Witajcie dziewczyny,
Ala,pociesz sie ,ze Lidzia i Julka tez mowia po arabsku do mnie ,jesli chodzi o komputer.
A tam,najwazniejsze ,ze pisac umiem 
I tak to trafilas do krawiectwa ciezkiego?A ja chcialam plaszcz po mamie zwezyc.Niewiem czy sie da.Ale jest taki ladny i nowy.Szkoda mi go sie pozbyc.Ale czuje ,ze siostra ma tez na niego chrapke.Wlasciwie ,to ja mam plaszcz.Niech go sobie wezmie,jak bedzie chciala.
Pytalam sie kolezanki krawcowej czy by zwezyla plaszcz,ale ona mi poradzila krawca "ciezkiego".
Szkoda ze Grodkow nie lezy blizej mnie.
Iwka,mialas problem z mezem?
Ale dobrze ,ze chociaz probujecie rozmawiac ludzkim jezykiem.Tak,u mnie tez dziala praca na dobry nastroj.
Wszak nie na darmo,kiedy mam jakies problemy lubie prace w ogrodzie.Teraz znowu,kiedy mnie dotyka tzw handra,porzadkuje piwnice.A ze jest tam graciarnia,mam co robic i palic.
Kiedy zyla moja Mama ,nie mogalam nic wyrzucic,bo wszystkiego bylo szkoda albo moze sie przydac.Niby mialam racje ,bo ja tez nie lubie od razu czegos wyrzucic ( w przeciwienstwie do mojego meza),ale po co jakies stare szmaty tzn ubrania w zakurzonym pudle ,skoro i tak nikt nie bedzie w tym chodzil.Albo jakies stare wykladziny.Wczoraj pocielam jedna i przehajcowalam.
No i tak powoli .
robie dzis na obiad zapiekanke z ziemniakow ,cukini ,pieczarek i papryki w tymianku.Ciekawe czy moje dziecko ,z francuskim podniebieniem bedzie to to jadlo.Robie to pierwszy raz.Ostatnio na dyzurze dostalam przepisy od kolezanki na salatki i na sledzie .Prawie przez caly dyzur "gotowalysmy".
Bede miec cos nowego na swieta.
Pisalyscie ,ze macie problemy ze spaniem.
Ja takowych nie mam .spie jak zabita.Ale musze w dalszym ciagu nastawiac budzik na 3 i 6 ,bo musze Tate sprawdzic i do toalety go zaprowaqdzic ,jak bladzi.Nie chce znow suszyc i szorowac wykladziny i kafelek.Ale juz do tego sie przyzwyczailam,w koncu juz tyle m-cy wstawalam w nocy do Mamy.
Chyba musze napisac ,ze najlepiej sie wysypiam w pracy ,w przychodni 
A dzis mam nocke u siebie ,czyli w szpitalu.Tutaj to nie ma szans na drzemanie.Ale w koncu pojde do ludzi.W poczatku grudnia mam kilka dni urlopu,wiec jesli nie bede miec przychodni,to znowu areszt domowy 
Ale przynajmniej sobie cos porobie ,jak bede miec ochote.
ale dzis postanawiam wymyc iles okien.
Robi sie pogoda,trzeba to wykorzystac.Zawsze myje okna w pierwszym tygodniu nowego miesiaca.U Rodzicow mylam w pazdzierniku ale u siebie we wrzesniu,bo nie mialam czasu.wiec u mnie mgla.
Mieszkam blisko glownej ulicy,wiec okna wyjatkowo szybko sie brudza,a wcale ,w okresie palenia w piecu.
Milego dnia kolezanki,paa