netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

86 151 odpowiedzi5 236 969 wyświetleńzałożony przez aloeska, 25.02.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Strony Poprzednia 1 … 174 175 176 177 178 … 1 326 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 376 do 11 440 z 86 152 ]

11 376

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam jeszcze jestem w domu zajrzałam do Was na chwilkę .
Madelin 5  nie podchwyciłam tematu bo z geografi jestem noga wstyd sie przyznac ale brak mi niestety orientacji i jakoś tak Mnie mało interesują inne miasta pod względem :jakby się nam tam mieszkało.
Wrocławia nie znam nigdy tam nie była znam dobrze Sieradz Łódź Kalisz Konin .A mieszkam na wsi i lubie tam mieszkać lubię swobodę nie zamykam dzwi na klucz i dzieci hasają gdzie chcą bez ograniczeń wpadnięcia pod samochód i na jakiegoś zboczka .Za to brakuje towarzystwa siłowni bo do miasta to wyprawa .
Ale radzimy sobie przyjeżdza do nas do szkoły instruktor fitness i spotykamy sie i ćwiczymy za niewielką opłatą a ile jest przy tym śmiechu .

To prawda ludzie czesto nie maja pieniedzy .ale czy tak do konca te pieniadze sa nam potrzebne by sie świetnie bawić raczej stoję za natłokiem obowiązków brakiem czasu jak ktoś prowadzi firmę lub coś innego ludzie gonia i gonią coraz szybciej i dlatego nie zauważaja co dzieje sie z najbliższymi

Naprawdę już koncze zajrzę dopiero w poniedziałek jak wrócę pa pa pa
pozdrawiam wszyskie trzimajcie sie cieplutko Tamara

11 377

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

No teraz Tamaro są takie czasy, że czasem siłownia czy fitness równie dobrze działa na wsi jak w miescie:) wszystko zależy od samych ludzi:)...tym bardziej życie na wsi ma wiele zalet i jest warte rozważenia...

11 378 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-08-26 10:53:52)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Kraków znam i jest bardzo  hałaśliwy. Przyjeżdżam  z niego bardzo zmęczona.
Teraz bym chciała się wybrać , pewnie pojadę z dziećmi w niedzielę, ale jakoś nie ciągnie mnie do galerii, to jest straszne, gdy słyszę ze ktoś jest w Krakowie, to obowiązkowym punktem programu jest właśnie galeria handlowa i Mcdonald. Chciałabym tego uniknąć.
Duże miasto ma swoje plusy, praca, kultura, i wiele innych. Myślę, że wiele ludzi ma poczucie że miejsce w którym mieszka to nie ich miejsce, chcieliby gdzieś indziej, będąc przeświadczonym, że "to gdzie indziej" będzie lepszym miejsce, niestety tego nie wiemy.


Tamarko miłego pobytu w Pile.

11 379 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-08-26 10:59:00)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Iwko, musicale to jest w ogóle wg mnie świetna sprawa:) nie za wiele ich w życiu widziałam ale nawet słuchanie muzyki musicalowej przyprawia zwykle o dreszczyk emocji i dostarcza prawdziwych doznań kulturalnych:)
Jestes ze Śląska?...ja bylam tam tylko w filharmonii w Katowicach...chętnie odwiedziłabym inne przybytki kultury zwłaszcza, ze opera w Krakowie chyba tak średnio sie udała i nie ma w niej nawet stojących miejscówek:(

11 380 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-08-26 11:00:49)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Nie jestem ze Sląska, ale blisko. MIeszkam tak w połowie między Krakowem a Katowicami.

Tu jeszcze wstawiam link, można znaleźć bliższe informacje na temat spektaklu.
http://www.teatr.gliwice.pl/3,595,Hair.html

http://www.teatr.gliwice.pl/3,595,gallery,galeria.html

11 381

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Iwko, miasto wcale nie oznacza pracy...własnie w tym sęk...wszystko jak wiadomo zależy od rejonu Polski... Krakow nie jest dobrym miejscem pod tym względem:(
Co do galerii handlowych to uwazam, ze udała sie Krakowska i bardzo dobrze, ze wybudowano ją w centrum miasta, ktore wręcz straszyło swoim wyglądem... poza tym niezła jest tez na Kazimierzu....

11 382 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-08-26 11:07:04)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Pamiętam Dworzec PKS, był koszmarny.

Ja tylko mówię o czymś innym, zabieramy dzieci do takiego miasta, organizujemy im wycieczki, a tak naprawdę zapominamy że jest wiele pięknych miejsc do pokazania, ale maluchy znają galerie i mcDonalda.
Nauczyciele organizują dzieciom wycieczki do Krakowa- w programie kino i galeria handlowa. Co ma małe dziecko do robienia  w galerii przez 2 godz?

11 383 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-08-26 11:13:24)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Masz rację...nawet nie wiedziałam, ze teraz tak wyglądają wycieczki do Krakowa:) sad...moze dlatego, że panie nauczycielki mają co robić w tych galeriach? może nie powinnam oceniać- sama jestem m.in. nauczycielką:))

Kurcze, dlaczego ja tu nie mam emotikonów???

11 384 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-08-26 11:22:51)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Mój syn  nie zna muzeum , nie był na Wawelu ale galerie i kina zna, zasługa szkoły. Co do tej galerii to fakt autentyczny, raz nie dałam zgody na jego wyjazd, gdy się dowiedziałam że na ostatniej po kinie plątali się po sklepach, a panie nauczycielki robiły sobie zakupy, to był okres przed świętami.


U córki już jest lepiej, nauczycielka dba o ten cel edukacyjny wyjazdów.

11 385

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Wiesz, no to trudno mi skomentować- do Krakowa zawsze jeździło się na Wawel i do Smoka Wawelskiego:))

11 386 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-08-26 11:30:13)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ja tak Kraków poznałam, właśnie Wawel, Smok Wawelski, muzea.
W galerii przyznam się byłam raz, miałam trochę czasu po szkoleniu do autobusu.

Zmykam, zajrzę wieczorem. Do później. Pa.

Jeszcze odniosę się do tych wyjazdów, to też często wina rodziców. Pamiętam z wywiadówek, część rodziców nie była zainteresowana na taką formę wycieczek, ale z  chęcią wykładała pieniążki na te wyjazdy do kina.

11 387

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Wiesz, pewnie forma wycieczek szkolnych tez się zmienia....dawniej po prostu nie było galerii handlowych:)...tylko co własciwie w nich ogladac??...bo jesli kupować to chyba nie na wycieczce szkolnej?...a jesli juz to w tak zw. wolnym czasie...to oczywiscie zależy od wieku uczniów...

Co do kina...No za moich szkolnych czasów jeździlismy do miasta wojewódzkiego do teatru...ale wtedy w mojej mieścince było kino....teraz wiem, ze już go nie ma więc pewnie w innych tego typu miejscowościach jest podobnie...

11 388

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam Dziewczynki smile

Iwka:)  co się stało ? zaczynam się martwić.....
O Twoja Młoda jest tylko 2 lata starsza od mojej:). W sumie 9 lat- ciężki wiek,  już nie dziecko a jeszcze nie podlotek.  W sumie każdy wiek naszych pociech jest trudny na swoj sposób. Jak to powiadają "małe dzieci - małe problemy, duże dzieci - duże problemy". Jezu jak przypomnę siebie z lat dzieciństwa i młodości  - naprawdę szczerze współczuję swoim rodzicowm big_smile:D:D:D::D:D  Byłam .... hmmm no nie nie byłam zła, czy krnąbrna - ale miałam fantazję, 120 pomyslów na minutę  i to takich, że włos mi się teraz staje dęba,  do tego wszystkiego indywidualistka, co mocno się odbijało w szkole,  bo nauczyciele indywidulanosci nie lubią, trza było być takim jak wszystkie big_smile:D:D::D .........ale w sumie chyba wyrosłam na całkiem normalnego porządnego człowieka wink big_smile:D:D

MAdelaine:)  - nie nie nie "Spożnieni Kochankowie" nic nie mają wspolnego z wojną!!!!! To piękna historią miłosna, która dzieje się w Paryżu.  Nie będę zdradzać treści tej książki, uwierzcie mi, że  jest piękna.
O Remarque........  - jego ksążkami zachwycałam się, jak byłam młodą dziewczyną. Remarque,  Francoise Sagan, Faulkner, Siesicka  itd itp - towszystko ksiązki moich lat szczenięcych. 
O ja też tak mam z tym chomikowaniem czasopism. Ale ostatnio zrobilam porządną czystkę, i zostawiłam tylko związane z wystrojem wnętrz, resztę oddałam znajomym. Co pół roku czyszczę dom z czasopism, inaczej papierzyska by mnie zalały. Ale i tak mnie serce boli, jak się muszę z nimi rozstać.  big_smile:D:D:D

Tamara smile - niestety "ciacha" nie ogladałam, wiec nie bardzo wiem, o co chodzi, hmmmm ale może obejrzę. Tamara, miałam na mysli jedno-  nie wolno za swoje niepowodzenia obarczać drugą stronę i na niej się wyżywać. Wiesz, ja może na pewne sytuacje patrzę trochę inaczej, bo ja się związałam jak już byłam po 30, to jest trochę inaczej niż  jak ma się lat 20 - 25  nawet 27. Kobieta po 30 jest już, powiedzmy ,osobą uformowaną,  ma swoje pomysły na życie,  jakąś pozycję zawodową, swoje przyzywyczajenia, i jeżeli partner tego  ( też raczej po 30 ) nie jest w stanie zaakceptować,  jeżeli nie dorósł do odpowiedzialności,  do życia we dwoje  plus dzieci - to nie ma co tego ciągnąć na siłę.  Podobno jak partnerzy są młodsi, to mają jeszcze szansę na jakieś "docieranie się " - dużo  tym słyszę, ale tak naprawdę nie wiem o co chodzi, z tym docieraniem się big_smile:D:D:D:D 
Myslę że to co powiedziałaś  : 
"No to teraz mnie zlinczujecie ale Ja naprawdę wierzę że warto walczyć ,warto doceniać Swoją połówkę i okazywać to uczucie .W końcu przed ołtarzem z jkiegoś powodu powiedzieliśmy tak.
Oczywiście niektórzy są ślepi głusi na wszystkie argumenty i tym sposobem źle kończą."   
jest bardzo mądre, nie widzę tu żadnego powodu do linczowania tongue big_smile:D:D:D 
Ale wiesz, jeżeli tylko jedna strona docenia, a druga tylko łaskawie przyjmuje to docenianie.......... to chyba jakieś chore jest ????  W pewnym momencie ta doceniająca połowka straci chęć docenia i powstanie pustka.  Równowaga musi byc - jak bierzesz- to dajesz, jak dajesz - to bierzesz - inaczej,  w pewnym momencie powstaje próżnia ( rozgoryczenie, samotność we dwoje itd itp )
HEHEHE a odnośnie tych starych bab, których na starośc nikt nie zechce wink  Tamarko,  wiesz, zgorzkniałym można być i w kwiecie wieku i  będąc w stanie malżenskim tongue big_smile:D:D:D Małżenstwo nie jest lekarstwem na charakter, znam sporo kobiet, które mimo iz są w słusznym wieku, nie mają męzów  - wcale nie są zgorzkaniałe  - myslę, że sprawa tego kto jaki będzie - to wcale nie jest kwestia, czy ją chcieli czy nie chcieli ........... no chyba, że ktoś widzi sens życia  w tym, że musi być mąż, żona - bo bez tego tego sensu życia brak.
Myslę, że wszystko jest sprawą bardzo indywidualną. 

MAria:) włamanie się do poczty możliwe jest tylko wtedy, gdy jest dostęp do twego komputera ( obojętnie czy domowy, czy służbowy) . Programiki szpiegujące do poznania hasła  - są w internecie na wyciagnięcie ręki  i za free.  Trochę trudniej to zrobić, jak trzeba to zrobić zdalnie - ale też do zrobienia - ale to już wyzsza szkoła jazdy. 
Zmiana hasła to za mało, raczej założ nowe konto, na dobrze chronionym serwerze typu gmail, yahoo itd itp  i najlepiej zakładaj na obcym komputerze na przykład w jakiejs kafejce. 
Te bole głowy, mogą mieć też podłoze pogodowe - możesz reagować na zmiany ciśnienia, a mogą to być także bóle migrenowe - oczywiscie nic to przyjemnego, a te leki od bólu głowy, wcale nie są tak bezpieczne jak to mówią w reklamach.

11 389 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-08-26 16:28:34)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ewesso nie będę się dokładnie rozpisywać, bo to nie miejsce na to. Chodzi o pracę, pracuję przy samorządzie, niestety albo stety (zależy jak kto patrzy) czuć ducha walki o ten najważniejszy samorządowy stołek. A jak się walczy, tego chyba pisać nie muszę.


Wrociłam niedawno z pracy, była ciężka atmosfera. Muszę się jakoś odstresować.
Zaraz małe pranko , gotowanie na jutro i może poczytam. Dobrze , ze jutro piątek, jutro mi się zapowiada dłuższy dzień, będę pracować do 18tej.

Puściłam córkę do koleżanki, ciekawe jak dziś się zastosuje do naszych uzgodnień. Ma wrócić do domu o 18tej.

Marysiu Ewessa ma rację. Ja  tak byłam śledzona internetowo  przez ładnych kilka miesięcy , a potem się dziwiłam skąd różne o sobie rzeczy czytałam na ponoć przypadkowym blogu. Są programy szpiegujące, sama osobiście padłam ich ofiarą. W życiu bym się do czegoś takiego nie zniżyła ale są ludzie , którzy nie przebierają w środkach.

11 390

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dziewczyny, ale napisałyście- jest co czytać.

Pocztę będę teraz śledzić, zobaczę co z tego wyniknie.

Pisałyście o wycieczkach, szczególnie tych do Krakowa. Przyznam ze wstydem, że byłam tam tylko raz, ale chyba wszystko przede mną. Planowałam wtedy zwiedzić najważniejsze miejsca, a wiecie na czym sie skończyło??? Na Wawel była potwornie długa kolejka, więc poszliśmy do kościoła na Skałce. Póżniej mieliśmy zwiedzać rynek, a trafiliśmy do galerii Mleczki. Miałam wtedy coś około 18 lat i byłam w towarzystwie, ktoremu nie na rękę było ziwedzanie miasta. Tak więc moje poznawanie Krakowa ograniczyło się do oglądania i oczywiście zakupu prac Pana Mleczki. Mam to schowane do dzisiaj.

11 391

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam deszczowo,  u nas pada.
W TV własnie leci 'Wiek niewinności" Scorcese'a z doborową obsadą Michelle Pfeiffer, Winoną Ryder, Danielem Day Lewisem - same gwiazdy, plus do tego muzyka Bernsteina - jeden z moich ulubionych filmów......... pięknie zrobiony, Oskar słusznie został przyznany za te wspaniałe kostiumy. Oczywiscie nie ma takiego efektu jak w kinie, ale i tak miło się ogląda.  Jednym okiem lukam w telwizję, drugim w ekran topiku  - chyba  w końcu dostanę zeza. big_smile:D:D:D
Właśnie piszecie o wycieczkach do krakowa, i zdałam sobie sprawę, że moje dzieci lepiej znają zagranicę niż Polskę - tiaaaaaaaaa bije się w pierś, mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa. Trzeba będzie coś z tym zrobic. Już planuję w najbliższym czasie wyjazd do Poznania, do Gdańska, może jeszcze jakoś i Kraków zorganizowac, toż to wstyd, ze dzieci tak słabo znają Polskę. Muszę w najbliższym czasie nadrobic te zaległości.

Iwka no ba, walka o stołki to atmosfera jest nie do pozazdroszczenia.

Maria - no to masz wszystko przed sobą, Krakow na nowo, i bez żadnych kul u nogi tongue wink

Tamarka udanego pobytu w Pile. ooooooo całkowicie się z Tobą zgadzam, że wieś ma sporo uroku, zwłaszcza jeżeli chodzi o bezpieczeństwo dzieci. Sama z ogromną przyjmnością spędzam czas z Młodą u swoich rodziców, którzy kiedys podjęli taką decyzję, wyprowadzili się, z dużego miasta na wieś. Kiedyś tego nie rozumiałam - teraz zaczynam nabierac na to smaka.

Madelaine, widzę, że masz takie rozterki jak ja kilka lat temu, teraz chyba znalazłam swoje miejsce, może i nie jest idealne, ale czuje się tu całkiem nieżle, o wyborze zadecydowało pojawienie się na swiat Młodej - podliczyałam sobie plusy i minusy, i wiesz, chyba jestem zadowolona z tego wyboru.
Ale jak to dobrze powiedziała Iwka, "wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma"...... ale czasem można trafic, tam gdzie jesteśmy i jest nam dobrze. smile
miłego wieczorku wszystkim i kolorowych snów.

11 392 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-08-27 08:10:59)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cześć dziewczyny. Milego dnia życzę na dzień dobry.

U nas deszczowo.
Słuchajcie myślałam ostatnio o tym miejscu na ziemi. Ja nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Mieszkam tam,, gdzie się wychowałam i nie miałam jakiegoś pędu do zmiany tego stanu rzeczy. teraz to już na razie nie wchodziłoby to w rachubę, ze względu na mamę, która jest samotną osobą. No chyba, że w życiu by coś takiego się podziało, że pojawiłyby się jakieś czynniki, które by  mnie do tego zmusiły, jakieś życiowe zmiany, choćby osiedlenie się tam gdzie byłaby praca. Na razie takich wyborów nie muszę dokonywać.
I lubie miejsce ,w  którym mieszkam. Jest blisko gór, miasteczko wokół którego same lasy. Kolega, który mieszka na Śląsku, jak przyjeżdża w te strony zawsze mi mówi, że lubi te służbowy wyjazdy właśnie tu, ponieważ odpoczywa psychicznie, bardzo mu się tu podoba, generalnie jest oczarowany Małopolską.

11 393 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-08-27 11:46:00)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Evesso, to chyba ciekawe zestawienie- Remarque i Siesicka smile smile  rozumiem, że wymieniłas po prostu co lubiłas czytać?...no ja Remarque chyba czytałam dopiero na studiach...
A propos Siesickiej to bardzo lubiłam w czasach szkolnych czytac również Hanne Ożogowską....cudowne pozycje ksiązkowe smile Pamiętam szczególnie "Ucho od śledzia" (wcale nie "Dziewczynę i chłopaka smile )- chyba ta książka jako pierwsza z utworów literackich zapoznała mnie z Warszawą i jej dzielnicami smile...bo przygody bohaterów toczyły sie w Warszawie, ktora bardzo ciekawie była pokazana.... choc oczywiscie tylko jako tło dla tych młodzieżowych przygód...nie wiem, czy właśnie nie od tego czasu został mi sentyment do Warszawy i ciągnie mnie do niej... wink

Evesso, bo miejsce zamieszkania chyba powinno byc powiązane z relacjami rodzinnymi- albo tymi z dziecinstwa albo z własna załozoną rodziną...tak to widze po latach...oczywiscie mozna zmieniac miejsce zamieszkania w zaleznosci od pracy i podjętych studiów i czesto sie to robi w innych krajach... ale jednak tak sobie myslę, że jesli to sie nie wiąże z rodziną, chyba zawsze czegos brakuje i ciągnie człowieka do korzeni.

Mario, to miałas chyba bardzo ciekawa wycieczkę po Krakowie wink...chyba mało kto prowadzi kogoś do jakiejs galerii sztuki a Galeria Mleczki na pewno jest tego warta smile


Dziewczyny, przeraziłyście mnie tymi informacjami o jakichs programach szpiegujących i jakims łamaniu haseł...ja juz naprawde spotkałam się z taką ilością chamstwa w necie- głównie ze strony całkowicie obcych osób ale tez niesttey  w paru przypadakch miałam wrażenie, że ktoś mnie zna i robi to celowo
sad sad..
Pomijając sytuację, gdy znałam sie z kims z widzenia i osoba ta nagle nie wiedziec czemu zapałała jakąś dziwaczną rządzą odgrywania sie na mnie za cos o czym ja nie mam pojęcia! sad zreszta nawet juz tego nie dociekam bo po ilus jej akcjach uznałam, że to jakas psychopatka szukająca w necie kozłów ofiarnych i podbudowująca sobie w ten sposób poczucie własnej wartości sad

Internet to jednak potężne medium- mozna z niego wiele skorzystac ale jest tez tu niesttey mnóstwo popaprańców- i to czasem zdawałoby się na pozór, że ludzie na poziomie a to co wyczyniają na forach to po prostu przechodzi ludzkie pojęcie!! sad sad

11 394

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witam witam Dziewczyny, u nas pada wstrętnie  i temperatura też jest brrrrrrrrrrrrrrr.

Madelaine big_smile:D:D:D:D:D no tak masz rację, zestawienie jest dziwne, ale zestawiłam dokładnie tak, jak wtedy czytałam, w tym samym czasie poznawałam Remarque'a  jak i Siesicika. Mówiłam, że czytam wszystko - pod względem książek jestem wszystkożerna.  Najpierw czytam, potem stwierdzam Ok czy nie. Nigdy nie czytam jednej książki, od razu mam rozpoczęte co najmniej 2  i dopiero w trakcie decyduję, która książka idzie pierwsza na warsztat.  Teraz  i tak o niebo jest lepiej, kiedyś czytalam wszystko co pod rękę wpadnie,  mieszanka była wybuchowa big_smile:D:D:D:D  tak dla przykładu podam jak to u mnie najczęsciej wyglądało : Tolstoj "wojna i pokój"  do tego jakis kryminał  typu Chmielewska lub Chandler,  plus coś z fantastyki i do tego romasindło dla praczek big_smile:D:D:D:D:D. Mama łapała się za głowę widząc ten miszmasz, ale nigdy nie ingerowała. Podejrzewam, że to wynikało z łatwosci czytania,  czytam naprawdę szybko, książkę 300 stronicową - przerabiam w ciągu kilku godzin - jeżeli nikt mi nie przeszkadza. Kiedyś mi nie wierzono,  że czytam to ze zrozumieniem i coś z tego pamiętam, uwierzyli dopiero wtedy, gdy przyszedł do nas  jakiś Pan i zachwalał kursy nauki szybkiego czytania - wtedy kochana rodzinka postanowiła mnie sprawdzić,  no i pan oczywiście też był ciekawy, więc zrobili mi sprawdzian  - big_smile:D:D:D udowodniłam, że coś takiego jak nauka szybkiego czytania nie jest mi potrzebna,  po prostu mam to wrodzone.  Super przydatne było to na studiach, gdzie trzeba było opanować full lektur, tak zwane "kobyły"  - zawsze miałam to przeczytane, i  nieraz po kilka razy plus miałam jeszcze czas na swoje ukochane książki  niedotyczące studiów.   Oczywiście,  za takie pożeranie książek poniosłam karę, niestety oczy wysiadły - i jestem okularnicą z dość sporą wadą wzroku. Ale to co przeczytałam nikt mi nie odbierze. big_smile:D:D:D Czasopisma, jak to stwierdziła siostra wogole nie opłaca mi się kupować, bo mam je przeczytane od deski do deski w ciągu kilkunastu minut. Echhhhhhh ma to swoje plusy i minusy, bo jestem narkomanem książkowym ...........a co za tym idzie, każdy wie. Cieszę się z jednego powodu - miłość do książek udało mi się zaszczepić  młodszemu pokoleniu, ksiązki uwielbiają tak samo moja siostrzenica, jak i moja Młoda. Siostrzenica - chyba ma podobny dar do mojego, bo też widzę, że pożera książki w strasznym tempie. Jak jest z Młodą jeszcze nie wiem, zobaczymy później.

Dziewczyny jak tak piszecie o swoim miejscu na ziemi, to nawet Wam zazdrosczę. U mnie to trochę dziwnie było, nigdzie nie byłam dłużej niz 4 -5lat.  Rodzice mieli taką pracę, że szwędali się, a my szwędałyśmy się razem z nimi. Ogolnie jak przeanalizowałam historię swojej rodziny, to 3 pokolenia  nie miały jako takiego swojego miejsca. Wiadomo pradziadkowie i dziadkowie w trakcie zawieruchy wojennej - stracili wszystko, wywiezienie na Sybir,  przesiedlenie itd itp. Rodzice natomiast mieli pracę, która była związana z wyjazdami i dopiero na starość podjęli dość drastyczną decyzję i osiedlili się na wsi big_smile:D:D  My z siostrą przywyczajone do życia na walizkach, długo szukałysmy swego miejsca,  ja to wogole przeszwędałam się przez kilka krajów big_smile:D:D  osiadłam dopiero jak urodziłam Młodą, postanowiłam oszczędzić jej życia na walizkach. Mamy własne 4 ściany,  no i siedzimy w jedenym miejscu już prawie 7 lat !!!!!!! <szok> big_smile:D:D:D:  Nawet zaczęłam obrastać w jakieś rzeczy big_smile:D:D:D  Oczywiscie, nie ma gwarancji, że jeszcze tu posiedzimy następne 7 - wszystko zależy od pracy. Chyba dopiero to 4 pokolenie w naszej rodzinie, prowadzi w miarę osiadły tryb życia wink  chociaż i tak szwędamy Młode ze sobą w róznych kierunkach.  Gdyby mnie ktoś zapytał o moje korzenie, jako o miejsce - niepotrzafiła bym takiego miejsca podać.  Dla mnie korzenie - to rodzina, czyli rodzice, siostra z rodziną - to moje korzenie.   
A miejsce - to tylko miejsce.

11 395

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

p.s. MAdelaine  - odnośnie tych szpiegującyh programow, to sama kiedyś byłam ofiarą niepowołanej osoby, która mi się włamała zdalnie do kompa. Od tematej pory mam swojego informatyka, który nie tylko konserwuje moj sprzęt, poza tym wszystkim pilnuje aby nik i nic mi się nie włamywało.
no i zasada numer 1 co miesiąc zmieniać hasło, i starac się, aby nikt nie miał dostępu do twego kompa. 
U mnie nawet dziecko ma własny tongue  coby nie daj boże moj nie zawirusowało niechcący tongue taka wredna matka jestem  tongue

11 396 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-08-27 20:47:47)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dobry wieczór dziewczyny.

NO i przeleciał kolejny tydzień pracy. Własnie oglądam Harry Potera, jest przerwa na reklamy , to zajrzłałam co się dzieje.
Ewessa co do tego szpiegowania trzeba zawierzyć własnej intuicji, ja czułam że coś jest nie tak, a najgorsze że robiono ze mnie wariatke z manią prześladowcza, nadającą się do leczenia psychiatrycznego.
Ja chyba wezmę sobie do serca to co piszesz i zaczne sobie co miesiąc zmieniac hasło.

Zaczęłam czytać Spóźnionych kochanków, bardzo dobrze się czyta, wciągneła mnie książka.
A co do ksiązek mojego dzieciństwa i wczesnych lat mlodzieńczych,  to byłam zakochana w Ani z Zielonego Wzgórza, i całej reszcie pozostałych cześci. Marzylam żeby mieć te serię , żeby móc sięgac do tej książki, kiedy tylko miałabym ochotę. Jak ja zazdrościlam koleżance tych książek.
Kupiłam sobie jak już byłam dorosłą kobietaą, z myślą o swojej córce, ale na razie nie przejawia zainteresowania.

NAtomiast ksiażka, która na mnie zrobiła wrażenie to "Poczwarka" Terakowskiej. Gdy skończyłam ją czytać, zamarłam.  Jest piękna.
Książka, która mnie rozczarowała to "Dzidzia" Sylwi Chutnik. Przeczytałam do końca, ale tak naprawdę nie rozumiem jej, no i przeraził mnie te rozmiar okrucieństwa jaki przedstawiła autorka. Porównuje się ją do "Poczwarki" a jednynym wspólnym mianownikiem tych obu książek jest niepełnosprawne dziecko. Pierwsza wzrusza, pozwala utożsamiać się z bohaterką, jej ograniczeniami, współczuć jej . Druga , jak by to powiedzieć, wzbudziła we mnie niesmak, mało tego nie potrafiłam się utożsamić z nieszczęściem tego dziecka o którym jest ta książka. MOże jej nie zrozumiałam.

Marysiu zabezpiecz swój komputer, skoro masz takie dziwne sytuacje z mailami.

11 397

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

huraaaaaaa, kilka dni wolnych. co prawda pogoda nie dopisuje - ale da sie to jakoś przeżyc.
Jutro w takim razie dzien dobroci dla zwierząt, zrobię sobie peeling kawowy, jakąś maseczkę na buźkę i pewnie coś zarzucę na włoski. big_smile:D:D:D
Iwka, o ja też oglądam z Młodą "Harry'ego". Szczerze powiedziawszy, nie wiem nawet czy mi się podoba, im dalej ........ tym nudniej. Przynajmniej ja tak mam.
Cieszę się, że podobają Ci się "Kochankowie" smile  Ania z zielonego wzgórz, Pollyanna - o to książki mojego bardzo wczesnego dziecińswa. Też kupiłam całą serię będąc już dorosłą osobą, ale jakoś te książki nie przypadły do gustu moim dzieciom:( Hmmm może mają inna mentalnośc. Starsza za to czyta z przyjemnoscią Siesicką big_smile:D:D:D plus oczywiscie cała seria wampirków. Z Młodą czytam " Szkołę strachów" i " Zuzka D.Zołzik powraca" big_smile:D:D:D poza tym ratuje sie audiobookami, na przykład doskonała seria "Kocich historii "Tomasza Trojanowskiego, czytana przez  Boberka - mówię Wam rewelacja. big_smile:D:D
Ech jestem  zła, bo obsuwa z przemeblowaniem. Ekipa mi nawaliła, i dopiero w czwartek przewiozą mi meble. Wrrrrrrrr jestem zła, bardzo zła - myslałam, ze już od pierwszego będe miała wszystko na błysk - a tak przeciąga mi się w czasie wszystko.

11 398 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-08-27 22:09:55)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

To widzę Iwko, że przydają Ci sie porady na naszym forum w kwestii książek wink... Może i ja sięgnę po Spóźnionych kochanków....
Co do ani z Zielonego Wzgórza bardzo ceniła ją sobie moja mama, podobnie jak Przeminęło z wiatrem...jedną i drugą pozycje kupiła...niewątpliwie klasyka choć mnie az tak bardzo jak mamę już nie urzekły te pozycje...Jakos Pollyanna okazała mi sie bliższa wink... może dlatego, że choc mniej znana to jednak bardziej współczesna:)

Evesso, to tylko pozazdrościc Twoich umiejetności czytelniczych:))..ja bardzo duzo czytałam w latach szkolnych, potem, trudno mi powiedziec, czy stalam sie leniwa czy przemęczona, w kazdym razie czytam znacznie mniej:(...jesli juz to nie może  byc monotonii w czytaniu- tak jak Ty gustuje w czytaniu kilku rzeczy naraz po trochu...jakos trudno mi sie skoncentrowac nad jedna pozycją nawet jesli mnie zainteresuje i wciągnie...


Wiesz, takie jeżdzenie "za chlebem" na pewno ma swój urok- az jestem ciekawa, jakiego rodzaju to byla za praca Twoich rodziców....i wiadomo, nie chodzi o to by przywiązywac sie do miejsca tylko do rodziny... tam gdzie rodzina- tam dom:) a najwazniejsze by bycie w danym miejscu na ziemi czemus slużyło, by miec w nim jakis cel, nieprawdaż?...


Ja nie wiem czy mnie kiedykolwiek ktos sie włamał do komputera czy odszyfrował hasło, miałam na mysli, że ludzie po chamsku zachowują sie na forach wobec siebie nawzajem...co do wirusa to raz przytrafila mi sie tylko historia, że moja skrzynka zaczęła automatycznie rozsyłac spam do moich kontaktów...pojęcia nie mam jak sie to stalo, w kazdym razie wtedy admin sam skontaktował sie se mną i polecił mi zmienic hasło do swojej skrzynki...

11 399 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-08-28 09:15:14)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzień dobry dziewczyny.Pogoda dziś koszmarna, obudziłam sie wcześnie i zaczełam oglądac jakiś program rolniczy.
Ciekawe rzeczy mówili o winogronach, jak o nie dbać, keidy sadzić, dowiedziałam się że najlepiej sadzić iglaki i nie tylko właśnie na jesień. Kiedyś jak byłam rannym ptaszkiem zawsze dzień zaczynałam od tych rolno-ogrodniczych programów.
A Hary Potter nudnawy, nie obejrzałam do końca, usnęłam. CHyba dlatego wcześnie wstałam.

Dziewczyny Pollyanne też czytałam.
Mam koleżankę, która nie lubiła książek. Zaraziłam ją czytaniem. podsuwałam jej ciekawe ksiązki, dziewczyna złapala takiego bakcyla, że dziś własnie ona często mi podsuwa ciekawe lektury. Mało tego, jest księgową w bibloiotece, i często to ona wskazuje koleżankom biblioterkom jakie nowości warte kupienia , pojawiają się na rynku.


Czytam właśnie o tej aferze z budową autostrady. Pomysłowość co niektóryh nie zna granic.  Nie mogę się nadziwić. Jak tak słucham i czytam, powiem szczerze myslałam, że czasy takich kradzieży już mamy za sobą. W końcu osiedla w latach 70tych i 80tych taką metodą były budowane, ile prywatnych domów wybudowano albo wykończono  przy okazji budowy osiedli mieszkaniowych. Chyba niewiele się zmieniło od tamtcyh czasów.

Ewessa muszę sobie wejść na Twoje posty, przejrzeć dokładnie i pospisywać te ksiązki, które podajesz.Szczególenie dla młodej.

Idę za chwilkę na zakupy. Muszę wziąć córkę, wyrosła mi z bluzek i kurtki a już pogoda powoli się zmienia. Ona to ma koncert życzeń ale nie za bardzo mogę (budżet nadszarpnięty zakupami szkolnymi na dwójkę ), krakowskim targiem kupię jej to co niezbędne, a jedną rzecz taką ponad te konieczność.
Jak czytam, że jest oferta kredytowa na wyprawki szkolnę, do czego to doszło.
Podawali wczoraj  ile kosztuje wychowanie dziecka (wg danych statystycznych) do momentu aż się obroni na studiach, więc jedno dziecko około 200tys , każde kolejne o 20 % mniej z tych 200tys.
NO i chyba nie ma co się dziwić, że wkoło przeważnie albo jedno albo dwójka.
Czasem  syn mój się ze mną przegaduje, a po co mama ta siostra, byłem sam, miałem wszytko dla siebie, a teraz musze się z nią dzielić.  Wychodzą z niego nawyki jedynactwa, przez 8 lat był sam, więc pamięta, że wszytsko było dla niego.
Z drugiej strony widzę, że się kochają, lubią siebie , syn często jej broni. A już gdy zostają sami, to pełna komitywa. Wojują ze sobą, gdy ktoś dorosły osoba  jest w domu, gdy są sami w synu budzi się instynkt opiekuńczy.

Dziewczynki spadam, idę na te zakupy, chyba mi długo zejdzie. Trzymajcie sie i uśmiechów w ten pochmurny poranek.

11 400

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

To widzę Iwko, że chyba gustujesz w innych programach tv niz ja:)...jakos hodowla (kiciusie to przeciez nie hodowla choc mam ich cztery:) )czy uprawianie czegos nigdy mnie nie interesuje:)...no coż, nie mam ani działki ani nawet balkonu:(

Za to ja bardzo lubiłam w te wakacje sobotnie poranki- leciało bardzo duzo starych filmów młodzieżowych z moich młodzieńczych lat, szkoda tylko, ze zaczynały sie o jakiejs nieprzyzwoicie wczesnej porze- po 6 rano:):((...dzis obejrzałam kolejny odcinek Psa Cywila i Siedmiu życzeń...
Pies Cywil jak dla mnie jest pierwszorzędny choc nie wiedziec czemu znacznie rzadziej powtarzany niż pies Szarik w Czterej Pancerni i Pies;(:(

Żebyscie sobie nie myslaly, że cofam sie w rozwoju, napiszę również, że wczoraj był uroczy film na dwojce- komedia Skutki noszenia kapelusza w maju z Wiesławem Michnikowskim i Barbarą Krafftówną w rolach głównych...oglądał ktoś może?...

Równie piekna była Przygoda miłosna na dwójce ze starymi, klasycznymi szlagierami i muzyką zdaje się Ennio Moricone....bardzo lubię dyskutowac o filmach w tv (do kina chodze rzadko, jakos wolę teatr), nie zawsze mam gdzie i z kim o nich pogadać;)

W Kraku dzis leje jak cholera, raz bardziej, raz mniej...a ja na jutro się szykowałam na wyjazd do mojej rodzinnej miejscowosci w Świętokrzyskie na pożegnanie lata....:(...juz mi nawet but przemókł:(

11 401 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-08-28 12:55:04)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Może ktoś chciałby dołączyć do tego stosunkowo nowego ale wg mnie bardzo fajnego o pożytecznego forum?;)...
http://www.mixtopics.czo.pl/index.htm

Uważam, że nie tylko każda z nas ale i Wasze dzieci znalazłyby tu cos dla siebie smile,...chyba fajna sprawa, nieprawdaż?....

Nie ukrywam, że mnie jak do tej pory najbardziej interesuje tu dział Telewizja smile

11 402

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Czesc dziewczyny,

podczytuje sobie Wasze rozprawki o ksiazkach, filmach i miastach. Ja tez duzo czytam, zwlaszcza wieczorem przed spaniem. To jest dla mnie jak branie smoczka u niemowlecia. Nie umiem zasnac bez ksiazki. Ostatnio skonczylam "Jak bylysmy corkami" Nicci Gerrard a teraz czytam "sluzyc narodowi" Yan Lianke o seksie i milosci w chinach w czasach Mao. Ta ksiazka jest zabroniona w Chinach´, bo jest sprosna i nabija sie z obledu fanatycznie kochajacych Mao Chinczykow. Niezla prowokacja, warto przeczytac smile

Dziewczyny: jestem zajeta calymi dniami sad Mam b. duzo pracy i zajec. Dzisiaj mamy rocznice slubu! Jutro ma moj malzonek urodziny!
Mozecie sobie wyobrazic jaki mam rozgardiasz? Mam duza rodzine, nawet b. duzo i starczy, ze tylko czesc przyjdzie dzisiaj i czesc jutro i dom jest wypelniony po brzegi.
Ja ale nie narzekam, bo ciesze sie na kazdego z nich i jestem wlasnie w trakcie przygotowan na ich przjscie na 17-ta.
Jutro na 15-ta i potem kino i po kinie jakies male drinki i do domu do lozka.

Jestem ostatnio nawet zadowolona w mojej nowej pracy, bo prezes mnie pochwalil i koledzy mnie poparli u niego wyrazajac przychylne o mnie zdanie, wiec lubie ich wszystkich!!!

Teraz przygoutje stol i ogrod na przyjecie mojej rodzinki i jesli mi powiecie jak wstawiac tutaj zdjecia to przesle wam kilka, bo mam akurat ladna pogode i jest pieknie.

So dziekje sie z Laka? Zdecydowala sie na X-a czy na meza? Jakos nie widze rozwiazania jej dylematu.

A gdzie jest Ala? Jej tez tu dawno nie widzialam.

Dziewczyny piszcie dalej. Lubie Was czytac. Od poniedzialku  bedze juz tutaj codziennie.

Zycze przyjemnej soboty i niedzieli
Jana smile

11 403 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-08-28 13:33:08)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Fajnie Jano, że jesteś bo coś ostatnio zrobiło się z nas chyba kółko wzajemnej adoracji;);(

Super, że obchodzisz rocznicę ślubu-gratulacje:)
szkoda, że u mnie w domu nie było tego zwyczaju:(...pamiętam 10 lecie ślubu moich rodziców a potem...nic...może to ja i siostry powinnybyłyśmy o to zadbać??....

P.S.
Jano, mamy taką sama ilość postów;)...jakoś nigdy na to nie wracam uwagi na forach ale tu są takie wdzięczne nazwy w zalezności od ich ilości, że mimowolnie zwracam;)

11 404 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-08-28 14:01:06)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

MAdelaine ja nie mam działki i nic nie uprawiam, ale lubię oglądać takie programy.Są bardoz interesujace. Tez ne mam działki i mieszkam w bloku.

Jana pytasz się o Alę. Ala w tej chwili jest zarobiona na maksa. Strasznie dużo jej się zebrało i czas ją goni, Pracuje od rana często do północy.

Jana jeśli jesteśmy przy książkach traktujących o erotyzmie  takim egoztycznym to polecam "Smak miodu"  autorka to Salwa an-nu ajmi. KSiążka zakazana w większości krajów muzułmańskich, ale napisania w klimacie kobiecej zmysłowości.

11 405

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam niedzielnie i pozdrawiam slonecznie!
Wczorajszy dzień z moja rodzinka był bardzo udany. Przygotowalam piękna uroczystość na cześć mojego małżeństwa; pojedlismy, porozmawialismy i posluchalismy jak moja młodsza gra na pianinie i było pięknie.
Dzisiaj druga tura tym razem urodzinowa i kino.
Miałam pisać dopiero jutro ale jednak znalazłam chwilke.

Dziękuje za poradę ksiazkowa; zobaczę w internecie czy ja tutaj dostanę

Życzę cudownej niedzieli i pozdrawiam
Jana

11 406 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-08-29 10:36:54)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzień dobry dziewczy w te pochmurną niedzielę.

Widzę, że wczorajszy sobotni wieczór większość z nas nie miała czasu.
Ciekawe jak u Rożyczki, wypoczywa jeszcze nad morzem. Wczoraj pokazywali w teelwizji, że na północy Polski również deszczowo. Z drugiej strony wypoczynek to nie koniecznie smażenie się na plaży. MOżna pospacerować, pozwiedzać. Niektórzy ludzie właśnie lubia taką pogodę, twierdzą  że wtedy dopiero czuć zapach morza. Może coś  tym jest. Gdybym była o tej porze nad morzem albo w jakim innym miejscu to pewnie postarałabym sie o rower (oczywiście gdyby nie padało) no i dużo bym chodziła.

Jana najlepsze życzenia z okazji rocznicy ślubu.

11 407

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

No to jestem w domu...:)
Mój powrót z Cro trwał wiele godzin.
Tam pożegnał nas upał - tu przywitał deszcz i zimno.
Opaliłam sie na maxa! Użyłam ciepłego morza.

Poczytałam, co tu napisałyście w czasie mojej nieobecnosci, do wielu spraw mam ochotę sie odnieść, ale powoli...powoli...

11 408

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witaj Koma!!! No to mam nadzieję, że wypoczęłaś.

Jutro będę tutaj wieczorkiem. Padam- miałam dość intensywny towarzysko wekend. Pa dziewczyny. Do jutra!

11 409

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Oj, coś dziewczyny więcej sie po Was podziewałam;) myślałam, ze zastane tu zalew róznistych wpisów, zwłaszcza od osób , ktore lubią zostawiać tu bardzo długaśną "twórczość";)...czyzby Wszyscy delektowali sie koncówką wakacji?....jakos chyba nie bardzo jest czym z powodu tej fatalnej pogody:(...

Choc nie powiem, ja wlasnie wróciłam ze Swieta mojej rodzinnej miejscowosci w Swiętokrzyskiem, w której przeżyłam 16 lat....choc wówczas jej nie lubiłam, zawsze jade tam, z łezką w oku;):) spotkałam sie tez z moją ulubioną koleżanką z I klasy podstawówki (mozecie sobie wyobrazić taki kontakt?;):)- nie ukrywam, że to dzieki "Naszej klasie" bo los nas szybciutko rozdzielił:)  ).

Jedno czemu nie moge sie nadziwic w takich malych miejscowosciach to to , że choc sa teraz bardzo zadbane i jest wiele mozliwosci spedzania czasu, teraz jest wprost fatalna konunikacja- PKSow prawie nie ma a busy w weekendy jezdzą rzadko....ponieważ potem pojechalam stamtąd do moich rodziców do Kielc, musialam pjechac juz o godz 20stej bo wtedy był ostatni bus choc to tylko 30 km!:(...chcialoby sie zawołać "komuno wróć" choc w tamtych czasach nie było takich fajnych imprez jak Dni Bodzentyna- i to do 22ej:):(

11 410

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzień dobry drogie kobietki ufff długo mnie nie było. W sobotę wróciłam znad morza, zmęczona stęskniona i z nowa energia do życia.

Było intensywne uczenie lekcje wyczerpujące psychicznie, dużo testów. Ale za to fajni nowi ludzie.

Poczytam co u was, co słychać? A co się dzieje z Alą i Moniką?

11 411

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam i ja w poniedziałkowy poranek
o widzę, że nasze podrózniczki wróciły smile  bo tu faktycznie już się tworzyło kółko wzajemnej adoracji  plus klub dobrej książki wink big_smile:D:D:D   
no ale za to, troszeczkę poznałysmy swoje gusta  i wiemy co jest na bieżąco w książkach tongue
U mnie przez chwilę było słonecznie, ale znów zaczyna się chmurzyć. bleeeeeeee

Różyczka smile prosimy sprawozdanie z tego wyjazdu  naukowego.

Madelaine !!!!!!!!! big_smile:D:D:D ja tu uprawiam czystą grafomanię tongue więc zarzutów nie przyjmuję ......... moja " twórzosć" jest długaśna tongue big_smile:D . O miałas, widzę, udane spotkanie. Hmmmm, no ja niestety takimi przyjazniami nie mogę się pochwalić, z podstawówki raczej z nikim nie utrzymuję kontaktów, bo co to za przyjaznie, jak zawsze byłam nowa i tylko kilka lat byłam z klasą. Moje przyjaźnie to raczej te starsze  już z uniwerku i  z czasów pracy zawodowej. A nie, sorrki, mam przyjaciółkę, z którą znamy się od pieluch, i gdziebyśmy się nie szwędali, zawsze miałysmy kontakt. Nawet smiesznie się złozyło, jej rodzice byli chrzestnymi u nas, nasi   u nich, a potem już nasze pokolenie, też zaciesniło więzy poprzez chrzest, oni są chrzestnymi naszych dzieci, a my chrzestnymi ich dzieci. To chyba jedyna taka przyjażń z prawdziwego wieku dziecięcego- która przetrwała lata i dalej bujnie kwitnie.

Koma smile proszę tu zaprezentować swóją opaleniznę .......... no i dlaczego słonka nie przywiozłas do nas, ino tam zostawiłaś ? wink Podziel się wrażeniami smile

Jana smile  gratuluję tak pięknej rocznicy. O i piszesz, że zespoł w nowej pracy Ci się udał.  Dobry zespół i praca , którą lubisz  - to już połowa sukecesu - cholebcia, przecież my w pracy spędzamy prawie połowę dorosłego zycia.:D:D:D:D   

Iwka hahahaha ja też oglądam w soboty rano takie programy - nie, nie lubię kopać się w ogródku, to dla odmiany uwielbia moja młodsza siostra, ale muszę być na bieżąco - bo moje panie ( czyt. mama i siostra ) ogródek uwielbiają ( ja to uwielbiam tylko plony ich działalności big_smile:D:D:D  )  - i aby nie znaleźć się poza nawiasem muszę coś i w tym temacie czaić big_smile:D:D:D.  U nas to jest podział obowiązków i przyjemności - ja jestem od spraw domowych typu pranie, prasowanie, sprzątanie, urządzanie, naprawianie, malowanie, szycie, wyszywanie  - OBY TYLKO NIE GOTOWANIE !!!!!!!!!!!  big_smile:D:D:D A siostra z mamą  zajmują się ogrodkiem, działką, drzewkami,  przetworami, chodzeniem do lasu na grzyby no i gotowaniem. W sumie razem doskonale się uzupełniamy, oddzielnie to trochę gorzej wink big_smile:D:D:D Z moim gotowaniem to jest tak, teoretycznie wiem wszystko, ale po prostu nie cierpię gotować !!!!  co dziwniejsze bez problemów piekę ciasta wszelakie i zawsze mi się udają - choć nieraz jest czysta improwiacja:D:D:D. Siostra doskonale gotuje dla odmany nienawidzi piec ciast, i nie cierpi prania i prasowania i sprzątania  big_smile:D:D.
Nieraz się smiejemy, że gdybyśmy mieszkały razem - to był by to tandem doskonały big_smile:D:D  ale tę doskonałość mają nasi rodzice, których bardzo często odwiedzamy  - ja zajmuje się domem w 4 scianach, siostra zajmuje się domem poza murami big_smile:D:D:D

p.s. A dzieci mamy naodwrót, moja ma ciągotki takie jak ma moja siostra, nawet charakter ma swojej cioci tongue a siostra wychowuje moją młodszą kopię. big_smile:D:D:D:D

11 412

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
różyczka napisał/a:

Dzień dobry drogie kobietki ufff długo mnie nie było. W sobotę wróciłam znad morza, zmęczona stęskniona i z nowa energia do życia.

Było intensywne uczenie lekcje wyczerpujące psychicznie, dużo testów. Ale za to fajni nowi ludzie.

Poczytam co u was, co słychać? A co się dzieje z Alą i Moniką?

Co to za ciekawy wyjazd i co to za testy?...

11 413

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Evesso, a ja nie cierpie chyba najbardziej prasowania...nie mam do tego cierpliwości....zwykle jestem przytłoczona górą niewyprasowanych ciuchów:(...moze jakas służba albo prasowalnia by się zdała?...jak myślicie?...:):(

W kontekście uroczej rocznicy rodziców Jany, może mi ktos poradzić czy to ja powinnam zadbac o tego typu rocznice moich rodzicow?...czy nie ma zwyczaju mieszania sie do ich święta i to ich sprawa czy obchodzą czy tez nie mają na to ochoty....

11 414

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie deszczowo i poniedzialkowo!

Dzeikuje serdecznie za zyczenia jubileuszowe odnosnie mojej rocznicy slubu!

Madelaine: ja obchodzilam swoja rocznice a nie moich rodzicow. Niestety moi nie doczekali takiego stanu malzenskiego,  bo moj ojcic zmarl jak bylam malym dzieckiem.
Ale nie przejmuj sie; po prostu nie doczytalas. Sam pomysl uczczenia rocznicy slubu wlasnych rodzicow uwazam za wspanialy.
My obchodzimy wszystko i uroczyscie: urodziny, rocznice, matury, dyplomy, zareczyny, sluby, swieta wielkanocne i bozonarodzeniowe itd.
Mamy to od naszej mamy. Ona nam pokazala, ze trzeba do wszystkiego odnosic sie z szacunkiem i radoscia. I tak nam zostalo. Spotykamy sie z radoscia, odswietnie ubrani i pieknie przygotowani na przyjscie naszych gosci. Najczesciej jest to nasze rodzenstwo z dziecmi i narzeczonymi lub mezami. Prezenty, paczuszki, kwiaty, kawusia i duzo, duzo muzyki, bo wiekszosc gra na jamims instrumencie.

Co do programow telewizyjnych w sobote i niedziele przed poludniem to musze powiedziec, ze jak jestem sama to sobie robie sniadanko, wlaczam Polonie i ogladam seriale jak np. M jak milosc. Odprezam sie przy tym niesamowicie, bo jak widze, ze inni maja tez rozne problemy i je rozwiazuja to zaraz mi lepiej i moge zaczac dzien bardziej optymistycznie smile

koma: wrocilas do zachlapanej jesieni ale za to mialas dlugi urlop i z pwenoscia dobrze wypoczelas. Bedziesz miala dosyc pozytywnej energii w szkole. Zycze Ci spokojnych uczniakow.
Powiedz mi prosze, czy nauczyciele jezdza jeszcze na kolonie letnie jako opiekunowie grup? Ja jako dziecko mialam opiekunow z WSP albo nauczycieli. Czulam sie wtedy w dobrych rekach.

evessa: ta, w pracy spedzamy polowe zycia ale ona daje nam zadowolenie i satyslakcje. W koncu nie po to czlowiek studiowal i wkuwal do egzaminow, zeby siedziec w domu. Ja lubie kazdy dzien pracy ale tez wieczory, kiedy wiem, ze wszystko zrobilam dobrze i moge spokojnie spac. Tak samo w zyciu "popracowym". Tu tez daje z siebie wszystko i wtedy jak wiem, ze wszystko jest ok to jest mi dobrze.

maria: co to byla za imprezka, ze padlas i poszlas spac. Zdradz troche swoje tajemnice.

A i jeszcze jedno: bylam w koncu w kinie na Salt. Nie wiem czy sie mam zachwycac czy tez nie. Film o strzelaniu i mordowaniu. Angelina Jolie piekna ale b. chuda. Olbrychskiegó najpierw poglaskala po twarzy a potem zabila butelka od wodki. Masakra!

Teraz koncze, bo musze robic obiad na jutro i zajac sie moja mlodsza.

Pa
Jana

11 415

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Jsna, to były trzy urocze spotkania ze znajomymi- winko, pogaduchy i śmiechu do oporu. Przyjemnie spędzony czas w czasie wekendu. Teraz pora ruszyc do pracy.

Szkoda, że tak szybko zrobiło się zimno. Chciałoby się jeszcze poleniuchować na słońcu.
Przytargałam do domu troche książek od znajomej- to będzie takie zapełnienie jesiennych, długich wieczorów.

11 416

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ponawiam pytanie: GDZIE ALA I MONIKA???? Brakuje mi ich tutaj sad

Jana, kolonie?? To było dawno i nieprawda...:(
Skończyły sie kolonie wraz z komuną. Dzieci przestały jeździć na takie wakacje.
Kogo stać na 1000 - 1200 zł na kolonie dla dziecka? A zwłaszcza, gdy tych dzieci jest w domu więcej.

11 417

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ewesa jak i Madelaine prosze bardzo odpowiem.
Szkolenie było dla osób niepełnosprawnych i tytuł brzmiał" Aktywne poszukiwanie nowych form zatrudnienia połączone z technikami autoprezentacji"

Dosyć intensywne szkolenie , robili nam pełno testów określających nasze predyspozycje w podejściu do zakładania działalności jak i szukania nowej pracy.

11 418

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam Wszystkich cieplutko w ten pochmurny poranek smile

Rózyczka smile takie wyjazdy są bardzo ciekawe, uczy się cżłowiek czegoś nowego  i poznaje nowych ludzi. Ciekawa jestem co tam wyszło z tymi predyspozycjami - też bym chciała taki test na predyspozycje. Ja miałam kilka lat takie szkolenie z NLP, u mnie wszystko dziwacznie powychodziło i smiesznie mocno big_smile:D:D:D przy podziale na grupy damskie i męskie, wyszło, że nie należę do żadnej big_smile:D:D:D:D  czyli płec kobieta, rzowiązywanie problemów = mężczyzna big_smile:D:D:D Czyli wyszłam jako rodzaj trzeci -nieokreślony. Kobiety nie przyjęły mnie do swego grona, bo inaczej myśląca, faceci nie przyjęli  - bo przeciez kobieta !!!!! big_smile:D:D Zabawa była super, atmosfera rewelacyjna, śmiechu co niemiara - no i szkolenie  odbywało się w Sopocie więc poza cięzką pracą, było też full rozrywek. Żałuję, że teraz brakuje mi czasu na szkolenia  sad .

Koma:) wiesz i to jest straszne, ja z rozrzewnieniem wspominam kolnie, OHPy wyjazdy za granicę, gdzie jeszcze się przywoziło pieniążki. Masz rację, teraz na kolonie mało kogo stać, co prawda oferta jest coraz ciekawsza - ale i stosownie droższa. Szkoda mi tych dzieci, co całe wakacje muszą spędzać w miescie - zwłaszcza myslę o tych młodszych. Starsze - to najczesciej czas wolny spędazają w centrach  - też dla mnie niepojęte i koszmarne.  Co prawda kościoły organizują takie niby kolonie - i naprawdę tanio - hmmm, ale czy tak powinno być ?  Koma jutro rozpoczynasz pracę z dzieciaczkami - czy twoi uczniowie to Ci najmłodsi ? smile
Bo ja rozpoczynam jutro swoją przygodę ze szkołą - Młoda rusza do pierwszej klasy oooooooooo!!!!!!!!!! 

Maria - widzę że week-endzik był udany smile pochwal się, co przytaszczyłaś do czytania:) 

Jana:) przeczytałam dokładnie Twój post. To takie piekne organizowanie i celebrowanie wszelkich uroczystosci.
U nas do momentu aż się nie urodziła Młoda, jakoś tak wszystkie swięta były w przelocie - tzn kiedy my byłysmy z siostrą młode bardzo, zyła babcia i prababcia - to wszystko było OK. Potem wyleciałysmy z gniazda - i jakoś to wszystko się rozmyło ......... echhh.  Ale gdy urodziła się Młoda, powiedziałam - "BASTA"  -  rodzina to rodzina, tradycje rodzinne muszą być,  dziecko musi znać swoje korzenie i wiedzieć z czym się to je. I konsekwentnie wprowadziłam zwyczaj celebrowania wszystkich uroczystości rodzinnych i swiąt. Mało tego, zaczęłam robić drzewo genealogiczne, odszukałam resztę swoję rodziny, kuzynów, kuzynki, ciotki, pociotki  - wszystkich zaprzęgłam do tworzenia drzewa i poznawania się nawzajem. Czasem dochodziło do przesmiesznych sytuacji - dzwoniłam do kogoś  i informowałam ze jestem ich bliską kuzynką, wyjasniając koligacje rodzinne, co najśmieszniejsze ja o nich wiedziałam oni o  mnie nie i o reszcie rodziny też słabiutko  big_smile:D:D:D Będąc dzieckiem miałam bardzo dobry kontakt z Prababcią, bardzo długo spędzałam u niej swoje wakacje  - więc z automatu dzieci prababci znałam bardzo dobrze, czyli moje cioteczne babki i wujków, a przy okazji ich dzieci też poznałam. Potem po smierci prababci - nam wszytskim się kontakt urwał - zabrakło tego scalającego elementu,  do tego wszystkiego  tak dziwnie nam cała rodzina rozpełzła się po całym swiecie i po całej Polsce..... ech dużo by tu pisać.  Ale jestem dumna, że udało mi się sporo ludzi odnależć, mało tego, doprowadzić do  ich do poznania się między sobą  ( intenet to jednak wspaniała rzecz !!!!!!!!! )  Zaprzęgłam część rodziny do wyciągania zdjęć rodzinnych, dokumentów, do wymiany  informacji pomiedzy sobą. Jak kogoś odnajduję, odrazu daję znać reszcie i przekazuję naświeższe wiadomosci.  I nagle z moje kameralnej rodzinki - zrobiło się nas ogrom big_smile:D:D:D  Teraz, na przykład, jadę do Francji i spotykam się ze swoją kuzynką,  która jest córką ciotecznej siostry mego ojca. Już długo ze sobą korespondujemy, teraz mamy okazję spotkać się osobiście. Ile moja córka i siostrzenica zyskała kuzynów, przez moją upartość ........... big_smile:D:D:D:D - to nawet w tej chwili nie zliczę . Ale jeszcze szmat roboty przede mną - marzy mi się zorganizowanie takiego zlotu rodzinnego.  A wszytsko zaczęło się tak niewinnie - od budowy drzewa genealogicznego w internecie big_smile:D:D:D a że jestem uparta i konsekwentna  - to coś mi się tam udało. big_smile:D:D

Madelaine  smile  ja tam wolę prasować  i lubię to -  nie cierpię gotować  sad  i to jest moja tragedia - no co to za kobieta, która nie potrafi gotować ??? sad   Ale kiedyś prasowania nie cierpiałam,  a uwielbiałam  wyprasowane rzeczy - zwłaszcza pościel.  Więc kiedyś dawno temu, kupiłam największy bajer na rynku, jeżeli chodzi o żelazka ( wtedy pamiętam to kosztowało majątek)  i zaczęłam się wprawiać w prasowaniu, z czasem polubiłam to zajęcie, a jak jeszcze można było w trakcie obejrzeć jakiś dobry film  - no to już zupełnie super big_smile:D:D:D

No widzę, że powoli dziewczyny sciągają z powrotem - może ze jakiś tydzień, znów nas będzie więcej. Coś laka się nie odzywa, czyżby się na nas obraziła ?

11 419

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie wtorkowo,

jestem dzisiaj jakby na nowo narodzona, bo rozgryzlam wreszcie pewne zagadnienie, ktore mnie nurtowalo w mojej pracy i gzie myslalam, ze najwiecej zrobie bledow. Droga porownac i analiz jak i wygrzebywaniem akt z archiwum doszlam po nitce do klebka i jestem olsniona smile:):)

evessa: podziwiam Twoja cierpliwosc  w tworzeniu drzewa genealogicznego! Chchialabym tez sie za to zabrac. Masz dla mnie jakis link, z ktorego skorzystalac zakladajac to drzewo?
Mam olbrzymia rodzine i byloby to dla nas wszystkich bardzo interesujace z jakich odleglych korzeni pochodzimy. To bedzie b. trudne, bo ja np. mam piecioro rodzenstwa i moja mama tez miala ich sporo.
Uroczystosci, ktore obchodzimy sa zawsze czym wspanialym. I tu nie chodzi absolutnie o picie alkoholu czy ubaw do rana lecz o uczczenie tej danej osoby, ktora ma swoje swieto lub tego pieknego dnia czy swieta koscielnego. Dzwonimy miedzy soba i ustalamy co kto kupi np. naszj mamie na urodziny. To jest b. zajmujace i nas kompletnie pochlania. I nie tylko to kupno czegos ale te przygotowania, pieczenie ciast i siedzienie przy stole czy w kawiarni; to wszystko dookola to jest samo przezycie czegos dobrego. I na te dni czekamy z tesknota.

Madelaine: jesli chodzi o prasowanie to postaraj ograniczyc sie do tego co naprawde musi byc wyprasowane. Niektorzy prasuja nawet majtki. Czemu nie ale szkoda zdrowia i ladnej pogody.
Ja tam gdzie czuje i widze, ze trace moj czas i moje zycie uplywa mi na niepotrzebnych rzeczach, unikam tych zajec jak ognia. Najcczesciej susze rzeczy w suszarce automatycznej i zaraz jak program sie skonczy to je, jeszcze cieple, skladam no i do szafy. Prasuje koszule, spodnie itd. Posciel oddaje do prania i prasowania. Tak jak moja mama to zawsze robila: pranie i magiel.

Tez juz pytalam o Lake. Najpierw rozgrzala nas swoim X-em, ze wszystkie az sie podniecilysmy tym tematem a teraz zniknela. Laka, gdzie jestes???

Mam jeszcze pweien problemik: przez nk.pl znalazlam swoja dawna kolezanke. Czasem sobie troche popisalysmy, potem poskaypowalysmy ale ona i jej zycie nie odpowiadaja moim horyzontom. Ciagle inny facet, inny kraj. Skubie kazdego faceta z kasy bez wzgledu na to jaki jest stary. Jej czwarty maz (dziadyga) zostawil po 35 latach zone dla niej. Byl majetnym facetem a teraz jest pijakiem i bez srodkow do zycia. Ona mowi, ze go zostawila, bo on za duzo opowiadal i byl upierdliwy. No pewnie, taki starszy pan z peruka na glowie jest przeciez juz upierdliwy. Teraz pokazala sie w moim miescie, bo poznala jakas nastepna ofiare (czyt. zlowila) i chce ze mna miec kontakt. Przerazilam sie, bo to nie moj styl. Ja moge sobie z nia pogadac na kompie ale zaraz sie przyjaznic live? Co o tym sadzicie. Nie wiem co mam robic. W tej chwili nie odpowiadam na jej posty, bo nie wiem jak mam postapic. Glupio mi, ze ja odrzucam ale mnie to przerasta.

Maria: dobrze, ze sie tak ladnie ubawilac. Smiech to zdrowie. Ja po malej lampce winka jestem juz taka wesolutka, ze moge tanczyc smile

Pozdrawiam
Jana

P.S. Zajrze tutaj pozniej

11 420

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam wieczorkową porą
dziecko poszło do kina, a ja korzystając z chwili wolnego wrzucłam sobie filmik na DVD " Julia and Julie" z moją ulubioną Meryl Streep.
Na razie nic nie mogę powiedziec na temat filmu, bo dopiero zaczynam go oglądać.

Jana smile odnosnie Twego pytania, ja zaczynałam na darmowej stronce moi-krewni.pl
ale ta stronka teraz połączyła się z myheritage, i automatycznie przeniosło dane na tę stronkę. www.myheritage.com 
może być wersja polska www.myheritage.pl  i na niej to wszytsko fajnie się buduje.  Mozesz zastrzec ze drzewo jest niewidoczne dla obcych, tylko dla członków rodziny, których zaprosisz do drzewa.  Można wstaiwać zdjęcie, robić opisy, przekazywac wzjemnie informacje  - no funkcji jest full. Gdy zobaczyłam, że coś z tego drzewa wychodzi - to kupiłam sobie wersję premium - która robi jeszcze więcej rzeczy i ma inne gadżety. Ale zaczynać możesz z wersji darmowej. Dobrze, jak masz jeszcze pomoc innych, wtedy to fajnie się rozrasta. To taka rodzinna witryna gdzie człónkowie rodziny mogą wszystko sobie przekazac, każda rodzina może jeszcze rozwijać swoje gałezie  - jak to jest na przykład ze wstępnymi.

odnosnie tej osoby, o której pisałas........... wcale nie musisz sie spotykać z kimś, z kim nie masz ochoty. Mam też taką osobę - owszem jak spotkamy się gdzieś w przelocie to grzecznie porozmawiam - ale do domu nie zapraszam, na kawę się nie umawiam  - ciągle wymaiwam się brakiem czasu. big_smile:D:D:D:D Nie robię wroga - ale nie chcę mieć tej osoby w swoim domu.

p.s. może zajrzę później

11 421

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dziewczyny, ale znowu sie rozpisałyście- duzo czytania, ale to bardzo dobrze, że kafejka żyje.

Dzisiaj znowu miałam koszmarny poczatek dnia, jednak później wszystko się "wyprostowało". Stwierdzam jednak, że z wiekiem mamy coraz więcej problemów- bynajmniej ja.

Pogoda "byle jaka". U Was też jest tak ponuro?
Pisałyscie wyżej o drzewie genealogicznym. Juz kiedyś (dawno temu!) o tym myślałam, że fajnie byłoby poszukać dalszą rodzinę, poszperać w przeszłości, ale skończyło się tylko na zamiarach. Zawsze mam "słomiany zapał", ale może kiedyś sie uda.

Czy ktos wie co się dzieje z Alą? Mufinka tez ciągle milczy.

11 422 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-08-31 20:52:06)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hej, dziewczyny, no wreszcie jestem, nie miałam pare dni netu w domu, dziś sobie doładowałam:)

Wiecie, ja dawniej tez nie lubiłam gotować, teraz w zasadzie tez nie- zwłaszcza gdy to trwa a ja jestem głodomor;)...jednak własne ugotowane danie daje satysfakcję i smakuje, tylko najlepiej jesli ma się go z kim skonsumować...ale ostatnimi czasy nie cierpie na brak towarzystwa w jedzeniu- moje kiciuśki zawsze mi w tej czynności pomogą;)) tylko nie znam niesttey zbyt wysublimowanych przepisów a tez warunków na pichcenie w garsonierze raczej sie nie ma takich jakby sie chciało:(

Co do prasowania to naprawde tego nie cierpię, nawet kupiłam sobie pościel, której sie nie prasuje, tylko chyba niezbyt higienicznie jednak sypiam bo bez przescieradła ale mam taki typ nawierzchni kanapy, że ciagle mi ono zjeżdzało no i do tego prasowanie go mnie wykańczało..;(
W ostatnim czasie wydaje mi sie, że jest coraz więcej ubrań z tkanin, których nie trzeba prasować, jednak mam wiele porządnych bluzek, ktore trzeba bezwzględnie prasować i które do tego bardzo się brudzą:(

Różyczko, Ty jestes odbiorca tych szkoleń jako niepełnosprawna czy uczysz sie na nich jak pracowac z niepełnosprawnymi?....swego czasu byłam doradcą zawodowym w Urzędzie Pracy, potem tez w liceum prowadziłam warsztaty dla uczniów, bardzo to lubiłam ale u nas ta działka wg mnie ciagle pozostawia bardzo wiele do życzenia i własciwie dopiero kształtuje sie rynek doradców zawodowych.

Jano, to za zdroszcę Ci tych Świąt rodzinnych....to na pewno bardzo łączy członkow rodziny i jest bardzo sympatyczne...choc moze czasem byc tylko gra pozorów i moze dlatego moja matka z takich domowych uroczystosci zrezygnowała...choc nie poiem, bardzo mi przykro, że u mnie w dorosłym życiu nie obdarowywuje sie siebie nawzajem prezentami na Boże Narodzenie, o imieninach nie wspominając:(

Jano, wiesz, ja bardzo lubie przedpołudniowa pore w tv- jedyna zaleta braku pracy etatowej, ktora zwykle jest do poludnia;)...Takie programy jak Pytanie na sniadanie czy Dzien dobry TVN wg mnie sa naprawde warte oglądania...
Polonii niesttey nie mam bo niestety nie mam od jakiegos czasu kablówki:( bardzo lubiłam ten kanał własnie ze względu na powtórki wielu naszych seriali a tez z uwagi na nasze stare dobre dobranocki, ktorych juz tak trudno uświadczyć...

Jezu, piszę tego posta naprawde w żółwim tepie- wyobrazcie sobie , ze przyszedł do mnie dzielnicowy z wezwaniem na przesłuchanie- zresztą z mojego wlasnego zawiadomienia! Takiego kretynizmu jak w naszym kraju chyba nigdzie nie da sie uswiadczyc- dostałam wezwanie na policje na miniony piątek ale chorowałam a do tego jak zadzwoniłam tam okazało sie, że policjantka tez jest chora do tego az do 7 wrzesnia...
Zamiast mi wyslac drugie wezwanie na przesłuchanie jak byc powinno, policja fatyguje do mnie z tym wezwaniem dzielnicowego!...jak widać innych pierdół nie ma dla dzielnicowych tylko robienie z nich gońców z wezwaniami!I nie jest to bynajmniej żdana sprawa życia i smierci!
A jak kiedys złodziej napadł mnie pod wiaduktem i ukradł mi  torebkę, pół godziny czekałam az zostanie przyslany  radiowóz gdy ktos z przechodniów zadzwonił po policję!


Wiecie, nawet nie wiedziałam, że teraz takie problemy z koloniami...jeszcze nie tak dawno miałam oferte pracy jako opiekunka kolonijna...co prawda to nie wyszło ale wiem, ze kolonii jest sporo a przynajmniej ogłoszeń o nich i do tego co raz bardziej wyspecjalizowanych i z roznymi atrakcjami jak np. jazda na konikach:)

Mario, pogoda w Krakowie fatalna, w dodatku strasznie przemaka mi jeden but- do tego buty kupione minionej wiosny!:(

Wiecie dziewczyny, ja jestem na tym portalu moi krewni.pl i nawet dostaje stamtąd rózne informacje ale pojęcia nie mam do czego wlasciwie ten portal służy i juz dawno przestałam wchodzić...

11 423

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie ponownie,

ewessa: bylam na tej stronie i dziekuje, zalozylam moja rodzinke ale zabralo mi to troche czasu i zmeczylo. Stronka fajna i drzewko tez. Zablokowalam w prywatnosci ogladanie mojego drzewka, bo mysle, ze moja rodzinka raczej nie zyczylaby sobie na publikacje. Mam nadzieje, ze ta blokada funkcjonuje. Ale bede miala fajna zabawe smile:):) Ciesze sie jak dziecko hi hi

Madelaine: niczego nie udajemy; jest jak napisalam. Pewnie, czasem kochamy sie mniej czasem wiecej ale te imprezy wyrownuja te niedomowienia smile Obojetnie jak by nie patrzac sa pozytywne.
Jesli chodzi o policje to znam to z wlasengo doswiadczenia. Pewnego razu szedl za mna jeden murzyn. Jak sie odwrocilam, chowal sie w krzakach. Poszedl za mna ale trzymal swoja odleglosc. W pewnym momencie zniknal z mojego pola widzenia. Dostalam stracha. I zamiast isc prosto na posterunek, ktory jest na mojej ulicy poszlam do domu. Zadzwonilam po policje a oni przyjechali tak ale dopiero po 20 minutach. Spisali protokol i poszli. Niemiej jednak pojawili sie na drugi dzien znowu, zeby mi powiedziec, ze znalezli te murzyniatko kilka ulic dalej i uswiadomili go, ze tak sie kobiet nie podrywa.
No i to bylo wszystko. Dobre co?
Jak masz jakis sprawdzony adres na oboz dla mlodziezy to podaj mi go prosze. Moja z kolonii juz wyrosla ale oboz by jej dobrze zrobil smile

Maria: ja nie mialam tylko poczatku dzisiejszego dnia do niczego lecz rowniez poniedzialek. Dzisiaj jest lepiej. Porozmawialam sobie godzinke z moja mama i jest juz ok. Tzn. przez telefon. Dzwonimy ciagle do siebie, bo lubimy ze soba rozmawiac.
Pogoda u mnie b. zmienna. Slonce i deszcz. Nie wiadomo co ubrac eh, gdzie to lato i sloneczko, piaseczek, leniuchowanie...

Rzucam wieczorne pozdrowienia
Jana

11 424

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Jano, wierzę , że niczego nie udajecie, inaczej pewnie byście zrezygnowali tak jak moja mama, której widac był nie w smak taki fałsz...choc ja np. bardzo lubie takie uroczystosci niezaleznie jak jest w rodzinie na codzień, poza tym uwazam, zę one moga bardzo zblizyć a nie tylko byc jakims sztucznym kwiatkiem do wyblakłej odzieży, nieprawdaż?...

Wiesz, jakos  w tym roku nie miałam żadnej takiej oferty na kolonii ale jak natknę sie na jakis portal czy fajne biuro (teraz wile biur podróży sie tym zajmuje tylko najlepiej sprawdzać czy jest pod nadzorem Kuratorium), zaraz dam Ci znać:)...tylko teraz to juz pewnie bardziej na Zieloną szkołę?;)

11 425

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzien dobry dziewczyny, ja na chwilkę, zaraz bedę wychodzić z domu, nawet nie poczytam co pisałyście, ale nadrobię to popołudniu.
Pa.

11 426

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Iwkaaa napisał/a:

Dzien dobry dziewczyny, ja na chwilkę, zaraz bedę wychodzić z domu, nawet nie poczytam co pisałyście, ale nadrobię to popołudniu.
Pa.

Oj, widzę, że przy 1 wrzesnia chyba wszyscy bardzo zajęci:):(...ja tez miałam juz wyjśc ale jednak mysle , ze dzis dobry dzien na poszukiwanie w necie pracy dlatego jednak włączyłam komputer....

Witajcie w to strasznie mokre przedpołudnie....

11 427

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Czesć dziewczyny. Już jestem, teraz zabieram się za czytanie.

Właśnie Madelaine szkoła się już zaczęła i obowiązki  też. Dzieciarnia na razie zadowolona, coś nowego. ZObaczymy na jak długo starczy im entuzjazmu. Wielu zmian w szkole nie mają, Ci sami nauczyciele.

Ewassa pisz jak u u Twojej córci, dziś zaczyna przygodę ze szkołą.

11 428

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie wieczorowo!

Ale tutuaj pusto. Co sie z Wami dzieje? Czyzby to poczatek roku szkolnego tak zrzucil Was z nog?
Moja mlodsza, jak juz wczesniej pisalam, juz od trzech tygodni sciska lawke szkolna ale tak mnie z tego powodu nie wymiotlo smile

Dzieki stronce od Ewessy zalozylam to drzewo rodzinne i zaczela sie ogromna zabawa. Problem polega tylko na tym, ze za duzo czasu spedzam przy kompie. W pracy od 8-17-tej i w domu tez jeszcze troche; powiedzmy dwie godzinki. O rany, chyba to jednak za duzo sad
Narzekamy na te nasze dzieci, ze bez kompa nie moge zyc a sami tak samo sleczymy przed tym ekranem.
Ale wracam do mojego drzewa: wstawilam nawet zdjecia. Oczywiscie zablokowalam to drzewo i dostep maja do niego tylko ci, ktorzy sa czlonkami rodziny. Nie chce, zeby obce osoby grzebaly w naszych albumach itd.

Dzisiaj w pracy czulam sie fatalnie. Nie dosc, ze nie mialam za bardzo powodzenia w tym co robilam, bo ciagle cos trzeba bylo wyjasniac, to jeszcze serducho zaczelo mi walic i musialam sobie nawet wyjsc na powietrze i odpiac stanik (oczywiscie w toalecie). Chyba za bardzo sie tym wszystkim przjmuje. Ale niestety w tej robocie wymagaja sukcesow. Jesli ich nie ma lub jest za malo to nie ma co tam szukac.
Juz od poniedzialku mam kociol. Juto czwartek a moja wydajnosc tygodniowa mizerna. Mam nadzieje, ze jutro i w piatek bedzie bardziej owocnie sad:(:( Trzymajcie kciuki.

Ide teraz robic haja i zycze Wam dobrej nocy. Pa

Jana

11 429 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-09-02 08:44:35)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzień dobry. U mnie dziś ranek spokojny, obawiałam się jak będzie z tym rannym wstawaniem dzieciaków, a nie było tak  źle. Bez problemu wstaliśmy o 6.
Zimno dziś u nas, rano było 8 stopni, a teraz niewiele lepiej.
Biorę się do pracy, muszę wziąć się za kilka spraw.

Jana ja czasem robię sobie odpoczynek od komputera, w pracy wiadomo trzeba, ale po pracy zdarza mi się nie włanczać komputera, wczoraj wieczorem robiłam porządki w papierach i tak mnie wciągnęło, że już nie wróciłam na kafejkę.  Kilka wniosków mam z tego przeglądania dokumentów.
Trochę mi nastrój oklapł, ale to dlatego, że nie udało mi się załatwić ważnej sprawy i już widzę , że jeśli nie uporządkuje swojej sytuacji to tak będzie. Bardzo źle się czuję z tego powodu.

Jana a wczorajsze problemy ze zdrowiem, czyżby to był stres? a może jakieś problemy zdrowotne, które mylnie tłumaczysz presją w pracy.Może warto się przebadać?

Ja już czuję skutki nagłego ochłodzenia, boli mnie ucho od wczoraj , złapało mi gardło, chyba weekend spędzę w łóżku i podaruje sobie jutrzejsze wyjście na zajęcia. Jest mi zimno, chyba sobie gorącą herbatę zrobię.

11 430

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam Dziewczynki smile
hehehe wczoraj był pierwszy dzien w szkole  mojej Młodej smile  Miałam zamiar coś skrobnąć....... ale padłam. big_smile:D:D:D  Młoda szkołą zachwycona, najbardziej podobała się jej akcja ze sztandarem. Obejrzałam sobie klasę Młodej (dzieciaczki) - wszystkie takie fajne,mocno przejęte rolą. Rodzice też było widać nie mniej zestresowani. big_smile:D:D:D  Powiem, ze byłam zdziwiona w 20 osobowej klasie, tylko 8 dziewczynek   ooooooo!!!!!!!
Wychowawczyni mi się podoba, konkretna babeczka - rozwiązuje problemy bardzo szybko. A dzisiaj mamy już zebranie rodzicielskie - też super.
No i wczoraj miałam spotkanie takie już dłuższe z nową Nianią Młodej. Zaprosiłam ją na kawusię, pogadałysmy sobie na luzie i na razie jestem nią zachwycona - chodząca encyklopedia wiedzy, taktu i humoru. Młoda odrazu do niej przylgnęła. Nawet nie uwierzycie jak mi się trafiło, Niania mieszka tylko 2 pietra niżej w tym samym bloku. Jest to była profesorka j.polskiego (hmmm czy może być BYŁA PROFESSORKA, BYŁY LEKARZ - to chyba już zostaje na całe życie)  - ale to profesorka starej daty, lubi dzieci ale i wymaga. Myslę, że sporo wniesie nowego w nasze życie.  Tylko jakoś mówienie do niej Nianiu w żaden sposób nie przechodzi przez gardło  - dla mnie, ona jest usposobieniem takiej prawdziwej Pani Profesor z dużej litery.  Więc pewnie w następnych postach - będzie już zawsze nazywana Pani Profesor. 
No to ja w rodzinie mam  teraz dwie pierwszaczki - jedna to pierwszak w podstawówce, druga to pierwszak w liceum big_smile:D:D:D 

Iwka:) , jeżeli znalazłaś, to już połowa sukcesu, teraz pomysl, co z tą sprawą zrobić. 

Jana smile cieszę się, ze stronka się spodobała smile życzę miłej zabawy......... jest jedna dobra rzecz, po jakimś czasie następuje przesyt  - nic nie stoi na przeszkodzie, aby odłożyć to na jakiś czas - ale najlepiej, jak stronę tworzy więcej ludzi.  Wtedy jest o niebo ciekawiej, jeden mobilizuje wtedy drugiego.  Odnośnie pracy  - hmmm widzę, że mamy podobnie  - u mnie tak samo, nie odnosisz sukcesów, nie masz czego tu szukać,  nie liczą się stare zasługi.  NA razie jakoś to wytrzymuję - ale mam czasem takie chwile - że z chęcia  pi ****** bym wszystko w najdalszy kąt  tongue Ale to se panoczku ne da, oj ne da.  Mam Młodą, którą jeszcze muszę postawić na nogi.  big_smile:D:D

Madelaine smile  piszesz coś o szukaniu pracy........

DObra Dziewczyny ja znikam, może wieczorem się pojawię

11 431 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-09-02 13:45:49)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Własnie Evesso, zdenerwowałam się wczoraj bo pozmieniano konstrukcję strony www Krakowa i przez to nie wiedziałam jak szukac ofert pracy w szkołach...całe szczescie , ze wyslalam zapytanie do Wydziału Edukacji bo mi szybko odpowiedzieli...
Że tez u nas" poprawia sie" takie rzeczy jak strona www miasta zamiast ulepszac cos, co rzeczywiscie tego wymaga- a jak wiadomo jest tego wokół w brud w łacznie z niekonczącymi sie remontami drog, które sa juz prawdziwa zmora tego miasta:(...a juz przy takiej pogodzie jak ostatnio to prawdziwa gehenna:(...

Dobrze, że dzis się ociepliło, pojawiło sie słońce..oby tak dalej bo juz wczoraj kupowalam gripovitę...smaczna jest- do picia ale jednak lepiej nie byc złaknionym róznych antychorobowych specyfików tylko innych przyjemnosci...
Nie wiem dalej, co sie robi na tym potalu moi krewni.pl....bede musiał tam na nowo zajrzec, skoro tak zachwalacie...

11 432

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie prawie jesiennie.

Deszcz, zimno i ponuro- bardzo brzydko!
Początek szkoły mnie również dotyczy- w tym roku będę "przerabiać" maturę syna. Już się boję- jestem potworną panikarą i nie wiem jak to przetrwam. Młody ogólnie jest zadowolony, bo ubyło mu sporo przedmiotów i to tych, za którymi nie przepadał. Tak więc "witaj szkoło"!

11 433

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie!
Czytam, ze Ewessa zachwycasz się Niania Twojej córki! To super, ze jesteś zadowolona i Twoja pociech będzie w dobrych rękach. Jedyne co mnie trochę odstrasza jest to bezpośrednie sąsiedztwo. Co zrobisz jak ona będzie niewypałem i Mloda nie bedzie chciała z nią zostawac? Miałam tez opiekunki dla mojej młodszej i początkowo byłam bardzo zadowolona a po czasie okazało się, ze wcale nie jest tak różowo? Ja mogłam powiedzieć cześć i zając się poszukiwaniem nowej. One wszystkie na początku maja zapał i energię a potem (nie wszystkie ale się zdarza) siedzą na kanapie i oglądają telewizje a Twoje dziecko przy kompie. Miałam przez te całe lata cztery i mówię z doświadczenia. To były faktycznie doswiadczone osoby i bardzo mile ale z biegem czasu wpadają w rutyne. Nie chciałam Ciebie zniechecac tylko leciutko sprowadzić na ziemie ze stanu euforii;)

W pracy jakoś mi dzisia poszło:( b. mozolnie ale z w miare dobrym efektem koncowym. Mam w biurze jeda bratnia dusze; dziewczyna około 26 lat. Wspieramy się duchowo, bo ona tez jest nowa. Czasem rozmawiamy sobie o swoich troskach biurowych, czasem starczy jak z daleka damy sobie jakiś znak porozumiewawczy a nikiedy gestem w przejściu poklepiemy się po ramieniu i wtedy wiemy, ze to znaczy: ,,nie daj się, wytrzymaj! Wszystko będzie dobrze,, Ciesze się, ze ja mam. Jest jeszcze Christopher, który zaczął razem ze mną ale w innym oddziale i z nim tez mam wspólny język poczatkowca.

Ale się rozpisalam! Chyba już przynudzam!
A serducho dalej boli sad chyba jutro pójdę do lekarza.

Teraz wieczorem z moja młodsza. Poopowiadamy sobie jak to było jak ja była w jej wieku, bo to jej ulubiony rent i pójdziemy spać.

Trzymajcie się jesiennie smile
Jana

11 434

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dobry wieczór i pewnie jak i u was  tak i u mnie okropna pogoda. Taka melancholijna jesienna, w sam raz na chwile z książką i spacery po lesie..
Ludzie z mojej wsi chodzą już na grzyby, uwielbiam zbierać ale obieranie wykańcza totalnie.
Kiedyś zrobiłam dwa kosze grzybów w ocet i potem ciągle faceci mi na zagryzkę wyciągali i teraz bunt nie robię.
Wolę oczyścić i zamrozić.
Po powrocie jakoś nie mogę ciągle ogarnąć domu i obowiązków, mąż miał pomóc ale pracuje w weekend.
Cóż praca ważniejsza, a w niedziele jedziemy w gości do teściowej.
Wciągnęła mnie fotografia, kupiłam nowy aparat i pokochałam robić zdjęcia, ale nie wiem ja jakoś nie mogę się przekonać do elektronicznych zdjęć, wole takie na papierze.
Rozmawiałam dziś z Ala i prosiła żeby przekazać że straszliwie zajęta remontami i pada na twarz ale nie długo się pojawi.
Natomiast Monika ma kłopoty z komputerem i chwilowo nie ma jak.
Ale jest z nimi wszystko ok i to najważniejsze.
Chyba Jana wspominała że takie wyjazdy są super, masz racje inny klimat . Ale minusem jest to ze wielu ludziom hamulce poszczają i na co dzień mili pogodni , po alkoholu robią się zupełnie inni. To mnie rozczarowało.

11 435 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-09-04 00:34:40)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
maria01 napisał/a:

Witajcie prawie jesiennie.

Deszcz, zimno i ponuro- bardzo brzydko!
Początek szkoły mnie również dotyczy- w tym roku będę "przerabiać" maturę syna. Już się boję- jestem potworną panikarą i nie wiem jak to przetrwam. Młody ogólnie jest zadowolony, bo ubyło mu sporo przedmiotów i to tych, za którymi nie przepadał. Tak więc "witaj szkoło"!

No z tą matmą to wymyślili...zwłaszcza, ze przeciez teraz chyba nie da się tak sciągac na niej jak za naszych czasów....nie wyobrazam sobie, ze moglabym zdac matmę......

Różyczko, chyba nie odpowiedziałas na moje pytanie odnosnie tego kursu....

Jano, wiesz, ja czasem jestem zaskoczona układami miedzy rodzicami a dziecmi...w ogóle czesto nie moge sie dogadac z osobami mającymi dzieci...np. pojąc nie moge, jak ktos do mnie pisze-" Nie mogłam wczoraj do Ciebie napisać bo mój Mały okupował komputer"....Czy to jest normalne?...mam oczywiscie na mysli przede wszystkim postawe rodzicielki....

11 436

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Madelaine masz racje zapomniałam ci odpowiedzieć moja droga przepraszam...Już naprawiam.
Jestem osoba niepełnosprawna na razie mam stopień lekki ale czekam na komisje o zmianie na umiarkowany.
Jestem wiec benificjentką tego kursu ale teraz czeka mnie we wrześniu, jeszcze jedno szkolenie na opiekuna osoby niepełnosprawnej.
Uwielbiam się uczyć a ze pracować w swoim zawodzie nie mogę to staram się znaleźć inny dla siebie.

11 437

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Jak miło, że juz napisałas Rożyczko- miło mi zaczynać dzień od Netkafe:)...naprawde bardzo czekam na Wasze wpisy;)....

Różyczko a jaki jest Twój zawód?...pytam z tego względu, że wg mnie po większosci kierunków studiów nie ma sie zawodu jako takiego tylko wykształcenie kierunkowe...Mnie osobiście bardzo drażni sformułowanie- "pracowac nie w zawodzie" bo ono wg mnie deprecjonuje daną osobę...co własciwie ma byc a co nie byc czyimś zawodem? - pytam jako psycholog i rusycystka.

Czy ten kurs, na ktorym byłas był wartościowy?...kto go organizował?...wiele jest róznych kursów ale czesto niesttety rozmijają sie z rzeczywistością bądz praktyką.... albo po prostu z oczekiwaniami uczestników...

11 438

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Madelaine jestem z wykształcenia krawcowa z dodatkowym profilem projektowanie i krojenie odzieży.

Ze względu na chory kręgosłup nie mogę wykonywać pracy w tym zawodzie.

Kurs wiesz organizowała jedna z organizacji pozarządowych z funduszy europejskich, bardzo ciekawe zajęcia i sam kurs przydatny ale dla ludzi którzy na prawdę chcą coś zdziałać.

Tymczasem część osób traktuje te wyjazdy nie jak szansę a raczej wakacje i smakowanie nadmiernych ilości procentów.

Sama nie mam nic do tego co kto spożywa byle robił to w własnym pokoju i panował nad sobą a nie mimo ciszy nocnej łaził po korytarzach i budził śpiące dzieci.

Nauczyciel za trzy dniowy wykład brał ok 4 tysięcy i mieliśmy korzystać z jego wiedzy i uczyć się.Tymczasem pierwszego dnia do południa byli wszyscy potem część poszła a ostatniego dnia było nas tylko 4 z tego jeden chłopak spał.

To mnie boli to marnotrawstwo czasu tego człowieka, marnotrawstwo środków na ludzi którym w głowie tylko piwo.

Ilu jest niepełnosprawnych którym by taki kurs dał sporo a nie pojechali tylko wzięli ludzi nie wiadomo dlaczego takich.

11 439

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

A czego Was uczono na tym kursie?..przyznam, ze ten człowiek stawkę miał bardzo wysoką:)

11 440

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie
U nas dziś piękny dzień, ciepło i słonecznie. Szkoda, że muszę siedzieć w domu.

Różyczko, skąd wiesz, że nauczyciel za trzydniowy kurs zarobił 4 tys?? Znam trochę stawki kursów finansowanych przez unię, więc się dziwię...

Przez ostatnie 3 dni zrobiłam 50 słoi przetworów - głównie papryki i pikli w curry. Jest co rozdawać dzieciakom wink

Posty [ 11 376 do 11 440 z 86 152 ]

Strony Poprzednia 1 … 174 175 176 177 178 … 1 326 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026