Markadia, a wyobrażasz sobie co będzie w galeriach jutro i pojutrze?
Co do Majki, to problem w tym, że Ona miała dużą wybiórczość pokarmów. Teraz wszystko naraz. Ona uważa,, że wszystkiego nie lubi. Obiad dziś zjadła prawie cały.
64 546 2021-03-17 17:15:09
Podobne tematy
64 547 2021-03-17 19:20:21
Hej, hej.
Bacha> chudną na dietach od dietetyczki, a potem wracają do starych nawyków i wszystko zaprzepaszczone.
Soniu> aż musiałam przeczytać coś o św. Patryku, ale jeśli chodzi o Polskę to raczej nas nie dotyczy. Jego życiorys nie ma z nami nic wspólnego, ale co tam... okazja to okazja
Piegus> a ja czułam od początku, że trzyma Cię coś przy nim, że to nie jest tak jak nam tu pisałaś. Dopóki nie zechcesz się całkiem uwolnić od przeszłości to tak się będziesz czuła. Wg mnie powinnaś się od niego odizolować, całkowicie zrezygnować z kontaktu z nim i zacząć żyć własnym życiem, bo ciągle dzielisz je z nim... mimo wszystko. A co do pytania: to może dlatego, że sama nie jesteś całkiem normalna i ogarnięta
(bez urazy). Podobno swój ciągnie do swego hihi.
Bulinko> zgadzam się z Markadią. Dlatego Maja nie lubi bo nie zna tego, bo przyzwyczajona jest do słodyczy i fast-foodów. Nie ma zaszczepionych zdrowych nawyków żywieniowych. Niestety tak to działa
Oby się przekonała i uwierzyła, że to dla jej zdrowia. Podobno wszystko siedzi w naszej głowie hmmm.
Wszystkie niewymienione pozdrawiam serdecznie.
64 548 2021-03-17 20:59:49 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2021-03-17 21:03:55)
Taja, Majka jak była mała, to jadła wszystko. Ja nigdy nie żyłam fastfoodami.Powoli zaczęła eliminować potrawy i składniki. Ostatnio jadła tylko tosty z parówką i żółtym serem, domowe hod-dogi, ziemniaki z mięsem i jedną surówkę :marchewka z jabłkoem. Ostatnio raz w tygodniu jadłyśmy kfc:frytki i mięso. W lodówce zaś zawsze były różne pokarmy, a także warzywa i owoce, których Majka nie ruszała. Dowiadywałam się już o psychologa, ale lekarka rodzinna kazała się jeszcze wstrzymać. Ta chęć pójścia Majki do dietetyka, była jak gwiazdka z nieba.
Co do diety u dietetyka i efektu jpjo, to chyba jest najmniejsze prawdopodobieństwo. Posiłki są dość duże, urozmaicone i smaczne, więc jeżeli mloda się przekona, to zostaniemy przy nich.Nie chodzimy głodne. Mąż je z nami obiady, a śniadania i kolacje zawsze każdy sobie u mnie sam szykuje.Slodycze zastąpiłam owocami. Na stole stoi duży kosz owoców, który cały czas uzupełniam.
64 549 2021-03-17 21:08:55 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-17 21:39:24)
Tajemnicza, z tą nienormalną przesadziłaś, poczułam się mocno dotknięta.
Żyję swoim życiem i wiem, co robię, ale nastroje mam różne, dziś rano byłam w bardzo złej formie po prostu, więc wszystkie bolączki były dwadzieścia razy większe. Nie powinnam pisać w takim nastroju, tylko zaszyć się w mysią norę i przeczekać. Potraktowałam pisanie i pogawędki jako rodzaj wentylu, ale chyba to duży błąd. Ludzie nie zrozumieją i trudno ich za to winić.
Sprawiłaś mi dużą przykrość.
Dobranoc.
64 550 2021-03-17 21:51:45
Piegusiu Taja chyba miała też zły humor, bo ze mnie też zrobiła złą matkę, której dziecko nie wie co to warzywa i owoce.
64 551 2021-03-17 22:11:56
Odpisałam, Bulinko, ale odpowiedź przepadła. Jutro więcej napiszę. Dziś miałam bardzo ciężki dzień i zbytnio to na mnie wpływa, jeszcze coś niepotrzebnego napiszę i po co?
Pozdrawiam ciepło i życzę powodzenia z małą.
Nie tak łatwo przeforsować zmianę nawyków nawet u dzieci. Wiem coś o tym.
64 552 2021-03-18 07:25:39
witam raniutko
(__)>
jak ma nie być kolejek do szczepienia ...
spora liczba ludzi rezygnuje ... to dlaczego nie dzwonią po tych zapisanych ... tylko utylizują wrrr
no i będziemy znowu pozamykani ...
Bulinka ależ tych składników na dietę codzienną ... jest sporo ... ![]()
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ![]()
64 553 2021-03-18 11:19:12 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2021-03-18 11:22:14)
Witam
Dziołchy sprawy miłości, drugiej osoby, naszych uczuć, rozterek, to bardzo delikatne sprawy. Każdy i każda relacja jest inna. Każde serducho, rozum, to indywidualna sprawa do przetrawienia, nam z zewnątrz najprościej i najłatwiej jest komuś powiedzieć, wyjdż-zatrzaśnij za sobą drzwi-spal mosty. Z tego co pamiętam kilka z nas też miało problem w związku i był dylemat, było kalkulowanie, niektóre odeszły na stałe, inne mimo wszystkiego co się zdarzyło, mimo braku uczuć (przyzwyczajenie, spr.materlialne) zostały, albo są w innych relacjach i myślami są przy tamtym. Dziewczyny Piegusia od samego początku dawała nam znać, że jej Ex, nie jest jej obojętny, i napewno to bardzo boli kiedy widzi różnicę, jego zachowania między Nią a tamtą. W brew wszystkiemu to nie jest takie proste, znacie to przysłowie "stara miłość nie rdzewieje , co cię widzi to się smieje" i to jest fakt.
Bulinko wcale Cię nie nazwala złą matką, ja też odniosłam wrażenie jak często pisałaś jak z Majeczką wypad był do galerii po drodze fast foody, o obiadach, pizzach, kiełbaskach, też myślałam że no "ale uczta na bogato" nie mam zamiaru być też złośliwa, ale zawsze mówię "jesteś tym co jesz".
Kochane forum jest po to by pisać, nikt nikogo przecież nie obraził, a czasem kopniak w dupę naprawdę pomaga.
64 554 2021-03-18 11:45:42 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-18 12:26:00)
Nie, nie, nie oskarżam Tajem o złe intencje, ale to nie zmienia faktu, że zabolały mnie jej słowa.
Czy mnie ta moja historia boli? Wiecie, to jest złożone. Przemyślane mam wszystko i dystans do sprawy też już wypracowałam, Ale że mam psychikę jaką mam, z piętnem choroby niestety, to bywają dni, gdy boli mnie wszystko (w sensie emocji) i jestem po prostu, najzwyczajniej przewrażliwiona. Wczoraj byłam. To, co normalnie nie jest żadną sprawą, urasta do rozmiarów słonia.
Nie powinnam była w ogóle pisać w takim stanie.
Pana byłego nie unikam, ale i nie zabiegam o kontakt, to wynika z jego inicjatywy. Jeśli ma nieczyste intencje, to się samo rozmyje, bo nic już ode mnie nie wydębi. Oprócz kawy ![]()
64 555 2021-03-18 12:17:54
Witajcie ![]()
A u nas dzisiaj powrót zimy ![]()

Ale na szczęście ciepło i słonecznie,więc nie jest tak źle ![]()
BaChasiu moi rodzice dzisiaj mieli mieć szczepienia,zaraz do nich zadzwonię i się dowiem co i jak,jak się czują itd ![]()
A z tą utylizacją szczepionek,to już gruba przesada,przecież masa ludzi jest na listach rezerwowych ![]()
A swoją drogą jak mnie chcieliby zaszczepić tą szczepionką astrazeneca,też się nie dam,boję się,bo jakaś felerna ta szczepionka ![]()
Bulinko ja też niezauważyłam,żeby Taja nazwała Cię złą matką,ale tak jak inne Dziewczyny piszą,faktem jest,że przyzwyczailyście się Majką do jedzenia fast foodów,bo sama o tym często nam tu piszesz.
Widzisz ja i moje dzieci nigdy nie miałyśmy kłopotów z nadwagą,a nie objadamy się przy okazji zakupów,czy kina tym niezdrowym żarciem,co najwyżej kupujemy jakiś napój,bo pić się chce.
I nie,że ze względu na trzymanie wagi tego nie robimy,tylko poprostu nie mamy takiego zwyczaju i już ![]()
Obiady tylko jednodaniowe,bo dwóch dań nikt by u nas nie zjadł i to znowu jest kwestia przyzwyczajenia.
Te nasze nawyki odgrywają tu naprawdę bardzo dużą rolę i to z nimi najtrudniej jest walczyć ![]()
Piegowata ja ze swoim eks bardzo długo utrzymywałam kontakty,no bo dzieci nas łączyły,a szczególnie młodsza Córka,która w momencie naszego rozwodu miała 6 i pół roku,więc to było naturalne,że utrzymujemy kontakty.
Raz te relacje były gorsze,raz lepsze,ale jednak jakiś tam sentyment się budził we mnie,więc doskonale Cię rozumiem ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()

64 556 2021-03-18 12:23:20 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-18 12:31:31)
Sentyment sentymentem, dobrze było czuć pewne rzeczy, ale mam też świadomość, że wszystko mogło być wielką ściemą, niestety.
Jak sobie mnie odpuści, to uznam, że źle się nie stało. Ale gonić, przepędzać, drzwi ryglować i kłócić się po prostu mi się nie chce. Póki "się zachowuje", to niech wpada na te kawy, ale niech nie liczy na nic więcej.
Dziś mi się lampka ostrzegawcza włączyła, bo zwrócił się z prośbą o pożyczenie pieniędzy, trochę grubszej sumy niż, powiedzmy 20 zł. Odmówiłam, wprost powiedziałam, że mu nie ufam i obawiam się, że coś kręci.
64 557 2021-03-18 13:25:25
Witam!
Ja się na nikogo nie pogniewałam. Co do fast foodów, to może macie rację, że raz w tygodniu, to za dużo. Jeżeli jednak chodzi o moją nadwagę, to mam ją od dziecka, bo mama nie pozwalała mi zostawiać cokolwiek na talerzu. Majka zaczęła mieć problem, gdy przez pół roku siedziała na wózku.
64 558 2021-03-18 20:34:47 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2021-03-18 20:39:20)
Witajcie.
Piegusku> kochana, ja nie chciałam Cie urazić, bo to dalekie od mojej natury. Bardzo przepraszam, że tak wyszło, wybacz proszę
. To słowo powinnam ująć w cudzysłów (mój błąd), ale tak naprawdę to ja uważam, że nikt z nas nie jest w pełni "normalny". I nie mam tu na myśli choroby psychicznej, ale to, że każdy ma jakiegoś bzika, widzi mi się, złe nawyki psychologiczne czasem autodestrukcyjne itp. Jestem przekonana, że gdyby psycholog wziął w obroty każdego z nas, to by coś znalazł w mniejszym lub większym stopniu. Dlatego nie bierz tego do siebie, bardzo proszę 
Bulinko> Ciebie tez przepraszam, że tak to odebrałaś, ale nawet nie przemknęło mi to przez myśl. Podobnie jak dziewczyny odbierałam Twoje wpisy, że stołujcie się często w kfc czy mc donalds. To, że macie nadwagę wiemy od dawna, bo krążyło to już po forum. Po prostu odebrałam to wszystko jako Wasz nawyk żywieniowy, ale przecież wiesz, że to nie jest wyznacznik bycia dobrą/złą matką.
Dlatego proszę byście przyjęły ode mnie kwiaty w ramach przeprosin.

Wszystkie bez wyjątku serdecznie pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego. Co złego to nie ja ![]()
64 559 2021-03-18 21:22:31
Przecież mówiłam, że się nie gniewam.
64 560 2021-03-18 22:42:53
Witajcie wieczorkiem ![]()
Taja bardzo ładne przeprosiny z Twojej strony,chociaż ja akurat nie widziałam w Twoich słowach niczego złego,zrozumiałam co chciałaś powiedzieć ![]()
No ,ale już jest ok,Dziewczyny się nie gniewają,bo przeca nawet nie ma o co ![]()
Bulinko Raz na tydzień? To ja już nawet nie pamiętam kiedy byłam w jakimś McDonald,albo KFC,tam to nie byłam chyba ani razu,poprostu jakoś nie mam takiej potrzeby zachodzenia w takie miejsca,szczególnie w zimie,chyba,że latem, do Maca na lody,to tak ![]()
Sama więc widzisz,że to złe nawyki są głównym powodem tych problemów,a im wcześniej w życiu się je zmieni tym lepiej ![]()
Miłego wieczoru Wam życzę ![]()
64 561 2021-03-19 06:54:25
hellou DZIEWUSZKI zapraszam na kawuś ...
[...]>
MYCHY
pamiętajcie ,że posty to słowo pisane
i nie słyszymy tonacji głosu ... lepiej przeczytać posta 2-3 razy na spokojno
czasami braknie jedno słowo ... i bach wychodzą nieporozumienia
dobrze,że się nie gniewacie
na mnie by te 2 większe "przybytki żarcia" nie zarobiłyby
uwielbiam z Mc "szejkera" ale piłam chyba rok temu ...
w tamtym roku jadłam "lachmaczuna" pysznego
raz na rok kupuję kurczaka z rożna - bo mają super
ale co z tego jak po takim jadle mnie wydyma i źle się czuję do wieczora ...
ludzi tam zawsze pełno
ja z moim eksem ... gadam normalnie ... bo wiadomo przyjaciel od wszystkich remontów .. ![]()
zaraz po rozwodzie bym go zabiła !!
teraz po latach emocje dawno już opadły ...
pozdrawiam WSZYSTKIE Pindeczki ![]()
64 562 2021-03-19 10:39:53 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-19 10:47:24)
Taju, ani myślę się gniewać. Byłam wtedy "rozhuśtana" emocjonalnie i byle co wytrącało mnie z równowagi. Co ja mówię - wytrącało? Potęgowało totalne tego dnia niezrównoważenie ![]()
Wczoraj na okoliczność śmierci koleżanki z klasy popisałam trochę z inną naszą koleżanką, która mieszka teraz w Chicago. Ta koleżanka jest psychoterapeutką, więc przy okazji poruszyłam z nią temat tych moich zmian nastroju. Udzieliła mi kilku praktycznych wskazówek, między innymi żeby nie bać się psychiatry. Pomyślę nad tym, bo naprawdę szkoda się męczyć.
I Dziewczyny, z innej beczki, ale zacytuję tę zmarłą koleżankę, która 3 lata temu napisała na Fb: "Dziewczyny, jeśli dłużej niż rok nie byłyście u ginekologa, zbadajcie się. Sk...wiel jest szybki".
Pozdrawiam ciepło i też przepraszam za zamęczanie swoimi "jazdami".
64 563 2021-03-19 14:32:17
Witam popołudniową porą ![]()
U nas dzisiaj dużo lepsza pogoda,niż wczoraj,świeci słońce,co prawda od czasu do czasu zachodzi za chmury,ale zaraz po tym wychodzi,więc jest ok ![]()
Trzeba by zacząć myśleć o świętach,ja wczoraj już kupiłam kilka rzeczy z tym związanych,m.in prezenty na "Zajączka" dla Lilci,kupiłam też fajny koszyczek,do którego jej te prezenty włożę ![]()
Kurcze załatwili nas z tym zamknięciem sklepów,bo dosyć,że zbliżają się święta,to jeszcze tydzień póżniej moja wnuczka ma 1 urodzinki,znowu przyjdzie mi kupować prezenty przez neta,ale już się przyzwyczaiłam ![]()
BaChasiu a jak tam Twoja Matyldzia,bo dawno nic o niej nie pisałaś,teraz to już chyba siedzi ?
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego dnia ![]()

64 564 2021-03-19 15:11:15
Witam!
Markadia mój wnusiu też ma 4-ego kwietnia urodzinki. Kupuję prezent też przez neta, ale już dawno znalazłam.
U nas śnieg pada.
64 565 2021-03-19 17:01:24
Hej hej ,,
Wpadłam się przywitać, fajnie że nie ma spiny
lece teraz na refleksologię stóp, jak wrócę to opiszę wrażenia
Miłego dnia...
64 566 2021-03-19 21:47:48 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2021-03-19 22:43:03)
Dobry wieczór.
Bulinko> ja się gniewałam sama na siebie
i było mi przykro, że komuś sprawiłam przykrość.
Markadia> Wiem, że niektóre osoby, zwłaszcza nadwrażliwe mogą moje słowa odbierać zbyt dosadnie. Nie jako przesłanie, ale bezpośrednio. Nie pierwszy raz mam taką sytuację, że odbierana jestem w inny sposób. Niby przywykłam, ale i tak mi zawsze głupio. My mamy taki rodzinny zwyczaj, że raz w m-cu (konkretnie po wypłacie) jemy pizze. Kiedyś chodziliśmy do pizzieri, a teraz robię sama, tylko mąż woli z pizzerii więc sobie kupuje. Natomiast zdarza nam się kupić raz w roku hot-doga czy innego kepsa, ale tylko na wczasach, gdy takie a nie inne panują warunki. I to bardzo niechętnie
Wolimy zrobić sobie kanapkę czy zupę w termos.
Bacha> masz całkowitą racje, na żywo wiele słów wyglądałaby inaczej.
Piegus> ja staram się chodzić raz do roku, ale czasem mam poślizg-niestety.
Kamoa> koniecznie zdaj relacje, bo brzmi intrygująco, jak relaks stóp... masaż, kremowanie, moczenie? Zgadłam?
Wszystkich pozdrawiam serdecznie i życzę udanego weekendu.
64 567 2021-03-20 08:01:17
hey sobotnio -
to co kupujemy choinki ??? bo u mnie aura zimowa wczoraj śnieg padał uroczo ...
[...]#
Markadia Matylda siedzi
ogólnie dokazuje
a Twoja Liliana pewnie chodzi ???
pozdrawiam WSZYSTKIE ![]()
64 568 2021-03-20 12:14:03
Witajcie w sobotę ![]()
Słoneczko u nas świeci,ale nieprzyjemnie zimno,więc nie wychodzę dzisiaj z domu i wezmę się za jakieś przedświąteczne porządki ![]()
BaChasiu Liliana zaczęła chodzić przy meblach już dawno temu,ale miała dokładnie 11 miesięcy i 1 dzień,kiedy nagle puściła się stołu i przeszła sama cały pokój ![]()
Od tej pory już chodzi całkiem sama,oczywiście od czasu do czasu klapnie jeszcze na pupę,ale generalnie można uznać,że te 11 miesięcy to wiek,w którym zaczęła sama chodzić,identycznie jak jej mama a moja starsza Córka ![]()
Taja Ja też muszę uważać,co mówię,a już szczególnie co piszę,bo nie chcę być odbierana źle.
Z pisaniem jest ten problem,że nie widać w jakim tonie i z jakimi emocjami jest to napisane,ale po to są emoticony,no i znaki takie jak cudzysłów itd,żeby określić dokładniej to co chcemy wyrazić swoimi słowami ![]()
Tu na forum te emotki są dość ubogie,bo na innych jest bogatsza szata graficzna i łatwiej jest wyrazić emocje ![]()
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego dnia ![]()

64 569 2021-03-20 12:55:54
Witam u mnie też brzydka pogoda, a w domu świąteczne porządki. Właśnie kończę robić obiad, a po obiedzie będę myć okna. W pralce pierze się pościel. Mam ją zamiar wywiesić na dwór.
64 570 2021-03-20 12:57:00
Cześć ![]()
Wczorajsza wizyta u refleksolożki muszę powiedzieć tak: kobieta ogromnej wiedzy, jestem miło zaskoczona jak i trochę zszokowana. Nic nie umkło jej uwagi, każdego organa wymacała i oceniła stan, nawet patrząc na mnie, pytała czy czasm nie dolega mi to albo tamto, fakt dolega. Dziewczyny tą dietę którą od tamtego roku miałam, była złą dietą, mój organizm moje komórki cały czas były głodne, tak ! mimo iż tyle dobroci zdrowych zjadałam, to wszystko było wydalane, niepotrzebne, mój organizm tego nie potrzebował, nawet już mu za dużo tego było, więc jestem niedożywiona, dlatego wyglądam jak wyglądam 'głodujący w Afryce' (bez przesady), szok, ale tak mnie oceniła. Mój organizm jest w fazie tzw;biedy w żywność, dlatego robi zapasy pod skórą, składuje,,, jak to nazwać ?? taką galaretkę tłuszczową, czuję się często taka spuchnięta, mimo jedzenia tylu warzyw, błonnika, żartowałam nawet ostatnio że już od brokułu czy selera tyję. Niepowiem trochę mnie to wystraszyło. Poddam się jej zaleceniom, nie mam nic do stracenia, najwyżej będę miała więcej kg. Dała mi swoje słowo i renomę że maxymalnie do dwóch lat wyciągnie mnie z tego, na dodatek moje oblicze cofnie się do tyłu o kilka lat
wierzę jej bo znam jej niektóre klientki. Dziś rano naczczo herbatka z 9 ziół, chleb tylko bez dodatku białej mąki i z masłem ! słyszycie masłem
posypany grubo drożdżami nieaktywnymi, dwa jajka lekko ścięte (masakra, żółtka najlepiej surowe ) ale połknęłam
no i solić mogę !nie jest zabroniona, nawet muszę jej używać ale tylko naturalna bez ble ble... płynów mam wypić - 30ml na 1 kg ciała, każda może sobie policzyć ile musi. Owoce południowe odpadają bo są wychładzające, a my jesteśmy klimat umiarkowany, teraz jest zimno więc rozgrzewające. Kwaśne, zsiadłe mleko najlepiej swojak, już mam na oku jednego rolnika tylko muszę tam pojechać. Aha choesterol całe życie (tj.ponad 20 lat) według badań mam wysoki, czy jestem na diecie, na radykalnej, czy nie jestem, albo żrę to zawsze mam ten sam, above the norm !! według Oxnyny jestem w normie ! to samo z moją hiperglike.... hmm.... wszystko mi wytłumaczyła jak Ona to widzi, od czego mam zacząć i tak po kolei będzie odblokowywać. Wchodzę w to "raz kozi śmierć "
64 571 2021-03-20 16:09:04
Witam popołudniową porą ![]()
Mam pytanko do Babć naszych ![]()
Bulinko i BaChasiu co kupujecie na "Zajączka" maluchom,a może u Was nie kupuje się prezentów ?
U mnie Wielkanoc prawie,że zbiega się z urodzinami Lilianki (urodzia się w lany poniedziałek) więc muszę kupić jakby dwa prezenty.
Na roczek dokładam się do spacerówki,a dodatkowym prezentem będzie niejako od chrzestnej taki samochodzik ![]()
A na "Zajączka" kupiłam jej zestaw zabawek do piasku i taką książeczkę jeszcze chcę dokupić ![]()

A jakie Wy macie pomysły dla Waszych Wnucząt ?
64 572 2021-03-20 16:38:16
Markadia na dzień dzisiejszy mam dwa pomysły. U mnie nie ma prezentów na święta, ale 4-ego wnusiu ma 2 latka. Pierwszy pomysł, to rowerek. Drugi, to część placu zabaw. Mój syn-wujek, kupuje mu z dziewczyną zjeżdżalnie na podwórko. Piaskownice ma. Ja pomyślałam o takim plastykowym domku do kompletu ze zjeżdżalnią, bo można dokupić. Znaleźliśmy w komplecie za ok. 350zł,więc nie takie drogie.
64 573 2021-03-20 18:12:06

64 574 2021-03-21 09:14:11
hellou DZIEWUSZKI - witam niedzielnie
na kawuśkę zwołuję
(__)6
ja się pytam gdzie ta WIOSNA ???
u mnie nie ma zwyczaju kupowania na "zajączka "
MAM mojej synowej szaleje z prezentami dla Matyldzi ... non stop
na co dzień
ja nie mam z czego ... no i też tak bywa ![]()
Kamoa pierwszy raz czytam o jakiejś refleksolożce
ciekawe to co piszesz ![]()
Markadia brawo dla Lilianki
pozdrawiam WSZYSTKIE ... miłej niedzieli ![]()
64 575 2021-03-21 11:26:15
Witajcie niedzielnie ![]()
U mnie też wiosny nie widać,jest bardzo zimno i od czasu do czasu prószy śnieg.
Wnerwia mnie to,bo już słyszałam jak ptaszki pięknie ćwierkają,budują gniazda,a tu zima nie chce odpuścić ehh ![]()
BaChasiu no ja właśnie tak Lilkę obsypuję prezentami,za każdym razem kiedy się widzimy coś dla Niej mam,ale ja uwielbiam kupować takie rzeczy,szczególnie malutkie,sliczne ubranka ![]()
Bulinko no to między naszymi wnukami jest równy rok różnicy,bo moja też z kwietnia tyle,że 13 ![]()
A prezenty bardzo fajne wymyśliłaś dla Krzysia,pożyteczne a zarazem sprawiające radość.
Taja coś Ty taka tajemnicza ? Obrazek wkleiłas i tyle Cię na forum widziano ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()

64 576 2021-03-21 12:37:11
Witajcie niedzielnie!
Taja i Piegus. Zaimponowalyscie mi obie.. Piegus jestem pod wrazeniem asertywnosci Twej, Taja a Ty piknie przeprosilas.. Kazdemu z nas zdarzy sie chlapnac.. Jestem pewna, ze mialas raczej na mysli, ze nasz Piegus, tak jak na zdjeciu jest troche szalona, zwariowana.. Nie ulega watpliwosi, ze z takim pisarskim talentem rowniez bardzo inteligentna..
Piegus, ja mysle, ze te zmiany nastroju, to efekt sytuacji z Twoim panem.. Taka niepewnosc potrafi dac w kosc. Znam to bardzo dobrze. Nie pisze tu o moich wlasnych doswiadczeniach w tej dziedzinie, bo wiem, ze mozna nie byc zrozumianym. Nauczylam sie rowniez nie mowic o pewnych rzeczach, bo nikt nie jest mna, a z drugiej strony to nie chce innych zanudzac jednym i tym samym na temat trudnych relacji. W reau nie mam nikogo kto by pewne rzeczy zrozumial wiec zatrzymuje je dla siebie.. Proby zwierzen konczyly sie tym, ze moja historie poznali postronni ludzie, a ja nie mam zamiaru dostarczac innym rozrywki w postaci sensacji z mojego zycia uczuciowego..
Przy okazji dziolchy musze Was zapytac o porade, bo pewna sytuacja nie chce sama sie rozwiazac, a mam juz dosyc. Troche musze opisac wiec innym razem..
Troche zajelam sie gardlem. Kupilam jakis spray w aptece, plucze szalwia, plynem antybakteryjnym.. Chyba jest troche lepiej. Pilnuje tez kremowania lica i jakos idzie.
Bulinko, powodzenia z dieta. Wybierajac sie do galerii rowniez mozna smacznie i zdrowiej zjesc. Salatki tak podaja, ze ludzie z innych stolikow ze "standardowym" jedzonkiem zagladaja z zazdroscia. Kilka razy mi sie zdarzylo, nawet mnie pytano co to jest..
Jak juz tu bylo o dietach, kupilam ogorki na przekaske i rzodkiew. Da sie. Pod niebiosa wychwalam sokowirowke - soki warzywne smakuja bardzo dobrze, tyle witamin z roznych warzyw w jednej szklance.. Mozna dodac spiruline lub inne dodatki w proszku.
Kamoa, wiem, ze chleby bywaja "ulepszane" roznymi specyfikami, rowniez sa barwione karmelem. Kupujemy chleb w piekarni, chyba najblizszy "dobremu".Chce sie wziac za pieczenie w domu, ale pewnie troche to zajmie..
![]()
Szczerze, to nie chce mi sie sprzatac. Ale trza swoje zrobic. Jak zaskocze bedzie dobrze.
Pozdrawiam Wszystkich i zycze milej niedzieli.
![]()
64 577 2021-03-21 16:16:58
Hejka.
Pogoda niby słoneczna, niby ładnie, ale mąż wyskoczył na chwile i mówi, że wiatr jak diabli i w ogóle nie czuć tego słońca.... a szkoda, bo już mi przeszło przez myśl, aby iść na spacer
Niby dziś kalendarzowa wiosna, a wiosnę widać tylko w ogródkach (przebiśniegi wyszły)
Bacha> za to ty możesz być tą babcią od zajebiście spędzonego czasu, a to jest bezcenne. Tak w ogóle to kupowanie kiedyś się odbije na babci. Dziecko się przyzwyczaja i oczekuje co rusz to czegoś droższego i czegoś więcej i kojarzy taką osobę tylko z kupowaniem. Jedna osoba mi kiedyś opowiadała, że była tak rozrzutna. Potem zmarł jej mąż i zubożała o jedną pensje toteż nie mogła już kupować tyle co kiedyś. Dziecko to natomiast odczuło, że go babcia już nie kocha
Czyli sama sobie nas**a w kieszeń. Ja gdy będę babcią to nawet gdy mnie będzie stać będę wolała z dzieckiem spędzić fantastycznie czas, by miało piękne wspomnienia, niż mu wiele kupować o czym i tak pewnie zapomni. Owszem.... można pewnie jedno i drugie, ale często ( jak wynika z mojej obserwacji) to w parze nie idzie
Markadia> bo byłam wczoraj u mamy na sprzątaniu przedświątecznym. A moja mama to pedantka i zawsze dostaję wycisk. Nic mi się nie chce, ani psychicznie ani fizycznie
Zwłaszcza, że wczoraj było spięcie, wkurwiłam się i nawrzeszczałam, mama się popłakała
Ale nerwy mi puściły, bo 5-ty raz wieszałam firanę...
Kubeczku> pisz co Cie gryzie. Tyle głów na kafejce to wspólnie coś wymyślimy. Masz rację co do jedzenia poza miastem, ale zauważ, ze niektórzy nie lubią warzyw, nie mają w zwyczaju ich jeść. Ich nie przekonasz. Np. moja córka ma jedną przyjaciółkę, u której w domu nikt nie je warzyw, ani na kanapkę, ani sałatki, ani surówki.... nic. Gdy szły gdzieś na miasto zjeść to był zawsze dylemat gdzie iść
Ja dziś na obiad miałam 3 różne surówki i wszystkie zjedzone
Nie wyobrażam sobie zjeść ziemniaki z mięsem bez surówki lub gotowanych warzyw. A jej przyjaciółka nie miała u siebie w domu nawet ogórka kiszonego
. A co do kupowania chleba. Czasem będąc w innym sklepie niż zwykle jakiś chleb zachęca wyglądem, ale gdy przeczytam skład to mi aż szczęka opada, bo takie cuda dodają do chleba, i po jakie licho????? Ja kupuje chleb żytni na zakwasie, skład: mąka żytnia, woda, sól. Można? Można ![]()
Wszystkie bez wyjątku pozdrawiam serdecznie.
64 578 2021-03-21 18:37:49
Dobry chlebek jest ciężko kupić. Ten dobry jest oczywiście też w cenie.
Co do kupowania wnukowi prezentów, to osobiście też nie jestem z tych babć, które ciągle mają prezenty.To prawda, że nie tędy droga. Co innego urodziny, Dzień Dziecka i Mikołaj.
64 579 2021-03-21 21:43:56
Witajcie wieczorkiem ![]()
Taja i Bulinka ja widuję Wnuczkę tylko raz w miesiącu,czasem dwa,wtedy daję jej a właściwie jej mamie jakieś ubranko,ostatnio dałam dwa pajacyki do spania,bo córka mówiła,że już wyrasta z tych co ma,kupiłam buciki,korzystając z okazji tego,że byłyśmy w sklepie i była możliwość jej przymierzenia,więc za nie zapłaciłam.
Z reguły nie są to prezenty typowo dla Lilki,bo jeszcze jest mała i nie rozumie,raczej są to rzeczy,które odciążają trochę rodziców z wydatków,bo i tak mają ich sporo.
Lilce czasem kupię jakąś książeczkę za 5 zł,albo piłeczkę,ale są to drobiazgi.
Gdybym widywała ją często,wyglądało by to pewnie trochę inaczej.
Moja mama też kupowała ubrania i zabawki moim Córkom,więc powielam schemat ![]()
Miłego wieczoru życzę ![]()
64 580 2021-03-21 22:47:05
Markadia wiesz ja mam czwórkę dzieci. Jak kazde z Nich bedzie miało chociaż dwoje dzieci, to już jest ośmioro. Nie mogę rozpieszczać więc wnuków hi... hi...
Dobrej nocy życzę!Idę w kimonko, bo o 4:30 pobudka.
64 581 2021-03-21 23:09:22
Bulinko ja mam jedną wnusię i jeszcze jedną córkę na utrzymaniu,więc póki co nie jest źle,a jak wnuków przybędzie,będę rozdzielać każdemu po równo ![]()
64 582 2021-03-22 06:58:32
hey w nowym tygodniu
(__)^
co do prezentów ...
nie mam szans dorównać MAM mojej synowej ani nie mam takiego zamiaru ...
jako pierwszy prezent - między innymi dałam "szumisia " za 200 zeta
- który jest gdzieś tam ciepnięty i nie używany ...
więc ....
na chrzciny dałam już banknociki ... niech sami kupują co im potrzebne ...
a że u mnie cienko z gotówką ... sama przed sobą się usprawiedliwiam ...
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
64 583 2021-03-22 09:12:37 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2021-03-22 09:15:05)
Cześć dziewczyny , cześć Basiulko ![]()
Wnukowo się zrobiło, ja też swoje trzy grosze dorzucę, nie ma znaczenia która babcia ile daje, niejedna może wykupic sklep, ważne co z siebie daję, miłe jak dzieciaczki lgną do nas, miłe jak mówią kocham cię babciu, wyciągają mnie na wędrówki, jak słuchają gdy im opowiadam o wszystkim, jak łazimy po polach, jak idziemy nad staw i zwyczajnie rzucamy kamykami,jak puszczamy papierowe statki na rzece, itp ..... poprostu mam dla nich zawsze czas, czego nie mają rodzice, i tu jest moje pole do popisu
Kurcze coś mnie głowa pobolewa, żadko kiedy ale dziś tak, może meteopata jestem, przesilenie wiosenne na mnie działa ? czuję że dziś to raczej nic nie zrobię..
64 584 2021-03-22 11:36:26
Witajcie w nowym tygodniu ![]()
No i mamy zimę na całego,wczoraj wieczorem u nas porządnie posypało śniegiem,było biało jak w środku zimy i mroźno.
Dzisiaj świeci słońce i ten śnieg powoli topnieje,ale jeszcze sporo go leży,więc w niczym krajobraz nie przypomina wiosny ![]()
BaChasiu moja Lilk też miała tego szumisia ,ale nie ode mnie.
Szumiś spełnia rolę u noworodków,jako uypiaczo-uspokajacza,bo wydaje dźwięki przyominające szumy z brzucha mamy ![]()
Dla starszych,kilkumiesięcznych niemowląt jest już zwykłym,mało ciekawym pluszakiem,więc no ![]()
Kamoa ten czas poświęcony wnukom,jest najlepszą rzeczą jaką możemy im dać,ja tego czasu za wiele nie mam,bo widzimy się od czasu do czasu i z reguły dość krótko,ale zawsze jak już Liliana jest u nas,staram się skupić na niej jak najwięcej uwagi.
Teraz jak czasem widzimy się na ekranie laptopów na czacie,kiedy już się żegnamy,ona płacze,że chce do Baby,więc przywiązanie jakieś między nami się wytworzyło ![]()
Pozdrowionka dla wszystkich Netek ![]()

64 585 2021-03-22 12:39:25
Hejka.
Bacha> przypomniało mi się, gdy koleżanka opowiadała, że jej mama kupiła grający nocnik. Chciała dobrze, a wyszło jak zwykle
Dziecko bało się dźwięku nocnika i zablokowało się jeszcze bardziej, a babci było przykro, że nocnik jest nieużywany, bo dla niej to był spory wydatek. Tak to jest z tymi prezentami, czasem sie nie trafi. Najlepiej pytać rodziców, albo dać banknot.
Kamoa> pięknie to opisałaś. To miałam właśnie na myśli. Mozna też pokolorować wspólnie, porysować, pograć w planszówkę, potańczyć.... cokolowiek, aby dać mu swoją uwagę. Będzie się wtedy ulubioną babcią. Ja tez lepiej wspominam babcie, która nigdy mi prezentów nie dawała, bo była biedna, ale miała dla mnie czas. Pisała listy (teraz można dzwonić), dużo rozmawiałyśmy, zawsze miała dla mnie miłe słowo, chodziłyśmy na spacery itp. Bardzo ją kochałam. Druga bardziej załatwiała kasą i myślała, że uczucia da się kupić
Tak naprawdę jako dziecko to lubiłam dostawać od niej prezenty, ale jej nie lubiłam
Nastoletnia już nawet nie chciałam od niej prezentów
Markadia> piękna jest taka więź.
Wszystkim życzę miłego dnia udanego tygodnia ![]()
64 586 2021-03-22 14:14:17
Taja właśnie pół godziny temu też miałyśmy wideorozmowę,Lilcia pokazywała mi ,że jej rośnie ząbek,w ogóle jest już taki fajny z nią kontakt i serce mi się kroi,kiedy ona płacze,jak się już żegnamy,robimy sobie pa-pa,wyłączamy obraz i pozostaje żal,że nie mogę jej na żywo przytulić ![]()
Córka stara się przyjeżdżać jak najczęściej może,no ale to dla mnie za mało,bo co to jest raz na 3,4 tygodnie ![]()
Kupuję jej teraz takie bardziej pożyteczne rzeczy,jak książeczki,klocki,teraz kupiłam też zestaw do piaskownicy,nie jest to duży wydatek,a potem bawimy się tymi rzeczami ...wspólnie,razem układamy,albo biorę ją na kolana i razem czytamy książeczki ![]()
Tak,że nie jest tak,że daję jej prezent i gotowe,tą więź cały czas razem budujemy.
A jeśli Mała za mną tęskni,a ja za nią,oznacza to,że ta relacja między nami coraz bardziej się zacieśnia ![]()
64 587 2021-03-22 15:04:58 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2021-03-22 15:07:51)
Witam!
Mój wnusiu też miał szumisia. Myślałam, że to jakiś wymyśl córki, a widzę, że to znane jest. Nie powiem jednak było to dobre. Teraz by Mu się cuś takiego przydało,bo trzpiot taki ruchliwy.Jak z szumisia wyrósł, to jak Go usypiałam, to muzyczkę relaksacyjną włączałam.
64 588 2021-03-22 15:09:34
Bulinko te szumisie są bardzo teraz popularne,ale tak jak pisałam,sprawdzają się tylko u noworodków,które jeszcze pamiętają dźwięki z brzuszka mamusi,potem zapominają i zabawka idzie w odstawkę.
Piszesz,że Krzyś miał tego szumisia,to co,już go nie ma?
64 589 2021-03-22 15:33:35 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-22 15:45:12)
Witam Koleżanki ![]()
Kubku, a jednak obwiniam o zmiany nastroju moje zwichnięte zdrowie. Nie chcę wdawać się w szczegóły na forum, ale to są poważne neurologiczne sprawy. Przez wiele lat bagatelizowałam je, nie przyjmowałam do wiadomości swoich obciążeń, ale im dłużej żyję, tym bardziej dają o sobie znać. Między innymi forum mi uświadomiło, że coś niezupełnie jest w porządku - mam czarno na białym wgląd w te swoje huśtawki, dają mi też czasem inni do zrozumiena, że calkiem typowe to nie jest.
Gdy mam dobry dzień, jestem trzeźwa i rozsądna ale niech przyjdzie zmęczenie, jakaś zmiana pogody, za dużo stresu, tracę równowagę. Ukywanie i udawanie, że wszystko o.k. jest bardzo męczące i obciążające, więc bywa, że sobie ulżę pisząc na względnie anonimowym forum. Jednak czuję, że ostatnio przesadziłam.
W realu nie obnoszę się ze swoimi złymi dniami, ale też zdarza się, że nie potrafiąc ukryć, więc informuję otoczenie, że np. nieludzko chce mi się spać i nie jestem w nastroju. Wkurza mnie to tłumaczenie się ludziom, ale wolę to niż nieporozumienia
Co do prezentów, mnie wpajano przez całe życie, że nie rzeczy i nie pieniądze się liczą w relacjach, ale coś innego - pamięć, intencje, emocje, wspólny czas. Wręcz mnie zirytowało, gdy koleżanka mówiła, że nie odwiedzi mnie i mojego nowo narodzonego dziecka, póki brakuje jej pieniędzy, bo nie chce przychodzić z pustymi rękami - no, co za głupota! Tworzy się jakiś przymus, bariery. Do mnie można przyjść na urodziny z samymi zyczeniami i nie będę obrażona. Mogę dostać cukiereczek za kilkadziesiąt groszy przewiązany wstążką i będzie miał dla mnie większą wartość niż kosztowne podarunki, bo ktoś włożył w niego serce. Cukierka zjadłam, a wstążkę zachowałam na pamiątkę ![]()
Diety mam w nosie. Nie ma u mnie dyżurnych przekąsek, poza weekendem, gdy lubię coś upiec na deser, a na co dzień nie brakuje mi ruchu, więc linię trzymam bez specjalnych starań. Zobaczymy, jak będzie po pięćdziesiątce ![]()
Pan były porwał mnie wczoraj za miasto, bo nie chciało mu się samemu jechać ani siedzieć w domu, a wie, że uwielbiam takie wypady na łono natury. Jego pani chyba była czymś zajęta i nie mogła mu towarzyszyć. To była miła wyprawa, a "między nami nic nie było, żadnych zwierzeń, wyznań żadnych..."
Widziałam pierwszego motyla-szaleńca i nazbierałam worek czosnku niedźwiedziego, z którego dzisiaj będzie pesto do obiadowych kopytek.
64 590 2021-03-22 18:59:19
Markadia szczerze mówiąc, to nie wiem co zrobili z tym szumisiem?
Piegusku podziwiam Twoją relację z byłym.
64 591 2021-03-22 20:40:37
Witajcie..
Poniedzialek byl sloneczny i cieply. Jutro podobno bedzie zmiana.
Piegus, sama wiesz najlepiej jak sie czujesz. Co do tych gorszych dni, mam tak samo. Nie znam nikogo kto caly czas bylby happy...
Tajka, te sytuacje probowalam ignorowac, chce tylko porady co jeszcze moge zrobic. Choc to jest tak banalne, ze nie wiem czy warto.. Nadal walcze z gardlem, cosik jest lepiej..
Dobrej nocy!
64 592 2021-03-23 06:14:04
witam o świcie DZIEWUSZKI
(__)%
Markadia znowu te niedopowiedzenia w pisaniu
tego szumisia dałam na pierwszej wizycie ... czyli w 3 dobie życia Matyldzi ![]()
koleżanka mająca wnuki - mi go poleciła... bo podobno dzieci długo z nim zasypiają ... nawet paroletnie ..
kiedyś do jakiegoś prezentu - dodałam tani gryzaczek taki wodny
za każdym razem Matyldzia ma go przy sobie ...
to prawda co piszecie - najważniejszy jest czas i uwaga poświęcona dziecku ...
mój cyc jak był malutki i potem do 8 roku życia uwielbiał moją teściową ...
ona kupowała czy robiła mu zabawki drobnostki ... bawiła się z nim itp. itd . ...
a moja MAM dawała mu - niby droższe prezenty ... które szły w odstawkę ...
idzie wiosna - mam zamiar częściej podejść na ich osiedle - pospacerować z Matyldzią w wózku ..
mam do nich 20-25 minut spaceru - autobusami nie lubię jeździć ...
no i powrót za dnia ... jest przyjemniejszy ![]()
Taja dobre z tym nocnikiem
moja Pindeczka zaczyna bać się wszystkiego co głośniejsze
a to boi się "turlaczka " na początku go lubiła
zwykłego odkurzacza też ... kupili "ajrobota" ... i przy niej nie załączają
Markadia Lilianka skypowiczka
Kamoa - Bulinka - Kubek - Pigi pozdrawiam jak i całą resztę .. ![]()
64 593 2021-03-23 11:12:36 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-23 11:25:26)
Dokładnie, Basiu (z tym gryzaczkiem) - nie wartość materialna się liczy, ale emocjonalna.
Niestety, kiepska jestem w obdarowywaniu trafionymi prezentami (do wszystkiego można mieć talent lub go nie posiadać), więc jednak wolę dać do ręki gotówkę i niech sobie obdarowany kupi, na co ma ochotę.
64 594 2021-03-23 16:50:01
Witajcie ![]()
Jestem troszkę zajęta,jak to przed świętami,ale melduję się,że żyję i pamiętam o Was ![]()
Pozdrawiam ![]()

64 595 2021-03-23 18:30:43
Melduję się również ![]()
Okna pomyte, jutro wyjazd ze sprawami firmowymi i potem porządki w ogrodzie, chciałabym w czwartek dokończyć grabienie liści.
Coraz bardziej wiosennie U mnie, chłodno, ale słonecznie.
64 596 2021-03-23 21:41:28
Dobry wieczor!
To i ja podpisuje liste..
Tez jestem w trakcie sprzatania, szlo dzis ciezko, bo jakas zdechlata bylam..
No ale to co zaplanaowalam to zrobilam. Teraz jestem po kapieli. Trza cos obejrzec i w kimono. No i moze poczytac..
W czwartek ide posprzatac groby. Zeby jednak cos na powietrzu podzialac.
Pozdrawiam Wszystkich cieplo.
64 597 2021-03-23 21:47:39
Witam i dobranoc mówię!
Wczoraj i dziś w nocy dopiekło mi to co dokucza mi ostatnio. Byłam na przeciwbólowych, a ból był okropny. Dziś jakby lepiej. Ciekawa jestem nocy. Zawsze jak budziłam się w nocy, cieszyłam się, że to jeszcze nie rano, a teraz jest odwrotnie. Markadia w czwartek mam wizytę. Ciekawe, czy Twoja diagnoza się sprawdzi.
64 598 2021-03-23 22:53:09
Bulinko ja z tymi bólami męczę się już od kilku lat,na przeciwbólowych z tramalem jestem cały czas,łykam je już 3 razy dziennie ![]()
Oprócz nich jeszcze leki przeciwzapalne,tak,że co 6 godzin muszę łykać jakąś tabletkę.
Mój termin operacji minął w styczniu więc męczę się dalej ![]()
Myślę o blokadzie sterydowej prosto do stawu,zanim zniszczę sobie całkiem żołądek i wątrobę.
Życzę Ci,żeby się okazało,że to nie biodro Ci wysiadło,bo to jest o wiele gorsze dziadostwo niż kolana ![]()
64 599 2021-03-24 06:16:37
witam DZIEWUSZKI - dzisiaj środa ...dzień loda ... Sońka przybywaj
(__)@
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ... ![]()
64 600 2021-03-24 13:18:50 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2021-03-24 13:20:38)
Hejka.
Zapodaje kawę naoczną.
Kubeczku> dla jednego banalne, a dla innego niekoniecznie. Poza tym zauważ, że czasem osoba postronna jest bardziej obiektywna.
Bacha> ja ze swoją w pewnym okresie nie mogłam chodzić do kościoła
Wyła wniebogłosy gdy organy zagrały lub dzwonki zadzwoniły. Jakby ją ze skóry obdzierali
To przeczulenie na dźwięki trwało kilka lat. Też był odkurzacz, mikser, wiertarka, dzwonek do drzwi i inne tego typu. Moja mama tez chciała kupić taki grający nocnik, ale dobrze, że zapytała heh, bo zdecydowanie odradziłam heh.
Mamuska> z oknami czekam na przyszły tydzień, bo mając okna przy ruchliwej ulicy i tak się zabrudzą do świąt. Musiałabym myć co tydzień gdybym chciała mieć idealnie czyste
Dziś jedynie kupiłam płyn do okien
Markadia> ja idę za tydzień do ortopedy prywatnie, bo na NFZ aż 2 m-ce i chyba poproszę o tę blokadę na stopę. Choć się poważnie waham, bo moja mama i 2 panie z pracy miały te blokady. Nic nie pomogły
Nie było żadnej reakcji. A steryd to poważne obciążenie dla organizmu i teraz sobie myślę tak: wezmę i się na szprycuje, wydam kasę, a efektu będzie zero??? Kurcze... nie chciałabym tak. Ale ja już ciężko chodzę i chyba zaryzykuję, bo nie uśmiecha mi sie czekać 2 m-ce. Nie mówiąc, że na NFZ wcale nie dostane od razu blokady, tylko na kolejnej wizycie i znów będę czekać. Jestem trochę rozbita.
A na marginesie: jak długo w sumie czekałaś na operacje?
Wszystkie niewymienione pozdrawiam, wszystkim bez wyjątku miłego dnia ![]()
64 601 2021-03-24 13:45:22
Witam!
Taja Ty też masz problemy z nogami?
Noc noestety znów była ciężka. Mam nadzieję, że ten lekarz jutro powie coś co mnie ucieszy.
Taja bierzesz coś mocniejszego od Poltramu?
64 602 2021-03-24 14:06:50 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-24 14:13:43)
Witajcie.
Wspólczuję bólu, to odbiera radość z życia.
Mnie nic nie boli dzisiaj, ale zimno mi bardzo, choć taki piękny dzień. Ręce i nogi jak sople lodu ; właśnie sobie zrobiłam kolejną gorącą herbatę, by jakoś funkcjonować.
To tzw. objaw Raynauda, zaburzenia krążenia, często spotykane przy tym dziadzie-Sjogrenie
Przez to znowu walczę o zachowanie jakiego-takiego nastroju.
Pracę mam siedzącą, co krążeniu nie sprzyja.
Są dni, gdy chęć do życia jakby mniejsza. Ale na popołudnie mam plan: rozruszać się wśród miejscowych fanów nordic-walking. Ogłosili niedawno na "fejsie", że spotykają się co środa na wspólne maszerowanie z kijami. Ruch pomaga, chociaż czasem trzeba się do niego przemóc, a i odrobina towarzystwa dobrze mi zrobi.
64 603 2021-03-24 14:33:06
Taja za wstrzyknięcie blokady i tak się płaci,więc ja też mam zamiar iść prywatnie do ortopedy,bo ten mój na NFZ,do które chodzę od lat,nigdy mi niczego nie zaproponował,tylko coraz to silniejsze tabletki przepisywał i coraz większe dawki ![]()
Też mam obawy,że wydam kasę,a blokada nie zadziała,no ale chyba nie mam innego wyjścia ![]()
64 604 2021-03-24 14:37:46 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-24 14:40:57)
Dziewczyny, z blokadami też trzeba ostrożnie. Nie wolno ich nadużywać. Znam osobę, której bardzo zaszkodziły.
Życie z przewlekłym bólem jest udręką, znam to z obserwacji, a częściowo już i z doświadczenia.
64 605 2021-03-24 14:42:53 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2021-03-24 14:43:44)
Witam,
Dziewczyny współczuję Wam, moje problemy zdrowotne to pikuś przy waszych, naprawdę życzę życia bez bólu.
U mnie od dwóch dni panowie w walczą z moim gąszczem roślin, miało być rach -ciach a jeszcze jutro będą musieli dokończyć, teraz widać przestrzeń ![]()
Jutro muszę jechać za granicę, niestety niemcy wprowadzają twardy lockdown od wielkiego czwartku, wszystko totalnie stanie i nie będzie można się przemieszczać. Mamy tam zlecenia i trzeba to pozamykać, chłopaki muszą przed czwartkiem zjechać do PL. Jestem już po testach (negativ), po drodze odwiedzę syna z zajączkiem dla wnusi, przynajmniej tyle co mnie cieszy.
Pozdrawiam i miłego dnia życzę...
64 606 2021-03-24 15:40:44
Bulinko> ze stopą konkretnie. Wyhodowałam sobie wielkiego nerwiaka Mortona
To pytanie o poltram chyba było do Markadii, bo ja nie biorę. Kiedyś wzięłam od męża doretę, ale mnie strasznie otępiała. Natomiast ból wcale wiele nie zmalał
Markadia> ale coś Ty? Przecież moja mama i babeczki z pracy miały blokady na NFZ. Nic nie płaciły. Chyba, że teraz się to zmieniło, ale kilka lat temu za darmoche.
Piegusku> tez słyszałam, że blokady np. strasznie osłabiają kości. To jednak steryd i konsekwencje mogą być dla organizmu. Ja robię pierwszy raz, ale jeśli się okaże, że jakaś operacja czeka mnie za 3 lata to ja nie wiem co zrobię
. Tyle czasu wytrzymać będzie bardzo trudno
A jeśli w ogóle zadziała ta blokada to ponoć trzyma max pół roku.
64 607 2021-03-24 15:59:33
No, cóż, blokady też po coś wymyślono.
Ja na sterydach jadę chyba już 3 lata. Encorton zażywam.
64 608 2021-03-24 19:52:29
Taja Z tego co ja wiem blokady sterydowe są pełnopłatne,więc nie wiem ile było kilka lat temu,ale teraz jest to koszt ok.100 zł za 1 zastrzyk ![]()
Bulinko ja biorę Poltram Combo,tą dużą dawkę 75 mg tramala +650 paracetamolu,albo Skudexe też z tramalem ta sama dawka, tylko zamiast paracetamolu jest dexaprofen,lek przeciwzapalny.
64 609 2021-03-24 21:07:15
Markadia> az muszę zapytać pewnej pani, która przyjmuje blokady regularnie, a jest biedna. Nie byłoby jej stać na płacenie. Myślę, że to zależy od lekarza, czy ma podpisaną umowę z NFZ. Podobnie wygląda z dentystą. W jednej przychodni płaci się za kanałowe, w innej się tylko dopłaca.
Piegus> ja sterydami sie smaruję na łuszczyce, ale mi dermatolog przy każdej wizycie powtarza, że uważać z nimi, żeby jak najrzadziej bo organizm się uodporni i oczekuje coraz to mocniejszych, a z czasem nie da nic mocniejszego i wtedy jest problem. Nastraszyła mnie trochę opowiadając o konsekwencjach.
64 610 2021-03-24 22:10:16
Markadia jest jeszcze setka Poltramu.