Witam Klaudynkę, Basię i pozostałe, śpiące lub zapracowane Stokrotki
:):):)
Ja także, zostawię ciepły napój, tylko nie wiem, czy to kawa rozpuszczalna, czy sypana, a może herbatka?
Jadę na cmentarz, bo jednak nie wypada, wysługiwać się synem, to moi rodzice tam leżą, których on nawet nie znał, ojca też nie pamięta, znał tylko mojego brata, więc ja sama muszę sobie z nimi pogadać, tak po ludzku, półgłosem.
Jak bedę miała chwilkę, to wpadnę.
Życzę udanej niedzieli:):):):):)
13 651 2012-12-23 10:16:15
Podobne tematy
13 652 2012-12-23 11:01:15
Witam w słoneczny i mroźny poranek i dostawiam moją kawkę
Bez niej i to pewnie nie jednej byłoby nam dziś ciężko w kuchni....:D
Właśnie zrobiłam sobie chwilkę przerwy między śledziami a ciastem......następny "przerywnik" pewnie będzie między ciastem a pierogami....:D
"do później"........:):):):
spokojnej niedzieli .......

13 653 2012-12-23 11:19:22
Witam i ja niedzielnie.
Nareszcie pospałam do syta. Dzień zapowiada się mroźny. Pogoda wsam raz na spacer.
Wiem , wiem że to czas wzmozonych przygotowań ale ja mam całe przedpołudnie -a może jeszcze dłużej- wolne a to za sprawą Dziada. Wczoraj wyjęłam mięsa i ryby z zamrażarki żeby dzisiaj były gotowe do obróbki a kolega małżonek wystawił całą miskę na balkon....pewnie z troski żeby mięsa się nie popsuły w cieple
a na zewnątrz -5 st. więc nie odmroziło a jeszcze bardziej zmroziło mi mięsiwo.
Tak więc mogę sie lenić....zgodnie z zasadą co masz zrobić dzisiaj zrób jutro będziesz miał dzień wolnego ![]()
To by było na tyle. Miłego dnia
13 654 2012-12-23 11:59:01
Witajcie niedzielnie,
Nie pogadałam z Wami wczoraj nocą, bo jak obie z Basią zaczęłyśmy sobie polewać to mój internet zdechł.
Przyprószyło śniegiem. Jest pięknie biało. Małżonek chciał mnie wyciągnąć na spacer ale mu uświadomiłam, że trochę (!) pracy jest.
Dosiadam się z kawką i papierosem. Za chwilę idę piec sernik - już mnie małżonek woła, że zmielił ser. No to jeszcze chwilkę poczeka ![]()
Ba-Cha choineczka super.
Morawa Twoja wklejka też mnie ubawiła. Mam tak samo. Mój ZAWSZE się pyta ile ci posłodzić? A słodzę tyle samo od 25 lat!!!
Na co zawsze słyszę: wolę się upewnić ![]()
Wifa nie wiem na ile przyjeżdżają teściowie bo nie powiedzieli, a ja nie pytam. Niestety moja teściowa nie jest taka jak Twoja. Ja z moją nie mam zupełnie wspólnego języka. Ale konfliktu żadnego nie ma.
Miłej niedzieli.
13 655 2012-12-23 12:28:20
Witajcie Stokrotki,
jestescie w wiekszości zabiegane, a juz Nanas Twoja "przygoda" z mięsem i rybami rozbawiła mnie do łez.
Takie coś może zrobić tylko men.Mój często robi temu podobne numery.
Przed piatkowymi gośćmi robiłam bułeczki z pieczarkami z gotowego ciasta francuskiego, takie do barszczu.
Byłam zabiegana i nastawiłam dzwonek w piekarniku.Men siedział w kuchni i czytał gazetę, więc byłam spokojna o bułeczki.Do kuchni przywabił mnie jednak intensywny zapach czegoś, co się mocno spieklo.
No i trafiłam na bułeczki mocno już "ugotowane", bo men wyłaczył dzwonek a o piecu zapomniał.
Taka to jest ich pomoc.
Czekam teraz na moje dzieciaki, wszystko przygotowane, stół nakryty, czekam z obiadkiem.
Stokrotki - i Wam zyczę miłego dnia , niech Wam robota idzie jak z płatka i żadne niespodziewane przygody niech się nie wydarzą.
Wpadnę , jak dzieciaki pojadą.
13 656 2012-12-23 12:32:11 Ostatnio edytowany przez lena53 (2012-12-23 12:33:47)

dzien dobry
szaro,buro,ponuro,zimny ,mrozny wiatr hula
ja z samego rana naoliwilam swoje kosteczki
moze jest troche lzej,czuje dlonie scierpniete
dobrze,ze po sniadaniu wnusia pomyla
bo moze znowu cos bym potlukla
jak to mowia szklo na szczescie
13 657 2012-12-23 12:35:13 Ostatnio edytowany przez lena53 (2012-12-23 12:36:06)

co jeden stroik to ladniejszy
13 658 2012-12-23 12:38:25

ja co roku u mnie stoi mala zywa choineczka
zrobiona z galazek
ladnie przyozdobiona
lampeczki swieca o zmroku
13 659 2012-12-23 12:45:22
Witam Stokrotki
U nas tylko mrozik i brak śniegu.
Jutro już plusowa temperatura.
Też tak myślę,kiedy wyjąć karpie z zamrażalnika na jutro.
Zaraz zabieram się za ciasto z bitą śmietaną.
Musiałam wywalić dużo rzeczy z lodówki ,bo ju ż by się nie zmieściło.
A to cała półka.
Dobrze,że podłogi nie pomyte,bo psu pękła narośl na łapie i wszędzie czerwone ciapki.
A dodatkowo na podłodze w kuchni ,przegląd dań świątecznych.
Okropność.
Do potem
13 660 2012-12-23 13:17:18
13 661 2012-12-23 13:17:21 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-12-23 13:19:35)
U mnie jest zimno na zewnątrz, -9, ale taki wiatr wieje, że odczuwalna temperatura jest o wiele niższa.
Ręce mi tak przemarzły, że teraz siedzę w rękawiczkach, aby sie ogrzały.
Widzę, że każda ma jakieś zajęcie, a leń, nie ma u żadnej wzięcia.
Ja go też pogoniłam, bo chociaż go lubię, to nie aż tak, aby zepsuć dzieciom święta.
Więc zabieram sie do pieczenia ciasta jogurtowego, które chyba zapodała Klaudynka, ale pewna nie jestem, oraz upieke tego piernika na majonezie, bo szybki i łatwy.
Lubię proste sytuacje......
Do zobaczenia, póxnym wieczorkiem.
Zostawiam Wam śliczną kolędę, taką przy której zawsze ronię łzy....
Witaj Lenuś, piękne te wszystkie kolędy, pastorałki, ale mało dziś ludzi śpiewa wspólnie przy choince.
Wolą puścić nagrania, lub słuchać śpiewu z telewizji.
Miłego dnia Ci życzę.
13 662 2012-12-23 13:27:20 Ostatnio edytowany przez lena53 (2012-12-23 13:27:53)
13 663 2012-12-23 13:42:59
Lenka, ja mojej suni przemywam łapkę w takim przypadku "Amolem" i za chwilę jak ranka się osuszy to smaruję "Tormentiolem", tormentiol dostaniesz w aptece, też jest dla ludzkiej skóry, po dwóch dniach już rewelacja a za kilka dni smarowania, nie ma śladu.
Babcia, mój jest przepis na styropian, robiła Basia i troszkę go po swojemy przerobiła i pisala ze dobry, więc niech i Tobie się uda, nie martw się to jest ciacho ktore samo się robi i samo się zjada, powodzenia ![]()
13 664 2012-12-23 13:55:18
dzien dobry stokrotki
ja nie spalam do 5rano ,wstalam o9 hi hi
nic juz nie robie ,nikogo nie bede uszczesliwiac na sile
tak duzo zrobilam
13 665 2012-12-23 15:01:53
Morawko witaj.
Cóż Ci nie dało spać?
Odpoczywaj.
13 666 2012-12-23 15:12:36
Hey Myszki - przycupnę na chwilkę i ja .. 
właśnie wyjełam z piekarnika .. "styropian" - moi sobie to ciasto zażyczyli
wsadziłam makowiec..
kompot ugotowany - musi nabrać do jutra smaku ...
jeszcze tylko - muszę skroić ( na sałatkę) ogórki kiszone + porę ... niech się gryzie - do jutra ....
a jeszcze muszę pranie załączyć - żeby na jutro nie było .....
jeszcze parę rzeczy w kuchni - i dopiero dychnę .... do potem............
13 667 2012-12-23 15:26:46

hej dziewczeta
ja nie mam pieska KLAUDUSIU,jego miejsce kicia zajela,spi sobie w najlepsze po dotlenieniu sie
MORAWKO co TOBIE?tule CIE do swego serducha
BASIA mala przerwa tez potrzebna by nozeta odpoczely
13 668 2012-12-23 15:43:46
Klaudynko
rozumiem,że to dotyczyło mojego psiaka.
Problem w tym ,że on nie pozwala sobie dotknąć tej łapy,
bo ma uraz jak weterynarz co kilka miesięcy mu to przecina i ściąga jakieś krwawe płyny.
Coś dzisiaj naszej Wify nie widać.
Pewnie nabiera siły na jutro,bo wszystko łącznie z roladami będzie robić.
Ja to bym po takiej jednodniowej robocie ,to nie usiadła do stołu,tylko padła na pysk
albo co gorsza zasnęła w wannie.
Paszteciki ,pierwsza tura jest w piekarniku.
Będzie ich ok 70 szt.
Jutro tylko podgrzeję,żeby były ciepłe i chrupiące.
Piernik a zwłaszcza krem wyszły dobre
no może trochę za dużo koniaku mi się wlało,
ale przecież nikt sam całej blachy nie zje, a dzieci nie będzie.
psu jak podsunęłam łyzkę po kremie ,to aż psiknął,tak go ten alkohol zakręcił w nosie.
Trzeba robić następną partię pasztecików.
Może to nie postne ,ale w ubiegłym roku miały większe wzięcie niz kapuśniaczki
i poszłam na łatwiznę i robię tylko jeden dodatek do barszczu.
13 669 2012-12-23 15:54:27
Hej, hej...
Przepraszam, że mnie tyle niebyło, ale komp. całkowicie padł i mam go dopiero od dzisiaj.
Nie wiadomo na jak długo...
A w telefonie nie mam internetu...[chyba] ![]()
Na pewno teraz nie zdążę poczytać, co pisałyście...
mam nadzieję, że teśkniłyście za mną...
Lecę robić obiad...
Miłego popołudnia...
Buziole...
13 670 2012-12-23 16:47:41
Nanusia, pomyliłam Lenki kotka z Twoim psiakiem, ale tak to jest jak muszę pilnowac męża bo stara się usilnie mi pomagać, lecę bo mi półkę rozwali ![]()
13 671 2012-12-23 17:16:50
Sandra martwiłyśmy się o Ciebie. Dobrze, że zajrzałaś.
Kolejna przerwa na papierosa ![]()
Przy okazji pociągam winko, które wczoraj zaczęłam - do wieczora skończę
Przy winku jakoś tak szybciej robota leci.
13 672 2012-12-23 17:25:16 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-12-23 17:45:07)
Witam Stokrotki
Sandro
dobrze, że się odezwałaś, bo martwiłyśmy się wszystkie o Ciebie.
Nanas
Twój dziad jest rozkoszny, zobacz jak rozmyślnie zrobił Tobie dzień wolny.
Nanusia
nie bój żaby, pozostały na dzisiaj tylko do umycia
i obłożenia przyprawami ryby.
Zrazy już opieczone.
Jutro rano do zrobienia kompot z suszu,
kapustę z grzybami
i w frytkownicy przed Wigilią łosoś + karp.
Lenko
dobrze, że lepiej się czujesz i umilasz naszą łączkę pięknymi ozdobami.
Klaudynko
pilnuj pięknego, bo zrobi więcej szkód w kuchni, niż pożytku.
Basia
widzę, że wczorajszy zły humor poszedł do piwnicy,
a Ty w kuchni szalejesz.
Babciu
Ty w takie miejsca jak cmentarz nie wybieraj się sama.
Luc
martwiłaś się, że nie zdążysz, a idziesz do przodu jak czołg.:)
13 673 2012-12-23 17:27:04 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-12-23 17:28:49)
Miałam przez 15 minut kłopot z połączeniem z netkami. ![]()
Dobrze, ze skopiowałam post i trzymałam w myszce. ![]()

13 674 2012-12-23 17:33:23
Nanusia, pomyliłam Lenki kotka z Twoim psiakiem, ale tak to jest jak muszę pilnowac męża bo stara się usilnie mi pomagać, lecę bo mi półkę rozwali
Mojego nie muszę pilnować,bo mnie dzisiaj wk...ia.
Ciągle coś wyżera,pomylił piernik z pasztetem i jeszcze miał pretensje,że mają podobny kolor,że starta czekolada wyglada tak samo,jak
przyrumieniona bułka tarta i że mam ciasto dekorować na kolorowo
Następny raz posypię marchewką hi hi.
Znowu przylazł!!!!
Wifa
a zupa jaka ???????
13 675 2012-12-23 17:36:12
Dziekuje Tobie Babciu i reszcie Stokrotkom za Zyczenia Bozonarodzeniowe.:)

Zyczy Gomi wraz Gomisiami ![]()
13 676 2012-12-23 17:40:45
Wifa
a zupa jaka ??
Nanusiu, barszcz. Nikt nie lubi zup na Wigilię.
13 677 2012-12-23 17:42:07 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-12-23 17:43:47)
Witaj Gomi
Dziękuję i jeszcze raz życzę wszystkiego najlepszego.

13 678 2012-12-23 18:29:44
Wifa witaj.
Kolejna przerwa ![]()
Wszystkie placki upieczone. Teraz muszę zrobić polewę na makowiec i sernik. Dyniowiec prawie "zniknął". Do świąt chyba nie doczeka.
Córka dziabie sałatki, panowie ubierają choinkę.
Ja palę i piję kolejną lampkę wina ![]()
Jeszcze dokończyć barszcz, upiec dwa mięsa i finisz.
Widzę, że większość z Was też zapracowana bo rzadko wpadacie.
Do potem.
13 679 2012-12-23 18:33:21
Hey witam - przed świątecznie ....
Wifka - może i mam lepszy humor -
w każdym bądź razie - dziś już finito - nie robię nic w kuchni ...
Synowa - zrobiła sałatkę ze śledzi z rodzynkami
zaraz ja zakąsze
przywiozła też wałówę od swojej MAM - same dobroci ... nic tylko jeść - a potem będziemy się odchudzać hi ....
do wieczorka Myszki ........
Sandro - witaj .... a jak u Ciebie ???? będą święta ???
13 680 2012-12-23 19:04:10 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-12-23 19:06:32)
Luc, Basiu
u mnie w kuchni tez na dzisiaj meta.
Jutro tylko małe rzeczy, lodówka zapakowana.
Poprzestawiałam, aby się ryby zmieściły.
Teraz zobaczę co mam jeszcze do czytania,
zostały mi cztery książki z ośmiu wypożyczonych.
Jedną już czytałam "Rosyjska kochanka",
więc niepotrzebnie targałam do domu.
Basia
takiej to dobrze.
13 681 2012-12-23 19:12:10 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-12-23 19:36:41)
Wszystkim Stokrotkom życzę dużo zdrówka, humoru,
miłych chwil z bliskimi
oraz bogatego gwiazdora

13 682 2012-12-23 19:41:11 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2012-12-23 19:46:31)
Wifka - a co to jutro ??? Cię nie będzie na Stokrotkach ?????
słucham sobie takich prostych wykonań kolęd
jutro w radiu się nasłucham - zwłaszcza po południu .... ![]()
13 683 2012-12-23 20:00:45
Witajcie wieczorkiem,
mlodzi pojechali i tak jakoś zrobilo się nagle tak pusto i cicho,że zrobilo mi się smutno.
Siedlismy sobie z menem na tapczanie, pozapalałam w pokoju wszystkie chyba swieczki jakie były i posłuchaliśmy w nastroju ulubionych nagrań.
I od razu zrobilo się lepiej.
Moje rybki juz się rozmrażają.
Wypiliśmy z menem resztki barszczyku a jutro robię następny- taki wigilijny z zakwasem, który stoi o lodówce.
Stokrotki- wszystkie chyba jesteście pomęczone przygotowaniami, ja tak bardzo nie, bo wiele rzeczy robiłam wczesniej i zamrażałam.Teraz mam luz-blues.
Życzę Wam mimo zapracowania , miłego wieczoru, do jutra .
13 684 2012-12-23 20:05:52 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-12-23 20:07:49)
Basiu
będę, ale to dla tych Stokrotek które jutro nie będą miały czasu, albo ochoty na komp.
Do mnie przychodzą młodzi na 16,oo, o 18,oo jadą do rodziców synówki.
Tam też za długo nie będą ze względu na Selenkę.
Też lubię proste kolędy, bez udziwnień.
13 685 2012-12-23 20:43:53
eee tam Wifka myślę,że każda z Nas - zaglądnie ... bo ja na pewno
:lol:
13 686 2012-12-23 20:58:10
Witam
Ja też już jestem prawie po robocie, została tylko galareta do ryby. Nawet ciasto upiekłam..nie tam żadne makowce i serniki tylko zwykły murzynek z piernikową przyprawą. Też dobry. Dziad pokroił sałatki.
NBa jutro zostało tylko ogarnięcie chałupy i usmażenie ryb.
Teraz dla odstresowania zagram sobie w mahjonga.
Miłego wieczoru
13 687 2012-12-23 21:28:38
Witam Stokrotki, Wifcia uprzedziłaś mnie zebym w kuchni pilnowała piknego , a on narozrabiał w ubikacji, wziął się za reperowanie spłuczki która była dobra, teraz już nie mam spłuczki, kibelek na święta wymaga wiadra z wodą , az zęby mi się krzywią z radości ![]()
a ja jutro zajrzę tutaj dopołudnia i złożę życzenia, zostawiałam sobie na jutro luz ![]()
13 688 2012-12-23 21:54:39

Widzę że jutro może być bardziej pusto, bo będziecie zaganiane więc teraz złożę Wam Wszystkim życzenia: spokojnych, radosnych, rodzinnych i w dobrej atmosferze Świąt Bożego Narodzenia zyczę Wszystkim Stokrotkom
13 689 2012-12-23 22:01:05 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-12-23 22:06:55)
Klaudynko
trza
było piknego cały czas mieć na oku.
Dobranoc Stokrotki
13 690 2012-12-23 22:09:40

Wifciu, zeza bym jeszcze dostała albo innej głupawki ![]()
Dobranoc Stokrotki, śpijcie i odpoczywajcie pięknie ![]()
13 691 2012-12-23 22:24:20 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2012-12-23 22:26:58)
kurde - nie wiem czy mi przejdzie ten post - bo mam uciążliwą reklamę - to gdzie " odpowiedź"!
zmykam do jutra 
Klaudyno- zdjęcie .... bajeczne ![]()
a z tym kibelkiem to masz prze*rane .... hii
13 692 2012-12-23 22:36:15

13 693 2012-12-23 22:44:00
Trochę (?) jestem zmęczona. Dzięki bogu winko pomaga ![]()
Kończę barszcz.
Klaudyna wiem, że to dla Ciebie nie śmieszne, ale trochę mnie ubawiło co napisałaś o menie. Dobrze mi pisać, bo to nie u mnie będzie nieczynny kibelek. Mimo wszystko nie trać pogody ducha. ![]()
13 694 2012-12-23 23:21:53
Weszłam na łąkę, a tu cisza, światełka pogaszone.
Ale ja dobrze widzę w ciemnościach, więc chwileczkę posiedzę, aby odpocząć.
U mnie jest śnieżna zawieja i -9 za oknem.
Aż strach myśleć, co dzieje sie na drogach.
Jest bardzo ślisko, syn mój mówił, że jak jechał do mnie, to dwa razy, samochód mu tańczył i nie mógł w ogóle zahamować, bo drogi są bardzo oblodzone.
Wiatr zawiewa śnieg na szyby samochodów i jest bardzo słaba widoczność.
Ja siedzę dwa metry od okna, a czuję, jak mi wieje po nogach, chociaż okna są szczelne i syn napalił u mnie w piecu.
Jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że pojutrze ma być odwilż.
Prędzej bym pomyślała o drugiej Syberii:):):):)
Upiekłam piękny, dorodny piernik.
Pachniał na całe mieszkanie.
Zostawiłam go w piekarniku, aby trochę wystygł, a ten padalec klapnął i wyglądał jak lej po bombie.
Mówie do syna, że słaba ze mnie kucharka, bo piernik opadł, a on na to:
Oj tam, oj tam, każdemu by opadł....
Uśmiałam się do łez, bo miałam inne skojarzenie.
Po degustacji, stwierdziłam, że na wzroście piernika mi nie zależy, bo nawet taki kurdupel,jest bardzo smaczny.
Może zbyt się przyłożyłam do wyrabiania ciasta, bo jest podejrzanie puszysty......
Ciasto wg przepisu Klaudynki, zostawiłam na jutro, może uda mi się lepiej niż dzisiejszy wypiek.
Życzenia dla Was, Stokrotki, złożę dopiero jutro, tak jak każe tradycja, znajdę dla Was czas, bo jesteście prawie jak rodzina, tylko troszkę daleko ode mnie.
Widziałam, że Sandra zaglądnęła do nas.
Ale zbyt wiele nie napisała, więc nadal tkwimy w nieświadomości.
13 695 2012-12-23 23:50:54
Babciu, jeszcze ja zagladam, bo jakoś spać mi sie nie chce.Coś tam jeszcze chyba poogladam i może ochota na sen przyjdzie.
Oj Klaudynko, samo zycie z ta spłuczką.
Pocieszę Cię opowieścią o mojej ubieglorocznej wigilii.
Mielismy jeszcze stary piec /do ogrzania chałupy/.Men palił w nim od rana, gdyż dzieci miały przyjechać ok.13,00.Nim przyjechały dwukrotnie miałam zalaną górną łazienkę /u góry mamy jakis basen bezpieczeństwa w łazience zamontowany przy suficie i jak cisnienie w piecu za duże, to z tego basenu leje się po prostu woda/.
Szybciutko wycieraliśmy czym się dało wylewajaca wodę, aby nie dopuścic do powodzi.
W momencie , kiedy mlodzi stanęli przy furtce tak chlupnęlo,że zalalo do kostek górna łazienkę i zaczęlo przeciekać na parter do dolnej łązienki.
Kiedy moja córcia wchodziła do mieszkania, ja brodziłam po kostki w wodzie starajac się opanowac sutyację, po chwili z sufitu wypadły lampy /bo lalo się z góry po lampach/ a po chwili wysiadlo światlo.
Zamiast smazyć karpie, wycieralismy podlogi.
Juz mi sie wszystkiego odechciało i nie wiedziałam co najpierw robić-czy smazyć te cholerne karpie, czy doprowadzic siebie do stanu uzywalności, że o łazience nie wspomnę.
Po czasie men nadmienił, że dlatego się lało,że zapomniał w piwnicy odwalić jakąś cholerną wajchę zabezpieczajacą przed wylewaniem wody z baseniku u góry.
Więc się Klaudynko pociesz,że łazienkę masz w calości, a spłuczke mozna jeszcze naprawić jutro, bo to przecież dzień pracy i sklepy sa otwarte.
Stokrotki, życzę Wam na razie spokojnej nocki- na zyczenia przyjdzie jeszcze czas.
13 696 2012-12-23 23:51:13
Babcia , witam Cię sserdecznie, wpadłam na minutkę więc Ci napiszę jak ja robię z ciastem żeby nie klapnął i to obojętnie jaki. Jak się już upiecze to wyłączam i 3-4 minuty w zamkniętym piekarniku sobie spokojnie siedzi, póżniej wsuwam między drzwiczki drewnianą lyśkę co daje szczelinę i tak 20-30 minut a potem wyciągam go na stół albo jak wolisz na światło dzienne
napewno stokrotki mają swoje sposoby aby ciasto nie siadło jak baba na miedzy, to podzielą się ale napewno jutro swoimi sposobami. Babciulka, dobrej i spokojnej nocki Ci życzę, nie przejmuj się , wcześniej czy póżniej każdemu klapnie
![]()
13 697 2012-12-23 23:55:13 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-12-24 00:07:15)
Klaudynko, ja też już oklapłam, a jak zobaczyłam Lusilkę o tej porze, to nawet stanęlam na baczność, tak mnie zamurowało.
Siedzę pod choinka, jak nietrafiony prezent.
Jeszcze nie ubrana, bo trzeba ją przesunąć bardziej na środek okna, aby dzieci miały miejsce do zabawy.
Nie chcę ryzykować, aby syn przestawiał ubrane drzewko, bo skąd wezmę później bombki?
A to drzewko, pod którym dumam.
Ma 160 wzrostu i jest wyższe ode mnie, wiec nie do mnie należy strojenie choinki.
13 698 2012-12-24 00:18:20
Babciu witaj nocką.
U mnie choinka ubrana. Ja też nie ubieram, bez względu na jej wysokość. Zostawiam to reszcie domowników. Dziś ubrali moi panowie. Mam do tego ubierania pewne zastrzeżenia, ale oczywiście powiedziałam, że jest pięknie. Jeszcze następnym razem kazali by mnie ubierać ![]()
Teściowie przyjechali, siedzą w jadalni i gadają z moim Tatą. Teściowa, tak jak się spodziewałam, nie zapytała, nawet pro forma, czy mi coś nie pomóc. Kiedy teść (!) się zapytał czy mi nie pomóc, to poszła od razu się rozpakowywać. Oczywiście nie potrzebuję żadnej pomocy. Zapyta jak będzie wszystko skończone, albo jak będzie szła spać. Może jestem wredna. Jak każda synowa.
Ale co tam, przyzwyczaiłam się, poza tym idą święta ![]()
13 699 2012-12-24 00:23:19 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-12-24 00:27:03)
Lucynko, co Ty pleciesz, nie każda Synowa jest wredna, tak samo jak nie każda Teściowa jest kochana.
Może Twoja należy do takich teściowych, którą trzeba "poprosić" o pomoc?
A wtedy, różnie bywa, pomoże, albo poczuje się słabo, akurat w tym momencie....
Ja miałam cudowną Teściową, to od niej, nauczyłam się wielu rzeczy pożytecznych w małżeństwie, niektóre były bardzo przydatne, ale nie dotyczyły gospodarstwa, lecz postępowania z mężem w sytuacjach mało komfortowych.
13 700 2012-12-24 00:34:59
Myślałam,że już wszystkie śpicie ,
a tu życie towarzyskie kwitnie.
Kuchnia posprzątana,zmywarka zmywa.
A ja już wykapana ,wyjadam z lodówki.
Mnie tam obojetnie ,czy pasztet ,czy piernik.
Jem na zmianę.
Teraz jest ślicznie,bielutko i -1
Jutro ma być ...+.7
Trochę mi to trudno zrozumieć.
Teściowe i synowe są różne.
Dziwne,że teściowie są na ogół fajnymi facetami.
Coś z tymi babami ,musi być nie tak. ![]()
13 701 2012-12-24 00:41:02
Babciu ok. To tylko ja jestem wredną synową. Bo wkurza mnie takie zachowanie. Teściowa jest u mnie gościem, więc oczywiście nie będę jej prosić o pomoc, bo moim zdaniem nie wypada. Zresztą daję sobie radę. Niemniej jednak, gdy jestem u kogoś (zaprzyjaźnionego) "w gościach" ZAWSZE chcę pomóc. Moja teściowa nie krępuje się, nie należy do osób, które trzeba prosić, tylko jest baardzo wygodna. Dużo by o tym pisać. Nigdy niczego zrobionego przez siebie do nas nie przywiozła. Jak wstanie pierwsza to potrafi siedzieć w jadalni i czekać aż ktoś jej poda śniadanie. Nawet nie nakryje. Itd, itd.
Raz jedyny prosiłam ją o pomoc przy dzieciach, konkretnie prosiłam o zostanie z dziećmi (już nie były małe) przez kilka dni, bo zamówiłam wycieczkę na Kanary, w prezencie dla mojego męża po obronieniu doktoratu. Prosiłam ją o to PÓŁ roku wcześniej. Kiedy doszło co do czego to bolała ją ręka, albo noga, już nie pamiętam. Wiem od szwagrów, że na nic się nie uskarżała. Więcej o nic już nie poprosiłam i nie poproszę.
Jezu, ale mi się wylało i to przed świętami ![]()
Ale jak powiedziałam, jestem wredna.
Jeszcze tylko dopiecze się mięsko i mam finisz - na dziś.
Jeszcze zakukam - jak mawia Basia.
13 702 2012-12-24 00:47:29 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-12-24 00:52:29)
Zmęczenie materiału, dwa razy ten sam post się przybłąkał na łąkę.
13 703 2012-12-24 00:50:48
Lucynko, to na drugi raz, jak teściowa pierwsza zasiądzie w jadalni i będzie czekała na obsługę, to udaj mocno zdziwioną, że sama sobie nic nie wzięła, przecież lodówki na łańcuch nie zamykasz, uważasz, że co Twoje to i jej, więc niech się obsłuży sama, bo w przeciwnym wypadku, może długo być głodna, gdyż Ty późno chodzisz spać, to i późno wstajesz.
Nie masz służby, wiec każdy obsługuje sie sam, to przecież logiczne.
A teściowa to członek rodziny, a nie gość.
No chyba, że widujecie się raz na 10 lat, to wtedy jest gościem.
Moja zawsze mawiała, że u mnie, czuje się lepiej i swobodniej niż u siebie w domu, bo nie ma tu jej męża, który wiecznie jest z czegoś niezadowolony.
13 704 2012-12-24 00:55:58
Polatałam po internecie a ponieważ dalej nie chce mi sie spać, to wpadłam na wszelki wypadek zobaczyć kafejkę....i proszę.Rozgadały się Stokrotki.
Luc- wcale nie jesteś wredną synowa, Twoja wredna tesciowa ma fajną synową.Ty niestety miałas pecha z tesciowa.
Z tego co piszesz, widujecie się chyba rzadko, więc raz do roku można strawić , nawet cos tak bardzo niestrawnego.
Byle nie siedziała u Ciebie do Wielkanocy.
Nanusiu- a ładnie to tak objadać się w nocy, przed snem?
Ja poczekam do rana.Zrobiłam - siedząc przed tv- sałatke jarzynową i mój men zjadł na kolację wielki talerz tego smakołyku.Ale to bylo ze 3 godziny przed snem.A Ty Nanusiu tak na zywca, przed wejściem do łózeczka?
Babciu- z piernikami róznie bywa.Miałam taki jeden przepis, który mi zawsze klapał, a bratowej nie.Więc go zaniechałam.
W tym roku zrobiłam 3 pierniki i wszystkie wyszły wspaniale.
W końcu trzeba iść do tego łózeczka.
No to pa
13 705 2012-12-24 00:58:02
Lusilko, podłącz lodówke pod wysokie napięcie......bo rano może zniknąć reszta smakołyków.
13 706 2012-12-24 00:58:31
Luc- babcia dobrze Ci radzi.Uprzedx tesciowa,że jak wstanie pierwsza, to niech szykuje sniadanie nie tylko dla siebie a dla wszystkich- powiedz, ze taki macie zwyczaj- kto jest pierwszy, ten ma przywilej szykowania sniadania.ha ha
13 707 2012-12-24 01:00:17
Babciu- mój men tak bardzo lubi sałątkę,że niech je, on ma wiecznie niedowagę, więc się cieszę,że ma apetyt.
Gdybym miała taka tesciowa jak Luc- tobym chetnie wszystkie sprzety , których ona dotyka, do pradu dołaczyła.
13 708 2012-12-24 01:00:19 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-12-24 01:01:13)
Ha,ha,ha, toż ona później będzie wstawała ostatnia.....poczeka, aż obsługa wstanie.
13 709 2012-12-24 01:01:37
to na drugi raz, jak teściowa pierwsza zasiądzie w jadalni i będzie czekała na obsługę, to udaj mocno zdziwioną, że sama sobie nic nie wzięła,
Stosowałam, stosowałam
![]()
Zazdroszczę Ci, że miałaś taką teściową.
Teściowa mojej przyjaciółki, kiedy chciał od niej (mojej przyjaciółki) odejść mąż, to stanęła murem za nią, a syn jedynak.
Wiem, że teściowe są różne. Nie wiem też jaką ja sama będę teściową.
Temat odpuszczamy. W końcu święta ![]()
Jutro mam najazd: przyjeżdża brat z bratową, trójką dzieci i psem. Będzie wesoło ![]()
13 710 2012-12-24 01:01:40
Albo wstanie ostatnia, albo może w ogole nie przyjedzie z obawy,że bedzie zagnana do roboty.
13 711 2012-12-24 01:02:57
Wszystko możliwe, wtedy uda, że ma niestrawność i nie będzie jadła, tylko głośno wzdychała.
13 712 2012-12-24 01:05:22 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-12-24 01:08:41)
Lucynko, może w Noc Wigilijną, zdarzy sie cud.....i Teściowa zamieni się w człowieka, przez duże C.
Hipolit mi fiksuje, więc idę pomyśleć, nad swoją rolą w dniu jutrzejszym.
Dobranoc, dziewczynki, śpijcie zdrowym, smacznym snem:):):):):)
13 713 2012-12-24 01:08:25
Gdybym miała taka tesciowa jak Luc- tobym chetnie wszystkie sprzety , których ona dotyka, do pradu dołaczyła.
Lusilko to mnie ubawiło, bo zobaczyłam to oczyma wyobraźni.
Ale aż tak wredna nie jestem ![]()
Jakby mój mąż zobaczył co tu nawypisywałam to by chyba trupem padł ![]()
Nigdy tego tematu nie ruszam z mężem bo wiem jak bardzo kocha mamę.
Tzn. raz jedyny poruszyłam gdy wycieczka na Kanary nie doszła do skutku.
Ale miałam już na ten temat nie pisać, a ciągle wracam ![]()
Wobec tego spadam do kuchni.
13 714 2012-12-24 01:10:21 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-12-24 01:23:24)
Uważaj jak spadasz, bo kto obsłuży Hrabinę?
Klikając z Wami, zrobiłam sobie stroik na stół wigilijny, z gałązek choinkowych.
Lucynko, zostawiam piękną kartkę z łąką, namalowaną ustami przez K.S.Hsieh, jestem pełna podziwu.
13 715 2012-12-24 02:31:06
Babciu dziękuję za kartkę. Zawsze podziwiałam niepełnosprawnych artystów, malujących ustami lub nogami.
Widzę, że poszłyście spać. Słusznie, jutro wigilia, trzeba być w dobrym nastroju ![]()
Dobranoc Babciu i wszystkie Stokrotki.