Cześć dziewczynki.
Siadł mi nastrój, muszę coś podziałać w kierunku joego poprawy, bo jak się rozsypie to będę buczeć cały wieczr.
Plany mam takie żeby się nie dac, kawa z mamą , potem spacer , jakaś książka a na wieczór aerobik.
Może niedzielę spędzę z siostrą, jakiś grill zorganizujemy, albo sobotę. Coś tam wykombinuje.
Miłego dnia dziewczyny, dzis bardzo rozmowna nie jestem.
Koma rozumiem TWoje oburzenie, myślę że wypowiadasz się w swoim imieniu i w imineiu wielu swoich klegów i koleżanek po fachu, którzy uczciwie pracują. Ale dobrze wiemy, że w każdym środowisku zawodowym są CI co uczicwie podchodzą do pracy oraz Ci co się pomylili z wyborem zawodu, tak jak lekarz , ksiądz, pielegniarka czy nawet zwykła urzędniczka. Są wsród nich tacy co wkładają serce do pracy oraz tacy co aby zbyć.
Ja pamietam ze szkoły podstawowej nauczycielkę, która obstawiała się ulubiencami, miała swoją grupkę faworytów. W liceum też osobiście zetknęłam sie z oznakami jawnej dyskryminacji, tylko dlatego że mieszkałam i mieszkam nadal w mieście, w którym mieszkał były mąż mojej polonistki. NAs było trzy z tego miasta i byłyśmy tępione, nieraz złapałam dwóję z wypracowania , które były zawsze sprawdzone przez moją mamę polonistkę. Właściwie to już się z tego śmiejemy dziś , że moja mama "łapała dwóje z wypracowań". A skąd wiem o jej mężu, ano ona lubiła opowiadać o swoich prywatnych sprawach, do dziś pamiętam obgadywała swojego ex na lekcjach z nami. Bardzo często opowiadała o tych sprawach, potrafiła mnóstwo ludzi obgadać, nawet swoje koleżanki z tegoż liceum, nauczycielki, które uczyły nas innych przedmiotów. Uwierz, nie było mi do śmiechu, gdy jawnie się ze mnie naśmiewała i kpiła.Reszta nauczycieli była w porządku, i nie doświadczyłam nieuczciwego traktowania, poza tym jednym wyjątkiem.
Moja siostra jest nauczycielką wychowania przedszkolenego i dziewczyna wkłada serce do pracy i swoje zdrowie. I w jej kręgu zawodowym jest wiele nauczycielek, którym zależy na dzieciakach. Ale też ma koleżanki, które olewają i wręcz nie lubią dzieci. Jedna stosuje terror psychiczny, dzieći wręcz jej się boją. Niestety tak to jest. I bym tu nie generalizowała, myslę że warto podkreślać, że nie wszyscy są źli, i jest wielu wartościwoych nauczycieli, z którymi i ja się zetknęłam w swoim życiu szkolnym , jak i zyciu szkolnym własnych dzieci.
Dziunia witaj w naszej kafejce.
Dziewczyny miłeg popołudnia życzę.
Ja właśnie wróciłam z aerobiku i widzę =, że nikt nie zajrzał. A mnie się humor poprawił, zawsze tak na mnie działa ruch.