Witam Was, Stokrotki(◕ᴗ◕✿)
Przepraszam, za przerwę w nadawaniu, ale mam tak dużo zajęć, że nie wiem, jak mi na imię.
Obiecywałam sobie, że zrobię ostatnią korektę tomiku i szlus, ale jak to bywa, obiecanki - cacanki, a robota do głupiego lgnie, więc ponownie wzięłam tomik do przeglądu, przed wydrukiem.
Jak są ładne wiersze lub proza ciekawa, to z chęcią się zabieram za robotę, ale tym razem, to przerost formy nad treścią, a dziewczyna z wielkimi aspiracjami na Poetkę, przez wielkie P.
Dodatkowo, wzięłam opiekę nad Mamą mojej sąsiadki.
Przywiozła ją z Elbląga, bo złamała sobie panewkę biodrową, al tam na miejscu, nie miał kto się niąl zająć.
Kobieta ma 89 lat, była nauczycielką fizyki i chemii.
Mądra, ale już z demencją.
Dobrze, że jest filigranową osóbką, więc z przekładaniem z boku na bok i "przewijaniem", nie ma problemu.
Dużo roboty nie ma przy niej, ale czas nie jest z gumy i wszystkiego na raz nie zrobię.
Niby pracy mało, ale ja wieczorem jestem zgon pospolity.
Pieniędzy z tego nie ma, ale kawa, czekoladki i ciasteczka, bez limitu. Obiad, też w gratisie, z knajpy, gdzie pracuje mąż sąsiadki, jako szef kuchni.
Dopóki nie pojadę do sanatorium, to pomogę, a później, nie wiem, co zrobią.
Na opiekę nad członkiem rodziny, należy się zwolnienie, może skorzystają z tej opcji.
Wcześniej, dzieci często wpadały do rodziców, odkąd jest Babcia, nie widziałam żadnego z nich (dwie dziewczyny i chłopak), wszyscy zaobrączkowani.
Czytko, Ciocia pewnie nie zdaje sobie sprawy, jak jest uciążliwa, a uświadamiać jej nie ma co, bo posądzi o złośliwość, bo w jej oczach, ona jest bez zarzutu.
Tymi bułeczkami, narobiłaś mi smaka, ale ja jestem antytalent cukierniczy.
Chleb upiekę i to koniec moich możliwości i uzdolnień.
Myst, ładne te fotki, dobrze, że teraz można "pozaglądać" w różne zakątki naszego globu.
No to się rozgadałam, a teraz wypiję herbatkę imbirowo, pomarańczową z pigwą. To ostatnio moja ulubiona.
Pozdrawiam Was, dziewczyny(◔‿◔)
Do usłyszenia, wieczorkiem(✿^‿^)