netkobietyWszystkie działy
Medycyna naturalna - zioła, zdrowe odżywianie, diety

Brak motywacji w odchudzaniu

809 odpowiedzi166 391 wyświetleńzałożony przez majeczka22, 10.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 … 13 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 390 z 810 ]

326

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Dziękuję, nic złego nie napisałas. Ja kilka lat temu pochowałam ojca, na pogrzebie byłam otępiała przez tabletki na uspokojenie, potem jakos starałam sie trzymac, w domu nie bardzo wiedziałam jak płakac, moja matka po pogrzebie stwierdziła, ze wreszcie jest wolna jak ptak, za to moja siostra twierdziła, ze nic sie nie stało. Ja chyba nigdy nie przezyłam załoby jako takiej. Z jednej strony zazdroszcze tym, którzy zegnaja sie z rodzicami gdy mają te 50,60 lat, tylko z drugiej strony są tez ludzie, którzy muszą pochować własne dzieci. Niby tak to w zyciu bywa, ale szkoda, ze zazwyczaj nie mamy na to wpływu.

A u Ciebie jak tam Aga?

327

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
TrzyKostkiLodu napisał/a:

Dziękuję, nic złego nie napisałas. Ja kilka lat temu pochowałam ojca, na pogrzebie byłam otępiała przez tabletki na uspokojenie, potem jakos starałam sie trzymac, w domu nie bardzo wiedziałam jak płakac, moja matka po pogrzebie stwierdziła, ze wreszcie jest wolna jak ptak, za to moja siostra twierdziła, ze nic sie nie stało. Ja chyba nigdy nie przezyłam załoby jako takiej. Z jednej strony zazdroszcze tym, którzy zegnaja sie z rodzicami gdy mają te 50,60 lat, tylko z drugiej strony są tez ludzie, którzy muszą pochować własne dzieci. Niby tak to w zyciu bywa, ale szkoda, ze zazwyczaj nie mamy na to wpływu.

A u Ciebie jak tam Aga?

Nie chcę pisać,że żle a nie mogę napisać,że dobrze więc przemilczę większość. Jakoś będzie:) Trzęsę się gdzieś w środku i mam wrażenie,że coś uciska mi pierś aż dech zapiera. Im bardziej użalam się nad sobą tym bardziej żałosna jestem. Dobija mnie brak kontroli nad własnym życiem. Mam wrażenie,że jestem gdzieś poza swoim ciałem i przyglądam się jak gasnę. Najgorsze jest to,że mam świadomość tego co się dzieje i znam sposoby by poczuć się lepiej a nic z tym nie robię zupełnie jakbym uważała,że zasługuję na karę za coś choć nie wiem za co. Heh ale zakręciłam.....ja wiem o czym piszę a Ty wiesz?

328

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Mysle, ze wiem o czym mówisz, to takie "głupie" uczucie, ze nie zasługuje sie na cos  dobrego, ze zaraz cos sie stanie, potem własnie cos złego sie dzieje, a ja mysle "dlaczego znowu ja, to niesprawiedliwe" czy cos w tym stylu.  Ciezko zmienic podejscie do zycia, zwłaszcza, ze jak do tej pory kopało cię ono w tyłek. Nie wiem, moze jest cos w tym, ze przyciaga sie dobro albo zło, w zaleznosci od tego o czym sie mysli, a moze to tylko przypadek, ma jednak nadzieje, ze nie.

329

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Napisałam sobie dziś świetne hasło motywacyjne na pulpicie i jak narazie działa:)

330

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
monisia234561 napisał/a:
klementynka22 napisał/a:

hej laski!kupilam sobie wczoraj twister,ciekawe czy chociaz troche mi pomoze.w szafie leza nowe spodnie ktore kupilam specjalnie za male.te spodnie to moja motywacja.mam nadzieje ze sie w nie zmieszcze.jak ja bym chciala zobaczyc do konca tygodnia 1 kg mniej...

Ja mam twister już od dawna tylko że na początku ćwiczyłam dużo bo nowe smile teraz leży i się kurzy. Jak i ile chcesz na nim ćwiczyć??

sorrki ze tak pozno odpisuje.cwiczylam dzisiaj gdzies pol godziny.narazie trzymam sie sciany bo mi nie wychodzi za bardzo.zobaczymy kiedy mi sie znudzi.skakanka mi zbrzydla po miesiacu

331

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
klementynka22 napisał/a:

sorrki ze tak pozno odpisuje.cwiczylam dzisiaj gdzies pol godziny.narazie trzymam sie sciany bo mi nie wychodzi za bardzo.zobaczymy kiedy mi sie znudzi.skakanka mi zbrzydla po miesiacu

Ja dzisiaj też weszlam na twisterek oglądałam swój serial i tak 45 min minęło. Ćwicząc musisz trzymać ręce na takiej wysokosci żeby stać wyprostowana. Góra tlowia jest nieruchoma. Od pasa w dół się kręci smile też tak ćwiczysz??

332

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
Agajaga napisał/a:

Napisałam sobie dziś świetne hasło motywacyjne na pulpicie i jak narazie działa:)

A cóż to za motywator Kochana??

333

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
monisia234561 napisał/a:
klementynka22 napisał/a:

sorrki ze tak pozno odpisuje.cwiczylam dzisiaj gdzies pol godziny.narazie trzymam sie sciany bo mi nie wychodzi za bardzo.zobaczymy kiedy mi sie znudzi.skakanka mi zbrzydla po miesiacu

Ja dzisiaj też weszlam na twisterek oglądałam swój serial i tak 45 min minęło. Ćwicząc musisz trzymać ręce na takiej wysokosci żeby stać wyprostowana. Góra tlowia jest nieruchoma. Od pasa w dół się kręci smile też tak ćwiczysz??

dokladnie tak cwicze.jutro postaram sie bez trzymanki.a daje to jakies efekty?mi glownie chodzi o boczki

334 Ostatnio edytowany przez monisia234561 (2013-02-26 05:59:15)

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
klementynka22 napisał/a:
monisia234561 napisał/a:
klementynka22 napisał/a:

sorrki ze tak pozno odpisuje.cwiczylam dzisiaj gdzies pol godziny.narazie trzymam sie sciany bo mi nie wychodzi za bardzo.zobaczymy kiedy mi sie znudzi.skakanka mi zbrzydla po miesiacu

Ja dzisiaj też weszlam na twisterek oglądałam swój serial i tak 45 min minęło. Ćwicząc musisz trzymać ręce na takiej wysokosci żeby stać wyprostowana. Góra tlowia jest nieruchoma. Od pasa w dół się kręci smile też tak ćwiczysz??

dokladnie tak cwicze.jutro postaram sie bez trzymanki.a daje to jakies efekty?mi glownie chodzi o boczki

Wiesz co Kochana jak bez trzymanki to nic Ci raczej nie da bo w koło będziesz się kręciła a jak boczki to pozbędziesz się ich ćwicząc normalnie trzymając się rzeźbisz także boczki. Ja na diecie schudłam 9 cm w talii boczków też się pozbyłam smile ćwiczę na twisterze żeby brzuszek wyrzeźbić. Mięśnie pleców też pracują.

335

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
monisia234561 napisał/a:
Agajaga napisał/a:

Napisałam sobie dziś świetne hasło motywacyjne na pulpicie i jak narazie działa:)

A cóż to za motywator Kochana??

Mogłabym w sumie napisać ale raczej brzydkich słów tu się nie używa a to co mam na pulpicie jest mega ostre! Sama sobie zrobiłam napis hihi

336

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
Agajaga napisał/a:
monisia234561 napisał/a:
Agajaga napisał/a:

Napisałam sobie dziś świetne hasło motywacyjne na pulpicie i jak narazie działa:)

A cóż to za motywator Kochana??

Mogłabym w sumie napisać ale raczej brzydkich słów tu się nie używa a to co mam na pulpicie jest mega ostre! Sama sobie zrobiłam napis hihi

Oj niegrzeczna Ty smile
Ja dzisiaj robiłam pomiar wagowy i centymetrowy i centymetrowo bez zmian niestety a waga spadła o 600g. Czyli waga wskazuje 58,3 kg od startu schudłam 2,6 kg. Przez 12 dni smile

337

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Ja dzis stwierdziłam, ze czas wskoczyć z powrotem na konia. Zrealizowałam dzien treningu, jestem z siebie zadowolona, lepiej sie czuje, odpuściłam sobie dzis szkołę. W czwartek odbędzie sie wystawienie zwłok, a w nastepny wtorek pogrzeb. Przyszła teściowa zobowiązała się zorganizować jakies tabletki na uspokojenie wiec mam nadzieje, ze troche ochłonę, no i jutro powinnam dostac okres wiec to tez pomoze.

Zaczełam oglądać Przystanek Alaska, jakos zawsze na mnie pozytywnie działa.

Jutro bede znowu biegac.

Jak tam samopoczucie u Was laski, jak tam postępy z dietą i ćwiczeniami?
U mnie waga z rana 56,9 kg, nie jest zle, zazwyczaj przed okresem waze 1kg czy 1,5 wiecej wiec spoko.

338

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
monisia234561 napisał/a:
klementynka22 napisał/a:
monisia234561 napisał/a:

Ja dzisiaj też weszlam na twisterek oglądałam swój serial i tak 45 min minęło. Ćwicząc musisz trzymać ręce na takiej wysokosci żeby stać wyprostowana. Góra tlowia jest nieruchoma. Od pasa w dół się kręci smile też tak ćwiczysz??

dokladnie tak cwicze.jutro postaram sie bez trzymanki.a daje to jakies efekty?mi glownie chodzi o boczki

Wiesz co Kochana jak bez trzymanki to nic Ci raczej nie da bo w koło będziesz się kręciła a jak boczki to pozbędziesz się ich ćwicząc normalnie trzymając się rzeźbisz także boczki. Ja na diecie schudłam 9 cm w talii boczków też się pozbyłam smile ćwiczę na twisterze żeby brzuszek wyrzeźbić. Mięśnie pleców też pracują.

a wiesz ze o tym nie wiedzialam ze trzeba sie trzymac.dzieki ze mi wyjasnilas.w piatek zamierzam sie zwazyc.ostatnio wazylam 67kg.

339

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
TrzyKostkiLodu napisał/a:

Ja dzis stwierdziłam, ze czas wskoczyć z powrotem na konia. Zrealizowałam dzien treningu, jestem z siebie zadowolona, lepiej sie czuje, odpuściłam sobie dzis szkołę. W czwartek odbędzie sie wystawienie zwłok, a w nastepny wtorek pogrzeb. Przyszła teściowa zobowiązała się zorganizować jakies tabletki na uspokojenie wiec mam nadzieje, ze troche ochłonę, no i jutro powinnam dostac okres wiec to tez pomoze.

Zaczełam oglądać Przystanek Alaska, jakos zawsze na mnie pozytywnie działa.

Jutro bede znowu biegac.

Jak tam samopoczucie u Was laski, jak tam postępy z dietą i ćwiczeniami?
U mnie waga z rana 56,9 kg, nie jest zle, zazwyczaj przed okresem waze 1kg czy 1,5 wiecej wiec spoko.

Dasz radę wytrzymać to wszystko. Tabletki na pewno pomogą Ci uspokoić skołatane nerwy.

Jeśli chodzi o samopoczucie to takie nie za specjalne. Waga w dół a centymetry ani drgną sad chciałabym pozbyć się takich wieeeelkich ud sad ciągle 55 cm w najgrubszym miejscu. Odnośnie diety to trzymam się choć nie jest łatwo rezygnować ze słodyczy jak patrzę jak córa wcina smile jem dziennie ok 600-900 kalorii. Od początku diety 2 razy przekroczyłam 1000 kalorii wtedy co na pizzy byłam. Tak to skrupulatnie liczę kalorie smile wagi to Kochana Ci zazdroszczę nawet nie wiesz jak bardzo sad

340

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
TrzyKostkiLodu napisał/a:

Ja dzis stwierdziłam, ze czas wskoczyć z powrotem na konia. Zrealizowałam dzien treningu, jestem z siebie zadowolona, lepiej sie czuje, odpuściłam sobie dzis szkołę. W czwartek odbędzie sie wystawienie zwłok, a w nastepny wtorek pogrzeb. Przyszła teściowa zobowiązała się zorganizować jakies tabletki na uspokojenie wiec mam nadzieje, ze troche ochłonę, no i jutro powinnam dostac okres wiec to tez pomoze.

Zaczełam oglądać Przystanek Alaska, jakos zawsze na mnie pozytywnie działa.

Jutro bede znowu biegac.

Jak tam samopoczucie u Was laski, jak tam postępy z dietą i ćwiczeniami?
U mnie waga z rana 56,9 kg, nie jest zle, zazwyczaj przed okresem waze 1kg czy 1,5 wiecej wiec spoko.

Szalejesz:):) Jeśli chodzi o mnie to samopoczucie dziś ok a i dietka nie najgorzej. Jeśli chodzi o ćwiczenia to i owszem dzisiaj kilka sklonów do łóżeczka po malego i kilka przysiadów i nawet poupychał mi troszkę boczki jak po mnie chodził:)

341 Ostatnio edytowany przez monisia234561 (2013-02-26 18:57:07)

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
klementynka22 napisał/a:

a wiesz ze o tym nie wiedzialam ze trzeba sie trzymac.dzieki ze mi wyjasnilas.w piatek zamierzam sie zwazyc.ostatnio wazylam 67kg.

Jak mąż mi kupował twisterek to od razu sprzedawca coś tam wspominał że trzeba sie trzymać. Trzymając się trzymasz "nieruchomo" o ile się da oczywiście górną część ciała a dół się kręci.Wtedy od razu czujesz jak pracuje brzuch,talia,i przy okazji spalają się boczki smile Trzymam kciuki żeby w piątek waga wskazała mniej smile

342

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Ja w sumie na dietach za bardzo się nie znam i nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale mysle, ze 600-900 kalorii to troche za mało, ja bym sie bała, ze moje ciało wejdzie w ten słynny stan "oby przetrwac", i ze po zakonczeniu diety organizm zgłupieje do reszty i zamiast szczupłej sylwetki bedzie to szybka jazda w górę po wadze. Zeby schudnąć trzeba być na minusowym bilansie kalorycznym, ale przy tak małej ilosci kalorii to nawet siły na cwiczenia nie ma sie za bardzo, ja uwazam, ze za bardzo sie katujesz. Boje sie, ze wyniszczysz swoje ciało i zniechęcisz sie, z tego co słyszałam w takich sytuacjach to na początku schodzi woda, a potem waga staje. Na wage, która nie rusza ani w góre ani w dół (biorąc pod uwage, ze spozywamy mniej wiecej tyle samo kalorii) najlepiej właczyc cwiczenia (lub zwiekszyc ich czestotliwosc lub czas wykonywania) zamiast zmniejszania kalorii. Swoja droga nie kazde cwiczenia dadzą szybko efekty. Najlepsze są treningi -kardio - czyli zwracamy uwage na tętno. W necie pełno informacji na ten temat-jezeli ktos chce sie wiecej dowiedziec. Najlepiej gdybys obliczyła ile Twoje ciało potrzebuje dobowo kalorii -mozesz uzyc do tego gotowych kalkulatorów. To tylko moje zdanie, mam nadzieje, ze sie nie gniewasz.

343

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

dzieki,mam taka nadzieje.dzisiaj nawet udalo mi sie nie zjesc nic slodkiego.jestem z siebie dumna.teraz zielona herbatka,prysznic i lulu.do jutra

344

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

A jak tam u Ciebie Aga spacery z dzieciaczkami? Moze warto tutaj cos pokombinować. Świeże powietrze, spacer, wózek i palisz kalorie aż się patrzy! smile Poza tym, mozna nawet biegac z niektórymi wózkami, czy nawet doczepic do roweru smile


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

345

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
TrzyKostkiLodu napisał/a:

Ja w sumie na dietach za bardzo nie znam i nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale mysle, ze 600-900 kalorii to troche za mało, ja bym sie bała, ze moje ciało wejdzie w ten słynny stan "oby przetrwac", i ze po zakonczeniu diety organizm zgłupieje do reszty i zamiast szczupłej sylwetki bedzie to szybka jazda w górę po wadze. Zeby schudnąć trzeba być na minusowym bilansie kalorycznym, ale przy tak małej ilosci kalorii to nawet siły na cwiczenia nie ma sie za bardzo, ja uwazam, ze za bardzo sie katujesz. Boje sie, ze wyniszczysz swoje ciało i zniechęcisz sie, z tego co słyszałam w takich sytuacjach to na początku schodzi woda, a potem waga staje. Na wage, która nie rusza ani w góre ani w dół (biorąc pod uwage, ze spozywamy mniej wiecej tyle samo kalorii) najlepiej właczyc cwiczenia (lub zwiekszyc ich czestotliwosc lub czas wykonywania) zamiast zmniejszania kalorii. Swoja droga nie kazde cwiczenia dadzą szybko efekty. Najlepsze są treningi -kardio - czyli zwracamy uwage na tętno. W necie pełno informacji na ten temat-jezeli ktos chce sie wiecej dowiedziec. Najlepiej gdybys obliczyła ile Twoje ciało potrzebuje dobowo kalorii -mozesz uzyc do tego gotowych kalkulatorów. To tylko moje zdanie, mam nadzieje, ze sie nie gniewasz.

Pewnie że się nie gniewem. Ćwiczę teraz codziennie chociaż po 30 min jak mi czad pozwala. Spacery z psem. Itd. A siłę mam żeby normalnie funkcjonować także tu się u mnie nic nie zmieniło. Nie chodzę głodna. Jem kilka posiłków dziennie. Ogolnie to w sumie nawet nie czuję tego że jestem na diecie. Myślę że gdyby mój organizm jakoś cierpiał z powodu takiej ilości kalorii to jakieś sygnały by dawał a tak to normalnie funkcjonuje smile

346

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

hej laski!jak tam dzionek?ja zjadlam na sniadanie 2 kanapki i wypilam kawe z mlekiem.na obiad planuje leniwe pierogi.mam nadzieje ze sie na nie nie rzuce.corcia lubi to jej zrobie.wczoraj wieczorem stanelam na wage i sie przerazilam.bylo 68,2!!!!!SZOK!!!!musze zaczac walczyc z tymi kilogramami bo w takim tempie to do wakacji napewno nie schudne.pocieszam sie tym ze wieczorem waga mogla oszukac bo wazyc sie powinno z rana.

347

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
TrzyKostkiLodu napisał/a:

A jak tam u Ciebie Aga spacery z dzieciaczkami? Moze warto tutaj cos pokombinować. Świeże powietrze, spacer, wózek i palisz kalorie aż się patrzy! smile Poza tym, mozna nawet biegac z niektórymi wózkami, czy nawet doczepic do roweru smile


http://www.wozki-dla-dzieci.net/wp-cont … 00x193.jpg

http://blog.aktywnysmyk.pl/wp-content/u … dzieci.jpg

Super ten rower z wózkiem:):):) Oczywiście spacery codziennie z dzieciaczkiem po godzince a latem to nawet cały dzień spacerowałam. Dzisiaj słoneczko i aż żyć się chce! Jak będzie cieplej to spacery będą dłuższe:) Ale fajne te zdjęcia:)

348

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Diety ćwiczenia koszmar co my babki musimy robić dla dobrego wyglądu. Ja do diet nie ma samozaparcia do ćwiczeń też , ale zaczełam pić drenafast po zimie oczyszczanie organizmu wskazane . Smak ma ochydny brzoskwiniowy fuj ale działa, pracę mam  fizyczną dużo ruchu więc ćwiczenia już sobie daruje dość się nabiegam przez 8 godz. kolacja 0 18 . Kąpiel do wcierania żel z tej seriii i narazie w ciągu tygodnia ubyło mnie 3 kg. Nie łudze się że takie tępo będzie do końca kuracji ale jestem zadowolona

349

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
monisia234561 napisał/a:
Agajaga napisał/a:
monisia234561 napisał/a:

A cóż to za motywator Kochana??

Mogłabym w sumie napisać ale raczej brzydkich słów tu się nie używa a to co mam na pulpicie jest mega ostre! Sama sobie zrobiłam napis hihi

Oj niegrzeczna Ty smile
Ja dzisiaj robiłam pomiar wagowy i centymetrowy i centymetrowo bez zmian niestety a waga spadła o 600g. Czyli waga wskazuje 58,3 kg od startu schudłam 2,6 kg. Przez 12 dni smile

Bardzo ładny wynik jak na 12 dni. Tak trzymaj:):):)

350

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Dziękuję Aga Kochana jesteś smile dziś tak dla zasady jak ważylam zwierzaki to też na wagę skończyłam i przez jeden dzień 200 gram spadło czyli już 58,1 kg na minusie 2,8 kg. Ćwiczenia jednak coś dają smile choć w ćwiczeniach jakoś brak systematyczności niestety sad a jak u Ciebie Aguś?? smile w jakim wieku masz budząca?? Moja już za duża na rower z wózkiem hmm

351

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
monisia234561 napisał/a:

Dziękuję Aga Kochana jesteś smile dziś tak dla zasady jak ważylam zwierzaki to też na wagę skończyłam i przez jeden dzień 200 gram spadło czyli już 58,1 kg na minusie 2,8 kg. Ćwiczenia jednak coś dają smile choć w ćwiczeniach jakoś brak systematyczności niestety sad a jak u Ciebie Aguś?? smile w jakim wieku masz budząca?? Moja już za duża na rower z wózkiem hmm

Mój brzdąc ma 9 miesięcy:) Powiem Ci że wiele razy zaczynam dietkę i zaraz tracę motywację ale znowu jestem na prostej i nastawienie mam odpowiednie. Zaraz będę Was gonić z kilogramami he he..:):):)

352

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Tak sie zastanawiam co Was bardziej motywuje? To jak innym kilogramy lecą? To, ze ktos ćwiczy czy jest wytrwały w diecie, pochwały, nagany czy coś jeszcze? A moze wszystko naraz?

U mnie z rana 56,7 kg, dziś chyba troche pobiegam, powinno mi to dobrze zrobić zwłaszcza, ze o 14:30 jest spotkanie w domu pogrzebowym, tabletki co prawda mam przygotowane, no ale zawsze to lepiej jakimis metodami naturalnymi sie wspomóc. Dziś nie poszłam do szkoły, nie chciałam sie dodatkowo stresować. Takze teraz ogladam odcinek Przystanku Alaska, piję czarną kawę, dopijam 0,5 litra zimnej wody i wcinam małego energetycznego batonika. Ostatnio gdy biegałam na czczo pod koniec treningu zrobiło mi sie niedobrze, pewnie za małą kolację zjadłam, takze teraz na ruszt cos tam wrzuce małego.
Tak wczoraj lezałam myslac o zyciu i śmierci itd. i stwierdziłam, ze za bardzo skupiam sie na przyszłości, oddelegowuję szczęście na potem, zamiast skupic sie na tym co jest teraz, mam tez tendencje do rozpamietywania przeszłości, a jest w sumie tyle rzeczy, za które powinnam być wdzięczna tyle rzeczy, których nie robię z czystego lenistwa i pewnie braku wiary we własne siły. Takze postanowiłam jak tylko pogoda na to pozwoli powłazić na okoliczne góry, no w sumie to takie bardziej pagórki po 300-700 m.n.p.m. no ale zawsze to coś. W lato wezmę jedną górę ma z 900 m. n. p. m. zawsze jak ją widzę to mnie korci, zeby na nią wejść, bo w sumie dlaczego nie?
Jutro chyba pójde na spacer, jakies kanapki zrobie, wodę wezmę, aparat i wyjdę, bo w sumie dlaczego nie? Jestem zdrowa, mam czas, okolica jest ładna wiec po co na chacie siedziec?


Co tam u Was dziewuszki? Jak dzień mija, co tam w Waszych główkach siedzi? smile

353 Ostatnio edytowany przez Agajaga (2013-02-28 17:27:24)

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
TrzyKostkiLodu napisał/a:

Tak sie zastanawiam co Was bardziej motywuje? To jak innym kilogramy lecą? To, ze ktos ćwiczy czy jest wytrwały w diecie, pochwały, nagany czy coś jeszcze? A moze wszystko naraz?

U mnie z rana 56,7 kg, dziś chyba troche pobiegam, powinno mi to dobrze zrobić zwłaszcza, ze o 14:30 jest spotkanie w domu pogrzebowym, tabletki co prawda mam przygotowane, no ale zawsze to lepiej jakimis metodami naturalnymi sie wspomóc. Dziś nie poszłam do szkoły, nie chciałam sie dodatkowo stresować. Takze teraz ogladam odcinek Przystanku Alaska, piję czarną kawę, dopijam 0,5 litra zimnej wody i wcinam małego energetycznego batonika. Ostatnio gdy biegałam na czczo pod koniec treningu zrobiło mi sie niedobrze, pewnie za małą kolację zjadłam, takze teraz na ruszt cos tam wrzuce małego.
Tak wczoraj lezałam myslac o zyciu i śmierci itd. i stwierdziłam, ze za bardzo skupiam sie na przyszłości, oddelegowuję szczęście na potem, zamiast skupic sie na tym co jest teraz, mam tez tendencje do rozpamietywania przeszłości, a jest w sumie tyle rzeczy, za które powinnam być wdzięczna tyle rzeczy, których nie robię z czystego lenistwa i pewnie braku wiary we własne siły. Takze postanowiłam jak tylko pogoda na to pozwoli powłazić na okoliczne góry, no w sumie to takie bardziej pagórki po 300-700 m.n.p.m. no ale zawsze to coś. W lato wezmę jedną górę ma z 900 m. n. p. m. zawsze jak ją widzę to mnie korci, zeby na nią wejść, bo w sumie dlaczego nie?
Jutro chyba pójde na spacer, jakies kanapki zrobie, wodę wezmę, aparat i wyjdę, bo w sumie dlaczego nie? Jestem zdrowa, mam czas, okolica jest ładna wiec po co na chacie siedziec?

Na mnie pochwały działają średnio. Natomiast nagana o ile jest odpowiednia działa bardzo motywująco. Jako że jestem kobietą bardzo motywuje mnie to jak innym kilogramy lecą ponieważ jestet zwyczajnie zazdrosna a jak ktoś do tego jeszcze ćwiczy i jest wytrwały w diecie to daje mi do myślenia. Niestety dość często trzeba mi przypominać co tak naprawdę jest ważne(chodzi mi tu o zdrowy tryb życia). Szybko się zniechęcam jak cel jest daleko.

Co tam u Was dziewuszki? Jak dzień mija, co tam w Waszych główkach siedzi? smile

354

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
TrzyKostkiLodu napisał/a:

Tak sie zastanawiam co Was bardziej motywuje? To jak innym kilogramy lecą? To, ze ktoś ćwiczy czy jest wytrwały w diecie, pochwały, nagany czy coś jeszcze? A moze wszystko naraz?

U mnie z rana 56,7 kg, dziś chyba troche pobiegam, powinno mi to dobrze zrobić zwłaszcza, ze o 14:30 jest spotkanie w domu pogrzebowym, tabletki co prawda mam przygotowane, no ale zawsze to lepiej jakimis metodami naturalnymi sie wspomóc. Dziś nie poszłam do szkoły, nie chciałam sie dodatkowo stresować. Takze teraz ogladam odcinek Przystanku Alaska, piję czarną kawę, dopijam 0,5 litra zimnej wody i wcinam małego energetycznego batonika. Ostatnio gdy biegałam na czczo pod koniec treningu zrobiło mi sie niedobrze, pewnie za małą kolację zjadłam, takze teraz na ruszt cos tam wrzuce małego.
Tak wczoraj lezałam myslac o zyciu i śmierci itd. i stwierdziłam, ze za bardzo skupiam sie na przyszłości, oddelegowuję szczęście na potem, zamiast skupic sie na tym co jest teraz, mam tez tendencje do rozpamietywania przeszłości, a jest w sumie tyle rzeczy, za które powinnam być wdzięczna tyle rzeczy, których nie robię z czystego lenistwa i pewnie braku wiary we własne siły. Takze postanowiłam jak tylko pogoda na to pozwoli powłazić na okoliczne góry, no w sumie to takie bardziej pagórki po 300-700 m.n.p.m. no ale zawsze to coś. W lato wezmę jedną górę ma z 900 m. n. p. m. zawsze jak ją widzę to mnie korci, zeby na nią wejść, bo w sumie dlaczego nie?
Jutro chyba pójde na spacer, jakies kanapki zrobie, wodę wezmę, aparat i wyjdę, bo w sumie dlaczego nie? Jestem zdrowa, mam czas, okolica jest ładna wiec po co na chacie siedziec?


Co tam u Was dziewuszki? Jak dzień mija, co tam w Waszych główkach siedzi? smile

Mnie to chyba najbardziej motywuje do dalszej walki z tłuszczykiem jak patrzę w lustro i widzę efekty. Patrząc na wagę jak spada w dół smile teraz zauważyłam że jak ktoś prawie mi komplementy że super wyglądam ze mam już nic nie zmieniać to mi taki diabełek mówi "skończ już z tą dietą zacznij normalnie jeść" i takim sposobem trudno wytrwać w postanowieniu i brnąć dalej choć na razie pod górkę. Waga 58 kg jeszcze 8 kg do celu sad

355 Ostatnio edytowany przez Agajaga (2013-03-01 07:44:38)

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Cześć gazelki:):):) Życzę  wszystkim miłego dnia!!!!!! Bądżcie grzeczne aniołki:)

TKL jak się czujesz? Trzymasz się dziewczyno po wczorajszym?

356

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

hej laski.zwazylam sie dzis i bylo 67,2 czyli dalej sie mieszcze w tym przedziale co dwa tygodnie temu.boze!chcialabym zobaczyc juz 65 chociaz.musze sie wziac za siebie bo tak dalej byc nie moze.

357

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
Agajaga napisał/a:

Cześć gazelki):):) Życzę  wszystkim miłego dnia!!!!!bądżcie grzeczne aniołki:)

TKL jak się czujesz? Trzymasz się dziewczyno po wczorajszym?

I jak minął dzień "gazelko" ?? smile przyłączam się do pytania tak jak się czujesz Kochana??

A muszę Wam powiedzieć że dzisiaj mój mąż mnie zdenerwował i pół dnia się do niego nie odzywałam. Jako że lubię chodzić po domu w gatkach i koszulce to tak też chodziłam a mój luby tekst: "masz nóżki jak sarenka, ale nie takie szczupłe tylko takie owłosione". (dodam tylko że depiluje nogi przynajmniej raz na tydzień i mam 5  włosków na krzyż). Dzisiaj oglądaliśmy z mężem zdjęcia z nad morza z wakacji 2012 r.mąż tak patrzy i mówi no jeszcze trochę Ci brakuje do tamtej figury. Zmotywowało mnie to jeszcze bardziej.

358

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
klementynka22 napisał/a:

hej laski.zwazylam sie dzis i bylo 67,2 czyli dalej sie mieszcze w tym przedziale co dwa tygodnie temu.boze!chcialabym zobaczyc juz 65 chociaz.musze sie wziac za siebie bo tak dalej byc nie moze.

U mnie waga coś stanęła ale to pewnie dlatego że miesiączka się zbliża i zatrzymanie wody w organiźmie. Wczoraj wskazała 58,0 kg.

359

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

to moje marzenie wazyc 58.zazdroszcze ci

360

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Siema laseczki:) Ale mam dobry humor. Pogoda sprawiła,że życie jest znowu piękne:) Dietka oki. Ważyć będę się dopiero za jakiś czas bo nie chcę się zniechęcać i myśleć ciągle o kilogramach. Jest dobrze:) Gdzie podziała się Anetka? Odezwała się tylko raz...

361

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
Aneta 07 napisał/a:

Diety ćwiczenia koszmar co my babki musimy robić dla dobrego wyglądu. Ja do diet nie ma samozaparcia do ćwiczeń też , ale zaczełam pić drenafast po zimie oczyszczanie organizmu wskazane . Smak ma ochydny brzoskwiniowy fuj ale działa, pracę mam  fizyczną dużo ruchu więc ćwiczenia już sobie daruje dość się nabiegam przez 8 godz. kolacja 0 18 . Kąpiel do wcierania żel z tej seriii i narazie w ciągu tygodnia ubyło mnie 3 kg. Nie łudze się że takie tępo będzie do końca kuracji ale jestem zadowolona

HALO GDZIE JESTEŚ??? WITAMY!!!

362

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Cześć laski

U mnie trochę lipa, ostatni tydzień był dość ciężki pod względem samopoczucia oraz diety, samopoczucie było kiepskie, a dieta, no cóż trochę odpuściłam sobie. Dziś waga 57,2 kg. Dużo czasu spedziłam z rodziną mojego chłopaka, więc te obiady, desery trochę pewnie miały wpływ na wagę, do tego piątkowa pizza i alkohol, z tym ostatnim troche przesadziłam, no ale trudno. We wtorek pogrzeb i stypa wiec dieta odpada. Na szczęście zaczynam kolejny tydzien treningu, tak sie złozyło, ze akurat w tym tygodniu przypadała przerwa w treningu więc od poniedziałku lece dalej z planem.

Poniedziałek 30' + 2 serie spr (15 powtórzeń)

Środa. 30'

Czwartek 20' + 2 serie spr (15 powtórzeń)

Piątek 35'

Dziś kolejne rodzinne spotkanie, tym razem w związku z urodzinami mojego chłopaka, więc pewnie jakaś kawa i ciasta. Przedtem wskocze na rower i zrobie rundkę dookoła jeziora, na szczęście nie pada.

Co tam u Was?

363 Ostatnio edytowany przez Agajaga (2013-03-04 12:39:40)

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Hej dzieweczki:)U mnie spoko:) Nowy styl życia(zdrowe odżywianie) zaczyna mi wchodzić w krew. Nie chwalę się wynikami,bo nie ma jeszcze o czym pisać ale jest coraz lepiej:) KAŻDEGO DNIA JEST MNIE CORAZ MNIEJ. Myślałam nad ćwiczeniami i doszłam do wniosku,że jak tylko zrobi się ciepło to ruszam z porządnym planem treningowym. Moja mama zobowiązała się pilnować maluszka,żebym mogła sobie poćwiczyć. Niektórym może wydawać się dziwne,że potrzebuję opieki do dziecka na czas ćwiczeń ale te mamy,które mają bardzo absorbujące dzieci wiedzą o czym mowa:) Za oknem coraz więcej słońca i coraz więcej chęci do życia. Co u Was laseczki:) czemu tu tak cichutko?

TKL niczym się nie przejmuj...dieta nie zając...poza tym masz sporo stresu i nawet żle jest w takim momencie obciążać się dodatkowo dietą. Po wszystkim jak już uspokoisz nerwy wrócisz do diety z nową energią. Teraz zachowaj spokój zwłaszcza jutro. JESTEM Z TOBĄ SKARBIE.

364

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

hej laski!ale mialam dzisiaj stresa.moja mala poszla dzisiaj pierwszy raz do przedszkola.bylo lepiej niz myslalam.jutro tez chce isc.a co do diety to przez stres mniej jem.w piatek kolejne wazenie.

365

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
klementynka22 napisał/a:

hej laski!ale mialam dzisiaj stresa.moja mala poszla dzisiaj pierwszy raz do przedszkola.bylo lepiej niz myslalam.jutro tez chce isc.a co do diety to przez stres mniej jem.w piatek kolejne wazenie.

Pamiętam jak mój starszy syn szedł do przedszkola to godzinę płakałam pod przedszkolem hi hi. Ja to bardziej przeżyłam niż on. Niedługo będę miała powtórkę z rozrywki. Daj znać koniecznie jak waga w piątek. A jak ząb?

366

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

no wlasnie moj zab dalej jest tam gdzie byl.zapisalam sie prywatnie,odlozylam sobie 450 zl(tyle u mnie usuniecie osemki kosztuje),okazalo sie ze dentysty nie bylo w ten dzien wiec kase zaraz rozwalilam na ubrania dla malej do przedszkola i na inne potrzebne rzeczy.nie wiem co z tym zebem dalej bedzie.poza tym bylam dzisiaj u psychiatry i dostalam leki hamujace objadanie sie(choruje na bulimie),pisalam o tym gdzies w innym watku.ogolnie to jestem chora na zaburzenia lekowe i przez psychotropy przytylam ok 15kg.bulimia to calkiem inna historia i dzieki niej bardziej przytylam niz schudlam.moje zycie jest strasznie zakrecone.

367

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

aha mialam cos dodac jeszcze o mojej malej.w dzien mowila ze bylo fajnie a niedawno jak ja usypialam to plakala ze ja zostawilam i ze sie boi jutro isc do przedszkola.az mnie serce bolalo jak tego sluchalam

368

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
klementynka22 napisał/a:

aha mialam cos dodac jeszcze o mojej malej.w dzien mowila ze bylo fajnie a niedawno jak ja usypialam to plakala ze ja zostawilam i ze sie boi jutro isc do przedszkola.az mnie serce bolalo jak tego sluchalam

Będzie dobrze zobaczysz:) To co przeżywasz Ty i dziecko to normalne i trzeba przez to przejść. Niedługo będziesz się z tego śmiała.

369

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

DZIEWCZYNY TO NIEDOPUSZCZALNE ŻEBY TAK DŁUGO SIĘ NIE ODZYWAĆ. MORALE SPADAJĄ!!!!!!!:):):):)Co słychać?

370

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

hej!ja sie nie odzywalam bo nie mialam chwilowo dostepu do internetu.pozatym mam urwanie glowy z moja mala.rano plakala ze nie chce isc do przedszkola.az mi serce pekalo jak widzialam te lezki.az sie boje co bedzie jutro

371 Ostatnio edytowany przez monisia234561 (2013-03-06 22:47:17)

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
Agajaga napisał/a:

DZIEWCZYNY TO NIEDOPUSZCZALNE ŻEBY TAK DŁUGO SIĘ NIE ODZYWAĆ. MORALE SPADAJĄ!!!!!!!:):):):)Co słychać?

Jakoś brak mi chęci do wszystkiego sad dieta trwa efektów brak sad ważyłam 58kg teraz mam okres i waga pokazuje 58,3 kg. Nie mam ochoty na nic. Zbyt dużo na głowie ostatnio. Kryłam przez ostatnie kilka dni suki swoim psem i urwanie głowy. Dzisiaj kastracja kota teraz potrzebuje opieki bo chodzi jak śnięty. Brak wsparcia w odchudzaniu. Redukcja etatów w pracy i mi podziękowali. Załamać się można nigdzie pracy znaleźć nie mogę sad Córa ledwo co wyzdrowiała 2 tygodnie do przedszkola nie chodziła poszła do przedszkola w poniedziałek a w czwartek znów chora i powtórka z rozrywki osłuchowo czysta tylko kaszle jak wściekła.Najgorsze są noce. Trwam na diecie bez widocznych już teraz efektów. Nie mam nikogo kto by mnie wspierał. Mąż ma to wszystko gdzieś. Przez ostatnie dni oddalił się ode mnie. To pewnie przez to że powiedziałam że nie chcę dziecka na razie. Teraz chcę zadbać o siebie czuć się atrakcyjną itd. Na dziecko zdecydowałabym się dopiero jak osiągnę swój cel odchudzania. Mój mąż tego nie rozumie. Po części go rozumiem ja mam dziecko 5 letnią córeczkę on jeszcze dzieci nie ma.  Jesteśmy razem 4 lata po ślubie 8,5 miesiąca. Ja jeszcze nie jestem gotowa na drugie dziecko.

edit:
Przepraszam ze tak chaotycznie napisałam ale mam mętlik w głowie.Teraz taki istny bałagan sad

372

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

W czasie okresu możesz ważyć nieco więcej. Z tego, co mi wiadomo, niektóre kobiety mają tak, iż organizm zatrzymuje podczas miesiączki większą ilość wody. Panie często skarżą się, że podczas tych dni czują się "napompowane". Odczekaj tydzień i zważ się ponownie.

373

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
Bellafonte_pl napisał/a:

W czasie okresu możesz ważyć nieco więcej. Z tego, co mi wiadomo, niektóre kobiety mają tak, iż organizm zatrzymuje podczas miesiączki większą ilość wody. Panie często skarżą się, że podczas tych dni czują się "napompowane". Odczekaj tydzień i zważ się ponownie.

Dziękuję bardzo okres powinien skończyć mi się za 1-2 dni. Odczekam tydzień i się zważę. Widzę po sobie takie napuchnięcie to pewnie przez tą wodę w organizmie.Czuje się ociążała.

374

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
monisia234561 napisał/a:
Agajaga napisał/a:

DZIEWCZYNY TO NIEDOPUSZCZALNE ŻEBY TAK DŁUGO SIĘ NIE ODZYWAĆ. MORALE SPADAJĄ!!!!!!!:):):):)Co słychać?

Jakoś brak mi chęci do wszystkiego sad dieta trwa efektów brak sad ważyłam 58kg teraz mam okres i waga pokazuje 58,3 kg. Nie mam ochoty na nic. Zbyt dużo na głowie ostatnio. Kryłam przez ostatnie kilka dni suki swoim psem i urwanie głowy. Dzisiaj kastracja kota teraz potrzebuje opieki bo chodzi jak śnięty. Brak wsparcia w odchudzaniu. Redukcja etatów w pracy i mi podziękowali. Załamać się można nigdzie pracy znaleźć nie mogę sad Córa ledwo co wyzdrowiała 2 tygodnie do przedszkola nie chodziła poszła do przedszkola w poniedziałek a w czwartek znów chora i powtórka z rozrywki osłuchowo czysta tylko kaszle jak wściekła.Najgorsze są noce. Trwam na diecie bez widocznych już teraz efektów. Nie mam nikogo kto by mnie wspierał. Mąż ma to wszystko gdzieś. Przez ostatnie dni oddalił się ode mnie. To pewnie przez to że powiedziałam że nie chcę dziecka na razie. Teraz chcę zadbać o siebie czuć się atrakcyjną itd. Na dziecko zdecydowałabym się dopiero jak osiągnę swój cel odchudzania. Mój mąż tego nie rozumie. Po części go rozumiem ja mam dziecko 5 letnią córeczkę on jeszcze dzieci nie ma.  Jesteśmy razem 4 lata po ślubie 8,5 miesiąca. Ja jeszcze nie jestem gotowa na drugie dziecko.

edit:
Przepraszam ze tak chaotycznie napisałam ale mam mętlik w głowie.Teraz taki istny bałagan sad

Strasznie mi przykro,że nie masz wsparcia męża. Masz dużo na głowie ale ten chaos minie i znowu będzie dobrze. Mąż musi zrozumieć,że nie chcesz teraz dzidziusia a żeby tak było to trzeba rozmawiać. Jeżeli decyzja o ciąży jest spowodowana dietą to wcale tak nie musi być. Będąc w ciąży można się odchudzać pod opieką lekarza. Będzie to zdrowa dieta  dostarczająca wszystkich niezbędnych organizmowi witamin i nie restrykcyjna.Moja ciocia schudła w ciąży 15 kg!!! Była pod opieką lekarza i odżywiała się zdrowiej niż przez całe swoje życie.

375

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
Agajaga napisał/a:
monisia234561 napisał/a:
Agajaga napisał/a:

DZIEWCZYNY TO NIEDOPUSZCZALNE ŻEBY TAK DŁUGO SIĘ NIE ODZYWAĆ. MORALE SPADAJĄ!!!!!!!:):):):)Co słychać?

Jakoś brak mi chęci do wszystkiego sad dieta trwa efektów brak sad ważyłam 58kg teraz mam okres i waga pokazuje 58,3 kg. Nie mam ochoty na nic. Zbyt dużo na głowie ostatnio. Kryłam przez ostatnie kilka dni suki swoim psem i urwanie głowy. Dzisiaj kastracja kota teraz potrzebuje opieki bo chodzi jak śnięty. Brak wsparcia w odchudzaniu. Redukcja etatów w pracy i mi podziękowali. Załamać się można nigdzie pracy znaleźć nie mogę sad Córa ledwo co wyzdrowiała 2 tygodnie do przedszkola nie chodziła poszła do przedszkola w poniedziałek a w czwartek znów chora i powtórka z rozrywki osłuchowo czysta tylko kaszle jak wściekła.Najgorsze są noce. Trwam na diecie bez widocznych już teraz efektów. Nie mam nikogo kto by mnie wspierał. Mąż ma to wszystko gdzieś. Przez ostatnie dni oddalił się ode mnie. To pewnie przez to że powiedziałam że nie chcę dziecka na razie. Teraz chcę zadbać o siebie czuć się atrakcyjną itd. Na dziecko zdecydowałabym się dopiero jak osiągnę swój cel odchudzania. Mój mąż tego nie rozumie. Po części go rozumiem ja mam dziecko 5 letnią córeczkę on jeszcze dzieci nie ma.  Jesteśmy razem 4 lata po ślubie 8,5 miesiąca. Ja jeszcze nie jestem gotowa na drugie dziecko.

edit:
Przepraszam ze tak chaotycznie napisałam ale mam mętlik w głowie.Teraz taki istny bałagan sad

Strasznie mi przykro,że nie masz wsparcia męża. Masz dużo na głowie ale ten chaos minie i znowu będzie dobrze. Mąż musi zrozumieć,że nie chcesz teraz dzidziusia a żeby tak było to trzeba rozmawiać. Jeżeli decyzja o ciąży jest spowodowana dietą to wcale tak nie musi być. Będąc w ciąży można się odchudzać pod opieką lekarza. Będzie to zdrowa dieta  dostarczająca wszystkich niezbędnych organizmowi witamin i nie restrykcyjna.Moja ciocia schudła w ciąży 15 kg!!! Była pod opieką lekarza i odżywiała się zdrowiej niż przez całe swoje życie.

Decyzja o dzidziusiu nie jest tylko powodem diety. Dużo czynników teraz ma na to wpływ. Brak pracy. W domu ciągle coś. Teściowa jakoś pomocna nie jest s wręcz przeciwnie. Nie czuje się psychicznie na siłach żeby mieć drugie dziecko. Moja córka jest dość absorbujaca. Po powrocie z przedszkola jestem z nią bez niczyjej pomocy. Nie wyobrażam sobie teraz 2 dzieci. Nie mówię że w ogóle ale potrzebuje czasu. Mąż dokładnie zna moje zdanie bo rozmawiamy na ten temat. On po prostu nie chce mnie zrozumieć.

376

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Monia wszystko się ułoży zobaczysz:):):) Jeszcze przyjdzie pora na dzidzię. Doskonale Cię rozumiem. Ja ma dwójkę dzieci i nie mam pracy więc wiem jak jest ciężko. Też sama się dziećmi zajmuję bo mój mąż pracuje od rana do nocy. Jest ciężko. Na teściową mogę liczyć niestety nie często się widzimy. Och samo życie:) Głowa do góry!!!!! Mała zaraz będzie samodzielna ani się nie obejrzysz a pójdzie do podstawówki potem do liceum itd. Dietkę trzymaj koniecznie. Oganizm się odwdzięczy za cierpliwość. Trzymaj się cieplutko:):):)


A gdzie reszta dziewcząt? Trwacie na dietkach czy oszukujecie? Ja trwam dzielnie... TKL co tam słońce??

377 Ostatnio edytowany przez monisia234561 (2013-03-07 20:08:11)

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
Agajaga napisał/a:

Monia wszystko się ułoży zobaczysz:):):) Jeszcze przyjdzie pora na dzidzię. Doskonale Cię rozumiem. Ja ma dwójkę dzieci i nie mam pracy więc wiem jak jest ciężko. Też sama się dziećmi zajmuję bo mój mąż pracuje od rana do nocy. Jest ciężko. Na teściową mogę liczyć niestety nie często się widzimy. Och samo życie:) Głowa do góry!!!!! Mała zaraz będzie samodzielna ani się nie obejrzysz a pójdzie do podstawówki potem do liceum itd. Dietkę trzymaj koniecznie. Oganizm się odwdzięczy za cierpliwość. Trzymaj się cieplutko:):):)

powiem Ci tak że kolejnym powodem przeciwko dzidziusiowi jest brak odpowiedzialnosci mojego męża. Myśli tylko o sobie. Oddalamy się od siebie. Nie jestem szczęśliwa w tym małżeństwie. Całymi dniami mnie olewa dlubie coś w piwnicy. Nie przytula nie całuje. Ehhh szkoda gadać. Dla niego tylko kot się liczy. Śpi z kotem, w piwnicy z kotem przychodzi z pracy widzi tylko kota. Dla mnie nie ma miejsca.  Tak krótko po ślubie a ja najchętniej bym się spakowala i wyprowadziła już dziś. Nawet myśleć mi się nie chce. Chodzę struta. Mimo wszystko dieta trwa. Dziś rano waga wskazała 57,7 kg od początku diety 3,2 kg w dół.

378

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
monisia234561 napisał/a:
Agajaga napisał/a:

Monia wszystko się ułoży zobaczysz:):):) Jeszcze przyjdzie pora na dzidzię. Doskonale Cię rozumiem. Ja ma dwójkę dzieci i nie mam pracy więc wiem jak jest ciężko. Też sama się dziećmi zajmuję bo mój mąż pracuje od rana do nocy. Jest ciężko. Na teściową mogę liczyć niestety nie często się widzimy. Och samo życie:) Głowa do góry!!!!! Mała zaraz będzie samodzielna ani się nie obejrzysz a pójdzie do podstawówki potem do liceum itd. Dietkę trzymaj koniecznie. Oganizm się odwdzięczy za cierpliwość. Trzymaj się cieplutko:):):)

powiem Ci tak że kolejnym powodem przeciwko dzidziusiowi jest brak odpowiedzialnosci mojego męża. Myśli tylko o sobie. Oddalamy się od siebie. Nie jestem szczęśliwa w tym małżeństwie. Całymi dniami mnie olewa dlubie coś w piwnicy. Nie przytula nie całuje. Ehhh szkoda gadać. Dla niego tylko kot się liczy. Śpi z kotem, w piwnicy z kotem przychodzi z pracy widzi tylko kota. Dla mnie nie ma miejsca.  Tak krótko po ślubie a ja najchętniej bym się spakowala i wyprowadziła już dziś. Nawet myśleć mi się nie chce. Chodzę struta. Mimo wszystko dieta trwa. Dziś rano waga wskazała 57,7 kg od początku diety 3,2 kg w dół.

No przykre to co piszesz:( Może to zwykły kryzys małżeński. Ja jestem w związku ponad 16 lat i wiem,że nie można czekać aż coś samo się naprawi. Nawet jeśli to on robi coś nie tak to przejmij inicjatywę i walcz bo szkoda i Was i dziecka. To jednak jest do zrobienia jeśli się kochacie nadal. Czasami jest tak że oboje chcecie zrobić pierwszy krok,żeby coś naprawić a żadne z Was tego nie robi bo myślicie,że drugie tego nie chce. Ludzie tak mają,że sami sobie utrudniają niestety. To takie moje zdanie którego nie narzucam oczywiście nikomu:) Może on czuje się tak samo jak Ty. Czasami wystarczy zrobić pierwszy krok. Więcej się rozpisywać nie będę bo nie znam sytuacji i nie będę się mądrzyć ale jedno wiem....NIE MA CO SIĘ ZA SZYBKO PODDAWAĆ. Ja z mężem bardzo długo się kłóciłam,były też ciche dni a nawet tygodnie nawet rozstaliśmy się na jakiś czas. Teraz wiem,że rodzina jest dla mnie najważniejsza i tylko z nim chcę spędzić resztę życia. Co do diety to GRATULUJĘ zrzuconych kilogramów. Dzielna dziewczyna z Ciebie:):):) Ja też jadę ostro z dietą!!! Mój cel to 1 kg tygodniowo. Stawiam na małe kroczki wtedy jest mi łatwiej. Głowa do góry. Trzymajmy się razem wszystkie to za rok Miss Polonia przy nas nie będzie miała szans:):):)

379

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

TrzyKostkiLodu jeszcze dwa dni i zaczniemy tu tęsknić! Co się z Tobą dzieje dziewczyno? Schudłaś tak bardzo,że znikłaś?:):):)

380

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

hej laski!co tak slabo piszecie?ostatnio nawet trzymam sie diety.nie jem ziemniakow i ogolnie tlustych rzeczy.troche sie krece na twisterze.moja mala dzisiaj poszla na autobus bez placzu.hura!wreszcie!jestem z niej dumna ze szok.wazenie przesunelam na jutro.

381

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

Czesc laski smile

U mnie tak sobie. Waga z rana od kilku dni 57,0 kg, jutro zmierze sie tu i ówdzie. Przez ten ostatni czas wypadłam z rytmu, jakas taka ociężała chodzę, brakuje mi siły i do tego głowa mnie bolała przez kilka dni z rzędu, nie wiem, moze to jakas pozostałosc po tym całym stresie. Opuściłam tez kilka dni zajęć i troche mam do tyłu i jakos nie moge sie za to zabrac. Nie chce mi sie tez biegać jakos nic tak mi sie nie chce. Pewnie niedługo to minie. Mam nadzieje, ze niedługo wiosna przyjdzie smile

382

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
TrzyKostkiLodu napisał/a:

Czesc laski smile

U mnie tak sobie. Waga z rana od kilku dni 57,0 kg, jutro zmierze sie tu i ówdzie. Przez ten ostatni czas wypadłam z rytmu, jakas taka ociężała chodzę, brakuje mi siły i do tego głowa mnie bolała przez kilka dni z rzędu, nie wiem, moze to jakas pozostałosc po tym całym stresie. Opuściłam tez kilka dni zajęć i troche mam do tyłu i jakos nie moge sie za to zabrac. Nie chce mi sie tez biegać jakos nic tak mi sie nie chce. Pewnie niedługo to minie. Mam nadzieje, ze niedługo wiosna przyjdzie smile

Stres do tego ta długa okropna zima odbijają się chyba na każdej z nas. Zaraz wiosna,lato...nie mogę się doczekać. Ja już odczuwam skutki ocieplenia. Mam ochotę skakać i śpiewać.

383

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

A może zrobimy cotygodniowe obowiązkowe jawne ważenie tak jak w jednym z amerykańskich programów o odchudzaniu. Wówczas nawet głupio jest zgrzeszyć bo i tak się wyda hihihihiii...

384

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

U Ciebie jak tam waga? W góre, w dół, w bok? smile

Dziś miałam przebiec 35 minut +5 minut rozgrzewki, ciężko było, ale jakoś poszło smile Jutro 20 minut + 5 minut rozgrzewki + 2 serie ćwiczeń po 15 powtórzeń.

Program na następny tydzień:

Poniedziałek 30' + 2 serie spr, 16 pow

Wtorek 35'

Czwartek 20' + 2 serie spr, 16 powtórzeń

Piątek 40'

Ehh, trzeba sie wziąć do roboty smile

385

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
TrzyKostkiLodu napisał/a:

Czesc laski smile

U mnie tak sobie. Waga z rana od kilku dni 57,0 kg, jutro zmierze sie tu i ówdzie. Przez ten ostatni czas wypadłam z rytmu, jakas taka ociężała chodzę, brakuje mi siły i do tego głowa mnie bolała przez kilka dni z rzędu, nie wiem, moze to jakas pozostałosc po tym całym stresie. Opuściłam tez kilka dni zajęć i troche mam do tyłu i jakos nie moge sie za to zabrac. Nie chce mi sie tez biegać jakos nic tak mi sie nie chce. Pewnie niedługo to minie. Mam nadzieje, ze niedługo wiosna przyjdzie smile

Gonię Cię Kochana smile u mnie wczoraj waga pokazała 57,7 kg. Wczoraj minęły równe 3 tygodnie odkąd jestem na diecie. 3 tygodnie = 3,2 kg mniej. Nie jestem jakoś specjalnie zadowolona z wyników ale trwam dalej żeby osiągnąć swój cel smile mierzyłam się cm też wczoraj ale cm stoją w miejscu jak zaczarowane. Grubość mych ud mnie przeraża. Wiosna wędrowała już wielkimi krokami i dziś znow spadł śnieg sad ja chcę już wiosnę.

386

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
Agajaga napisał/a:

A może zrobimy cotygodniowe obowiązkowe jawne ważenie tak jak w jednym z amerykańskich programów o odchudzaniu. Wówczas nawet głupio jest zgrzeszyć bo i tak się wyda hihihihiii...

Jestem jak najbardziej za tym pomysłem to który dzień uznajemy za nasz pomiarowo-wagowych ??

387

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
monisia234561 napisał/a:
Agajaga napisał/a:

A może zrobimy cotygodniowe obowiązkowe jawne ważenie tak jak w jednym z amerykańskich programów o odchudzaniu. Wówczas nawet głupio jest zgrzeszyć bo i tak się wyda hihihihiii...

Jestem jak najbardziej za tym pomysłem to który dzień uznajemy za nasz pomiarowo-wagowych ??

Skoro jesteś za to proponuję zacząć od niedzieli: Od tej pory co niedzielę się ważymy i się chwalimy ok? Czy ktoś jeszcze się przyłączy?

388

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
TrzyKostkiLodu napisał/a:

U Ciebie jak tam waga? W góre, w dół, w bok? smile

Dziś miałam przebiec 35 minut +5 minut rozgrzewki, ciężko było, ale jakoś poszło smile Jutro 20 minut + 5 minut rozgrzewki + 2 serie ćwiczeń po 15 powtórzeń.

Program na następny tydzień:

Poniedziałek 30' + 2 serie spr, 16 pow

Wtorek 35'

Czwartek 20' + 2 serie spr, 16 powtórzeń

Piątek 40'

Ehh, trzeba sie wziąć do roboty smile

Moja waga to dziś 67kg. Miesiąc temu miałam podobną ale wpadłam w pułapkę jedzeniową i poszło do góry. Od jakiegoś czasu odżywiam się zdrowo i idzie powoli do dołu. Stwierdziłam,że nieważne jak szybko spada cieszę się każdym dniem bo codziennie jest mnie coraz mniej. Waga 67 ale czuję się lekko bo organizm się oczyszcza. Brzuch płaski więc jadę ostro hahahaha. Od dziś w każdą niedzielę chwalę się wynikami:) Wiem,że pisałam,że będę się ważyć raz w miesiącu ale tylko krowa zdania nie zmienia więc... Czekam teraz na POCHWAŁY:):):)(za odpowiednią postawę)

389 Ostatnio edytowany przez monisia234561 (2013-03-09 09:51:42)

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu
Agajaga napisał/a:

Moja waga to dziś 67kg. Miesiąc temu miałam podobną ale wpadłam w pułapkę jedzeniową i poszło do góry. Od jakiegoś czasu odżywiam się zdrowo i idzie powoli do dołu. Stwierdziłam,że nieważne jak szybko spada cieszę się każdym dniem bo codziennie jest mnie coraz mniej. Waga 67 ale czuję się lekko bo organizm się oczyszcza. Brzuch płaski więc jadę ostro hahahaha. Od dziś w każdą niedzielę chwalę się wynikami:) Wiem,że pisałam,że będę się ważyć raz w miesiącu ale tylko krowa zdania nie zmienia więc... Czekam teraz na POCHWAŁY:):):)(za odpowiednią postawę)

To super że waga spada. Najważniejsze że widzisz że ubywa Ci tu i ówdzie smile Przyłączam się do niedzielnych pomiarów wagowych. Super że jesz zdrowo i trwasz wytrwale w diecie smile aaaa i pochwała jak najbardziej Ci się należy. Trwaj Kochana dalej w swych postanowieniach smile

390

Odp: Brak motywacji w odchudzaniu

tez sie moge wazyc w niedziele.

Posty [ 326 do 390 z 810 ]

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 … 13 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026