Witam dziewczyny!!!!
Piękny dzień był dzisiaj,a ja z mężem w trasie,jak zawsze trzeba towar uzupełnić!!!Przed godziną dotarliśmy do domu i w momencie taka mgła przyszła ,że świata nie widać,a mrozik łapie!!!!!
Zacznę od Kasi bo pytała o dyscyplinę syna,a przy mojej sklerozie mogę zapomnieć .Otórz syn gra w drugiej lidze piłki nożnej.Skończył się mu kontrakt i ma mały dylemat co dalej ale jest rozsądny i myślę że sobie poradzi!!!
Dołączam się do życzeń z okazji urodzin syna.Wszystkiego najlepszego od "znajomej"!!!!Mój najstarszy 18 XII skończy 31 lat!!!!!Jak tylko o tym pomyślę ,to czuję się taka..............Szkoda gadać!!!!
Monika wiem ,że sam musi się zdecydować,ale skoro pyta o moje zdanie i wiem że się z nim liczy ,to chciałabym jak najlepiej doradzić!!!!Każda podpowiedż może być cenna.Wiem dobrze czego oczekuje mój synek,bo często o tym ze mną i nami rozmawia.Wszystko robi po to żeby kiedyś zagrać,jak to on mówi:w koszulce z orłem na piersi!!!!Jest to jego marzenie i jak na razie cel!!!!! Jak widzę co się dzieje w tym cholernym PZPN-ie i wogóle w piłce to mnie taka złość bierze,ale co ,nie będę mu nic sugerować.
Czasami wytrwała praca i marzenia to sukces!!!
Tamara dziękuję za informacje,ale czy nie orientujesz się jak tam może być z mieszkaniami do wynajęcia????
Poczytałam rozmowę Lidy i Iwonki i moje zdanie jest takie:
Wymelduj go Iwonko z mieszkania,przecież go spłaciłaś,wymień zamki i porozmawiaj z synem żeby wiedział o co chodzi.
Tak mi się zdaje ,że my matki tak bardzo chcemy uchronić nasze dzieci i czasem to obraca się przeciw nam.
Ja jak dowiedziałam się o zdradzie męża to też chciałam żeby w domu było jak dawniej.Ale dzieci dobrze wiedziały o co chodzi!!!
Twój syn ,gdyby od początku wiedział co tatuś wyprawia i czyja jest wina za rozpad pożycia rodziców,może inaczej by reagował???
Nie wiesz przecież co tatuś mu opowiada na Twój temat!!!!
Lidzia uważam ,że konsekwencje po wypadku powinien ponosić tylko instruktor!!!Dzisiaj w radiu słyszałam wypowiedż insktruktora,który mówił że jak widzi że kursant nie jest jeszcze gotowy do jazdy ,to jeżdzi z nim po placu a nie wyjeżdza na ulice!!!Po za tym auto było niesprawne to też jego wina!!!!Przecież bierze za to pieniądze,więc powinien wiedzieć co robi.
Jak instuktor nie odpowiada to po co potrzebny w aucie????
Ale się napisałam,zaglądnę jeszcze......
Marysiu ja w takim związku bym nie trwała.Po swoich doświadczeniach mogę powiedzieć że będzie to tylko ze szkodą dla Ciebie!!!!
Zasanów się czy warto????Chodzi Ci o syna,ale jak już pisałam może wyjść inacze niż sobie planujesz!!!!To co wydaje Ci się że robisz dla dobra syna ,może mieć zupełnie inne skutki!!!Wiadomo decyzja jest tylko Twoja!!!
Trudno radzić w takich przypadkach,ale czase pomaga to w podjęciu słusznej decyzji!!!!