Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 2,413 ]

131 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-07-29 23:10:36)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

mojemu byly tezpowiedzial ze nadal pociagam go jako kobieta ze jestem atrakcyjna itd ... Ale wcale to nie poprawilo mojej sytuacji jak widac ...

Bardzo dobrze! szalej baw sie! to w kncuwakacje! Mam nadzieje ze uda ci sie zapomniec a twojego bylego szlag trafi big_smile tylko tez bez przesady zeby nie bylo widac zerobisz to jemuna zlosc - nie, przede wszystkim rob to dla siebie i swojego samopoczucia smile

nie mam dzis sily na nic...2 bezsenne noce, i teraz "paczka" mojego bylego przezywa wszystko..Czuje sie tak jakby oni sie zmowili wrecz zeby mnie wkurzac i dolowac dzisiaj tylko, wiem ze wszystko wyolbrzymiam ale juz nie wyrabiam ....

wiem ze powinnam sie nie przejmowac i dac sobie spokoj, zajac sie soba. No wlasnie. WIEM. ale w praktyke ciezej to wdrożyć. Mam juz dość tego dnia. Naprawde. Chyba pojde spac bo tylko sie katuje caly czas dzis. Oby jutro bylo choć troche lepiej...oby ... Dobranoc. Zycze wam spokojnej nocy i dobrego humoru rano,tak bysmy wszystkie mogly wstac z wieksza motywacją ukladania sobie zycia na nowo.I z optymizmem mogly spojrzec w przyszlosc, nawet tą pozbawioną naszych bylych.

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

No tak, umiar trzeba znac.;) Jakos dziwnie mi, ze wrocilam z wakcji do domu i od samego rana jak i wczoraj caly dzien jestem jakby... szczesliwa, radosna, zadowolona. Bylam na imprezie w clubie i ciesze sie z bycia singlem bo wiem, ze z nim bym tam po 1 nie poszla a po 2 nie moglabym sie tak dobrze bawic wiedzac ze on moze byc zly ze np. obok mnie tanczyl inny chlopak. Bo nie mozna powiedzir  ale zazdrosny to on byl bardzo o mnie. Gorsze, ze zawsze sie obrazal troche jak szlam na osiemnastki sama bo poprostu nikt nie zapraszal mnie z nim bo malo kto go znał. Zawsze mowil zebym nie pila alkoholu bez niego bo nie wiadomo co sie moze wydarzyc i kompletnie mam nie tanczyc z chlopakami, ale co zrobic jesli mnie prosza do tanca kumple z klasy ( zupelnie mna nie zainteresowani) ? Mialam siedziec przy stole sama.? Raz powiedzialam mu, ze tanxzylam tylko raz z innym przez przypadek zupelnie, ale nast dnia byly zdjecia na facebooku i widac bylo ze owszem tanczylam z tym co mu opowiadalam ale i z kilkoma innymi tez, to byla taka klatka. Wiec teraz jest kilka powodow do usmiechu, ze nie jestem z nim.

Mnie juz teraz denerwuje to, ze przez niego nic nie moge zrobic. ogladam tv- bach, scena milosna, lece dalej, kolejna i kolejna, jak na zlosc. czytam ksiazke, polecila mi ja kolezanka, no ale juz od pierwszych stron widac ze cala historia kreci sie dokola milosci. wchodze na facebooka?  po pierwsze zdjecia szczesliwych par, wyznania milosne a po 2 to ze.korci mnie wejsc na jego profil. Ide do clubu? para obok pary. Bylam we Wloszech, znowu para za para. To chore...

133

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Widzę, że tematyka fb czy nk cosik tutaj jest na topie smile

Powiem Wam tak. Po rozstaniu do pewnego momentu zaglądałem na konto żony - miałem zapisane jej hasła w laptopie - głupie śledzenie czy czasem nie ma tego 3. Nie znalazłem nic co by o tym świadczyło. Potem hasła zmieniła, po kilku dniach mnie usunęła ze znajomych... a ja na to w śmiech. Dałem cynk komu trzeba by zrobili z Nią to samo co ona ze mną i... na jakimś spotkaniu pytanie do mnie: czemu taka i taki mnie wysiudał ze swoich znajomych? przecież jesteśmy rodziną!
A jak zapytałem potem w "odwecie" czemu Ona mnie wykasowała, to odpowiedź była: z tego Ci nie muszę się tłumaczyć! :0 
Rodzina słowem silna...

Dziewczynyyyyy
Bądźcie sobą, pierwszorzędnym oryginałem siebie a nie nieudaną kopią kogoś. Nie dajcie się przedstawiać i określać w innym świetle niż same siebie postrzegacie płaszcząc się przed nim. Był mądry i pewny swojej decyzji gdy zostawiał, to niech teraz żałuje i docenia co stracił. A jak może wróci to dalej trzymajcie swoją formę... ponad normę z tamtego czasu smile

134

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

dobilam sie ... dobilam sie tak cholernie ze az jestem na siebie zla ...dlaczego ja jestem takaslaba? co on ze mna zrobil...ja go takkocham a on sobie wypisuje do jakis panienek... do jednej pisze, dodrugiej pisze ... naprawde juz nic nie rozumiem... tak bym chciala sie odezwac... myslalam ze to glupie lubie to cokolwiek znaczylo ...dlaczego mi to zrobil... przerpaszam nie trzymam sie dzis w ogole...nie umiem dawac rad skoro sama sie ich nie trzymam...mam dosc dosc dosc! naprawde ... przepraszam za tą slabosc, nie wiem kogo moze sama siebie .. czemu mi wciaz zalezy czemu nie umiem sobie powiedziec stop i juz.. nie umiem dzis ... naprawde łudzilam sie ta nadzieją..popieprzona nadzieją ...i..wszystko znowu umarlo . Wiedzialam ze tak bedzie.wiedzialam....

135 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-07-30 01:07:37)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

i znow jak na zlosc mam ochote do niego napisac... odezwac sie... choć sama wszystkim mowie zeby tego nie robic smile Ale nawet nie mam o czym .. moze to i dobrze... nawet jesli byla szansa to umrze smiercia naturalna z tego co widze.. on ma teraz znajomych itd.. jak to bedzie wygladalo gdybym nagle sie odezwala przez jakiegos glupiego facebooka....


Dobra postanowilam ze sie poki co nie odezwe ale ide na impreze na ktorej bedzie. Neutralnie. Jak mu bedzie zalezec podejdzie pogadac. A jak sie bedzie zachowywac jak kretyn i popisywac to przynajmniej bede miec jeszcze jeden powod zeby zapomniec.

136

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Mnie on usunął sam ze znajomych, bo zauwazylam, ze zaczal wypisywac komentarze do innych dziewczyn dzien po rozstaniu i poprostu popwiedzialam mu w twarz, ze pewnie zostawil mnie dla innej a on ze te komentarze nic nie znacza, bo to tylko dawna kolezanka. I powiedzial, ze usunal mnie ze znajomych zebym na te komentarze patrzec nie musiala. Dawna kolezanka, zerwal w piatek, a w srode dzwonilam do niego z pewna wazna sprawa, nie odbieral, ale nagle ...odebrala jakas dziewczyna, przedstawila sie i okazalao sie ze to jest wlasnie ta dziewczyna do kotrej pisal komentarze zaraz po naszym rozstaniu. Na szczescie, pojechal do niej bo miala wazna sprawe do niego, cos z komputerem, i jeszcze tego samego dnia ta dziewczyna wieczorem sama do mnie zadzwonila, zapytac dlaczego sie tak zdenerwowalam jak ona odebrala, powiedzialam jej wszystko, ze nadal go kocham, ze chce zeby wrocil a ona obiecala mi z nim pogadac i nawet zaczela mnie pocieszac. I powiedziala, ze ona z nim nie bedzie, bo tez stracila chlopaka, kocha go i na niego czeka. Ale niczego czlowiek nie moze byc pewny w zyciu...

Ja narazie juz jestem na etapie, ze chce zapomniec, nie bedzie to łatwe, bo sie przeciez jak juz pisalam wiele razy, widujemy czesto. Odzywac sie do niego i patrzec w jego strone napewno nie bede. A nawet jesli bedzie cos krecil z innymi dziewczynami to sie bede tylko z niego smiala, bo co... pokreci sobie przez kilka dni i wyjedzie, wiec to dalej i tak by nie mialo sensu.

Ziemniaczana: ja tu widze, ze na poczatku ja mialam doła, Ty pocieszałaś wszystkich i nagle w niego sama wpadłaś. Jak to jest?! Nie martw sie, czytalam gdzies, ze oni zawsze wracaja, a bedac z kolejna dziewczyna doszukuja sie w niej najlepszych cech poprzedniej, wiec nie wierze, ze znalazlaby sie taka, ktora miala by twoje zalety i nie miala takich wad jak TY czy kazda z nas, bo bylaby idealem, a takie nie istnieja. Wiec predzej czy pozniej bedzie sobie plul w brode, ze mial taki skarb a teraz na sile szuka czegos lepszego, czego juz nie znajdzie. Nie wiem czy bylas jego pierwsza, ale jesli tak no to wiadomo, pierwszej milosci sie nie zapomina i zawsze do niej wraca, jesli nie fizycznie, to myslami.

137 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-07-30 10:49:01)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Dla mnie takie usuwanie ze znajomych to dziecinada .. Byliscie ze sobą i on tego nie wymaze chocby nie wiem jak chcial zawsze bedziesz czescia jego zyciorysu. A swoim zachowaniem udowadnia tylko ze jest dzieckiem skoro nawet czesc ci nie powie. To wrecz smieszne, i osmiesza tym siebie a nie Ciebie. Zwlaszcza ze znajac zycie wie ile cierpialas... Naprawde az szkoda sobie nim glowe zawracac..Ale wiem jak to jest .. serducho boli nawet jesli teraz zachowuje sie jak skonczony dureń. I moim zdaniem .. moim zdaniem on sie obudzi ...Faceci sa ponoc jak boomerang - zawsze wracaja, jak to mi kolezanka kiedys powiedziala:) No i twoj mlody jest, moze sie "wyszaleje" i bedzie chcial wrocic..Nic nie wiadomo .. Ale czy ty bys go wtedy chciala? Po tym wszystkim? No i to dopiero miesiac jak mowisz. Z czego tydzien brak kontaktu. Naprawde nigdy nic nie wiadomo. Ale nie chce Cie faszerowac falszywą nadzieją bo sama wiem ze lepiej jest sie jej calkowicie pozbyc, w koncu wbic sobie do glowy TO KONIEC popłakac ostatni raz i na drugi dzien zaczac nowe zycie. A co bedzie to bedzie. Zycie pokaze. Moze kiedys to on bedzie chcial wrocic a Ty go olejesz bo zobaczysz jakie zycie jest fajne? Moze poznasz kogos naprawde godnego uwagi, kto pojawi sie znikąd i skradnie ci serce? Jestes mloda swiat przed Tobą smile Przed nami w zasadzie bo ja niewiele starsza jestem smile A jesli szukaszmotywacji spojrz na niego. Czy on sobie z tego wszystkiego cos robi? On potrafi zyc bez WAS? Potrafi!.To i ty umiesz! Kiedys sobie wymyslilam taką mala glupiutką rzecz moze tobie pomoze smile Mianowicie wyobrazalam sobie ze z kazda moją łzą,dołem on sie wlasnie usmiecha i cieszy sie zyciem. A z kazdym moim szczerym usmiechem, jemu jest nagle gorzej, cięzej, zaczyna mu mnie brakowac. Oczywiscie nijak to sie ma do rzeczywistosci ale przez jakis czas mi pomagalo smile


Tak apropos historii zrywania smile Pamietam ze tez ryczalam jak idiotka, ze bez niego nie chce zyc, ze sobie nie poradze ze nie umiem, nie chce... tak, teraz mi sie z tego smiac chce z tego ale tez grozilam ze sobie cos zrobie itd (chociaz akurat naprawde nad tym myslalam ale pamietam ze jak z nim zerwalam wczesniej on zachowywal sie identycznie, a nawet jeszcze gorzej ).Zalamalam sie totalnie, nie mialam sily zyc, oddychac ... W dodatku zostalam na lodzie, calkowicie sama on mial kolegow a ja? A ja olalam wczesniej wszystkich swoich znajomych dla niego. Ale oni jakos znowu mnie "przygarneli", i teraz przynajmniej mam sie do kogo odezwac. W ogole kolo mnie pojawilo sie cholernie duzo zyczliwych ludzi ktorym moglam sie wygadac, wszyscy jakos chcieli pomoc mimo ze ja nie zawsze nawet tej pomocy chcialam:) Chociaz teraz staralam sie juz unikac tematu mojego eks, jak juz to tylko w domu ryczalam mamie na kolanach ...

Poza tym od ostatniego naszego spotkania udaje ze jest ok juz. Nie robie z siebie nie wiadomo co ale udaje ze jakos sobie poradzilam i ciesze sie zyciem, co czasem akurat jest prawdą. Jesli jakis wspolny znajomy sie spyta "jak tam" usmiecham sie i odpowiadam a bardzo dobrze, w porzadku. No i  wiesz przegladam czasem forum.. Niektorzy mają po 40 lat i nagle rozstanie, rozwod .. Im na pewno jest dużo ciężej potem na nowo ulozyc zycie, znalesc kogos.. Naprawde poczytaj ..To co my mamy teraz to po prostu pikuś wink

A jesli chodzi o moj obecny humor... Tak mam strasznego dola bo to wszystko wrocilo ... bo zaczelam glupia wierzyc ze wszystko idzie w dobrym kierunku .. a tu w sumie jeszcze gorzej, ale wiem chociaz jedno ... on naprawde przestal mnie kochac i tyle ... Nie wiem czy bardziej z mojego powodu czy sam z siebie..  on juz nie wroci ... Moge sobie wyplakac tone lez, pic hektolitry alkoholu i nie wiadomo co jeszcze. To nic nie zmieni. On ma sobie swoj nowy swiat, moze nawet nowe milosci ... A ja? a ja sama nie wiem co mam. Naprawde tesknie za odrobina stabilizacji,osoba do ktorej moglabym sie odezwac zawsze, ktora bylaby przy mnie. Brakuje mi przytulenia i poczucia ze dla kogos znacze wszystko. Mialam to kiedys. Ale juz nie mam. Moze kiedys bede miec znow. Nie wiem co bedzie. Czas pokaze. Poki co tesknie jak cholera i zastanawiam sie czy to ze sie zobaczymy na tej imprezie przyniesie cokolwiek dobrego. Czy bede na tyle silna by zwyczajnie sie na niego nie rzucic big_smile

138

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Wiecie mnie też zawsze denerwowało jakieś takie zachowanie jakby chciał pokazać kim on to nie jest jak on to się świetnie nie bawi.. a dla mnie? bolało mnie to ale to jest naprawde żałosne zachowanie.
Takie wympisywanie na fb opisywanie wakacji czy cos? Jak chcą powspominać to niech się spotkają przy piwie i pogadają. A jak pisze do kilku dziewczyn na fb- wg mnie to jest tylko i wyłącznie taka maska, że na każdy już możliwy sposób stara się zapomnieć o swojej byłej- może oni mają taką cholerną mentalność?

Dla mnie dziwne jest ich zachowanie że sami się zachowują tak jakbyśmy się nie znali?- Jak np u mnie moje życie przez 4 lata było podporządkowane pod niego, u  ziemniaczanej przez 3 a u alinki przez rok... To jakim cudem nagle można o tym zapomnieć? Nawet jak udają takich cwaniaków- to nie ma takiej siły żeby oni wyrzucili wszystko z siebie.. chyba że juz naprawde mają serce z kamienia. Ziemniaczana ja sobie tak cały czas powtarzałam.. przeciez jestem jeszcze młoda i napewno znajde kogoś, tylko co jeśli nie pokocham go tak jak poprzedniego... tyle że jest tyle nawet młodych małżeństw które się rozpada i co oni dopiero muszą powiedziec?
Mam kolezanke w pracy która ma 23 lata i juz czeka na orzeczenie o rozwodzie sama z dzeckiem-Paranoja.. Ale widzicie ten jej facet okazał sie skurwysynem totalnym z tym że przed slubem miała już watpliwosci ale myslala ze slub i dziecko wszystko zmienia... ale teraz poznała kogoś i jest bardzo szcześliwa i to mi dawało przez ten cały czas siłe

A wiecie co wczoraj byłam w kosciele i przyjechał On.. i nie udał że mnie nie zna ani nic tylko podszedl i stanał przy mnie!:):) Pozniej ja tak między wersami powiedziałam że przyjade moze do niego do pracy na chwile ale jakos tak pozniej to umarło smiercia naturalna... po kosciele kazde wsiadlo do swoich aut i zaraz napisał mi smska ze mozemy jeszcze gdzies podjechac zapali no i chwile posiedzielismy i mowi ze juz jedzie i zebym przyjechała pozniej do niego do pracy!!!:):):)
Jutro wyjezdzam na oboz i miala mnie zawiesc kolezanka ale wczoraj dzwoni i mowi że zostaje dłużej za granicą i zapytałam go wczoraj czy mnie odwiezie i powiedział że tak... kurcze ale wiecie co.. boje sie chyba rozmawiac z nim na jakis powazniejszy temat.. naprawde sie boje i chyba nie jestem gotowa..

139

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Poszukiwaczka ..wiesz z tego co wiem to wasza relacja jest nadal dość nietypowa, bo jednak spotykacie sie co jakis czas... Ale to fajnie ze on sie sam odzywa czasem smile Nawet taki glupi sms...Cos go chyba jednak do Ciebie ciagle ciagnie...A ja? zero kontaktu, nie widujemy sie w ogole ....

kurcze nadzieja to masochizm, nie wolno liczyc na to ze cos wroci bo to wykancza psychicznie ...Ja przez ostatni tydzien tak sie łudzilam, paranoji dostalam a tu nic z tego sad... A dzis zaczelam sie zastanawiac ..Przeciez to juz tyle czasu minelo, on sie na pewno zmienil, nie znamy sie oboje..Czy jest sens nadal za nim tesknic? A tak naprawde dziewczyny (i panowie:) ) to nie jest tęsknota za NIMI tylko za tym KIM BYLI dla nas wczesniej ... Za tymi chwilami szczescia ktore minely gdy oni wyrzucili nas ze swojego zycia...

Z jednej strony wiem ze przeciez roznie sie historie ukladaja ze nic nigdy nie jest w zyciu pewne ... Bardzo namącił mi w glowie to ostatnią akcją i zaluje ze to zrobil .. To jest smieszne prawda? Jedno glupie klikniecie ... Jestem idiotką, wariatką i nie wiem co jeszcze ze tak sobie narobilam tym nadzieji ... Jestem wycienczona psychicznie ... Na zmiane walcze z roznymi myslami ..Raz mam tak ze mysle ze to przeciez koniec od dawna ze nigdy juz nie wrocimy do siebie ..innym ze przeciez nic nie wiadomo skoro zdarzylo mu sie raz zatesknic chociaz to moze zdarzy mu sie jeszcze kiedys ..Ale przeciez nie odezwal sie .. Zreszta nawet nie wiem czy gdyby chcial wrocic to by sie odezwal... Ja tez udaje ze mam fajne zycie wiec moze doszedlby do wniosku ze ja juz o nim zapomnialam i tak jest lepiej nam obojgu..Chcialabym miec kluczyk do jego glowy zobaczyc co mysli...

140

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ja tez sie łudzilam i nadal troszkę, ze wroci. Teraz moze bardziej mysle nad tym, co zrobie jesli bedzie chcial wrocic.? trzymac go na dystans? powiedziec, zeby dal mi troche czasu.? Smieszne jest to, ze tak mysle co zrobie w sytuacji, ktora pewnie nie bedzie miala nigdy miejsca. Ja chce, zeby  on chociaz mnie zapamietal, ze bylam w jego zyciu i zeby zapamietal to, co bylo dobre. Czas leczy rany, wiec kto wie, moze ja zapomne o tym co zrobil, on zapomni co ja zrobilam, moze nawet bedziemy przyjaciolmi. Bo wole byc z nim.przyjaciolka, dobra kolezanka, niz to, zeby udawal, ze nic nas nie laczylo i ze sie nie znamy.

on nadal ma moje zdjecia w komputerze, bo powiedzial, ze narazie nie bedzie niczego usuwal, podobam mu sie nadal, wiec  moze wystarczy pokazac sobie i calemu swiatu, ze jestem dobrym czlowiekiem, dowartosciowac sie bo on moje poczucie wlasnej wartosci zmiazdzyl doszczetnie. Jak udowodnie sobie, ze nie jestem taka, jak on mysli to bedzie mega sukces.

141

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
alinkaaa napisał/a:

krzyczal, ze on mi sie nie kazal odchudzac i bylam dobra taka, jaka bylam.

Wielu mężczyzn najbardziej kręci pewność siebie Kobiety.  Przeczytaj "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy". I pokochaj siebie, nie jego w nadziei, że on pokocha Ciebie. Kochaj, akceptuj SIEBIE.

142

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

A mój już 6 dzień się nie odzywa. No i dziś mam takiego doła jak 3tyg temu. Bo pogoda okropna, rodzice przyjechali na chwilę i ojciec zaczął wypytywać. Z trudem powstrzymałam łzy. Pojechaliśmy na zakupy, właśnie wróciłam i siedzę i ryczę.
Jeszcze nie sprzątnęłam ani kwiatów ani zdjęć ani nie spakowałam jego rzeczy. Nie mam siły, bo wydaje mi się, że jak to
zrobię będzie jeszcze bardziej pusto.

Apropos fb - swój profil usunęłam żeby nie patrzeć ani na niego ani na żadną jego siostrę.
Mój wcześniejszy chociaż sam mnie zostawił też wykasował mnie ze znajomych, nie wiem dlaczego do dziś.
Może bolały go w jakiś sposób zdjęcia, które wstawiałam po rozstaniu?
Faceci są mega dziwni, już nic nie rozumiem...

143 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-07-30 14:43:59)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Nie analizuj alinkaaa naprawde bo tylko sie nakrecasz ...  Sprobuj przestac o nim myslec, rob cokolwiek, tylko nie mysl. Naprawde szkoda zdrowia. Jesli kiedys nagle sie ocknie bedziesz wtedy sie zastanawiac. Wiem ze ciezko ale jesli definitywnie czlowiek sie od czegos odetnie jest latwiej. Szkoda ze musisz go widywac. Obiecaj sobie - od dzis o nim nie mysle. Wychodz na imprezy baw sie dobrze, rob wszystko czego nie moglas robic w zwiazku. Wyobraz sobie ze teraz masz okazje sie "wyszalec", bo bez wzgledu czy bedziesz ze swoim bylym czy nowym facetem, nie bedziesz miec juz wtedy takiej mozliwosci. Staraj sie cieszyc z malych rzeczy. Bardzo dobrze sie trzymasz smile Oby tak dalej.

Kurcze jak latwo daje sie rady, a jak ciezko samemu je zastosowac czasem smile

Kazda z nas ma glupią sytuację. Chcialabym zeby wszystkim nam sie jakos udalo. Zebysmy byly szczesliwe bez wzgledu na to jak potoczą sie nasze losy. Zeby to zycie znowu mialo jakis glebszy sens.


Artemida : Pewnosc siebie tak, ale z umiarem, zeby to wygladalo naturalnie. Ja osobiscie nie wierze wzadne dyrdymaly typu co kochaja a czego nie kochaja faceci. Ale na pewno szybko sie nudzą latwymi pannami. Bynajmniej wiekszosc facetow ktorych znam tak ma.

Czarownica: 6 dzien? Kochana moj od zerwania (3msc dla przypomnienia) ani razu sie sam nie odezwal, ja tez dalam spokoj. Od ponad miesiaca ZERO kontaktu absolutnie zadnego. Trzymaj sie. Jesli masz dola -wyplacz sie, rozladujesz troche te emocje nie mozna wiecznie w sobie wszystkiego dusić. Bedzie lepiej smile

144 Ostatnio edytowany przez alinkaaa (2012-07-30 15:49:52)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

No wlasnie, wiem, powinnam robic to czego z bedac z nim nie moglam.:D Robie to i sie bardzo z tego ciesze, bylam juz w clubie na kilku imprezach, a jak juz mowilam, on by mnie nei puscil nigdy, a zabawa byla naprawde swietna, a wlasnie teraz ubieram sie, zeby wyjsc z moimi dwoma kolegami i kolezanka na piwo, dodam, ze mialam zakaz kontaktowania sie z jednym z nich, bo moj ex mi tego zabronil, byl o mnie wsciekle zazdrosny. Poprostu ŻYJE nareszcie, wlasnie sobie to uswiadamiam, a on niech robi co chce. Zreszta ? narazie jest mega lepiej, bo mam z kim wyjsc na miasto, na piwo, na impreze, a on od kilku miesiecy nie chcial nigdzie wychodzic, siedzial w domu, jak wychodzil gdzies to tylko z rodzina i ... ogolnie bylo to troche nudne zycie.:D Potrzebowalam tylko miesiaca, zeby to zrozumiec i naprawde, to tylko dzieki temu forum! Dzieki dziewczyny.;**
Nadal martwie sie o sytuacje kazdej z was i trzymam mocno kciuki, a kto wie? Moze ten moj dobry humor, jaki mam od kilku dni popsuc sie za sprawa, tego dupka i wtedy znowu bede potrzebowala waszej pomocy.

Ziemniaczana: no własnie, rady dobrze dawac a trudno samemu cos osiagnac, ale naprawde licze, ze sie uda kazdej z nas byc w koncu szczesliwa osoba, nie z nim, to samej albo z kims wspanialszym. I masz racje, najbardziej tesknie, nie za nim jako czlowiekiem, a za tym jak bylo nam razem dobrze i szczegolnie za tym uczuciem, ze jest sie dla kogos kims waznym, najwazniejszym.! Łzy mi sie cisna wlasnie jak o tym pomysle, byc dla kogos najwazniejsza osoba na swiecie jednego dnia a drugiego byc dla tej samej osoby wrogiem numer jeden. Ale widzisz? Kilka dni pisania na forum, czytania wszystkiego a juz potrafilam zaczac inaczej zyc, nie twierdze jednak, ze o nim zapomnialam, bo przeciez nie da sie go wymazac z pamieci.;))

I naprawde, chcialam juz usuwac konto na tym facebooku ale stwierdzilam sie, ze nie bede robila tego ze wzgledu na niego bo pokaze mu swoja slabosc, zreszta, tyle ludzi sie ze mna kontaktuje przez face, ze gdybym usunela to bym serio urwala kontakt z kazdym a tego bym nie chciala, w tej sytuacji;)

145

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Naprawde milo sie to czyta smile Ale nie oczekuj od siebie niczego. Nawet jak kiedys wpadniesz w dolka nic sie nie stanie. Bardzo dobrze ze w koncu sie cieszysz zyciem smile Pomysl sobie jak ciebie to bolalo gdy twoj byly sobie poukladal zycie. Wiec moze i jego zaboli to ze nie jest az TAK FANTASTYCZNY skoro dobrze ci bez niego. Gratuluje postawy i motywacji:) Milej zabawy!

146

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

o, matko ledwie sie powstrzymuje, o niczym innym nie mysle tylko zeby do niego napisac...

147

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Witam dziewczyny..
Wylaczyli mi prad na jeden dzien a tu tyle sie dzieje i tyle do nadrobienia;)

Alinkaa: Ciesze sie ze lepiej sie juz czujesz;)
Ziemniaczana: Mój tez juz od miesiaca milczy. Ja tez do niego nie dzwonie. Kurcze ciezko mi uwierzyc ze to wszystko sie stalo przez to ze jestem niesmiala. To naprawde jest mozliwe?

Coraz czesciej mysle ze w tym wszystkim brala udzial jego mama (rodzina) i ze to nie byla jego samodzielna decyzja (jak bylam z nim na weselu tydz przed zerwaniem to naprawde zauwazylam ze lustrowala mnie od stóp po sama glowe). To moje przeczucia, ale jak do tej pory sie sprawdzaly..
Zauwazylam ze gdy wchodze na facebooka i on jest dostepny to po chwili od razu znika, nie wiem, moze mnie unika. Same wiecie jak latwo jest sobie snuc domysly i dopowiadac przerozne scenariusze.
Duzo sie u was dzieje, az sie troszke pogubilam;)

148

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
szafirek92 napisał/a:

Coraz czesciej mysle ze w tym wszystkim brala udzial jego mama (rodzina) i ze to nie byla jego samodzielna decyzja (jak bylam z nim na weselu tydz przed zerwaniem to naprawde zauwazylam ze lustrowala mnie od stóp po sama glowe). To moje przeczucia, ale jak do tej pory sie sprawdzaly..

Ja w moim przypadku, jestem prawie pewna, ze to nei byla jego decyzja w 100% i napewno w gre wchodzila jego rodzina, a przynajmniej mama i siostra.

Dziewczyny, cieszylam sie, cieszylam, ze wszystko jest dobrze, ale dopadl mnie zly nastroj. Dlaczego ? Własnie pomyslalam, ze jutro sie z nim spotkam. Jej, zupelnie inne byloby moje zycie, zeby zerwal i zebym go nie widywala. Ale dam rade. Jutro wam wszystko napisze co i jak.;)

149

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Alinkaa: Śmieszne jest to wszystko juz. A do mnie mial czasem pretensje ze to ja nie umiem sie postawic rodzicom i ze nia mam swojego zdania, a w ogole nie wiedzial o mojej sytuacji w domu i co sie tak naprawde dzieje. Naprawde wolalabys zeby kontakt z nim sie urwal? Uwierz mi, ja tak mam, i to tez nie ma samych dobrych stron, bo nie wiem czy swoim milczeniem udowadnia ze ma mnie daleko gdzies i juz zapomnial o mnie czy moze jednak o nas jeszcze mysli.. Nadchodzace dwa tyg beda decydujace, powinien w tym czasie wrocic. Albo sam da znac ze chce sie spotkac o czym mowil przed wyjazdem, albo w ogole mnie oleje. Teraz to juz nie wiem czy sie nawet odezwie poinformowac mnie ze wrocil.
Czekamy z niecierpliwoscia;)

Artemida: Czytalam ta ksiazke nie raz, i owszem jest w niej wiele prawdy. Tylko trudno jest to wszystko zastosowac kazdego dnia bo jednak nie wszystkie szczegoly sie zapamietuje. Ja wlasnie w pewnym momencie czulam ze cos nie gra, pogubilam sie, a on tak jakby tylko czekal na ten moment i zerwal.

Jestesmy w na tyle dobrych sytuacjach ze nie jestesmy po slubie, nie mamy dzieci, jestesmy mlode, piękne i mamy szanse poznac jeszcze kogos w swoim zyciu. I z tego powinnysmy sie cieszyc.
Ale wiadomo, jak lapiemy dola to na calej linii i nic innego nas nie obchodzi jak mysl o tym czy aby nie zechca do nas laskawie wrocic..

czarooownica: wytrzymaj, nie pisz, odczekaj jakis czas i zobaczysz czy cos sie stanie. Kazda z nas wie jak trudno sie powstrzymac. Dasz rade;)

150

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Czarooownica: ja nie odpuszczalam mu przez miesiac, wkurzal sie strasznie na mnie, wiem, ze moze tym zaprzepascilam szanse na jakikolwiek milszy gest do mnie po rozstaniu, nie moglam sie opanowac, ale sie jednak udalo, uwierz, takie wydzwanianie, nigdy nie da dobrych efektow. Co wiecej, on tak samo jak ja, rok temu do mnie wydzwanial i pisal miliony sms zebym dala nam szanse, zebym sprobowala z nim byc, no i ja dalam sie namowic i nie zaluje i to wyglada tak samo wszystko, tyle, ze teraz to ja go chce, a on mnie nie;)

151

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Alinkaa ciesze się że już masz lepszy humor!:) pewnie jeszcze nie raz przyjdzie dół ale co tam od tego jest ta stronka!:) Powodzenia jutro:)

Dziewczyny Jutro jadę.. będzie mi brakowało tego forum naprawde.. może uda mi się gdzieś tam złapać neta i nadrobie zaległości..
uff cięzko bedzie..
Trzymajcie sie dziewczyny i mam nadzieje że jak wróce to każda z nas już bedzie myślała bardziej pozytywnie:)
POWODZENIA!:):*

152

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Własnie wrocilam i widzialam sie z nim. Nikomu tego nie zycze, ja poprostu nie zwracalam na niego uwagi, stalismy w grupce i on...poprostu od nas odszedl. Ja stałam, rozmawiałam, śmiałam sie z innymi, a on sie chyba mnie boi.:) Poszedl gadac z dziewcyznami, z ktorych kazdy sie nabija. Kolezanka pyta "Ale masz fajna nowa laske.;/" a on " wez mi zycia nie obrzydzaj" no to ktorys z chlopakow sie odezwal " To dlaczego zostawiles tak ładna i fajna dziewczyne?"  - najpierw sie nic nei odezwal,a  potem " bo mnie denerwowala" , czy jest moze jakas szansa dziewczyny, ze jak udowodnie mu, ze nie jestem taka zla to moze cos sie ruszy ? Kurcze, mialam taki fajny humor jak go nie widzialam.! sad A do tego jeszcze tydzien z nim bede musiala wytrzymac...

153

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Alinkaa: Jestem z Ciebie dumna! wink pokazalas mu ze umiesz bez niego zyc, rozmawiasz, smiejesz sie a on, wolal sie wycofac, moim zdaniem to dobry znak;) Mysle ze masz nad nim teraz przewage. Nie chce Ci dawac złudnych nadziei ale moim zdaniem musicie jeszcze troche poczekac i dac sobie czas.
"bo mnie denerwowala" dla mnie to nie jest powodem do tego zeby kogos zostawiac, byc moze ochlonie i wszystko przemysli jeszcze raz. A Ty baw sie jak najlepiej, moze wreszczie przejrzy na oczy! Ten incydent to dobry poczatek do przygotowania Ciebie na kolejne spotkania z nim.
Dasz rade;)

154

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Najlepszym momentem, ktory dodaje mi energi bylo to w, ktorym zamilkł, nie wiedział co powiedziec, jak padlo pytanie " dlaczego zostawiles tak fajna i ładna dziewczyne?":D No i oczywiscie, nie napisalam tego, odjezdzal do domu rowerem, mi wypadly wszystkie rzeczy na ulice bo i je zbieralam, nagle sie podnioslam i zobaczylam go na tym rowerze tuz kolo mnie, patrzyl mi prosto w oczy przejezdzajac. Ostatnim razem, nawet na mnie nie spojrzal, a teraz nagle... smile Moze dlatego, ze troszke sie zmienilam od kiedy mnie ten ostatni raz widzial. big_smile

155

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Alinkaa: Nawet nie wiesz jak ciesze sie Twoimi postepami;)
Trzymaj tak dalej;*

Poszukiwaczka: My tez mamy nadzieje ze zastaniesz nas w lepszych humorach:)
Póki co korzystaj z zycia i nie mysl o problemach, my tu poczekamy.

Ja juz nie wiem co o swojej sytuacji myslec. Raz mam wrazenie ze sie spotkamy i po szczerej rozmowie sprobujemy jeszcze raz (ale to chyba zbyt optymistyczny scenariusz) a za chwile wszystko mija i mam dola bo czuje ze stracilam szanse na to by kiedys byc szczesliwa i boje sie ze juz nikogo takiego nie spotkam, i nie pokocham tak mocno jak teraz..
Zwariowac mozna.

156 Ostatnio edytowany przez alinkaaa (2012-07-31 14:49:07)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

No ja tez bym bardzo chciala, zebysmy sie spotkali sam na sam, pogadali, wybaczyli sobie i zaczeli od nowa. Kto wie, moze kiedys on tez tego bedzie chcial, a ja juz nie i to wtedy jemu bedzie przykro.;)

Ja naprawde trzymam ogromne kciuki za kazda z Was. Uda nam sie, zobaczycie !

157 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-07-31 15:48:45)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ciesze sie alinkaaa tylko pamietaj zachowaj dystans:) Bo za duzo nadzieji niestety nie wplywa dobrze. Ja tez pamietam ze jakis miesiac od zerwania potrzebowalam strasznie transportu (pilna sytuacja) no i byly mnie podwiozl .. Tez wydawalo mi sie za jakos tak na mnie patrzy inaczej - ale teraz wiem ze sama sobie to pewnie wymyslilam i zobaczylam co chcialam zobaczec. We mnie nadzieja z kazdym dniem coraz bardziej umiera, nic mi sie nie chce, na niczym mi nie zalezy jakos ... Zdalam sobie sprawe ze to glupie "lubie to" nic nie znaczylo ..innym laskom tez klika, nadal pokazuje jak to mu swietnie, w dodatku pisze z jakas dziewczyną.. gdyby mu zalezalo na mnie to chyba okazal by to w jakis sposob prawda? Z drugiej strony ja tez udaje ze wszystko u mnie gra.. Ale mysle ze u niego serio wszystkook .. Ze on nawet jesli nie jest mu 100% dobrze to nawet nie zamierza rozwazac o powrocie do mnie .. U mnie chyba 0 szans juz. Owszem zajmuję sie sobą, staram nie siedziec wdomu. Tylko cos ostatnio ciezko mi idzie smile


Wszystkie tutaj tylko czekamy na nie wiadomo co..Ciesze sie alinkaaa ze Ci duzo lepiej, a twoj byly .. no coz...zachowuje sie jak szczeniak, totalny szczeniak. Olewaj go totalnie. Swoim zachowaniem teraz na ciebie nie zasluguje. A moze mu zwyczajnie glupio teraz ze cie zostawil ale meska duma mu nie pozwala tego przed samym soba przyznac?


Dzis/jutro mineloby nam 3lata ... Powinnam inaczej spedzac ten dzien sad Ciekawe czy jemu wogole przejdzie to przez mysl.. Czy pamieta...
A jak na zlosc wszyscy znajomi powybywali gdzies i bede pewnie siedziec w domu i uzalac sie nad sobą ... Nie wiem co zrobie jak przyjdzie wrzesien i poprawki bo naprawde nie umiem sie teraz skupic jakos na niczym.... Najchetniej bym balowala tylko i siedziala poza domem, włoczyla sie na spacerach po osiedlu i robila geeralnie wszystko byle tylko uniknac obowiązkow jakichkolwiek.

Czasem nawet mysle ze to juz za duzo czasu..zmienilismy sie oboje.. Nie wiem kim on jest .. Kocham wspomnienie o nim a nie jego.. A moze to juz nie milosc nawet? Moze po prostu to swiadomosc ze nie moge go miec czyni go czyms wiecej niz jest naprawde? Czasem wydaje mi sie ze ja tego NIE POTRZEBUJĘ tylko poprostusie uparlam. Ze bylo fajnie ale zwyczajnie tesknie bo nie moge tego odzyskac. No i parerzeczy tez sie zmienilo u mnie na lepsze. Odnowilam wiele znajomosci, poznalam ciekawych ludzi a wczesniej nawet pogadac z nikim nie moglam bo on byl zazdrosny o kazda rozmowe heh (mam na mysli plec przeciwną). Nawet z rodzicami sie jakos lepiej dogaduje. Mam czas na wszystko w sumie. Ide do klubu tancze z kim chce,ubieram sie jak chce. I we mnie tezsie wiele zmienilo.Czuje się ...sobą. Stara sobą ktorą bylam zanim go poznalam. Choc nie do konca. Stara "ja" byla silniejsza no ale chyba kazdy ma prawo do slabosci w takim wypadku? Czuję sie bardziej wyluzowana, jakas taka weselsza. Jedno ale - wesola nie znaczy szczesliwa. Ale co tam. udaje nadal ze szczesliwa tez jestem. Ze jest ok. Ze znowujestem twardzielka. Chociaz rozpacz nieraz rozdziera serce, a poczucie beznadzieji odbiera motywacje. Ale jednak sie usmiecham. Nikt nie musi wiedziec cojest wewnatrz mnie. Poza kilkoma osobami. Choc teraz zaluje ze niektorym osobom powiedzialam o swoim problemie. No ale coż nie odstanie sie. Cale szczescie ze nikt nie widzial jak placze, poza rodzicami i nim. I oby nikt nie zobaczyl. Musze wziasc sie w garsc i dalej udawac nawetprzed znajomymi ze wszystko w porzadku.

158

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ziemniaczana, ciekawe czy on pamieta o tym, ze minelyby 3 lata. Ja staram nie robic sobie tej nadziei, no ale to trudne.:) Własnie, o tym nie pomyslalam, ze moze on odszedl od nas bo nie potrafi sie do tego przyznac, ze zaluje? Chociaz watpie. No dobrze, ale teraz jedziemy nad to morze, wspolne wyjscia, zabawy, a wszyscy wiemy, ze po alkoholu to sie prawde mowi, wiec zobaczymy czy sie w ogole odezwie. Nawet jesli nastepnego dnia nie bedzie pamietal co powiedzial, to ja chociaz bede wiedziala na czym stoje, oczywiscie nie myslcie sobie, ze ja chce go upic.;)

159

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

No własnie, zle okreslilam, nie czuje sie szczesliwa, a weselsza i to dokladnie z tych samych powodow co Ty.:)) A najlepsza rzecz jety taka, ze narazie mnie juz nie korci zeby zadzwonic do niego, bo po co sie denerwowac.:))

ziemniaczana napisał/a:

Czasem nawet mysle ze to juz za duzo czasu..zmienilismy sie oboje.. Nie wiem kim on jest .. Kocham wspomnienie o nim a nie jego.. A moze to juz nie milosc nawet? Moze po prostu to swiadomosc ze nie moge go miec czyni go czyms wiecej niz jest naprawde? Czasem wydaje mi sie ze ja tego NIE POTRZEBUJĘ tylko poprostusie uparlam. Ze bylo fajnie ale zwyczajnie tesknie bo nie moge tego odzyskac. No i parerzeczy tez sie zmienilo u mnie na lepsze. Odnowilam wiele znajomosci, poznalam ciekawych ludzi a wczesniej nawet pogadac z nikim nie moglam bo on byl zazdrosny o kazda rozmowe heh (mam na mysli plec przeciwną). Nawet z rodzicami sie jakos lepiej dogaduje. Mam czas na wszystko w sumie. Ide do klubu tancze z kim chce,ubieram sie jak chce. I we mnie tezsie wiele zmienilo.Czuje się ...sobą. Stara sobą ktorą bylam zanim go poznalam. Choc nie do konca. Stara "ja" byla silniejsza no ale chyba kazdy ma prawo do slabosci w takim wypadku? Czuję sie bardziej wyluzowana, jakas taka weselsza. Jedno ale - wesola nie znaczy szczesliwa. Ale co tam. udaje nadal ze szczesliwa tez jestem. Ze jest ok. Ze znowujestem twardzielka. Chociaz rozpacz nieraz rozdziera serce, a poczucie beznadzieji odbiera motywacje. Ale jednak sie usmiecham. Nikt nie musi wiedziec cojest wewnatrz mnie. Poza kilkoma osobami. Choc teraz zaluje ze niektorym osobom powiedzialam o swoim problemie. No ale coż nie odstanie sie. Cale szczescie ze nikt nie widzial jak placze, poza rodzicami i nim. I oby nikt nie zobaczyl. Musze wziasc sie w garsc i dalej udawac nawetprzed znajomymi ze wszystko w porzadku.

160 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-07-31 16:06:23)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

wlasnie upij go! Pamietam jak ja kiedys zadzwonilam do bylego, on byl totalnie pijany i nagle zaczal cos bełkotac ze cierpi, ze strasznie cierpi. W sumie nie wiem o co mu chodzilo czy naprawde cierpial, a jesli tak to z jakiego powodu? Bo wciaz mnie kochal ale postanowil ze nie moze byc juz ze mna? Czy moze bylo mu zle z tym ze przestal mnie kochac? Wiecie ja sama nie wiem co mu wtedy w glowie siedzialo.

A tak apropos mala historyjka z zycia wzieta dziewczyny:P tylko nie nakrecajcie sie za bardzo big_smile...

Moj kolega zostawil dziewczyne bo tezgo wkurzala itd. Zostawil ja(a raczej nie chcial wrocic bo ona zerwala - cos jak u mnie). Ulozyl sobie zycie, bawil sie swietnie itd, dziewczyny zmienial jak rekawiczki ..  Kiedy go poznalam mowie kurde ale ci faceci szybko zapominaja...Jego byla strasznie cierpiala, probowala o niego walczyc a on ciagle swoje... W koncu przestala  I wiecie co? minely 4 miesiace od rozstania.. on teraz siedzi i ryczy bo ona go nie chce...Powiedzial mi ze sam siebie oszukiwal ze jej juz nie kocha, ze probowal w to uwierzyc ale juz dluzej nie potrafi. Powiedzial jej ze ja kocha a ona znalazla sobie innego. Chociaz nadal go kocha,ale za bardzo ja zranil zeby do niego wrocila. Ech ciekawe czy ktoryś z naszych bylych tez tak ma/bedzie mial....

161

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Czyli jednak, mały znak, że nie wszyscy faceci są tacy:D A ja powiem tak, chyba zaczynam być górą nad nim, znowu sie odniose do tego wyjazdu, nie bedziemy juz razem siedziec, wiec ustalili wszyscy, ze on bedzie siedzial z chlopakami na 5. Ale teraz, ja zaczelam gadac z jednym kolega i powiedzial mi, ze jak tylko chce, to moge zamiast niego siedziec tam ja no i wszyscy na to sie zgodzili i innej opcji nie widza. Wiec zobaczy, ze ja sobie radze, ze potrafie sama cos zalatwic, a to on narazie jest takim troche odrzutkiem.;)

162

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

I bardzo dobrze alinkaa! Trzymamy za Ciebie kciuki, dobrze ze masz szanse mu sie pokazac z innej strony.
ziemniaczana: ta historyjka bardzo mnie podniosla na duchu. Wiem wiem, nie mozna sie nakrecac, ale jednak cos tam w glowce zaswitalo.
A z tym alkoholem to prawda, po nim naprawde mozna sie dowiedziec co czlowiek o nas mysli. I jak teraz sobie przypominam teksty bylego z wesela skierowane do mnie (a pil nadzwyczaj duzo-az jego mama kazala mi go pilnowac) to wiem ze juz wtedy myslal o zerwaniu.
Obejrzalam wlasnie polowe filmu "Sekret" i jaks naladowana pozytywna energia jestem..;)

163

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Najwazniejsze teraz to cieszyc sie z malych sukcesow smile Chociaz alinkaa ja na twoim miejscu unikalabym bylego. Jesli on ma tam siedziec - niech siedzi. Bo ponizanie go na sile tez nic nie da. Wlasnie zachowuj sie naturalnie "ojj nie no skoro on juz sie z wami umowil to ja usiade gdzie indziej". Pokaz ze jestes normalna dziewczyna, ze jestes w porzadku to bedzie wygladalo lepiej niz robienie sobie nawzajem na zlosc. I wierz mi bardziej go to zbije z tropu jesli pokazesz klase i nie bedziesz sie "wtryniac" w jego zycie, plany. Bądź jak najbardziej neutralna. To on jest szczeniakiem, nie baw sie w jego gierki. Ty pokaz klasę a stać cie na nią wink Takie jest moje zdanie.

164

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

On sie z nimi nie umowil, on poprostu sam sobie to postanowil nie mowiac nikomu,a to ja sie z nimi umowilam tak naprawde, zrezzta sami mi zaproponowali.;D Tez ogladalam ten film, wczoraj. Jeszcze nie sprawdzilam czy dziala. Bo wedlug niego, zeby zaczelo dzialac cokolwiek to nie powinnysmy tu wypisywac jak nam zle i wg, tyle same pozytywne rzeczy, takie jak wlasnie to, ze chcemy powrotu, ze mamy nadzieje, ze napewno to sie stanie. Tak zrozumialam ten film wlasnie.;))

165

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Tak wlasnie, musimy myslec pozytywnie i wierzyc ze to sie stanie, tylko wiadomo jak czasem jest ciezko;)
Dziewczyny doradzcie mi, w nast tyg byly ma urodziny.. Z jednej strony nie chce sie z nim kontaktowac pod zadnym pretekstem, staram sie go wymazac z mojego zycia i powoli uczyc sie zyc bez niego, ALE, no wlasnie, jak nie zloze mu zyczen to wyjdzie tak, ze juz mam go gdzies i ze juz mi na nim nie zalezy, a dobrze wiecie ze wcale tak nie jest. Tym bardziej ze on zlozyl mi zyczenia po zerwaniu..
Czemu to wszystko jest takie skomplikowane.

166

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Moj ma pod koniec sierpnia, tez sie zastanawialam nad tym czy mu zlozyc te zyczenia. Ale jak bylismy razem i ja mialam to musialam mu osobiscie przypomniec, ze to dzis. Wiec chyba nie, no chyba, ze sie troche sytuacja poprawi.:D

167

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
ziemniaczana napisał/a:

i znow jak na zlosc mam ochote do niego napisac... odezwac sie... choć sama wszystkim mowie zeby tego nie robic smile Ale nawet nie mam o czym .. moze to i dobrze... nawet jesli byla szansa to umrze smiercia naturalna z tego co widze.. on ma teraz znajomych itd.. jak to bedzie wygladalo gdybym nagle sie odezwala przez jakiegos glupiego facebooka....


Dobra postanowilam ze sie poki co nie odezwe ale ide na impreze na ktorej bedzie. Neutralnie. Jak mu bedzie zalezec podejdzie pogadac. A jak sie bedzie zachowywac jak kretyn i popisywac to przynajmniej bede miec jeszcze jeden powod zeby zapomniec.

ZIEMNIACZANA - musisz być silna, choćby dla siebie, nie dla niego. Patrzyłam na wiek, jesteś jeszcze młoda i wiem na pewno, że znajdziesz faceta godnego uwagi, który z pewnością na Ciebie zasługuje. Widać ten to burak, który nie jest gotowy na dojrzały związek. Jestem kobietą 30 + i wiem jedno, faceci nie lubią jak im się narzucamy, tracimy w ich oczach. Mimo cierpienia jakie nosisz w sobie, zbierz siłę i pokaż mu, że nie jest ostatnim samcem na ziemi, i że świetnie radzisz sobie bez niego. Nie by od razu wyrywać wszystkie towary na jego oczach, bo stracisz na tym. Pokaż mu że, jesteś dorosłą kobietą, która umie sobie poradzić z taką sytuacją i z tym że Cię zostawił. Zadbaj o siebie najlepiej jak umiesz, być miła dla niego i rób wszystko tak, by pokazać mu, że rozstanie z nim to było coś jak wyprzedaż w sklepie, dziś jest jutro jej nie ma... Nie pokazuj mu, że cierpisz bo tylko dasz mu satysfakcję, a on zwyczajnie będzie się z tego naśmiewał. Pokaż mu, że świetnie sobie radzisz  i tak naprawdę lepiej jest Ci bez niego niż z nim. Wiem, że to trudne i pewnie rece na jego widok robia Ci się mokre, a serce wali jak szalone, ale zapanuj nad tym i w jego obecności zachowuj się naturalnie. Dasz mu tym zachowaniem wiele do myślenia, uwierz mi. Potrzeba tylko trochę czasu na to. Nie możesz poradzić sobie z rozstaniem bo to on Cię zostawił i to boli jak cholera. Dlaczego pytasz siebie, odpowiedzi jest wiele. Zna je tylko on...Ja mimo rozstania żyje nadal, uśmiecham się, spotykam z przyjaciółmi, ale w głębi, tęsknię za nim i o tym wiem tylko ja...Powodzenia Ci życzę. Szkoda zycia na użalalnie się nad sobą, czy oni są tego warci, chyba nie...

168 Ostatnio edytowany przez szafirek92 (2012-07-31 18:58:15)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Alinkaa: Tyle ze Ty go chociaz widujesz;)
A moj milczy, widzialam sie z nim ost 22 czerwca, i nie wiem, naprawde nie mam pojecia co to wszystko ma znaczyc.
Przyszedl mi do glowy pomysl zeby w dniu urodzin zadzwonic, powiedziec wszystkiego najlepszego i przy okazji zapytac czy ma zamiar sie ze mna spotkac(powinien juz wrocic) ale to chyba za duzo by bylo z mojej strony po tym co on zrobil. Dobrze ze mam jeszcze tydzien:D

169

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ojj wiesz sama nie wiem ... Wiesz to tylko glupie zyczenia. Mysle ze wypada i nic sie nie stanie. A przynajmniej masz pretekst zeby sie odezwac:) Neutralny pretekst. Ale niech tresc bedzie rownie neutralna. Po prostu wszystkiego najlepszego i tyle. I ciekawe jaka bedzie reakcja. Ja swojemu bylemu bym zlozyla zyczenia, i wiem ze on mi tez. No ale cos kazda z nas ma nieco inna sytuacje jakby nie patrzec.

wiecie ja ciagle przypominam sobie to co on wczesniej napisal ze za mna tesknil ... napisal tez jak bardzo przez niego cierpialam i ze sie za to nienawidzi... tak bym chciala sie odezwac ..jeszcze te "rocznica" .... ale nie moge no, nie moge, boli mnie to ale nie moge. wiecie na poczatku jak mnie odrzucal to w koncu w to uwierzylam i w ogole. Ale wraz z uplywem czasu to jakos sie zaciera i czlowiek zaczyna sie zastanawiac czy cos sie nie zmienilo. Ale gdyby tak bylo to musi sie odezwac sam. A jak do tej pory na to sie nie zanosi. Olał to.Olał mnie. Stac go bylo jedynie na glupie klikniecie ktorym sprawil ze wszystko wrocilo. I wiecie? musze przestac juz to rozpamietywac. Strasznie tylkonamącilam sobie w glowie. Pozwolilam na chwileslabosci. Najwyzsza pora znow ruszyc naprzod. Zacisnac zeby i nie ma ze boli ...

Musze przestac patrzec co robi. Musze przestac sie interesowac nim. To strasznie pomaga. Dziewczyny usuncie z pola widzenia wszystko co sie wam kojarzy. Nie patrzcie na facebooki i inne. Tak jakby on nie istnial. Zamknijcie te wszystkie wspomnienia gdzies gleboko i nie wypuszczajcie. Nie pozwolcie sobie myslec. Jak tylko cos zacznie wam sie o nim przypominac pomyslcie o czyms innym. Czymkolwiek. Bedzie lepiej. PRzestancie myslec. Udawajcie ze taki temat nie istnieje. Postanowcie sobie ze OD TERAZ koniec zamartwiania sie. ze OD TERAZ czekaja was tylko same fajne rzeczy, nowe ciekawe zycie. Chcijcie o nim zapomniec. I nie myslcie "a jesli". Zachowujcie sie tak jakby nigdy nie mieli wrocic. Albo jakby nigdy ich nie bylo. Jesli chcecie byc szczesliwe...

170

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

22 czerwca? Ja tez mojego widzialam wtedy ostatni raz, jako mojego. Dokładnie wtedy zerwał. Jednak nas cos łączy.:)I dodam, ze nie jest milo go widywac jak gada z innymi i robi mi na zlosc.

szafirek92 napisał/a:

Alinkaa: Tyle ze Ty go chociaz widujesz;)
A moj milczy, widzialam sie z nim ost 22 czerwca, i nie wiem, naprawde nie mam pojecia co to wszystko ma znaczyc.
Przyszedl mi do glowy pomysl zeby w dniu urodzin zadzwonic, powiedziec wszystkiego najlepszego i przy okazji zapytac czy ma zamiar sie ze mna spotkac(powinien juz wrocic) ale to chyba za duzo by bylo z mojej strony po tym co on zrobil. Dobrze ze mam jeszcze tydzien:D

171

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Wlasnie najbardziej obawiam sie jego reakcji, ale co ma byc to bedzie. Raz sie zyje! Najwyzej bede tego zalowac.
Na pewno Wam tu wszystko opisze jak juz bedzie "po".
Ziemniaczana: Bardzo madre slowa, tak trzymaj;) masz racje, z czasem mamy wrazenie ze cos sie zmienilo, emocje opadly, przynajmniej chcialybysmy zeby tak bylo.
Tak samo myslalam, ale u mnie to bylo tylko chwilowe, trzeba jednak zaczac powaznie o tym myslec i usunac go z pamieci. Zastanawialam co zrobic z prezentami od niego (rekawiczki, zegarek, bransoletka itp) bo nosic ich na pewno nie bede.

172

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Alinkaa: Wtedy czekalam na wyniki egzaminu na uczelni i wpadl na swietny pomysl ze poczeka ze mna. Przyjechal, posiedzial doslownie 15 min i juz nagle zaczelo mu sie spieszyc bo sie musi spakowac, jako ze byl piatek i jechal do domu (studiujemy w tym samym miescie i musimy dojezdzac). A, i odebrac ode mnie pendriva bo nagralam mu tam zdj z wesela, tylko po to tak naprawde przyjechal... Po tyg juz zerwal. Zapomnialam dodac ze specjalnie czekal z tym az skoncza sie moje egzaminy zebym w spokoju mogla je zaliczyc.
Domyslam sie ze patrzenie na niego nie jest mile. Sama nie wiem jak zareaguje na to gdy go kiedys zobacze, a co najgorsze, jak zobacze go z inna dziewczyna. Chyba serce mi sie zatrzyma..

173

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ja mam tez prezenty, kolczyki, wisiorek, bransoletka, i spakowalam mu to, bo powiedzialam, ze nie chce tego ogladac, a on powiedzial mi, ze nie wezmie, prezentow sie nie oddaje i ze mam to nosic, a jak nie chce, to poprostu gleboko schowac w szafce, ale prosi mnie zebym nie wyrzucala ani nikomu nie dawala... Ale tego nie nosze, nie moge naprawde na to patrzec.

174

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Alinkaa: Tez myslalam zebu mu to wszystko oddac, i to by byl kolejny powod zeby sie z nim spotkac. Tylko w zlosci, jak mialam mega dola zaraz po zerwaniu to rzucilam naszym wspolnym zdj oprawionym w ramke i szklo pęklo. W sumie to nawet duzo rzeczy by sie nazbieralo, musze dokladnie wszystko przeszukac. I nawet ksiazka, przeczytalam ja od razu gdy ja dostalam, to na pewno mi sie juz nie przyda, aby bedzie mi o nim przypominac... Brr.

175

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Witam.Pisze do was bo nie mogę sobie poradzić ze sobą.Byłam z chłopakiem 3,5 roku i właśnie się rozstaliśmy, tzn on sie rozstał. Bylismy zaręczeni, mielismy wyznaczona date slubu... Ito jest najgorsze. Nie wiem jaka mam dalej zyć nie radze sobie ze soba. A powód jego rozstanie? bo sie go czepiam, bo zawsze mi wszystko nie pasuje, bo go trzymam w klatce..... Skoro tak mówi to czemu był tylke ze mną? dlaczego juz dawno ze mna nie zerwał? ja uważam że tak nie było, owszem czasami to może i czepiałam sie go ale to nie było nic złego, Już drugi dzien sie męcze i chciałąbym zeby to sie skończyło, nie wiem jak mam dalej życ. Prosze pomóżcie!!!!

176

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ewel_k11: Witamy Cie serdecznie!

Juz wczesniej mieliscie podobe sytuacje? Tzn. rozstania? Moze to wszystko stalo sie pod wpływem emocji?
Nie wiem co Ci doradzic bo same przechodzilysmy przez to samo i niestety nie ma idealnej recepty jak to przetrwac. Jedno wiem na pewno, najlepszy jest czas. Skoro nie bylo tak zle jak mowisz, to facet powinien sie otrzasnac, tym bardziej ze mieliscie wobec siebie takie powazne plany. Najlepiej sprobuj z nim porozmawiac, zapytac co mu dokladnie przeszkadzalo jesli jest taka mozliwosc.
Zawsze mozesz tu napisac, to bardzo duzo daje.

177

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ja swojego pytalam, pisalam dlaczego? jaki jest glowny powod? a on ze wlasnie, czepialam sie za duzo i ogolnie go denerwowalam no i znudzil juz sie mna. Ale mojej kolezance podał zupełnie inny powod i sama nie wiem co jest prawda, a nie chce sie do niego odzywac zeby o to zapytac, on tak wybral to niech ma. Chociaz ja wiem, że ze mna mial napewno bardzo dobrze. Aa ja nie napisalam jeszcze jednego, przy zerwaniu powiedzial jeszcze " no dobra, moze byc separacja do konca wakacji?" a ja " bo co, chcesz sie pobawic z dziewczynami przez te 2 miesiace? a potem potulnie wrocic? zreszta, 2 miesiace to dlugo" a on " no trudno" , a za 10 minut mowie " dobra, niech Ci bedzie" ( tak bardzo chcialam z nim byc, ze te 2 miesiace bym wytrzymala bez niego, ale przeciez nie mialam pewnosci ze po tych 2 miesiacach powie mi, ze jednak nic z tego) a on mi na to " Teraz to juz nie ma, mi sie odwidzialo, nie dam Ci tej szansy". ;(
No ja wlasnie schowalam wszystko co dostalam od niego, pousuwalam zdjecia z telefonu, bo jakos prze ten miesiac nie mialam glowy do tego i próbuje ogarnac zdjecia na komputerze, zrzuce wszystkie do jednego folderu i zgrabnie pochowam, nie bede ich usuwac, narazie.;D Jeszcze zostala mi jedna sprawa : nie potrafie sie opanowac zeby nie wejsc na facebooka, znaczy sie, do niego juz nie wchodzilam dawno, ale jakos mnie korci. Najchetniej nie wchodzilabym w ogole na moje konto nawet, ale za duzo sie tam dzieje, zeby tak sie zupelnie odciac. Zwłaszcza, ze mam jego kuzynke w znajomych i czasami dodaje mu jakies linki czy cos i az mnie trzesie jak widze jego imie i nazwisko, mimo, ze go przeciez sama nie mam w znajomych. Nie wiem, ja to sie ciesze, ze mnie usunal, bo ja chyba nioe umialabym tak teraz na to patrzec.

178

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

dziewczyny... ja tu postanawiam wziasc sie w garsc... wychodze z domu na spacer zpsem a tam co ...on z kolegami idzie... jego koledzy zaczeli ze mna gadac itd, on tez cos tam rzucil ale wiecie co?nie potrafil spojrzec mi sie w oczy...unikal mojego spojrzenia...ja zreszta tez staralam sie na niego nie patrzecchoc w glebi serca najchetniej rzucilabym sie na niego ... Ale nie,pogadalam chwile,bylam tak zaskoczona i zdenerwowana ze nogi mi sie prawie trzesly ...Zgadalo sie o imprezie powiedzialam ze ide... Kto wie moze bede miala z nim okazje pogadac ? Chociaz nie wiem nawet czy tego chce. Bo jakby nie patrzec on teraz jest zakochany po uszy w innej (cale szczescie ze dzieli ich cholerna odleglosc:D). A ja poczekam do tej imprezy. Zobacze co bedzie.Albo bede musiala o nim zapomniec albo ... nie nawet nie chce dopuszczac do glowy nic!

Codo rzeczy ja z moim bylym oddalismy sobie wszystko bo ja na to naciskalam. Z wielkim bolem oddalam mu obraczke, lancuszek, jakies rzeczy ktore u mnie zostawil... Chociaz w sumie niektore rzeczy jeszcze mam....

179

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

No ja tez naciskalam, ale nie udalo sie i musialam sie z tym wrocic do domu, niestety, nie mialam jakos odwagi tego wyrzucic.

A ja powiem wam teraz z zycua wziete. Mialam pare w klasie, chlopak tez zostawil dziewczyne, ja z nim w lawce siedzialalam na kilku lekcjach, rozstali sie w sierpniu jakos na poczatku a jakos w wrzesniu/ pazdzierniku siedzial przybity ,ja go pytalam a on mowil ze to przez nią. Wiecej nie wnikalam bo nie chcial mowic. Teraz gdy ja sie z nim.widzialam, jakies 2 tyg temu to ja bylam.przybita i on.mnie zapytal dlaczego, no to mu wytlumCzylam cala sprawe, powiedziali tylko " jesli tak to wygladalo to sie ciesz, ze Cie zostawil, no bo nie byl ciebie wart" a ja mu na to, ze  nadal go bardzo kocham! a on.? " Ja tez nadal ja kocham ( dziewczyne ktora zostawil), za pozno to do mnie dotarlo ( ona zaczela byc z innym) ale jak widzisz, jakos z tym zyje, wiec Ty dasz rade". Wiec.? zostawil, a jednak przemyslal i nadal ja kocha.!

Moze ktos jeszcze zna takie historie? To naprWde dobrze wplywa ... ze zawsze jest cien szansy, chocby najmniejszy, a dodaje mi energii.;p

180

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

nie dziewczyny...przeciez ja mam tyle dowodow...tyle znakow ze on mnie juz nie chce ... czemu tak sie uparlam?czemu nie umiem odpuscic? Wciaz go kocham... dlaczego?! Za comusze az tak cierpiec....

Wiecie...ja przez pol roku balam sie ze go nie kocham ... mialam watpiliwosci..ale nie umialam go zostawic... po prostu nie umialam...A on? Teraz to on przestal mnie kochac.. to ze raz zatesknil o niczym nie swiadczy...To tak boli...znowu mi sie snil.. ze przyjechal odezwal sie ze wroclismy do siebie .... dlaczego go kochacm?! nie chce go kochac... chce byc szczesliwa ...Ale dla mnie z nim nie ma juz szans..poddaje sie ... nawet ak pojde na ta impreze...co to zmieni ... nic... tak mi ciezko....

181

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ziemniaczana: Boze, jak ja Cie rozumiem dobrze, nawet nie wiesz jak mi Ciebie szkoda. Sama mialam taki cZas i nadal mam zreszta, ze ja glupia go tak kocham, a on mnie nie chce, nie kocha. I dlaczego to wszystko sie dzieje, zrobilismy sobie krzywde, ani ja ani on nie bylismy swieci, ale to mi przypadlo cierpiec. Ja sama nie wiem co mam Tobie, sobie i innym poradzic, bo nie mozna sie odkochac od tak sobie, co stalo sie w przypadku mojego eks, stwierdzil, ze zrozumial jaka jestem naprawde i mnie nie kocha, a my? zrozmialysmy jacy oni sa, zdolni do porzucenia dziewczyny, ktora umarla by z milosci do niego i nadal ich kochamy jak skonczOne idiotki. Wszystko jest w naszych rekach i czas odegra ogromna role. Ja tylko czekam na cud, u ktorejkolwiek z nas i wiem, ze napewno sie zdarzy. Naprawde mocno w to wierze. Same widzicie, moj eks mnie rzucil i byl ponad to,a ja nie chcialam znajdowac sie blisko niego bo kazde spojrzenie w jego strone sprawialo mi ból, a teraz to on nie chce przebywac w mom towarzystwie, wolal odejsc, byc wysmiany przez reszte niz stac obok mnie. Mozna to roznie rozumiec, ale kto wie, ze.wlasnie nie nadchodzi ten cZas, gdzie to on bedzie tesknil.? Mi.wystarczy samo to.;)

182

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

wiecie co .. jacy ludzie sa wredni ... nie mam slow nawet ... siedze i rycze jak idiotka... podejrzalam rozmowe mojego eks z kumplem... zagadalam do tego kumpla tak na luzie, zawsze mielismy dobry kontakt...,sympatycznie oczywiscie zaraz wyszlo nie wiadomo co..i on mi tylkoudpe obrobil...jacy oni sa wredni.....i... i takmi ciezko..dlaczego ja kocham takiego dupka... czemu chociaz raz w zyciunie moglo mi cos wyjsc... nienawidze go, siebie...nienawidze zyc... czuje sie tak ponizona...najchetniej bym spotkala sie z moim bylym imu wszystko wygranela... ze jest swinią! mam dosc dziewczyny... mam dosc...

183

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

bardzo Ci tylek obrobil ? rzeczywiscie, swinia. ale jesli o Tobie pisze, tzn ze o Tobie mysli i moze obgadaniem Cie chcial sprawic, ze przestanue tesknic.

184 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-07-31 23:28:57)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

nie onn tylko jego kumpel ... dziewczyny mam cohote zdechnac...wyplakuje oczy za takim durniem... nie sadzilam ze jeszcze kiedys bedzie mi rownie zle ... ja juz sie nie trzymam... on ma mnie totalnie gdzies... i jeszcze sie ze mnie podsmiewuje znajac zycie przykumplach ... mam ochote zdechnac naprawde... a jemu zalezy na innej ...ja juz nie wytrzymuje psychicznie... mam dosc...

185

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Mozesz sie tylko domyslac, ze sie z Ciebie nasmiewa, a ja uslyszalam takie cos na wlasne uszy.

186

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

wiecie.... tydzien temu...tyle nadzieji sie we mnie obudzilo ...czulam sie.. szczesliwa...po raz pierwszyod tak dawna... a tu teraaz takie cos..nie wiem czyisc na ta impreze w ogole...dlamnie nie ma juz nadzieji na odzyskanie go ..zreszta... kogo?to nie jest chlopak ktorego kochalam....mam ochote doniego napisac i wygarnac mu wszystko ...


tak za nim tesknie a teraz widze zuypelnie inna osobe... czuje sie tak oszukana...on przy rozstaniupowiedzial ze nie da na mnie zlego slowapowiedziec...a tu prosze bardzo...aja go tak kocham... jaka jajestem glupia i beznadziejna... dzis znowu jest tragicznie ze mna....

187

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ja juz probowalam wszystkiego, zeby przestac kochac, ale wlasnie, raczej nie kocham jego, a wszystko co miedzy nami kiedys bylo i jakim czlowiekiem byl kiedys. A teraz jak sobie pomysle jakim jest chamem i wszystko to mi przechodzi...niestety, na chwile.
Ja np teraz wpadlam w dół bo mysle, co on bedzie odwalal na wyjezdzie. Najgorsze beda te inne dziewczyny, ktore bedzie podrywal na moich oczach. MUSZE cos zrobic tam, zeby chociaz troszke zaczal myslec. ! Ale nie chce go upic, bo on nie bedzie nawet chcial przebywac ze mna tak blisko, ale zawsze mozna poprosic chlopakow, ale oni moga sie nad nim zlitowac i nic by z tego nie wyszlo. A co jesli po pijaku powie mi straszne rzeczy i potem bede sie zamartwiala bardziej.?

188 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-08-01 11:57:49)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ja tez nie sadzilam ze osoba z ktora bylam tak blisko, ktorej ufalam nad zycie, i z ktora myslalam bede na zawsze razem okazala sie ...taka. Chyba nie pojde na tą imprezę, on wie ze mialam isc, pewnie juz sobie ubzdural ze to dla niego a jaknie on to jego zabawni koledzy. Chociaz w sumie on jakos unikal tematu. Gadalam z tym kumplem jego (z ktorym kiedys naprawde mialam dobry kontakt) o tej imprezie bo on to organizuje, poprostu uznalam ze skoro ich wczoraj spotkalam to nic sie nie stanie skoro zachowywali sie normalnie. Napisalam ze moze wpadne ze znajomymi i chwile o calej imprezie popytalam co jak i gdzie dokladnie (to taka wieksza impreza, on jest dj'em). A on od razu do mojego eks "oo jak zwykle musiala zagadac" chociaz ani razu z nim nie gadalam od zerwania! Przeciez sie znamy nie bede zachowywac sie jak dzieciak i udawać ze nie. Dla mnie to dziecinne. No ale niestety mam do czynienia z dziecmi, i co gorsza plotkarzami szukajacymi sensacji. Moj byly skwitowal ze moze wpadne mniej wiecej tak "niech spada" tyle ze w wulgarniejszej wersji (chociaz nie wiem czy to dotyczylo dokladnie tego czy jakiejs innej wypowiedzi) smile Ale oczywiscie jak z innymi gada to : "ale ją skrzywdzilem, ale jestem zły". I gdzie tu logika? Widzieliscie kiedys tak zaklamanego czlowieka? Ktoś kto nie szanuje milosci która ktos go darzy lub ktora kiedys byla nie zasluguje na zadną. Ale prosze bardzo, uloz sobie zycie. Adios i powodzenia na droge.

Chyba nie pojde na tą imprezę wiec. Wczesniej myslalam ze bedzie poprostu okazja pogadac czy cos. Ale po czyms takim co wczoraj widzialam? Wiem ze to jego prywatnosc ale przynajmniej widze jaki jest i na czym stoje.. Nie musze sie już łudzić. On teraz pewnie spodziewa sie ze przyjde bo "on tam bedzie" (poniekąd tak bomyslalam ze zwyczajnie bedzie okazja pogadac zobaczyc jak sprawy wygladaja). Jak nie pojde to moze pewnosc siebie mu sie obnizy... Chociaz z drugiej strony dodal wczoraj dosc glupi status na fejsie co wygladalo tak jakby sie zakochal wiec jesli nie przyjde tez moze to zostac odebrane ze nie poszlam bo on kogos tam ma. Zreszta za duzo mysle chyba.  ... Ale z drugiej strony .. Chyba i tak bardziej sobie juz opini nie pogorsze, wiec co mnie obchodzi co on sobie pomysli.

I musze o nim zapomniec. Musze ruszyc naprzod chociaz lzy cisną mi sie do oczu. Musze zostawic ten rozdzial zycia za sobą. Rycze jak to pisze, doslownie lzykapią mi na klawiature. Byl dla mnie wszystkim. Zawsze mowil ze ja dla niego tez, ze nie widzi zycia beze mnie, a wczoraj napisal do jakiejs kolezanki ze wiedzial ze i tak sie rozstaniemy... Dlaczego tyle czasu mnie klamal, pozwolil zyc w tym falszywym przekonaniu ze cos w moim zyciu jest trwale, ze mam kogos kto nigdy z niego nie zniknie .. A tu prosze... Zostalam sama, on sie pewnie z kumplami podsmiewa jak to ja za nim latalam, tylko na to go stac wiecie? Zero szacunku... A i jeszcze w rozmowie z kolezanka napisal ze wlasnie mineloby nam trzy lata... Ta rozmowa wygladala jakby tez mial problem z pozbieraniem sie ze tez czasem czuje bol i pustke... Co on moze wiedziec o bolu i pustce?! No dobra rozumiem ze w jakis sposob moglo byc mu ciezko bo nagle zostal sam ale przeciez on sam taka droge wybral! Jemu jest ciezko, to ci biedaczek ...:) Wczoraj naprawde walczylam ze soba zeby doniego nie napisac zobaczycco mi powie. Ale na szczescie tego nie zrobilam. I zaluje ze do tego kumpla sie odezwalam. Co za dziecior. Nie sadzilam ze moj byly jest taki ...To chyba kara za to ze za bardzo ufalam... Myslalam ze moge,po raz pierwszy w zyciu sie przed kims tak otworzylam, bo wierzylam ze on nigdy mnie nie opusci...Od dzis sprobuje wziasc sie w garsc,skreslic go tak jak on mnie...Nie chce ale musze ... Najchetniej wygarnelabym mu wszystkoi kazala spier...ac totalnie z mojego zycia, nie klikać zadnych zalosnych lubie to ...Jak ja zagadalam do jego kumpla to od razu bylo wielkie halo, "oo jak zwykle zagadala". A jemu wolno tak? A moze to bylo dla zabawy zeby z kumplami sie posmiac? Malo sie nacierpialam? A moze jego boli to ze po malu zaczynam zyc bez niego? Blaagam nie chce juz nigdy trafic na tak falszywego czlowieka. Nie mowie ze jestem swieta ale wystarczajaco sie nacierpialam za wszystko. Dzis jest ostatni dzien w ktorym przez niego placze. Obiacuje to sobie. Juz nigdy nie pozwole zeby ktoś mnie ponizyllub skrzywdzil. NIGDY. Chocbym miala do konca zycia byc sama.

189

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

No ja sobie tez to postanowilam, ze poprostu odcinam to wszystko gruba kreska. No juz trudno, bylo i nie ma. Przynajmniej nie mam wyrzutow sumienia, ze to ja go zostawilam, to jest jego decyzja i niech robi dalej co chce. Oczywiscie, ze chcialabym zebysmy zaczeli wszystko od nowa, ale tak zupelnie od nowa i kto wie, moze kiedys. Zreszta, nawet mi to powiedzial przy jakiejs rozmowie " moze kiedys, ale napewno nie teraz, za duzo bylo wypowiedzianych slow". No dobrze, a jak przyjdzie to "kiedys" i dla mnie i dla was dziewczyny, to poprostu powiemy im " NIE " . Ach, jak bym chciala dostac od losu taki moment w prezencie, za to, ze sie tyle wycierpialam przez tego glupka. Ale powiem wam jedno, jestem juz na bardzo dobrej drodze i teraz czuje sie o wiele lepiej niz z nim bylam, przez ostatnie 2-3 miesiace. Za duzo bylo nerwów wtedy, a teraz jestem juz zupelnie wyluzowana, pochowalam wszystko do pudelka co mi sie kojarzylo, poprostu, zaczynam nowe zycie. Ja codziennie mam jakies propozycje wypadu ze znajomymi, co dopiero wrocilam z wakacji, jade jutro na nastepne a w ciagu tych 4 dni prawie w ogole nie bylo mnie w domu, a jak bylam z nim ? Po 1 nie moglam wychodzic sama, bez niego, nie moglam sie spotykac ze znajomymi jak teraz, a po 2 z nim tez nie wychodzilam, bo albo nie mogl, albo nie chcial, albo gdzies jechal i tak to lecialo... No meczylam sie strasznie, ale za bardzo go kochalam zeby powiedziec "dość".
I jeszcze jedno, oni sa tylko ludzmi, a kazdy ma chwile słabosci, wiec...??;D

Ziemniaczana: ja na twoim miejscu, przestalabym myslec o nim, jako o tym wspanialym, ktory byl i wszystko co miedzy wami bylo, pomysl jaki on sie zrobil teraz. Moze to cos pomoze.;) Moj tez mowil, ze jestem najwazniejsza, jedyna, na zawsze, kocha mnie tka jak juz nikogo nigdy nie bedzie kochal. Ze naprawde bedziemy razem juz zawsze, a jak zaczelo sie psuc i ja juz czulam,  ze jest nie tak, to powiedzial cos co mnie zabolalo, bo juz wtedy myslal o tym, a mianowicie powiedzial " Przeciez i tak nie bedziemy razem zawsze".

190

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Dziewczyny.. zaraz oszaleje...
Wszystko co piszecie o tym jak sie czujecie, to wszystko tak jakbym czytala o sobie..
Weszlam wlasnie na fejsa, byly dodal dwa zdj krajobrazu miasta w ktorym byl za granica. Napisalam w czasie przeszlym bo podejrzewam ze juz wrocil. I znowu jest na niewidoku, pewnie sie ukrywa zebym sie nie zorientowala ze juz jest w domu. I co tu robic? Czekac az sie sam odezwie czy poczekac do jego urodzin i wtedy przejac inicjatywe co do spotkania?
Az mnie w srodku zakuło jak zobaczylam jego imie i to ze dodal zdj i automatycznie wzielo mnie na placz.
Źle dzisiaj z nami..

191

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

dziewczyny niechcacyostatniotrafilam na dwie piosenki :
Jula-sprzeczność serc
Jula-sprrzecznosc serc 2

Pierwsza czesc to my teraz, 2ga czesc to my juz niedlugo smile Przesluchajcie naprawde:)

Szafirek poczekaj jeszcze .... I poczekalabym do urodzin ..Sluchaj to on sie musi odezwac.. Skoro sam powiedzial ze sie odezwie to sie powinien odezwac. Wiem mnie tezbolize nie moge sie odezwac, czasem wydaje sie ze zagadam a on nagle na kolanachwroci i bedzie happy end jak mi filmie. Ale niestety rzeczywistosc wyglada inaczej i jedyne co mozemy zrobic to czekac albo ruszyc dalej. Wczoraj tez mnie tak cisnelo zeby zagadac alemusimy byc silne. Mnie zawsze motywuje mam - za kazdym razem jak mowie "mamoa moze powinnam sie odezwac?" ona od razu patrzy na mnie z gory i mowi "no chyba oszalalas, znowu chcesz sie przed nim ponizac?!" I jakos traktuje to jak zakaz i juz nie korci. Zreszta na poczatku jej nie sluchalam robilam poswojemui tylko na gorsze mi wyszlo. Wiec teraz mimo bolu i wszystkiego stosuje sie do jej rad.

192

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ja powiem wam tak, mialam przez to rozstanie do zaplacenia rachunek za telefon w wysokosci 280 zł. A abonament mam 64 zł gdzie mam w nim mnostwo darmowych minut i nawet te minuty to bylo za malo zeby sie z nim dogadac. Rodzice zobaczyli ten rachunek i zaczeli na mnie wrzeszczec, ze jestem nie powazna ze tak nie mozna, co ja sobie wyobrazam. A moj tata powiedzial, prawdziwe, troche bolace slowa, ale dziekuje mu za to : " Słuchaj, ktoś Cię kopnął w dupe a ty jeszcze próbujesz na siłe utrzymywac z nim kontakt, ponizasz sie, miej troche honoru!"

193

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Juz przesluchalam, rzeczywiscie tak jakby o nas te piosenki..;)
Coraz czesciej mnie korci zeby napisac, a na poczatku bylam na niego wsciekla i obiecalam sobie ze tego nie zrobie.
Poczekam do urodzin. Bedzie ciezko. Tez mama mi niezle nagadala zebym dala sobie z nim spokoj bo nie byl mnie wart najwyrazniej i bardzo mnie to podbudowalo ale na krotko. Teraz bede wiedziala na ile komu mozna zaufac a ja bylam na kazde jego zawolanie. Tez robilam po swojemu, ale moze teraz przyszedl czas zeby chociaz raz sie jej posluchac..
Dziekuje za rady, razem sobie z tym poradzimy...;)

194

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Alinkaa: Świete słowa powiedzial Twój tata. Dla kogos kto patrzy na to z boku to wydaje sie proste i logiczne ale nam ciezko to przyjac do swiadomosci. Taki rachunek?? No niezle;)
Jak moj tata zobaczyl ze placze to nawet zaczal mnie pocieszac, a uwierzcie mi, on nigdy tego nie robil, wiec pomyslalam ze naprawde jest ze mna zle..

Ziemniaczana: Czy Ty tez wyobrazasz sobie scene jak przychodzi do Ciebie z bukietem kwiatów i mowi ze nie wie co mu wtedy strzelilo do glowy?? Bo ja kazdego ranka budze sie z taka mysla..
Chyba za duzo filmo sie naogladalam i za duzo romansow przeczytalam. Życie jest calkiem inne.

195 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-08-01 13:57:00)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

szafirek ja tojuz wglowie obmyslilam tyle scenariuszy ze z 1000 filmow by moglo powstac. Swoja drogą wymyslalam tez takie gdzie on placze a ja mowie ze juz za pozno, ze zostawiam go cierpiącego. Aczkolwiek tych ckliwych gdzie nagle wracamy do siebie bylo znacznie znacznei wiecej:)

Mi ojciec zawsze powtarzal "fajnie bylo ale sie skonczylo, bylo minelo uswiadom to sobie". Poza tym tez wszyscy ktorych spotykam gadaja ze nie jest mnie wart, ze szkoda moich nerwow na takiego dupka, ze bedzie zalowal. Ale jakos to mi malo pomagalo.

Wiecie czego mi brakuje? takiego szczrego przytulenia mocnego. Takiej osoby ktora by pomogla mi wstac z ziemii jesli upadne. Tak, radze sobie jakos sama, to nie tak ze to jest niezbedne. Ale fajnie byloby miec kogos obok. W tych najgorszych chwilach pamietam jak kladlam mamie glowe na kolanach niczym mala dziewczynka i ryczalam, czulam sie jak dziecko, bezbronna i opuszczona. Albo szlam gdzies, np do lazienki i nagle osuwalam sie po scianie a potem siedzialam na ziemii i ryczalam. Ale on sie nigdy o tym nie dowie. I wiecie co? naprawde nie wolno pokazywac slabosci. To najgorsze co mozna zrobic. Zobaczcie ja pokazalam slabosc i jak na tym wyszlam.Najgorsze ze do tej pory sie to za mna ciagnie. Ale uczymy sie na bledach, teraz juz przynajmniej mam nauczkę na przyszlosc. Bo widzicie nawet teraz jak pokazuje ze mi przeszlo niewazne co zrobie, on widzi (a z tego co widze to bardziej jego koledzy) w tym moja slabosc do niego. I cholernie mnie to wkurza.

A moze wlasnie to ze sie nie odzywam, udaję ze jest ok - moze to go wnerwia wiec stad to obgadywanie? Chcialabym jakos dac mu do zrozumienia ze naprawde mi przeszlo, chocby dla wlasnej godnosci. Nawet jesli w rzeczywistosci nadal mi na nim zalezy chce mu odebrac tę satysfakcję. Jeszcze te dzieci, znaczy jego koledzy. Bardziej to przezywaja od niego, wszedzie tylko doszukują sie jakichś podchodow do niego. On sie chyba uspokoil nawet troche.  Naprawde zalosne. A kto kliknal jakies zalosne lubie to na facebooku? Ja? ja dalam mu spokoj. Ale oczywiscie to o mnie jest gadanie ;] Ale moze wlasnie to go zaczelo bolec i na sile sobie wmawia ze jest inaczej. Bo naprawde nie daje teraz odczuc ze u mnie cokolwiek nie tak. Zero slabosci. I ciesze sie ze nie uleglam bo by znowu bylo obgadywanie.

I wiecie co? Mam takie nowe male marzenie. Na ogol nie jestem msciwa ale chcialabym kogos znalesc i zobaczyc ich miny, jak widza mnie szczesliwa z innym facetem, przechodzacą obok nich i mowiacą czesc, po czym idaca dalej wtuloną w kogos innego.. "kurde jednak o mnie zapomniala" -i patrzec jak ego mu spada... Chociaz chyba bardziej jego koledzy to przezywaja teraz niz on sam.  Naprawde nic innego mi sie nie marzy tylko ulozyc sobie zycie i tym sie odegrac. Wiem ze powinnam to robic glownie dla siebie ale mimo to zemsta tez bylaby slodka smile

Posty [ 131 do 195 z 2,413 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024