kryzys w zwiazku???? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kryzys w zwiazku????

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 233 z 233 ]

196

Odp: kryzys w zwiazku????

qrsywa: zamiast uzywac zwrotow "skoncentruj sie na sobie, zajmij sie soba" powinnas napisac wprost "rzuc ja chlopie" smile

zreszta, decyzje juz podjalem..ale z jej wykonaniem poczekam az wrocimy z wakacji..za duza kase w to wlozylem aby teraz ja poswiecac....nie mniej jednak droga jest tylko jedna...smutno...ale macie racje..ten zwiazek w takim ksztalcie nie ma szans i sensu....ja mam inne oczekiwania, ona zmienila sie i nie jest taka jak byla...
Czuje chlod na kazdym kroku...do tego te niejasne sytuacje....na dluzsza mete to tylko tortura..

Zobacz podobne tematy :

197

Odp: kryzys w zwiazku????
L00K napisał/a:

qrsywa: zamiast uzywac zwrotow "skoncentruj sie na sobie, zajmij sie soba" powinnas napisac wprost "rzuc ja chlopie" smile

zreszta, decyzje juz podjalem..ale z jej wykonaniem poczekam az wrocimy z wakacji..za duza kase w to wlozylem aby teraz ja poswiecac....nie mniej jednak droga jest tylko jedna...smutno...ale macie racje..ten zwiazek w takim ksztalcie nie ma szans i sensu....ja mam inne oczekiwania, ona zmienila sie i nie jest taka jak byla...
Czuje chlod na kazdym kroku...do tego te niejasne sytuacje....na dluzsza mete to tylko tortura..

Nie wierze w to co czytam smile czyżby nasz LOOK zmądrzał smile to nie uszczypliwe ale szczerze Ci powiem ja trzymam za Ciebie kciuki wink

198

Odp: kryzys w zwiazku????

nie zmadrzal...ale spojrzal na to z innej strony..i przemyslal to co ma i czego oczekuje....

199

Odp: kryzys w zwiazku????
L00K napisał/a:

qrsywa: zamiast uzywac zwrotow "skoncentruj sie na sobie, zajmij sie soba" powinnas napisac wprost "rzuc ja chlopie" smile

zreszta, decyzje juz podjalem..ale z jej wykonaniem poczekam az wrocimy z wakacji..za duza kase w to wlozylem aby teraz ja poswiecac....nie mniej jednak droga jest tylko jedna...smutno...ale macie racje..ten zwiazek w takim ksztalcie nie ma szans i sensu....ja mam inne oczekiwania, ona zmienila sie i nie jest taka jak byla...
Czuje chlod na kazdym kroku...do tego te niejasne sytuacje....na dluzsza mete to tylko tortura..

No cóż ja nigdy bym ci tego nie doradziła bo jak to słynne przysłowie mówi :" Ja ci nie powiem jak masz życ, bo ja za ciebe umierać nie będę" wink
Na to by odejsc trzeba miec siłę, byc pewnym że sie tego chce wink a z tego co czytałam ty nie byleś pewien czego chcesz wink

200

Odp: kryzys w zwiazku????
L00K napisał/a:

qrsywa: zamiast uzywac zwrotow "skoncentruj sie na sobie, zajmij sie soba" powinnas napisac wprost "rzuc ja chlopie" smile

zreszta, decyzje juz podjalem..ale z jej wykonaniem poczekam az wrocimy z wakacji..za duza kase w to wlozylem aby teraz ja poswiecac....nie mniej jednak droga jest tylko jedna...smutno...ale macie racje..ten zwiazek w takim ksztalcie nie ma szans i sensu....ja mam inne oczekiwania, ona zmienila sie i nie jest taka jak byla...
Czuje chlod na kazdym kroku...do tego te niejasne sytuacje....na dluzsza mete to tylko tortura..

Dam sobie łapkę uciąć, że jak wrócisz z wakacji to powiesz sluchajcie myliliscie się ona jest cudowna wspaniala bylo super i za ch. za przeposzeniem nie skończysz tego. W wakacje kazdy jest fajny kazdy ma humor itd. więc wez to pod uwagę, a potem wróci szara rzeczywistosc , którą masz teraz.

201

Odp: kryzys w zwiazku????
betheone napisał/a:
L00K napisał/a:

qrsywa: zamiast uzywac zwrotow "skoncentruj sie na sobie, zajmij sie soba" powinnas napisac wprost "rzuc ja chlopie" smile

zreszta, decyzje juz podjalem..ale z jej wykonaniem poczekam az wrocimy z wakacji..za duza kase w to wlozylem aby teraz ja poswiecac....nie mniej jednak droga jest tylko jedna...smutno...ale macie racje..ten zwiazek w takim ksztalcie nie ma szans i sensu....ja mam inne oczekiwania, ona zmienila sie i nie jest taka jak byla...
Czuje chlod na kazdym kroku...do tego te niejasne sytuacje....na dluzsza mete to tylko tortura..

Dam sobie łapkę uciąć, że jak wrócisz z wakacji to powiesz sluchajcie myliliscie się ona jest cudowna wspaniala bylo super i za ch. za przeposzeniem nie skończysz tego. W wakacje kazdy jest fajny kazdy ma humor itd. więc wez to pod uwagę, a potem wróci szara rzeczywistosc , którą masz teraz.

Licze sie z tym...ale nie pozwole sobie na strate 11tys PLN. Jeden wyjazd nie zmieni czlowieka...to wyjdzie...podczas wyjazdu...
i moze sie zdarzyc ze nie wytrzymam podczas wyjazdu...no ale z taka ewentualnoscia trzeba sie liczyc...
Heheh na dobra sprawe co raz mnie rzeczy nas laczy...
- brak ciepla (wczoraj przysnela na sofie, jak podniosla sie, przyszedlem do niej aby ja przytulic..i wiecie co..odepchnela. mnie...po tym akcie podjalem decyzje...)
- co raz mniej czasu spedzamy razem bedac w domu (ona zazwyczaj spi...?!?!?, zmeczona)
- nie sypiamy ze soba (bedzie juz ze 2 tyg...nie bardzo rozumiem jak zdrowa kobieta nie ma na to ochoty..no ale to moze ja tylko o jednym mysle tongue - jak para staruszkow tongue: P

202

Odp: kryzys w zwiazku????

Wiesz zdaża sie czasem ze konieta nie ma ochoty na seks, poprostu tak bywa. No ale seks to dodatek do zwiazku tak ja uważam. W waszym zwiazku już nic nie ma nawet dodatku, Ona sie nawet nie stara udawać, Być moze ona też czeka do wakacji waszych i też ma zamiar Cie pożegnać. Załatwilaeś za nią wszystkie problemy typu długi itp to teraz nie jesteś jej potrzebny, Pisałeś ze powiedziała ze fotograf to stary obleśny tym, wiesz czemu tak powiedziała...? zeby uśpić twoją czujność logiczne jest ze nie powie ci ze jest zajebi...sty. Twaja kobieta to zimna wyrachowana osoba, jak ona daje takie ciepło jak tobie swojemu dziecku to niech ja coś strzeli.

203 Ostatnio edytowany przez betheone (2012-06-21 12:51:50)

Odp: kryzys w zwiazku????

odepchnęła Cię? to już przegięcie. Wiesz ja swojego faceta raz też odepchnęłam jak chciał się przytulić, spytał co się stało, potem siedzieliśmy dlugo i wyjasnilaismy chodzilo o Jego zazdrosc chociaz tu bylo na zasadzie ze go chcialam przytulic ale nie ptorafilam wiec zupelnie inna sytuacja, a Ona Cie przytulic po prostu nie chciala. Masz racje to chore ze mloda kobieta nie ma ochoty na seks i to juz tak dlugo. Jesli mam byc z Toba szczera wiesz co sobiepomyslalam jak dawala linki temu fotografowi? moze nie to, ze Cie z Nim zdradza, ale to zeby chociaz On byl i nie musiala z Toba siedziec sam na sam i dzieckiem 24h na dobę, bo przeicez tak to pracje a ptoem spi to Cie nie widzi, ale na wakacje by pojechala z dzieckiem, a Ty jestes sponsorem..wzielaby sobie fotografa jej dobrego znajomego i by miala kogos takiego ktory by byl i nie mielibysice okazji do bycia sam na sam. Nie wiem czemu tak pomyslalam. Nie znam tej kobiety, ale jak o Niej opisujesz to dziala mi na nerwy i nie lubię Jej haha, nie wiem jak mozna nie lubić kogoś kogo sie nie zna, ale jestem strasznie do niej sceptycznie nastawiona. Mmomentami mam tez wrazenie, ze ma Ona za dużo w dupie i jej sie poprzewracalo. Poplaciles dlugi, poczula sie pewnie, ma pewne stabilne miejsce do mieszkania to przeicez nie powie Ci ze nie chce z Toba byc.. podłośc nie zna granic. Za to co dla niej zrobiles i jak sie poswieciles i poswiecasz i starasz sie i dbasz o nią i jej dziecko to powinna Ci robić laskę stojąc na rękach tongue sorry za wulgaryzm ale ponioslo mnie trochę tongue Matko dobrze, ze Jej jednak nie znam, bo jakbym tam wparowała... tongue

a tak trochę nie na temat dziwnie brzmi L00K jak Ci się teraz wyświetliło pod nickiem ' Tajemnicza Lady' hahaha usmialam się sama do siebie big_smile

204

Odp: kryzys w zwiazku????
betheone napisał/a:

odepchnęła Cię? to już przegięcie. Wiesz ja swojego faceta raz też odepchnęłam jak chciał się przytulić, spytał co się stało, potem siedzieliśmy dlugo i wyjasnilaismy chodzilo o Jego zazdrosc chociaz tu bylo na zasadzie ze go chcialam przytulic ale nie ptorafilam wiec zupelnie inna sytuacja, a Ona Cie przytulic po prostu nie chciala. Masz racje to chore ze mloda kobieta nie ma ochoty na seks i to juz tak dlugo. Jesli mam byc z Toba szczera wiesz co sobiepomyslalam jak dawala linki temu fotografowi? moze nie to, ze Cie z Nim zdradza, ale to zeby chociaz On byl i nie musiala z Toba siedziec sam na sam i dzieckiem 24h na dobę, bo przeicez tak to pracje a ptoem spi to Cie nie widzi, ale na wakacje by pojechala z dzieckiem, a Ty jestes sponsorem..wzielaby sobie fotografa jej dobrego znajomego i by miala kogos takiego ktory by byl i nie mielibysice okazji do bycia sam na sam. Nie wiem czemu tak pomyslalam. Nie znam tej kobiety, ale jak o Niej opisujesz to dziala mi na nerwy i nie lubię Jej haha, nie wiem jak mozna nie lubić kogoś kogo sie nie zna, ale jestem strasznie do niej sceptycznie nastawiona. Mmomentami mam tez wrazenie, ze ma Ona za dużo w dupie i jej sie poprzewracalo. Poplaciles dlugi, poczula sie pewnie, ma pewne stabilne miejsce do mieszkania to przeicez nie powie Ci ze nie chce z Toba byc.. podłośc nie zna granic. Za to co dla niej zrobiles i jak sie poswieciles i poswiecasz i starasz sie i dbasz o nią i jej dziecko to powinna Ci robić laskę stojąc na rękach tongue sorry za wulgaryzm ale ponioslo mnie trochę tongue Matko dobrze, ze Jej jednak nie znam, bo jakbym tam wparowała... tongue

a tak trochę nie na temat dziwnie brzmi L00K jak Ci się teraz wyświetliło pod nickiem ' Tajemnicza Lady' hahaha usmialam się sama do siebie big_smile

dokladnie to zrobila...odepchnela i usiadla w innym miejscu...zadnego slowa...
Wiesz, kiedys gdzies slyszalem ze jak niektore tabletki anty.. obnizaja libido...moze..fakt ze wczesniej o czyms takim nie slyszalem..niejmniej jednak 2 tyg do dosc dlugo..jak na mlada kobiete. tongue
jesli tak bedzie jak mowisz, to nawet lepiej dla mnie..latwiej to zakoncze..chociaz nie wiem jak szybko sie ona wyprowadzi...bo puki co nie ma dokad isc..ale czy to moj problem..moze fotograf ja przygarnie...
heheh dobry tekst z "laska" tongue no az tak wymagajacy nie jestem zeby ktos na rekach stawal tongue
hehe oj byloby ciekawie jak bys tak zaleciala smile)) wiory by lecialy:D

oki oki..jestem tajemnicza lady smile to ja ta dziewczyna smile a nie L00K tongue

205

Odp: kryzys w zwiazku????

hehehe a więc Tajemnicza Lady posłuchaj tongue to gdzie Ona pójdzie niech Ona sobie organizuje wszystko sama, bardzo Jej dużo pomogłeś, bardzo. Nie rozumiem dlaczego nie stać Ją chociaż na dorosłą wyjaśniającą rozmowę? Zachowuje sie jak 14latka jak nie gorzej.  Jakie to musi być irytujące być z kimś mieć wielką chęć walczyć oto i wielką chęć wyjaśnić to , a w zamian dostaje się zero odpowiedzi albo na odpczep 'jest ok'. Moim zdaniem jest z Tobą, bo nie ma dokąd pójść. Ma pracę niech uzbiera i zaoszczędzi troskzę pieniążków i wynajmie jakieś mieszkanko. Nie można tak. Założę się, że jeśli przyjdzie co do tego to zacznie się gadanie ' nie dlaczego co Ty robisz tylko Ty sie liczysz ja tylko nie potrafię wyrażać uczuć słownie' no a to odpychanie? będzie się bronić rękami i nogami żeby z Tobą zostać.  Jestem ceikawa jak to będzie na tych wakacjach. Kiedy jedziecie? Nie będziesz miał pewnie tam dostępu do neta, nie ? tongue z resztą masz wypocząć, a nie siedzieć na forum racja, ale jak będziesz mieć okazję napisz dwa zdanka jak tam i jak to wszystko wygląda!:)

206

Odp: kryzys w zwiazku????

Nie działasz na nią hmm... ładnie ... ciesze się ze masz inne spojrzenie na to wszystko myślę, że ten wyjazd da Ci sporo plusów i minusów do przemyślenia ja tylko mam nadzieje ze fotografik sie tam nie pojawi smile
Masz pecha mam wrazenie nie martw sie nie tylko Ty  smile

207

Odp: kryzys w zwiazku????

heheh wiesz przy rozstaniu nie bedzie mnie interesowalo gdzie pojdzie...
Kwestie rozstania komplikuje fakt ze mieszkamy razem. Ja zagralem fer od poczatku.
duzo prosciej byloby sie rozstac gdybysmy mieszkali oddzielnie..wowczas jedno spotkanie i kazde idzie w swoja strone...a tak, sam proces moze zajac troche dluzej..

wyjezdzamy w sobote. I bede mial dostep do neta. Mam go w firmowej komorce tongue wiec moge cos tam skrobnac tongue O ile mnie krew nie zaleje juz pierwszego dnia...

Nie jest to o tyle irytujace..co calkowicie demotywujace i doprowadzajce mnie do szalu...i mysle ze masz racje co do tego dlaczego ze mna jest. Uczucie przeminelo..ale nie mowi tego wprost, wmawiajac mi ze mnie kocha oszukuje mnie i ma gdzie sie podziac...
Wie ze jak by mi to powiedziala wprost nast dnia kazalbym sie jej pakowac...
No a to odepchniecie..nie bylo mile...

208

Odp: kryzys w zwiazku????
pogubioona... napisał/a:

Nie działasz na nią hmm... ładnie ... ciesze się ze masz inne spojrzenie na to wszystko myślę, że ten wyjazd da Ci sporo plusów i minusów do przemyślenia ja tylko mam nadzieje ze fotografik sie tam nie pojawi smile
Masz pecha mam wrazenie nie martw sie nie tylko Ty  smile

heheh kiedys dzialalem.... tongue
Nie fotograf nie jedzie...wezwali go do roboty.. tongue jak by sie pojawil tam..to pierwsze co bym zrobil to bym mu "zepsul aparat" a nast kupil bilet i wrocil do domu...
No coz...nie kazdy ma szczescie w milosci..i kolejny raz sie przekonuje ze samemu lepiej...przez 6 lat wyznawalaem zasade quarkyalone:) i bylem szczesliwy...no to sobie zmienilem ..na lepsze...kur....

209

Odp: kryzys w zwiazku????
L00K napisał/a:
pogubioona... napisał/a:

Nie działasz na nią hmm... ładnie ... ciesze się ze masz inne spojrzenie na to wszystko myślę, że ten wyjazd da Ci sporo plusów i minusów do przemyślenia ja tylko mam nadzieje ze fotografik sie tam nie pojawi smile
Masz pecha mam wrazenie nie martw sie nie tylko Ty  smile

heheh kiedys dzialalem.... tongue
Nie fotograf nie jedzie...wezwali go do roboty.. tongue jak by sie pojawil tam..to pierwsze co bym zrobil to bym mu "zepsul aparat" a nast kupil bilet i wrocil do domu...
No coz...nie kazdy ma szczescie w milosci..i kolejny raz sie przekonuje ze samemu lepiej...przez 6 lat wyznawalaem zasade quarkyalone:) i bylem szczesliwy...no to sobie zmienilem ..na lepsze...kur....

Hahahaha wink rozbawiłeś mnie ostatnio Twoje posty pisane są z humorem ale to dobrze:)
Wiesz co Ty postanowiłes ze bedziesz sam smile ja mam podobnie ale ostatnio moje sytuacje zyciowe sklonily mnie do pzremyslen i ja nie mam szans chocbym chciala na normalny zwiazek hahaha i pomyślałam zostane chyba lesbijka smile:) a na czole zrobie sobie tatuaż "swirą dziękuje" smile zenujace ... ciesz sie ze z jednej strony nie wszedles glebiej w ta sytuacje...

210

Odp: kryzys w zwiazku????

LOOK ja bym sie na Twoim miejscu zastanowiła dlaczego wybieram takie kobiety? tongue a nie szukała ucieczki w celibat cool

211

Odp: kryzys w zwiazku????
Qrsywa napisał/a:

LOOK ja bym sie na Twoim miejscu zastanowiła dlaczego wybieram takie kobiety? tongue a nie szukała ucieczki w celibat cool

A kto powiedział ze bedzie dosłownie sam smile sam bez zobowiązań a nie było mowy o ... wiesz o czym ;p

212

Odp: kryzys w zwiazku????

czyli bedzie rozpustny? wink

213

Odp: kryzys w zwiazku????

celibat??? zartujesz?? moje boskie cialo tego by nie znioslo tongue

214

Odp: kryzys w zwiazku????
Qrsywa napisał/a:

LOOK ja bym sie na Twoim miejscu zastanowiła dlaczego wybieram takie kobiety? tongue a nie szukała ucieczki w celibat cool

no przeciez na czolenie maja napisane...zakochac sie we mnie a pokaze ci jak wyglada pieklo...

215

Odp: kryzys w zwiazku????
pogubioona... napisał/a:
L00K napisał/a:
pogubioona... napisał/a:

Nie działasz na nią hmm... ładnie ... ciesze się ze masz inne spojrzenie na to wszystko myślę, że ten wyjazd da Ci sporo plusów i minusów do przemyślenia ja tylko mam nadzieje ze fotografik sie tam nie pojawi smile
Masz pecha mam wrazenie nie martw sie nie tylko Ty  smile

heheh kiedys dzialalem.... tongue
Nie fotograf nie jedzie...wezwali go do roboty.. tongue jak by sie pojawil tam..to pierwsze co bym zrobil to bym mu "zepsul aparat" a nast kupil bilet i wrocil do domu...
No coz...nie kazdy ma szczescie w milosci..i kolejny raz sie przekonuje ze samemu lepiej...przez 6 lat wyznawalaem zasade quarkyalone:) i bylem szczesliwy...no to sobie zmienilem ..na lepsze...kur....

Hahahaha wink rozbawiłeś mnie ostatnio Twoje posty pisane są z humorem ale to dobrze:)
Wiesz co Ty postanowiłes ze bedziesz sam smile ja mam podobnie ale ostatnio moje sytuacje zyciowe sklonily mnie do pzremyslen i ja nie mam szans chocbym chciala na normalny zwiazek hahaha i pomyślałam zostane chyba lesbijka smile:) a na czole zrobie sobie tatuaż "swirą dziękuje" smile zenujace ... ciesz sie ze z jednej strony nie wszedles glebiej w ta sytuacje...

glebiej??? a to mozna bylo wejsc glebiej??? no chyba tylko wpadka moglaby pogorszyc sytuacje...

216

Odp: kryzys w zwiazku????

Pewnie ze bedzie rozpustny tylko niech sie spusci ze smyczy smile:)

217

Odp: kryzys w zwiazku????
L00K napisał/a:
pogubioona... napisał/a:
L00K napisał/a:

heheh kiedys dzialalem.... tongue
Nie fotograf nie jedzie...wezwali go do roboty.. tongue jak by sie pojawil tam..to pierwsze co bym zrobil to bym mu "zepsul aparat" a nast kupil bilet i wrocil do domu...
No coz...nie kazdy ma szczescie w milosci..i kolejny raz sie przekonuje ze samemu lepiej...przez 6 lat wyznawalaem zasade quarkyalone:) i bylem szczesliwy...no to sobie zmienilem ..na lepsze...kur....

Hahahaha wink rozbawiłeś mnie ostatnio Twoje posty pisane są z humorem ale to dobrze:)
Wiesz co Ty postanowiłes ze bedziesz sam smile ja mam podobnie ale ostatnio moje sytuacje zyciowe sklonily mnie do pzremyslen i ja nie mam szans chocbym chciala na normalny zwiazek hahaha i pomyślałam zostane chyba lesbijka smile:) a na czole zrobie sobie tatuaż "swirą dziękuje" smile zenujace ... ciesz sie ze z jednej strony nie wszedles glebiej w ta sytuacje...

glebiej??? a to mozna bylo wejsc glebiej??? no chyba tylko wpadka moglaby pogorszyc sytuacje...

Jesteś wyposzczony czy ja mam skojarzenia ??? głebiej np małżeństwo wink

218

Odp: kryzys w zwiazku????
pogubioona... napisał/a:
L00K napisał/a:
pogubioona... napisał/a:

Hahahaha wink rozbawiłeś mnie ostatnio Twoje posty pisane są z humorem ale to dobrze:)
Wiesz co Ty postanowiłes ze bedziesz sam smile ja mam podobnie ale ostatnio moje sytuacje zyciowe sklonily mnie do pzremyslen i ja nie mam szans chocbym chciala na normalny zwiazek hahaha i pomyślałam zostane chyba lesbijka smile:) a na czole zrobie sobie tatuaż "swirą dziękuje" smile zenujace ... ciesz sie ze z jednej strony nie wszedles glebiej w ta sytuacje...

glebiej??? a to mozna bylo wejsc glebiej??? no chyba tylko wpadka moglaby pogorszyc sytuacje...

Jesteś wyposzczony czy ja mam skojarzenia ??? głebiej np małżeństwo wink

nie nie jestem....:P eee tutaj nie bylo mowy o tym tongue

219

Odp: kryzys w zwiazku????
L00K napisał/a:

celibat??? zartujesz?? moje boskie cialo tego by nie znioslo tongue

Udowodnij smile wink

220

Odp: kryzys w zwiazku????
L00K napisał/a:
pogubioona... napisał/a:
L00K napisał/a:

glebiej??? a to mozna bylo wejsc glebiej??? no chyba tylko wpadka moglaby pogorszyc sytuacje...

Jesteś wyposzczony czy ja mam skojarzenia ??? głebiej np małżeństwo wink

nie nie jestem....:P eee tutaj nie bylo mowy o tym tongue

yhym czyli wyszło na to, że ja jestem wyposzczona wink mogłeś chociaż skłamać ;p

221

Odp: kryzys w zwiazku????

no i romans kwitnie cool

222

Odp: kryzys w zwiazku????
Qrsywa napisał/a:

no i romans kwitnie cool

hahaha że jaaa?? czy źle odbieram ...

223

Odp: kryzys w zwiazku????

nie no romans to za duze słowo wink flircik big_smile iii bardzo dobrze!!!!
Trzymcie sie dzieciaki wink

224

Odp: kryzys w zwiazku????
Qrsywa napisał/a:

nie no romans to za duze słowo wink flircik big_smile iii bardzo dobrze!!!!
Trzymcie sie dzieciaki wink

Od razu dzieciaki ;p hmmm...albo mi sie wydaje albo wyczuwam lekką zazdrość... smile

225

Odp: kryzys w zwiazku????
pogubioona... napisał/a:
Qrsywa napisał/a:

nie no romans to za duze słowo wink flircik big_smile iii bardzo dobrze!!!!
Trzymcie sie dzieciaki wink

Od razu dzieciaki ;p hmmm...albo mi sie wydaje albo wyczuwam lekką zazdrość... smile

He?????  Zawstydzilas  sie..hahaha ale czy bycie wyposzczonym to nie grzech:)) możesz sie do tego przyznać....

Heeee?? Flirt??? No ktoś tu naprawdę ma fantazje:))

226

Odp: kryzys w zwiazku????
L00K napisał/a:
pogubioona... napisał/a:
Qrsywa napisał/a:

nie no romans to za duze słowo wink flircik big_smile iii bardzo dobrze!!!!
Trzymcie sie dzieciaki wink

Od razu dzieciaki ;p hmmm...albo mi sie wydaje albo wyczuwam lekką zazdrość... smile

He?????  Zawstydzilas  sie..hahaha ale czy bycie wyposzczonym to nie grzech:)) możesz sie do tego przyznać....

Heeee?? Flirt??? No ktoś tu naprawdę ma fantazje:))

Dzięki za obronę  smile a co do wyposzczenia haha tak troszkę się zawstydziłam ....

227

Odp: kryzys w zwiazku????

Mam nadzieje, że tęsknota i miłość nie wezmą góry. Wierzę , że jesteś mądrym facetem. Aa gdyby Twojej kobiecie nagle się znów odmieniło to mam nadzieję, że nie będziesz zbytnio uległy i nie wpadniesz jej w ramiona tylko dasz teraz jej pole do popisu. W sumie to nie wiem czy wierzyłabym jej, bo na kilometr mi to wszystko po prostu 'śmierdzi' ;/ No cóż.. zobaczymy jak to bedzie, ale wierze że postapisz madrze, wiem jak milosc potrafi zaslepic. Naprawde zaslugujesz na kogoś kto bedzie Cie kochał i szanował. smile pozdrawiam.

228

Odp: kryzys w zwiazku????

pomyśl trochę o sobie chlupie nie wszystko kreci się wokół kobiet

229

Odp: kryzys w zwiazku????

no i jak Look'uś ! jak sprawa stoi?

230

Odp: kryzys w zwiazku????

Hejka betheone, mogłabyś spojrzeć na mojego posta i mi coś doradzić?  Z góry dzięki smile

231

Odp: kryzys w zwiazku????

Fajno że już humor się wkradł. Czyli jest lepiej. Męczysz się ale myślisz. I chyba nabierasz dystansu. No wpadłeś jak ta śliwka po przykrych doświadczeniach i kilku latach samotności. Rzuciłeś się na nią, dałeś wszystko z siebie. Ale trafił ci się może typ męsko-podobny. To nam często panie zarzucają. Że jak już jesteśmy w związku to przestajemy się starać i myślimy że tak będzie po kres dni. A one przecież tak się starają smile I co część z nich robi ? Rzuca nas. I w dodatku uważa że słusznie robi.
No i masz moją radę. Chociaż strasznie ci współczuję bo po sobie wiem, co przeżywasz. Ale powalcz jak chcesz. Tylko z dystansem, chłodno, bez fajerwerków, dostojnie. Pokaż jej ją samą. A jeśli i to nie pomoże (bo może to taki typ), no to miej odwagę i zakończ to. Zawsze jeszcze pozostaje jakaś terapia dla dwojga. Przecież były okresy gdzie jak piszesz zachowywała się cudownie.

232

Odp: kryzys w zwiazku????

noooooo i jak L00K?!:)

Posty [ 196 do 233 z 233 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kryzys w zwiazku????

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024