Ewa ten Twoj piesek (pozeracz mydel) byc moze wcale tego mydla nie pozarl tylko je schowal.
Mialam psa 16,5 roku i wiem cos na ten temat. Przezylam z nim rozne dziwne rzeczy. Jakby zjadl cale mydlo to chyba by zdechl. Moj uzarl kawalek i schowal pod swoj koc. Dopiero jak go chcialam wyprac to okazalo sie, ze tam jest pokruszone mydlo lub powiedzmy jego sproszkowana wersja.
Co do swira to ja tak mam juz od jakiegos czasu. Lubie sie wyluzowac, bo mam duzo napiec w zyciu i w pracy. I albo cos sobie kupie, albo gdzies na dwa dni wybywam np. z kolezanka do jakiegos Spa albo trenujemy w fitnesie i plywamy jak wariatki. Kiedys robilam wszystko systemem i regularnie. Teraz mam to w nosie. Slucham mojago wewnetrzengo ja i ide jego glosem.
Malgosia jak to w jednej lyzce oleju? To ile tych frytek zrobilas? Najadlas sie?








