netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

86 151 odpowiedzi5 236 733 wyświetleniazałożony przez aloeska, 25.02.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Strony Poprzednia 1 … 176 177 178 179 180 … 1 326 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 506 do 11 570 z 86 152 ]

11 506 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-09-11 12:28:03)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Alez Jano, jakie kliamkterium jak Maria ma dopiero 42 lata??? ja myślę, że to po prostu kryzys wieku średniego choc kryzys niekoniecznie rozumiany jako negatywne zjawisko, po prostu są pewne graniczne momenty w życiu kazdego człowieka i koło 40stki może każdy przezywa jakies chwile refleksji nad życiem i i wpada w nieznane mu dotychczas stany emocjonalne...

Ciekawa jestem w jakiej branzy pracujesz?...czy to tylko wysokie wymagania szefa czy rowniez tzw. wyscig szczurów w Twojej firmie?..
Ja przypominam sobie cos podobnego z mojej firmy az sprzed 12 lat ale dla mnie byla to dziecinada- ludzie nawzajem sie sztorcowali niczym malolaty, rozstawiali sie po kątach, jak w jakims miejscu pojawiały sie 3 osoby, to od razu któras z nich rosciła sobie pretensje do bycia kierownikiem smile sad...odeszłam stamtąd bo zarobki bynajmniej nie były tam dobre- to jedna z ówczesnych firm raczej wykorzystujących pracowników... a do tego atmosfera nerwowa- jakies dziwaczne dążenie i pchanie sie niewiadomo do czego...szef wcale nie zlecał jakichs szczególnych zadań i nie zawsze było cos ciekawego do roboty a tylko dziwaczne utarczki nie wiadomo o co pomiędzy współpracownikami:(

Ja tez lubie te rózne święta w CH:)...co by o nich nie powiedziec , jednak bardzo urozmaicają życie....kiedys w M1 przy jakiejs okazji w Krakowie tanczyla Kasia Cichopek z Marcinem Hakielem i byl wielgachny tort:))
Czesto tez cos bywa w Galerii Krakowskiej, fajne są tez szalone noce wyprzedazy (choc tam akurat dziwacznie to brzmi- taka Noc konczy sie bowiem juz o północy...ale jak sie nie ma stalej pracy jak ja czesto zwyczajnie nie ma sie akurat kasy- nawet na wyprzedaż....


Iwkooo, napisz cos jeszcze o tych Twoich formach cwiczeń w fitness;)...człowiek nie zawsze wie, co jest co a jak są dosc skomlikowane i szybkie układy taneczne, to nie dla mnie....
Byłam raz na pilatesie- podobalo mi sie takie rozciąganie się....choc to są chyba klasyczne cwiczenia gimnastyczne ale jednak muzyka była do nich cudna:)Step chyba tez jest fajny bo mozna sie mocno rozruszac a nie są chyba zbyt skomplikowane układy....
Chyba zaczne chodzic na jakies wybrane zajecia jak bede miec chęć bo zwykle nie mam kasy, zeby wykupic karnet choc to jest chyba znacznie tańsze....
Osttanio weszłam do jakiegos niewielkiego klubu kawałek dalej u mnie na osiedlu- jest klimatyzacja (raz byłam w miejscu, gdzie nie było) a ceny są niższe niz gdzie indziej więc moze warto tam spróbować...

11 507 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-09-11 22:30:47)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ja mam ulubione trzy rodzaje i w nich uczestniczę, zumba to taka forma aerobiku z wykorzystaniem prostych układów tanecznych, sięga się po tance latyno, samba, salsa, czacza, mambo. Ja to uwielbiam, też keidyś mi się wydawało że to nie dla mnie, a odpoczywam i relaksuje sie wyśmienicie, to nie chodzi o to żeby umieć tańczyć, wystarczy poczucie rytmu i chęć zabawy.

Spining znowóż to jazda na rowerze stacjonarnym  w rytm muzyki  , w takt muzyki można fajnie jeżdzić, no i różne pozycje tej jazdy, a to na stojąco, a to tradycyjnie siedząc, i odpowiednie ułożenie ciała, wtedy mobilizuje się poszczególne partie mięśni do pracy, ta forma wymaga dużej sprawnosci , ale nabywa się ją w trakcie. Mój pierwszy raz to była porażka, poległam fizycznie juz po 15 minutach, ból nóg i zadyszka, poddałam się na chwilę, po kilku tygodniach wróciłam i powoli się wprawiałam. Dziś nie mam problemów z godzinnym zestawem ćwiczen, gdy czuję zmęczenie  zwalniam i jadę we własnym tempie. Potem wracam do rytmu zajęć narzuconego przez instruktorkę . Bpu to znowóż zestaw ćwiczeń modelujących  biodra, uda i pośladki. Na te zajęcia chodzę naprzemiennie, albo spinning albo BPU. Także wychodzi mi dwa razy w tygodniu.
Finansowo to jest 68 zł na miesiąc, tyle dla siebie wydaję.
Dziewczyny uwielbiam ten klub, to jest taki mały klbu z niewielką siłownią cardio i salą do ćwiczeń tak góra na 14 osób.
Chodziłam na pilates, bardzo mi sie podoba, ale juz czasowo nie wyrabiam.

Wczoraj koleżanka namawiała mnie na klub książki  , taki dyskusyjny, uwielbiam takie rzeczy, ale musiałam odmówić, nie mam czasu, pracuje jeszcze dodatkowo dwa razy w tygodniu, wnet byłabym w domu gościem , a tu trzeba i dziećmi się zająć.
Kobietki zmykam na jakiś czas, przyszła mama, idę jej kawkę zrobić i skończyć obiad, sym zaraz wróci z Krakowa .
Pozdrawiam.

11 508 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-09-11 13:12:11)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Iwkooo, kluby dyskusyjne to świetna sprawa:)
choc ja niesttey czesto pojęcia nie mam gdzie ich szukac:(...np. bardzo bym chciała podyskutowac i posłuchac czegos o twórczosci Kundery....strasznie lubię tego pisarza...jest chyba jedyny w swoim rodzaju:)
Dyskusyjne kluby filmowe to chyba tez niezła rzecz....był taki za moich studenckich czasów....ale jakos ja nie lubię się angazowac w oglądanie filmów w kinie, juz i tak duzo oglądam ich na szklanym ekranie:)

Co do modelowania bioder i pośladków to pożyteczna rzecz ale jakos nigdy nie próbowałam tego BPU...wydaje mi się, że najlepiej wychodzi to na siłowni przy pomocy różnych przyrządów...choc moze sie mylę...

Jestem załamana- trzeci dzień mam jakąś infekcję wirusową- czuje gorączkę, ból zatok, mięsni a do tego brzucha...codziennie zbijam gorączkę jakimś specyfikiem ale nastepnego dnia zaczyna się od nowa...wkurza mnie to bo tak znienacka mnie naszło...pogoda przeciez drastycznie się nie zmieniła....

11 509 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-09-11 21:29:06)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dobry wieczór.

Madelaine może to nagłe ochłodzenie, organizm musi się przestawić. JA chodziłam z chrypą w zeszlym tygodniu, nic nie mogłam mówić, jeszcze teraz mnie łapie , ale już nie tak intensywnie jak wtedy.
Może brać profilaktycznie rutinoskorbin?
Ja o takiej porze, tzn wiosna i jesień zawsze biorę, jakoś próbuję się wzmocnić, od zeszłorocznego czerwcowego zapalenia oskrzeli nic mnie nie łapało.

Byłam w kinie na Shreku, bardzo mi się podobał film, zazwyczaj nudzę się na bajkach a to jest trzecia bajka która mi sie podobała, podobał mi się "Piorun" i "Księżniczka i żaba". Jesli co chwilę spoglądam na zegarek tzn że bajka nudna,musi być coś ekstra, żeby mnie przyciągnęło i żebym zapomniała o czasie.
Takie kluby to może szukaj przy bibliotekach, jest wiele które prężnie działają, dziś biblioteki to nie tylko wypożyczanie książek, to również inne  formy aktywności kultrualnej, wiele się teraz dzieje  w nich dzieje.

11 510

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witaj Iwko:)

wczoraj się uśmiałam, jak powiedzieli w tv, że dziś będzie słoneczna pogoda:)... to brzmiało dla mnie jak primaaprilisowy żart:)...gadali jak porąbani...często sie zastanawiam skąd oni biorą te swoje "prognozy"...może od wróżki?.....

Wiesz, co do bibliotek, to owszem, sa teraz znacznie lepiej wyposażone ale, żeby się  w nich cos działo?...w Krakowie zauważam tylko w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej ale tam to akurat tradycyjnie od zawsze...
A co lepsze czy nowsze książki i tak mają dostępne tylko w czytelni:(

Wiesz, że ja nigdy nie oglądałam tego Shreka?;)...jakos nie bardzo ciągnie mnie do współczesnych bajek z różnymi potworkami...choc swego czasu oglądałam  film ET  i bardzo mi się podobał:)

A wiesz, że osttanio mignęły mi w naszej tv na Dobranoc stare, moje ulubione czeskie bajki- Zwirek i Muchomorek" (chyba to bo było to świetne wielkie drzewo i ta cudowna muzyka... bodajże Zdenka Smetany) i Rumcajs:))...
Strasznie dawno tego nie widziałam...ostatnio tylko w Muzem Bajek w Rzeszowie ale postacie bajek jako zabawki.

11 511

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzień dobry Madelaine.

Co do bibliotek to nie wiem jak jest w Krakowie, ale wiem że w powaitowej u nas dużo się dzieje, wystawy, kluby, różne wydarzenia.
Jak nie oglądałas Shreka to polecam pierwszą część, można się pośmiać. Chociaż spotkałam się z bajkami, kóre próbowały naśladować styl filmu Shrek. W zeszłym roku byłam na Kocie w butach. Reklama była imponująca, porównania do Shreka, na mnie nie zrobił wielkeigo wrażenia, mnóstwo sloganów, dialogi na wzór reklam w telewizji, film słaby. Może dzieciom się podobał, mnie nie. Zresztą nie mnie się musi podobać, bajki są dla dzieci.

Pamiętam Żwirka i Muchomorka, lubiłam tę bajkę, a przeżywałam bardzo Koziołka Matołka, bardzo mi utkwiła w pamięci ta bajka oraz emocje, które towarzyszyły mi przy jej oglądaniu. Bardzo mu współczułam  i przeżywałam, ze tak szuka tego domu i go nie może znaleść.

Na prognozę to ja nie zwracam już uwagi, chyba we wrześniu nie ma co liczyć na fajną pogodę.

Dziś nic specjalnego nie mam w planie, na ten moment udało mi się wygrzebać z kuchni, mam dziś dodatkowe dziecko u siebie, a dokładnie 16 latka.  No i jestem sama w domu , dzieciarnia się rozpierzchła.

11 512 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-09-12 14:23:39)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

To może Ci troche smutno?..
No to prowadzimy sobie tu dialog:)

Ja jakos dzis nie trafiłam jeszcze na nic ciekawego w tv ale za to nadrabiam zaległosci w necie:)...zwykle siedze dużo na forach ale oprócz tego mam jednak do napisania pare poważnych pism...do tego niestety trudniej sie zabrać smile sad na szczescie w dzisiejszych czasach nie trzeba juz wszystkiego wysyłac pocztą....

Moje kiciuśki spią sobie koło mnie rozkosznie a ja dzis nic nie gotuję...mam pierogi ruskie od wczoraj...bardzo lubie wszelkie pierogi- żyć bym nie mogla bez tego dania:)

11 513 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-09-12 14:29:12)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Nie jest zle  Madelaine, oswoiłam się już z tym że często jestem sama. Na początku było trudno, ale już mi tak nie przeszkadza tylko moje towarzystwo.
Teraz jest taka pora, że więcej jest się w domu, zresztą muszę być, to dzieci fruwają a ja jestem w domku. Też lubi pierogi, może w tygodniu zrobię. Dziś przygotowałam farsz z mięsem i kapustą w sam raz na pierogi. ale będę robić na kolację krokiety, tak chłopaki sobie wymyślili. Pierogi poczekają.

Na fakt, w telewizji nic specjalnego nie ma, obejrzałabym jakiś fajny film, coś obyczajowego, psychologicznego.

11 514

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam, jestem tutaj całkiem nowa, mam problemy rodzinne i jestem strasznie samotna. Może wy koleżanki po 40 wyciągniecie mnie z dołka i poradzicie co robić.

11 515 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-09-12 18:01:34)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witaj Ancze w naszym szacownym gronie;)
napisz, co Ci doskwiera....czy jak się to mówi- leży na wątrobie...
Co do samotności- cos o tym wiem....co do problemów rodzinnych- wiesz, często jest tak, że mozna sie ich pozbyć ale wtedy dopiero człowiek własnie staje sie samotny:(

A ja Iwko, własnie sobie przyfarbowałam włosy bo juz mi się odrosty porobiły....niesttey siwieją mi włosy od czasow studenckich:) strasznie nie lubie sie farbowac ale w taka pogode barową jak dzisiejsza naszła mnie ochota na gorącą kapiel i dłuzsze siedzenie w wannie...mam nadzieje, ze to nie grzech;) choc dla mnie to cięzka praca, w dodatku nawet nigdy nie mam ochoty czegokolwiek poczytac  siedząc z tym paskudztwem na głowie:)

11 516 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-09-12 17:45:34)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

A ja mam bunt na pokładzie, córka zacięła się, siedzi , milczy i nie chce odrabiać zadań. Czasem brak mi cierpliwości. Więc i ja aczęłam ją teraz ignorować, zero telewizora, zero  bajek, zero koleżanek.

Też muszę wlosy zafarbować, ale to zaplanowałam sobie na przyszły tydzień., Za dwa tygodnie planuje wypad z domu, jeszcze tylko muszę zorganizować opiekę nad córką, nie mogę jej zostawić w domu samej, a dla mojego zdrowia psychicznego ten wyjazd jest mi potrzebny,

Witaj Ancze. Mam nadzieję, że uporasz się z problemami życiowymi, może nasze wsparcie Ci troszkę pomoże. Witaj w kafejce.

11 517

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

O tak, wyjazd, chocby krotki, czasem bardzo dobrze robi dla higieny psychicznej...czlowiek czasem wraca jak nowo narodzony:)

11 518

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Właśne, i czuję że jest mi potrzebny. Czasem trzeba się oderwać od codzienności i obowiązków. Wiem, ze i tak się nasłucham ale mam to w  nosie .

11 519 Ostatnio edytowany przez Jana (2010-09-12 18:43:10)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Czesc dziewczyny!
Widze, ze walczycie tutaj same na froncie. Moze dlatego, ze dzisiaj niedziela.

Iwka i Madeleine: dolaczam do klubu kobiet, ktore musza farbowac wlosy. Ja mam juz od wielu lat pasemka ale takie naturalne, blond, zloty blond i podobny do mojego naturalnego. Nie widac wtedy tych siwych. Nie jest ich wielea ale ja je widze sad Pasemka nawet jak pojawia sie odrosty kaszuja te siwe. Przynajmniej ja tak mysle he he

Witaj Ancze i pisz; kazda z nas ma jakies tam "dolegliwosci" rodzinne lub sercowe. Moze cos zaradzimy.

U mnie pogoda jesienna.
Bylam na spacerku ale tylko chwilke, bo zaczelo padac i zdecydowalam, ze wroce do domu.
Dzisiaj od 10-tj do 14-tej bylam na sniadaniu urodzinowym i bylo bardzo przyjemnie. Jedzonko owszem, smaczne tylko ja jakas taka bez apetytu i duzo nie skosztowalam.

Nie wiem co mam zrobic na moje urodziny, bo wypadaja w poniedzialek. Mysle, ze wezme przynajmniej na ten dzien i na wtorek urlop i zaprosze moja rodzine juz w dzien moich urodzin. Chcialabym upiec jakies fajne, nowe ale nieskomplikowane ciasto. Macie dla mnie moze jakis fajny przepis?

Jesli chodzi o bycie samej to znam to tez bardzo dobrze, bo najczesciej jestem sama. Mam moja mlodsza ale ona chodzi teraz swoimi drogami i tylko czasem robimy cos razem.
Mam tez rodzenstwo ale oni tez maja swoje sprawy i pracuja calymi dniami tak jak ja, wiec tylko na sobote i niedziele mozemy sie spotkac, bo o wpadnieciu tak sobie nie ma nawet mowy.
W poblizu mam jedna b. fajna kolezanke, z ktora jestem zaprzyjaznina juz od kilkunastu lat i spotykamy sie wieczorami i gawedzimy lub idziemy gdzies do kafejki. Ona jest lekarka, wiec wiadomo dyzury i nocki i trzeba sie tez do tego dostosowac. Wczoraj bylam z mezem w tym CH ale bylo tak pelno i glosno, ze nie zostalismy tam dlugo. Do tego jeszcze byl mecz pilki noznej, ktory wyswietlali w sali, gdzie sa wszyskie knajpki z jedzeniem i tam tez byl gwar niesamowity i nie mozna bylo nigdzie znalezc miejsca.
W piatek zaciagnelam go do jednego klubu, bo tam tego dnia jest zawsze koncert live na fortepianie. Podobalo mu sie ale tylko wnetrze i widoki z gory na miasto. Niestety tam mozna bylo palic a my oboje niepalacy i musielismy wyjsc, bo nie szlo wytrzymac. Papierosy i fajke jeszcze znosze ale cygara nie.

I tak pobiegalismy sobie troche po miescie i potem do domu. Teraz jestem znowu sama przz nastepne dwa tygodnie.

11 520 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-09-12 18:43:53)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Jana walczymy, ponieważ kafejka jest potrzebna, myślę że jeszcze niejedna wróci, a i może jakieś nowe osoby.
JA już siwieć zaczęłam z 10 lat temu, a farbuję od momentu gdy jakiś chłopczyk nazwał mnie babcią własnej córki, wtedy sobie zdałam sprawę że niestety trzeba się przeprosić z farbą i farbowac. Nie wiem czemu tak wczesnie zaczęłam siwieć, może to stres, długa żyłam w ciaglym stresie, i pewnie tak organizm zareagował.

11 521 Ostatnio edytowany przez Jana (2010-09-12 19:23:10)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Wiem, dlatego ja tez tutaj jestem smile

11 522 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-09-12 18:50:31)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Na razie jest nasz trzy na placu boju, może Ewessa zajrzy i napisze co u niej, od rozpoczęcia roku szkolnego jej nie widziałam.
Co do ciast nie mogę Ci pomoc, nie piekę choć potrafię, jesli mam potrzebę upiec to zazwyczaj robię sernik albo biszkopt z jabłkami i galaretką.

11 523 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-09-12 18:54:20)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Iwkoo, to chyba szykuje Ci sie jakis nieprzyjemny wyjazd - wyzwanie....a ja mialam na mysli wyjazdy, na ktorych moge na chwile oderwac sie od codziennosci:)

Jano, mam nadzieje, ze jak ochloniesz z tych wrazen, odpowiesz na moje pytanie;)

A co do ilosci osob, to osobiscie uwazam ze rzecz nie w ilosci tylko w jakosci...:) bardzo dobrze czuje sie w naszym Gronie:)

11 524 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-09-12 18:57:17)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

NIe, to normalny wyjazd, potrzebny mi., Chodzi o to, ze mój mąż zawsze krytykuje moje wyjazdy, ma w nosie dzieci a nagle jest nimi zainteresowany, gdy ja wyjeżdżam., Wtedy nasłucham się, ze wyjeżdzam do kochanków i tak dalej. Każdy mój wypad kojarzy mu się z czymś takim. Ja sie tym juz przestalam przejmować, mam swoje życie i nie jestem tylko mamą, ale i kobietą, która potrzebuje mieć własny kawałek świata, i nic do tego jemu. Tłumaczyć nie mam się zamiaru, a jak ma taką wyobrażnie to jego problem nie mój.

Cieszę się MAdelaine, ze zadomowiłaś sie w kafejce.

11 525

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Iwkaaa napisał/a:

Na razie jest nasz trzy na placu boju, może Ewessa zajrzy i napisze co u niej, od rozpoczęcia roku szkolnego jej nie widziałam.
Co do ciast nie mogę Ci pomoc, nie piekę choć potrafię, jesli mam potrzebę upiec to zazwyczaj robię sernik albo biszkopt z jabłkami i galaretką.

Tak, tez zauwazylam, ze dawno nie bylo Ewessy....
Ja bardzo lubie wszelkie biszkopty..zwlaszcza z owocami i z galareta:) niesttey sama nie mam warunkow do pieczenia...
Sernik to chyba zalezy- jedni robia swietny, inni nie..zalezy tez od jego rodzaju..jest cale mnostwo roznych sernikow;)

11 526

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Co do serników, to różne piekę. Właściwie jest to uniwersalne ciasto na każdą okazję. Gdy chcę tak wykiwntnie robię wiedeński z poelwaą czekoladową.

11 527

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Iwkaaa napisał/a:

Co do serników, to różne piekę. Właściwie jest to uniwersalne ciasto na każdą okazję. Gdy chcę tak wykiwntnie robię wiedeński z poelwaą czekoladową.

Jest pyszny ale cholernie ciezki a przez to niesttey w cukierniach strasznie drogi:(

11 528

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dlatego piekę go sama.

11 529 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-09-12 19:16:25)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Iwkaaa napisał/a:

Dlatego piekę go sama.

Iwko, to sie nam chyba jedzeniowy czat zrobil:)

Wlasnie zauwazylam, ze chyba nie zauwazylam jednej Twojej wypowiedzi...Ja sobie bardzo cenie Nasza klase bo dzieki niej odnowilam wiele kontaktow- i to nie tylko z klasy:)...
Ale co do glebszych kontaktow to masz racje- trudno je tam nawiazac- czesto ludzie zapraszaja  tylko do kontaktu a potem jak sie do nich pisze...cisza...Moze dla niektorych za duza przerwa w znajomosci i nie maja o czym pisac?...
Mialam tez sytuacje, ze niesttey na forum odnowily sie szkolne animozje- raz poklocilam sie z jedna dziewczyna, z ktora nie lubilysmy sie w LO...robila do mnie jakies personalne wycieczki  w swoim stylu wiec napisalam jej, ze czuje sie jakbym slyszala szkolny jazgot sprzed 20 lat i zeby darowala sobie takie zachowania na forum..
Niektorzy niesttey w ogole sie z czasem nie zmienili wiec jak sie kogos nie lubilo w szkolnych czasach widac trudno o jakies inne uczucia po latach....

11 530 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-09-12 19:28:09)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Madelaine z tym masz rację. Na siłę kontaktów się nie odnowi, jesli się kogoś nie lubiło to i po latach raczej to się nie zmieni.
Ja zlikwidowałam, gdyż wiele osób tylko nabija sobie licznik, a i próby odnowienia kontaktów z klasą z liceum niewiele dały.
Były dwa spotkania klasowe , właściwie trzy na przestrzeni 20 lat. I jedno co zauwałzyłam w trakcie tych spotkan, to była licytacja której lepiej się ułożyło życie. MOże i ja się zmieniłam, właściwie wszystkie sie zmieniłyśmy.

Ja w każdym razie z przyczyn osobistych  nie będę już uczestniczyć w tych spotkaniach po latach.

11 531

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

No ja bylam ostatnio na swiecie mojej miejscowosci z dziecinstwa wlasnie dzieki Naszej klasie a za poltora miesiaca ma byc zjazd mojej klasy z LO:)
Co prawda ja mialam dwie klasy  LO, ta druga pewnie nigdy sie nie zorganizuje...

11 532 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-09-12 19:35:26)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Myśmy nie byli zgraną klasą, i wychodzi to po latach.

Ja nie wierzę w spotkania na siłę, bo jak mam udawać że jest fajnie, spotykac się z ludzmi, gdy Ci na ulicy udają że nie znają wiele osób. A potem cudowne spotkania po latach, do nastepnego spotkania w przelocie na ulicy?

Zyczę Ci, żeby to spotkanie się udało.

11 533

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ciekawa jestem w jakiej branzy pracujesz?...czy to tylko wysokie wymagania szefa czy rowniez tzw. wyscig szczurów w Twojej firmie?.
Madeleine? Pracuje w miedzynarodowej firmie transportowej. I tutaj trudnosc polega na tym, ze trzeba naprawde badzo duzo wiedziec na temat papierow celnych. Stres tego polega na tym, ze nie mozna sie pomylic i wyslac transport albo za ocean kontenerem lub droga ladowa, bo ich nie mozna juz poprawic. Mam na mysli np. list przewozowy. Jesli taki blad zostanie wykryty na pierwszej granicy to koszt zawrocenia kierowcy na miejsce wyjsciowe do danego urzedu cenego nie jest wysoki. Jesli natomiast kontener jest juz na oceanie lub towar w samolocie to nic juz sie nie zrobi. Musi dojechac na miejsce i albo czeka w magazynach portowych na wyjasnienie i zmiane w papierach celnych (anulowac nie mozna) lub pod nadzworem celnym wraca do portu wyjsciowego i zostaje na nowo odprawiony. Koszt wtedy jest niesamowity a klient przez wiele tygodni nie moze dysponowac towarem.
Jesli chodzi w walke o stanowiska: mysle, ze takie zjawisko pokazuje sie w kazej firmie i niektorzy ida po trupach a inni inteligencja czy zaslugami.
Szef firmy wiadomo, ze chce miec zyski a nie straty ale nie kosztem bledow. Nie bede go zachwalac, bo malo go znam ale nikogo jeszcze nie zjadl. Ci, ktorzy odeszli po porostu nie wytrzymali napiecia i nie umieli sie koncentrowac na swojej pracy. Byc moze, gdyby sie wiecej pytali innych, bardziej doswiadczonych, daliby w koncu rade.  Uffff teraz chyba troche to opisalam.

Iwka: ten biszkopt z jablkami i galaretka bardzo mnie zainteresowal. Moge prosic o przepis?
I jesli chodzi o Twojego Ex to sie rzeczywiscie nie przejmuj. Ty nie jestes jego wlasnoscia i on nie moze dysponowac Twoja osoba i robic Ci wyrzuty. I w ogole jacy kochankowie? Jesli juz to nowy partner a nie kochenek. Przeciec wy juz nie jestescie ze soba, wiec niech sie od Ciebie odczepi. O rany te chlopy mysla, ze moga wszystkim i kazdym zarzadzic.

11 534 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-09-12 20:02:39)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

JAna przeprażone jabłka i tężejąca galartka, Tym przekładam biszkopt. Super ciasto i bardzo proste do wykonania. zazwyczaj kupuję m gotowe jabłka z brzoskiniami, takie w słoiku. A biszkopt piekę juz sama.  Przecinam go na dwa placki i przekładam. Na koniec robię lukier na wierzch.

Jana te komentarze to czysta złośliwość, nauczyłam się nie reagować, ale gdy pogrywa przy dzieciach wtedy nie siedzę cicho.
Nie rozumiem o co mu chodzi, nie staram się już rozumieć, nic dobego mi z tego nie przychodzi. A co do kochaków to nie mam, a gdy będe mieć partnera, wtedy to będzie moja osobista sprawa.

11 535

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Iwka dziekuje. Wyglada na b. prosty przepis. Biszkopt robie chetnie, bo nie ma w nim tluszczu. Wiadomo, trzeba uwazac na kalorie i bioderka smile

11 536 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-09-12 20:09:22)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

To bardzo prosty przepis, mozna zrobić tak na wyczucie, Ja robię  z dwóch galaretek , kupuję cytrynoą albo agrestową. Robię je z połowy porcji wody podanej na opakowaniu , do tego litr owoców juz przygotowanych. Najlepiej mi się sprawdziły te ze słoiczka gotowe z brzoskwiniami.

Gdy mi tężeje galaretka, dodaję do niej jabłka, mieszam i gęstą masę wykładam na biszkopt, przekładam drugim i do lodówki, żeby stężała już na dobre. Stopień stężenia taki, żeby masa mi się nie wylała na biszkopcie.

11 537

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dziekuje jeszcze raz.

Ide teraz torche na telewizje, bo mam juz  braki smile

Przesylam pozdrowienia
Jana

11 538 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-09-12 20:14:23)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dziewczyny zmykam. Obejrzę film, później spacer z psem i kąpiel.
Dobrej nocy dziewczyny.

Jana z tego co piszesz  masz bardzo odpowiedzialną i stresującą pracę. Podziwiam.

11 539

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie dziewczyny.

Doły, doły i jeszcze raz doły- to będzie powracać jak bumerang.

11 540

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Marysiu mialam nie wchodzić , widzę że zaglądnełaś. Marysiu nie daj się tym dołom.
Skoro piszesz, że bedzie powracać to jak bumerang, tzn ze coś dobrego jest między tymi dołami.
Jesteśmy silnymi babami, pomyśl różne rezczy przeszłaś,. to teraz  też się nie daj.

Jeszcze raz mówię dobrej nocy.

11 541 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-09-12 21:07:39)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witaj Mario:)
chyba Ciebie Jana zrobila kobieta w klimakterium?:)

Sory za moje literowki dziewczyny- nawalila mi klawiatura a cos mnie lenistwo dopadlo, zeby sie nad tym pobiadolic...

Iwko, no ja na codzien ludzi z mojej klasy nie widze wiec nie wiem, jak zachowywaliby sie na ulicy...choc nie powiem, mieszka niedaleko mnie jedna dziewczyna z mojej klasy w LO i spotkanie przy okazji przygotowania do pracy na koloniach nie wypadlo nam korzystnie...tzn. samo spotkanie tak ale potem wyraznie nie miala ochoty na kontynuowanie znajomosci wiec zaniechalam kontaktow...ostatecznie moze ma wystarczajaco nowych znajomych z pracy czy chocby ze studiow...

Ale masz racje- niektorzy ludzie zachowuja sie naprawde dziwacznie- potrafia dzien dobry nie tylko na ulicy ale nawet na siedzeniu obok w autobusie nie powiedziec...dla mnie wprost nie do wiary! kiedys az objechalam w autobusie wlasnie pewna nauczycielke- ale dla mnie smarkule, z ktora pracowalam jakis czas razem... chyba wlasnie jako nauczycielka tym bardziej powinna swojej duzo starszej kolezance z bylej pracy uklonic sie a nie mijac mnie, jakby mnie nie znala! chyba mam racje??

11 542

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Mario; te doly przychodza i do mnie. Najczesciej zupelnie nieoczekiwanie i jak nieproszony gosc.
Nauczylam sie jednak z nimi obchodzic i staram sie im nie poddawac tak calkiem.
Trawalo to kilka lat zanim doszlam do tego punktu ale teraz wiem, ze tak latwo nie rzuca mnie na kolana.
Nie wiem co przezylac i co Cie dreczy ale jedno jest pewne; obojetne co to bylo czy jest to Ty jestes w tym wszystkim najwazniejsza.
I jesli z tego zalozenia wyjdziesz to bedziesz widziala wszystko zupelnie innymi oczami.

Madeleine: z nasza klasa to jest czesciowo tak jak pisze Iwka. Na poczatku byl gwar i zamieszania. Kazdy szukal kazdego, nawiazal kontakt i potem wszystko przycichlo.
Ja jestem jeszcze na nk ale tylko dlatego, ze mam znajoma  w dalekim swiecie i przez nasza klase piszemy do siebie. Byc moze gdyby mozna bylo rozmawiac live przez kamerke jak np. w msn to byloby nadal interesujace. Tak ludziska troche stracili na zapale. Niemniej jednak znam jedna kobiete, ktora regularnie jezdzi na spotkania i nawet jej byly kolega z klasy poznal na takim spotkaniu swoja obecna zone smile

Teraz ide spac i zycze Wam kolorowych snow.

Dobranoc
Jana

Ps. i najwazniesze zapomnialam Wam powiedziec! Moj malzonek zamowil dla mnie (n aprezent urodzinowy) karty na koncert mojego ulubionego skrzypaka David Garrett. Nie dosc, ze multitalent to jeszcze przystojniak. Jak ja sie ciesze juhu smile Koncert dopiero 12-go listopada a ja juz wariuje z radosci!!!

11 543

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzisiaj trochę później wychodzę z domu więc postanowiłam "zaglądnąć" tutaj.

Och, dziewczyny to nie klimakterium- za wcześnie. To po prostu takie rozterki życiowe- zresztą każda wie o co chodzi.

Pisałyście dużo o znajomościach z lat szkolnych. Mam bliską koleżankę ze szkoły średniej, z którą cały czas utrzymuję bliski kontakt, ale to naprawdę wyjątkowa znajomość. Kiedyś (w czasie bumu NK) spotkaliśmy się malą grupką osób z byłej szkoły podstawowej, ale muszę powiedzieć, że dla mnie było to jedno wielkie nieporozumienie. Brylowały dwie osoby, które zawsze miały najwięcej do powiedzenia. Było "nijako".

Wczoraj zrobiłam "wypad" na grzyby. Właściwie chciałam tylko powłóczyć się po lesie przy okazji zbierając jakieś resztki po porannych grzybiarzach, ale zdziwiłam się bardzo, ponieważ to nie były resztki, lecz wspaniałe okazy.

Zmykam już. Do wieczorka.

11 544

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hejka wszystkim!!!!!!
długo Mnie nie było ale już piszę i wcale nie zostałyście Same w naszej kafejce .
Wróciłam z Piły i całkiem fajnie było na spotkaniu ,takie wyjazdy jednak dowartościowują kobietę .
potem mieliśmy dożynki gminne na których wystepowały Moje dzieci więc znów nie miałam dla was czasu potem poczatek roku szkolnego ,potem szliśmy do znajomych na wesele .w miedzy czasie suszyliśmy sianko a potem znowu na wesele ale tylko Ja sama już jako pomoc do kuchni na zarobek do pomocy bo mam dwie córki i mam przechlapane z tego powodu bo :
Chłopak to m,a dobrze bo zamówi orkiestrę alkohol ,napoje garnitur drużbę i oczywiście wystrzałowe autko i ma o.k
A dziewczyna to kucharka pomoce kucharki stroje kiecki dekoracje i wszystko inne co dotyczy wesela spada na Nią a jeszcze tu gdzie mieszkam to restauracja 50 km od nas w którą stronę by nie patrzeć mamy dwie ale terminy zajęte na trzy lata do przodu a cena jak z kosmosu 160pln za osobę .Więc ratujemy się remizą strażacką ale trzeba mieć ludzi do pomocy bo samemu nie da sie wszystkiego ogarnąć .Więc chodzimy jedna do drudiej i albo zarabiamy albo odrabiamy.

Ja na grzyby nie narzeka bo jestem otoczona lasami więc dziewczyny nazbierały mi ich tyle że już nie chodzimy ,niektórzy zbierają i sprzedają ale nie praktykujemy takiej formy zarobku jak już to rozdajemy za darmo .

Mario kazdy ma jakieś doły Mnie pomaga ze o Nich nie myślę ,wstaję rano i biorę się do pracy bo muszę to zrobić a jak mi się nie chce to idę właśnie na spacer do lasu by nie jeść (zawsze zajadałam problem stres i wszystko co nie wyszło).to zaczęło Mi pomagać i wracam stopniowo do formy a jak nie mogę wyjćć to zasiadam do komputera i piszę w kafejce lub na rolniczym portalu PPR ale tam nie da sie poplotkowac jak z wami Moje dziewczyny .Musze jednak znać ceny trzody i bydła i prosiaczków i zbóż -musze być na bierząco.

A od kiedy mam swój własny biznes czuję się znakomicie Ja też nie mam nikogo na boku t.z Iwka jestem w zwiazku z Moim męzem bo los tak pokierował za Nas nie byłam z Nim szczęśliwą kobieta tym bardziej że to typowy egoista ,a mieszkamy z jego rodzicami i dodatkowo go faworyzują ,a Ja byłam mało znacząca osobą w ich życiu na wsi to sie mówi na takie osoby"pomiotło"-wynieś przynieś pozamiataj.Chciałam znaleść sobie kogoś kto by Mi pomógł zostawić to wszystko ,zacząć od nowa i wreszcie czuc się kochaną i dowartościowaną kobietą .Ale nie potrafiłam mimo wszystko choć mogłam -Zdradzić mojego męża -nie wiem myślę że to zaszczepiona przyzwoitość i uczciwośc przez moich rodziców nie pozwala posunąc się do tego kroku.Może w głebi serca go kochałam nadal?.
Choć wiele razy sobie na takie traktowanie zasłużył by mu przyprawić rogi.
Pisze o tym Moze bez zwiazku ale zmierzam do tego bo czasem impulsem i nieprzemyślana decyzją mozna zniszczyć Sobie i komuś życie więc warto przeczekać by emocję opadły i los zaczął za Nas decydowac .
Bo kiedy straciłam nadzieje na to by Mój los sie odmienił to odmienił sie Sam .Mąz teraz prawi mi komplementy dba o Mnie tak jak powinien nie wiem ,co zmieniło jego postawe moze czuje sie zagrożony bo odnosze sukces w swojej własnej pracy ?Wyjeżdzam czesto i o dziwo podobam sie nadal facetom.Nie wiem jak długo to potrwa na razie nie myślę o tym .
Uwieżyłam w Siebie ,Ja też potrafię.
dlatego dziewczyny uwieżcie w swoje własne siły wbrew pozorom potrafimy bardzo dużo bardzo dobrego zdziałać.Pa pa
P>S
Zajrze wieczorem ide na cmentarz sadzic bratki .

11 545

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Tamara, te doły to nie jest brak akceptacji, czy tez niepowodzenia zawodowe, to coś innego. Wiesz, czasami zastanawiam się co jest dobre, a co złe. Czy dobrze robię, postępując tak, a nie inaczej. Mam coraz większe dylematy- chyba zbyt duzo rozmyślam nad tym co się dzieje wokół mnie. Fakt, teraz pozostawiłam wszystko losowi. Pozwoliłam, aby to on pokierował miom dalszym życiem. Czy zrobiłam dobrze, pokaże czas. Myślę jednak, że straciłam cos bardzo, bardzo ważnego i niepowtarzalnego, cos co może przytrafic sie tylko raz w życiu.

11 546 Ostatnio edytowany przez Tamara985 (2010-09-13 21:54:41)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Maria kazdy w pewnym momencie Swojego życia rozmyśla robi taki bilans zysków i strat .Choćbyś nie wiem jak sie starała to znajdziesz cos co w pespektywie czasu zrobiła byś inaczej .Ja wierzę że nic nie dzieje sie bez przyczyny .Wiesz Ja też nie wiem czy dobrze zrobiłam ze los zadecydował za mnie bo gdyby było inaczej to napewno nie bylibyśmy dzisiaj małżenstwem.Ja poradziłabym sobie sama ,ale jak wygladało by zycie naszych dzieci tego nie wie nikt -bo to jedna wielka niewiadoma mozemy tylko gdybać i spekulować różne warianty.I pamiętaj zycie czasem daje drugą szansę -nie zapominaj o tym .
Pa Tamara

Dopisuję Ja to mam pecha jak już sie dorwię do komputera i mogę popisać to Was nie ma grzyby obieracie czy co ile można czekać .:lol:.:lol:.:lol:

11 547

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Faktycznie pusto tutaj.

Tamara, najgorsze w takim życiowym bilansie jest jeszcze świadomość tego, że jest ktoś, kto przez nas cierpi.

11 548

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Mario, bo spotykac sie z kims ze szkoły w małym gronie wg mnie trzeba z osobami, które sie lubi i z ktorymi faktycznie chce sie rozmawiac o tym i owym...a z większą grupa czy całą klasa przy okazji zjazdu szkoły czy tak jak było u mnie niedawno- na 100-leciu i rok temu na 105-leciu LO:) tedy przy takiej okazji zawsze mozna i pogadac i pomilczec, powspominac a tez zachowac troche pozorów przy okazji.

Miło mi widziec Cie Tamaro- chyba cie jeszcze nie znam...

Wiecie co jestem juz umęczona- po ostrych przeziębieniach mam dzis jakąs ostrą infekcje żołądka:( ..nie miałam siły isc zeznawac na Policję..zastanawiam sie czy znowu przyleci do mnie dzielnicowy z wezwaniem w pysku czy uznają, ze moje zawiadomienie jest nieaktualne i każą mi sie teraz prosic o przesłuchanie;):)

11 549

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
maria01 napisał/a:

Faktycznie pusto tutaj.

Tamara, najgorsze w takim życiowym bilansie jest jeszcze świadomość tego, że jest ktoś, kto przez nas cierpi.

Oj, to masz chyba Mario powazne dylematy i rozterki...

11 550 Ostatnio edytowany przez Tamara985 (2010-09-13 23:10:17)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Tak Madelaine 5 mi jest równiez miło a zdażysz Mnie jeszcze poznac bo nigdzie nie uciekam .
Ty poznasz Mnie a Ja poznam Ciebie czy Twoje dolegliwości złądkowe to nie czasem wynik stresu zwiazanego z przesłuchaniem?
Mario nie warto rozpaczac nad wylanym mlekiem warto zastanowić sie jak złagodzic skutki .Świadomośc tego że ktos cierpi przez Ciebie nie jest najgorsza chyba że cierpi z Twojego powodu bo prawdziwie zawiniłas i ta świadomosc Cię dobija  ale czy napeno z Twojego.... ?Może zasłuzył sobie na to ze teraz Cierpi tego nie wiemy.My tez cierpimy .A nas nikt nie pożałuje .
------------------
Tamara

P.S jutro cięzki dzień miłej nocki pa pa
Ala .Moni co z wami się dzieje może Ktoś wie czy w ogóle zyja ?

11 551 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-09-13 23:17:18)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ach, dziewczyny, chyba własnie jakis cudny film na jedynce z Robertem de Niro smile cudna muzyka w tle w czołówce:))

Tamaro, czy to aby nie narcyzm pisać Mnie wielką literą?....:))

Nie, moj ból brzucha nie ma nic wspolnego z tym przesłuchaniem, akurat z nim jest związana zabawna jak dla mnie historia, ktorą tu niegdys opowiadałam:)

11 552

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dobranoc dziewczyny. Idę "pośnić" o czymś miłym.
Do jutra.

11 553

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
maria01 napisał/a:

Dobranoc dziewczyny. Idę "pośnić" o czymś miłym.
Do jutra.

A skąd wiesz, że o miłym;)...mnie ostatnio śniły się węże:):(

11 554 Ostatnio edytowany przez Tamara985 (2010-09-14 19:46:45)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam
Madelaine5moze i narcyzm ale taka odrobina narcyzmu to chyba nikomu nie zaszkodzi.:lol:.Zdrowa odrobina narcyzmu oczywiście .:lol:.Chyba się nalezy kazdej z Nas.:lol:
zajrze wieczorem pa pa

I co wam sie przyśniło?

11 555 Ostatnio edytowany przez evessa (2010-09-14 13:59:58)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam Wszystkie cieplutko, długo tu nie pisałam,  ale jestem na bieżąco . 
Przez chwilkę było tak ładnie, ale znow pogoda się skiepsciła wrrrrrrrrrr. Ja jestem ostatnio strasznie zabiegana, próbuję poukładać wszystkie klocki, pogodzić 2 szkoły Młodej, nową nianię, plus do tego przeciągający się remont   big_smile:D:D nie miała baba problemu, zaczęła robic remont  tongue. A do tego wszytskiego, wylot zbliża się szybkimi krokami - muszę jeszcze wszystko poukładać w pracy. 
p.s. Jana  - hehehe wiedziałam, że w tej samej branży pracujemy   big_smile:D:D:D
Odnośnie NK mam podobne uczucia do niektórych dziewczyn - targowisko próżności co dla poniektórych.  Miałam przez chwilę konto, ale jakoś szybko zlikwidowałam, stwierdziłam, że jednak nie bardzo mam o czym rozmawiać z ludźmi, ktorych znałam  30-20  lat temu, ja się zmieniłam, oni się zmienili,  a posiadanie długasnej listy kontaktów, po to tylko aby mieć .......... hmmmm, to chyba jednak nie dla mne.

Iwka pamiętając że masz trochę starszą córkę od mojej, polecam  kilka fajnych pozycji (nie wiem, czy korzystasz z czegoś takiego jak audiobooki ? - ale jest też wersja książkowa w empiku  )  "Oto jest Kasia" jadwigi Korczakowskiej  - taka bardzo życiowa historia,  o dziewczynce, u której nagle pojawiła się młodsza siostra, jak to odbiło się na jej zachowaniu, stosunkach w szkole  i w rodzinie, o zazdrości, uczuciach, przemyśleniach dziewczynki ( postępowanie w  mysl zasady  " zrobię mamie na złość i odmrożę sobie uszy)  - ta wersja do słuchania naprawdę jest niezła - moja Młoda słuchała tego z zapratym tchem.  I druga pozycja tej samej autorki 
"Spotkanie nad morzem"  ( też zakupiałam sobie w wersji do słuchania ale jest i książkowa) Tym razem o jedynaczce, która poznaje niewidomą dziewczynkę  i co z tego wynika.  Nie wiem, czy tym razem nie polecić tych książek własnie w wersji audiobooka - wspólne słuchanie też nie jest złe  no i gardło tak nie boli  wink   I jeszcze dwie pozycje książkowe  -  ale to już bardziej przydatne do szkoły.
"Księga gramatyki z Lamelią Szczęśliwą"  i "Księga ortografii z Lamelią Szczęśliwą"  - polecam bardzo, materiał gramatyczny podany w sposób bardzo humorystyczny, w formie krótkich opowiadań. Naprawdę dobrze zrobione książki - szkoda tylko, że są dość drogie ( chyba ponad 30 albo 40 pln),  ale przy współczesnym krojonym programie szkolnym -  te dwie pozycje naprawdę warto polecić. Ja to na razie czytam swojej Młodej na zasadzie fajnych opowiadanek, ale myslę, że z czasem jak będzie się uczyła, to sporo z tych książek zostanie w głowie. A najlepiej, sama w księgarni weź do łapki te ksiażki i obejrzyj na spokojnie, bo może się okazać, ze dla Twojej córeczki - to już są za dziecinne książki. 

Aha, pianino już w domu, pozbyłam się swojego łożka i ganiam w poszukiwaniu czegoś nowego do sypialni big_smile:D:D:D - bo zapowiadają się goście w week-end, a ja nie będę miała na czym ich położyć  big_smile:D:D:D:D. Jak nie znajdę  - to będą spać na podłodze. OOOOOOOOO!!!!!!! big_smile:D:D


Może wieczorkiem jeszcze zajrzę, jutro muszę jechać w trasę - mam bardzo ważne spotkanie służbowe  - a tak mi się nie chce   buuuuu  sad

11 556

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

jestem nowa - czy to forum dla kobiet po 40 z dziecmi? czy bez dzieci (wnukow) tez mozna ? wink

11 557

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie, Laseczki:))

O! Polianna, witaj również.

Leje...A u Was?
Smętnie jakoś...
Mam dużo pracy koncepcyjnej, pisać powinnam i pisać, ale weny nie mam.
Może zrobie sobie ciepły prysznic?:)

11 558 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-09-14 18:46:13)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cześć dziewczyny.

Długi dzień pracy dziś miałam i cieszę się, że juz spokojny wieczór.
U nas dziś pięknie, słonecznie, cieplutko.

WItaj Polyanna. DO nas można i z dziećmi i bez, i z wnukami, z mężem, czy bez męża.

Dziewczynki zmykam. Idę ugotować obiad na jutro,. Wpadłam na chwilkę, dziś jeszcze byłam służbowo w Krakowie, strasznie zakorkowany tan Kraków, ale najważniejsze ze sprawa załatwiona.
Zajrzę poźniej.

11 559

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

I tak jest, że jak człowiek chce pośnić o przyjemnościach, to na złość żaden sen nie przychodzi. Już miałam taka nadzieję, że chociaż w innym wymiarze mozna sobie "poszczęścić". Ach, poczekam, może dzisiaj.

U mnie też dzisiaj leje. Jest tak bardzo "barowo". Przydałoby się towarzystwo do lampki dobrego wina (a może dwóch lub nawet trzech na rozgrzewkę).

11 560

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

U mnie tez leje .
Powitać nową kolezankę z dziećmi z wnukami i bez z czym chcesz i jak chcesz.:lol:.
Ewessa to może Ja skorzystam z tych propozycji bo jestem noga i z ortografiiiiii i z gramatyki co cyba zreszta widać na ekranie zginęła gdzieś mi pisownia i nie podkreśla błędów więc pewnie jest tragicznie .Ale trudno tak musi być .:lol:.

11 561 Ostatnio edytowany przez Jolkaxyz (2010-09-14 21:10:51)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

serdecznie witam -ciągle zaganiana , zapracowana 48-letnia  kobitka, właśnie zaczęłam stosować dietę Dr.Dukana myślę , że od was będę miała odrobine wsparcia smile pozdrawiam i myslę , że zadomowię się na tej stronce:))

11 562

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hej Babeczki:)
to widzę, że nasze Grono się powieksza;):)

U kogoś dzis lało??...nie do wiary- w Krakowie dzis była piękna pogoda:) az sie zgrzałam...Ale powiem Wam, ze znacznie lepiej sie czuje - i psychicznie i fizycznie... ale to chyba jednak nie za dobrze, ze pogoda ma az taki wpływ na mnie...;(:(

co do Naszej klasy to ja  byc może zupelnie inny jest stosunek do niej ze strony ludzi mjacych wlasne rodziny a innyy ze strony singli jak ja...bedąc na codzien samym byc moze częsciej wspomina sie dawne czasy i znajomych i tęskni za przeszłością...nawet jesli nie koniecznie była różowa...bo ja nie przepadałam ani za jedna moja szkolą choc miałam ich trzy...

Iwkooo, wróciłas ze swojej podróży?...chyba nie za bardzo zdradzałas co to takiego było;)

11 563

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
maria01 napisał/a:

U mnie też dzisiaj leje. Jest tak bardzo "barowo".

No popatrz TY, Mario, popatrz...hi hi hiii..
wink

11 564

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Koma, a u Ciebie nie leje?????????????? hi, hi

11 565

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam wieczorkową porą
powinnam być już w łóżku,  ale coś mnie sen nie łapie sad  Maria, to pewnie Ty mnie zaraziłaś  tongue big_smile:D:D

No  nareszcie, wraca stara gwardia kafejki, a i nowe twarze widać. smile  Witaj Polianna, Jolkaxyz  smile jak już wczesniej dziewczyny pisały, nie liczy się tu ilosć dzieci, mężów, kótów itd  big_smile:D:D:D

Jutro rano muszę być w drodze - żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce ..........echhhh. Pogoda też mnie nie nastraja do podróży, ale mus jest mus big_smile:D:D.
Młoda na razie zachwycona szkołą..........ale .......... no właśnie jest jedno ale. ( pewnie zaraz skopiecie mi tyłek za narzekanie) Młoda jest trochę za grzeczna i za dobrze ułożona, no i zero przebojowości. tiaaaaaaaa wiem, powinnam się cieszyć z jednej strony,  ale z drugiej ......... trochę się boję, że ją "zadziobią". Nawet nauczycielka zwróciła mi uwagę, że dziecko jest zbyt "ułożone" ( cholebcia, jak można stwierdzić, że dziecko jest za dobrze ułożone ??????? no dobra, nic bym nie miała przeciwko stwierdzeniu, że niesmiałe dziecko ( takim nie jest ),  za spokojne, ( też nie ) albo zbyt pobudliwe ( nie grozi)  - ale usłyszeć, że problem jest w tym, że dziecko za dobrze ułożone  ????????  - powiedzcie mi, może ja czegoś nie rozumiem - dobre wychowanie to teraz wada ????? )   no i mam teraz dylemat, jak ją "pobudzić". Nie, nie jest beksą, skarżypytą,  jakąś kaleką zyciową - ale gubi się, gdy ktoś zbyt obcesowo i niekulturalnie do niej się odnosi, nie potrafi zareagować na chamstwo chamstwem. Ech ......wiem, moja wina, przecież wiem doskonale, że obecnie liczy się przebojowośc, tupet i bezczelnośc i chytrość ....... a tych cech niestety jej nie wpoiłam, a teraz się martwię, jak sobie poradzi.     
A może po prostu przesadzam, ale tak byłam dzisiaj zaskoczona tym stwierdzeniem .......... że teraz myślę, myślę ............ i nic mądrego nie przychodzi mi do głowy.
Dobra, nie zawracam Wam głowy, Dziewczyny. Miłych snów życzę   smile

11 566

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

dzieki dziewczyny za cieple przywitanie, obserwowalam ta strone od jakiegos czasu i spodobala mi sie jako ze z moja druga polowa nigdy niepogadam tak jak z kobietami bo chociaz bardzo uczuciowy ale nie jest Polakiem. pozdrawiam was wszystkie serdecznie smile) dobrej nocy

11 567 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-09-15 02:04:46)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

To pewnie sama sie ostałam o tej porze na naszym placu boju;) musiałam jechać na pocztę nadać 3 pisma przed północą...tak czasem bywa;);(...ale za to jaka potem satysfakcja, że się udało:)..

Niesttey u mnie  teraz też pada..zupelnie sie na to nie zanosiło! i znowu mam przemoczonego buta...ech:((

11 568 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-09-15 11:03:10)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam.
MAdelaine widzę, ze spać nie możesz.
Ja ostatnio nie mam problemów z zasypianiem. Kładę się do łóżka i spię.
Pewnie dlatego, że wyciszyłam się emocjonalnie, najtrudniejsze mam za sobą, no i czuję spokój wewnętrzny, co przekłada się na jakość snu. Tylko jakieś głupoty mi się śnią.

Dziś ładnie , a ja w pracy, po południu muszę iść jeszcze z córką do przychodni na szczepienie , to pewnie troszkę później będę w domku.
Wieczorkiem mam zajęcia BPU/
W pracy spokojnie, chyba że coś nieciekawego ukazuje się w prasie lokalnej, wtedy ciśnienie rośnie nam wszystkim do góry. ale cóż wpływów na to nie mam, więc pozostaje mi robić to co do mnie należy i starać się robić to dobrze.
Pogadałam sobie dziś z kolegą, uśmiałam się dziś, bo chce kupić  jakieś nowe wyposażenie, jakieś szafki, półeczki i  poszedł z tym do dyrektora a ten do niego, idź do Iwonki , ustal z nią , przecież Wy się lubicie.
Hahaha.

Ewessa myślę , że kultura nigdy z "mody" nie wyjdzie. A córka będzie musiała się oswoić z różnymi zachowaniami. Na to nie masz wpływu, myślę że nauczy się reagować na chamstwo i bronić  przed nim. Do tej pory była pod kloszem , w środowisku jej znanym. Teraz musi wyjść z tego "klosza" i czeka ją zwyczajnie szkoła życia. Nadal powinnaś pielęgnować w niej te cechy , które wpoiłaś dziecku. ale też chyba być czujna na to co się dzieje, pozwolić jej na samodzielność, na to aby uczyła się radzić sobie z różnymi sytuacjami w szkole, mając oko na to wszystko, dyskretnie podpatrując.


Zmykam kobietki do pracy, mam jej huk.

Ps. Witam Jolka w kafejce.

11 569

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witaj Iwko:)

Nie, po prostu po nocnym powrocie z poczty rozkręciłam się na necie....:)

Za to dzis okropnie boli mnie łeb (ale to nie od nocnego markowania:) ) bo ja jestem nocnym markiem z natury...na szczescie wpłynęły mi wczoraj jakies dodatkowe pieniądze, to moze wreszcie kupie ten karnet na siłownię:))....to mi na pewno pomoże....ćwiczenie na steperze, zawsze mi pomaga na ból głowy:)
Chyba lepsza siłownia dla mnie w tej sytuacji niz fitness?...jak sądzisz Iwkoo?...

Widzę Iwkoo, że ten wyjazd to jakas twoja bardzo prywatna sprawa;)...o nc nie pytam alenapisz chociaz czy sie udał, tak jak tego oczekiwałas;)

11 570 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-09-15 14:29:34)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Madelaine zależy o który wyjazd pytasz.
Wczoraj  w Krakowie byłam służbowo, dokładnie w Urzędzie Marszałkowskim.
A ten w przyszłym tygodniu to już taki prywatny wyjazd.
Czasem biorę córkę ze sobą, ale nie zawsze, teraz chcę odpocząć, swobodnie sobie porozmawiać ze znajomymi, bez córki.

Planujemy jeszcze z córką wyjazd do Krakowa ale to tak koło 17.X.
Chcemy jechać do Groteski, taki prezent urodzinowy dla córki planuje  . Mam nadzieję, że wyrobię finansowo, ponieważ jeszcze ma wycieczkę szkolną w październiku.

Nie doczytałam , że pytałaś się o wyjazd, przepraszam że poczułaś, że zignorowałam to zapytanie.

Ja wolę zajęcia niż siłowni, jeśli się zdarza że jest komplet na zajęciach fitness wtedy steper na siłowni, lubię te ćwiczenie na steperze, aczkolwiek są one najbardziej męczące.
Mam taką niefajną cechę, mam problemy z samomobilizacją oraz wykonywanie jednych i tych samych ćwiczeń mnie nudzi. szukam zawsze czegoś co mnie interesuje, bawi, staram się łączyć przyjemne z pożytecznym, dlatego uwielbiam zumbę, ćwiczę a zarazem tańczę.

A co lepsze ? siłownia czy fitness. To już każdy sam wie najlepiej. Ja uważam, że tu już jest dowolność uwarunkowana własnymi preferencjami.

Posty [ 11 506 do 11 570 z 86 152 ]

Strony Poprzednia 1 … 176 177 178 179 180 … 1 326 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026