Miałam gości i dopiero pojechali!!!!
Monika to dobrze ,że lepiej i ból przeszedł!!!!Też idę do wanny a potem w łóżeczko!!!!
Dobrej nocy wszystkim pa Ala
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 45 46 47 48 49 … 1 326 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Miałam gości i dopiero pojechali!!!!
Monika to dobrze ,że lepiej i ból przeszedł!!!!Też idę do wanny a potem w łóżeczko!!!!
Dobrej nocy wszystkim pa Ala
Podobne tematy
Witajcie ,
moje gardlo minimalnie daje o sobie znac.Troche katar ,ale wezme Cirrus i moze go rozpedze.Chyba jestem na dobrej drodze do wykurowania sie.
Ciekawe co u Julki,Grazi,Kory?Lataja nasze dziewczyny....
Tamara pewnie zapracowana ,jak to w gospodarstwie.
Majka,...?
Ala a czym to sie tak wczoraj zdrzaznilas?
Podoba mi sie stwierdzenie :kraj jaj
Ogladalyscie "Talenty..."?Mimo ze nie slalam SMS-ow,zostali wybrani Ci ,ktorych chcialam.
Witaj, Moniczko ja też oglądałam talenty i te dziewczynki mnie urzekły, ja na nie i tych dwóch chłopców "kaczkorki" stawiałam
acha "grzybki" czy coś....bardzo mi się podobali
Wiem,że to bardzo cięzka przeżycie dla chorych - chemia bardzo potrzebują wsparcia bliskich - moja Mama i Tato są chorzy na serce i wiele innych dolegliwości/reumatyzm,ciśnienie za wysokie, nerki itd/ ale są razem to to się wspierają ja 100km a siostra 300km...
Moniu pozdrów Mamę i bądź blisko zwłaszcza mów Jej,że Jesteś z niej dumna,jesteś z Nią że wierzysz,że będzie zdrowa to wydaje się nam czasem błache ale starsi zwłaszcza zchorowani ludzie bardzo tego pragną i potrzebują... Do kiedy Mama będzie w Gliwicach? Ja obecnie opiekuję się 2 Paniami: 72l i 84l , ta młodsza okropna ...narzeka na dzieci /syna i córkę,że wyjechali do Angli a Ją zostawili /chcieli Ją zabrać ! / a Ta starsza to pogodna przekochana, pożartuje,poradzi,pocieszy ...jak miło z Nią być.:) u każdej 4h/dziennie
Ja nie mam swojego ogrodu,ale tu gdzie mieszkam mam"swój kawałek ogrodu" jak się dorobię cyfrówki itp to wyślę.Bo z komórki niezbyt zdjęcia : róze przyciełam,winogron,przeczki,bukszpan,modrzew,agrest, kwiatów nie wykopuje-żąkile i tulipany,zostawiam na zimę tylko klombik przykrywam gałeziami mają kołderkę i korzenie róży też pnąca i normalna. od 5 lat tak robię... wiosną latem trochę śieję
nowalijek :sałata,rzodkiewka,szczypior,ogórki i koper -wszystko
/ bo lubimy nowalijki a w sklepach to "trutoliki" jak mój synek mówi fakt sama chemia byle szybko...
Monia cieszę się że skończyłaś w ogrodzie. W jakim wieku masz córkę,jedynaczka ? Pozdrawiam Cię Moniś uważaj na siebie,swoje zdrowie i wypij też moje zdrowie /ja za Twoje w sobotę/
pozdrawiam Grazia
Hejka, Dziewczyny:)
Fajny dzień: pospałam sobie...mąż zrobił obiadek...wnusia przyjechała i uraczyła nas swoim urokiem. Śpi teraz sobie smacznie w pokoju obok - jutro ją odwieziemy do rodziców, jadąc na cmentarze.
Witaj Koma tacy mają dobrze-mąż obiadek ok należy się czasem całuski dla wnusi...Pozdrawiam Grazia
No nareszcie !!!!!!
Siedzę z laptopem w fotelu z drinkiem!!!!!!Aż sama nie wierze
Witaj, Alu zdjęcia śliczne,gratuluję talentu...ja nie chwaląc się też lubię robić rózne bukiety/od maja do pazdziernika zawsze robię bukiety ze świeżych -własnych kwiatów lub ze zbieranych na spacerze z synkiem na łące... boję się o niego tak chciałam,żeby miał normalny- ciepły,pełen miłości i wsparcia dom-rodzinę.Faceci to dranie...myślą tylko o sobie ![]()
Współczuję klientki tej z Opola...ale jak to w kabarecie "Ani mru mru": " nass klient nass Pan" a wogóle Kochaniutka polecam kabarety Tobie naszym Dziewczynkom z netkafejka 40+ ~~~śmiech to najlepsze lekarstwo na wiele chorób zwłaszcza na jesienną chandrę... ja nie mam laptopka...:( ale mam fotel chcę młodemu kupić na urodziny pieska,żeby nie czuł się taki samotny jak ja /mamy tylko siebie/ jak myślicie wziąźć ze schroniska ?
pozdrawiam Grazia
Kora ,milo ze wpadlas.
A ja siedze w domu jak kolek.Ogladam Tootsie.Ani do kogo buzi otworzyc.Ble....
Mloda u kochasia,tato w swoim swiecie -jedzie caly dzien do domu ,ble....
Ale nastroj......
Kora zazdroszcze Ci gosci.
Niewiem co dzieje sie z kompem mlodej,mowila ze jej cos huczy,buczy ,a jej kochas powiedzial,ze to albo procesor albo zasilacz.Ale niewiem czy jemu w to wierzyc skoro nie umie rolety naprawic(wredna tesciowa
)
Siedze w domu,wczoraj zapalilam znicze a teraz zapalilam na balkonie znicz i poogladalam zdjecia z moja zmarla kolezanka
Gratuluję Moniu wgrania antywirusa ja ściągnełam sobie awast'a polecam wcale nie jesteś wredną teściową ale Mamy nie lubią zięciów i synowych przez ,których ich dzieci je krzywdzą,oszukują i krzywdza
moi rodzice nie lubili mojego ex męża i mieli rację /ale człowiek nie wierzy dopuki się nie sparzy ...:( a szkoda ...
zdrówka i ciepła rodzinnego pozdrawiam Grazia
Witajcie Kochane Przyjaciółki jak człowiek poczyta Was to wie,że warto tu wchodzić ...:) bardzo dziękuje za troskę,pamięć i pozdrowienia...
.........napisałam duży post net mi się rozłączył /macie czasem ochotę kopnąć kompa w "tyłek"
Kochane Dziewczyny z obserwacji/ nie tylko z netkafejki 40 +/ widzę,że w dzisiejszych czasach lepiej mieć syna córki były dobre te urodzone w latach '60 '70 no może jeszcze te z '80 teraz zgroza najgorsze nastolatki wszystko się im należy! nic nie robić! nic od nich nie wymagać! dawać kasę! /moja siostra ma taką
/
Dziewczyny nie dawajcie wchodzić sobie na głowę: dzieciom,mężom i rodzicom /wiem co mówię .../
Moi rodzice ostatnio wymyślili,że po co się mam poniewierać /?/ po Krakowie lepiej,żebym w góry wróciła..
/czyt. nie możemy Ci juz nic nakazać/ ja od kilkunastu lat czuję się wolna,choć czsem bardzo samotna...
Ale moi rodzice są bardzo wymagający od wszystkich i narzucali nam z siostrą wszystko/ ona 300km od nich ja 100km ...uff jak dobrze/ Fakt małżeństwo wrew ich woli i niepodobający się zięć /tu mieli rację !!!/
a ja myślałam,że znów chcą na swoim postawić...sparzyłam się cierpimy wszyscy..chciałam synkowi stworzyć normalny,ciepły i bezpieczny dom...nie mogłam z człowiekiem tyranem,egoistą i nałogowcem...:( nie chcę o tym mówić... Dziewczyny chę synowi kupić -dać pieska na wiosnę na urodziny czy wziąźć ze schroniska...? doradzcie
Śliczne zdjęcia wklejacie...ja też lubię robić bukiety, przyciełam na zimę wszysktko w ogródku.../nie swoim ale tu gdzie mieszkam/ kwiaty typu cebula nie wyciągam z ziemi tylko przykrywam iglakami tzn.żąkile i tulipany. Kończę muszę obiad zrobić,pranie,zakupy a potem posprawdzać zeszyty syna...bo coś olewa zadania i do kolegi lub na komputer.
Trzymajcie się dzielnie w tym codziennym młynie.... i pomyślcie też o sobie... wasza na zawsze Grazia
Milego popoludnia,paa
Hej,
wiecie kupiłam dziś pierwsze prezenty na Mikołaja -dla corki i jej chłopaka. Takie symboliczne, dostana ze złosliwym choć serdecznym komentarzem. Czy to razem mozliwe - nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że tak!?!?
Kiedy kupujecie prezenty?
Mam nadzieję, że moja mikstura Wam pomogła i jesteście w formie.
Ja jestem. Muszę, bo jutro wizyta siostry i szwagra, zakupy w Ikei, potem wyjazd na Jurę, trochę porządków na działce (przykrywanie roślin i grabienie liści i igieł-niekończąca się opowieść!) i może zostaniemy, paląc w kominku.
W listopadzie moi rodzice mają 50 lat po ślubie i robimy im prezentację multimedialną ze starymi zdjęciami i piosenkami. Oboje byli harcerzami prawie całe zycie, więc jest co wspominać i śpiewać. Mama, ta dawna z dzieciństwa kojarzy mi się z obozem harcerskim i mundurem instruktorskim. A wiecie, że ja w 9 misiącu ciązy spałam w namiocie na polowym łóżku, pod nim była torba przygotowana na szpital, a męża poznałam ... też na harceskim obozie!
Jakie macie najmilsze wspomnienia o swoich rodzicach? Napiszcie o tym!
Koma, Ty jeszcze nie pływasz! Przypłyń do nas!
Kora, Maja, Emigrantka, Julia co tam u Was?
Lida,pochwal sie co kupilas!!!!
Witam.
Najmilej wspominam rodzinne spacery.W domu było nas sześcioro więc rodzice mieli co robić.Spacery były naprawdę świętem.Pamiętam dokładnie trasę,którą chodziliśmy,nasze zabawy w czasie drogi,rośliny i zioła,które poznawaliśmy.
Właściwie to nie mogę się skupić.Dziś trzeci raz wstałam o 4 i pracowałam 12 godzin.Idę do wanny ,zrobię sobie długą kąpiel z bąbelkami.Pozdrawiam
Witajcie Kochane Przyjaciółki jak człowiek poczyta Was to wie,że warto tu wchodzić ...:) bardzo dziękuje za troskę,pamięć i pozdrowienia...
......napisałam duży post net mi się rozłączył /macie czasem ochotę kopnąć kompa w "tyłek"Kochane Dziewczyny z obserwacji/ nie tylko z netkafejki 40 +/ widzę,że w dzisiejszych czasach lepiej mieć syna córki były dobre te urodzone w latach '60 '70 no może jeszcze te z '80 a teraz zgroza najgorsze nastolatki wszystko się im należy! nic nie robić! nic od nich nie wymagać! dawać kasę! /moja siostra ma taką
/
Dziewczyny nie dawajcie wchodzić sobie na głowę: dzieciom,mężom i rodzicom /wiem co mówię .../Moi rodzice ostatnio wymyślili,że po co się mam poniewierać /?/ po Krakowie lepiej,żebym w góry wróciła..
/czyt. nie możemy Ci juz nic nakazać/ ja od kilkunastu lat czuję się wolna,choć czsem bardzo samotna...
Ale moi rodzice są bardzo wymagający od wszystkich i narzucali nam z siostrą wszystko/ ona 300km od nich ja 100km ...uff jak dobrze/ Fakt małżeństwo wrew ich woli i niepodobający się zięć /tu mieli rację !!!/
a ja myślałam,że znów chcą na swoim postawić...sparzyłam się cierpimy wszyscy..chciałam synkowi stworzyć normalny,ciepły i bezpieczny dom...nie mogłam z człowiekiem tyranem,egoistą i nałogowcem...:( nie chcę o tym mówić... Dziewczyny chę synowi kupić -dać pieska na wiosnę na urodziny czy wziąźć ze schroniska...? doradzcie
Śliczne zdjęcia wklejacie...ja też lubię robić bukiety, przyciełam na zimę wszysktko w ogródku.../nie swoim ale tu gdzie mieszkam/ kwiaty typu cebula nie wyciągam z ziemi tylko przykrywam iglakami tzn.żąkile i tulipany. Kończę muszę obiad zrobić,pranie,zakupy a potem posprawdzać zeszyty syna...bo coś olewa zadania i do kolegi lub na komputer.
Trzymajcie się dzielnie w tym codziennym młynie.... i pomyślcie też o sobie...
wasza Przyjaciólka Grazia
cześć, Dziewczyny:)
Będę się lenić cały weekend:))
Taki mam zamiar, hihiii...
cześć, Dziewczyny:)
Będę się lenić cały weekend:))
Taki mam zamiar, hihiii...
Witaj Koma tak trzymaj nam się też coś od życia należy pozdrawiam Julia
Zawsze zazdroszczę tym, którzy są na tyle zapobiegliwi, że prezenty gwiazdkowe robią dużo wcześniej. Rzadko mi się to zdarza, choć każdego roku obiecuję sobie, że tym razem będzie inaczej.
Nie bywa...Potem latamy z mężem, aby kupić coś, co nas (i obdarowanego) ucieszy.
Inaczej moje dzieci - już kupują. Ciekawe, po kim to mają?? Może życiowe doświadczenie? Byli świadkami, jak nerwowo biegaliśmy tuż przed, to wolą inaczej:))
Cześć Dziewczyny witam Was,po krótkiej przerwie... ja jak Leniwka z dzieciństwa pamiętam spacery z rodzicami... /długo byłam jedynaczką / w niedzielę każdą szliśmy razem w 3kę ,do Kościoła a potem obiad i wspólny spacer do parku,lasu, nad rzekę zakończony kawiarnią z bitą śmietaną,lodami lub jakimś deserem....
Potem Tato wyjechał za ocean...zarabiać na "lepsze jutro" w efekcie znalaźł inną kobietę i zarabiał ale już nie dla swoich córek...:(
Cóż podobno
~~live is brutal~~ jak mówią moje córki apropos macie któraś dziecko w klasie maturalnej ?
LIDZIA, Ty masz chyba córkę z mojej "buntowniczki" rocznika '91 jak jej poszła próbna i co wybiera na maturze.
Moje kochane jak jesienne nastroje... nikt nie ma urodzin ani imienin ?
...
moje córki mnie wykończą
Boże niechby już wyszły za mąż albo ich UFO porwało ![]()
GORĄCO WAS POZDRAWIAM do następnego Julka
Lida,pochwal sie co kupilas!!!!
W ubieglych latach juz w sierpniu kupowalam prezenty pod choinke.Mikolaja nie obchodzimy.W tym roku jakos nie umiem sie wyrobic z tym wszystkim.
W ogole nie mam fantazji co kupic.Tez musze kupic cos chlopakowi corki.
Ale co???Lida,wspanialy prezent robicie Rodzicom.Moi tez maja w listopadzie rocznice slubu.A 50-ta mieli 2 lata temu.
Jakie mam wspomnienia,mile?
W moim domu nigdy sie nie przelewalo,wiec pamietam,jak Tato kupil mi pieska maskotke.Nie mialam wiele zabawek,dlatego to bylo dla mnie takim wielkim przezyciem.
A jesli chodzi o Mame ,to pamietam,jak mnie zbila ...trampkiem po tylku.Boli na samo wspomnienie.A wiecie czemu?W wieku 12 lat dostalam od niej rower.I pojechalam sie nim pochwalic mojej kolezance ,ktora mieszkala na drugiej ulicy.Nie bylo mnie ...kilka godzin.Nic mamie nie mowilam,ze jade do kolezanki.Poprostu mialam sobie jezdzic po naszej ulicy.Przyjechalam do domu,szczesliwa i radosna.Drzwi otworzyla moja zaplakana i roztrzesiona Mama i ... mialam niezle manto.Wlasciwie jestem bardzo uboga we wspomnienia.
Moi Rodzice,jak pamietam zawsze ciezko pracowali.Tato musial przejsc na rente chorobowa i od tej pory byla jego wedrowka po szpitalach.A teraz maja taka przykra starosc.
Ale jestem im wdzieczna za kazdy dzien,jaki mi poswiecali.Ojej ,ale wyszla spowiedz
Lida,odwazna jestes ,bedac w wysokiej ciazy a petalas sie jeszcze pod namioty.Pewnie dobrze ciaze znosilas.Moja kolezanka bedac w 9 mies ciazy jezdzila karetka.Bylo to dla mnie nieodpowiedzialne,no ale....
Dziewczyny,uciekam do obowiazkow.Musze przygotowac piec na noc a ja smigam potem do pracy.
Milego klachania i do jutra
Wiesz Mon też dostałam od mamy po tyłku tylko gumowym laciem za to, że poleciałam do kuzynki na sąsiednia ulicę pochwalić się hulajnogą, a mama szukała mnie po całym osiedlu...
Pierwszy raz wtedy widziałam jak płacze,
i wiedziałam czemu dostaję to lanie...
Nigdy więcej jej nie zawiodłłam.
Mam nadzieję!
Jutro napiszę co kupiłam.
Nic oryginalnego, ale fajne i będzie z tekstem, ktory wymyślam właśnie.
Jednak nie zdążę, bo ON kończy kapiel...
Do jutra!
Odpoczywajcie!
Dziewczyny kochane, dziękuję za pamięć,troskę i pozdrowienia.
Ja jako matka i głowa rodziny muszę być zawsze zdrowa/ choćby mnie grypsko niewiem jakie brało /ja się leczę sama/chyba w genach po Mamie-pielęgniarce/ od października aplikuję sobie i dzieciom Cerutin i ceruvit lub rutinacea a jak im zimno to herbata z miodem i cytryną, jak gardło to mleko z masłem,miodem i rozgniecionym czosnkiem -nam zawsze pomaga. Jak byli mali to smarowałam im stópki vickiem/RUB -polski odpowiednik też dobry.Dobrze jest się wypocić,moja Babcia śp.zawsze mówiła,że grypę trzeba odleżeć i wypocić min.2 dni non stop
odpoczywajcie,kurujcie się obmyślajcie prezenty... Ja nie robiłam dzieciom Mikołajek/ miały w przedszkolu,szkole.../ tylko pod choinkę prezenty... z domu to chyba człowiek wynosi -tradycje- ciekawe jak nasze dzieci...będą za 10-20 lat obchodzić Święta itp. kto wie może będą woleli pojechać na narty...niż cieszyć się choinką,prezentami,atmosferą tych niepowtarzalnych dni.....
Boże czy jak człowiek wpadnie pod ławę to już się nie podniesie i na nią nie wyjdzie? sorry ale boję się tych Świąt
...
.....niechcę myśleć o tym, mówić...
dobrej nocy Julka
Dzień dobry dziewczyny!!!!
Julia w Nowym Targu mieszka moja siostra z mężem i córką na Kasprowicza a na Podhalańskiej w blokach mieszka moja mama.
Mój mąż to góral z Wakmunda a ja urodziłam się tu gdzie teraz mieszkam koło Opola więc góralką nie jestem.
Jak to różnie ludzi nosi!!!!!
Szkoda że Chicago tak źle Ci się kojarzy,bo to super miasto,ale oczywiście rozumie!!!!Mam tam dwójkę dzieci więc moje spojrzenie jest inne!!!!
MYKAM do póżniej Ala
ALUŚ sorry,że teraz pisze dopiero na ten post ale dziś czytałam wstecz... iwydaje mi się,że Ci nie odopiedziałam
Bardzo Cię przepraszam
moja Mama też mieszka w Nowym Targu na Sikorskiego/ a ja w Chicago na south/ /po polskiemu na south-dzie/ mieszkałam jeżeli kojarzysz to między Cicero a Harlem ave na 55-60 wys. numerowej przy Archer Ave. Mieszka tam mój ojciec z 2 żoną i 2 "nowych" dzieci, które do nie dawna nie wiedziały o moim i siostry istnieniu / ale moja przyrodnia siosta już odkryła prawdę- jak można tak kłamać własnym dzieciom
/ więc widzisz czemu mi się Chicago źle kojarzy...:( ale miałam tam mnustwo znajomych mogłam zostać....teraz bardzo żałuję...może będę do śmierci ...żałować. Gorąco Cię pozdrawiam Julia
???*???*???*???*???*???*
Nie oczekuj od życia więcej,
niż może Ci dać.
Wszystko, co ma przyjść,
przyjdzie - we właściwym czasie.
Po prostu tańcz,
gdy masz ochotę tańczyć
i płacz, gdy nie możesz inaczej.
Jest tylko jedna historia
napisana specjalnie dla Ciebie:
TWOJE ŻYCIE.
???*???*???*???*???*???*
Dedykuję Wam Przyjacółki moje - innych nie mam i niechcę...:)
???*???*???*???*???*???*
*.SERDECZNIE POZDRAWIAM* * DOBREJNOCY PIĘKNYCH SNÓW* do następnego Julka
Witajcie dziewczyny
Wy juz wklejacie zdjęcia a Ja dopiero awatar choć wkleił się nie ten co chciałam ale wogóle wkleił to juz coś .Siedziałam godz.z ksiązka od informatyki pożyczoną od Mojego dziecka .Szkoda że nie widziałyście jej miny jak odrabiałam lekcje ale do zdjęć też dojdę muszę tylko troszkę poćwiczyć .
Wczoraj byłam na zakupach w Łodzi zrobiłam dziewczyną wycieczkę do galerii łódzkiej byłyśmy pierwszy raz kupiłyśmy sobie po bluzce ,Muszę częściej je zabierać i robić sobie i im takie wycieczki .Było super .
Jutro idziemy na imieniny takie 3w1 kupiłam małemu dziecku 6m-cy pamiętnik syna w galerii ale nie wiem czy trafiony zobaczymy rodzicom malucha jeszcze nic. Nie mam pomysłu. Może dam pieniądze niech sami sobie kupią .Jutro pojadę jeszcze do Kalisza może coś mi wpadnie w oko .
Jestem zawalona robotą w hurtowni ale idzie mi dobrze więc nie narzekam.
Dobrze że Was mam to taka odskocznia od obowiązków.
----------------------
Całuski dla wszystkich Tamara
No to zaczęłam wylegiwanie:)
Kawka, kanapeczka z ulubionym serkiem Capri (mąż mówi, że on jest bez smaku), laptopik odpaliłam, bo w czasie wylegiwania nie będę przecież wychodzić z łóżka...
Nie lubię pisać na laptopie, za wolno mi to idzie - wolę normalną klawiaturę, z wypukłymi klawiszami.
Dziewczyny, powiedzcie, co sadzicie o takich problemach, zgłaszanych na tym forum:
- jak przebiega poród - pyta kobieta ciężarna
- czy w czasie porodu kobieta może mieć orgazm
- czy do zajścia w ciążę potrzebny jest orgazm w czasie stosunku
...i takie jeszcze inne kwiatki.
Czy niewiedza i ciemnota może być tak wielka, czy to tylko podpuszczanie?
I inna sprawa:
kilka osób stwierdziło, że zdejmowanie butów po wejściu do cudzego mieszkania jest dowodem kultury i dobrego wychowania. Nawet w czasie wizyty oficjalnej...
Gdzie ja żyję?
Gdzie dobre obyczaje?
Pora umierać...
Hej.
Witam Was słonecznie...tak, tak, u mnie dziś słoneczko świeci i tak jakoś jakby to wiosna szła a nie zima.
Czytam Wszystkie wpisy bardzo uważnie i z zaineresowaniem.Tak pomyślałam że fajna mogłaby powstać z tych wszystkich zapisków książka.
Tak wiele historii żyć...
Ja nie pisze wiele bo niewiele się dzieje u mnie...życie się toczy leniwie ...i niech tak pozostanie.
Pozdrawiam M
Witam Kochane Dorosłe,Piękne i Mądre ....śpicie jeszcze no cóż sobota mnie coś od 7 nosi ... poczytam Was potem coś napisze...Koma,Monia,Ala,Emigranko,Lidziu,Leniwko,Tamaro,Julio i Pozostałe gdzie jesteście ????
smacznego śniadanka,słoneczka na niebie i chwilkę dla siebie/i nas/ życzę
Ps.dziewczyny wiem,że anonimowość daje Wam komfort...albo i nie... ale imię i datę urodzin dz/m/ mogłybyście podać...kiedy ja znajdę czas aby 121 str przeczytać
Ja mam urodziny 21 stycz. a imieniny 1 kwietnia a na imię oczywiście Grażyna
~~brawka dla odważnych~~
pozdrawiam serdecznie Grazia
Koma,nie wierze zeby panowal taki ciemnogrod.
Chociaz ?tez czytalam kiedys o przesadzie ,ze jak ktos komus pomaga pchac wozek ,to moze ...zajsc w ciaze.
Wspolczuje takiej glupoty-
Grazia,jesli chodzi o zakup psa.Fajnie gdybys wziela ze schroniska.Tylko wpierw zbierz wywiad z jakiego srodowiska pies pochodzi,czy nie bedzie agresywny.
Raz w zyciu bylam w naszym schronisku i nigdy wiecej bym sie nie odwazyla.Te smutne psie oczy...
Wtedy byla Dalmatynka ,ktora byla oddana przez wlascicieli,bo byla za stara na szczeniaki.Szok!!!
U nas pogoda barowa.Mimo mojej kuracji mam katar i jestem slaba ,jak mucha.Albo niewiem kto jeszcze ![]()
Poza tym nocka byla fatalna.Czemu ludzie sa tacy chorzy i "padaja"?
Julka,lacze sie z Toba w nie lubieniu Swiat.Ale jakos trzeba je przetrwac.Po 26-tym grudnia juz bedzie normalniej ![]()
Jejku,meczy mnie ten katar....ble...
Emigrantko,witaj po dlugim nie byciu .Pochwal sie Twoim leniwym zyciem ![]()
A ja dzis sie zdziwilam ,bo wygralam w Allegro kosmetyk,ktory zamawialam z mysla o Gwiazdce.Ktores dziewczynie sprezentuje.
wiec mam juz pierwszy prezent.
Milego leniuchowania (niektorym) i owocnej pracy (tez niektorym)
http://picasaweb.google.pl/lh/photo/Td0 … directlink
Link do zdjęcia z widokiem z mojego okna....
W ciągu kilku dni postaram sie stworzyc album z większą ilością zdjęć...
Pozdrawiam M
Julka śliczny wierszyk... ja też nie mam przyjaciółek
tylko te z netkafejki40+ One są ~~The Best~~
Innych nie chcę... Kocham Was moje Drogie myślę,że się nie zawiodę...
Julcia jak pyskata córka i 2 pozostałe i synek, w jakim jest wieku/2kl.-podstawówka/a wnuczuś i wnusia ? to masz w przyszłym roku nie zły ambaras : matura,I Komunia, jakieś 18tki...
Ja lubię Święta Bożego Narodzenia -uwielbiam, atmosfera,kolędy,potrawy- u nas zawsze 12 /jeżdżę do rodziców i siostra z rodziną/ Mama zawsze musi mieć żywe karpie ja lubię ale nie zabiłabym ... wiecie nie wiem jak Wy ale ja jak patrzę na blask choinki to zapominam owszystkim co złe... co boli i rani.Moje nerwy i żale na ex, czuję się jak mała radosna dziewczynka.... /Grażyna na ziemię!!/
kocham ten czas chciałabym aby już był 18 grudnia a potem Święta,gwiazdka i prezenty...zreguły trafne- my umawiamy się w domu,że nie kupujemy cudów wianków tylko sybolicznie do 50zł max.Dawniej jak byłam mała to wszyscy robiliśmy sami prezenty,Tacie skarpety lub szalik, siostrze i mnie Mama czapki ,szaliki i rękawiczki na drutach lub swetr...Tato się wyłamywał kupował nam zabawki/lalki,klocki,pluszaki i auta
/ ^moje ulubione autka i klocki ^ / a pózniej to pod choinką kupione a w Mikołajki drobiazg z odzieży- cieplej na zimę i słodki mikołajek z piernika...przyklejony obrazek na wierzchu...
Pamiętam,że zawsze dzień przed Wigią wieczorem robiłyśmy z Tatą ozdoby choinkowe i łańcuch z kol.papieru...
To były piękne chwilę... nasza polska tradycja Świąteczna- jest najpiękniejsza w świecie-
dobrze by było aby dzisiejsze 20to,30to i 40to letnie Mamy to pokazywały i uczyły dzieci,bo kiedyś zaczną jak na naszej- klasie, łamać się opłatkiem przez internet i wspominać nas na wirtualnych cmentarzach....
Serdecznie Was pozdrawiam Grazia
"Kiedy wszystko ogranicza ciemność, Bóg zapala gwiazdy,aby nas bezpiecznie przeprowadzić przez noc..."
Phil Bosmans
taka sentencja na dziś...ja juz sie pożegnam. Gratuluję Lidzi-100 % Netkobieta i Moni -Przyjaciólka Forum awansu mam nadzieję,że nas przez to nie opuścicie i do innych społeczności nie odejdziecie.
Mam prośbę na netkobiety dziś załozyłam grupe wsparcia jak macie chwile poczytajcie i powiedzcie co o tym temacie myślicie,dzięki z gory.....gorąco się z Wami żegnam-będę myśleć o Was ciepło te co innych netkafejkach sie pogubiły..wróćcie...:) nie mamy Wam za złe/gdzie Wam będzie jak TU
miłej soboty i niedzieli rodzinnej wasza przyjaciółka Grazia
Emigrantko sliczny widok z okna i jesień piękkna pozdrawiam
Yhyyyyy....akurat...
Miałam leniuchować, ale mąz wymyślił, że mu sie dresy domowe (oczywiście najulubieńsze, bo jak by inaczej) rozdarły na szwie, więc prosi mnie, co by zeszyć.
No to wyjęłam maszynę, co to ją jeszcze kupiłam "w panieństwie" i zaczęłam zszywanie. Przypomniało mi się, że spódnica pękła mi nad rozporkiem, gdy wypięłam sie w czasie wsiadania do samochodu. No to dawaj zszywać spódnicę. Potem jeszcze coś...i jeszcze...
Pranie włączyłam...łazienka okazała sie gotowa do sprzątnięcia...no i prasowanko by wypadało, bo koszule i bluzki poprane były...Obiad na jutro wymyślić, bo mąż zaprosił dzieci.
No i masz tu leniuchowanie...:/
Emigrantko, ładnie tam u Ciebie jesienią...:))
Koma - dzieki. Szkoda że nie widac gór w oddali. Widoki naprawdę cudne.....
Hej
"Kiedy wszystko ogranicza ciemność, Bóg zapala gwiazdy,aby nas bezpiecznie przeprowadzić przez noc..."
Phil Bosmans
taka sentencja na dziś...ja juz sie pożegnam. Gratuluję Lidzi-100 % Netkobieta i Moni -Przyjaciólka Forum awansu mam nadzieję,że nas przez to nie opuścicie i do innych społeczności nie odejdziecie.
Mam prośbę na netkobiety dziś załozyłam grupe wsparcia jak macie chwile poczytajcie i powiedzcie co o tym temacie myślicie,dzięki z gory.....gorąco się z Wami żegnam-będę myśleć o Was ciepło te co innych netkafejkach sie pogubiły..wróćcie...:) nie mamy Wam za złe/gdzie Wam będzie jak TU
miłej soboty i niedzieli rodzinnej wasza przyjaciółka GraziaEmigrantko sliczny widok z okna i jesień piękkna pozdrawiam
Oj Grazia, Grazia,
ten "mój awans" to był chyba z cztery miesiące temu. W każdym razie dzięki.
Czytałam Cię w innych wątkach.
W walce o lepszy świat bez przemocy jestem z Tobą!
Yhyyyyy....akurat...
Miałam leniuchować, ale mąz wymyślił, że mu sie dresy domowe (oczywiście najulubieńsze, bo jak by inaczej) rozdarły na szwie, więc prosi mnie, co by zeszyć.
No to wyjęłam maszynę, co to ją jeszcze kupiłam "w panieństwie" i zaczęłam zszywanie. Przypomniało mi się, że spódnica pękła mi nad rozporkiem, gdy wypięłam sie w czasie wsiadania do samochodu. No to dawaj zszywać spódnicę. Potem jeszcze coś...i jeszcze...Pranie włączyłam...łazienka okazała sie gotowa do sprzątnięcia...no i prasowanko by wypadało, bo koszule i bluzki poprane były...Obiad na jutro wymyślić, bo mąż zaprosił dzieci.
No i masz tu leniuchowanie...:/
Emigrantko, ładnie tam u Ciebie jesienią...:))
Fajnie piszesz, czuć w tym pasję, poczucie humoru i zdolności literackie.
Wiesz ja w piątki wieczorem lenię się bardzo, ale w sobotę odwalam kupę roboty w róznych miejscach mojego zycia. Dziś wlczę w mieście. Też wszystko powyłaziło mi z kątów i pcha się pod ręce.
Jak odłożę mojego laptopa chwycę się za mycie podłóg w domu, a potem ruszymy na spacer z kijami do pobliskiego lasu.
Deszcz nas nie przestraszy.
A jak Twoje prace. Już po wszystkim?
No to owocnego leniuchowania!
Lida ,nie ogladasz meczu????
ZAK SA gra z Jastrzebiem.Na TV 4.
Denerwuje sie ,bo ZAK SA przegrywa w I secie
Witam kobietki. Mój staż na Netkafejce nie jest zbyt długi,dopiero was poznaję i bardzo mi się tu podoba. Opisałam swój problem bo podobnie jak większość was też jakiś miałam i dostałam wiele miłych i ciekawych odpowiedzi. Między innymi od JULI24 I GRAZI40 które zaprosiły mnie do netkafejki 40+. Troszkę poczytałam o czym tu rozprawiacie i przyznam jest tu bardzo sympatycznie. Będę zaglądała tu często z nadzieją na koleżeństwo bardziej doświadczonych i służących dobrą radą kobitek.
No i moj ulubiony zespol przegral do 0.
Lida,ogladalas?Pewnie nie.
Mecze sie dziewczyny przez ten moj katar .Juz nos mnie szczypi.A juz myslalam,ze ucieklam od infekcji,ble....
Ale na szczescie to tylko katar ,nie ma podwyzszonej temperatury i bolacych stawow.
A za oknem....mgla.
Hej dziewczyny wpadłam na chwilkę bo już pędze na imieniny których nie lubię 3w1 tez wymyślili .Najlepsze jest to ze dziecko ma 6m-cy i co on zapamięta a gdzie tu roczek znów imprezka .koszmar .czuje sie tam sztywno ale jak mus to mus .Jutro wam opiszę
-------------
Pa Tamara widok przecudny
Hej dziewczyny.Jak narazie trzymam sie bez grypy,i oby tak zostalo.Mam nadzieje,ze jutro a wlasciwie to juz dzis odpoczne,po zabieganym tygodniu. Mon jak sie czujesz? Ala powiem Tobie,ze w ekspresowym czasie szyjesz.
Gorka witaj.Szybko zapewne zadomowisz sie na tym forum. Tamara jak przetrwalas ta impreze? Lida,ja jakos calkiem nie mam obecnie glowy do swiatecznych prezentow.w tym roku swieta za wesole nie beda. mykam.milej niedzieli,zdrowej dla Was
No i moj ulubiony zespol przegral do 0.
Lida,ogladalas?Pewnie nie.
Mecze sie dziewczyny przez ten moj katar .Juz nos mnie szczypi.A juz myslalam,ze ucieklam od infekcji,ble....
Ale na szczescie to tylko katar ,nie ma podwyzszonej temperatury i bolacych stawow.
A za oknem....mgla.
Biedaku,
musisz z tym katarem wytrzymać tydzień, sama wiesz najlepiej, że tak juz jest. U nas się mówi- "nie martw sie jestes smarkata i pociągająca".
Jeśli chodzi o prezent dla młodych to klasyka -dwa kubki takie spore na 0,4 l. Piją u nas w domu z jednego wielkiego kubasa z sheepworldu, który podarowałam córce w zeszłym roku na urodziny. Ciągle łażą przeziębieni i nawzajem się zarażają, stąd te dwa oddzielne kubki.
A z prezentami u mnie jest tak, że kupuję je w zasadzie przez cały rok. Wtedy jak coś mi wpadnie w oko i do kogoś pasuje. Potem je chomikuję w domu. Czasem nie dotrwają do właściwego czasu...
Miałas rację, że nie ogladałam meczu. Nie mamy Polsatu Sport -pewnie na nim był.
Prawie wogóle nie włączalismy telewizora. Ja tylko raz zajrzałam do naszej kafejki. Potem porządki i praca nad prezentacją dla rodziców.
Dziś przyjedzie moja rodzina -siostra ze szwagrem i dziećmi. Najpierw jedziemy do Ikei, potem gdzieś na obiadek, później do nas na kawę i na pracę nad prezentacją c.d.
Wstałam dziś o 5.30, zaraz do laptopa (oczywiście po toalecie porannej i obsłudze kotów). Mąż jeszcze śpi, więc mam trochę czasu. Trochę, bo na 8.00 wybieram się samotnie na mszę.
Gorka witaj.Szybko zapewne zadomowisz sie na tym forum. Tamara jak przetrwalas ta impreze? Lida,ja jakos calkiem nie mam obecnie glowy do swiatecznych prezentow.w tym roku swieta za wesole nie beda. mykam.milej niedzieli,zdrowej dla Was
Dzień dobry Koro!
Pewnie śpisz, bo zauwazyłam, że szalałaś w nocy.
Ja w okolicach trzeciej też zazwyczaj nie śpię, ale nie wstaję, bo nie chcę zbudzić kotów. Leżę wtedy cicho i rozmyślam. Robię plany, dołuję się lub stawiam na nogi. Czasem nawet udaje mi się zasnąć.
Poczytałam Twoje wpisy na forum. I nie wiem dlaczego tak późno, ale dopiero teraz doszło do mnie, że nosisz okulary. Pisałaś o tym kiedyś?
Ja też noszę i podobnie jak Ty na początku, gdy mam nowe oprawki nie umiem się do nich przyzwyczaić. Te obecnie nowe mam od ponad roku i ciągle nie umiem się przyzwyczić i łażę w tych starych. Okulary mam od podad 10 lat i od tego czasu nie podobam się sobie. Nie pasuja mi też rzadne nakrycia głowy. A najgorsze jest to, że bez okularów też teraz wygladam fatalnie, bo mam takie cienie pod oczami, a od tego niespania po nocach są okropne i ...nie ma na to rady.
Dość tego marudzenia okularnicy.
Co tam u Twojego syna w szkole?
Jak Wasze sprawy z pracą i ze zdrowiem oczywiście.
Trzymaj się dzielnie i nie daj się jesiennej nostalgii, przecież lubisz jesień!
Witam wszyskie loleżanki z naszej kafejki.
Od godziny sama siedzę na tej porannej kawie, a Was jak nie ma tak nie ma.
Wiem, kawiarnie otwiera się raczej po południu.
Dlatego nie mam żalu, ale faktem jest, iz takie pisanie sama ze sobą to nie to co z Wami.
Chcę jeszcze odpowiedzieć na kilka pytań z wcześniejszych postów, ale czas mi już na to nie pozwoli.
Za 15 minut muszę wyjść z domu. A mgła za oknem straszna. Nie wiem czy trafię?
Żartowałam oczywiście.
Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze zajrzeć dzisiaj do Was. Ale nawet gdyby nie to myslę o Was ciepło!
Grazia! 17 moje urodziny. Ale nie mów nikomu...
Witam kobietki. Mój staż na Netkafejce nie jest zbyt długi,dopiero was poznaję i bardzo mi się tu podoba. Opisałam swój problem bo podobnie jak większość was też jakiś miałam i dostałam wiele miłych i ciekawych odpowiedzi. Między innymi od JULI24 I GRAZI40 które zaprosiły mnie do netkafejki 40+. Troszkę poczytałam o czym tu rozprawiacie i przyznam jest tu bardzo sympatycznie. Będę zaglądała tu często z nadzieją na koleżeństwo bardziej doświadczonych i służących dobrą radą kobitek.
Witaj, dzięki,że zaglądnełaś do nas doświadczenie i cenne rady moich Przyjaciółek napewno wiele pomogą,poradzą i podniosą na duchu / a wiek może jesteśmy od Ciebie troszkę starsze-metrykalnie ale młode duchem.Czuj się wsród nas jak w rodzinie i wsród grona przyjaciół. Zwierzaj się,pożal ale i pochwal swoimi radościami. WITAJ w naszym gronie GORKA / cieplutko Cię pozdrawiam do następnego Julka
No i moj ulubiony zespol przegral do 0.
Lida,ogladalas?Pewnie nie.
Mecze sie dziewczyny przez ten moj katar .Juz nos mnie szczypi.A juz myslalam,ze ucieklam od infekcji,ble....
Ale na szczescie to tylko katar ,nie ma podwyzszonej temperatury i bolacych stawow.
A za oknem....mgla.
Witaj Monia współczuję kataru...ja młodzieży/mojej/ robię ihalacje gotuję wodę wlewam do miski i olejek taki :ihalacyjny np.sosnowy,leśny czasem taki z kamforą kilka kropel duży ręcznik na głowę i aż do miski i w tych "oparach" 5-15 min max pomaga bardzo...
Mnie Mama i Babcia tak leczyły z kataru jak bym chciała lecieć po przychodniach i truć się kroplami do nosa ,które na 1 pomogą na 5 zaszkodzą/ odpukać ale ze sobą nie byłam u internisty 6 lat...dobrze jest też się wygrzać i wypocic jak przy grypie.Ja 2 aspiryny stopy maścią wygrzewająca i skarpety bawełniane -ciepłe. Jak ma kto/!!/ to plecy też można posmarować maścią jest szeroka gama maści wygrzewających od VICK /poprzez bardzo dobre nasze polskie/. apropos Amerykanie z katarem i przeziębieniem nigdy nie chodzą do lekarza sami się kurują w 2-3 dni i po chorobie.A ci polskiego pochodzenia to Aspiryna B., Amol witaminy Centrum./ a Ci bardziej zasiedziali to lekomani do potęgi 'entej.
Kuruj się Monisia bo jak będziesz chora to kto nam życie umili....
pozdrawiam Julka
Witam Was Wszystkie, Kochane Dojrzałe Womens
...u mnie za oknem mgła,jakaś wilgoć...młodzieży poszła do Koscioła...moja Babcia śp. by powiedziała "Modlą się pod figurą a diabełek za skórą..." A u Was jaka pogoda i coś radosnego na ocieplenie jesiennej aury....:)
Sobota ,zrobiłam grafik-porządków w końcu 4 pokoje ,kuchnia ,klatka schodowa,korytarz,łazienka i pralnia. A co ja sama mieszkam... powiedziałam młodym albo wykonane albo zero kieszonkowego w sobotę wieczór/ dostają raz w tygodniu!/ a Wasze pociechy ? Młodza/17l/ posprzątała bez dyskusji,zrobiła się na "bóstwo" i do ukochanego...:) Buntownica/18l/ poszła na zajęcia muzyczne sb 9-14 *Święty czas* potem do koleżanki,miała kupić chleb i mleko zapomniała przed 14 wysłałam jej sms... potem polaźła do siostry /tej co ma dzieci!!/ tam pojadła ...:) a mnie nie raczyła nawet powiadomić,że gdzie jest i o której będzie...Dobrze,że z synkiem wybraliśmy się do maluchów-biedaki przeziębione-a rodzice nawet nie doplują żeby ciepłe pili i mieli kapciuszki na nóżkach/ które mają dzięki Babci/ kochane małe istotki...Mój wnuczuś na powitanie/bardzo dużo zaczął mówić/ :" Kocham Cię Babcia" jak cudownie to słyszeć...od żadnej z córek nigdy tego nie słyszałm
od synka często - a moje 3 małpki - przezywają go mamin synek
jak mi wyjdzie to Wam wkleję zdjęcie wnusia i wnuczusi. Bardzo Ich oboje kocham - to chyba potwierdza to co nie raz słyszałam,że wnuki kocha się bardziej... /chyba dla tego,że jesteśmy dojrzalsze mamy trochę więcej dystansu ,czasem czasu. Kocha się je poprostu inaczej...dla mnie te maluchy są jak słoneczka w pochmurny dzień.Życzę Wam takich wnusiaczków z całego serca. cieplutko Was pozdrawiam ...acha mój synuś wstał muszę mu płatki z mlekiem zrobić....
do następnego Julka
Witajcie dziewczyny,
?
Witaj Moniś wspólczuje kataru i palenia w piecu...źle jak człowiek nie ma wsparcia...:( ja mam co gazowe ale choćby nie wiem co nie będzie tak ciepło jak przy tradycynym...marzną nogi od podłogi....a jak córcia ?
WITAJCIE KOCHANIUTKIE---- WSZYSTKIE co robicie na obiadek ja dziś rosołek i piersi z kurczaka/ mój mały mężczyzna lubi kotlety pod każdą postacią ale zapowiedziałam mu,że będę gotować inne rzeczy a nie mały despota mi wyrośnie i gotuj tylko co on lubi
...świat się wali faceci by tylko rządzili ....co nie
A tak przy temacie słyszałyście,że faceci napisali do rządu,że są dyskryminowani i nie mają
Dnia Mężczyzn ???!!!??? a Dzień Chłopca -29 wrzesnia to pryszcz /większość z nich nigdy nie dorasta !!!/ co mało im to jak w "Seksmisji" powiedział mądry facet
kobiety powinny być na pidestale :za swoje piękno i poświęcenie uwielbiane obdarowywane kwiatami,prezentami,kochane i nagradzane min.Dniem Kobiet.
W głowach się tym - facetom przewraca a jak taki chory to chodź na palcach skacz koło niego i jak z jajkiem !!! Stanowczo mówię nie żadnym Dniom Mężczyzn /nie którzy to Dzień Przedszolaka mogli by pobchodzić!!/ Co myślicie -/ i zaznaczam nie jestem feministką ani lezbą.../
MIŁEJ NIEDZIELI DZIEWCZYNY gorąco pozdrawiam Grazia
Grazia,pytasz
Co do ogrzewania.Gazowe jest strasznie drogie.Ja ma dom duzy i nie ocieplony,wiec cieplo tez ucieka.Palenie w piecu nie jest zle,najgorzej ,kiedy jestem chora lub mam dniowke.
Witaj Monisiu, zchodziłam już z komputera/.../ patrzę jest jakaś przyjazna dusza
Tak to już jest z tymi dziecmi, moja siostra ma dwie nastolatki /17 i 11 / a ta starsza tak jej daje w du...,że Bogu dziękuję,że nie mam córki
Co do facetów masz całkowitą rację nigdy nas nie zrozumieją /pewno im nawet nie zależy...Ja tez nigdy, nie mam odleżeć choroby-tabletki na noc a rano muszę być zdrowa/ jestem Mamą, pielęgniarka,krawcową,hydraulikiem,elekrykiem, itp. w domu oczywiście...
Zdrowiej nam Kochana najlej po obiadku sobie kielicha i zaaplikuj sobie komedie lub kabaret będzie dobrze.Trzymam kciuki i w to wierzę,my Kobiety mamy siłę / i kto tu jest słaba płeć ???/
Dobra pędzę muszę rozmrozić mięsko,młody już obiera ziemniaczki- mój kochany synek:) a matczysko klika mówi,że a niedziela to ma być rodzinna...cwaniak co kocham go jak nikogo na świecie- nie wiem czy jak bym znalażła "kogoś" kto by mógł dla mnie zawsze miałabym obawy czy nie skrzydzi Jego ....
Narazie jest mi/nam tak dobrze...najgorsze są wieczory i noce... ale coś za coś mam spokój od marudzenia,kłotni i prasowania koszul.
MIŁEJ NIEDZIELI KOCHANE KOBIETKI pozdrawiam Grazia
Witam drogie koleżanki!!!!
Miałam dwa trudne,wyjazdowe i bardzo nerwowe dni.Nie będę opisywać ,bo nie chcę Wam psuć niedzieli moimi wywodami.Może kiedyś napiszę.
Chciałam się tylko przywitać!!!!!Poczytam posty i odezwę się za nie długo...........
Miłej niedzieli!!!!!!!!!!!! Ala
ps. Idziecie kochane jak "burza" Jak ostatni raz tu zaglądałam to Lidzia napisała 3000 posta!!!!!A tu już 3040!!!!!!!!!!!!
Ale mam lekturkę................Super!!! Na razie!!!!!
Witajcie.Lidka,wydaje mi sie,ze wspominalam kiedys,ze mam okulary od zawsze.i tak jak Ty nie widze sie sobie w okularach i bez nich tez.No,ale coz ja trzeba nosic to trzeba.Co do prezentow,ja w tamtym roku na mikolajki kupilam,takie duze kubki calej naszej trojce,
Pytasz Lidko o malego.Jest mi cos ostatnio,za bardzo pyskaty..A bilans,praca,zdrowie na minusie,ale coz zycie toczy sie dalej.
O ,widze,ze Alu wpadlas jak po ogien,spokojnej beznerwowej niedzieli Ci zycze.Zreszta nie tylko Tobie,ale Wam wszystkim. Mon,kurcze jak dasz rade na tej nocce?Zapewne powiesz,dam bo musze,ale fakt jak jestes slaba bedzie ciezko.A jak dzis samopoczucie?
Witajcie niedzielnie:)
Ja tez nosze okulary - to znaczy nosze czasami, przy niektórych pracach zakładam jedne, a do czytania drugie.
Nie lobie okularów - źle mi leżą na nosie, wciąż poprawiam sobie...
Czapek tez nie cierpię i nie noszę!! Nawet zimą. Zawsze staram sie mieć okrycie z kapturem. Od czapek boli mnie głowa, swędzi czoło i w ogóle masakrycznie wyglądam. Włosy pod nimi też fatalne.
Idzie zima i znów mąż będzie marudził, że zachowuję sie jak dziecko. ![]()
Faceci też chcą mieć swoje święto?? Przecież mają - "40 męczenników":)))
Idzie era kobiet!! Wszystkie znaki na niebie i ziemi na to wskazują.
Mamy lepsze zdrowie, jesteśmy silniejsze psychicznie, lepiej załatwiamy sprawy życiowe,...
Potrafimy wykonywać męskie zawody i męskie prace - mężczyźni niekoniecznie potrafią wykonywać nasze. Rodzimy dzieci - oni nie. Od nas zależy, czy gatunek będzie przedłużony. Nawet do zapłodnienia już nie sa nam potrzebni - możemy zapładniać się sztucznie.
Oni doskonale zdają sobie z tego sprawę:)) Kto jest głównie przeciwny in vitro?? Mężczyźni własnie, bo takie zapłodnienie mówi im :panom dziękujemy;)
Hihiii...
No własnie, Dziewczyny....Jaka jest Wasza opinia o in vitro??
Witaj Kora w jakim wieku masz synka /mój ma 8 lat ale ma już swoje fochy i humorki-chyba od sióstr nasladuje/ poczytałam tu i tam ale muszę wziąźć sie za obiad bo moje pannice wrócą pewno dopiero na... nie mogę sobie pozwolic na nie gotowanie bo synek-niejadek by umarł z głodu a chleba jak nie ma tak nie ma
Matka to Cyborg który się nie męczy nie ma uczuć i nic mu się nie należy oprócz pracy
ja chcę umrzeć
...................................................................nie życzę Wam takich dzieci
zmykam bo Wam humor na niedziele popsuję Monia,Alu,Koro,Lidziu,Leniwko,Emigrantko,Tamaro,Koma,Graziu i Wszystkie Pozostałe życzę Wam zdrowia,szczęściai i wiele radości w życiu....podpory z męzów i pociechy z dzieci
abyście były szczęśliwe i spełnione w pracy i w życiu prywatnym....aby dobre Anioły chroniły Was od złego
Aby wszystko co złe omijało Was szerokim łukiem abyście nigdy nie płakały przez Waszych męzów i ...dzieci
Miłej niedzieli i ....beztroskiego życia.................................Julka
Mon...Ty coś musisz zrobić...koniecznie...
Twoja córka wybywa z domu na weekend, gdy Ty w tym czasie musisz troszczyć się o dziadka, palić w piecu, chodzić do pracy, jeździć do szpitala...Na dodatek gotujesz obiady, czyli zakupy itd. Do tego jesteś przeziębiona i to w czasie groźby epidemii.
Monia!!!!Ile lat ma Twoja córka, że tego nie rozumie?
Zastanów się - czy nie powinnaś zażądać - tak, zażądać - aby Ci pomogła czasami??
Powiedzieć: zrobisz to i to!!
...a Ty lecisz, bo córka przyjdzie na obiad....
...a potem wyżywasz sie na mężu...Skoro zdecydowaliście się, że mieszka zagranicą...?
On Ci nie pomoże...pomoc masz tutaj, prawda??
Przepraszam, Mon...ale tak to widzę. Podziwiam Cię, że potrafisz tak ganiać - i jeszcze na kafejkę masz czas, ale do czasu - młódką nie jesteś. Dbaj o siebie, proszę...
Matka to Cyborg który się nie męczy nie ma uczuć i nic mu się nie należy oprócz pracy ... ja chcę umrzeć
...................................................................nie życzę Wam takich dzieci sad sad sad sad sad
Julia!!!!
Wytłumacz Ty mi jasno, jak to jest możliwe, bo ja ciemna kobieta jestem????
Chór kościelny... msza poranna...Oaza... - a w domu diablice. Czy wiara naprawdę nic im nie daje?? Nic nie tłumaczy i nie wskazuje życiowych ścieżek?? To po co im ona??
Koma,
Witam ponownie!!!!
Niedziela mija pod znakiem lenistwa(nareszcie)Pogoda ładna więc wybieram się do ogrodu,bo jeszcze na pigwie wiszą owoce i trzeba je zerwać.Chciałabym odnieść się do kilku postów,może mi się uda!!!!
Na początku,Gorka witaj!!!!Może spodoba Ci się u nas i zostaniesz na dłużej???
Lidzia zaczęłaś już zakupy świąteczne ,ja chyba też muszę,bo część moich dzieci jest daleko i muszę zdążyć wysłać paczkę.Prezentacja dla rodziców to fajny pomysł,na pewno będą zadowoleni i nie jedna łezka się w oku zakręci!!!Przy okazji serdeczne życzenia dla Twoich rodziców ,jeszcze wielu lat razem!!!!!
Monika piszesz ,że jakieś kłopoty u mamy!!Jeżeli jest coś nie tak ,to czy powinna wychodzić do domu????
Jak wyszła Ci farba na włosach????Ja będę robić dzisiaj,ale szamponem koloryzującym.
Koma jak przeczytałam miałaś zamiar leniuchować i nic z tego nie wyszło,a co do "umierania" to jeszcze nie pora na Ciebie!!!!!
Oczywiście żartuję!!!!ale trzeba jeszcze trochę ludzi postawić do "pionu" a Ty to potrafisz!!!!!
Tamara super,że hurtownia dobrze prosperuje!!!!!Fajne określenie imieniny 3w1,było chociaż miło???
Emigrantka jak nie masz co pisać ,to chociaż wklejaj zdjęcia,bo widoki są prześliczne!!!Zazdroszczę Ci takiego widoku z okna,ja musiałam posadzić drzewa żeby nie oglądać ruiny sąsiada!!!!
Julcia też byłam (jak to piszesz) kilka razy "pod ławą"ale udało się wyjść!!!!Trzeba tylko wyciągać wnioski i dalej do przodu!!!!
Grazia pisałaś ,że chcesz kupić pieska synkowi.Szkoda mi tych w schroniskach ,ale uważam że dla dziecka lepszy będzie szczeniak i to takiej rasy żeby miał odpowiednie warunki!!!Ja swojego kupiłam z domowej hodowli,bo po pierwsze już dawno o maltańczyku marzyłam a po drugie szukałam pieska ,który może przebywać z dziećmi które mają alergię.Mamy znajomych,których dzieci są alergikami,a nie wiadomo jak kiedyś będzie z wnukami,a tak już nie będzie problemu.
Co do syncia to nie miej żadnych skrupułów,wymagaj,dawaj zajęcia,niech ma obowiązki!!!Wiem co mówię,byłam wymagającą mamą i tylko na dobre to wyszło!!!!
Kora odpoczywasz????Mnie też chyba czekają okularki,bo coraz bardziej łzawią mi oczy i żadne krople nie pomagają.Dziwne bo nikt w rodzinie nie nosi okularów,ani nie ma problemów ze wzrokiem.Zaczekam jeszcze,może to przez ten nawał pracy i są tylko przemęczone.
Idę na krótki spacer z moim psiaczkiem,pozwolę się mu potarzać w trawie ,bo za chwilę pójdzie do wanny.Dzisiaj nie robiłam obiadu,bo syn u dziewczyny a mąż na meczu więc gospodarzymy tylko z moim Kubą.Zaglądnę do Was później.Pozdrawiam
Was gorąco!!!!!Ala
Ala,i co po spacerku?
U mnie wlasciwie tez leniwie przebiega niedziela.Poleguje co chwila,bo slaba jestem.
Ala,w schroniskach tez sa szczeniaczki.Napewno nie rasowe,chociaz tez sa wyjatki.Sa czasem juz ulozone mlode pieski,lagodne w stosunku do dzieci.Wlasciwie to tak do konca nie wierze psom.Ostatnio moj psiak rozszarpal Tacie spodnie ,no i troche skaleczyla sie noga,bo podniosl reke a ja bylam w poblizu.No i pies rzucil sie na niego.Pies stanal w mojej obronie ,co sie ceni,ale nie powinien na domownika.Teraz juz uwazam .
A tak apropos psa.Musze isc z nim znowu do lekarza.Znowu zaczyna sie drapac i zrobil sie takie cos liszajopodobne.Nie mam pojecia czym to jest spowodowane.Pasozyty wykluczone,moze alergia?
Alicjo,odnosnie szpitala.Mama musi juz wyjsc z Instytutu.Wiesz,tam nie chca dlugo trzymac.Tam jest kolejka na lozka.Podadza chemie czy naswietla i do domu.A takie stany ,jak moja Mama moga byc leczone w warunkach domowych.A realnie mowiac ,takich rozsianych procesow nowotworowych nie leczy sie juz tak bardzo.Wiadomo jak jest.A p.Klepacz jeszcze wymysla jakies nowe przepisy na nowy rok.Szkoda mowic.
Farba na wlosach fajnie wyszla.W koncu wygladam ,jak czlowiek.Juz mam duzo siwkow i zle sie w nich czuje.Szkoda ,ze moj kolor wycofano-miedz z Wellatonu.Musze kupic nowy kolor,sprawdzic czy mi pasuje.chyba kupie kolor cynamonowy.Mysle,ze bedzie mi w nim dobrze.
Milego popoludnia i wieczoru,paa
Przywitałam Was rano, a teraz wpadam by powiedzieć dobranoc.
Dzień minął prawie jak był w planie.
Nie przyjechała z siostrą moja chrześniaczka (podobnie jak córka tegoroczna maturzystka) -ma grypę.
Zakupy były skromne, oni przyglądali się kuchniom, bo planują wymianę swojej starej na nową, a Ikea ma fajne rozwiązania.
Akademia z okazji święta 11 listopada we wtorek. Jutro robimy dekoracje i przygotowujemy salę dla widzów. Wszystko jeszcze przede mną.
Najgorsze, że zaczyna mnie coś brać i to nie mąż tym razem. Przez internet nie można się raczej zarazić. To chyba te wirusy od chrześniaczki...
Też będę pociągajaca, już to czuję.
Moniko -Koma ma rację corka musi Ci pomóc, zwłaszcza teraz jak mama wraca po chemii, jest przecież słaba i nie powinna stykać się z chorymi. Wiem, że nie lubisz prosić, ale to sytuacja bez wyjścia.
Fajnie mieć do czynienia z takimi osobami jak Wy.
Wszystkiego dobrego dla Was wszystkich.
Nie dajcie sie jesiennej nostalgii i grypie oczywiście!
Fajnie jak tak czytam sobie wasze posty. Widzę że jesteście bardzo zgranym zespołem. Jeszcze raz napiszę że cieszę się ze tu jestem. Bardzo chciałabym też mieć kilka osób wokoło siebie ....a jakoś tak czuję się żebraczką. Do czego ja doprowadziłam swoim życiem??? Nie dobra nie będę się rozczulać. Miłej nocy.
Hej dziewczyny!!!!
Monika ja już dawno po spacerku,ale nie mogłam wcześniej pisać,bo nie spodziewanie zjawili się goście.Ty już pewnie jesteś w pracy!!!!
Po spacerze wzięłam się za zrywanie owoców z pigwy,nie jest tego dużo bo tak większe pół wiadra ,ale trzeba coś z tym zrobić.Może macie jakiś wypróbowany przepis na pigwę?????
Jutro poniedziałek i znowu zakład!!!!!!Mam nadzieję,że będzie spokojnie!!!!
Może uda się mi wkleić dwa zdjęcia

To mój "las" i ślicznie przebarwiony modrzew na pomarańczowo,a dołem widać jeszcze nie zerwane owoce pigwy.

A to efekt zbierania,czyli owoce pigwy.
Nawet się udało,dzięki instrukcjom Lidy !!!
Będę się po mału ewakuować do łóżka.Życzę Wam dobrej nocy i miłych snów!!!!!!Do jutra pa Ala.....................
Strony Poprzednia 1 … 45 46 47 48 49 … 1 326 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026