hmm
?????

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 1 571 1 572 1 573 1 574 1 575 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
hmm
?????

Podobne tematy
Dobry wieczór
Baśku te znaki zapytania to nic innego jak gdzie się podziewacie?
Niedziela minęła jak każda inna.
Gotowanie obiadu, przyjazd córki z wnuczkami , potem spanie.
Nic mi się nie chce robić.
Teraz deszcz pada, brzydka pogoda.
Już lepszy mróz niewielki.
Odpoczywajcie i przybywajcie do kawiarenki.
Dobranoc
HEY STOKROTKI
![]()
przybywam z kawencją poniedziałkową
Czytka ano właśnie : gdzie się podziewacie ?????
ja sobie wyobrażam jaki rozgardiasz jest u Ciebie jak przyjadą wnuczki
wczoraj do południa była Matyldzia ze swoim tatusiem kochanym
o ! ile ona ma energii do zabawy ..
no i super
dzisiaj też przyjadą - jest już zdrowa ale w przedszkolu są grupy zmieszane większość dzieci na chorobowym
w około ludziska kaszlą i wzajemnie się zarażają wrrr
Pozdrawiam WSZYSTKIE MILCZĄCE STOKROTKI
Czołem Laleczki
Na dziś zapowiedziana była kontrola/odczyt liczników prądu i gazu, tutaj w domu.
No i przyszedł gościu już o 9 rano.
Mój podopieczny jeszcze w łóżku (przed południem nie wstaje
), pana który mieszka nad nami- nie było w domu, a ja nie mam pojęcia, gdzie te liczniki są.
Dobrze, że oni przychodzą ze schematem i trafił bez problemu.
Wczoraj wybrałam się na spacer.
Wzdłuż rzeki jest fajna droga spacerowo-rowerowa.
Dobrze się nią chodzi, bo nie przy ulicy.
No, ale nie wczoraj. Poziom wody w Menie po tych ulewach jest baaardzo wysoki, aż w niektórych miejscach wylała.
Musiałam zawrócić do domu.
Na zdjęciach widok na Men i ścieżka pod wodą.



DZIEŃ DOBRY STOKROTKI ???
zapraszam na kawkę

Misty woda to potężny żywioł fotki super
widać też , że to odludzie - nie masz stracha tak samej spacerować ??
Hans leniuchuje na całego - starsi ludzie przeważnie wstają wcześniej ... hi hi np. Ja ![]()
Dzień dobry......to ja........
wpadłam życzyć WAM miłego dnia

Witam Was, Stokrotki(◕ᴗ◕✿)
Poczytam Was później, teraz lecę na gimnastykę relaksacyjną, cokolwiek to znaczy
Po zabiegach, będę o 9.00, to się przywitam, jak należy.
A na razie, to pozdrawiam, z zamglonego Sopotu<( ̄︶ ̄)>(◠‿◕)
Do śpiewu, trzeba mieć głos, a do pisania, wystarczy długopis lub klawiatura, no i najważniejsze... chęci.
Byłam ostatnio zabiegana, zamotana w cudze sprawy, że zapomniałam o sobie.
Teraz mam czas, więc zaglądam do kafejki, a tu pustki.
Jak wiecie, jestem w sanatorium.
Pokoik wybrałam jednoosobowy, siódme piętro, więc widok przepiękny, ale wschodu słońca, takiego jak jest u mnie, jeszcze tu nie było.
Dopłaciłam 815 zł, ale warto było, bo mam pokoik z łazienką i dużym balkonem.
Jedzenie smaczne i ilość wystarczająca, głodna nie chodzę, wszystkiego nie jestem w stanie zjeść.
Mam fajne małżeństwo przy stoliku, w wieku moich dzieci.
Rehabilitacja, na wysokim poziomie, obsługa, super. Mam siedem różnych zabiegów.
Razem jest ich 54 w czasie całego turnusu.
Pierwszy i ostatni dzień
bezzabiegowy.
Za oknem morze i plaża, ale piasek nie zachęca mnie do spacerów.
Jest wilgotny i ciężko się chodzi.
Najwięklszym minusem jest brak sklepów w pobliżu.
Jest jeden "żydowski", bo za kawę rozpuszczalną Nescafe 200 g zapłaciłam 38 zł.
Dobrze, że nie żłopię nałogowoo, to całego słoika nie zużyję.
Ludzi sporo, ale od razu można poznać, kto na leczenie, a kto szuka rozrywki, delikatnie powiedziawszy.
Jak widać, że spaniem mam kłopot.
Pozdrawiam Was pięknie i do poczytania(✷‿✷)
HEYka STOKROTKI

Babciu witaj ... to święta prawda trzeba mieć chęci by się odezwać wystarczy użyć tylko klawiatury ..
widziałam na fotce Twój widoczek na morze
nie dało się tym razem byś dojeżdżała ... tak jak poprzednio ??
ciekawa jestem czy za opiekę teraźniejszą nad tą Twoją sąsiadką płacą czekoladkami ???
wczoraj była piękna słoneczna pogoda - normalnie wiosna
pospacerowałam z Jolką - potem poszłyśmy na małe pifffko ![]()
Czołem Laleczki
Fajnie Babciu, że jesteś zadowolona z warunków.
O turnusach sanatoryjnych krążą legendy.
Sama mam znajomą ( przed 60tką) , która jeździ minimum raz w roku, raczej nie skarży się na jakieś dolegliwości zdrowotne, ale na wyjazd szykuje się kilka miesięcy wcześniej
ciekawa jestem czy za opiekę teraźniejszą nad tą Twoją sąsiadką płacą czekoladkami ???
Dobre ![]()
Miłego dnia ![]()
Hej, Stokrotki - Basie(◕ᴗ◕✿)
Basiutku, to ja sama wybrałam ten Sopot, aby nie dojeżdżać, bo dużo nerwów mnie kosztowała poprzednia rehabilitacja w Leśniku, właśnie ze
względu na komunikację.
Korków nie unikniesz, a spóźniać się nie lubię.
Jestem na miejscu, więc mam dużo czasu dla siebie i nigdzie się nie spieszę.
Na żadnych wczasach nie miałabym tak dobrze i tanio.
A co do sąsiadki, to wiem tylko tyle, że jej mamusię zabrała druga córka do siebie.
Reszty dowiem się, albo i nie, jak wrócę.
Dzisiaj pogoda pod zdechłym Azotem, wieje wietrzysko i jest zimno.
I właśnie ze względu na wahania pogody, cieszę się, że nie muszę marznąć na przystankach.
Na razie kończę nadawanie, bo zaraz kolacja.
Wpadnę późnym wieczorem, zobaczyć, czy któraś Stokrotka, pokazała się na łączce.
Po moim blokiem wreszcie zawitały wiosenne kwiatuszki(☆▽☆)
Dobry wieczór
Babciu dobrze, że masz pokoik jednoosobowy.
Nikt ci nie przeszkadza, nie chrapie, nie mówi bez końca.
Korzystaj z zabiegów, może troszkę ci pomogą.
Pewnie, że dojazdy były męczące.
Będąc cały czas na miejscu to zupełnie inny wypoczynek.
U nas dzisiaj pada deszcz i jest zachmurzone.
Jak to przy sobocie, dużo pracy w domu.
Dwa dni temu byłam u cioci.
Jak wrócę od niej to już zbliża się wieczór.
Cały tydzień siedzieliśmy z najmłodszą wnuczką, bo była przeziębiona.
Miłego wieczoru
Witaj, Czytko◉‿◉
Tak sobie myślę, o tej Twojej Cioci.
Ona Ciebie potrzebuje i nawet nie wie, jakim dobrodziejstwem jesteś dla niej, bo zawsze ma Ciebie na zawołanie.
Może to Pan Bóg ma taki właśnie plan na Was obie?
Sprawdza!
Masz tyle zajęć, to i Ciocia się w nich mieści, chociaż uciążliwa i nie docenia tego, co dostaje od Ciebie.
A co do mojej rehabilitacji, to mam też taką nadzieję, że trochę mnie usprawni.
Dzisiaj byłam na herbatce u moich młodych sąsiadów, z którymi dzielę stolik w stołówce.
Przeżyłam szok, jak zobaczyłam ich apartament.
Ludzie w domach chcieliby tak mieć.
Mają przestronny korytarz, z wielką lustrzaną szafą, łazienkę nowocześnie urządzoną, salon, z telewizorem na pół ściany, meble w stylu retro, piękny stół i fotele, w barku, brakuje tylko alkoholu.
Mają też piękną sypialnię.
Całość psuje tylko lodówka, bo jest mała, taka brudnobiała i nie pasuje do tych luksusów, ale jest.
A zapłacili tylko 200 zł więcej niż ja, bo opłata klimatyczna za dwie osoby.
I gdzie tu sprawiedliwość?
A teraz powiem dobranoc i spróbuję zasnąć.
Miłych snów(✷‿✷)
HEYka STOKROTKI

Misty z tymi czekoladkami czy kawą za opiekę
Babci nad chorą sąsiadką to przebijają wszystkich z płatnościami
to prawda niektórzy jeżdżą po nowe znajomości i romanse trwające 3 tygodnie
Babciu teraz masz wyższy standard w tym sanatorium - nic tylko wypoczywać
ale ten "Leśnik" ??? to też był w Sopocie tak ???
tylko byś się ujeździła a tak jesteś na miejscu ..
Czytka jak zwykle jesteś zalatana ..
Ciotka może na Ciebie liczyć ... mieszkanie nie wiadomo na kogo przepiszę ... ???
w razie JEJ śmierci
- wiesz gdzie ma wszystkie dokumenty - testament czy darowiznę itp. ???
gdzie ma dowód osobisty ?? na kogo jest polisa ??? kto jest upoważniony załatwiać sprawy pogrzebowe ???
wiem, że trudno zadać takie pytania - ale powinno się wiedzieć
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE
Witajcie
Piękna dzisiaj pogoda.
Już spałam kilka godzin, obiad też już zjedzony.
Baśku ciotka myśli o odejściu.
Mieszkanie dostanie taka jej kuzynka.
Przychodzi do ciotki czasami.
Ta kuzynka mieszka w wynajętym mieszkaniu z rodziną.
Sprawami pogrzebowymi zajmie się inna osoba.
Chciała ciotka mnie, ale wymigałam się z tego.
Nie znam tego miasta, więc nie chciałam.
Wiem w jakie ubrania ma być ubrana, ma już to wszystko dopracowane.
Nie oczekuję od ciotki żadnego spadku.
Jeżdżę, bo żal mi jej .
Niepotrzebne mi to, bo po przyjeżdzie od niej mam głowę pełną problemów ciotki.
Nie potrafię jednak odciąć się od niej.
Jeden dzień w tygodniu wyjęty, kiedy odwiedzam ciocię.
Dobrze, że w domu z mamą zostaje mąż.
Babciu ci twoi sąsiedzi(od stolika) mieszkają po królewsku.
Nawet nie wiedziałam, że w sanatorium może być taki standard.
Tobie również tam dobrze.
Odpoczywaj, regeneruj swoje ciało i umysł.
Korzystaj z zabiegów.
Buziaczki
Czytka dzięki za odpowiedź
czyli wszystko jest zaklepane
ta kuzynka robi ciotce zakupy i ciotka sama sobie jeszcze gotuje ?? tak pytam
ma ktoś do niej klucze od mieszkania ?? jak znam życie to pewnie NIE ... bo przecież ją okradną
dużo zdrówka i samodzielności życzę ciotce .. echhh ta starość
moja Jolka też ma ciotkę na "utrzymaniu " robi jej zakupy - wykupi recepty czy zawiozą do lekarza
ta ciotka to siostra jej nieżyjącej MAMi - mieszkanie jest zapisane na siostrę Jolki ale mają się podzielić
byli jeszcze dwaj bracia ( wszyscy są bezdzietni i nie byli żonaci )
jeden umarł ![]()
drugi jest w Ośrodku - daleko pod Makowem Podhalańskim
wcześniej w domu leżał już 2 lata o pampersie
jak go Boguś golił - to druga osoba musiała trzymać bo im "leciał"
w tym ośrodku - rehabilitacjami doprowadzili ,że wujek sam chodzi
pierwsze chodził o balkoniku - ON tam odżył
no i wujek chce wracać do domu .. może się wypisać w każdej chwili
u jego siostry zaczyna się demencja ( oni mieszkają razem ) i co ??? wielki znak zapytania co dalej ????
oboje są mocno po 80-tce ...
hmmm ????

Witam Was, Stokrotki, w nowym tygodniu(◕ᴗ◕✿)
Wczoraj nie miałam czasu napisać, bo byłam z młodymi w Bydgoszczy.
Bardzo chcieli zobaczyć, a że ja już tam byłam, to zabrali mnie, za przewodnika.
Cały dzień tam się szwendaliśmy, na obiad poszliśmy do tej restauracji, w której zostawiłam torebkę.
Nawet usiedliśmy, przy tym samym stoliku, ale tym razem, nie miałam że sobą torebki, dla bezpieczeństwa.
Oczywiście były lody i ciacho do kawy.
Dzień minął błyskawicznie.
Na drugi tydzień, pojedziemy do Gdyni.
Tak czytam, o tych Ciotkach, to wszystkie są do siebie podobne, na stare lata, tylko jednymi ma się kto zająć, a inne mają opiekę "z doskoku"
I aż strach pomyśleć, że my też dla kogoś jesteśmy Ciotkami, które się starzeją.
Zaraz zaczynam zabieg, to muszę kończyć.
Pozdrawiam Wszystkie, życząc udanego startu w nowy tydzień.
Zamelduję się po obiedzie(◠‿◕)
Oooo, ja jestem, a Wy, gdzie?
Pogoda dzisiaj barowa, cały dzień zimnica i deszcz.
Jak ja, ustawiłam kaloryfery na trójkę, to musi być ziąb.
Ludzi za oknem, mniej niż mew.
Dzisiaj jedna kobieta, wielką jak szafa Komandor, miała do mnie pretensje, że ja z nad morza, jestem nad morzem w sanatorium.
Pani zajęła komuś miejce, co chciał zmienić klimat, powinna pani jechać w góry, albo na Śląsk.
Co miałam odpowiedzieć na takie pretensje?
Nawet nie zdąrzyłam otworzyć ust, jak odezwał się facet: o co te pretensje, przecież pani tu jest, więc nikt pani miejsca nie zajął, a tu się leczy bóle kręgosłupa i stawów, a nie płuca.
Kobieta siedziała jak na kołku, nic już nie gadała, ale pewnie będę jej solą w oku.
Jutro lub w środę poszukam jakiegoś fryzjera, bo włosy stoją mi jak u jeża kosmatego, trzeba je pod kosiarkę podstawić.
O 17.00 kolacją, więc będę powoli się szykować.
Z siódmego piętra schodzę po schodach, to muszę butki zmienić, bo w laczuszkach... trochę strach "biegać"
Mam nadzieję, że przed snem, któraś z Was tu zaglądnie。◕‿◕。
HEYka STOKROTKI

Babciu co to tą babę obchodzi ??? - ona pewnie z tych co na wszystko ma złośliwy komentarz ...
" ludzi za oknem , mniej niż mew " dobre
czasem nie obetnij się na jeżyka
ciekawa jestem ile zabulisz ??
skoro to takie odludzie ..
wczoraj byłam na zebraniu wspólnoty mieszkaniowej
moja sąsiadka jedna jedyna chciałaby powrotu do podzielników ... tylko ona
kurde jak ma okno uchylone w kuchni - to widać czarne kropy z wilgoci ..
Pozdrawiam ... przybywajcie ![]()
Hej Stokrotki
U nas dzień deszczowy.
Dostałam telefon od cioci i musiałam pilnie do niej jechać, bo bardzo żle się czuła.
Już wróciłam do domu, cioci odrobinę się polepszyło.
Pytałaś Baśku czy ciocia sobie gotuje.
Nie, nie gotuje.
Przynosi jej jedzenie trochę ta, która dostanie mieszkanie.
Ja zawsze jej zaważę.
Jeszcze jedna kuzynka też donosi.
To nie jest tak, że noszą codziennie, ale przynoszą.
Klucze do mieszkania ma najbliższa sąsiadka.
Polisy ciocia żadnej nie ma.
Babciu dobrze masz w tym uzdrowisku.
A ten babsztyl to wredny człowiek.
Co ją obchodzi skąd jesteś i dokąd przyjechałaś.
Nie przejmuj się jej gadaniem i rób swoje.
Buziaczki
HELLOU STOKROTKI

Czytka ciotka Cię wezwała - pewnie sprawy ciśnieniowe ??
nie ma polisy nawet w PZU ?? tak pytam przynajmniej jest jakiś temat
z tymi kluczami u sąsiadki to dobry pomysł
u mojej znajomej starszawej - musieli drzwi wyważać bo zemdlała na przedpokoju
od tej pory dojeżdżające córki mają klucze ...
do Lidla mam 10-15 minut spacerkiem
wczoraj wychodziłam to świeciło słonko
wracałam w strugach deszczu
Pozdrawiam WSZYSTKIE ![]()
Hej
A wiesz Baśku, że nawet nie wiem , czy ciocia ma jakąś polisę ?
Nie pytałam jej, ale wydaje mi się, że nie ma.
Wspomniałaby mi , że ma.
Byłam i dzisiaj u niej, bo bardzo żle się czuła.
To nawet nie ciśnienie, ale ogólna niemoc.
Jeszcze cię zapytam : czy taką polisę z własnej woli by opłacała, gdyby ją miała ?
Nigdy mi nic nie mówiła, więc jestem przekonana, że nie ma.
Zmęczona jestem dzisiaj, bo cały dzień mnie nie było.
Jak wróciłam to też nie usiadłam.
Musiałam zrobić wiele rzeczy.
HEYka STOKROTKI
zapraszam na poranną kawuśkę

Czytka ten kto płaci rachunki ciotce będzie wiedział czy płaci składki na PZU ???
pisałaś wcześniej ,że przygotowana jest na wszystko
w co ma być ubrana itp.
to i na koszty pogrzebu ????? - ma pewnie odłożone w "skarpecie" jak to starsi ludzie w zwyczaju
ciężkie pytania by zadać JEJ bezpośrednio ...
ONA - dzwoni do Ciebie jak ciotka Jolki do niej ...
Pozdrawiam WSZYSTKIE ... przybywajcie ![]()
Czołem Laleczki
U mnie, po ostatnich słonecznych dniach, leje deszcz.
Mam nadzieję, że poziom wody w rzece nie podniesie się tak bardzo, jak ostatnio.
Muszę zadzwonić do mojej Ciotki. Dawno nie rozmawiałyśmy, zbieram się powoli, bo rozmowa z nią nieraz jest męcząca.
Godzina opowiadania o lekarzach, chorobach itp...itd...
HEYka STOKROTKI ???

Misty i jak zadzwoniłaś do Ciotki ???
taka gadka a raczej słuchanie męczy
i to bardzo ..
pogoda deszczowa - ale mamy wiosnę przed sobą
dnia przybyło
i super
Hej, Hej, Stokrotki(◕ᴗ◕✿)
Wpadnę po zabiegach, kończę o 9,15
Mam dzisiaj trzy.
A po zabiegach pojadę do domu, na całą sobotę.
Muszę sprawdzić, jak mojemu synusiowi udał się chlebek.
Piekł wg wskazówek mamusi, tylko zapomniał odczekać, aż ciasto urośnie w foremce, więc chlebek był wzrostu rodzicielki, ale chwalił, że smaczny.
Do popisania, tylko coś mało czytania(◠‿◕)
Czołem Laleczki
Babciu-- fajnie tak móc wyskoczyć w międzyczasie do domu.
BaChasia-- dzwoniłam do Cioci. Oj, zagadała mnie.
U niej jest jeszcze tak, że bardzo skacze po tematach.
Mówi jedno, a zaraz zmienia temat i nagle pyta o coś innego.
Dobrze, że musiałam potem odebrać drugi telefon ![]()
Wczoraj sąsiadka zabrała mnie na spacer po tych winnych wzgórzach.
Musiałyśmy pojechać samochodem, bo to po drugiej stronie Menu, a potem chodziłyśmy dróżkami.
Tak to u mnie dokładnie wygląda:

A to jedna z łączek nad rzeką:

Ależ piękna wiosna już ![]()
Dzień dobry ![]()
Podczytuję. To tak jak bym Was podglądała przez okno
.
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie. Wspaniałego weekendu życzę ![]()
Dobry wieczór, Stokrotki(◕ᴗ◕✿)
Z mojego wypadu do domu, nic nie wyszło, bo cały czas lało, a po obiedzie, zrobiło się pięknie, słonecznie, ale to już było za późno, na taką eskapadę. Jutro córcia przyjedzie z malutką, sprawdzić, jak matka mieszka.
No cóż, do domciu skoczę we wtorek, jak będzie ładnie, bo kończę zabiegi o 8.15.
Codziennie zaczynam o 7.00, a we wtorek na dodatek, mam jeden po drugim, bez żadnego przestoju.
Jeszcze tylko 10 dni i wracam do chaty.
Emi, Ty nie podglądaj, tylko śmiało wejdź do środka, bo my tu okien nie myjemy i nie będziesz widziała co robimy, jak szyby będą brudniejsze.
A gdzie się Seniorka zawieruszyła, bo jakoś cichutko bez niej.
Morawki też nie widaćʘ‿ʘ
Mysti, ale piękna ta łąka, widać, że tam już wiosną, szykuje swoje rządy.
Dziewczyny, jak przybędziecie na łączkę, to u nas też będzie wiosennie... od Stokrotek(✷‿✷)
HEYka STOKROTKI
przybywam z niedzielną kawką
zapraszam

Misty ładne widoczki wkleiłaś
Emix zaglądaj zaglądaj i co nieco napisz
Babciu mamy brudne szyby w Stokrotkowie
jak i w realu po zimie zachlapane na maksa
wczoraj po ciemnym deszczowym poranku i u mnie się rozpogodziło ..
Bardzo Wam dziękuję ![]()
Prościej mi czytać, bo logować się nie trzeba, a ja, jak większość mam problem z czasem. Piszę z laptopa, więc muszę go specjalnie uruchamiać.
Ogromnie się cieszę, że Wy piszecie ![]()
W moim ogródku kwitną żółte krokusy. Obudziły się bazie. Dziś miałam cudny, słoneczny dzień. Jestem miłośniczką wiosny, więc to ten czas, który mnie bardzo cieszy. Mogłoby być więcej słońca.
HEYka STOKROTKI ???
w nowym tygodniu
zapraszam na kawcię

Emix witaj
wiosna w natarciu oby zima sobie nie przypomniała bo jeszcze może być różnie
Witam Was, Stokrotki(◕ᴗ◕✿)
Dzisiaj Bałtyk nie dał spać, tak huczał za oknem.
A, że okno mam uchylone non-stop, to słychać go, jakby siedział na balkonie.
A okna nie zamknę, bo bym się udusiła, w tak małym pomieszczeniu.
Wczoraj byłam w domu i żałuję sama siebie.
Upiekłam chleb, ugotowałam gar zupy, umyłam głowę, pogadałam z synem i o 14.30, wyszłam na autobus, bo chciałam jeszcze wpaść na halę, po jakieś owoce.
No i się przeliczyłam, bo z domu, do estakady, normalnie jadę 9 minut, a wczoraj z zegarem autobusowym 92 minuty.
Autobus jechał w tempie lektyki, niesionej przez ślimaki lub żółwie.
A później, na trasie do Sopotu, powtórka z rozrywki .
Na kolację nie zdąpżpyłam, bo byłam na miejscu 18.15
Dobrze, że nie jestem głodomorem, to kawa wieczorem mi wystarczyła.
Dzisiaj zaczynam od borowiny o 7.45
więc mam czas na "plotki"
Śmieszą mnie ludzie, gdy przychodzą tak jak do przychodni, na godzinę, która im pasuje, a nie na wyznaczoną.
Nie wiem, gdzie im się tak spieszy, jak nic nie mają do roboty.
Za oknem deszcz i zimno, co zrobią te biedaku, które codziennie wędrują brzegiem morza, do Gdyni lub Gdańska?
Będą szusować po korytarzach?
Dziewczynki, idę na moje schodki, siedem pięter w dół i długalaśny korytarz do pokonania.
Emi, miło Cię widzieć, w duecie z Basią。◕‿◕。
Do popisania, później, mam nadzieję, że któraś Stokrotka zajrzy.(✿^‿^)
Witajcie ![]()
Widzę, że jakaś cisza się zrobiła. Nie mówicie, że działacie już wiosennie? Może jakiś sport? Od dwóch dni mam bardzo ładną pogodę, szkoda, że w murach muszę siedzieć. Ale i tak cieszę się, że jest ładnie i ciepło. Oby tak zostało. Na laptopie pokazuje mi się mnóstwo kwiatów. Bajecznie kolorowo na monitorze
Pozdrawiam ![]()
HEYka STOKROTKI
przybywam z kawką środową

Babciu okropne te korki - no ale nie ma się co dziwić jak popołudniowa pora
odwiedziłaś syncia - gotując mu zupkę
i super
wczoraj byłam na wyznaczoną godzinę a nawet ciut wcześniej na tomograf
tam jest zawsze obsuwa bo pierwszeństwo mają pacjenci z SOR-u czy oddziałów
zeszło mi prawie 3 godziny ( z wyjściem i z powrotem ze szpitala )
ale spacerek fajny - było 19 stopni
ludzie poubierani na zimowo i na letnio
Emix czemu jesteś uziemiona w domu ?? jakaś choroba Cię uziemiła ??
Pozdrawiam WSZYSTKIE kukające ![]()
Dzień dobry Stokrotki
Nie było mnie, bo byłam zapracowana.
Sprzedawaliśmy zboże i pomagałam mężowi.
Było tego kilka przyczep, więc pracy nie brakowało.
Mąż sypał na przyczepę taką dużą szuflą traktorem.
Trzeba przy tym podgarniać, podmiatać i wiele innych spraw zrobić.
W poprzednim tygodniu byłam trzy razy u ciotki.
Można z nią oszaleć.
Wiek, zapominanie robią swoje.
Babciu narobiłaś się w domu.
Pewnie masz niedaleko do uzdrowiska ?
Te wszelkie zabiegi pewnie bardzo dużo poprawią ci kondycję i sylwetkę.
Korzystaj ze wszystkiego.
Jak wrócisz do domu już tego nie będzie.
Baśku ciekawe, co wykaże tomografia.
Bardzo ciepło było u ciebie.
U nas też był ładny dzień, ale dużo chłodniej.
Emix witaj w kafejce.
Rozgość się, pisz i opowiadaj.
Też miałam zadać ci takie samo pytanie jak Basia.
Dlaczego nie możesz wyjść z domu.?
Serdecznie was pozdrawiam
Czołem Laleczki
Wczoraj miałam zakręcony dzień.
Miał być podłączany internet, bo wcześniej korzystałam z internetu sąsiada.
Router przysłali już kilka dni wcześniej, wczoraj mieli tylko podłączyć sygnał.
Córka Helmuta poprosiła tego sąsiada z góry, żeby w razie problemów mi pomógł.
Tak się przejął, że był tu już od rana, trzeba było do routera podłączyć też telefon stacjonarny.
Nie w te gniazdko to włączył, telefon nie działał.
Panika! Trzeba kupić nowy aparat.
Helmut przyjmował wszystko niby spokojnie, ale nie wyglądał na szczęśliwego (wcześniej nie chciał słyszeć o internecie).
Sprawdzam połączenie WiFi w kompie- "brak internetu".
Sąsiad stwierdził, że to dlatego, że mam polski laptop i wchodzę na polskie strony. Niemieckie na pewno zadziałają.
Zmieniłam w kompie język na niemiecki, żeby mu było łatwiej ogarnąć i za chwilę internet wskoczył.
Nieważne, że akurat wpiął wtyczkę w inne gniazdko, to na pewno dlatego, że język niemiecki.
Stwierdził, że powinnam mieć cały czas przełączony komp na niemiecki, inaczej netu nie będzie.
Zdziwił się wieczorem, że oglądam bez problemu film na polskiej stronie, po polsku ![]()
Ale nie komentowałam, bo ogólnie jest fajny i pomocny.
Czytko-- Ty na nudę nie możesz narzekać.
Babciu-- lubię czytać Twoje opisy i te wszystkie porównania.
BaChasia-- u mnie ochłodziło się trochę.
Emix-- rozgość się.
Już dziewczyny pytały, co Cię uziemiło w domu?
Ja kojarzę, że miałyście tutaj z koleżankami założoną kafejkę . Chyba ostatnio mało tam piszecie?
Witajcie, Stokrotki(◕ᴗ◕✿)
Zimno w tym Sopocie, szaro, mgliście, ani to zima, ani wiosna.
Ludzie poprzeziębiani, kichają na potęgę i przenoszą te wirusy na resztę towarzystwa.
Rozłażą się jak stonka po kartoflisku, deszcz i wiatr im nie przeszkadza, bo wdychają jod, ale mi to przeszkadza, bo nie chcę załapać się na jakieś paskudztwo, a jodu nawdychałambsię tyle w swoim życiu, że jeszcze go będę serwować, leżąc na cmentarzu.
Dzisiaj mój wnuk ma urodziny... trzynaste, mam nadzieję, że ta liczba będzie szczęśliwym numerem w jego życiorysie.
Basiutku, ile musisz czekać na opis, bo u nas czeka się bardzo długo.
Mam nadzieję, że wszystko będzie w jak najlepszym porządku.
Czytuniu, blisko mam do Sopotu, ale jedzie się długo, bo ulice w remoncie, wszędzie wykopy, jak zwykle pracowników dużo, ale do machania łopatą nie ma chętnych.
Jeden kopie, a pięciu obserwatorów patrzy, w którą stronę piach z łopaty spada.
U nas rozpisali prace drogowe na rok, to potrwają półtora, jak znam realia tej firmy, którą
miasto zatrudnia.
Dziwnym trafem, to oni zawsze wygrywają przetargi.
Ty się narobisz w tym swoim gospodarstwie, ale robisz dla siebie, to wtedy człowiek wie, że nic nie może się zmarnować, bo czas, to Wasz pieniądz.
Mysti, czasami trzeba udać "blondynkę", bo jak kobieta jest mądra, to jej chłop nie uszanuje, oni lubią "blondynki", bo wtedy mogą się wykazać intelektem.
Dziewczynki, zaglądnę wieczorkiem, bo teraz idę na kolacyjkę.
Po tych dobrociach, moja figura bardzo ucierpi, będzie w kwadracie 1,5x1,5
ale co zjem, to moje(◠‿◕)
Dobry wieczór ![]()
Babcia 60+
Wszystkiego najlepszego dla wnuczka 
Siedzeniem w murach nazywam pracę. Od kilku lat mam zimę mało słoneczną. Dlatego jak pojawią się słoneczne dni to bardzo mi szkoda siedzenia w pracy. A czasami siedzę jak na złość dość długo. Któraś z Was pracuje zawodowo, czy wszystkie jesteście już na emeryturze?
[
Ja kojarzę, że miałyście tutaj z koleżankami założoną kafejkę . Chyba ostatnio mało tam piszecie?
Miejsce, z którego przyszłyśmy nie zostało zamknięte, więc wróciłyśmy tam. Tutaj jesteśmy rzadko, jak na razie to miejsce nr2, czeka.
Zapomniałam, że samo się nie łączy ![]()
Zaglądam od kilku godzin i co?
Wzrok mi się pogorszył przez tę rehabilitację, bo nie widzę żadnej Stokrotki✧◝(⁰▿⁰)◜✧
To powiem tylko dobranoc, no i spadam na wygodny tapczanik.
Do jutra(✷‿✷)
Emi, dopiero pokazał mi się Twój wpis.
No, teraz to już wiem, że czas na sen(◠‿◕)
HEYka STOKROTKI czwartkowo
przybywam z kawcią

Misty no to miałaś "przeboje" z tym internetem
tiaaa nasza Babcia powinna dorabiać w jakiejś gazecie - bo te opisy czegokolwiek i porównania są boskie
Czytka nie dość ,że narobisz się w gospodarce to jeszcze ciotka daje do wiwatu
taki mamy klimat
- u mnie było ciepełko a w Hiszpanii śniegu napadało
Emix fajnie ,że tu zaglądasz - kiedyś czytałam TAM gdzie piszecie - jest WAS dużo
Babciu pół roku temu na opis czekało się 10 dni roboczych - najlepiej po 2 tygodniach
teraz jak pytałam to podobnie ale żeby nie chodzić daremnie to będzie po 3
13 -ste urodziny wnuka
to już nastolatek - pozdrowionka od c. Basi ![]()
Dobry wieczór
Dzisiaj już chłodniejszy dzień.
Z samego rana pojechaliśmy po gotowe wyroby.
Są dość drogie, ale bardzo dobre.
Kupiliśmy więcej, zamroziłam i będzie na święta.
Dziewczynki kochane ja i wczoraj byłam u cioci.
Nic nie poradzę, że ona najbardziej ufa mnie i mojemu mężowi.
Obiecałam jej, że jej nie zostawię.
Są tam na miejscu 3 osoby, które też do cioci przychodzą.
Robią to coraz rzadziej.
Mimo, że mieszkają w tym samym mieście co ciocia i blisko niej, trudno im dojechać do cioci.
One tylko oczekują gratyfikacji pieniężnej od ciotki.
Potrafią nawet mówić ciotce o tym prosto w oczy.
Nie macie pojęcia jak ludzie mogą być zachłanni, chciwi.
Nie liczą się wogóle z uczuciami innych.
Nie mają żadnych skrupułów, żadnych ciepłych uczuć.
A to przecież stary człowiek, który sam został na świecie.
Ja , mimo dzielących nas ponad 40 kilometrów dojadę do cioci szybciej niż oni.
Nie potrafię inaczej, mam bardzo czułe serce.
Spojrzę na swoją mamę i widzę jednocześnie samotną ciocię.
Co mam zrobić gdy zadzwoni do mnie i mówi : B...a przyjedż, ja chyba umrę.
Rzucam wszystko i jadę.
Mąż ogarnia wszystko, a ja albo nocuję, albo wracam po kilku godzinach pobytu.
I tak to będzie wyglądać cały czas.
Inaczej czułabym ogromny ciężar na sercu.
To moja ciocia, mojej mamy bratowa.
Musiałam się przed wami wyżalić, opowiedzieć.
Czytałam każdy wasz wpis, ale nie odpowiem imiennie, bo mam mnóstwo myśli w głowie.
Gonitwa myśli.
Pozdrawiam was gorąco.
Witam Was, Stokrotki(◕ᴗ◕✿)
Tłumy tu takie, jak w dzień targowy na ryneczku osiedlowym.
Wszyscy w Biedronkach, stronkach i stonogach, a ja, w sanatorium.
Czytko, tak to już jest, że najbardziej zawodzą nas ludzie, na których nam zależy, a najwięcej otrzymujemy od tych, od których tej pomocy się nie spodziewamy i dziękujemy z reguły nie tym, co powinniśmy.
Ci, co mają serce na dłoni, nie oczekują "zapłaty", bo pomoc jest wpisana w ich czyny.
Pomoc bezinteresowna, spontaniczna... to dziś towar deficytowy.
Czas spędzony na "wczasach", zleciał jak by go kto zrzucił z wysokiej skały,
hop i koniec
W środę wracam do domu, ale nie kurcgalopkiem, tylko powolutku, jak przystało na kuracjuszkę z kurortu, bo idziemy całą paczką,
pożegnać nasze fizyczne doleglliwości, aby nam w domku, nic nie dolegało.
Może jeszcze się spotkamy, na jakimś turnusie, kto to wie, tylko trzeba załatwić nowe skierowania, bo czasu na życie, zostaje nam ... coraz mniej.
Emi i Ciociu Basiu, podziękowania od Mateusza.
Miłego weekendu dziewczynki, powitajmy miesiąc marzec, gromkim huuurrrra!!
HEYka STOKROTKI
i mamy MARZEC
zapraszam na kawkę
Czytka szczerze się wyżaliłaś
echhhh ta starość jest okropna ![]()
Oby ciotka była jak najdłużej chodząca ..
a jak Twoja MAMi ????
Babciu masz racje - tłumy w STOKROTKOWIE - nic na to nie poradzimy
zleciał ten czas i w środę do domku
wczorajsze popołudnie spędziłam z Jolką
spacerek i soczek : zaliczone ![]()
Witam Was, Stokrotki(◕ᴗ◕✿)
Oooo, jak Was tu dużo.
Basiutku, cieszę się, że jesteś。◕‿◕。
Wczoraj czułam się paskudnie, a dzisiaj, wcale nie lepiej.
Wpadnę ok.10-tej, bo teraz biegnę na zabiegi, a w między czasie, zaliczę śniadanko(◠‿◕)
HEYka STOKROTKI ????

Babciu wywiało te nasze Stokrotki
jak się w ogóle czujesz po tych zabiegach pomagają
a to paskudne samopoczucie to z przeziębienia może łapnęłaś cosik ??
Jestem, na chwilę, bo po laserze, mam przerwę 20 minutową.
Basiutku, to nie przeziębienie, a serducho, fiksacji dostaje.
Tak mnie bolało, po raz pierwszy, szczęka też mnie napitalała, jakby mi rosły trzy ósemki na raz.
Jak jeszcze mnie lepiej postraszy, to zjadę do lekarki, ale żeby było śmieszniej, to byłam na kontroli ciśnienia i miałam 120/70, dziwne, bo wychodząc z pokoju mierzyłam i miałam 155/98/76, jak wróciłam, też zmierzyłam i miałam 152/96/80.
Wszyscy, kogo pytałam, mieli ciśnienie wzorcowe.
Wyjeżdżamy w środę, to każdy zdrowy, jak ryba ze smażalni.
Zabiegi na pewno coś zmienią, ale potrzeba czasu.
Pogoda też nie pomaga, jeden dzień ładny, trzy szarobure.
Marzę, o wyspaniu się "do syta", bo nie dość, że zasypiam, kiedy Morfeusz chce, a nie ja, to przez te trzy tygodnie, wstaję o 5.30.
Teraz za oknem mgła, że nie widać, ani jednej łajby, a stoi ich z sześć.
Miłego weekendu życzę(✷‿✷)
Czołem Laleczki
BaChasiu-- ano wywiało, ale przyznaj uczciwie, że Ty też idziesz na łatwiznę- kawka, obrazek i tyle
![]()
Babciu-- to już koniec turnusu???? Krótko jakoś.
Ale to chyba tak jest, że u innych czas szybciej leci, podobnie, jak cudze dzieci szybciej rosną ![]()
A propos- spóźnione życzenia serdeczności dla wnuka.
Czytko-- nieraz pisałyśmy dobry z Ciebie człowiek i Ciocia o tym wie.
Minus taki, że odbija się to na Tobie, bo chcesz żeby wszystkim było dobrze.
NIE, to NIE krytyka z mojej strony, a raczej szacunek.
Emix-- ja "stokrotkowy" małolat jestem, dużo mi jeszcze do emerytury brakuje ![]()
Seniorka zapomniała o nas?
Dziś bawię się w przewodnika.
Stosunkowo blisko mnie (jakieś 150 km) przebywa mąż mojej Edzi, pracuje też w Niemczech, ale w innym zawodzie.
No i zgadaliśmy się, że fajnie byłoby się spotkać.
Padło na dzisiaj, będzie tu za jakąś godzinkę i ruszamy "w miasto".
Zwiedzanie, wspólny obiad. Może zahaczymy o winiarnię- w sensie piwnic i degustacji wina- akurat dziś jest otwarcie sezonu.
HEYka STOKROTKI
zapodaje niedzielną kawkę

Misty jak u mnie nic się nie dzieje - to co mam pisać ?
i jak wczorajszy wypad na obiad czy do winiarni ??
wczoraj popołudniu była Matyldzia
Babciu ciekawe z tym pomiarem ciśnienia
na bank któryś aparat pokazuje błędnie ..
Dzień dobry
Pogoda znów się zmienia.
Dzisiaj jest zimno i duży wiatr, ale to przecież zima.
Mysti i jak było ?
Dużo zwiedziliście ? dobre wino ?
Przypomnij proszę : masz jeden dzień wolny ?
Babciu jesteś w sanatorium, a wstajesz bardzo wcześnie.
Baśku nie ma kawy ?
Dopiero wstałam, zrobię sobie kawy.
Was również zapraszam.

Dzień dobry, Stokrotki(◕ᴗ◕✿)
Wczoraj, była u mnie córcia ze swoją córcią, więc wybraliśmy się na długi spacer, alejką wzdłuż plaży.
Zięć "powoził" pustym wózkiem, bo wnuczka nie chciała nim jechać,
tylko tuptała po całej alejce i zaczepiała ludzi, robiąc każdemu pa, pa.
I biegała za każdym psem, obojętnie, w którą stronę szedł, a psiarze zachwyceni, że taki krasnoludek nie boi się piesków.
Basiutku, ja jestem pewna, że mój ciśnieniomierz jest dobry, bo zawsze wiem, kiedy mam wysokie ciśnienie, bez mierzenia.
Czachę mi rozsadza, to jest sygnał do pomiaru, bo nigdy głowa mnie nie boli z innej przyczyny.
Właśnie teraz zmierzyłam i mam 168/102/68 puls.
Nigdzie nie wyszłam, bo każdy krok, wbija mi szpilę do mózgu.
Wzięłam Captopril i leżę jak przystało na kuracjuszkę, 60 metrów od plaży, na tapczaniku.
Wczoraj zrobiliśmy sobie kolacyjkę pożegnalną, wypiliśmy pół litra likieru kawowego we trójkę, to ani w głowie, ani w żołądku nie było tąpnięcia, ale likierek, słodziutki, taki jak lubię.
Moc urzędowa 16 volt.
Po obiedzie, chcę się przejść w stronę Monte Cassino, ale jak ciśnienie się ustatkuje i nie będzie takie wyrywne.
Mysti, degustacja udana?
Jaki trunek zasłużył na gromkie wow(◠‿◕)
Zaglądnę wieczorem, a teraz idę na zupę koperkową i surówkę z selera, tyle zapamiętałam z menu.
Zaglądam, zaglądam i zaglądam, a tu cisza jak na polu makowym.
Zupa koperkowa była z ryżem, ale ryż, gonił ryż, łyżki cedzakowej nie dali, a chłeptać z talerza nie wypadało, więc zamiast zupy, napiłam się kompotu.
Zmiana kucharza, nie wyszła nam na dobre, ale dwa dni wytrzymam, nawet na sucharach.
Jeszcze tylko sześć zabiegów i do domciu.
Gdzie Was wszystkie wywiało?
Mam nadzieję, że wszystkie nieobecne są zdrowe, tylko zajęte czymś i chwilowo "nieczynne" na Stokrotkach(◠‿◕)
Życzę każdej z Was, spokojnej nocy i ładnych, kolorowych snów(✷‿✷)
HEYka STOKROTKI
zapraszam na kawuśkę poniedziałkową

>>>>>>>>>
Babciu pośmiałam się z tej zupy koperkowej ![]()
takie likierki kawowe o mocy urzędowej 16 volt
to ja też lubię
no tak Ty wiesz najlepiej co Ci dolega i jak wzrasta ciśnienie ...
wczoraj miałam wychodne z Jolką - to popołudnie fajnie mi zleciało ![]()
Hej, Hej, Stokrotko pojedyńcza(◕ᴗ◕✿)
Jak lubisz likierki, to musimy wspólnie się zastanowić, jak to zrobić, aby wypić z jednej butelki(◠‿◕)
Dzisiaj morze szumiało całą noc, a teraz rzuca falami, jak piłeczką tenisową, leciutko, a skutecznie.
Jest silny wiatr, ale może po śniadaniu ustatkuje się.
Idę na zabiegi, zaglądnę po śniadanku。◕‿◕。
Hey
Babciu po zmianie ? kucharza ? jakie śniadanko ??
dopiero przy obiedzie się przekonasz
pozaglądałam na Necie to TU i TU
nie oglądam "tańca z gwiazdami
ale byłam ciekawa jak wypadnie Dagmara ?
ja ją lubię oklętusa jednego - zwłaszcza za filmiki na Tik Toku
https://www.google.pl/search?q=dagmara+ … 0km0g,st:0
Czołem Laleczki
Sobotnie spotkanie minęło bardzo fajnie.
Z Leszkiem znamy się już jakiś czas i mimo, że kontakt nie jest zbyt częsty, to dobrze się rozumiemy.
Pozwiedzaliśmy sporo.
Trafiliśmy do winnicy, choć był pewien problem z biletami.
Rezerwacja tylko online. Jak próbowałam zarezerwować, to już pod koniec, przy płatności się blokowało.
Córka Helmuta też próbowała i to samo.
Poszliśmy więc tam bezpośrednio, kilka godzin przed czasem i mówimy, co i jak. Tam na miejscu udostępnili nam komputer, ale to samo.
Więc kazano nam stawić się na czas i mogliśmy zapłacić gotówką przy wejściu.
Wina próbowaliśmy trzy rodzaje. Białe, bo w tych się specjalizują.
Bardzo mi smakują, zwłaszcza odmiana Sylvaner- z tego słyną.
Kupiłam sobie też do domu ichniejsze musujące wino, w stylu Prossecco.
Poszliśmy na obiad do restauracji, którą polecał mi Helmut.
Stara, znana od lat, z tradycyjną kuchnią.
Jak gdzieś jestem, lubię próbować lokalnych specjałów, więc pasowało mi to bardzo.
Musieliśmy wcześniej zarezerwować stolik, ale sprawnie to poszło.
Wybraliśmy sauerbraten, czyli pieczeń wołowa w takim specyficznym kwaśnym (od marynaty) sosie.
Dobre było.
Pogoda też dopisała, ogólnie- fajny dzień.
Czytko-- co drugi weekend jest tutaj córka Helmuta, wtedy ja mam jeszcze więcej swobody niż normalnie.
A to zdjęcie z "piwniczki' ![]()

Dzień dobry Stokrotki ![]()
Ale piwniczka!!! Nigdy w takiej z takimi beczkami nie byłam, to samo zdjęcie robi na mnie ogromne wrażenie.
Zdrowia wszystkim życzę a jak jest, to więcej luzu aby tu zajrzeć.
Czy u Was też pogodynki wskazują niepokojące ochłodzenie?
Mnie się to wcale, a wcale nie podoba.
Obudziły się wierzby i mamią srebrnymi baziami. Wczoraj, wyobraźcie sobie, wracamy autkiem z MM (Mój Mąż) do domu, a tu mi jakiś spacerowicz ucina gałązki baziowe. Dobrze, że sekatorem, bo miałam już ochrzaniać. Jak się częstujesz to rób to dobrze
Pewnie dla dziecka do szkoły albo przedszkola ale... ale... no pól niczyich nie ma w naszym kraju ![]()
Ale cieszy mnie, że ktoś się wierzbą zainteresował. Jestem jedną z nielicznych, które dają rosnąć wierzbom, olchom, głogom, forsycjom itd. Dla innych to chwasty.
Ale jak potrzeba do szkoły to nagle zadziwienie, że nie ma ![]()
Witam Was, Stokrotki(◕ᴗ◕✿)
Jutro do domu, od wczoraj wieje, to i mnie zwieje, fale na Bałtyku, mają piękne, białe grzywy, to aż żal, opuszczać to widowisko.
Pierwszy raz, w moim życiu, mogłam przyjrzeć się dokładnie, jak wygląda sztorm.
Z matematyczną dokładnością, fale łączą się przy brzegu, w jedną, długą, składającą się z kilku mniejszych. Mogłabym patrzeć i patrzeć, jak na przedstawienie w teatrze.
Wczoraj, fale były mniejsze.
Ja, za oknem, też widzę morze, ale linię brzegową, zasłaniają mi drzewa i falochron.
Mam od siódmej gimnastykę w odciążeniu, przez pół godziny, później magnetronik, tylko 10 minut, śniadanko i na koniec, pół godzinki, sucha kąpiel gazowa C02, a później... róbta, co chceta, więc poczytam książkę, którą tu pożyczyłam, ale nie zdążę całej doczytać.
"Godzina przed świtem" Sary
MacDonald.
Pozdrawiam Was dziewczynki, później zaglądnę, bo dzisiaj jeszcze wizyta kontrolna, taka z kropką nad i, w gabinecie lekarskim.
Przed wyjściem, zmierzę ciśnienie(◠‿◕)
Emi, bardzo lubię forsycje(✷‿✷)
HEYka STOKROTKI
kawka dymi to zapraszam

Misty fajniutko spędziłaś dzień
w takich winiarniach i na degustacjach byłam ale na Węgrzech - super
Babciu tego widoku morza i jego szumu można Ci pozazdrościć
Emix pozdrawiam
moja Matyldzia jest w szpitalu - ma zapalenie płuc
przejdę się tam dopołudnia ![]()
moja Matyldzia jest w szpitalu - ma zapalenie płuc
Szpital- brzmi poważnie.
Zdrówka Matyldzi ![]()
HEYka STOKROTKI ?????

Misty - już jest dobrze z Matyldzią ![]()
Strony Poprzednia 1 … 1 571 1 572 1 573 1 574 1 575 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026