Ponoć ruch, bieganie.
Podobne tematy
Witam
"Chcieć znaczy móc" !!! Mam za sobą ponad 16 kg zgubionego sadełka
Powodzenia wszystkim chcącym !!!
Hej! A ja staram się zdrowo jeść, i od ponad tygodnia regularnie ćwiczę -skalpel prawie codziennie, nawet dołożyłam kilka ćwiczeń wczoraj i po tych 10 dniach już pogubiłam po 2 cm w udach i tyłku (a sylwetka moja straszna jak to po ciąży). Wagi nie mam więc nie wiem czy się to przełożyło na jakieś kg, ale mięśnie wzmocnione, tak że mogłam wyjść pobiegać 15 minut i nawet zakwasów nie miałam, raczej kłopoty z oddychaniem, więc trzeba wziąć się za ćwiczenia kardio ![]()
Hejo laseczki jak tam ja obiecuje że dziś poćwicze
musze się znów zmotywować bo nie chce przytyć skoro tak ładnie już schudłam
590 2013-04-30 13:10:54 Ostatnio edytowany przez Agajaga (2013-04-30 13:12:29)
Hej. Przeeprosiłam się ze skakanką. Od kilku dni skaczę po 15 minut. Pamiętam jak po pierwszej ciąży skakałam dwa tygodnie to sporo zrzuciłam. Skakanka super sprawa tylko płakać mi się chce po ok. 10minutach taka jestem zmęczona. Pociesza mnie fakt,że to prawie najskuteczniejszy sposób na zbędne kilogramy i że cm lecą z każdej części ciala.
591 2013-04-30 13:15:21 Ostatnio edytowany przez Agajaga (2013-04-30 13:16:09)
Czesc laski
Lece biegac, dzis 40 minut, przez cały dzien bolała mnie głowa, nawet tabletka nie pomogła, (moze to jakis opózniony kac
) zobaczymy co to bedzie, moze pomoze
![]()
Dziewuszki nie jeczec tylko za robote sie brac, nie ma lekko, ale nikt za nas nie podejmie tego wysiłku!
TKL JESTEŚ ZAJEBISTA!!! Normalnie zazdroszczę tak silnego charakteru. Ćwiczysz regularnie i nie pozwalasz sobie na odstępstwa od ćwiczeń. Tak bardzo Ci zazdroszczę,że aż przestanę Cię lubić chyba:):):):):)CMOK
Czyli musze kupić SKAKANKE:)
Dobra zrobiłam 300 brzuszków zrobie jeszcze przysiady a jakie są jeszcze dobre ćwiczenia na brzuch zwłaszcza?
300 brzuszków - super!
Ja przez jakis czas robiłam A6W, cos tam mi pomogło, ale odpusciłam chyba kilka tygodni przed koncem. Było dosc ciezko no jakos chyba zbyt czesto balowałam w tamtym czasie, a wiadomo kac nie pomaga
Gdzies tam czytałam, ze wazne zeby ruszyc tez te boczne miesnie, zeby wyrzezbic talie, sa na to jakies cwiczenia, ale ja nie wchodziłam w szczegóły takze nie pomoge. ![]()
Witam
"Chcieć znaczy móc" !!! Mam za sobą ponad 16 kg zgubionego sadełka
Powodzenia wszystkim chcącym !!!
Dokładnie
Ja mysle, ze z ochudzaniem to podobnie jak z alkoholizmem, czesto trzeba upasc na samo dno, zeby wreszcie zauwazyc problem i zdecydowac sie cos tym zrobic. Cieganie kogos za uszy na niewiele sie zda jezeli taka osoba sama nie chce i pewnie, ze jest trudno, ze z kazdej strony pokusy.
"Jeśli myślisz, że możesz coś zrobić... to masz rację! Jeśli myślisz, że nie dasz rady... to też masz rację." - Napoleon Hill
Hej! A ja staram się zdrowo jeść, i od ponad tygodnia regularnie ćwiczę -skalpel prawie codziennie, nawet dołożyłam kilka ćwiczeń wczoraj i po tych 10 dniach już pogubiłam po 2 cm w udach i tyłku (a sylwetka moja straszna jak to po ciąży). Wagi nie mam więc nie wiem czy się to przełożyło na jakieś kg, ale mięśnie wzmocnione, tak że mogłam wyjść pobiegać 15 minut i nawet zakwasów nie miałam, raczej kłopoty z oddychaniem, więc trzeba wziąć się za ćwiczenia kardio
To super, nie ma to jak leczyc ciało od wewnatrz i na zewnatrz
Gratuluje!
Nie przejmuj sie problemami z oddychaniem, jezeli dopiero zaczełas biegac lub nie biegasz regularnie to jest to normalne. Ja tez tak miałam, myslałam, ze zawał mam czy co
Takie dziwne uczucie jakby moje płuca miały małą pojemnosc, kłucie za mostkiem, ale tak jakby blizej kregosłupa, to samo doswiadczył mój chłopak, nic nas juz nie boli.
Takze jak masz ochote biegac to biegaj, dobre buty, cos do słuchania (ja uzywam audiobooków z motywacjami, szybciej czas mi leci : ) ), i nie szalec za bardzo na poczatku, bo mozna odniesc kontuzje albo sie zniechecic. Gdzies czytałam, ze problem z nadwaga u młodych matek bierze sie równiez z tego, ze "dojada sie" po dziecku, tu trzeba tez uwazac.
Hejo laseczki jak tam ja obiecuje że dziś poćwicze
musze się znów zmotywować bo nie chce przytyć skoro tak ładnie już schudłam
Moze zamiast "próbowac" cos zrobic, postanów to, powiedz, ze np. dzis bedziesz cwiczyc tyle, a tyle i ze to zrobisz, ze nie ma bata
Podczas cwiczen mozesz np. myslec co zrobisz pózniej, cos przyjemnego, rozpieszczaj sie
Trzeba dawac i brac a nie tylko dawac, bo to zadna radosc na dłuzsza mete ![]()
Hej. Przeeprosiłam się ze skakanką. Od kilku dni skaczę po 15 minut. Pamiętam jak po pierwszej ciąży skakałam dwa tygodnie to sporo zrzuciłam. Skakanka super sprawa tylko płakać mi się chce po ok. 10minutach taka jestem zmęczona. Pociesza mnie fakt,że to prawie najskuteczniejszy sposób na zbędne kilogramy i że cm lecą z każdej części ciala.
O prosze, i nawet Rocky jest miedzy nami
Skacz mała, az tak tłuszczyk wytrzęsiesz, ze sam ucieknie
Tak trzymaj! Damy rade! ![]()
Nie wiem czy dzisiaj taka pogoda, czy to senność przez tą majówkę, ale ćwiczenia dzisiaj idą jak pod górkę. Przebrnęłam 45 min w dobrą godzinę, zaraz jeszcze 10 min na pośladki, mam nadzieję, że przeżyję ![]()
A jak Wam dzisiaj idzie?
a ja obiadek u teściowej i wieczorem niby grill i odpuszcze sobie go:/ poćwicze dzisiaj wieczorkiem ok 17
Ja wczoraj i dzis biegałam po 40 minut.
Zapomniałam dodac, ze poniedziałkowa próba biegania nie powiodła sie, przebiegłam 10 minut, ale niestety nie mogłam kontynowac ze wzgledu na ten paskudny ból głowy. Jutro kolejne 40 minut + cwiczenia. Lece na obiad, pozdrawiam wszystkie walczące kolezanki! ![]()
Ha! A ja jeszcze się zmobilizowałam na wieczór i poszłam biegać. Króciutki dystansik, bo ciemno i nie było za bardzo gdzie, ale dwa kółeczka i jest 1,6 km
a najważniejsze że przebiegnięte ciągiem bez przerw na marsz. Fakt czas tylko 8'31, ale jutro rano idę w dłuższą trasę. Jak na 3 raz w tym roku nie jest źle ![]()
U mnie z rana 55,2 kg
Holy Moly Makaroly
Nie pamietam kiedy ostatni raz tyle wazyłam
Dzis kolejny dzien biegania! Hura! xD
A ja chyba przeholowałam wczoraj i dzisiaj mam zakwasy, ale na boczkach! Masakra, co się próbuję schylić to boli. Tylko nie wiem czy to przez to bieganie czy przez ćwiczenia w domu. TrzyKostkiLodu miałaś kiedyś zakwasy po bieganiu we wcięciu w pasie??
Nigdy nie miałam zakwasów po bieganiu na brzuchu czy boczkach, jedynie w nogach w najrózniejszych miejscach. Moj chłopak za to gdy zaczynał biegac to bolał go kregosłup, nadal biega od czasu do czasu i juz sie nie skarzy, ale on tez duzo cwiczy na siłowni i wzmacnia tez miesnie pleców, moze dlaczego go juz nie bolą. Ja mysle, ze pewnie boli Cie od cwiczen, w necie piszą, ze jezeli nic sobie nie naderwałas, to zakwasy normalna rzecz jezeli cwiczyłas dane partie ciała. Ja mysle, ze zazwyczaj zakwasy mamy na poczatku albo gdy bardzo damy sobie wycisk.
U mnie własnie najwieksza róznica w centymetrach własnie jest w talii i brzuchu, co bardzo mnie cieszy, poza tym ogólnie chudne, miesnie sa bardziej widoczne, mniej sie mecze wchodzac po schodach czy pod górke.
mam ten sam problem
Własnie wróciłam z biegania. Przebiegłam pierwszy raz w zyciu godzinę (9km)
Ide trzasnąć sobie jakas sałatke, bo wieczorem pizza + piwo +film mniam ![]()
mam ten sam problem
Witam w naszym gronie
Napisz cos o sobie ![]()
604 2013-05-03 23:02:33 Ostatnio edytowany przez Shatterfly (2013-05-03 23:03:00)
A u mnie dzisiaj leje i leje, że nawet nosa za drzwi nie wychylam, masakra, jutro może jakieś rozpogodzenie z rana będzie to pójdę w teren, bo popołudnie to niestety w pracy spędzę. Chociaż te pieruńskie zakwasy w pasie przeszły. Doszłam do wniosku, że tak zadziałała Mel B na pośladki
W niedzielę się mierzę - ciekawe ile uciekło cm po dwóch tygodniach ćwiczeń
Na oko widzę już różnicę
)
To racja, jak pogoda pod psem to sie za bardzo nie chce. Raz wystartowałam w ulewe, w jakichs starych tenisówkach, nie dosc, ze mi przemokły to jeszcze akurat na trasie wiatr wiał prosto w twarz, takze ani to dobre ani przyjemne nie było. Czasami widze jednak ludzi, którzy biegaja w deszczu czy nawet po sniegu, usmiecham sie wtedy pod wąsem i mysle sobie "Rzeźnicy".
Akurat w weekend przypada mi przerwa w treningu, ale od poniedziałku zaczynam znowu ![]()
606 2013-05-04 13:06:51 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-05-04 13:45:09)
Pamiętaj, że odchudzanie to nie tylko dieta, ale i ĆWICZENIA. Nie odchudzaj się cały czas. Kup sobie np. tabletki odchudzające..
Post edytowany ze względu na naruszenie regulaminu forum.
Tabketki odchudzające same w sobie nie pomogą ćwiczenia i dieta z rozsądkiem są ważne a same tabletki nie pomogą to tylko suplementy diety i tak skład jest nieznany ty też takie możesz wyprodukować ... i wciskać ludziom że pomagają.Owszem pewnie te drogie coś tam działają ale tylko wtedy gdy się ograniczasz i ćwiczysz ;)ale my jesteśmy silne prawda;) a weekend miałam u teściowej j nie chciałam jeść za dużo niestety teściowa odbierała to tak że mi nie smakuje a tak wcale nie było i musialam zjesc wiecej:( ale nie przytyłam dziś 5 maj oficjalnie schudłam 5kg.Oby tak dalej marzy mi się jeszcze jakieś 14kg do spadnięcia niop zobaczymy a wy jak tam kobitki moje kochane;)?
Mam jeden dzien motywacji, a potem drugi dzień juz nie mam motywacji. Zauważyłam jak jestem głodna to nie mam energii do pracy...Zawsze było tak że nagrodą za prace było jedzenie i to są takie nawyki..Sama już widzę setno sprawy.
Jedz (z umiarem i zdrowo) bo źle się pracuje na głodnego, a i człowiek zły na cały świat. Nagrodą niech będzie coś dla ciała - masaż, peeling, nowy lakier do paznokci, maseczka lub dłuuuga kąpiel
Ja mam zawieruchę życiową od trzech dni, na ćwiczenia czasu brak. Ale nie obżeram się, więc mam nadzieję, że nie tracę wyrobionych już postępów. Trzymajcie się dziewczyny ![]()
Tabketki odchudzające same w sobie nie pomogą ćwiczenia i dieta z rozsądkiem są ważne a same tabletki nie pomogą to tylko suplementy diety i tak skład jest nieznany ty też takie możesz wyprodukować ... i wciskać ludziom że pomagają.Owszem pewnie te drogie coś tam działają ale tylko wtedy gdy się ograniczasz i ćwiczysz ;)ale my jesteśmy silne prawda;) a weekend miałam u teściowej j nie chciałam jeść za dużo niestety teściowa odbierała to tak że mi nie smakuje a tak wcale nie było i musialam zjesc wiecej:( ale nie przytyłam dziś 5 maj oficjalnie schudłam 5kg.Oby tak dalej marzy mi się jeszcze jakieś 14kg do spadnięcia niop zobaczymy a wy jak tam kobitki moje kochane;)?
No no, a jak im powiesz o co chodzi to Ci powiedza "e tam, przesadzasz, dobrze wygladasz"
U mnie jakos leci, pogoda wreszcie ładna sie zrobiła. Zaraz lece biegac, 40 minut + cwiczenia ![]()
BESSMOTYWACJI napisał/a:Tabketki odchudzające same w sobie nie pomogą ćwiczenia i dieta z rozsądkiem są ważne a same tabletki nie pomogą to tylko suplementy diety i tak skład jest nieznany ty też takie możesz wyprodukować ... i wciskać ludziom że pomagają.Owszem pewnie te drogie coś tam działają ale tylko wtedy gdy się ograniczasz i ćwiczysz ;)ale my jesteśmy silne prawda;) a weekend miałam u teściowej j nie chciałam jeść za dużo niestety teściowa odbierała to tak że mi nie smakuje a tak wcale nie było i musialam zjesc wiecej:( ale nie przytyłam dziś 5 maj oficjalnie schudłam 5kg.Oby tak dalej marzy mi się jeszcze jakieś 14kg do spadnięcia niop zobaczymy a wy jak tam kobitki moje kochane;)?
No no, a jak im powiesz o co chodzi to Ci powiedza "e tam, przesadzasz, dobrze wygladasz"
![]()
U mnie jakos leci, pogoda wreszcie ładna sie zrobiła. Zaraz lece biegac, 40 minut + cwiczenia
Dokładnie tak jak mówisz TKL.Ale co zrobisz ja dziś mało zjadłam dużo pracowałam pod wieczór poćwiczyłam byłam też u kumpeli która oststnio powiedziała mi że przytyłam dokładnie było to w marcu a teraz usłyszałam słowa: '' kochana ale ty schudłaś chyba co?" I powiem wam że to mega motywacja i obiecałam jej że jak następnym razem wpadne to będe o kolejne 5 kg chudsza:) i powiem wam że mam kumpele która do porodu ważyła 105 kg a teraz jej szkrab ma prawie 2 lata i waży już 64 kg ale mówiła mi że poprostu mniej jadła i chudła powoli bo zajęło jej to prawie rok
i jak tam na nią patrze to tak szczerze z mega mega zazdrością że ona ubierze bikini i będzie świetnie wyglądać a ja nawet nie wiem czy odważe się ubrać strój jednoczęściowy wiecie ten btzuszek po ciąży i rozstepy mn?stwo rozstępów:( ajj... brak słów na noc jeszcze pośmigam rowerkiem ![]()
5 kg w dół to sporo, gratuluje
bardzo wazne, ze zaczełas cos robic w tym kierunki i nie poddajesz sie, nadal bedziesz chudnąć, to tylko kwestia czasu kiedy osiagniesz wymarzoną wagę, super, ze cwiczysz, ciało od razu inaczej wyglada i satysfakcja tez jest ogromna, bo dałas rade.
Jeszcze raz gratuluje i czekam na kolejne sukcesy! ![]()
Cześć kochane dziewczynki:) Moja waga dziś wskazaal 67 kg więc wracam do gry. Szkoda,że zmarnowałam tyle pracy przez obżarstwo w święta i poooooooooooo świętach. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Skakanka przeproszona a mi przybywa energii. Wolałabym pobiegać ale z małym to raczej niewykonalne. Póki co skacze!!! Powodzenia wszystkim życzę. Dziś sobie odpuszczę skakankę bo przesadziłam i czuję się jakbym miała 60 lat ale jak tylko kolana wrócą do normy skaczę dalej. MIŁEGO DNIA GAZELKI:):):)
Hej kobietki jak tam u was? Ja wam powiem żo ograniczam się jak tylko potrafie pije dużo ćwicze akurat dziś nie miałam kiedy i wżąc się wieczorkiem waga pokazała mi 73kg
i to wieczorem jestem dumna i nie odpuszczam dziś kupiłam sobie strój kąpielowy i mam nadzieje ze za miesiąc będe wyglądać w nim owiele lepiej niż teraz i zastanawiam się jak sukienka ślubna będzie na mnie leżeć:)buziaki i miłej nocki A KOBITKI BEZ MOTYWACJI WZIĄŚĆ SIĘ A NIE OBIJAĆ I ZMOTYWOWAĆ PRZEZ TĄ NOCKE:)
Kobietki mój sukces dziś waga pokazała rano 72 kg czyli schudłam już 7 kg ![]()
Coś sie nie odzywacie co jest z wami dziwuszki;)?pchwalcie się troszku... ja wpade jak się troche nasze forum ruszy:) buziollkii...
Zakupiłam herbate z senesem. Ma ona dziwny zapach. Dałam powąchać tacie i kojarzył mu się z potem kobiety. Mi się też kojarzył z zapachami kobiety...Dziwne mam potem skojarzenia z tym. Ogólnie - ziemia, matka natura itd..może coś w tym jest..i warto nabrać łyk senesu do ust by zgubić ten bebech.
O prosze nie sl szalam o takiej herbacie pewnie temu ze pije sama wode z cytryną:) i napewno warto probować
a ja wieczorkiem miałam kryzys mama upiekła placek a synuś nie zjadł całego deserku i tak mnie kusiło do niego...ale odniosłam go do lodówki a kaałek placka zjem jutro:) jeszcze musze poćwiczyć chociarz straszne mi się nie chce nio zobaczymy:)
BESSMOTYWACJI ja też w piątek kupiłam sobie nowy strój, jeszcze nie wyglądam w nim aż tak super, ale i tak moja mama powiedziała, że widać efekty, że się mniejsza zrobiłam
bebech trochę się wciągnął, zeszłam z wagi 80 kg na 76,5 w trzy tygodnie
tak więc do sezonu bikini może będę już pod 70 kg
Tak więc warto dziewczyny warto się spocić trochęjak świnia żeby potem wyglądać jak kociak
pamiętajcie i powodzenia
)
To super bardzo cieszą mnie wasze sukcesy.A ja dzisiaj rano się ważyłam ale byłam już ubrana i waga pokazała 71,5 kg .Ale dziś nawet to mnie nie cieszy :(bo niedługo chyba znów przytyje:((((((((((((((( mega dół powiem wam że nawet jeść mi się nie chce.Narzyczony też mnie dziś pochwalił ale co z tego...Teraz czekam za czymś ważniejszym niż spadek wagi...A z was jestem bardzo dumna pocieszające jest to że i wam się udaje:-*
Puk, puk czy można?:)
Jestem świeżynką na forum i trafiłam akurat na wasz wątek.
Akurat dietkuję, zresztą po raz enty. Uparta w postanowieniu sukcesywnie zrzucam kolejny nadprogramowy bagaż. Do celu daleko bo kochanego ciałka zrobił się ogrom. Moim największym problemem od zawsze było utrzymanie prawidłowej wagi już po diecie. Mimo, że odchudzam się z głową i wolno to gdy tylko zamiga mi meta lub jestem w zasięgu celu rzucam się jak *ćma do światła* w kierunku starych, złych przyzwyczajeń:( a mój wcześniejszy upór pryska jak bańka mydlana.
Bardzo chętnie przyłącze się do takiej wspierającej się grupy, może i mi wreszcie się uda nie tylko zobaczyć metę, ale przekroczyć ją i przede wszystkim już tam pozostać.
Ważne że coś działamy dziewczęta. Jedna to druga tamto. Tak trzymać !!!!
Ja wróce do was jak mi się troszke sytuacja ułoży waże 72kg narazie zobaczymy ...jak nie będe w ciąży to dalej będe działać na chwile obecną jestem przeziębiona dość mocno...niestety... pozdrawiam i działajcie dalej dziewuszki a za mnie 3- majcie kciuki żebym dalej była z wami...
Zakupiłam herbate z senesem. Ma ona dziwny zapach. Dałam powąchać tacie i kojarzył mu się z potem kobiety. Mi się też kojarzył z zapachami kobiety...Dziwne mam potem skojarzenia z tym. Ogólnie - ziemia, matka natura itd..może coś w tym jest..i warto nabrać łyk senesu do ust by zgubić ten bebech.
Senes jest na wypróżnienie i należy z nim uważać,żeby jelita nie zrobiły się leniwe. Taka kuraja senesem raz na miesiąc nie zaszkodzi kiedy nie można sie wypróżnić ale nie częściej. Lepiej zainwestować w błonnik. Takie jest moje zdanie:)
Ja wróce do was jak mi się troszke sytuacja ułoży waże 72kg narazie zobaczymy ...jak nie będe w ciąży to dalej będe działać na chwile obecną jestem przeziębiona dość mocno...niestety... pozdrawiam i działajcie dalej dziewuszki a za mnie 3- majcie kciuki żebym dalej była z wami...
Wracaj szybko do zdrowia:) Trzymam kciuki
Puk, puk czy można?:)
Jestem świeżynką na forum i trafiłam akurat na wasz wątek.
Akurat dietkuję, zresztą po raz enty. Uparta w postanowieniu sukcesywnie zrzucam kolejny nadprogramowy bagaż. Do celu daleko bo kochanego ciałka zrobił się ogrom. Moim największym problemem od zawsze było utrzymanie prawidłowej wagi już po diecie. Mimo, że odchudzam się z głową i wolno to gdy tylko zamiga mi meta lub jestem w zasięgu celu rzucam się jak *ćma do światła* w kierunku starych, złych przyzwyczajeń:( a mój wcześniejszy upór pryska jak bańka mydlana.
Bardzo chętnie przyłącze się do takiej wspierającej się grupy, może i mi wreszcie się uda nie tylko zobaczyć metę, ale przekroczyć ją i przede wszystkim już tam pozostać.
Witaj:) Zapraszamy serdecznie. Zmoją motywacją też jest tak,że pryska jak bańka mydlana gdy tylko widzę znaczną poprawę. Damy radę.
Ja sie przerzucilam z joggingu na chodzenie. Nie lubie biegac- pot, specjalny ubior, za duzo ambarasu. Po prostu sobie ide na dlugi, godzinny spacer szybkim chodem. Pokonuje okolo siedem kilometrow, w tam i z powrotem, a przy tym moge sobie popatrzec na rzeke, zwierzaki, podumac. No i spalam 270 kalorii ![]()
pamietam o tym odchudzaniu ale to taki ból jak chcesz zjeść a nie możesz, musisz odejść itd.....zapomnieć.
czasymira trzeba jeść, bo nie jedzenie wywołuje efekt jojo. Tylko rozsądnie. No i aktywność fizyczna. Dasz radę
Mimo że też walczę z kilogramami, to pozwolę sobie czasami na wafelka czy loda, coś z życia trzeba mieć, ale staram się dużo ruszać i jeść zdrowo i efekty są
Może nie tyle na wadze co w wyglądzie ogólnym, wysmuklona sylwetka, bardziej sprężyste ciało i już się kobieta lepiej czuje. W nagrodę nowa bluzeczka i motywacja jest ![]()
Cześć dziewczyny:) Ostatnio mało się udzielamy tu na forum:) Wszystko u Was ok? Dietkujecie? Moja waga z niedzielnego ważenia 66kg. Już calkowicie zrezygnowałam z białego pieczywa,makaronu i ziemniaków. Teraz tylko i wyłącznie razowe pieczywo,razowy makaron a ziemniaki tylko w zupie i to też staram się omijać. Ponieważ uwielbiam mięso unikam węglowodanów ale rozsądnie bo i one są potrzebne do życia a nawet niezbędne dlatego jem ale te lepiej przyswajalne czyli razowe. Samopoczucie rewelacja. Wczoraj byłam na działce na grillu i zjadłam pieczoną kiełbaskę mniam... Za tydzień wybieram się gdzieś nad wodę. Może do Giżycka. Tam jest bardzo ładnie,chociaż uwielbiam Mrągowo i te JEZIORA!!! Tak sobie ostatnio myślałam,że gdybyśmy były ze sobą bardziej zrżyte to mogłybyśmy urządzić sobie zlot pseudo grubasów chociaż wiem,że to raczej nierealne. Mówię tylko,że o tym pomyślaąłm. No cóż kończę już te wywody. Ciekawa jestem kiedy to przeczytacie skoro tu tak CICHO. pa pa całusków 102:):):)
Czesc laski
Troche mnie nie było, ale akurat wyłażę z przeziębienia, musiałam zrobic sobie z tego powodu przerwe w bieganiu, waga stoi 55,4 g czyli w sumie jest dobrze
Postanowiłam jakos bardziej zorganizowac sobie pory, w których jem i zrezygnowac z podjadania. Jem 4 posiłki dziennie, nie wiem jak ten piąty wcisnac, takze sniadanie 09:00, drugie sniadanie 12:00, obiad 15:00, kolacja 18:00.
"Do roboty" wezme sie jak lepiej sie poczuje. Trzymam za Was kciuki, pozdrawiam! ![]()
TrzyKostkiLodu trzeba wcześniej wstawać, to śniadanie wypadnie szybciej, ewentualnie kolacyjkę też przesunąć o godzinę później i się miejsce na 5 posiłek zrobi
W sumie ten jeden posiłek więcej może nie jest Ci potrzebny jak masz tak ładnie wszystko rozplanowane?
Ja wstaje o 8:00 czasami troche wczesniej, zazwyczaj z rana nie chce mi sie od razu jesc. No zobacze co i jak, narazie nie chodze głodna wrecz przeciwnie ![]()
A u Was laski jak to wyglada z posiłkami, ile ich spozywacie w ciagu dnia?
hej dziewczynki powiem wam ze u mnie kiepsko mam zwolniony metabolizm i to bardzo nigdy tak nie miałam i kg więcej na wadze:(moze to nerwy itd nie wiem troche wiecej jem narazie nic jeszcze nie wiem czy bede drugi raz mama bardzo nie chce tego narazie no ale takie zycie:(Juz nie ma mnie z wami dwa tygodnie obiecuje ze jak bedzie dobrze to zaraz do was wracam:)AGAJAGA masz racje ten zlott grubasek fajny pomysl ale raczej nierealny:)buziaki:)
hej dziewczynki powiem wam ze u mnie kiepsko mam zwolniony metabolizm i to bardzo nigdy tak nie miałam i kg więcej na wadze:(moze to nerwy itd nie wiem troche wiecej jem narazie nic jeszcze nie wiem czy bede drugi raz mama bardzo nie chce tego narazie no ale takie zycie:(Juz nie ma mnie z wami dwa tygodnie obiecuje ze jak bedzie dobrze to zaraz do was wracam:)AGAJAGA masz racje ten zlott grubasek fajny pomysl ale raczej nierealny:)buziaki:)
Test robiłaś?
Ja dalej pije tę herbatkę z senesem. Koleżanka , która mi ją zaproponowała, oznajmiła że trzeba ją pić 3 razy dziennie. Póki co stram sie jeść miejsze porcie, jak odzywa się we mnie małe dziecko i płacze jak mu zabieram spod nosa wtedy potrzebna dyscyplina. Można sie też uszczypnąć.
637 2013-05-27 08:24:37 Ostatnio edytowany przez Olinka (2013-06-03 13:52:28)
w necie jest milion stron pomagających się zmotywować, serio na samym fejsie chyba z tysiąc po polsku. dobra, nie wiem czy tysiąc :> ale dużo i fajne jest to, że wchodzisz w interakcje z innymi. ja ostatnio polubiłam na FB spam - poszukaj sobie, fajnie prowadzony, mnie zawsze motywuje, bo prowadzi go na zmianę kilka dziewczyn - zawsze któraś ma podobny problem co ja :>
Hej kochane wracam do was z dobrą wiadomością byłam u ginekologa wczoraj i nie jestem:) tylko przepisał mi tabletki anty i boje się że się spase:( od dziś wracam do was obecna waga to 72,5kg do sierpnia jeszcze troche ale myśle że dam rade
BESSMOTYWACJI nie jest źle, waga wyjściowa 72 kg to praktycznie końcówka drogi do której ja bym chciała dojść z 82 kg
są na YT fajne 10-minutowe treningi na wybrane części ciała, może to Ci podpasuje? I nie są trudne, nie trzeba mieć nawet butów na nogach jak to przy niektórych ćwiczeniach nieraz bywa. Ja się staram zrobić z 3 razy w tygodniu minimum taki 10-minutowy trening na pośladki i efekty są - 5 cm w tyłku w miesiąc ![]()
Kurde, te 5 posiłków dziennie chyba działa od kilku dni waze ponizej 55 kg, a dzis 54,5 a nawet nie ruszam sie. Dziwne.
Kochaniutkie moje u mnie super jutro mamy 1 czerwca i do lipca chce schudnąć kolejne 4 kg mam nadzieje że mi się uda kupiłam sobie skakanke myśle że znajde chociarz 10min na mały trening i 5 posiłków dziennie oczywiście nisko kalorycznych najważniejsze że jestem z wami dziewuszki;)
sobie dobre buty do tej skakanki ubierz, dla mnie masakra, 20 przeskoków i przerwa
tak więc powodzenia
podobają mi się te hula-hopy z masażerem, mniej szkodzą stawom, szkoda że takie drogie są ;/
Zrobiłam sobie dzisiaj zdjęcia i porównałam ze zdjęciami z połowy kwietnia - wiecie efekty są, a w dodatku taka wizualizacja efektów działa podwójnie na motywację. I mimo, że poszalałam dzisiaj z ćwiczeniami na brzuch i pośladki to jak zobaczyłam efekty to poszłam jeszcze biegać na wieczór
Jak ktoś chce zobaczyć efekty to zapraszam na bloga ![]()
Masażer to bajer, nabijający cenę. A można sobie nimi tylko obić nerki i inne narządy.
Zwykłe dobrze wyważone sportowe hula-hoop jest najlepsze. W jaki sposób hula-hoop ma szkodzić stawom?
Kurde, te 5 posiłków dziennie chyba działa od kilku dni waze ponizej 55 kg, a dzis 54,5 a nawet nie ruszam sie. Dziwne.
Wydaje mi się,że ruszyłaś metabolizm dlatego spadła waga. Gratuluję:):):)
TrzyKostkiLodu, a że się wtrącę. A może tak zrób, że zamiast kolacji o 18, np o 17-17:30 zjesz już podwieczorek, a np o 19:30 czy 20 czy trochę po 20 zjesz kolację? Ja się odchudzałam spory czas, zazwyczaj jadłam kolację jeszcze po 20, czasem nawet trochę póxniej, a chudnięcie i tak ładnie poszło. A teraz trzymam wagę generalnie ![]()
Agajaga hula-hop właśnie nie szkodzi w porównaniu ze skakanką
zainwestowałam w rossmannie w gadżet do masażu za 12 zł i się sama masuję pod prysznicem, na koniec spłukanie zimną wodą i też może być
macie coś na mało elastyczną skórę na brzuchu (taką ciastowatą trochę)? Boję się, że mi zostanie fałd luźnej skóry jak już zredukuję porządnie tkankę tłuszczową ;/ a rozstępy po ciąży strasznie mi załatwiły strukturę skóry brzucha ![]()
Ja myśle ze z tą skakanką nie będe przesadzać narazie seriami będe skakać sobie dzisiaj przyznam troche zjadłam zwłaszcza słodkiego...torta mama dziś kończyła 60 latek...i same wiecie...ale skakanke też obczaiłam;)znalazłam sobie fajne miejsce w domku do skakania kidy mój synuś będzie spał;)
648 2013-06-01 21:30:29 Ostatnio edytowany przez BESSMOTYWACJI (2013-06-01 21:32:59)
No zobaczymy;) teraz ni mam czasu na bieganie a poskakać w domku dam rade chyba... a wy jak tamlaseczki?
Ja skakanke zaliczyłam dzisiaj już mniej zjadłam chyba jestem na dobrej drodze spowrotem;)bo.szczerze chyba się pogubiłam troszke ostatnio...no.zobaczymy jak to bedzie ja w siebie wierze...I w was też;)
hej dziewczynki oj jak dawno mnie tutaj nie było.... jakoś tak zeszło, nie wchodziłam prawie w ogóle na internet. poszłam do pracy jak zwykle na wiosnę tzn w połowie kwietnia (praca sezonowa przy sprzedaży lodów). a co chodzi o moje odchudzanie to jedynie 6 kg mniej i tak się trzyma już około dwóch miesięcy no ale teraz to na razie nie mogę myśleć o odchudzaniu ponieważ chciałam się pochwalić że spodziewam się dzidziusia:) co nie znaczy że będę wpierdzielać co popadnie żeby się roztyć jeszcze bardziej. no ale zobaczymy jak to będzie. podobno w ciąży dziecko może rosnąć a mama może chudnąć, trzeba się tylko prawidłowo odżywiać. to będzie dla mnie wyzwanie. powodzenia Wam życzę w tym odchudzaniu. kiedyś tu jeszcze wpadnę poczytać co u Was. pozdrawiam