Te ceny żywnosci tak skaczą,że właściwie nie wiadomo jak jest właściwa.
Jak porównuje ceny jajek i mięsa sprzed kilkunastu lat,to nic się nie zmieniły.
Najbardziej ser zdrożał-żółty.
Tyle,że już nie mamy żadnej pewnosci,gdzie ta żywność została wyprodukowana.
Nie tak dawno znajoma wiozła groszek zielony w puszkach,bez nalepek do jednej z naszych znanych firm.
Pewnie urósł i sie zapuszkował w Rotterdamie.
Jak coś lubię,to jem tak długo aż mie brzuch nie rozboli,a jak za czymś nie przepadam,to wcale nie jem.
Jak w tym roku była akcja,żeby jeść filety z karpia a nie kupować żywe ryby,to powiedzieli,
że żywe karpie są jedyną gwarancją,że nie są chińskie.