Alu postaram sie spytac w autobusach jak i co jutro bo bede w miescie a jak nie to podam ci na skrzynke jutro numer ok ?
4 616 2010-01-11 23:26:48
Podobne tematy
4 617 2010-01-11 23:29:15 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-01-11 23:42:27)
Cześć dziewczyny. W końcu mi się udało zajrzeć. Nie miałam kiedy. Cały dzień mi tak szybko zleciał.
Te wszystkie problemy z dziećmi, to wszystko jeszcze przede mną. Na razie buntowanie się, walka o wiekszą swobodę. A co bedzie dalej?
Moniczko może nie będzie tak źle. MAsz swoje negatywne doświadczenia, i boisz się że córka popełni podobne błędy. Młodym się wydaje , że wiedzą wszystko lepiej, i nie chcą się przykładać, wysilić.
4 618 2010-01-11 23:34:49
Mnie znów nie może zalogowac na mozzilli , a czasem postów nie moge dodac chyba kłopoty jakieś z siecią. Dobrej nocy wszystkim paniom znikam bo plecy musza odpocząc.
4 619 2010-01-11 23:36:25
Lidziu,pomylilam leki.Ale sedno to samo.Sterydy.Jesli Twoje obrzeki sa spowodowane braniem tego leku,to bardzo ,az za bardzo na steryd zareagowalas.
Tak,jak pisalam wowczas.sterydy pustosza organizm.Ale ,jak trzeba brac to trzeba.
Bede za chwile ,paa
4 620 2010-01-11 23:39:14
Dobrze Różyczko ,jak Ci będzie pasowało tak napisz.Mogłabyś też napisać jakich kolorów najczęściej używasz.
Iwonka dobrze jak udało Ci się zrobić to co zaplanowałaś,bo mnie też szybko zleci ale nie wyrabiam się z robotą!!!Pasowało by żeby doba miała więcej godzin!!!!!
4 621 2010-01-11 23:39:17
Ala,mysle ,ze gdybym wziela na rozmowe kochasia,to bym sobie narobila wrogow ,jak niewiem.
Bede za ok pol godziny
4 622 2010-01-11 23:43:39
To ja też śmignę do kuchni i wrócę..................
4 623 2010-01-11 23:44:22 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-01-11 23:57:29)
Alu udało mi się. Normalny dzień. Praca, zakupy, obiad, gotowanie na jutro, jeszcze gorące rytmy na fitnesie dziś. Trochę syn mi ciśnienie dzis podniósł, ale już grzecznie śpi. Musiałam go dziś trochę przyhamować.
Ja zmykam spać.Miłych pogaduch nocnym markom życzę i kolorowych snów .
4 624 2010-01-12 00:02:00 Ostatnio edytowany przez ala50 (2010-01-12 00:03:23)
Już jestem!!!!
Iwonka no to też miałaś trochę bieganiny!!!
A co do syna i ogólnie do dzieci,to uważam że zawsze trzeba szybko zareagować na jakieś pyskówki czy złe zachowanie,bo jak nie to robi się "bałagan"!!!!
No widzę że Iwonka śmignęła do łóżka!!!!
4 625 2010-01-12 00:07:26
Alu, kożuszki super!
Jesli chodzi o tę znajomą, to nie wiem czy potrafiłabym zostawić to bez komentarza. Znając siebie wiem, że prędzej czy później "puściłabym parę z ust".
Tez miałam kilka podobnych przypadków. Chodziło jednak o to, że znajomi kupowali u konkurencji taki asortyment jak jest u mnie i przepłacali. Skoro jednak wolą tak, to niech kupuja gdzie chcą, ale swoja opinię można wyrazić.
Margolcia uciekła? Nie dziwię się. Teraz pewnie śpi i śni.
Mnie czeka studniówka za rok. Nie wiem czy w przypadku chłopaka to też takie wielkie wydarzenie. Zobaczymy jak to bedzie za rok. Chociaz, kiedy wspomnę jego imprezę na zakończenie gimnazjum, to wydaje mi się, że studniówka to faktycznie też będzie przeżycie. Pamiętam ile było "zachodu" z wyborem garnituru, nauka wiązania krawata z pomoca internetu itp.
4 626 2010-01-12 00:10:07
Iwkaa,Tobie tez?
Oj dzieciaczki.
Wlasciwie,po co mam sie denerwowac.Pytanie.Ja juz do czegos doszlam,a dzieci musza na wlasnej skorze doswiadczyc.
Poszlam posprawdzac czy "dzidzia" grzecznie spi.A dzis mi sie Tatko przewrocil na krzeslo i ma oko cale czerwone.Zaraz przylozylam zimny oklad -z zamrazarki.zobaczymy czy nie bedzie dodatkowo sliwy pod okiem.Ale spojowka cala przekrwiona.Wystraszylam sie,nie powiem.
Czy ja kiedys jeszcze bede normalnie zyc?Bez zmartwien i stresu?
Ala,podobaja mi sie Twoje kozuchy.Ale one nie dla mnie.Nie uzywam skor.Tak juz mam w glowce poukladane.Nie mam nic skorzanego w posiadaniu.Chyba ,ze przez przypadek.
Ale kroj kozuszkow-wspanialy-
Odnosnie jeszcze tej kurtki znajomych.moze bym sie nie przyznala ,ze to moja np,ale powiedzialabym,ze taka sama u Ciebie kosztuje tyle i tyle.
Zazdroszcze Wam ,dziewczyny,ze macie talent krawiecki.
Iwkaa,moze rzeczywiscie tak zle nie bedzie?Corka poopowiadla mi jakie byly pytania.Ma dziewczyna wiedze ,nie powiem.Moze rzeczywiscie tej polityki nie idzie wkuc?Za to dwa przedmioty zaliczone,jeden pod znakiem pytajacym ,a ten z polityki niewiadomo.Jutro tez popoludniu zalicza .Ten zalegly ze sroda.Z polityki panstwa.Trudne to dziadostwo.
Czas pokaze jak bedzie ,jak losy sie potocza.
Tylko zastanawiam sie ,jesli mloda zamieszka z kochasiem.Kto bedzie ta Andzia ,ktora ma moja corka w domu?Jak sobie poradzi moje dziecko z trudem codziennego zycia,nie majac zadnej zaprawy z domu.Wtedy moze rozowe okulary spadna z wielikim hukiem.
4 627 2010-01-12 00:15:06
Margolcia musi odespac te szalone noce.Niech ma dziewczyna.
Ale ciekawe co z Tamara sie dzieje.Moze odsnieza i odsnieza.A moze jakies awarie przez te zime?Lidzia tez szybko sie pozeganala z nami.
Ja juz tez ziewam i ziewam.W koncu bede spac we wlasnym lozku.Trzy noce ,to duzo.
4 628 2010-01-12 00:16:09
Jak nic skórzanego,a buty????
Może to i dobre by było ,żeby te okulary spadły!!!!!Może wtedy coś by przemyślała i zaczęła bardziej mamę szanować????
Ale mi fatalnie idzie dzisiaj pisanie!!!!
4 629 2010-01-12 00:18:17 Ostatnio edytowany przez ala50 (2010-01-12 00:24:33)
No fakt trochę nocek zarwałaś!!!!
A o Tamarze też myślałam!!!!Chyba nic złego się nie stało????
Marysiu miło mi ,że Ci się moje "dzieła "podobają!!!
Coś mnie męczy ten kożuch znajomej,chyba powiem coś delikatnie,niech wie ,że to mój!!!!Nie powinna się przecież o to obrażać,wręcz przeciwnie!!!Powinno być jej głupio!!!
4 630 2010-01-12 00:22:49
Nie mam skorzanych butow.
4 631 2010-01-12 00:24:20
Przedwczoraj mialam w przychodni ,to troche pospalam.W szpitalu nie dalabym rady pracowac na trzech nockach.
4 632 2010-01-12 00:27:43
Dziewczyny, uciekam spać.
Dobranoc, do jutra.
4 633 2010-01-12 00:27:54
Maryniu,kiedy moja corka szla na studniowke ,to jej kolega garnitur kupowal w Warszawce,w jakims salonie.Ale ten chlopak z gatunku elegancikow.
Z tym,ze synek taki przystojny,ze nawet w podkoszulku byloby jemu do twarzy.Nawet na studniowce ![]()
4 634 2010-01-12 00:29:16 Ostatnio edytowany przez ala50 (2010-01-12 00:31:16)
Oj to sorry!!!!Myślałam ,że chociaż buty masz skórzane!!!!!
Będę śmigać już do łóżka,bo coś strasznie idzie mi dzisiaj pisanie,cały czas znikają mi posty i muszę pisać od nowa!!!!
Życzę Wam dobrej nocy i miłych snów!!!!!
Do jutra pa Ala
4 635 2010-01-12 00:31:01
Nie ,raczej nie mam nic ze skory.
Ale czemu masz taki problem z netem?
To jesli ty tez uciekasz ,to nic tu po mnie.
Do jutra kolezanki drogie,wyspijcie sie,paa
4 636 2010-01-12 00:32:40 Ostatnio edytowany przez ala50 (2010-01-12 00:39:29)
Jeszcze jestem!!!!
Nie wiem co się dzieje!!!!!Może coś na linii!!!!
Jesteś ?????Czy już śpisz????Właśnie miałam Ci napisać ,że może wirtualnie wypijemy lampeczkę za Twojego 1000 posta,ale już Cię nie ma!!!!No trudno,za bardzo się guzdrałam z pisaniem !!!!Do jutra!!!!!!
4 637 2010-01-12 00:44:38
Tylko dwa słówka chciałam, bo z tym wyjazdem to masa roboty:)
Trzymajcie się, Dziewczyny, jutro wpadnę.
4 638 2010-01-12 07:26:11
Witajcie.Spokojnego dnia zycze.
4 639 2010-01-12 09:00:55 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-01-12 09:14:41)
Cześć dziewczyny.
Przyszłam do Was zajrzeć, już się dziś zdenerwowałam. Pisałam wczoraj, że młody mi ciśnienie podniósł. Dziś miałam ciąg dalszy. Nie zauważyłam wczoraj, a powinnam była. Zorientowałam się, że ubyło mi pół butelki wódki. Jakbym go miała pod ręką rozszarpałabym. Troszkę za wcześnie jak na 16 latka. JEszcze nie wiem co zrobię, jakąś karę muszę wymyślić. A zwala wszystko na kolegów, że to nie on , że koledzy. To jak, kloledzy przychodzą i grzebią mi po szafkach, a on nic nie wie? Oj coś to grubymi nićmi szyte.Wczoraj się dziwnie zachowywał, wolno mówił, zadowolony, oczy jakieś takie czerwone. Zapytałam się, czy czegóś tam nie próbowali , to się zaczął śmiać, że wydaje mi się.
Kurcze , ja takie rzeczy wyczuwam, a dałam się tak łatwo wyprowadzić synowi w pole.
NIe zauważyłam, żeby to robił do tej pory. Te dzieciaki mają glupie pomysły, nie zdają sobie sprawy, że to bardzo niebezpieczne. Ja zwracam uwagę, tłumaczę, rozmawiam , a on i tak wie lepiej.
Fajnie Koma,że zajrzałaś. Wypoczywaj i wygrzewaj się w słoneczku. Zazdroszczę Ci tego wyjazdu.
Ja też talentu krwieckiego nie mam, nie lubię igły w ręce. Ja coś muszę zszyć, to chora jestem.
Moniczko jak rozsądna dziewczyna, to może potrzebuje trochę samodzielności, a że czegoś nie umie, to się nie martw. Da sobie radę i z takimi codziennymi sprawami.
Trzymajcie się, miłego dnia. Ja wracam do pracy i ochłonę po rannych atrakcjach.
4 640 2010-01-12 10:08:45
Witajcie moje drogie...
ze ja wczoraj nie zauwazylam,ze jestem przed tysiecznym moim postem.Ala,bystra z Ciebie dziewczyna.Myslalam,ze poszlas spac ,to i ja powylaczalam kompa zeby w koncu we wlasnym lozeczku pospac.A pospalam,pospalam.
M.in snilo mi sie ,ze w piwnicy mialam tak czysciutko,jakies szafki tam staly i drzwi lezaly oparte o sciane ,ze zbrojonym szlem.I wlasnie o te drzwi przyszedl pytac sasiad,bo zbrojenie bylo ze srebrnego drutu.Jejku,jakie glupoty chodza noca po glowie.
Ala,w takim razie wieczorem wypijemy wirtualna lampke wina.
Poznym wieczorem rozmawialam jeszcze z corka.Moze rzeczywiscie wszystko zle odebralam?Jej chodzilo o to,ze boi sie tych egzaminow polityczno-prawnych i byc moze "wyleci" z roku i wtedy mialaby ochote zaczac od poczatku to samo albo kulturoznastwo,mieszkajac w Opolu,lub podjelaby zaoczne studia.
Np wczoraj-na tym ostatnim egzaminie byla w mare zadowolona ,a tu prof powiedzial o ocenianiu,ze jesli ktos dobrze napisal na dany temat to i tak odejmie punkt za zla odpowiedz.Wiec poprostu plus minus.I w tym momencie przestala byc zadowolona z tego co napisala,bo w tej chwili niewie,czy facet zaliczy .
Iwcia,masz problem.Kurcze,zeby tylko chlopak w jaki nalog nie wpadl.Plywajace oczka,inne zachowanie to swiadczy o jakies uzywce,w tym przypadku wodka.Moze pozbadz sie butelek z domu.A zreszta,czemu jacys obcy grzebia w Twoich szafkach.
Kiedys pisalam o problemie mojej kolezanki z pracy,jej z kolei synus zaczal brac narkotyki.
Z tym,ze on jest dorosly i nie ma praktycznie zadnej kontroli.Iwcia ,zawczasu zwracaj uwage na mlodego,zeby Ci jakiegos numeru nie wycial.
Koma,wiadomo,wyjazd zawsze kosztuje troche nerwow.Ale potem bedziesz miec bajkowo sielankowo.
A nie bedziesz tesknic za sniegiem,plucha ,zimnem? ![]()
Milegio dnia
4 641 2010-01-12 10:58:17
Witajcie Śnieżne Dzieweczki,
U mnie sypie i sypie. Nie wiem jak Wy, ale ja już mam odruch wymiotny na widok śniegu, a palenie w piecu powoduje wysypkę. Odśnieżanie auta dwa razy dziennie ( raz przed wyjazdem do pracy, drugi przed powrotem do domu) wpędzi mnie do grobu.
Dziewczyny, z tymi naszymi dziećmi, to nigdy nic nie wiadomo. Mój starszy, który był wzorowym uczniem do matury, przerwał studia po trzecim roku filologii polskiej i nic nie mogłam zrobić. A młodszy, który powinien dostać Nobla z lenistwa nie zamierza wcale studiować. Chce skończyć technikum i iść do pracy. I nic nie poradzę, chociaż mówię, mówię, mówię.
Iwcia, z chłopakami w tym wieku czasem ciężko wytrzymać. Jak sobie przypomnę co było z Maćkiem trzy lata temu, czyli jak miał 16 lat, to mi się nóż w kieszeni otwiera. Nie uczył się, powtarzał drugą gimnazjalną, ale jakimś cudem przetrwaliśmy ten zły czas. Jak go trafiłam na rauszu, to zapytałam tylko czy chce koniecznie upodobnić się do tatusia, a jeśli tak, to nie widzę problemu, żeby się natychmiast spakował i przeprowadził, a ja z przyjermnością zapłacę te 280 zł alimentów, a nawet i 300, żebym się nie musiała z nim użerać. Po trzeciej takiej aferze, kiedy sama zaczęłam go pakować miałam święty spokój. Teraz ma prawie 19 lat, czasem gdzieś z kolegami łyknie piwo, ale tylko w sezonie zimowym, bo jak się zacznie jazda na motorze, to mowy nie ma.
Oj Mon, to nie szalone noce odsypiałam, ale ciężką jazdę i szaloną kłótnię, która nie dotyczyła nas, ale córki mojego pana.
Dziewczę ma 31 lat, jest w piątym miesiącu ciąży i facetowi z którym jest nie powiedziała jeszcze, że ma matkę chorą psychicznie. Mało tego, bo dziewczyna mieszka 200m od matki, ale nie poczuwa się do żadnej opieki ani pomocy. No i o to żarliśmy się chyba przez trzy godziny. Na szczęście bez wpływu na nasz związek.
Koma, ja chcę z Tobą do ciepełka!!!
Miłego, ciepłego, słonecznego dnia. Na złość pogodzie
4 642 2010-01-12 13:09:07
Chcę wam tylko powiedzieć "Miłego dnia" jestem z forum tuż za ścianą. Powodzenia i ciekawej konwersacji życzę. Jak pozwolicie to czasami będę tu zaglądać.

4 643 2010-01-12 14:26:05
Hej babeczki ![]()
Powiedzcie, kiedy ta zima się skończy? Ja mam już dość!
Znów dziś łopatologię trenowałam
Ja chcę wiosny!!!
Alu, a może znajomi krępują się kupować u Was, żeby nie narażać Was na stratę zarobku. Ja bym raczej tak pomyślała.
4 644 2010-01-12 16:17:21
Dzien dobry wszystkim Jani wpadaj napewno wszystkie sie ucieszą. Zima, zima, zima, pada pada snieg i zmieniamy sie w grenlandię tylko patrzec białych niedzwiedzi. Brrr ja jestem od łopaty zwolniona szkoda pleców i potem zastrzyków, a więc Swiat ogladam zza szyby . Pije gorąca kawe,zrobić komuś?
4 645 2010-01-12 16:30:26
Cześć dziewczyny!
Kawę bardzo proszę.
Z mlekiem, bez cukru.
I lecę odśnieżać! Mąż daleko, śniegu znowu napadało!
Ala może rzeczywiście jest tak jak mysli Mufinka... Zależy jacy to ludzie. I ciekawe, czy wiedzieli, że to Wasz wyrób? Czytałaś, że też nie noszę skór jak Mon?
Mufinko, lubisz mufinki?
Mon, fajnie, że pogadałaś z córką i sprawę wyjasniłas. Na razie Ci lżej na sercu.
Witaj Jani!
A moja córa ćwiczy chodzenie w butach na obcasie przed studniówką.
4 646 2010-01-12 16:41:54
Wszystkim stawiam kawkę.
4 647 2010-01-12 16:46:47
Oh Jani jej na widok tych słodkości aż westchnęłam, mniam...... ale nie wolno oj nie wolno ciasteczka pan doktor nie kazał.
4 648 2010-01-12 17:54:49
dziekuje bardzo Jani za kawusie.Ja z mleczkiem i bez cukru.
Ale ale .Nie podgladaj nas ,tylko pogadaj z nami.Wszak my za chwile tez przekroczymy 50 -tke.
Zaodsniezalam sie .Juz mam odruch wymiotny na widok sniegu.Lubie odsniezac ale bez przesady.
Najgorsze sa te przejazdy PKP.Wczoraj moje dziecko wracalo TLK,bo regionalny wypadl.Niewiem czy wiecie.Teraz nie ma pospiesznych pociagow i osobowych.Sa tanie linie kolejowe i regionalne.Bez sensu ale tak jest.Teraz jak kupowalam mlodej miesieczny bilet,to pani w kasie mnie poprawila,ze nie na osobowy mi sprzedaje tylko na regio.
Dzis ma najgorszy egzamin.Zestresowane to moje dziecko.Widac,ze jednak jej zalezy na zaliczeniu.O 18-tej sie bedzie pocic.
Rozyczko,a co ,Ty sie odchudzasz?Masz spora nadwage?
4 649 2010-01-12 18:09:20
Witajcie dziewczyny.
Widzę, że wszystkie mają dość już tej zimy.
A co to, Ali jeszcze nie ma? Zapracowana kobieta.
Mam pomysł, spakujmy się i "w długą" do ciepłych krajów. Czujecie juz ten ciepły powiew wiatru od morza, ten szum fal i piekące słońce? Jejku, jak przyjemnie.
zmykam, bo za bardzo "bujam w obłokach".
4 650 2010-01-12 18:12:40
Piękne młode panie a szczególnie mon61 ty masz czterdziestkę i trochę, a ja 50 i trochę dlatego tylko weszłam się przywitać i już mnie nie ma. Serdecznie pozdrawiam.
4 651 2010-01-12 20:29:27
Dziewczyny, dobranoc. Zmykam dzisiaj wcześniej.
4 652 2010-01-12 20:35:27
Witam ponownie. Ale dziś pusteczki tutaj. Zajrzę póżniej, może zaglądniecie.
Miło Jani, że nas odwiedziłaś. Zajrzałam na Waszą kafejkę. JEstem pod wrażeniem, kolorowo u Was i smacznie. Pozdrawiam.
4 653 2010-01-12 20:53:21
Cześć wszystkim, mam wolna chwilę po nieprzyjemnym dniu,jedyne co dobre to że mieszkam w bloku i nie muszę się martwić piecami, węglem i właściwie to w ogóle zima za oknem ![]()
4 654 2010-01-12 21:07:46
Witam i ja wieczorkiem. Córka z wnusiem poszli do siebie, odśnieżyłam z synem przed garażem i teraz mam wolną chwilę.
Mufinki lubię, w ogóle słodycze. Głupi ten mój login i sensu w nim żadnego. Wszystkie, które przychodziły mi do głowy, były zajęte, a nie chciałam być numerem którymś tam. Wreszcie wpadły mi do głowy Mufinki i to akurat przyjęło ![]()
Ale tu dzisiaj coś pusto. Zawsze tak wieczorami?
4 655 2010-01-12 21:23:16 Ostatnio edytowany przez różyczka (2010-01-12 21:27:33)
Witam wieczorkiem, Moniko cóż nadwaga owszem swoja drogą, ale jestem chora na cukrzyce i musze pilnować cukier. Bardzo bym chciała dostać się do endokrynologa ale mój lekarz nadal nie moze sie dopatrzec powodu dla którego mam tam iść. Brałam sterydy a i mam kiepska przemianę materi i problemy z kilogramami. Ćwiczenia nie wszystkie mi wolno bo plecy bym uszkodziła i koło zamknięte. Alu słuchaj moja siostra mieszka w mieście i na przeciwko poczty pracuje w bibliotece, byłam dzis u niej ale jest na urlopie, kazała mi przekazać na jej skrzynke byś mi przesłała, to ona mi do domu dostarczy bo przez te sniegi nie zawsze mogę do miasta jechać. Jak wruci za około tydzien to podam ci numer ok. Napewno nie bedzie to dla ciebie problem?
4 656 2010-01-12 21:36:54
Cześć ponownie.
Mufinko różnie, widocznie dziewczyny teraz zajęte. Wpadamy tu jak mamy chwilę.
4 657 2010-01-12 21:41:12 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-01-12 21:43:55)
Maryniu,a co z Toba.Dopiero dzien sie zaczyna.
Rozyczko,teraz rozumiem.Musisz naprawde uwazac.Cukrzyca-fatalna choroba.Nie rozumiem dlaczego Twoj rodzinny nie daje Ci skierowania.Moze pora zmienic lekarza.Pacjent ma prawo 2x w roku zmieniac lekarza.Wiesz,dajac skierowanie ,uciekaja pieniadze z przychodni,ale w koncu co Cie to obchodzi.Wazne jest Twoje zdrowie.A majac cukrzyce i (przepraszam) wiek,to powinnas juz przejsc endokrynologa.
Labora,szczesciaro,omija Cie chodzenie do piwnicy aby rozpalic ogien i x razy odsniezania .Ale.Wszystko ma swoje dobre i zle punkty.A czemuz to mialas nieprzyjemny dzien,co?
4 658 2010-01-12 21:42:20
Jani,mysle ,ze nie chcemy abys zmykala z naszej kafejki.A moze bys sie rozgoscila?
4 659 2010-01-12 21:43:21
Iwkaaa jak poradziłaś sobie z wybrykiem syna? Napewno nie było łatwo ale warto zareagować teraz zanim zrobi się coś gorzej z nim.
4 660 2010-01-12 22:03:13
Różyczko, z cukrzycą to trzeba strasznie uważać.
Po tym odśnieżaniu trzęsą mi się nogi i ręce. Czuję, że najbezpiecniej będzie przyjąć pozycję horyzontalną. Udaję sie zatem do łóżka z książką. Zajrzę jutro, rano zrobię Wam kawę.
Dobranoc [kwiat]
4 661 2010-01-12 22:03:25 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-01-12 22:13:42)
Różyczko porozmawiałam z nim poważnie. To była długa rozmowa. Fakt, że koledzy mu się przysłużyli. Ale dla mnie to żadne wytłumaczenie. Sięgneli po alkohol kiedy mnie nie bylo w domu.I nie będzie lekko. Co mogę zrobić?Kontrolować, rozmawiać . Na razie jest jak do rany przyłóż. NIe dziwie mu się, zdaje sobie sprawę z tego wybryku. Będę go obserwować, zabroniłam mu przyjmować kolegów pod moją nieobecność. A jesli jestem w domu, ma mnie informować kto przychodzi . Trochę zaniepokoił mnie jedne fakt, syn mi się przyznał że tym kolegom zdarza się pić. Cały czas wypiera się, że on nie pił, ale nie jestem przekonana. Wogóle to mi wyglada jakby się umówili. Rano syn narzekał na ból brzucha, że się źle czuje . Pozwoliłam mu zostać w domu, a okazało się że tych dwóch kolegów zorganizowało sobie wagary w moim mieszkaniu , pod moją nieobecność.Zastanawiam się nad jednym. Czy nie powinnam poinformować rodziców o tym wybryku. Akurat znam matke jednego z chłopaków.
W każdym razie nie mam zamiaru biernie patrzeć na to wszystko. W każdym razie dodatkowo zawiesiłam mu kieszonkowe na 2 miesiące.
Wogóle dziwi mnie postawa mojego męża. Powiedziałam mu co się dzieje, to stwierdził, że porozmawia z nim w niedziele. JA bym nie czekała, reagowałabym od razu na jego miejscu. Ale cóż, może dla niego to blahostka.
Nie rozumiem do tej pory jak mogli mo grzebać po szafkach. Wogóle to ja mam sporadycznie alkohol w domu, czasem dobre wino. Akurat koleżanka z pracy wydawała córkę za mąż, to mi dała weselną z ciastem. Ciasta dawno już nie ma , a wódka sobie stała na jakąś okazję.
Dziewczynki zmykam, postaram się jeszcze zajrzeć.
4 662 2010-01-12 22:15:11
Młodość moze nie chciał byc gorszy jak gadali o alkoholu i chciał zwyczajnie zaszpanować wiesz.Masz racje ze reakcja kobiety to jak najszybciej reagowac a faceci wolą przemyśleć, i potem jak się ostudzi to działają. Dziwne ale to męska logika. Tak wiem że muszę uważać z tym cukrem, mam tabele wszystkich kalori i staram sie pilnować. Monika może dlatego że u nas lekarze twierdzą że jak ktoś ma nadwagę i mimo cwiczeń nie chudnie to leń. Chyba faktycznie zmienię na innego, ale mały wybór w małym miasteczku.
4 663 2010-01-12 22:51:03
Mon61 byłam w kąpieli i dopiero wróciłam,a dzień miałam okropny bo pokłóciłam sie z moim starym,a jeśli ktoś pisze per stary to możesz się domyślić mojego nastawienia do tego człowieka.
kiedys zazdrościłam ludziom domków ale juz mi przeszło właściwie jestem pewna że najbardziej odp. mi mieszkanie w blokach.
4 664 2010-01-12 22:53:22
Kiedy ja mialam problem z corka,tez zaraz poruszylam niebo i ziemie.Z tym,ze moj maz zaraz zareagowal.Mloda sie otrzasnela,na szczescie.
Lepiej chuchac na zimne.
Rozyczko,nie koniecznie tez nusiasz miec chora tarczyce,aczkolwiek moga byc leniwe hormony.Moja kuzynka ,jest otyla i tez swoja tusze tlumaczyla chora tarczyca.Ale okazalo sie ,ze kiedy jest nerwowa musi jesc.Je duuuuzo.Jest po usunieciu w 3/4 tarczycy i dalej tyje.
Tak ze przyczyna otylosci jest rozna.U Ciebie Rozyczko jest jeszcze cukrzyca.Moze stad sa zbedne kilogramy?
4 665 2010-01-12 22:56:05 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-01-12 22:58:08)
Labora,to wyjasnijcie sobie to i owo.
czytajac Twoj post ,przypomnialo mi sie ,jak mowimy w pracy na pewna osobe ,ktorej nie lubimy.Zaczerpnelismy wyraz z filmu "Brzydula",mowimy...." ta osoba"
Np.ta osoba mowila ,ta osoba idzie ....
A tak apropos ,ogladacie Majke?
musze na chwile zniknac.Bede za ok 35 minut.
4 666 2010-01-12 23:08:13
Nic z diabłem już nie mam do wyjasnienia, my (z kolezankami ) mówimy: nie dyskutuj z głupkiem bo cie ściągnie do swojego poziomu.
4 667 2010-01-12 23:16:08
Labora świetny tekst musze go zapamiętać. Moniko ja mam problemy natury ginekologicznej i tamten lekarz kazał mi endokrynologa odwiedzić. Ale ogólny jakos się temu sprzeciwia. Cos napewno z tym zrobie. Ja znów muszę się zmuszać do jedzenia, zapominam wogóle że trzeba zjeść.
4 668 2010-01-12 23:17:03
Na dzisiaj kończę bo idę oglądać Kubę Wojewódzkiego,do jutra dziewczyny.
4 669 2010-01-12 23:21:48
Różyczko jeszcze słówko , jedyna korzyść z życia w stresie to długotrwałe i niemęczące utrzymanie szczupłej figury, wiec nie ma tego złego co na dobre nie wyjdzie ,a też juz zaczynałam tyć ha ha. pa dobre nocy
4 670 2010-01-12 23:56:57 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-01-13 00:20:59)
I pouciekaly dziewczyny.Wojewodzki jest powtorzony,pokazywali migawki,wiec nie patrze.Ja juz grzecznie w lozeczku.
A gdzie Ala.Julka,Lidzia pewnie juz spi.Kora,jak kurs?sa postepy?Labora,nie calkiem masz racje.Czasem ludzie zyjacy w stresie musza jesc.Wiec tyja.Znam dwa przypadki.
Rozyczko,a moze gin dal by Ci skierowanie na badanie jakis hormonow?Poza tym lekarz rodzinny powinien dac Ci skierowanie.Mozesz z nim nawet wejsc na sciezke wojenna.Np,niech gin Ci napisze zaswiadczenie do rodzinnego ,ze do dalszego leczenia jest potrzebna wizyta u endokrynolga a rodzinny jesli uzna ,ze jest nie potrzebna wizyta,to niech pod zaswiadczeniem napisze powod odmowy.A z takim swistkiem -telefon do NFOZ.Masz prawo zadzwonic i poskarzyc sie.W koncu nie wyludzasz skierowania.A to chodzi o Twoje zycie .
Dobrej nocy
4 671 2010-01-13 00:27:51
Moniko ja mam napisane ze szpitala jak byłam w lutym w tamtym roku że potrzebna jest wizyta u endokrynologa ale moj lekarz cytuje ,,fanaberie nic pani nie jest,,.
4 672 2010-01-13 00:37:06
Cześć, Dziewczyny:)
Coraz więcej nas tutaj, fajnie, przynajmniej zawsze któraś pogada i jest co czytać po całym dniu nieobecnosci.
Szykuję sie do drogi...Łatwo nie jest...Co wziąć? Czy naprawde nie trzeba nic z długim rękawem? Czy sztormiak potrzebny? Gdzie kupić krem z duzym filtrem, skoro w drogeriach i aptekach nie ma? Przeciez ludzie potrzebują na narty...
Ja też nie odsnieżam - nie z powodu kregosłupa, ale dlatego, że mieszkam na 4 pietrze w bloku. No właśnie, masz racje Mon, to ma dobre i złe strony. Chyba jednak więcej złych...Fajnie mieć domek, gdy sie nie wyjeżdża - jest ogródek, pogrillowac można, posiedzieć na trawniku...Gorzej, gdy ktos lubi wozić tyłek po świecie - a dom musi miec przecież opiekę. Coś za coś - jak to w życiu.
Alu, ja też umiem szyć. Wprawdzie teraz rzadko to robię, najwyżej jakieś poprawki, ale kiedyś szyłam bardzo dużo, najczęściej posiłkując sie Burdą. Na Mikołaja uszyłam wnuczce fartuszek kuchenny, bo przecież musi mamie pomagac w kuchni, a sobie uszyłam 2 spódnice.
Idę myśleć, co jeszcze powinnam wziąć...Uffff
4 673 2010-01-13 01:59:52 Ostatnio edytowany przez Julia24 (2010-01-13 02:28:59)
Witajcie Te co są i Te co już spią chciałam wejść ok 20, potem o 22 ale moje córki okupowały kompa
młodsza refwerat , maturzystka bo ściągała zdjęcia ze studniówki ,a potem wrzucała na naszą-klasę, facebooka
tornado
poczytam trochę i spadam
Dobranoc Dziewczyny miłych snów
dobrej środy - miłej , pełnej radości i dobra
i nie przejmujcie ,że
13 ty bo to normalna data / nie wiem co niektórzy się jej czepiają
jak pomyślę,że za kilka dni będę starsza to mi skóra cierpnie
/ ale cicho nic nie wiecie ![]()
Do popołudnia / wieczoru Julka
4 674 2010-01-13 02:10:24
Julcia,w zyciu bym nie powiedziala widzac przyszla maturzystke,ze z niej takie ziolko.widac,pozory myla.A moze MY ,mamuski sie czepiamy?
Ja juz czasem naprawde nie mam sil na pomysly mojej corci.Uwazam i jestem tego pewna na 100 % ,ze jest pod wielkim naciskiem kochasia.Tak tez mowi moja siostra i serdeczna kolezanka.Chlopak pracuje i robi srednia szkole zaocznie i maci w glowie mojej corce.A ona taka glupia ,latwowierna.
X lat temu,moj owczesny chlopak,ktory byl po zawodowce tez "wybil" mi z glowy studia.Moi Rodzice naciskali,ze mam sie uczyc dalej,ale ja nie.Bo moj kochas bal sie problemow wynikajacych z roznicy wykszalcenia.
Oczywiscie milosc poszla w pieriod,chlopak sie ozenil z pania po studiach .A ja -pracuje gdzie pracuje.
Boje sie ,ze mloda powieli moje bledy.
Moniczko na bank to Jego robota, córki "głupieją" albo pod wpływem chłopaków albo w pogoni za nimi ....
Moja pani psycholog , mówi,że za bardzo się starałam aby nie robiła/ robiły moje córki błędów - ato mój błąd bo się muszą SPARZYĆ ... pewno ma rację. Prawdą jest też ,że panicznie boimy się aby nasze córki nie powielały naszych błędów.... i strach nasz - i nasza troska wpływa na ich decyzje tak ,że nas ignorują i chcą zrobic po swojemu / często robiąc zle .... ale może jest to cena dorosnięcia ??????????
Życzę aby Twoja córka zmąrzała i chciałą się uczyć / moja najstarsza przerwała naukę, ale zięć bez przerwy Ją dopinguje , mam nadzieję ,że posłucha ![]()
Pozdrawiam Cię serdecznie Julka
4 675 2010-01-13 02:17:50 Ostatnio edytowany przez Julia24 (2010-01-13 22:23:24)
............ ośnieżać odśnieżaćććććććććććć, bo jak ja nie ośnieżę to kto
jednym zimno, jednym czasu brak , a jeszcze inne pasożyty "uczą" się do matury
Matka nie ma życia towarzyskiego / to niech się buja
z łopatą
Najgorzej się w styczniu urodzić / bo szyblo się człek starzeje
mam rację ????????
Narazie pa
4 676 2010-01-13 02:38:40
ja w pecu nie palę... mam co gazowe
ale ceny kosmiczne !!!!!!!!!!!!!
ale ośnieżanie, odśnieżanie,odśnieżanie, odśnieżanieeeeeeeeeeeeeeee..............
mam dość zimy Dośćććć !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Matka nie ma życia towarzyskiego to niech odśnieża...... maturzystka nie może bo się "uczy"
zastanawiam się czy ktoś mi jej w szpitalu nie podmienił ?????????
Młodsza szkoła i chłopak , gg
Najstarza ma dzieci.......... ku**a ja też miałam dzieci,szkołę, pracę .... czy ja jestem dinozaur czy jakaś skamielina........ ? nie mam praw !!!!! uczuć!!!!!!!!! potrzeb!!!!!!!!!!!!!! i jestem ze stali ![]()
4 677 2010-01-13 03:15:00 Ostatnio edytowany przez Julia24 (2010-01-13 13:39:37)
Dla Wszystkich moich kochanych Koleżanek z 40+ / życie bez Was byłoby jeszcze smutniejsze
? .¸.¤*¨¨*¤.¸ ?¸.? .¸.¤*¨¨*¤.¸. ?
Stała z nim na przystanku
i przypatrywała się,
jak każdy płatek śniegu -
ledwie dotknął jej dłoni -
natychmiast topniał.
"Szkoda, tak szybko tracą swoją urodę"
- powiedziała.
"Czasem trzeba wybierać między urodą
a miłością" - powiedział zamyślony.
"Ale dlaczego?" - spytała.
"Widzisz, czasem miłość musi stracić urodę, by otrzymać piękno.
Popatrz, ta najświeższa kropelka
błyszczy jak żywy diament.
To tak jak ty - najpiękniejsza jesteś wtedy, gdy tak kochasz,
że zapominasz o tym, by się podobać"...
? .¸.¤*¨¨*¤.¸ ?¸.? .¸.¤*¨¨*¤.¸. ?
Życzę Wam Kochane samych szczęśliwych i radosnych chwil w życiu.
I prawdziwych Wielkich miłości ...takich na które wrto czekać nawet 20 lat a nawet więcej ...tylko takich ![]()
Aby TEN ON był jak anioł piękny i demonicznie namiętny..... by nigdy Was nie zdradził,nie oszukał i porzucił
By był dobry i opiekunczy i szarmancki, aby Wasze życie z nim było rajem
? .¸.¤*¨¨*¤.¸ ?¸.? .¸.¤*¨¨*¤.¸. ? pozdrawiam bardzo serdecznie i ciepło Julka ![]()
4 678 2010-01-13 08:26:32
Witajcie.Witam tez nowe dziewczyny.Kawe pije w biegu,i zaraz mykam na przystanek.Mam juz dosc tej zimy ,zasypanych ulic.Niestety u mnie sa piece i trzeba chodzic z wiaderkami po pietrach.Trzymajcie sie,pa
4 679 2010-01-13 08:28:44
Julka,ten teks co napisalas sliczny.
4 680 2010-01-13 08:49:18
Dzień dobry.
Zaparzyłam kawkę, bardzo proszę, kto chętny, proszę się częstować.
A to Wy raczej nocne Marki jesteście
Ja raczej też, ale wczoraj byłam padnięta, tylko ze trzy strony przeczytałam i odleciałam.
Piszecie o swoich problemach z dziecmi. Wydaje mi się, że w większości rodzin tak jest. Trzeba po prostu przeczekać ten durny okres w ich życiu. Moja córka ma 26 lat i teraz jest OK. A naprawdę różnie bywało. I im bardziej chciałam ją wychowywać, tym było gorzej, i tak robiła swoje. Myślałam nawet, że jak pójdzie z domu, to gdzieś na drugi koniec Polski, żeby się nie widywać. Teraz jest już "na swoim" i wiecie gdzie kupiła mieszkanie? Pięćdziesiąt metrów od nas. I kontakt mamy codziennie, jak nie osobiście, to gg, czy telefonicznie. I widzę, że zależy jej na kontaktach z nami. Myślę, że polepszyło się między nami, kiedy przestałam ją "wychowywać", pouczać. I tak to nic nie dawało. Oczywiście teraz nieraz przyzna mi, że miałam rację. Ale coż oni muszą po swojemu, muszą sami uczyć się na swoich błędach - nie na naszych. Nic nie dadzą nasze przestrogi i ostrzeżania. Oczywiście w drastycznych sytuacjach (alkohol, narkotyki itp.) trzeba reagować natychmiast, to bez dwóch zdań. Ale pozwólmy im szukać własnej drogi, nawet gdy nam się to nie podoba. Zmiana studiów, to nie koniec świata. Zmarnują rok, czy dwa, ale po co mają ciągnąć kierunek, w którym się nie widzą. A potem całe życie robić coś, czego nie lubią. A że chcą jak najmniejszym kosztem iść przez życie? Może mają rację? A poza tym samo życie zweryfikuje ich zachowanie.
No to się nawymądrzałam
![]()
Mieszkam w bloku, ale marzę o domku. I chyba na marzeniach się skończy, bo czym jesteśmy starsi, tym wiadomo, gorzej radzić sobie z utrzymaniem domu.