netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

86 186 odpowiedzi5 239 136 wyświetleńzałożony przez aloeska, 25.02.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Strony Poprzednia 1 … 55 56 57 58 59 … 1 326 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 641 do 3 705 z 86 187 ]

3 641

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

No jestem pierwsza dzisiaj .U mnie szronik, wszystko białe i niebo bez chmurki.

Alu - jaką dyscyplinę uprawia syn? Mój siatkówkę , AZS Poznań.
Mój synuś kończy dzisiaj 19 lat, rany ale ten czas leci...
Jadę do niego w sobotę , no i rzut okiem do Ikei przy okazji.
Dzisiaj jadę w okolice Barlinek-Dębno, tam są śliczne lasy bukowe, ciekawe jak dzisiaj wyglądają , tak na biało.

Pozdrawiam kończąc poranną kawkę:):):)
Pozytywnie niezwyczajnego dnia smile

3 642

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam dziewczyny. Zimno u nas dziś brrr ,Właśnie piję kawę.
Ale miałam dziś pobudkę, szok.
Miłego dnia.=)

3 643

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

HEJ.Oj zimno zimno dzis dziewczyny,zdazylam zmarznac jak tylko wyszlam na dwor.Cieplo pozdrawiam

3 644

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie kobietki,
tak,Lidziu.wiem,ze to ten sam kocur co poprzednio.Ale tlo duzo robi.Dlatego ten avatar bardziej mi przypadl do gustu.
Wiesz Tamaro,ja nie ma iles nocek pod rzad.Mam zawsze  po nocy wolne,no chyba ze po nocy szpitalnej mam w przychodni.Na odwrot bym nie dala rady.Ja po nockach nie spie.A dwie noce nie przespane to zabojstwo,dla mnie i byc moze pacjenta.W przychodni zawsze jest mozliwosc pospania chociaz troche,w szpitalu-zapomnij.
Ranek mnie zdenerwowal,bo bylo drapanie szyb.I mgla.A zaplanowalam sobie z rana jazde do Mamy na cmentarz,zapalic znicze.Staram sie jezdzic po nockach,chociaz nie jest mi zupelnie po drodze,ale Tato w tym czasie ma opiekunke a ja moge spokojnie pojechac.No i pojechalam.

No nie ,zima idzie....
A i dobrze z jednej strony,bo przynajmniej troche plesni mroz dobije .Ja tez musialam wziewki znowu uzywac ,bo mnie podduszalo.Nie dobra pogoda dla astmatykow.
Ale z drugiej strony,nie chce zimy,bo musze przesiasc sie do jazdy autobusem.Nie jezdze autkiem ,kiedy jest slisko i snieznie.

Kasiu,zloz synusiowi zyczenia od znajomych z kafejki.Ostatnie nascie..... smile


Ala,syn musi sam sprawdzic ,jak bedzie jemu sie mieszkalo w tym miescie.My ,dorosle kobiety inaczej patrzymy na zycie.To co nam pasi jemu moze sie nie podobac.Turek jest miastem przemyslowym,moze znajda prace.A w Swinoujsciu?
Nie wiadomo czego tez mlodzi oczekuja od swiata.

Takie jest moje zdanie.

Dzis musze pojsc do tesciowej po mojego psa.Tez kobieta zle sie czuje -neurologicznie.Ale gdyby czlowiek sie sam nie domyslil,to w zyciu by nie powiedziala ,ze sie zle czuje.Tez sie niepokoje o nia.Ma nudnosci,zawroty glowy,zaslabniecia.Przy tym choruje na nadcisnienie.Ale myslicie ze mierzy RR?
A potem,jak cos sie stanie ,to bedzie na wredna synowa pigula - nie dopilnowala.
Martwie sie ,bo sama mieszka.Daleko ode mnie .Dzwonie ,ale czy mi powie prawde przez telefon?Swojemu synusiowi tez nie mowi prawdy.Gdybym ja nie widziala ostatniej akcji u mnie w domu,tez bym nie wiedziala,ze nie jest dobrze.Ale miala nie dawno TK i jest dobrze.Mysle ,ze to sprawka cisnienia i lekow.Ale ja jej nie bede jezdzila cisnienia mierzyc,jak ona sobie jaja robi z nas.


Oho,moj dojrzaly dzieciak sie obudzil.Ide ubierac....

Narazie,paa

3 645

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Oj ale to ciśnienie daje ludziom popalić. Ja mam 41 lat a tez od kilku lat na lekach, ani nie mam problemów  z otyłością, nie piję , nie palę.A  tu masz taka przypadłość.

3 646

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cześć Iwkaaa!
Piszesz czy czytasz?

3 647 Ostatnio edytowany przez Tamara985 (2009-12-03 10:45:28)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ala w Turku przeważnie robię zakupy bo dużo sklepów i to jak na Turek dość sporo bo:
Biedronka, Tesco ,Intermarche ,PPS Społem Lidl i Netto i wiele innych znanych i w porównaniu z Łodzią ,Ostrowem i Kaliszem jest dużo taniej  .Z pracą jest ciężko bo niby miasto przemysłowe ale to juz nie bardzo aktualne .Dużo młodych ludzi i nie bardzo jest się gdzieś załapać .Ale klub w takich przypadkach wiem że pomaga .

Żyje sie raczej dobrze spokojnie.

Mon no tak zapomniałam że służba zdrowia inaczej funkcjonuje co do nocek oczywiście.

Iwka co cię obudziło "że szok"?

Kora zmarzła zresztą Ja też u Mnie wstawiają dopiero drzwi do piwnicy .

O i Koma zajrzała zerknęła Swym okiem i do obowiązków pewnie sprawdza sprawdziany dzieciaczkom jeszcze przed Świętami ,Nie stawiaj jedynek zrób im .Święto.Nie stresuj rodziców :Lol:

Kasia  jest takie powiedzenie "Kto rano wstaje temu Pan Bóg daje szczęśliwy dzień"

Życzę wszystkim

---------------------
Tamara

3 648

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

A ja, jak wiecie w domu,
fajnie nawet jak ból ustąpił. Mam tylko takie dziwne rozpalenie twarzy i stan  podgorączkowy. Czytałam tę ogromną ulotę Diprophosu i są takie objawy w działaniu nieporządanym. Nie wiem czy się tym przejmować. Może Monika mi coś powie jak wpadnie za jakiś czas.

Wróciłam na poprzednią stronę, by poczytać wpisy, bo już poprzednio chciałam na coś odpisać.

-odnośnie grzybka
stosowaliśmy go całą rodziną nawet taką szerszą, bo się rozmażał. Długo. Wszystkie ciotki go chwaliły, a mnie też przynosił ulgę. Myslę, że warto go stosować co jakis czas.
Aloes też dobra sprawa Tamaro, jak zaczęłas kurację aloesową to nie przerywaj. Grzybek nie zając...
Zresztą jedno i drugie to raczej profilaktyka, lub kuracja wspomagająca.

A macie jakieś doświadczenia ze srebrem koloidalnym?
Znajomy, który wrócił niedawno z Irlandii twierdzi, że ten preparat wyprowadzi chorego nawet z ciężkiej grypy, bo wiąże sie w jakiś sposob z wirusami unieszkodliwiając je.
Można przeczytać o nim w necie, kupić również w aptekach (przez internet taniej), jednak osobistych doświadczeń nie mam.

3 649 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2009-12-03 11:04:22)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Lidia i piszę i czytam.

Tamara pobudka to był sms z pewną propozycją. Zamurowało mnie.
A sms brzmial mniej wiecej w stylu " Iwonka podobasz mi się, chciałbym się z Tobą przespać"  5,30 rano.

3 650

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Zmykam dziewczyny. Miłego dnia jeszcze raz wszystkim.

3 651

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Mam nadzieję Iwko, że był to miły sms.

Przed chwilą poznawałam Ciebie. Bez obawy, czytałam Twoje posty, żeby "być bliżej".
Kiedyś bardzo dobrze znałam koleżanki z naszej kafejki. Teraz jeszcze jakos nie umiem Was sobie wyobrazić i skojarzyć z czymś konkretnym. A chciałabym. Łatwiej się wtedy rozmawia.
Jak Twoje dzieci, stosunki z synem przede wszystkim. Mój ma ponad 20 lat, ale dokładnie pamietam czas liceum,kiedy zaczynałam tracić z nim ten dobry poprzednio kontakt. A ojciec nie buntuje goprzeciw Tobie?

3 652 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2009-12-03 11:35:18)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

LIdio nie wiem czy buntuje, ale wykorzystuje sytuację. Typu mamusia niedobra, syneczka gnębi itp. Jak syn się na mnie skarży. Tylko niestety jak się wychowuje to trzeba i wymagać , egzekwować.ALbo sytuacje.. córka w zeszłym roku opowiadała tacie co robiła na podwórku, że bawiła się z dziećmi, no logiczne że była sama na tym podwórku. JA mam podwórko praktycznie przed oknem , I pietro. A reakcja tatusia była tak" Biedne dziecko, mamusia nie ma dla Ciebie czasu"... tego typu sytuacje się zdarzają niestety.
Stosunki z synem są bardzo różne. Nagminnie lekceważy to co mówię, o co poproszę. Jest miły jak chce pieniądze, a tak to raczej do miłych nie należy. Na moje odmowy, na moje prośby, wymagania reaguje krzykami i agresją. Ale może to taki wiek.
Ma 16 lat, niestety kontakt zaczęłam z nim tracić po rozstaniu z mężem. Mnie oskarżał o rozpad, o to co się dzieje. Trudno wytłumaczyć 16 latkowi ze tatuś miał kochankę, że tatuś narobił różnych głupot, których skutki odczuwamy do dziś. Nie mogę mu takich rzeczy powiedzieć. I to naturalne, że to się odbija na mnie.
Kilka miesięcy temu miałam z synem problemy , wagarował nagminnie, akurat przed samym ukończeniem gimanzjum, Na dodatek były problemy z sąsiadami, chłopaki coś tam podpalali u nas w piwnicy, głupie napisy na klatce, tego typu sprawy. Więc sprawa była poważna. Musiałam poważnie porozmawiać z mężem. Jeszcze jakieś inne wygłupy do tego dochodziły.
Więc jak doszło do rozmowy, mąż wziął stronę syna, dokładnie przy nim mi powiedział, że za dużo od dziecka wymagam i go gnębię. Więc mąż urósł w oczach syna. A  mama, no cóz?  Nie wychowuje dzieci na codzień i jeszcze psuje mój autorytet.

3 653

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Tak to niestety jest. Ten co daleko zawsze lepszy.
Sytuacje zna tylko z opowiadań i zawsze znajdzie dziurę w całym jak tylko zechce.

Ale z tego co pisałaś nie dajesz zwalać win za sytuacje na siebie i mądrze podchodzisz do sytuacji. Wyczuwam (może się mylę), że masz jeszcze nadzieję na "wspólny drugi raz"
A wspiera Cie chociaż finansowo?

3 654

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Wspominałas także, że ostatnio rozmawialiście inaczej, spokojniej, mądrzej.
Musisz go właczyć do wychowania Waszego syna. Powinien Cię wspierać, a nie być przeciwko.

A syn w tym wieku. Hm... może powinien poznać pewne fakty?

3 655 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2009-12-03 11:41:55)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Nie wiem co mam zrobić. Cały czas mam na uwadze dobro dzieciaków. Nie idę w zaparte, nie prowadzę wojny z mężem, bo to nie ma sensu. Czasem nic mi się nie chce, nie mam siły ale spokojnie z nim rozmawiam w sprawach ważnych a on to wykorzystuje. Nie chce się wymeldować , nie chce oddać kluczy od mieszkania a jednak nie chce tej rodziny. W zeszłym tygodniu nieoczekwianie musiałam w godzinach pracy przyjść do domu i zastałam męża. Ja już głupieje, bo nie wiem kim jestem dla niego. I czuję się zwyczajnie wykorzystywana.

Lidio włanczam go do wychowania, ale czasem takie zagrania powodują, że opadają mi ręce.
Są chwile, że odnoszę wrażenie, że można z nim się dogadać. A przychodzi moment, że jak już coś powie to mnie zwyczajnie odbiera mowę.

3 656

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Widzisz, Ciebie nie znając jeszcze pewnych spraw, które dodałas.

Nie zmieniam jednak poprzedniego wpisu jest aktualny.

Wiesz Mon miała problemy z córką i napisała kiedyś, że właśnie wtedy jej były mąż ją zaczął wspierać. Może rozmowa z nia cos by Ci pomogła.

3 657 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2009-12-03 11:47:16)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

NIe mam wielkiego wsparcia finansowego. Niewielkie alimenty, ale radzę sobie. Na szczeście mam w miarę dobre zarobki. Na luskusy nie mamy,ale biedy nie klepiemy.
Na początku próbowałam angazować męża w sprawy dzieci. No ale np konieczność wyjazdu samochodem na potrzeby dzieci, np wyjazd do lekarza, czy z synem na mecz , czy zakup książek do szkoły, za które i tak ja płaciłam,  takie wyjazdy mnie kosztowały, mąż liczył sobie za paliwo. I to podwójnie.

3 658

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

A kto płaci za mieszkanie?

Jesteście w separacji od roku tak?
Nie byłam nigdy w takiej sytuacji. Nie wiem jak bym postapiła.
Czuję jednak, że nie powinnaś dać się wykorzystywać. W takiej sytuacji jak Twoja dzieci będa przeciw Tobie, ewentualnie rozdarte. Czy to jest ich dobro?

Piszesz ,że on nie chce tej rodziny. To dlaczego jej szuka? Może należy do tych wiecznie niedojrzałych mężczyzn ktorzy dom rodzinny i dzieci traktuja jak coś co daje przyjemnośc, a umywają ręce od obowiązków i odpowiedzialność także za swoje czyny.
jak

3 659 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2009-12-03 11:56:39)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Lidio mieszkam sama z  dziećmi, mąż się wyprowadził, ale tak jak mówię nie chce się wymeldować i nie chce mi oddać kluczy. Jesteśmy w separacji od ponad półtora roku.
Gdy zaczęłam rozmawiać poważnie o rozwodzie, wogóle o odpowiedzialnym podejściu do życia, o podejmowaniu decyzji z wszelkimi konsekwencjami, to mi powiedział że zamykam mu furtkę.
Czy rodzina, dzieci, żona mają być furtką na przyszłość, gdy mężowi znudzi się swobodne życie.
Mam wrażenie, że bierze z życia tylko to co mu pasuje.
No i dochodzę do wniosków, że ja takiego partnera nie chcę. NIe chcę kogoś na kim nie mogę polegać.

A co do dzieci masz rację. Brak poczucia bezpieczeństwa nie jest dobry. Takie życie w zawieszeniu nikomu nie służy. One żyją nadzieją, że tata wróci do nich.
Dlatego podjęłam pewne decyzje i ich się będę trzymać konsekwentnie.

3 660

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Iwkaaa napisał/a:

NIe mam wielkiego wsparcia finansowego. Niewielkie alimenty, ale radzę sobie. Na szczeście mam w miarę dobre zarobki. Na luskusy nie mamy,ale biedy nie klepiemy.
Na początku próbowałam angazować męża w sprawy dzieci. No ale np konieczność wyjazdu samochodem na potrzeby dzieci, np wyjazd do lekarza, czy z synem na mecz , czy zakup książek do szkoły, za które i tak ja płaciłam,  takie wyjazdy mnie kosztowały, mąż liczył sobie za paliwo. I to podwójnie.

Chyba żartujesz???
Normalnie mnie zamurowało!

(Nie masz samochodu, nie prowadzisz auta?)

Tym bardziej jeszcze utwierdzam się wprzekonaniu, że z dziećmi (patrząc i na ich dobro i swoje i Wasze wspólnetakże) powinnaś szczerze rozmawiać o sytuacji.
Inaczej z córką, inaczej z synem oczywiście.

I wymagać od nich wspierania Waszej rodziny w taki sposób jaki mozna w ich wieku.
Ala i Koma coś Ci o tym powiedza jak dotrą do nas.

Myslę, że dobrze iż trafiłaś na to forum jak byłam tu rok temu (moje początki) czytałam najpierw wiele i znalazłam wiele podobnych sytuacji do Twojej. Pewnie też czytałaś.
Wnioski? Jesteś bardzo mądrą dziewczyną, myślę że wyciągniesz właściwe.

3 661

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Znów się rozminęłysmy, ale się zgadzamy jak widzę.

Jesteś młoda, mądra jeszcze życie się nie kończy. Zasługujesz na wspaniałe chwile. Walcz o SIEBIE! pamietaj, że walczysz też o swoją rodzinę, a zwłaszcza dzieci! I o Wasza wspólną przyszłość!

3 662 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2009-12-03 12:09:42)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Podjęłam już pewne kroki, sytuację finansową mam uregulowaną, mam rozdzielność majątkową, spłaciłam męża z mieszkania. Teraz cała reszta mnie czeka. Miał naprawdę bardzo dużo czasu.
Zarzucił mi, że jestem materialistką. Ale nie miałam wyjścia. Mąż narobił dużych długów i oczekiwał , że wezmę kredyt na hipotekę i mu je spłacę. Dostał ode mnie wsparcie, ale w postaci spłaty z mieszkania. Na nic innego nie mogłam się zgodzić.

A co do tych nadziei na powrót to nie tak. Ja jestem zwolenniczką działania. Uważam, że jeśli jest jakaś nadzieja na wspólne życie należy próbować. Łatwo jest powiedzieć, nie dziękuję , nie chce mi się. Ale jesteśmy dorosłymi ludźmi, odpowiedzialnymi za rodzinę, którą założyliśmy. Nie chcę sobie kiedyś w przyszłości powiedzieć, że nic nie zrobiłam, że może można było.
Teraz podejmując pewne kroki będę spokojniejsza. Nie należę do osób w gorącej wodzię kąpanych.  Chcę wszytsko przemyśleć, przegryść w sobie.

3 663 Ostatnio edytowany przez lida47 (2009-12-03 12:08:09)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Iwonko,
myślę, że postapiłas dobrze.

Masz tę dobrą sytuację, że nie jesteś zależna od niego w jakikolwiek sposób.

Tylko pewnie ból w sercu pozostanie...
Może jednak z biegiem czasu złagodnieje, a Ty będziesz miała nowe otwarcie! Przeciez jest w Tobie tyle siły i optymizmu!

Mocno trzymam kciuki!

3 664

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Lidia czasem się zastanawiam , skąd we mnie ten optymizm. Serce boli, nawet jeszcze teraz. Ale już widzę, że jestem zupełnie inną kobietą.  I nie uważam, że ten czas był zmarnowany. To wszytsko nas kształtuje, uczymy się żyć.

3 665 Ostatnio edytowany przez lida47 (2009-12-03 12:17:32)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Oczywiście czasu nie cofniemy, Ty widać optymizm masz w sobie!

I mądrość taką, że tyko korzystać!

Cieszę się, że Cie poznałam.
Dodam zaraz dedykację muzyczną dla Ciebie!

http://www.youtube.com/watch?v=oG6pEolAKm8
także moja ulubiona na chwile zwątpienia

3 666 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2009-12-03 12:31:01)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Lida dziękuję za rozmowę.  Będę zmykać. Miłego dnia. Trzymaj się.

A za dedykację również. Bardzo bardzo mi miło. Słoneczko dziś pięknie świeci. Aż chce się żyć. smile

3 667 Ostatnio edytowany przez mon61 (2009-12-03 12:35:12)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Korzystajac z czasu.

Kazdy radzi sobie z rozpadajacym malzenstwem ,jak umie.
Rozne rady tez mozna Iwonie przekazywac.Ale nie o to chodzi.Musi sama zadecydowac co i jak ma robic aby wyjsc z twarza.
Powiem tylko z doswiadczenie wlasnego.Nigdy corce nie mowilam,czemu rozwiedlismy sie i nigdy nie mowilam o nim przy niej zle.Jak mialam pytanie  ,mowilam-rozminelismy sie i rozeszli.W duchu nie raz chcialam wykrzyczec jej prawde.A prawdy dowiedziala sie ,kiedy maz z nia rozmawial w wieku gimnazjalnym.Przy mnie zreszta.
Corka nie musiala zbytnio wypytywac sie o szczegoly,kiedy byla mala-widziala ,jak maz zabieral swoje rzeczy.Zapamietala.
Rzadko do niej przyjezdzal-wiec jako takiej wiezi nie bylo.
A ja sama unosilam sie duma i nie potrzebowalam jego pomocy.Do czasu.
Kobiety roznie ,naprawde roznie postepuja w przypadku odejscia kochanej osoby.
I tez mnie to wkurzalo,ze gdy przyjezdzal przywozil prezenty,jakies duperele ,ktore ozlacaly tatusia.A mnie nie bylo na nic stac.Ale NIGDY jego nie prosilam o cokolwiek.
Duma!
A alimenty tez byle jakie.ale wiadomo,jak jest w  sadach.Jak uchwalono kiedys tyle mam do tej pory.

Moje dziecko ( od tych czasow,kiedy porozumiala sie z ojcem) ma nie raz mi za zle,ze po co sie rozwodzila,Ze bylibysmy wspaniala rodzina.No ale coz.Zycie.

Ale kiedy wyprowadzil sie.Zaraz zadalam wymeldowania.A kiedy on tego nie zrobil-ja go wymeldowalam.
dlatego dziwie sie Iwonie,ze jeszcze zamkow nie zmienila.
A gdybys tak,Iwona chciala sobie na nowo zycie ulozyc?To co,bedziesz przyjmowac bylego i obecnego?
W koncu jak facet chcial innego zycia ,to niech spada.
Wiesz,wtedy ,kiedy ex sie wyprowadzal,wpadlam w taki szal -aby nigdy nie przeszedl progu mojego domu.Na takiej funkcjonowalam zasadzie.
Ale zdjec zadnych nie wyrzucilam,mam wszystkie wspolne albumy.Do tej pory praktycznie zyje miedzy nami.

Iwka,musisz cos postanowic w zyciu.Niewiem,moze niech syn pomieszka z tatusiem,jesli on jest taki dobry?
niewiem co radzic.
Ale pamietajac o dzieciach musisz myslec tez o sobie.
Tobie tez nalezy sie normalnosc a nie szantaze dzieci.Latka moja droga leca.

Czekam na p.pielegniarke ,ktora ma zostac z tatkiem.Miala byc o 11.Jak ja lubie punktualnosc!!!!

Acha ,co do Diprophosu-kiedys moj tato stosowal co miesiac na astme.Domiesniowo.Po zmianie lekarza ,musial natychmiast przerwac uzywanie.Wiem,ze ten steryd stosuje sie do blokad.Ale to leczenie objawowe,nie przyczynowe.Mam nadzieje,ze otrzymujesz ten lek jednorazowo?A zreszta,nie znam sie zbytnio.

Uciekam ,bede trwac w pogotowiu smile

3 668

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Konkretna, "ubrana w życiową mądrość" Moniko.
Zawsze i bez ogródek mówisz co myslisz i to cenię w Tobie. I nie tylko to czywiście.

Ten lek mam wziąć w zastrzyku w sumie 4 razy (co tydzień). Mam nadzieję, że pomoże a nie wykończy ;(

Masz jakiś (sprawdzony oczywiście) przepis na pierniki?

Wymyśliłaś już coś na prezenty?

3 669 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2009-12-03 13:15:42)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

MOniko ostre słowa ale prawdziwe.
Ja chcę,żeby zachował się uczciwie, skoro się wyprowadził to powienien to zrobić. A to że ja nic nie robię tylko go utwierdza  w przekonaniu, że nie musi. Bo po co?
Ale dość już  o tym. Ja już limit swojej cierpliowści wyczerpałam.

3 670 Ostatnio edytowany przez koma5 (2009-12-03 15:23:36)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Iwkaaa napisał/a:

Ale dość już  o tym.

Jeszcze ja, dobrze? Bo się uduszę;)

Czy ja dobrze rozumiem?
Wyprowadził się, zostawiając Cie z dziećmi.
Żąda od Ciebie wyrównania kosztów, poniesionych na dzieci.
Spłaciłaś go.
Macie rozdzielność majątkową.
Buntuje Ci dzieci...

...a Ty prosisz go, aby wyprowadził się i oddał klucze?
Zastajesz go w Twoim domu pod Waszą nieobecność??

Wymeldowałabym go i zmieniła zamki. To wszystko, Iwko...

Ja chcę,żeby zachował się uczciwie, skoro się wyprowadził to powienien to zrobić

Do czego jest to Ci potrzebne, Iwkoo??

3 671

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Wiedziałam,
że Iwona będzie mogła liczyć i na Wasze opinie, uczciwe i mocne.

Dziewczyny co sądzicie o wyroku skazującym dla kursantki.
Ja jestem zbulwersowana.
Zawsze myslałam, że lepiej wziąc instruktora, niż jeździć z kimś znajomym, bo wtedy odpowiedzialnośc bierze na siebie uczący (dodam - i pieniądze też).
Prawko mam. Jak juz się zdecyduję na jezdżenie to juz chyba nie ze szkoła jazdy!

Koma, szykuję się powoli do rejsu. Mam pytania. Mogę na maila? Pewnie nie wszystkich temat interesuje/

3 672

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ja również jestem zbulwersowana. Wg mnie instruktor odpowiada.

Jak kiedyś chodziłam na kurs prawa jazdy, to instruktor miał w nosie jak jeżdże, bardziej go interesowała gazeta, którą notorycznie czytał gdy ja prowadziłam.

3 673

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam dziewczyny. Widzę, że każda z Was ma jakieś większe lub mniejsze przejścia małżeńskie. Napisałyście mi już kilka dni temu co sądzicie o mojej sytuacji. Ja jednak muszę trwać w tym chorym związku jeszcze jakiś czas- głównie chodzi o sprawy finansowe, a także o to, aby syn ukończył liceum. Nie wwiedziałam , że bedzie mnie to tyle zdrowia kosztowało. Z mężem ustalilismy pewne reguły, ale on nie dotrzymuje słowa. Kiedy wychodzi rano do pracy, wraca około 22-ej po wizycie u kochanki. Kiedy znowu nie jest u niej, to funkcjonuje w domu jak gość. Gapi sie cały wieczór w telewizor i kompletnie niczym sie nie interesuje. Skoro razem ze mną mieszka, korzysta ze wszystkiego to chyba powinien wykonywac wszystkie obowiązki domowe tak jak i ja. Nawet musze prosić o wyrzucenie śmieci. Kiedys zaczęliśmy rozmowę na temat finansów (moze zbyt wcześnie, ale chodziło o podział majatku, takie ustalenia). No i zdziwiłam sie!!! Mój ślubny chce więcej niż połowę. Twierdzi, że więcej wpakował kasy w rodzinę i dom przez te wszystkie lata. "Wyrzucił mi" kilka lat kiedy nie pracowałam - zajmowałam sie domem, synem i studiowałam. Właśnie chodzi mu o kasę za 5 lat studiów. To tylko dzięki niemu je skończyłam- to jego słowa. W związku z tym jego jest więcej niż połowa. Nie docierają do niego argumenty, że opieka nad synem i praca w domu to też praca.

3 674

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
lida47 napisał/a:

Koma, szykuję się powoli do rejsu. Mam pytania. Mogę na maila? Pewnie nie wszystkich temat interesuje/

Lidko, pytaj! Na wszystkie pytania zobowiązuję sie odpowiedzieć, bom trochę z tym obeznana. Czego jednak nie wiem, to zapytam koleżankę, która była na rejsie sylwestrowym w Chorwacji.

3 675

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
maria01 napisał/a:

W związku z tym jego jest więcej niż połowa. Nie docierają do niego argumenty, że opieka nad synem i praca w domu to też praca.

Nie cierpię takich malutkich, chudziutkich moralnie karłów.
Rozeznaj sprawę u adwokata, czy sąd może tak podzielić majątek. Na razie na nic sie nie zgadzaj.

3 676

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Nie mam zamiaru na nic sie zgadzać.

3 677

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Kiedyś (latem) gdy sytuacja między nami była bardzo napięta chciał sie wyprowadzić. Podzielił wszystkie zobowiazania finansowe po połowie. Nie zgodziłam sie z jego warunkami i został. I tak trwamy- ciekawe jak długo. Przyznam, że ja nie daje rady psychicznie. Wszystko co mnie trzyma to syn. On jest zapatrzony w ojca, wierzy w każde jego slowo- może niech tak będzie. Nie chcę robic młodemu zamętu w głowie.

3 678 Ostatnio edytowany przez ala50 (2009-12-03 21:41:49)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam dziewczyny!!!!

Piękny dzień był dzisiaj,a ja z mężem w trasie,jak zawsze trzeba towar uzupełnić!!!Przed godziną dotarliśmy do domu i w momencie taka mgła przyszła ,że świata nie widać,a mrozik łapie!!!!!

Zacznę od Kasi bo pytała o dyscyplinę syna,a przy mojej sklerozie mogę zapomnieć .Otórz syn gra w drugiej lidze piłki nożnej.Skończył się mu kontrakt i ma mały dylemat co dalej ale jest rozsądny i myślę że sobie poradzi!!!
Dołączam się do życzeń z okazji urodzin syna.Wszystkiego najlepszego od "znajomej"!!!!Mój najstarszy 18 XII skończy 31 lat!!!!!Jak tylko o tym pomyślę ,to czuję się taka..............Szkoda gadać!!!!

Monika wiem ,że sam musi się zdecydować,ale skoro pyta o moje zdanie i wiem że się z nim liczy ,to chciałabym jak najlepiej doradzić!!!!Każda podpowiedż może być cenna.Wiem dobrze czego oczekuje mój synek,bo często o tym ze mną i nami rozmawia.Wszystko robi po to żeby kiedyś zagrać,jak to on mówi:w koszulce z orłem na piersi!!!!Jest to jego marzenie i jak na razie cel!!!!!  Jak widzę co się dzieje w tym cholernym PZPN-ie i wogóle w piłce to mnie taka złość bierze,ale co ,nie będę mu nic sugerować.
Czasami wytrwała praca i marzenia to sukces!!!

Tamara dziękuję za informacje,ale czy nie orientujesz się jak tam może być z mieszkaniami do wynajęcia????

Poczytałam rozmowę Lidy i Iwonki i moje zdanie jest takie:
Wymelduj go Iwonko z mieszkania,przecież go spłaciłaś,wymień zamki i porozmawiaj z synem żeby wiedział o co chodzi.
Tak mi się zdaje ,że my matki tak bardzo chcemy uchronić nasze dzieci i czasem to obraca się przeciw nam.
Ja jak dowiedziałam się o zdradzie męża to też chciałam żeby w domu było jak dawniej.Ale dzieci dobrze wiedziały o co chodzi!!!
Twój syn ,gdyby od początku wiedział co tatuś wyprawia i czyja jest  wina za rozpad pożycia rodziców,może inaczej by reagował???
Nie wiesz przecież co tatuś mu opowiada na Twój temat!!!!

Lidzia uważam ,że konsekwencje po wypadku powinien ponosić tylko instruktor!!!Dzisiaj w radiu słyszałam wypowiedż insktruktora,który mówił że jak widzi że kursant nie jest jeszcze gotowy do jazdy ,to jeżdzi z nim po placu a nie wyjeżdza na ulice!!!Po za tym auto było niesprawne to też jego wina!!!!Przecież bierze za to pieniądze,więc powinien wiedzieć co robi.
Jak instuktor nie odpowiada to po co potrzebny w aucie????

Ale się napisałam,zaglądnę jeszcze......


Marysiu ja w takim związku bym nie trwała.Po swoich doświadczeniach mogę powiedzieć że będzie to tylko ze szkodą dla Ciebie!!!!
Zasanów się czy warto????Chodzi Ci o syna,ale jak już pisałam może wyjść inacze niż sobie planujesz!!!!To co wydaje Ci się że robisz dla dobra syna ,może mieć zupełnie inne skutki!!!Wiadomo decyzja jest tylko Twoja!!!
Trudno radzić w takich przypadkach,ale czase pomaga to w podjęciu słusznej decyzji!!!!

3 679

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dobry wieczór Wszystkim

Oj smutne to wszystko ale moja koleżanka zawsze mi mówi- " nic nie dzieje się bez przyczyny" -ja nie mam takich doświadczeń sama , ale wiele par wokół nas to przechodzi .
Sama kilka par przez dobrych parę lat obserwowłam i podejrzewałam że tak się może skończyć. Serdecznie Wam współczuję .

Sama nie wiem jak bym sie zachowała- ale jestem impulsywna i takie pomieszkiwanie razem- NIGDY- to chore jest.

Dlatego mam kilka zasad których przestrzegam aby nie znaleźć sie w takiej syt

- chociaż może nie muszę -pracuję i zarabiam bo nie wyobrażam sobie uzależnienia i proszenia męża o pieniądze
- pielęgnuję swoje 3 grosze( tzn aerobik albo co kto woli)
- nie wyznaję zasady że dzieci są najważniejsze- wszyscy w tej rodzinie jesteśmy ważni, każdy ma swoje prawa - żadnych poświęceń
- wakacje z dziećmi -jasne , ale tydzień sam na sam z mężem - konieczna konieczność
- żadnego matkowania mężowi ( powiedziałam że spodni na kant nie umiem i nie zamierzam się nauczyć prasować , ani robić pierogów) -
- prawo jazdy każda kobieta powinna je mieć - zakupy te sprawy , po co zawracać głowę mężowi- to nie szofer
-żadnych flanelowych koszul nocnych, wałków na głowie itp. przy mężu
- trzeba być mamą , gospodynią i żoną - ale najważniejsze aby być kobietą , kochanką i przyjaciółką dla męża, zaskakiwać go i intrygować

To działa w obie strony.

Widze jak moje koleżanki żyją tym co zrobią na obiad , jakie weki zrobią - raany mówie im zostawcie te kotlety , zróbcie coś szlonego a zjeść to można i hod doga na Orlenie.

Sory, że ja tak- ale użalanie się jest nie wmoim stylu, ja działam, zmieniam sytuację , walcze o swoje i o rodzinę , a tu widze dziewczyny że musicie się otrząsnąć jak najszybciej , Mon napisała - lata lecą!!! - właśnie! Ja tu widzę że z tej mąki to już chleba nie będzie -Iwka, Maria -tylko jakiś zakalec co najwyżej .

A co z tym smsem porannym? Wow!

buziole

Kochane , a dzieci -one więcej widzą i wiedzą niż nam sie wydaje, szczerość i rozmowa daje więcej niż zakazy i nakazy . Może jak byś porozmawiała tak szczerze z synem to zmienił by swoje zachowanie.

3 680 Ostatnio edytowany przez ala50 (2009-12-04 01:03:38)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

No niestety takie to życie............Chyba wiele jest racji w tym powiedzeniu,że nic się nie dzieje bez przyczyny !!!!

Kasiu pisałam kiedyś że zrobiłam albumy ,jeden o rododendronach a drugi o wrzosach jakie u mnie rosną.Nie znam nazw bo zawsze kupuję spontanicznie,po prostu jak mi się coś spodoba lub jak jeszcze takiego nie mam.Może znasz nazwy takich których nie ma u mnie,byłabym wdzięczna za podpowiedż albo innych ciekawych kwitnących krzewów.

http://picasaweb.google.pl/5810alicja/M … directlink

http://picasaweb.google.pl/5810alicja/R … directlink


Widzę że śpicie więc i ja uciekam do łóżka.Dobranoc Ala

3 681

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Kasia,zgadzam sie z Toba w 100 % ale juz nawet wyrazilam swoja opieni.

Dziewczyny maja duze dzieci,mozna im naswietlic sprawe.Ale zbytnio nie oczerniajmy partnera,bo kij ma dwa konce.

Jesli chodzi o podzial majtku,uwazam,ze jesli nie ma wspolnego zdania nalezy sprawe skierowac do sadu.Ale uprzedzam.Duzo kasy i czasu cala sprawa zajmie(przerabialam).Ale ,jak taki d...moze wyrzygiwac Ci studia? A gdzie Twoja praca w domu??

Oj,zamki juz bylyby inne i meldunek tez.

Dziewczyny,jesli Wy tak lubicie   dac sie  poniewierac przez waszych mezow -dla  (niby) dobra dzieci ,to robicie duzy blad.Dzieci ,juz prawie dorosle widza Was,obserwuja.Myslicie ,ze one sa szczesliwsze niz bylabys sama,juz po rozwodzie?

Postawcie sprawe jasno.Rozwod i do widzenia.Wasi panowie maja lale ,do ktorych moga sie wprowadzic.
A Wy mozecie zajac sie swoim zyciem,ukladaniem go na nowo,bez pasozytow smile

Ach,ja tego nie skumam nigdy.

3 682 Ostatnio edytowany przez ala50 (2009-12-04 01:10:08)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Monika już miałam się wylogować a tu patrzę że jesteś!!!

Byłaś w pracy???

Oj chyba za póżno,już Cię nie ma !!!No trudno,do jutra pa Ala

3 683

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hej hej , a ja znowu ranny ptaszek, moi się rozjechali do szkoły i pracy to ja kawkę szybką ,

Alu- kolekcja imponująca ! Piękny ogród i wrzosy -marzenie smile  Po południu Ci odpiszę .

Mon- super to ujęłaś , a ja tego też nie kumam. Takie życie...

Och nie wzięłam aparatu wczoraj , bo baterie nie takie itd, a puszcza bukowa pod Barlinkiem - marzenie- lekka mgiełka podświetlona promieniami słonecznymi, które spadały z nieba jak miecze świetlne... magiczny widok.

Mój syn dziękuje za życzenia , ale patrzył na mnie jak ... jakie koleżanki? mówi- a ja mówię -Multimedialne smile


Ja dzisiaj  kierunek na Nową Sól . Nie lubię tam jeździć ale...
KOCHANE smile:):) PIĄTEK DZISIAJ !!!  pozdr i miłego dzionka smile:):)

3 684

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

A i  jeszcze jedno Monika -uważaj na grypkę bo słyszałam że w jakimś szpitalu personel się pozarażał. Też się trochę boję bo biegam po szpitalach.

A na dobry humor dziewczyny polecam -taniec - super działa - nawet czasem w domku sobie przy radiu poskaczę smile

pa

3 685 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2009-12-04 09:37:06)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cześć dziewczyny. Poczytałam z uwagą wasze posty. Co do moich spraw dziękuję za te słowa. Ja już wiem co mam zrobić. I postanowiłam działać. Wymeldowanie, zmiana zamków i rozwód. Negowałam to, bo gdzieś podświadomie miałam nadzieję, ze się ułoży. Ale nie ułoży się i trwanie w takim zawieszeniu to jak znęcanie się nad samą sobą, to depresja na własne życzenie.

Kasiula a co do smsów dziś był ciąg dalszy, dziś w nocy. Jeden w nocy  1,05..../. drugi 2,17    trzeci 5,10  a 5,22 telefon.

Marysiu a co do studiów ja też to słyszałam. Pracowałam, wychowywałam dwójke małych dzieci, I studia jak syn miał 3 lata , zaczęłam, kolejne jak córka była niemowlakiem, właściwie zaczęłam je jak jeszcze nie byłam w ciąży,. W trakcie studiów zaszłam w ciąże, wziałm urlop roczny dziekański i jak miala roczek wróciłam na nie.
Jeżdziłam zaocznie na zjazdy co dwa tygodnie.  Więc studia skończyłam dzięki niemu. Nie liczy się że pracowalam, wychowywalam dzieci, prowadziłam dom a jeszcze uczyłam się. NIe , to nie jest ważne, Wazne ze on musial się zając dziecmi raz na dwa tygodnie. Też je ukończyłam dzięki niemu.
Marysiu nie daj się, a co do podziału idż do adowkata, prowadzenie domu, wychowywanie dzieci tak samo się liczy jak praca zarobkowa. Chyba, że on by wniósł mieszkanie do małżeństwa albo jakies inne dobra. Więc ustawowo jest podział 50 na 50.
Ja miałam troszkę inną sytuację, ponieważ wniosłam małe mieszkanko do małżeństwo i splacałam go tylko z częsci której wspólnie się dorobilśmy zamieniając  to małe na większe.

Dziewczyny mam kolejny sms, a telefonu, który właśnie dzwonil  już nie odebralam. Zaczynam być już zmęczona.

Coś Julki nie widzę tu.

Pozdrawiam dziewczyny, miłego dnia.

MAm kolejny sms, tym razem "IWonko spotkajmy się, chcę Ci dać trochę czułości, naprawdę zdziwisz się, jak sie przekonasz jaki jestem czuły".

3 686

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie,
nie Ala,ja nie bylam wczoraj w pracy.Mam urlop.Ide w niedziele popracowac,bo zakwasow dostane smile
Kasia,pewnie jestes przedstawicielka firmy medycznej.Co oferujesz?

Iwkaa,nie niepokoja cie te telefony?A moze znasz te osobe ,ktora nie daje Ci sppkoju.
Wczoraj wyobrazcie sobie ,na konto Allegro mojej corki wszedl oszust.Sprzedala ona jakies rzeczy babeczce,ktora dostala od oszusta (z konta mlodej) namiary na szybka wplate.Wyobrazacie sobie,jakie hakerstwo?Corka powiadomila Allegro,ale z tego co wyczytala,to juz osoby nadzialy sie na tego faceta.Mowilam mlodej aby to zglosic na policje.

Widzicie ,jak to jest w wirtualnym swiatku?A my (przynajmniej niektore) przejmuja sie jakimis trolikami.

Pani,ktora kupowala od corki ,po otrzymaniu informacji co do zaplaty za dana rzecz (ktora wyslala corka),zaraz wyslala maila ,ktory dostala od hakera.
Wiecie co?To w glowie sie nie miesci.
Ja tez duzo rzeczy nabywam przez Allegro,bo nie raz duzo taniej,ale do glowy mi nie przyszlo,ze ktos moze wejsc w moje konto.Ale sa tacy spryciarze ,jak widac.
dzis wlasnie kupilam maselniczke  i dokladnie sprawdzilam oferte i od razu wyslalam pieniazki aby ktos sie nie wlamal.Ale jak beda chcieli to i tak sie wlamia.


Ciesze sie Iwkaa ,ze zrozumialas co piszemy.Ale musisz to wdrozyc w zycie,abys nowy rok zaczela juz jakos klarowniej.

Poczekam na reszte spiochow ,nie obrazajac pracujacych i bedacych na L 4  smile
Lidziu,jak tam?

Rzeczywiscie ,a gdzie mamy Juleczke?Mam nadzieje ,ze wszystko u niej w porzadku.

3 687

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

MOniko znam te osobę.. Swojego czasu próbował się ze mną umawiać, ale ja nie byłam zainteresowana. Dałam mu jasno do zrozumienia.

3 688

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Iwka,to uwazaj.To chyba jakis psychopata.Zmien nr telefonu.Naprawde dziewczyno miej sie na bacznosci.

Lidziu,chcialas przepis na pierniczki.Ja nie pieke pierniczkow tylko jakies inne badziewiaste ciastka.Mam jedynie przepis na piernik z marmolada rozana.Chyba go w tym roku upieke.Ale to jeszcze pod znakiem zapytania.
W koncu zawiesilam firanki w oknach.Bo jak wymylam okna,tak mi sie nie chcialo zawiesic firan.
Przygotowalam do obiadu (kotleciki  z dorsza) i teraz musze molestowac Tate aby byl laskaw isc do fryzjera.Wiec musze sie pozegnac chwilowo.czeka mnie 3 h dreptania smile

3 689 Ostatnio edytowany przez lida47 (2009-12-04 15:09:30)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

hej!

Ostatnio, trudne tematy były u nas poruszane. Ot, życie!

Więc już nawet nie wspominałam o piernikach i świętach.
Miło, że pamiętałas.
Ja mam dwa rodzaje ciastek, które już stały się tradycją, a do tego babka makowa z suchego maku. Dobra. Podziele się chętnie przepisami.
A pierniki co roku z innego przepisu, Na etapie poszukiwań. Może wreszcie znajdziemy.

Wczoraj przekonałam mamę, by znów zrobić wspólną wigilię. Cieszę się!

Pojedziemy do nich, podzielimy sie pracą, nie wyobrażam sobie inaczej.
Rodzice tam, my tu.

Prezenty częściowo kupione.
A tu dodam linka dla tych, ktorzy ochaja wyrafinowane słodycze:
http://chocolissimo.pl/do/index.jsp?utm … ign=112009

3 690 Ostatnio edytowany przez mon61 (2009-12-04 15:51:57)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Wspaniale Lidziu,ze spedzacie Wigile razem.
Wiesz,jak ma sie juz wiekowych Rodzicow,to fajnie te swieta spedzic razem.Kto wie co za rok bedzie?
A zreszta,obecnie to nie jest powiedziane ,ze wiekowi odchodza.

Lidziu,czy pieczesz te babke i przekladasz kremem orzechowym?

Ja w tym roku pierwszy raz bede robic sama strucle makowa.Zawsze ja Mama robila sad
Pamietam,jak zrobilam pierwszy raz drozdzowe ciasto (chyba latem),moja Mama powiedziala,ze dobrze ,ze sie nauczylam drozdzowe piec ,bo w swieta ona juz nie upiecze sad

A poza tym ciastem jakies inne  upieke.Niewiem jeszcze jakie.Moze piernik?

A ciastka robie jakies dwa rodzaje,pod warunkiem ,ze moja ksiezniczka mi pomoze.


smaczny link Lidziu

3 691

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ja też chyba strucle makową upiekę, chociaż skłaniam się ku makowcowi na cieście kruchym. Jeszcze nie wiem. I tradycyjnie sernik.

3 692

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Wpadam raz jeszcze dziś,

córa w Teatrze  Starym w Krakowie. Zazdrosczę jej oglądania Treli i Dymnej  m. in.

Ja jeszcze nie w nastroju świątecznym,
nawet przedświątecznym nie.

Udanego wieczoru.
I rozmów udanych!

3 693 Ostatnio edytowany przez ala50 (2009-12-04 20:43:54)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam koleżanki!!!

Widzę że wchodziłyście dzisiaj na forum ,ja niestety od 16 próbowałam i cały czas wyskakiwało mi że link uszkodzony!!!!
Czy u Was też tak się dzieje????Wkurzające to,na dodatek sprawdzałam i na inne strony mogłam wchodzić nie wiem czy to coś u mnie ,czy gdzieś na łączach???Dobrze że chociaż teraz się udało!!!!

Dzień dzisiaj minął spokojnie,nawet ładna pogoda,ale teraz wracałam z Grodkowa z zakupów to mgła okropna!!!!Staram się robić zakupy w piątkowe popołudnie ,bo jutro to będzie masakra!!!!

Co do potraw świątecznych,to chciałabym przepis na karpia w galarecie.Jest wiele różnych ale ja nigdy sama nie robiłam i wolałabym mieć jakiś sprawdzony przepis.Może któraś z Was ma taki????Będę wdzięczna za przepis.

Przeraża mnie ta szybkość z jaką mijają dni jak pomyślę ,że za dwa tygodnie święta!!!!A ja ze wszystkim "w lesie"!!!!
Monika z oknami się już uporała i firanki powiesiła a ja????Masakra!!!!

Idę jakieś pranie włączyć,jeszcze będę,na razie ..............

3 694

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie, dziewczyny:)
Alu, ja zawsze robie karpia w galarecie, bo tego wymaga (!!!) ode mnie mój kolega - małżonek.
To bardzo prosta potrawa, tylko że pracochłonna.

Karp w galarecie.
Porcje karpia tylko solę.
Robię wywar warzywny - dużo pora, bo ryba lubi.
Gotuje przez chwilkę rybę w wywarze.  Sprawdzam widelcem, czy miękka. Wyjmuje z wywaru rybę i staram się ją na deseczce  sfiletować, czyli wyjąć jak najwięcej osci. Układam na paterze, stroję cytryną...marchewką...wg gustu.
Wlewam do wywaru przygotowaną wg przepisy żelatynę. Podgrzewam chwilkę, szumując ile się da. Nie gotować! Doprawiam cytryną, może solą - na smak. Jeżeli wywar jest mimo szumowana mętny, klaruję go białkiem wg przepisu z książki kucharskiej. (nie cierpię tego!!! bo to paprania troche jest).
Chłodzę wywar, powoli i po trochu podlewam rybę na paterze, aby galareta wszędzie "weszła". Gdy wywar zaczyna gęstnieć, zalewam nim rybę. Powoli, na raty...aby galareta nie spłynęła, lecz powoli przykrywała całą rybę.
Jeżeli robisz to w głębszym naczyniu, a nie na płaskiej paterze, to możesz zalać całośc za jednym zamachem. I już!
----------------
Lidziu, na wszystkie Twoje pytania z maila odpowiem:)))
----------------
Umyłam dzis jedno okno, wyprałam jedna firanę. Uffff...

Mąż zrobił dobrą kolacyjkę - tatara. Ale przy oknie pomagał... tylko mentalnie;)

3 695 Ostatnio edytowany przez ala50 (2009-12-04 22:06:10)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Koma piszesz porcje karpia tzn.kroisz go na porcje a nie gotujesz w całości????
Jak robię galantynę z kurczaka to też klaruję białkiem,więc powinno się udać.Bardzo Ci dziękuję!!!!
Szkoda że nie mam czasu ,bo bym spróbowała wcześniej zrobić,nie lubię tak bez próby no ale w tym roku jest tak wszystko postawione na głowie(u mnie)że  próby generalnej nie będzie!!!!
Najgorzej będzie z pieczeniem,bo rzadko mi wychodzi.Mam tylko przepis na sernik taki bez mąki i on zawsze wychodzi smaczny i taki (ja tak to nazywam) mokry!!!!Oglądam przepisy w gazecie,ale to jakaś masakra!!!!!Naprawdę w pieczeniu jestem "noga"!!!!!!
Ale błysnę z tym karpiem!!!!!!Szwagier będzie wniebowzięty,bo bardzo lubi a ja nigdy nie robiłam ,bo nie mogłam się zmobilizować!!!!

Dodatkowo narobiłaś mi smaka na tatara!!!!!Szkoda że nie mam wołowinki!!!!!!Smacznego!!!!

3 696

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

hej Dziewczyny:)

Jak tam minął Wam ten mglisty dzionek? Ja sama dzisiaj jakaś za mgłą , lekko nieprzytomna, oglądam Harrego Potera z rodzinką.

A propo ryby w galarecie to też tak robię ale do wywaru dodaję jeszcze rodzynki a potem je układam razem zresztą na półmisku, to przepis mojego Taty, pycha.

Moniko- jestem, jestem- już od dooobrych kilku lat - pracuję z ginekologami- antykoncepcja . Ale przez wiele lat antybiotyki, antyhistaminiki i sterydy wziewne. Teraz przeszłam do ginekologii bo potrzebowałam zmiany.

Ja też ze świętami nie ruszyłam, no prezenty dla dzieciaków prawie w komplecie. Ale reszta... ja spędzam po raz pierwszy u szwagierki w Szczecinie, jadę z teściami- całą bandą jedziemy smile

Ale coś każdy musi przygotować. A zakupy w hipermarketach - wysysają ze mnie całą energię , chyba sie starzeję smile  No ciuszki to co innego, często po pracy wdeptuję na przegląd. Ale spożywcze art.- masakra ! Błąkający się ludzie , kolejki ...

Oj oczka moje coraz mniejsze, a jutro jadę z wesołą załogą moich teściów do synka do Poznania. Cały dzień przeleci, jeszcze Ikea i resztki prezentów...

pozdrofki smile

3 697

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
mon61 napisał/a:

Julka,chyba wybralabym dla ziecia program komputerowy i tort.

Dzięki Moniko tak tez wybrałam
/ komputer mi odmawia dziś posłuszeństwa - jak moje córki !/
Od 19 próbuję się zalogować i nic sad
JulkaM

3 698

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Iwkaaa napisał/a:

Lidia i piszę i czytam.

Tamara pobudka to był sms z pewną propozycją. Zamurowało mnie.
A sms brzmial mniej wiecej w stylu " Iwonka podobasz mi się, chciałbym się z Tobą przespać"  5,30 rano.

Iwonka a znasz nadawcę tego smsa ??? pozdrawiam smile

3 699

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie Dziewczyny jak minął dzień ??? Współczuje tym bolącym i chorym , też mnie szyja

boli /chyba mnie od okien zawiało, ja tak z 50 % z oknami a reszta to daleko....a grunt sie nie przejmować, a to nie do mnie chłopcy teraz będą przychodzić ale do córek tongue mam rację ???

Sorry,ze mnie nie było...ale robota,praca i robota tongue , a dziś siadłam i komputer mi 5 razy "Was rozłączył"
chyba dlatego,że to on - rodzaj męski tongue

Prezent dla zięcia jest reszta się - zrobi , bo w przyszły weekend... a dziś córcia ma imieniny /ale baluje z chłopakiem smile  A
JulkaM

3 700

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam wieczornie. Robi sie tutaj coraz bardziej świątecznie.
Kasiula, nie myśl, że jestem zakompleksioną kobieta, która już na nic nie liczy w życiu. Tak się składa, że jestem finansowo niezależna od męża. Pracuję (mam własną działalność),często wyjeżdżam w sprawach zawodowych i kontaktuję się z wieloma ludźmi. Wiesz, w moim małżeństwie od samego początku się nie układało. Nigdy nie "nadawaliśmy na tych samych falach". Sprawy łóżkowe- masakra!!! W pewnym momencie każde z nas zaczęło żyć swoim życiem. Ja ciągle zabiegana, zapracowana. Nawet weekendy poświęcam często na pracę. Wzięłam sprawy w swoje ręce, ale czasami boję się tego co nowe , tego co nieznane. Po prostu boję się rewojucji w moim życiu- wiem że prędzej czy póxniej to nastąpi. Przyznaję- boję się zostać sama!

3 701

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Koma piszesz porcje karpia tzn.kroisz go na porcje a nie gotujesz w całości????

Nie! Nie w całości, bo wtedy przy krojeniu bez galarety rozleci się, natomiast już pod galaretą też nieciekawie wygląda. Poza tym ja wole wyjąć ości, oczywiście w miarę możliwości, żeby się nie rozwalił.
Kroję przed gotowaniem na ładne dzwonka albo - gdy karp większy - na 'półdzwonka'.

Ja kupuję pół świniaka " z przerobem". Będę miała wędzone szynki i boczki, schab i karkówkę na "białą wędlinę", którą uwielbia mój synek. I to, z czego zawsze bardzo się cieszę, gdy kupuje mięso na wsi - smalec!! To jest zupełnie inny tłuszcz niz ten kupowany w sklepie. Zresztą smalcu ze sklepu nie używam. Dodam, że ten świniak to z domowego chowu:)) Mam takie możliwości, że jem mięso smaczne, nieskarmiane jakąś mączka czy innym białkiem.
Niedawno dostalismy telefon ze wsi, że możemy kupić. Hura!!!

3 702

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
mon61 napisał/a:

...a gdzie mamy Juleczke?Mam nadzieje ,ze wszystko u niej w porzadku.

Dzięki Moniu za troskę...jestem,ale trochę połamana i załamana.

3 703

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam dziewczyny !!!!!!!!
Nic nie czytałam nic nie pisałam pracuje od świtu do nocy i jeszcze sie nie wyrabiam .Ale jestem z Wami wprawdzie nie wiem o co chodzi Zielona jak trawa ale zwami .

Jestem tak padnięta ze zrobiłam sobie drinka i chyba pójdę spać .

Napisze tylko :dziewczyny jestem za utrzymaniem związku ,Wiem nie zawsze to się udaje ale jest jeszcze może szansa(czytałam po łebku) W końcu kiedyś zauroczył was czymś ten facet ,nie szłyście w ciemno.I wcale nie jest porażką wybaczyć niż unieść sie duma i odejść zawsze powtarzam że: odejść można zawsze ale żyć i utrzymać związek jest trudno nawet bardzo trudno.
Pozdrawiam życzę dużo werwy przed Świętami Pa
--------------
Tamara

3 704

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Iwkaaa napisał/a:

Dziewczyny mam kolejny sms, a telefonu, który właśnie dzwonil  już nie odebralam. Zaczynam być już zmęczona.
....Coś Julki tu nie widzę...

Iwonko czy te smsy nie są sfabrykowane przez ex męża lub jego kochanke...????

Jestem,żyję ale ostatnio bardzo mi ciężko sad  nie chcę się użalać/ ja przxecież jestem -winna ,że mam taki los sad sad sad
Pozdrawiam Serdecznie Ciebie i Wszystkie nasze Kolezanki / bardzo mądre Koleżanki/
JulkaM

3 705

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
maria01 napisał/a:

Wiesz, w moim małżeństwie od samego początku się nie układało. Nigdy nie "nadawaliśmy na tych samych falach". Sprawy łóżkowe- masakra!!! W pewnym momencie każde z nas zaczęło żyć swoim życiem. Ja ciągle zabiegana, zapracowana. Nawet weekendy poświęcam często na pracę. Wzięłam sprawy w swoje ręce, ale czasami boję się tego co nowe , tego co nieznane. Po prostu boję się rewojucji w moim życiu- wiem że prędzej czy póxniej to nastąpi. Przyznaję- boję się zostać sama!

Mario ...ja też sie bałam zostać sama... ale nie możesz dac sie ograbic i sobą pomiatać NIGDY za rzadną cenę sad  Marysiu to Twoje życie i masz prawo do szczęścia. Nie da się trwać w toksycznym związku dla dzieci lub by nie być samej, bo to ma zły finał.
pozdrawiam Cię .JulkaM

Posty [ 3 641 do 3 705 z 86 187 ]

Strony Poprzednia 1 … 55 56 57 58 59 … 1 326 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026