Witajcie Stokrotki,
Babcia ma rację, nie jest powiedziane, o której godzinie dzisiaj ma być ten koniec świata.
Dlatego my ze znajomymi bedziemy go oczekiwać w zwartym gronie od godziny 17,30.
Na razie jestem jeszcze wyluzowana, troche do zrobienia mi zostalo,ale nie za duzo.
Babciu- ja w 14-stu stopniach bym sie zamroziła i nie byłabym zdolna do zadnego ruchu.W tej temperaturze mój mózg się zamraża i nie umiem nawet zmusić się do myslenia.
W tej chwili na moim termometrze w sypialni jest 21 stopni i już jest mi dobrze.Gdyby bylo o 1 stopień wiecej- tez nie byloby źle.Do spania oczywiście te 20 wystarczy.
Nanas- wywal juz te papiery i pomóż menowi w przygotowaniach.Bo się facet zdenerwuje i pomysli,że będą faktury , rachunki i bilanse na wigilię.
A swoją drogą dziad jest super,że umie zrobić pierogi.
Ja zadowolona jestem,że mój lata po zakupy .I tak jest to dla niego skomplikowane, bo co chwilkę pomija coś, co jest na kartce i musi lecieć kolejny raz.
Babciu- o ile się orientuję, to w moim rejonie na endoprotezę też się długo czeka.Dłuzej niż rok.Niezwlocznie powinnaś sie zapisać w kolejkę a potem załatwiać wszystkie potrzebne papiery.
Stokrotki, lecę do konkretnej roboty, bedę dziś wpadać w miare mozliwości.
Życzę miłego dnia i sprawnego szykowania wigilijnych specjałów.
Niunia- witaj Stokrotko, duzo masz gości na Święta i Nowy Rok? A może odpoczywasz i dajesz sobie luzik?