Babci nie ma to i wszystkie poszły spać ![]()
A jutro wróci i spuści nam wszystkim wirtualne manto ![]()
Tylko ja muszę pracować i nawet nie ma z kim kliknąć w przerwie.
Dobranoc Stokrotki.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 205 206 207 208 209 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Babci nie ma to i wszystkie poszły spać ![]()
A jutro wróci i spuści nam wszystkim wirtualne manto ![]()
Tylko ja muszę pracować i nawet nie ma z kim kliknąć w przerwie.
Dobranoc Stokrotki.
Podobne tematy

Witam Was Stokrotki Kawcią, jestem w biegu od ranka na badania muszę leciec, więc Basia śpij troszkę dłużej, tym razem ja stawiam raniutko kawusię, trzymajcie się i miłego dnia dziewczynki ![]()
Witaj Klaudynko senks za kawcię i doberek czwartkowo wszystkie Myszki
ale ja dosiadam się z kawcią
taki
ze mnie nałogowiec hi .....
witam urodzinowo
czestujcie sie stokrotki ![]()

Gomi ...
wszystkiego dobrego Myszko - życzę Ci udziału np. w "szansie....." i wykazaniem się swoim talentem
...
dzien dobry mile moje STOKROTKI
mroz trzyma,pogoda wyzowa idzie od ruska,moze bedzie wiecej slonka
wlasnie teraz jest ale na jak dlugo pozostanie?
GOMI wszystkiego dobrego na urodzinki,milosci,radosci,zdrowka,spelnienia marzen

praca wre,starsza wnusia podlogi pastuje
mlodsza z dziadzia na zakupach
kicia grzeje lapki na oknie kuchennym

Gomi, najpiękniejsze życzenia urodzinowe i dobrej zabawy
Hey popołudniowo .. 
po frekwencji widzę,że jesteście zajęte - a to przygotowaniami -a to zakupami ????
a ja mam takiego lenia - że nic mi się nie chce - muszę wyjść na zakupy ??? też mi się nie chce .... do potem....

ustawiłam Wam Stokrotki stół wigilijny abyście miały luz i nie musiały tyrać w pocie czoła. ![]()
Witam Stokrotki
To wszystko jest ponad moje siły.
Nie dosyć,że trochę pracuję-ostatni dzień,bo autka zjechały do Polski,
to muszę na bieżąco wszystko robić
i też przygotowywać Swieta.
Dzisiaj zrobiłam na obiad śledzie w śmietanie.
Obiadłam się jak głupia ,bo zjadłam dwie miseczki tych śledzi
ale bez śledzi.
Czyli samej śmietany doprawionej z cebulką,ogórkami i jabłkiem
Wczoraj ,jak rozmawiałam z Nanas,to stwierdziłam potem,że powinnyśmy sie razem stołować.
nie zostałoby nawet dla ptaszków.
Ona zjadałaby z zupy ,wszystko co gęste czyli jarzynki i mięso, a ja wypijałabym to rzadkie.
Mięso,ona to chude a ja to tłuste.
Z deserów,ona owoce a ja bitą śmietanę.
Jedyne co obie lubimy,to kurze i kacze szyjki! hi hi
aha i krewetki.
Wiecie do jakiego wniosku wczoraj doszłyśmmy na spotkaniu Pyrkowym,
że w tym roku nie było nic atrakcyjnego w sklepach przed Swietami.
Ani żadnych nowości ani super promocji.
Jakoś tak nijako.
Nawet ludzie chyba mniej przez to kupowali.
Hej, Klaudynko i pozostałe Stokrotki, stół pięknie nakryłaś, ale sama będziesz na Wigilię?
Gdzie goście i domownicy?
Ja dopiero przywędrowałam do domu, ale zamiast rozpakować zakupy, to siedzę przed Hipolitem.....
Jak ja go kocham, rany, dopiero teraz widzę, jaka to Wielka Miłość z mojej strony.
Zaraz wrócę....
Nanusiu, no to sobie podjadłaś tych śledzi, a może takie są lepsze niż te tradycyjne?
Też lubię taką śmietankę z jabłuszkiem i ogóreczkiem, koniecznie z dużą ilością cebulki, mniam,mniam.
To ja będę pierwsza, która Cię wita.
Pozdrawiam i dobrego wiedzoru życzę wszystkim STOKROTKOM.
Witaj Florko, dzięki za powitanie, fajnie, że jesteś z nami.
Ten bukiecik jest dla Ciebie, troszkę późno, ale nie miałam okazji Ci go wręczyć, bo z komórki nie mam takiej możliwości.
Morawko, czy ty ten schabik będziesz zamrażać?
Ja tak, Babciu, orbituję od jednego profilu do drugiego. Tutaj są bardzo przemiłe dziewczyny , które wszystko o sobie wiedzą: taka sympatyczna rodzinka, powiedziałabym, albo silna grupa pod wezwaniem. Narazie nie zabieram głosu. Przysiądę sobie w kąciku kawiarenki i słucham , i jest fajnie.
Nie było Cię tak długo, więc weź konewkę, zacznij podlewać swoje Stokrotki aby odświeżyć łączkę.
Pozdrawiam i dziękuję za piękne kwiaty.
Florko, jak Ty możesz siedzieć w kąciku, jak u nas nie ma kątów, właśnie dlatego, aby żadna Stokrotka nie zalegała po kątach.
Widziałaś łąkę kanciastą z kątami?
Mów, co chcesz, jak masz coś do powiedzenia, nie musi to być dla nas ciekawe, wystarczy, źe temat będzie ciekawy i ważny dla Ciebie, a wtedy podyskutujemy wszystkie i będzie ciekawie.
Byłam z synem na zakupach.
Szaleństwa w sklepach nie widać,tak jak to napisała Nanusia, bo i towar nie jest atrakcyjny.
Śledzie dostałam bez kolejki, ale filety z dorsza, zaskoczyły mnie ogromnie, bo tydzień temu kupowałam dla synusia i płaciłam za nie taniej o 8 zł/kg, w tym samym miejscu i u tej samej pani, która przywozi towar prosto od rybaków.
Tatko Ninki i Lidki stanął na wysokości zadania i kupił matce super kalosze, takie ocieplane, abym nie mokła, jak będą roztopy.
Dostałam też kozaczki, które nie są rewelacyjne, ale to były jedyne, które weszły na moje pulchne łydeczki.
Czułam się jak Kopciuszek, gdy syn biegał wśród regałów i przynosił mi, co rusz inne buciki do przymiarki, wkładał mi na stopę, aż się zdziwiłam, że nie zasnął w trakcie tej czynności.
Choinka kupiona, ale bedzie ubierana, dopiero w Wigilię.
A to drzewko, jest na naszą łączkę.
Każda z Was, może zawiesić na nim, swoje życzenie świąteczne.
Babciu
Na moje słoniowate nóżki,też mało które kozaki pasują,
dlatego przez ostatnie lata nie miałam wcale butów zimowych.
Miałam tylko półbuty jesienno,zimowo, wiosenne.
Aż w ubiegłym roku kupiłam sobie zimowe buty ,wiązane ,takie tuż za kostkę.
Ale w tym roku o nich zapomniałam i znowu latam w półbutach.
Tyle ,że ja właściwie się wożę a nie latam .

mam takie tylko jasne zamszowe.
Choinki,już trzeci rok z rzędu nie kupuję,tylko ścinam gałęzie
ze srebrnych świerków,które robiły za choinki w ubiegłych latach
i zostały potem posadzone do ogrodu.
Florko
Nic się nie łam ,tylko pisz,co Ci do głowy akurat przyjdzie.
Witam Stokrotki
Gomi wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, dużo zdrówka, humoru i weny

Florko,
Babcia ma rację, odzywaj się, a nie siedź na łączce bezruchu,
bo jeszcze dostaniesz wilka.
Nanusiu
stwórzcie z Nanas jedna jadłodajnię hihihi
:P:P
Nanusiu śliczne kozaczki.
Dzisiaj miałam Selenkę, jestem wykończona.
Z niej to kochane żywe srebro.
Przed chwilka pojechała z rodzicami do domu.
Właśnie jadłodajni nie możemy stworzyć,bo nic by nie zostało dla innych.
A pozatym Nanas jest stworzona do wyższych celów a nie pracy w knajpie.
A Ty masz już wolne?
Wnuczka skończyła służbę/
Te buty widziałaś na wszystkich zeszłorocznych zimowych spotkaniach,bo to moje jedyne zimowe.
ja jestem biedna i na zimę mam tylko jedna parę butów i na wiosnę i jesień też tylko jedną.
Hej, Wifciu, jak ja się cieszę, że wróciłam na łąkę.
Ale zaraz jadę do tego kina, do Galerii Przymorze, do którego się spóźniliśmy
ostatnio.
Film jest w 6D, cokolwiek to znaczy, ale trwa tylko pół godziny, a na dojazd potrzebujemy w obie strony, godzinkę.
Wrócę ok.21-ej, wtedy Wam opowiem,na co mnie córka naciągnęła.
Oj, teraz czuję, jak było cieplutko u mojej pani.
O rany ,ale jestem do tyłu z wynalazkami.
Nawet filmu w 3D NIE WIDZIAŁAM a co dopiero w 6D.
Dobrze,że Babcia opowie wieczorem,co to jest,to przynajmniej
jak ktoś będzie opowiadał o takim filmie,to nie będę robiła za przygłupa.
Babciu doberek
dopiero weszłaś na łączkę, a już znikasz?
Toooooooooooooo jest niedopuszczalne.
:P:P:P:P
Nie widziałam jak Nanusia 3D, a co dopiero 6D, to przecież XXII,
a ja żyję XXI wieku
Nanusiu
przyznam szczerze, że nigdy nie za bardzo zwracam uwagę jak kto jest ubrany.
Albo się podoba lub nie, ale co kto miał i jeszcze pamiętanie to powyżej moich możliwości.
:P:P
Witajcie Stokrotki,
trochę mnie wczoraj "przydusiło", miałam trzęsiączkę z gulem w gardle.Nie wiem , co mi było, ale po powrocie do domku wzięłam leki i dziś w nocy oprócz tego,że strasznie się upociłam to jakos jest lepiej.
No nie w porę przypałętała mi się ta słabość, bo dziś, mimo,iż jeszcze jestem "letko słabowita", muszę stać trochę przy garach,gdyż jutro w zapowiedziany koniec swiata 8 duszyczek się u nas pojawi i razem będziemy czekać , co będzie.
Spotkanie jest umawiane od dawna i nie chciałam go odwoływać.
Nanusiu, Nanas - miałam wczoraj pecha- jak wyszłam z galerii po spotkaniu, na autobus czekałam długo , bo sie spóźnił 20 minut.Potem oczywiście spóźniłam się na pociag /zobaczyłam jedynie jego koniec i czerwone oddalajace się swiatełka/.Na następny musiałam czekać 1,5 godziny.Mogłam więc jeszcze z Wami posiedzieć, gdybym to wiedziała.
Ale tak mnie trzęslo,że chciałam być w domu jak najprędzej.
Gomi- wszystkiego najlepszego na urodzinki- przede wszystkim życzę Ci zdanego egzaminu na prawo jazdy.
Co u Ciebie?Napisz parę zdań.
W tym roku, tak jak niektóre z Was, nie ubieram dużej choinki.Men przyniesie z ogrodu gałązki, których mamy w nadmiarze.
Babciu- witaj na łączce.Już do "pani" chyba nie pójdziesz?
Stokrotki, miłego wieczoru dla wszystkich, do jutra.
Wifa
Przecież ja chodzę w spodniach,to wystaja mi tylko czubki butów.
I tak nie widać jakie mam.
Jedne moje ,to napewno pamietasz,bo na jednym spotkaniu
demonstrowałam je na fotelu.
Jak kupiłam siódmą parę takich samych.
Lusilko
Nikt nie mógł przewidzieć,że będziesz tak długo stała.
Dobrze,że ciepłą czapkę miałaś.
A tak na marginesie ,wyjatkowo twarzowa ta czapka.
Jeszcze wróciłam na chwilkę, aby powiedzieć Nanusi, jak to było, kiedy z wnukiem wybrałam się na film 5D o dinozaurach.
Otóż tym to się róznilo od 3D,że w pewnym momencie zaczęło bujać fotelami, na których siedzielismy, coś na nas zaczęło padać/taki mały prysznic/, ale najgorsze bylo to,że jakiś swąd roznosił się po kinie razem z dymem, jak ze swiecy dymnej.Pewnie to miało być purtanie dinozaurów.Mówię Wam - prawdziwy smród- i to wcale nie było fajne.
Ale 6D- to już naprawdę nie wiem, co by to moglo być.
Jak kupiłam siódmą parę takich samych.
Nanusiu wybacz, ale nie przypominam sobie tego faktu.
Nanusia napisał/a:Jak kupiłam siódmą parę takich samych.
Nanusiu wybacz, ale nie przypominam sobie tego faktu.
Te co żałowałaś,że Tobie nie kupiłam też kilku par.
Takie jak te Twoje khaki,tylko kremowe.
lusilko
poczekamy,aż Babcia wróci.
Może jakieś jedzenie będzie latać i wprost do buzi wpadać?
Witajcie Stokrotki wieczornie
Babcia dała nogę i poszła do kina na na 6 D (doopy:D) i nie ma jej jak powitać, zostawiła Hipolita w zimnej chacie a on bidak trzęsie się za jej kolankami. Echhhh....
Wifcia, teraz spokojnie możesz odpoczywać ale staraj się szybko , bo już jutro koniec świata i będziemy miały ręce pełne roboty, aby posprzątać po tym końcu:D
Lusilka, to zamiast czekac 1,5 godz na pociąg to mogłaś wrócić się do dziewczyn na ciepły kieliszek lub lampkę, ja tak kiedyś jechałam na święta z męzem i psinką i czekaliśmy na opóżniony pociąg 5 godzin, psinke chroniłam wpychając ją sobie pod kurtkę a sama rozchorowalam się w sam raz na same swięta, postanowiłam nigdy więcej nie wyruszac na święta w mróz i śnieg.
Nanusia, ja mam kina , operę i teatry na miejscu ale nie lubię chodzić bo tam trzeba siedzieć nieruchomo i obojętnie ile jest "D" to dla mnie jest problem, więc raz na jakiś czas się wybieramy i starczy. Babcia ma słupek zdrowiutki to będziemy ją wysyłać na kulturę i jak wróci to będzie nam zdawac relacje ![]()
Florka, w jakim kąciku się chowasz? przecież nasza kawiarenka to rotunda! ![]()
Babcia, powiedz kiedy będziemy zawieszały na choinkę nasze zyczenia świąteczne?
No i jeszcze raz wróciłam/obleciałam trochę internetu i jeszcze zajrzałam/.
Chciałam tylko powiedzieć,że miałam juz jedne zyczenia swięteczne ukryte w baloniku/podczas tej wigilii w grupie gimnastycznej/.Otóz bylo tam napisane:zasiądziesz w tym roku za sterami dreamliner"a.ha ha , w sam raz dla mnie takie zyczenia.Sama z siebie się posmiałam, bo juz widziałam siebie jak macham drążkami w samolocie.
Babcia ma zimno w swoim domku, a u mnie akurat cieplutko, bo men nagrzał w piecu, gdyz jutro goscie to i cały dom musi być ocieplony.
U mnie jak nie ma powyżej 20 stopni , to ja marznę.
Nawet w tej chwili na nogach mam 2 pary moich najgrubszych skarpet i papucie , takie cieplutkie, powyżej kostki.
Klaudynko- już chciałam wrócić do dziewczyn, kiedy tak trzęsłąm się na przystanku, ale pomyslałam,że może coś się stało i mój autobus może potem znowu długo nie jechać.Winka i tak bym się nie napiła, bo wczoraj/i dzis częsciowo tez/ jestem na glodówce.
Jedyna korzyśc z glodówki jest taka,że wróciła moja stara waga, a nawet o,5 kg mniej.Dziś rano było 56,5 kg na wadze.
Niestety, wiem,że jak zacznę jeść normalnie, to znowu przybędzie.Zastanawiałam się, dlaczego przytylo mi sie ostatnio tak niespodziewanie?Niby jem jak zwykle, chodzę na kije, gimnastykuję się ....i przytyłam do 58 kg.
I już rozgryzłam, dlaczego.Poczytałam ulotkę od moich nowych tabletek na alergię, które mi przepisał alergolog po tym, jak zaczęła mnie swędzić szyja i glowa.Otóż jednym z mozliwych następstw jest przybór wagi.I akurat moj organizm zareagował .
No cóz, nie można zjeść ciastka i dalej sie nim cieszyć.
No i teraz dziewczyny żegnam się z Wami na pewno.
Hey - witam i ja wieczorkiem....
Babcia - powróciła do domu z hukiem Stokrotkowym hi - od razu z ośmiotysięcznym postem!!!!
ode mnie na powitanie ...no i brawo za taką ilość postów ....
...


Babcinko, te kwiaty dla Ciebie w podziękowaniu za "osiem tysięcy", życzę Tobie i nam następnych ośmiu tysięcy ![]()
Babciu gratulacje, aby Hipcio służył do napisania 80 tysięcy postów

Witajcie,
Ba-Cha ale z Ciebie bystrzacha, że wypatrzyłaś babcin 8-tysięcznik ![]()
Babciu gratulacje !!!!!!!!!!! Panuj nam na łączce jeszcze wiele tysięcy!!!!!!!!!!!!!

Wifciu, mam dziewczynkę dla Twojego Czarusia ![]()
Klaudynko
pokazałam Czarusiowi, mówi ze może być.
Pyta się tylko czy jest dziewicą?
:P:P:P
hi hi wifa, a sa jeszcze takie hi hi
witam stokrotki
ja dzisiaj wstalam o5 rano upieklam schab,golonki indyka,ugotowalam rosol
bylismy na kontroli bobaska ,wszystko ok ,tylko musi uwazac na tetniaka brzusznego ,zeby nie uderzyc- oj ludzie tez sie przypetalo cos takiego ,ale takie zycie
echhhh - nie mam weny do pisania

to pytanie - a pro po jutra hiiii
gratulacje babciu 
Gomi wszystkiego najlepszego 
Ba-Cha w niektórych regionach globu już jest 21 grudnia.
Ale chyba trzeba czekać aż dojdzie do Ameryki. Zatem, pytanie jest aktualne ![]()
jesli chodzi o 3d czy 6d to ja nie chodze do kina hi hi
kino ,cyrk inne atrakcje mam w domu hi hi 

LUC - czyli przeżyjemy hi
zdecydowanie wolałabym być w takim otoczeniu 
Morawciu cyrk
też mam w domu - jak moja MAM - coś zapinkoli ![]()
jak by co to Dobranoc mówię
hiiiiiiiiiii
do jutra .....
Ba-Cha co tak wcześnie do wyrka?
Morawko witaj ![]()
A gdzie się podziała reszta Stokrotek?
Ja jeszcze dziś wieczór się obijam (miałam ciężki dzień w pracy), ale od jutra zaczynam wreszcie zapinkalać (jak mawia Basia) w domu.
Jestem tez dzisiaj zmęczona, więc się pożegnam.
Dobranoc Stokrotki
Luc buziaczek 


Wifciu, po kucykach suni widac że spełnia wymagania Czarusia ![]()
DOBRANOC STOKROTKI
No tak, jest jak zwykle, ja na łąkę, a Stokrotki pod kołderkę.
Wróciłam w dobrym nastroju, ale kolano mi wysiadło, to po artroskopii.
Nie chce się wyprostować, ani zgiąć, jest takie jak hak u pirata,albo ruski sierp.
Boli jak jasna cholera.
Coś w nim chrupnęło i"koniec świata", stanąć na nóżkę nie mogę.
Mam nadzieję, że do jutra się odblokuje, bo jak ja będę kuśtykać na tamtym świecie, jak kuli mi nie dadzą?
W kinie były efekty, ale treść uboga.
Główną rolę odgrywał Robert Więckiewicz.
Było bujanie foteli, piękny zapach perfum z dyskoteki i paralizator, który poczułam na łydkach, gdy R.W użył takowego, w stosunku do chłopaka, którego podejrzewał o gwałt na córce.
Był "lot samolotem", wysoko nad drzewami i pędziłam pociągiem do Katowic, wszystko było bardzo sugestywne.
Myć się nie muszę, bo spryskało mi twarz, aż dwa razy.
5 D zaliczyłam przed końcem świata[ bo to było 5 D, a nie 6, tak jak odczytał mój szalony zięciunio].
Morawko, a dlaczego Ty tak szybko wszystkie potrawy przygotowałaś, nawet rosół?
Zostawiam śliczne maleństwo, na rozgrzewkę.
U mnie jest 14 stopni, nie chce mi się włączać grzejnika, więc siedzę w polarku.
Idę czyścić śledzie, bo spierdzielą do Atlantyku przez Bałtyk, jak ich dzisiaj nie spreparuję.
Jeszcze tu zaglądne.
Babciu witaj nocką. Chyba nie myślałaś, że ja już śpię ![]()
Takie kłopoty z nogą już miewałaś?
14 stopni masz w domciu?! Zamierzasz się zahibernować?
Witaj Lucynko, z nogą mam od dawna kłopoty.
Już dwa lata temu miałam mieć wstawioną endoprotezę, ale zrezygnowałam z zabiegu, bo mnie nic, a nic, nie bolała, więc myślałam, że to tak już zostanie.
Ale teraz widać, jak myślenie mi szkodzi....
Znowu muszę iść do ortopedy po skierowanie na zabieg i odczekać w kolejce, co najmniej rok.
Do takiej niskiej temperatury, już się przyzwyczaiłam, czasami podgrzewam grzejnikiem, ale dzisiaj, nie muszę, bo i tak jest mi z bólu, bardzo gorąco.
Skończył mi się Olfen, więc i tak, nie mam nic p/bólowego.
Zrobiłam sobie przerwę w oprawianiu śledzi.
Klikanie jest zajęciem znacznie przyjemniejszym.
Lusilko, na tym drzewku, mają dziewczyny zawieszać własne życzenia, takie realne do spełnienia,a nie jakieś wymyślne, ale fajnie by było, gdybyś zasiadła za sterami, bo te wasze wigilijne, to raczej jak wróżby, a nie życzenia.
Babciu po to skierowanie na endoprotezę to zapisz się jak najszybciej bo oczekiwanie na operację może trwać nawet więcej niż rok. "Rekordzista" ponoć czekał 16 lat! A stan kolana będzie się pogarszał, bo samoistnie się nie naprawi. Ale to sama wiesz.
Poza tym, naturalną rzeczy jest w takiej sytuacji obciążanie zdrowej nogi, a więc za chwilę ona też może "wysiąść".
Lucynko, kiedy ta zdrowa, to już ma wstawioną endoprotezę.
Dlatego, gdy zaczęłam po zabiegu, już na dobre chodzic, to prawa noga mnie przestała boleć.
Rok miałam spokój, bez bólu, wiec miałam nadzieję, że już tak zostanie, a tu Zonk:(:(:(:(
Babciu nie chcę uprawiać czarnowidztwa ale w moim najbliższym otoczeniu mam przypadek mojego przyjaciela, któremu jakieś 15 lat temu wszczepiono endoprotezę biodra. Od razu mu powiedziano, żeby po okresie rehabilitacji poszedł na zabieg wszczepienia endoprotezy drugiego biodra. Facet (z gatunku twardzieli - były alpinista) uznał, że ma czas. Obecnie, kiedy już nie mógł wytrzymać z bólu, poszedł na ten zabieg. Niestety okazało się, że tą pierwszą endoprotezę ma już w takim stanie, że nadaje się do naprawy (wymiany?). Dopiero jak naprawią tę pierwszą, to wtedy zajmą się drugim biodrem. Aktualnie leży (bo kazali mu ograniczyć chodzenie) i czeka kiedy naprawią pierwszą endoprotezę. Żona wpinkolona na maxa, syn załatwia zabieg (też wpinkolony na ojca).
A on leży i rozwiązuje "jolki" ![]()
Lucynko, ja też lubię rozwiązywać "Jolki", to może ten Twój znajomy, postara się o szersze łóżko:):):):)Razem będzie raźniej czekać.....
Wiem, że kolano jest w coraz gorszym stanie, ale wiecznie gdzieś pędzę, komuś doradzam, pomagam, a o sobie zapominam.
Jak mnie ćorcia przyciśnie, to porobię różne badania, pochodzę po lekarzach i od razu czuję się lepiej, bez dalszego ciągu....a to niestety mści się na mnie.
To "dbanie", o własne zdrowie, to moja "pięta achillesowa", albo raczej, wada wrodzona.
Mój syn jest lepszym czarnowidzem niż TY, on sugeruje, że mi amputują nogę, bo nie będzie na czym "uczepić" tej endoprotezy.
to może ten Twój znajomy, postara się o szersze łóżko:):):):)Razem będzie raźniej czekać.....
Jutro mu powiem. Żonę ma tolerancyjną
Ale Ty masz chyba uczulenie na koty o ile dobrze pamiętam, a on sypia z kotem.
Wiesz, że nie masz na co czekać. Morawkę "stawiałaś do pionu", a sama co???????
Lucynko, przeczytaj dokładnie, co napisałam, powyżej:
komuś doradzam, pomagam, a o sobie zapominam., masz już odpowiedź.
A Twój znajomy, gdy ujrzy takie "cudo", jak ja, to od razu kota wydeleguje do żony.
Jestem dobra w "Jolkach".....


Babciu przeczytałam dokładnie, przeczytałam.
Właśnie dlatego napisałam co napisałam, w domyśle: CZAS SIĘ ZAJĄĆ SOBĄ (w sensei zdrowotnym oczywiście
).
On może by i wydelegował kota, ale kot na pewno wydelegować się nie da bo uwielbia swojego pana.
Właściwie to jest kotka, co już czyni to zjawisko naturalnym bo facet całe życie był kobieciarzem.
Niu7nia witaj ![]()
Niuniu, do tego czasu, który jest w Twoich życzeniach, żadna z nas nie dożyje.
Witaj piękna Stokrotko, najzdolniejsza z naszej gromadki.
Co u Ciebie słychać?
Lucynko, mnie koty też uwielbiają, psy także, bo chyba wiedzą, że jestem alergikiem, więc robią to z premedytacją.
Kocicy postaramy się o pana kota.
Babciu ależ bystrzacha z Ciebie
ja tego nie dostrzegłam.
Lucuś, jak byś nosiła na nosie +13, tak jak ja, to też byś dostrzegła.
Do czytania mam dwa plusy wyżej, ale do lapka nie używam, tylko do lektury "Jolek", aby nic nie pokiełbasić.
Niuniu, z drugiej strony tej kartki, są życzenia, specjalnie dla Ciebie:
Gdy przy stole wigilijnym, będziesz dzieliła się opłatkiem, jeden mały okruszek, zostaw dla nas, Stokrotek.
My, ze swej strony, będziemy myślami z Tobą.
Niech Cię zdrowie nie omija, czas nie pospiesza, a zmęczenie niech będzie Twoim największym wrogiem, którego nie wpuścisz za próg, choćby Cię błagało na kolanach.
Wielu miłych turystów, którzy przyniosą Ci radość i dobre samopoczucie, oraz zrekompensują Ci brak czasu dla nas.
Babcia 60+Stokrotki
Babciu + 13, niezły wynik.
Ja dopiero od roku zakładam okulary do czytania i szycia. Inne do samochodu. Ale chyba czas skontrolować sobie wzrok ![]()
Kotka ma wielu "dochodzących" kocich panów.
Niu7Nia zaświeciła i zgasła ![]()
Strony Poprzednia 1 … 205 206 207 208 209 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026