no bo tak :
Córeczka ma jest genialna ( hi hi , sama jestem w szoku..., nie wiem jak ona to robi, bo ja w jej wieku....) normalnie idzie jak burza tylko 2 czwórki , reszta piątki i gdzieniegdzie szóstka, a ten babiszon postawił jej tróję z wf.:O
Nie, żebym nie brała poprawki na swoje dziecko....ale cholera wie.....niby strój trzyma w szkole, ćwiczy , chodzi na dodatkowe zajęcia ,żeby zaliczyć jakieś rzuty , których jej sie nie udało zaliczyć i ma jedną jedynkę, dwie piątki i 4+, zero informacji o braku zaangażowania w lekcje, czy braku stroju, czy złym zachowaniu itp -zresztą zachowanie też wzorowe więc nie wiem o co chodzi.... i normalnie postanowiłam sobie iść do kobiety,żeby mi uzasadniła tę ocenę
Ha, ha, nie wie z kim będzie miała do czynienia bo:
- jeśli mi powie,że ma 3 bo czegoś tam nie zaliczyła- to zapytam jak to się ma do rozp. MEN par. któryś tam ( sprawdzę sobie), że przy ocenianiu wf ocenia się głównie wysiłek ucznia itd.....
-jeśli powie mi ,że córka olewa, to zamierzam jej się zapytać, dlaczego nic o tym nie wiem i dlaczego mnie nie informuje na bieżąco , tak abym mogła porozmawiać z dzieckiem, no bo jeśli się ocenia ten wysiłek itd to chyba rodzic powinien wiedzieć ,że jego dziecko go nie wkłada...
Co o tym myślicie????