U mnie 56,9
Też super wszystkie ładnie chudniemy:)
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Forum Kobiet » MEDYCYNA NATURALNA - ZIOŁA, ZDROWE ODŻYWIANIE, DIETY » Brak motywacji w odchudzaniu
Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 … 13 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
U mnie 56,9
Też super wszystkie ładnie chudniemy:)
Podobne tematy
Witajcie w niedziele
co oznacza ważenie ![]()
Otóż jak tylko wstałam stanęłam na wagę bałam się okropnie bo minęły tylko 4 dni, ale ku mojemu zaskoczenie waga wskazała 55,9 kg !!!!!!! Co oznacza 1,1 kg mniej ![]()
Normalnie nie wierze ![]()
Dziewczyny nie poddajemy się, odchudzamy się, ruszamy a już późną wiosną będziemy laski niczym z okładek magazynu ![]()
ps: kobitki tak myślałam, aby przejść na dietę dukana co o tym sądzicie ???
W takim razie przyłączę się do Was i napiszę ile ważę, zacznę się ważyć co niedzielę rano.... nie wiem czy to dobry pomysł bo będę się dołować jak będę za mało chudła. Oczywiście chciałabym zniknąć na jakiś czas i pojawić się jak już będę miała te 20 kg mniej (bo taki jest mój początkowy cel). Potem będę sobie stawiała kolejne wyzwania. Najgorszy jest pierwszy etap. Nie mam założonego dnia, do którego te 20 kg chce schudnąć bo to zbyt dużo kilogramów i nie mam pojęcia ile czasu mi to zajmie. Teraz liczę ostro kalorie, wszystko co zjem to zapisuję i podliczam, i powiem Wam, że jest mi w ten sposób łatwiej wszystko kontrolować. Hmm wstydzę się napisać ile ważę.... ale cóż może mnie nikt za to nie zabije. Na dzień dzisiejszy ważę 92,3 kg przy wzroście 175cm. Ciężka sprawa ale nie mogę się poddać, po za tym cieszę się, że zdecydowałam się tu wejść i pisać. Jest o wiele łatwiej.
Kochana nie masz tutaj powodów aby wstydzić się ile ważysz, gdyż każda z nas nie jest zadowolona z ilości posiadanych kg. A nie ważna jest ilości posiadanych kilogramów lecz fakt, że chcemy schudnąć.... ![]()
Widzę, że wszystkie dziewczyny fajnie gubią wagę i to powinno Nas motywować do dalszej pracy nad Naszymi figurami, chociaż wiem, że nie jest łatwo - ja sama miałam wczoraj kryzys.
No i witam czasymira
zaczęcie odchudzania od zmniejszenia bądź wyeliminowania cukru to według mnie dobre posunięcie ![]()
GRATULUJĘ WSZYSTKIM PIĘKNYCH SPADKÓW:):):) Nagrodziłam się dziś lodem Bolero.
GRATULUJĘ WSZYSTKIM PIĘKNYCH SPADKÓW:):):) Nagrodziłam się dziś lodem Bolero.
Agajaga widzę, że nie tylko odchudzanie jest Naszą wspólną cechą, ale również sposób nagradzania się za sukcesiki
Ja również pozwoliłam sobie na loda ale na Lion'a ![]()
Dziewczyny nie uzywajcie wagi tylko centymetra! Bo jezeli np cwiczycie to wyrabiaja Wam sie miesnie, a miesnie sa ciezsze niz tluszcz, wiec czasem moze Wam sie wydawac ze nie chudniecie tylko tyjecie i odechciewa sie wszystkiego.
Ja aktualnie mieszkam za granica. Przyjezdzajac tu przy wzroscie 155cm wazylam 60 kg. Przerazilam sie kiedy poszlam kupic spodnie i niektore L byly za male! (myslalam ze lustra pogrubiaja, dopoki nie zalozylam spodni)
zaczelam prace fizyczna dzieki czemu stracilam 6kg. Ale balam sie, ze jesli w ten sposob calkowicie strace tluszcz, na brzuchu wisiala bexzie mi skora. Wzielam sie za cwiczenia. 6x w tygodzniu cwicze z Ewa Chodakowska na youtube. Skalpel + cwiczenia na brzuszek. I raz w tyg zumba. Po dwoch tygodniach czuje sie o wiele lepiej. Ciuszki nosze m czasem s. Czekam az bedzie tylko s.
hej laski!juz kilka razy pisalam ale cos mi sie nie chcialo wyslac.dostalam lek topiran na ataki objadania (nie pamietam czy cos wspominalam o tym ze mam bulimie).niby mam po nim schudnac i przestac sie objadac.narazie wzielam 4 tabletki.rzeczywiscie mniej jem.zobaczymy czy cos z tego wyjdzie.to moja ostatnia deska ratunku.co tydzien mam zwiekszac dawke.szkoda ze waga mi sie popsula.ostatnio u babci sie wazylam to bylo 67
W jakim kraju mieszkasz Takamala?
To prawda z tymi centymetrami, u mnie waga tylko troche drgnęła, ale centymetrowo widze duzą róznicę.
Niemniej chciałabym wazyć mniej
Własnie przymierzam sie do 40 minutowego biegu, tym razem na biezni. Postanowiłam zapisywać tez co jem danego dnia, tzn. moze bardziej to takie planowanie. Moze zadziała, tak to nie bede sie zajadac tym na co tylko bede miała ochote tylko tym co "powinnam"
No i najnowszy odcinek Walking Dead juz sciagnełam, mniam
A potem nauka, musze zorganizowac swoje notatki, bo chaos tam mam. ![]()
Co tam u Was laski? Jak dzionek mija?
Mieszkam w Anglii.
Ja np nie stosuje zadnej specjalnej diety. Uwazam, ze sa one moze i skuteczne ale na krotki czas, bo gdy je sie odstawi pojawia sie efekt jojo. Nigdy nie przejde na np diete bialkowa, bo nie samym bialkiem czlowiek zyje i organizm nie nadarzy z przetwazaniem tego bialka.
zmienilam odrobine swoj sposob odzywiania. Mniej ale czesciej i pozbylam sie majonezu z lodowki oraz odwracam glowe przechodzac obok kfc i mcdonalda.
Ewentualnie dieta strukturalna. ![]()
Aaa bylam dzisiaj na silowni, bo mam za free. Niestety stwierdzilwm ze to nie dla mnie bo sie nudze
ale pochodze jeszcze troche moze sie przekonam ![]()
Hej,
nie wiem, co się ze mną dzieje, ale to był mój najgorszy dzień cały czas miałam ochotę jeść
Zjadłam dzisiaj dużo oj dużo w tym słodycze i bułkę słodką... Staram się nad sobą panować, ale to strasznie ciężkie zwłaszcza dzisiaj.... Nie mówiąc już o tym, że prawie przez cały dzień miałam z tyłu głowy myśl aby zrezygnować, że w moim przypadku dieta nie ma sensu biorą pod uwagę moją słabą silną wolę....
Zobaczymy jak będzie jutro.... ![]()
Dobranoc :*
Witam Was dziewczynki, dziś mam taki średni humor, wczoraj chciało mi się ryczeć z tej całej sytuacji, i sobie popłakałam w ciszy. chodzi o to moje odchudzanie.... tzn idzie mi dobrze co chodzi o jedzenie ale jakoś tak nie wierzę że schudnę cokolwiek.... rozumiem Cię mango... są chwile zwątpienia, Ty masz dużo mniej do zrzucenia ode mnie więc mogłoby się wydawać że jest Ci łatwiej ale wiem, że tak nie jest. Każda z nas walczy jak może. Nie możemy się poddawać. Mam wrażenie że jak będziemy się trzymać tu razem, wspierać się nawzajem to wytrwamy. Ja tak myślę. Bez Was to bym nie dała rady wcale, pewnie po paru dniach dała bym sobie spokój jak to zwykle bywało, teraz aż (albo tylko) ale dla mnie to aż trzy tygodnie jestem na diecie. Czuję się świetnie fizycznie ale psychicznie nie za ciekawie... mam nadzieję że się to zmieni. Do jutra kobitki pa
Wiecie co mnie dzisiaj bardzo zmotywowalo? Post kolezanki ze stacila 15 cm! Az nie moglam sie doczekac kiedy zaczne cwiczyc.
Ja jeszcze walcze z inna rzecza. Konkretnir z nalogiem. Wiec dchudzam sie i probuje rzucic palenie. Latwiej mi sie odchudzac niz to drugie.
Wiecie co mnie dzisiaj bardzo zmotywowalo? Post kolezanki ze stacila 15 cm! Az nie moglam sie doczekac kiedy zaczne cwiczyc.
Ja jeszcze walcze z inna rzecza. Konkretnir z nalogiem. Wiec dchudzam sie i probuje rzucic palenie. Latwiej mi sie odchudzac niz to drugie.
Ja też bym chciała rzucić palenie ale czytałam gdzieś, że nie można tego łączyć z odchudzaniem. I raczej tego nie zrobię bo zwariuję, jak nie palę to mam taaaki apetyt że szok ![]()
chyba wczoraj większość z nas miała zły dzień. ja też
popatrzyłam w lustro i zobaczyłam wałek wokół brzucha i na nim, jakbym miała jakieś koło ratunkowe
a na wieczór zjadłam ciastko... i jestem zła na siebie... od wczoraj miałam robić brzuszki i nic. może od dzisiaj?? marzę, żeby pozbyć się tego brzucha i boczków. Wiem, wiem, chcieć to móc. Nie poddawajmy się, wiosna za pasem, musimy być silne. Życzę Wam i sobie żebyśmy dziś się w żaden sposób nie załamały!!
Witajcie w niedziele
co oznacza ważenie
Otóż jak tylko wstałam stanęłam na wagę bałam się okropnie bo minęły tylko 4 dni, ale ku mojemu zaskoczenie waga wskazała 55,9 kg !!!!!!! Co oznacza 1,1 kg mniej
Normalnie nie wierzeDziewczyny nie poddajemy się, odchudzamy się, ruszamy a już późną wiosną będziemy laski niczym z okładek magazynu
ps: kobitki tak myślałam, aby przejść na dietę dukana co o tym sądzicie ???
Hej. Byłam na tej diecie i troszkę schudłam. Jednak jest ona dość droga i wydaje mi się,że nie zbyt zdrowa. Ale to moje zdanie.
Witam Was dziewczynki, dziś mam taki średni humor, wczoraj chciało mi się ryczeć z tej całej sytuacji, i sobie popłakałam w ciszy. chodzi o to moje odchudzanie.... tzn idzie mi dobrze co chodzi o jedzenie ale jakoś tak nie wierzę że schudnę cokolwiek.... rozumiem Cię mango... są chwile zwątpienia, Ty masz dużo mniej do zrzucenia ode mnie więc mogłoby się wydawać że jest Ci łatwiej ale wiem, że tak nie jest. Każda z nas walczy jak może. Nie możemy się poddawać. Mam wrażenie że jak będziemy się trzymać tu razem, wspierać się nawzajem to wytrwamy. Ja tak myślę. Bez Was to bym nie dała rady wcale, pewnie po paru dniach dała bym sobie spokój jak to zwykle bywało, teraz aż (albo tylko) ale dla mnie to aż trzy tygodnie jestem na diecie. Czuję się świetnie fizycznie ale psychicznie nie za ciekawie... mam nadzieję że się to zmieni. Do jutra kobitki pa
Mi pomaga to że nie myślę już o diecie jak o odchudzaniu tylko jak o dbaniu o zdrowie. Cieszę się z każdego wyniku. Teraz myślę jedynie o tym,że cały czas waga spada nawet jeśli tylko o parę dkg to i tak sukces bo do niedawna tylko się pasłam. Teraz nawet jak się zatrzyma to też będę zadowolona bo nie rośnie. Wiem,że za parę miesięcy będę lżejsza i nie ważne czy spadnie pół kg tygodniowo czy przez dwa tygodnie. Może spróbuj w ten sposób o tym myśleć. Przecież z dnia na dzień jest Cię coraz mniej:):):)
takamala napisał/a:Wiecie co mnie dzisiaj bardzo zmotywowalo? Post kolezanki ze stacila 15 cm! Az nie moglam sie doczekac kiedy zaczne cwiczyc.
Ja jeszcze walcze z inna rzecza. Konkretnir z nalogiem. Wiec dchudzam sie i probuje rzucic palenie. Latwiej mi sie odchudzac niz to drugie.Ja też bym chciała rzucić palenie ale czytałam gdzieś, że nie można tego łączyć z odchudzaniem. I raczej tego nie zrobię bo zwariuję, jak nie palę to mam taaaki apetyt że szok
chyba wczoraj większość z nas miała zły dzień. ja teżpopatrzyłam w lustro i zobaczyłam wałek wokół brzucha i na nim, jakbym miała jakieś koło ratunkowe
a na wieczór zjadłam ciastko... i jestem zła na siebie... od wczoraj miałam robić brzuszki i nic. może od dzisiaj?? marzę, żeby pozbyć się tego brzucha i boczków. Wiem, wiem, chcieć to móc. Nie poddawajmy się, wiosna za pasem, musimy być silne. Życzę Wam i sobie żebyśmy dziś się w żaden sposób nie załamały!!
Rzucałam palenie wiekokrotnie. Oj co to był za cyrk:) Pomogly mi plastry. Przyklejałam przez tydzień. Nigdy nie wróciłam do palenia i nigdy mnie nie ciągnęło więcej. Nie palę od hmm jakichś 7 lat może ale dokładnie nie pamiętam. Gdzieś pisalam od ilu nie palę ale teraz ręki sobie nie dam za to uciąć
Hej dziewczynki jak tam dzisiaj samopoczucie? U mnie powtórka z rozrywki, nie wiem może to przez pogodę, miała być już wiosna a tu znowu ponuro:-( a może to i lepiej bo trzeba by było zrzucać swetry i wbijać się w coś lżejszego a ja jak na razie wyglądam jak słonica więc nie spieszy mi się do ciepłych dni. Trudna ta walka z samą sobą, chyba najtrudniejsza w moim życiu. Ale wierzą, że nam wszystkim się uda.
hej dziewczyny czy ktoras ćwiczyla moze na orbitreku?ja kupilam sobie. liczylam sie z tym ze bedzie ciezko bo po zimie kondycja kiepska tym bardziej ze prace mam siedzaca. ale wsiadlam na orbitreka 5 minut i tak mnie bola uda ze nie moge wytrzymac!!
chcialabym zaczac sie w koncu odchudzac ale motywacji mi brak. tym bardziej ze kiedys bylam bardzo szczuplutka. wiem ze mam zle nawyki zywieniowe bo jem na noc. staram sie teraz odzwyczajac ale ciezko. choc czasem wychodzi. nie wiem jak psychicznie sie przestawic zeby sie zmobilizowac
Ja zaczelam od zmerzenia swojego ciala. Nastepnie napisalam sobie na kartce 'Cwicz grubasie' i powiesilam na scianie. Dodatkowo kupilam stroj kapielowy i czesto go orzymierzam sprawdzajac jak duzo jeszcze mi brakuje. Ja cwiczysz to musisz najpierw zrobic dobra rozgrzewke bo dopiero po ok 20 minutach zaczynasz spalac kalorie. Polecam skakanke. Jesli nie masz uzyj kabla
skakanie nie jest zle a spalasz duzo kalorii. Ja np nie lubie cwiczyc na rowerku czy biezni bo sie nudze. Wiec jak jz musze to wlaczam sobie jakis film i cwicze. Pozniej youtube i cwicze z Ewcia. Nie uzywam wagi. Jezeli chce cos zjesc to jem, ale nie opycham sie. Zawsze mam pod reka wode mineralna.
Czesc laski u mnie spoko z wagą, dzis 56,2
nie pamietam kiedy ostatni raz tyle wazyłam, chyba pół roku temu, albo i dłuzej ![]()
Mam do Was pytanie, takie zupełnie nie zwiazane z tematem, ale chciałabym poznac Wasze zdanie. Czy zdarza Wam sie "nie lubic" kogos kogo nie znacie? Na zasadzie, ze nie jestes kolezankami, a nawet moze nie zamieniłyscie z ta osoba zdania, ale po prostu czujecie taką jakąś niechęć. Nie mam tu na mysli jakiegos kloszarda czy np. huligana, chodzi mi o takie zwykłe osoby. To jakas taka iracjonalna niechęć, ale intuicyjnie nie pasuje Wam ktoś lub macie wrazenie ze jest taki a taki (negatywne skojarzenia) i nie chcecie miec z nim nic wspólnego.
Czesc laski u mnie spoko z wagą, dzis 56,2
nie pamietam kiedy ostatni raz tyle wazyłam, chyba pół roku temu, albo i dłuzej
Mam do Was pytanie, takie zupełnie nie zwiazane z tematem, ale chciałabym poznac Wasze zdanie. Czy zdarza Wam sie "nie lubic" kogos kogo nie znacie? Na zasadzie, ze nie jestes kolezankami, a nawet moze nie zamieniłyscie z ta osoba zdania, ale po prostu czujecie taką jakąś niechęć. Nie mam tu na mysli jakiegos kloszarda czy np. huligana, chodzi mi o takie zwykłe osoby. To jakas taka iracjonalna niechęć, ale intuicyjnie nie pasuje Wam ktoś lub macie wrazenie ze jest taki a taki (negatywne skojarzenia) i nie chcecie miec z nim nic wspólnego.
Wstyd się przyznać ale ja tak mam czasami i nawet jeśli zmuszę się,żeby dać SOBIE szansę na zmianę zdania to i tak nic z tego. Są osoby które emanują złą energią i święty Boże nie pomoże nie lubię i już. Zdarzało mi się być w towarzystwie koleżanek i np. jednej nowej osoby,która nawet się do mnie nie odzywała a mnie odrzucalo od niej. Wstyd ale tak czasami mam.
A czesto zdarza sie, ze oceniasz kogos nagatywnie, poznajesz go i Twoje wczesniejsze zdanie sie potwierdza? Ja tak czesto mam, czasami zastanawiam sie czy to dlatego, ze ten ktos jest juz w mojej głowie zakodowany jako "negatywny" i tak juz zostaje czy moze naprawdę taki jest, a ja wyczułam to podswiadomie. Wiem, ze za duzo na ten temat czasami mysle i za duzo sie przejmuje, nie wiem czy takich ludzi normalnie traktowac (starac sie ich poznac) czy unikac czy po prostu olewać.
A czesto zdarza sie, ze oceniasz kogos nagatywnie, poznajesz go i Twoje wczesniejsze zdanie sie potwierdza? Ja tak czesto mam, czasami zastanawiam sie czy to dlatego, ze ten ktos jest juz w mojej głowie zakodowany jako "negatywny" i tak juz zostaje czy moze naprawdę taki jest, a ja wyczułam to podswiadomie. Wiem, ze za duzo na ten temat czasami mysle i za duzo sie przejmuje, nie wiem czy takich ludzi normalnie traktowac (starac sie ich poznac) czy unikac czy po prostu olewać.
Ja podchodzę do tego w ten sposób,że nic na siłę. Skoro ktoś wywarł na mnie złe wrazenie słowem,czy czynem to znaczy,że to co mówi mi nie pasuje,to co czyni jest przeze mnie nie do zaakceptowania i już. Nigdy nie starałam się polubić kogoś na siłę. Tak jak pisałąm niektórzy ludzie mają w sobie coś takiego co jest z gruntu złe ale to co złe dla jednego jest dobre dla drugiego więc jeśli nie zostanie moim przyjacielem to i tak przyjaciół znajdzie:) Co do Twojego pytania czy takich ludzi normalnie traktowac (starac sie ich poznac) czy unikac czy po prostu olewać to zdecydowanie mówię POLEGAĆ NA INTUICJI:):):) Ja staram się nie oceniać ludzi choć to bardzo trudne.poprostu niektórzy mi nie pasują i już. Zdarzało się,że miałam złe odczucia co do osoby i moje odczucia się sprawdzily jak poznałam bliżej tę osobę. Ja mam jeszcze tak,że zastanawiam sie czasem czy ktoś ma taki dylemat co do mojej osoby. Wydaje mi się,że wszyscy oceniamy,wszyscy mamy takie dylematy ale nie wszyscy o tym mówią. Mogę się mylić oczywiście:):):) Co słychać napisz...
tez tak mam. i jestem za to na siebie zła. nie znam kogoś a już wiem, że nie darzę go sympatią.
wracając do naszego tematu a właściwie tematu dotyczącego motywacji, też tak macie, że nie macie motywacji do niczego? bardzo bym chciała zmienić swoje życie, zacząć działać w wielu dziedzinach a sama siebie okłamuję, że "od jutra". Mam słomiany zapał praktycznie do wszystkiego
znam ludzi którzy jak coś sobie postanowią to działają a u mnie jest wiecznie "od jutra"... ![]()
tez tak mam. i jestem za to na siebie zła. nie znam kogoś a już wiem, że nie darzę go sympatią.
wracając do naszego tematu a właściwie tematu dotyczącego motywacji, też tak macie, że nie macie motywacji do niczego? bardzo bym chciała zmienić swoje życie, zacząć działać w wielu dziedzinach a sama siebie okłamuję, że "od jutra". Mam słomiany zapał praktycznie do wszystkiegoznam ludzi którzy jak coś sobie postanowią to działają a u mnie jest wiecznie "od jutra"...
Z moją motywacją jest tak,że raz jest mocna a raz nie. Mam ten sam problem co Ty Majeczko. U mnie to jest nawet tak jeśli chodzi o odchudzanie,że jak zawalę dietę to nieważne,że zjadłam batonika mój dzień jest już cały stracony bo mam wrażenie,że i tak skoro już zgrzeszyłam to dziś mi się już nie opłaca wracać do diety. Ale głupie co? I wtedy jest od jutra.
U mnie z motywacją róznie bywa, ja ogólnie jakos bardzo niezdrowo nie jem, dlatego postawiłam na ruch. Nie zawsze mi sie chce, ale mam ustalony trening i staram sie go wykonac. Zrobiłam tez z biegania nawyk, czyli zazwyczaj biegam o tych samych porach po tych samych czynnosciach. Gdybym stwierdziła, ze pobiegam, ale nie wiem w który dzien i o której godzinie to bym to tylko przekładała na potem, a tu chodzi przede wszystkim o systematycznosc. Zauwazyłam, ze ogólnie jakos taka bardziej teraz jestem zorganizowana. Co do diety, to az tak sie nie katuje, ale uwazam na to co jem i piję, dzieki temu, robie sobie tez "niezdrowe" piatkowe wieczory, gdzie jem co chce i pije co chce. To taka moja nagroda, za trzymanie sie "diety", łatwiej mi sie pilnowac w ciagu tygodnia jezeli wiem, ze moge zaszalec w piatek
Pewnie tempo chudniecia byłoby szybsze i bardziej efektywne gdybym wyeliminowała to piatkowe szalenstwo, ale bardziej prawdopodobne, ze szybciej bym sie poddała, bo byłabym dla siebie zbyt surowa, i czuła winna za kazdym razem gdybym zrobiła odstepstwo od diety. Ogolnie wiem, ze troche potrwa ten proces, ale jestem dobrej mysli, zaszłam juz tak daleko z tym bieganiem
Nigdy wczesniej nie biegałam, takze jestem z siebie dumna ![]()
Witajcie dziewczynki, muszę się z Wami czymś podzielić, jakieś dwa miesiące temu kupiłam sobie za mały płaszczyk na wiosnę, tak mi się spodobał i oczywiście nie było większego rozmiaru, wtedy mnie olśniło że zamiast polować na większy to po prostu schudnę do niego. i co? i dziś go przymierzam i leży na mnie jak ulał! jupi! tak się cieszę bo nie sądziłam że cokolwiek schudnę a tu niespodzianka. co chodzi o wagę to pewnie bardzo mało ale to dopiero w niedzielę się zważę natomiast co chodzi o centymetry to w miarę dużo bo jak go kupowałam to się w ogóle dopiąć nie mogłam a dziś byłam w szoku jak go założyłam i stanęłam przed lustrem! zobaczyłam ładniejszą i szczuplejszą kobitkę! oby tak dalej, w sumie to dzięki temu forum i Wam oczywiście, czytając wasze sukcesy mniejsze i większe aż chce mi się dalej pracować nad sobą. dziękuję Wam za to. A co tam u Was? pozdrawiam i miłego po południa.
Witajcie dziewczynki, muszę się z Wami czymś podzielić, jakieś dwa miesiące temu kupiłam sobie za mały płaszczyk na wiosnę, tak mi się spodobał i oczywiście nie było większego rozmiaru, wtedy mnie olśniło że zamiast polować na większy to po prostu schudnę do niego. i co? i dziś go przymierzam i leży na mnie jak ulał! jupi! tak się cieszę bo nie sądziłam że cokolwiek schudnę a tu niespodzianka. co chodzi o wagę to pewnie bardzo mało ale to dopiero w niedzielę się zważę natomiast co chodzi o centymetry to w miarę dużo bo jak go kupowałam to się w ogóle dopiąć nie mogłam a dziś byłam w szoku jak go założyłam i stanęłam przed lustrem! zobaczyłam ładniejszą i szczuplejszą kobitkę! oby tak dalej, w sumie to dzięki temu forum i Wam oczywiście, czytając wasze sukcesy mniejsze i większe aż chce mi się dalej pracować nad sobą. dziękuję Wam za to. A co tam u Was? pozdrawiam i miłego po południa.
Gratuluję. Wiem jakie to cudowne uczucie zapiąć się w czymś w co ledwo wkładało się ręce:):):) Mój płaszczyk nadal wisi w szafie i czeka,czeka,czeka ......
Super wiadomość Sylwia
Gratuluję!
Tak trzymaj! A Ty Aga zobaczysz, juz niedługo tez wskoczysz w swój nowy płaszczyk, to tylko kwestia czasu
Jak to mówią "Bez pracy nie ma kołaczy"
Takze wierzcie w siebie dziewuszki.
Jak tak dalej pójdzie to za jakis czas same modelki tu będą ![]()
Miłego weekendu życzę wszystkim laseczkom ;P
Czesc laski ![]()
U mnie waga 56,2 ![]()
02.02.2013 24.03.2013
Łydka 35 35
Udo 54 53
Biodra 95 93 ![]()
Brzuch 85 80 ![]()
Talia 74 68!
![]()
Biust 90 87? Nie wiem czy sie cieszyc czy płakac ![]()
Ramię 26 26
Dziś idę postrzelac sobie z łuku
To bedzie mój pierwszy raz ![]()
Cześć dziewczynki jak tam u Was dzisiejsze ważenie? u mnie nieco ponad 2 kg mniej na wadze. To możliwe żebym tyle schudła w tydzień? dla mnie to dość dużo no ale nie wiem jak jest naprawdę. czy to mało czy dużo. ale zdziwiłam się bo myślałam, że może parę deko spadłąm a tu 2 kg. ucieszyłam się niezmiernie. miłej nocki Wam życzę.
Cześć dziewczynki jak tam u Was dzisiejsze ważenie? u mnie nieco ponad 2 kg mniej na wadze. To możliwe żebym tyle schudła w tydzień? dla mnie to dość dużo no ale nie wiem jak jest naprawdę. czy to mało czy dużo. ale zdziwiłam się bo myślałam, że może parę deko spadłąm a tu 2 kg. ucieszyłam się niezmiernie. miłej nocki Wam życzę.
Hej dziewuszki,
u mnie dzisiaj waga pokazała 55,1 kg
także jest nieźle.
Sylwia 2 kg w tydzień to dużo (jak dla mnie) więc tylko się cieszyć. Gratuluje ![]()
Cześć dziewczynki jak tam u Was dzisiejsze ważenie? u mnie nieco ponad 2 kg mniej na wadze. To możliwe żebym tyle schudła w tydzień? dla mnie to dość dużo no ale nie wiem jak jest naprawdę. czy to mało czy dużo. ale zdziwiłam się bo myślałam, że może parę deko spadłąm a tu 2 kg. ucieszyłam się niezmiernie. miłej nocki Wam życzę.
Możliwe!!! gratuluję.
Czesc laski
U mnie waga 56,2
02.02.2013 24.03.2013
Łydka 35 35
Udo 54 53
Biodra 95 93
Brzuch 85 80
Talia 74 68!![]()
Biust 90 87? Nie wiem czy sie cieszyc czy płakac
Ramię 26 26Dziś idę postrzelac sobie z łuku
To bedzie mój pierwszy raz
Ha ha biust to akurat pożądany duży niestety albo rybki albo akwarium:):):) Ja też ubolewam strasznie nad.....malejącym biustem....Piękne masz te wyniki:):):) Normalnie i love you!!!!!!!
sylwia8775 napisał/a:Cześć dziewczynki jak tam u Was dzisiejsze ważenie? u mnie nieco ponad 2 kg mniej na wadze. To możliwe żebym tyle schudła w tydzień? dla mnie to dość dużo no ale nie wiem jak jest naprawdę. czy to mało czy dużo. ale zdziwiłam się bo myślałam, że może parę deko spadłąm a tu 2 kg. ucieszyłam się niezmiernie. miłej nocki Wam życzę.
Hej dziewuszki,
u mnie dzisiaj waga pokazała 55,1 kgtakże jest nieźle.
Sylwia 2 kg w tydzień to dużo (jak dla mnie) więc tylko się cieszyć. Gratuluje
No no 55 kg! super:)
Ja oczywiście też się wczoraj zważyłam ale miałam problem z netem. Moja waga niestety taka sama jak tydzień temu czyli 66,900. Ale ja Wam jeszcze pokażę:):):):):) Wszystkim oczywiście jeszcze raz gratuluję. Buziaki
Ostro lecimy w dół z tą wagą
Ja równiez gratuluje ![]()
Kurcze ja czekam własnie na okres, od dwóch dni robie w domu za odkurzacz, wciaz jestem głodna
Ach, te pielgrzymki z pokoju do lodówki, szperam i szperam. Dzis postaram sie troche uspokoic, zrobie sobie plan, co i o której zjem i bede sie go trzymac, bo szok
No i dzis plan 45 minut biegania, chyba tak długo jeszcze nie biegałam. Wczoraj jednak nie poszłam na "strzelnicę", za to poszłam do kina z kolezanka na Annę Kareninę, ale niebawem cos tam uszczelę ![]()
Witam wszystkie Laseczki
Najpierw się pochwalę : waga początkowa 98 kg, na dzień dzisiejszy 83,800 kg. Jeszcze modelka ze mnie nie jest, ale już zbieram pochwały
. Mam takie samozaparcie, że aż mnie nosi. Teraz podam kolejny powód dla którego nie dam za wygraną: moja córcia(4 lata) o coś tam mnie zapytała, odpowiedziałam jej na pytanie a ona "skąd to mamo wiesz?". No więc mówię "mamusie po prostu już tak mają, że dużo wiedzą
. No i w tym momencie słownie mnie dobiła "takie grube jak ty też??? " Co mi zostało???????????????? Schudnąć
)))) Pozdrawiam gorąco ![]()
Witam wszystkie Laseczki
Najpierw się pochwalę : waga początkowa 98 kg, na dzień dzisiejszy 83,800 kg. Jeszcze modelka ze mnie nie jest, ale już zbieram pochwały
. Mam takie samozaparcie, że aż mnie nosi. Teraz podam kolejny powód dla którego nie dam za wygraną: moja córcia(4 lata) o coś tam mnie zapytała, odpowiedziałam jej na pytanie a ona "skąd to mamo wiesz?". No więc mówię "mamusie po prostu już tak mają, że dużo wiedzą
. No i w tym momencie słownie mnie dobiła "takie grube jak ty też??? " Co mi zostało???????????????? Schudnąć
)))) Pozdrawiam gorąco
dzieci mówią to, co myślą, czasem to plus czasem nie:) ale motywacja jest prawda? i o to chodzi.
dziewczyny czemu ja tak mam że wytrzymuję niecałe 2 tygodnie a potem znów jem i to takie rzeczy że.... wczoraj, godzina 1 w nocy a ja ciastka
ja chyba nie umiem się odchudzać
rano wstaję, patrzę w lustro, nooo nie, ta oponka
czemu nie mogę być silna? ale wam gratuluję sukcesów oj faceci tej wiosny to będą mieli na czym oko zawiesić
:*
Andzia__G napisał/a:Witam wszystkie Laseczki
Najpierw się pochwalę : waga początkowa 98 kg, na dzień dzisiejszy 83,800 kg. Jeszcze modelka ze mnie nie jest, ale już zbieram pochwały
. Mam takie samozaparcie, że aż mnie nosi. Teraz podam kolejny powód dla którego nie dam za wygraną: moja córcia(4 lata) o coś tam mnie zapytała, odpowiedziałam jej na pytanie a ona "skąd to mamo wiesz?". No więc mówię "mamusie po prostu już tak mają, że dużo wiedzą
. No i w tym momencie słownie mnie dobiła "takie grube jak ty też??? " Co mi zostało???????????????? Schudnąć
)))) Pozdrawiam gorąco
dzieci mówią to, co myślą, czasem to plus czasem nie:) ale motywacja jest prawda? i o to chodzi.
dziewczyny czemu ja tak mam że wytrzymuję niecałe 2 tygodnie a potem znów jem i to takie rzeczy że.... wczoraj, godzina 1 w nocy a ja ciastkaja chyba nie umiem się odchudzać
rano wstaję, patrzę w lustro, nooo nie, ta oponka
czemu nie mogę być silna? ale wam gratuluję sukcesów oj faceci tej wiosny to będą mieli na czym oko zawiesić
:*
Kurcze ja mam tak samo. Parę tygodni super potem malpiego mózgu dostaję. Dzisiaj słodka bułka.
Laski grunt to nie poddawac sie!
Trudno, zjadłyscie co zjadłyscie teraz tylko głowa do góry i zjesc cos zdrowego niskokalorycznego, ćwiczącym zalecam troche wiecej ruchu i aby do przodu! Najlepiej wyeliminowac pokusy z kuchni, niestety czasami trudno, bo nie cała rodzina musi byc przeciez na diecie odchudzajacej
Gdy mój chłopak kupi sobie np. chipsy, prosze go by przy mnie nie jadł i nie biore nawet jednego, bo to tak samo jak z wszystkim co smakuje, jak jest tuczące to lepiej tego nie widziec i nie wąchac i nie daj boze próbowac, bo wtedy po nas
Jedyne wyjscie to zacisnac pasa albo wiecej sie ruszac albo sie poddac i zaczac tyc. Zdecydowanie odradzam to ostatnie ![]()
Przed nami kolejne swieta i obzarstwa czas
Jezeli juz bedziecie sobie folgowac, to nie lezec przed telewizorem tylko rodzinke czy znajomych za uszy wyciagnac i na spacer
A najlepiej to zorganizowac sobie jakos z głowa czas, bo tyle wolnego, nuda sie czai i lodówka pełna o stole juz nie wspomne! ![]()
Witam wszystkie Laseczki
Najpierw się pochwalę : waga początkowa 98 kg, na dzień dzisiejszy 83,800 kg. Jeszcze modelka ze mnie nie jest, ale już zbieram pochwały
. Mam takie samozaparcie, że aż mnie nosi. Teraz podam kolejny powód dla którego nie dam za wygraną: moja córcia(4 lata) o coś tam mnie zapytała, odpowiedziałam jej na pytanie a ona "skąd to mamo wiesz?". No więc mówię "mamusie po prostu już tak mają, że dużo wiedzą
. No i w tym momencie słownie mnie dobiła "takie grube jak ty też??? " Co mi zostało???????????????? Schudnąć
)))) Pozdrawiam gorąco
Ojej to gratuluję, ja startuję z podobną wagą jak Ty, moja początkowa to 92,3 a teraz 90,1, więc mnie to cieszy bardzo. Chciałabym ważyć teraz tyle co Ty i lecieeeeeeeeeeććććććććć w dół!! hehe. wszystko przede mną. A ile masz wzrostu? i jaką dietę stosujesz? Ja MŻ i tyle na razie i oczywiście zero słodyczy i kolacji. Może Ty masz jakiś lepszy sposób jak tyle schudłaś??? pozdrawiam
Sylwia u mnie też przede wszystkim MŻ. Kolacja do godz 18 i jest to jakaś owsianka lub jogurt. Później jak przypili to jabłuszko lub pół grejpfruta( podobno dobrze robi na spalanie). Często zamiast ziemniaków do obiadu gotuję sobie brokuły lub kalafior, unikam białego pieczywa (na szczęście posmakowało mi pieczywo ciemne, pełnoziarniste). Trochę sobie ćwiczę na piłce (niestety tu muszę się poprawić). Mam nadzieję, że szczęście mnie nie opuści i nadal kilogramy będą uciekały. Na razie leci ok 1 kg na tydzień. Pozdrawiam i trzymam kciuki ![]()
Czesc Laski
Wesołych Świąt życze Wam
Do usłyszenia, zobaczenia czy moze raczej -napisania za jakis czas ![]()
Nie bedzie mnie tu jakis czas, ale trzymam za Was kciuki i ściskam mocno! ![]()
Wesołych Świąt i śniegowego dyngusa;) nie wiem jak u Was ale u mnie mnóstwo śniegu i zimno.
Ps. Zastanawiam się jak tu przeżyć Święta patrząc na te wszystkie pyszności.... nie mogąc za wiele tego zjeść. Dla mnie to będzie wielka próba przetrwania na diecie:) Pozdrawiam
Również życzę wam wesołych świąt i zdrowych. Oraz motywacji do wytrwania w tych ciężkich dniach pełnych pokus. Ja startuje z wagą 77kg przy wzroście 165. Zaniedbałam się ale moja motywacja jest bardzo słaba. Teraz stosuje przez 2 tyg dietę norweską mimo negatywnych opinii jojo mnie nie dopadło w tamtym czasie. Do tego robię szóstkę Weidera no i męczę skalpel Chodakowskiej. Trzymam za was kciuki ![]()
Ej dziewczyny, od czasu do czasu można sobie pozwolić na coś słodkiego, albo niezdrowego. To nie zabija, ani nie niweczy efektów całej diety
. Ludzie, którzy nie zakazują sobie kategorycznie pyszotki od czasu do czasu chudną więcej i szybciej.
Ej dziewczyny, od czasu do czasu można sobie pozwolić na coś słodkiego, albo niezdrowego. To nie zabija, ani nie niweczy efektów całej diety
. Ludzie, którzy nie zakazują sobie kategorycznie pyszotki od czasu do czasu chudną więcej i szybciej.
No nie wiem czy tak można ale należę do tych osób co w pewnym momencie pękają i wchłaniają wszystko co popadnie ![]()
misiasisia napisał/a:Ej dziewczyny, od czasu do czasu można sobie pozwolić na coś słodkiego, albo niezdrowego. To nie zabija, ani nie niweczy efektów całej diety
. Ludzie, którzy nie zakazują sobie kategorycznie pyszotki od czasu do czasu chudną więcej i szybciej.
No nie wiem czy tak można ale należę do tych osób co w pewnym momencie pękają i wchłaniają wszystko co popadnie
No i właśnie po to jest to pozwolenie sobie na grzeszki od czasu do czasu. Lepiej zjeść dwa razy w miesiącu pizzę, albo hamburgera czy batonik, niż po dwóch miesiącach katorżniczej diety wpaść w szał pochłaniania miliardów kalorii i dojść do wniosku, że koniec z dietą.
Wszystko trzeba robić z głową, dwa kawałki pizzy na miesiąc nikogo nie zabiją, a naprawdę lepiej w ten sposób. A i psychicznie jest łatwiej, bo masz świadomość, że niczego sobie nie musisz odmawiać, tylko zdrowo się żywić, więc w tym wypadku ten kawałeczek Cię nie zabije
. To właśnie ludzie, którzy wszystkiego sobie odmawiają i wykluczają wszystko co się da z diety poza warzywami mają efekt jojo i wpadają w szał żarcia dziesięc razy tyle ile mieli w zwyczaju.
Misiasisia zgadzam się z Tobą w 100 %. Wolę czasem pozwolić sobie na coś niezdrowego, choć rzadko to się zdarza, niż całą dietę zostawić, poddać się i znowu żreć jak świnka. A takie napady miałam, i takie dni że tylko chodziłam i z nudów do lodówki zaglądałam..... Przez święta było ciężko, ale nie objadłam się nie wiadomo jak, pilnowałam się bardzo, choć zjadłam i ciasto i gołąbka i wcale nie czuję się z tym źle bo się nie objadłam bardzo, nie mam zamiaru być już gruba. Koniec z tym! A u Was jak tam dziewczynki Święta minęły? Pozdrawiam Was serdecznie.
Ja miałam udane święta. Pojechałam z moim chłopakiem do "domku letniskowego" niestety okazało sie, ze główny zawór do wody przysypało kilkoma metrami śniegu, juz kiedys nam sie to przydarzyło wiec tragedii nie było, po prostu przetapialismy snieg
Troche tego przetapiania było, ale mielismy duzo czasu wiec nie było zle. W zwiazku z tym, ze sniegu w niektórych miejscach było po kilka metrów głębokości to złapalismy za łopaty i zaczelismy kopac tunel, było dosc ciezko, ale udało nam sie wykopac jamę, która z łatwoscia mogłaby pomiescic cztery osoby, nastepnie owa jama posłuzyła nam za bar, wiec troche tam popilismy
W sumie to moglismy odkopac ten zawór, ale mielismy wieksza frajde z przetapiania sniegu i wykopania tej jamy a poza tym nie wiedzielismy dokładnie gdzie ten zawór był wiec pewnie kopania byłoby wiecej no i mniej zabawy przy tym. W zwiazku z tym, ze było dosc sporo sniegu wyciagnelismy z kuchni metalowe tace i na nich zjezdzalismy. Rozpalilismy tez ognisko, na którym pieklismy kiełbasy
I ogolnie to jestem z siebie dumna, bo udało mi sie rozpalic ogien za pomoca szkła powiekszajacego ![]()
Co do diety to zaszalałam strasznie, bałam sie wejsc na wage wczoraj
Nie jest zle, waga wskazuje 56,9 Dzis troche pobiegam. Na razie próbuje dojsc do siebie po czasie obżarstwa i pijaństwa, na szczescie mimo zwiazanego z tym dosc napietego grafiku
udało mi sie pójsc na basen, połazic troche po okolicy, poslizgac sie z górki no i kopanie tej jamy, kopalismy kilka dni, na drugi dzien wszystko mnie bolało, nawet szyja
Takze moze dzieki temu nie jest tak zle z wagą. No, ale czas wskoczyc z powrotem na konika i do boju z kilogramami, tłuszczykiem i lenistwem!
Oj hyba za duzo kawy wypiłam ![]()
Jest tu kto? ![]()
Witam ja mam 168 cm wzrostu i 79 kg I też niestety zawsze mówie ze od jutra itd...Nigdy nie wychodzi co najwyzej dwa tygodnie i po wszystkim pózniej nadrabiam nie mam silnej woli co strasznie dołuje.Mam półtorarocznego synka i przy nim te zjadanie resztek obiadku też nie dobrze na mnie wpływa.Zresztą to w czasie ciąży przytyłam 32kg.Mój przyszły maz mówi że jestem dla niego piekna najcudowniejsza ale mimo to ja widze jak on patrzy czasem na kobiety ładne,zgrabne ...Co po 3-trójnie dołuje.W sierpniu tego roku biore slub i nie chce zeby było tak że nie przeniesie mnie przez prog:(Kiedyś tyle nie wazyłam najwięcej to 65 kg a najmniej 58.Czyli w sam raz ale teraz chciałabym zrzucic te 20 lub 23 kg.Pozwole sobie pisać o moich sukcesach jesli nie wyjdzie co mam nadzieje że sie nie stanie to tez dam znać:)Już od wczoraj zaczęłam i jakieś 40 min zaliczyłam na steperze i 150 brzuszków dzis mnie wszystko boli ale w planach mam bieganie zreszta nie sama z partnerem poniewaz stwierdził że we dwoje raźniej.A mój steper nie jest najlepszy bo strasznie piszczy...co mnie wkurzyło i zmotywowało do biegania:)Trzymajcie za mnie kciuki.Ważyć planuje się dopiero 5 maja zobaczymy.Czyli planuje z 79 kg spaść na jakieś 56 kg lub w najgorszym przypadku 60 to mnie bardzo zadowoli.Wiem że dużo pracy mnie czeka ale mysle ze dam rade prosze o wsparcie a ja postaram sie też je dawać:)Pozdrawiam wszystkie kobitki i NIE PODDAJEMY SIE:)
Czekam za odpowiedzią ja za jakieś poł godz ide biegać też na pół godz dam znac jutro
Cześć Lady Bess
Może zabrzmi to dość dziwnie, ale może zrób taki mały eksperyment, zacznij myslec o sobie, ze masz silną wolę i że dasz radę, uwierz w siebie. Nikt z nas nie jest maszyną, mamy gorsze i lepsze momenty w zyciu, czasami niezalezne od nas, ale czesto tak naprawde mamy na nie wpływ. Moze zamiast myslec o sobie w sposób negatywny spróbuj odwrotnie. Powoli, małymi krokami dąż do celu, jezeli upadniesz, wstan i idz naprzód.
Wiara w siebie nie jest czyms co mozna zyskać w krótkim czasie, jest to długi i złozony proces i zalezy jak bardzo źle myslimy o sobie i czy chcemy to zmienić. Czesto to jak myslimy na swoj temat nie jest prawdą, czesto są to czyjes słowa lub odczucia, które utrwaliły w nas negatywny obraz siebie. Ktos nas skrytykował, źle spojrzał, wyśmiał, negatywnie porównywał do kogos innego, oskarżył niesłusznie o coś, zaczynamy w siebie wątpić, analizować i dochodzimy do wniosku, ze jestesmy do niczego, bo przeciez mamy na to dowody. - ktos nam to powiedział przeciez!
Ja uwazam, ze negatywny obraz siebie nie jest czyms z czym sie rodzimy, nasze otoczenie i my sami ciezko pracujemy na to, ale warto to zmieniac. To nie jest tak, ze jestesmy beznadziejne i bez nadziei na lepsze zmiany. Kazda z nas ma wieksze i mniejsze sukcesy w róznych dziedzinach zycia, wiec skoro tam sobie poradziłysmy to dlaczego tu miałoby być inaczej? Ja wierze w Was dziewczyny i wierze w siebie, ze uda nam sie. ![]()
A jak tam "stara gwardia"?
Co tak ucichłyście? Wyrzuty sumienia po świetach czy co?
Do roboty laseczki, nie czas na smuty i inne takie jakies doły! ![]()

Życiowe ![]()
Super bardzo mnie zmotywowałas takich słów kobieta będaca na diecie i nie tylko bardzo tego potrzebuje.A najlepiej wiadomo od drugiej kobitk di:)Dziś biegałam z partnerem jak narazie 30 min było ciężko ale duzy dystans dałam rade ale takiej zadyszki to nie miałam od ostatniego wf-u:)A to było kupe...czasu temu.Zrobiłam tez 50 brzuszkow ale na tym nie koniec dzis jeszcze 50 brzuszków zjadłam lekkie snidanie a obiadu połowe z tego co zawsze zero słodkiego.Kolacji nie mam zamiaru jesc pije wode tez ale z cytryna samej nie lubie min 1l.Damy rade super ze sa takie fora jak to bardzo podnosza na duchu.DZIEWCZYNY NIE PODDAJEMY SIE ... Do jutra ja sie odezwie wieczorem bo przy tym moim małym gzumie za dużo czasu na klikanie nie ma:)
Hej dziewczyny ja dziś znow biegalam.Nie bylo tak zle ale latwo tez nie.Dziś zrobiłam też 100 brzuszkow obiad niedzielny ale polowa z tego co zawsze.Powiem wam ze zaczynam lapac dołka:( Sama nie wiem czemu niby jestem zmotywowana i wiem ze potrzeba dużo pracy ale to tak samo jakos przychodzi ;(No zobaczymy narazie sie nie poddaje.3 mam kciuki za calą reszte kobitek na diecie i ćwiczenach...Piszcie cos bo jakaś cisza nastała.
Hej! Ja też miałam dziś aktywny dzień - co prawda nie biegałam jeszcze, ale zrobiłam turbo spalanie z Ewą Chodakowską. Mam plan, że w czwartek pójdę pierwszy raz pobiegać, bo już się zrobiła ładna pogoda! Powodzenia wszystkim!
Bessmotywacji masz może profil na vitalii?
Hej! Ja też miałam dziś aktywny dzień - co prawda nie biegałam jeszcze, ale zrobiłam turbo spalanie z Ewą Chodakowską. Mam plan, że w czwartek pójdę pierwszy raz pobiegać, bo już się zrobiła ładna pogoda! Powodzenia wszystkim!
Bessmotywacji masz może profil na vitalii?
Niestety nie mam
a co to za stronka?
hej! dzis wiosennie wiec pewnie dla wielu to jest motywacją do cwiczen... ![]()
Ja biegam ale nie całkiem regularnie. jak jest zimowo odpuszczam jak juz robi sie cieplutko biegam codziennie.. ![]()
warto chodzic na basen. Pływanie super wysmukla sylwetke przy regularnym chodzeniu .:) do tego sauna- skóra staje sie o wiele ładniejsza i jędrna i od wody i od sauny.
plus balsamy ujedrniające.
Ja motywuje sie czytajac posty Ewy Chodakowskiej
jej wszystkie płytki tez posiadam ale cwicze czasami...
aaa i zielona herbata!! Warto pic. super wlasciwosci, pobudza pdoobnie jak kawa. ![]()
zielona herbata przed bieganiem, czy cwiczeniami.. ![]()
Musze kupić sobie.Kiedys bardzo dużo piłam jej ale ta gorycz w końcu mi zbrzydła niestety.Bo piłam gorzką a ty słodzisz?Ja wsumie pije dużo wody ale z cytryną.
nie, nie słodze. nie powinno se zielonej slodzic. ale sa teraz rozne rodzaje z opuncja, z pomarancza, z malina, roozne.:) i oczywiscie lisciasta
wody tez pije duzo ale prosto z butelki heheh ![]()
Hej dziwczyny jak tam?Ja dzis troszke przecholowałam rano sałatka z ogórkiem i kukurydzą bardzo mało a po poludniu troche nadrobiłam juz nic nie rusze dzisiaj masakra...Ale o 18:30 ide biegac a zaraz zrobie 150 brzuszkow mam nadzieje ze to sobie zrekompensuje:)Dołek troszke minął bo niby dojdłam ale nie tyle co zawsze całe szczęście.Dlatego tez pójde późnioej spalać OBIECUJE:)Powiem szczerze jestem troche zła na siebie ale dam rade...Ostry wyciska za podjadanie to zaraz pewnie mi sie odechce na przyszłoiść:)
hej!
ja wczoraj swieczorem siłownia i duuużo spaceru, pogoda dopisała.:)
i jak zawsze wieczorkiem robie w domu przysiady, pompki, brzuszki, ogolną gimnastyke. ![]()
a dzis moze pojde biegac i cwiczenia w domu, jutro na pewno basen..
Ja jak chce cos podjesc to jem owoce.... ![]()
Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 … 13 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » MEDYCYNA NATURALNA - ZIOŁA, ZDROWE ODŻYWIANIE, DIETY » Brak motywacji w odchudzaniu
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026