nie wszystko mi się u niej podoba, ale nie odzywam się,
jej życie, rodzina, sprawa.
Zresztą mam syna,
który nigdy nie zgodziłby się na moje interwencje
i słusznie. Matka to jest matka,
a teraz ważna żona i dziecko.
Moja teściowa też się nie wtrącała,
co prawda mój mąż nie był jedynakiem,
jak mój syn.
ja wszystkie kandydatki na synowe bardzo lubiłam
U nas jeszcze nie ma żadnej kandydatki ![]()
Tak sobie tylko teoretyzuję.
Witaj i Dobranoc Niu7Niu
Dzięki za wiersz. Przyjdź trochę z nami pogadać, co?
Dorko
nawet jak tak jest, to Twoja uwaga obróciłaby się przeciwko Tobie.
Kiedyś powiedziałam synowi,
ze synówka przesadza w kupowaniu ciuchów.
Odpowiedział, "no co Ty te bluzeczki za 50 zł."
Powiedziałam o tym synowej, uśmiechnęła się.
Dzięki Niu7nia
za piekną jak zwykle dobranocke.
Ja do moich ,to nie mam co się wtracać,
ale moja słynna kuzynka,to bez przerwy się wtraca
a dlaczego tak często jeżdżą na wakacje
a po co im dwa samochody
a dlaczego ona jeżdzi nowszym i wiekszym a nie on?
I słuchajcie najlepsze!!!!!
Po co kupili laptopa ,jak żadne z nich już nie studiuje?????
I oni jej muszą tłumaczyć.
Mój syn kupuje wiecej rzeczy niz synowa.
Może jej mama mu zwróci uwagę/ hi hi
I dlatego mam zasadę "moja chata z kraja..."
Mój syn kupuje wiecej rzeczy niz synowa.
Może jej mama mu zwróci uwagę/ hi hi
Syn musi pozwalać na takie traktowanie.
I dlatego mam zasadę "moja chata z kraja..."
Możesz to powiedzenie Dor ,przetłumaczyć z Polskiego na nasze
bo nie kumam!
Mój syn kupuje wiecej rzeczy niz synowa.
Może jej mama mu zwróci uwagę/ hi hi
Moja synowa jest zakupoholiczką sama przyznała,
wiec raczej powiedziałam to z troski o nią.
Witajcie Stokrotki wieczorkiem ![]()
Widzę że macie zakupowy temat, ja myślę że jesli coś sprawia nam przyjemnośc a stać nas na to to kupować i się cieszyć, Wifcia mądrą masz synówkę, chłop ma żyć w blogiej nieświadomości. ![]()
Nanusia napisał/a:Mój syn kupuje wiecej rzeczy niz synowa.
Może jej mama mu zwróci uwagę/ hi hiSyn musi pozwalać na takie traktowanie.
on jako jedyny zięć mówi do niej Mamunia i ona na nic mu nie zwraca uwagi
jest wpatrzona w niego jak w obrazek.
Narazie hi hi
Wifa
Jak ona przez to jest szczęśliwa a stać ich na to
to niech kupuje.
lepsze to niż inne nałogi
Usłyszałam to powiedzenie kiedyś na Śląsku....a to znaczy mniej więcej to,że w dużym skupisku domów znajdzie się jeden na samym brzegu do którego i od którego długo się idzie do pozostałych więc mieszkańcy się rzadko widują...:):):):)
Synówki mama też uwielbia mojego syna,
bo jest na każde zawołanie.
Do tego przyznała,
ze jej dziecko ma jak u pana boszsza za piecem.
Syn nie należy do przymilasów.
Do dzisiaj nie powiedział do swojej teściowej "mama",
a na teścia mówi "szeryf"
Dobry wieczór Klaudynko,
a może tak słówko do mikrofonu, co?
Witajcie Stokrotki wieczorkiem
Widzę że macie zakupowy temat, ja myślę że jesli coś sprawia nam przyjemnośc a stać nas na to to kupować i się cieszyć, Wifcia mądrą masz synówkę, chłop ma żyć w blogiej nieświadomości.
Widzę,że Klaudyna przedemną napisała to samo.
Przestaj się czepiać Wifa
Ona nie musi być Pyrą
Ona jest Europejką.
I dlatego mam zasadę "moja chata z kraja..."
Znam to powiedzenie drka i w takim tłumaczeniu " nie mów nikomu , co się dzieje w Twoim domu" Nic nie jest bliższe jak ta chata skraja, a więc Twój dom, twoja rodzina..
Przestaj się czepiać Wifa
Ona nie musi być Pyrą
Ona jest Europejką.
Ja to powiedziałam,
kiedy chyba mieli duże wydatki z urządzaniem domu.
O kurcze , Wy pyrki inaczej niektóre sprawy widzicie a mnie mama uczyła że facetowi nie mówi się wszystkiego bo on dostaje od nadmiaru wiadomości niestrawności i rozwolnienia, a my musimy mieć litośc nad naszymi facetami ![]()
Strony Poprzednia 1 … 247 248 249 250 251 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026