ala50 napisał/a:Koma gdzie zniknęłaś?????
Jestem, jestem, Alu - poczytuję tu i tam, to i owo. Mam zaległości.
A jak było? Cudnie było...Świat jest taki piękny, różnorodny...
Wciąż odkrywam co innego, jestem nienasycona...
Pytajcie, może będzie mi łatwiej opowiadać:)
Może trochę o jedzeniu?
Owoce morza - różnorodne ryby z tuńczykiem na czele, jakies czerwone i inne kolory, często z grilla lub polane sosami. Krewetki, raki, slimaki, koncha. Langusta i homary...Nie ma chyba muli i kalmarów, nie spotkałam ośmiornicy
Banany pieczone, grillowane...jako dodatek do dania. To sa inne banany, niz znamy. Pataty...jakieś dziwne bulwy...
Przyprawiane wszystko zwykle na ostro, korzennie...
Ziemniaki sa, ale bardzo drogie. Do dań jest często ryż, przyprawiany lub biały.
Tradycyjna zupa z zieleniny, podobna do naszej szczawiowej, ale więcej tego zielonego, az gęsto - bardzo dobra, na ostro.
Soczewica na sypko.
Jarzyny takie, jak znamy u nas (ogórki, pomidory...) - droższe, niesmaczne.
Za to owoce!!!!!!
Wprost rajskie! Smakują inaczej niz kupowane u nas, o niebo lepiej:
małe, bardzo słodkie banany
marakuja
mango
sewenejro
papaja
różne melony.......
Mnóstwo tego, niektóre jadłam po raz pierwszy w zyciu i nawet nie wiem, jak sie nazywają.