O nic nie chodzi.Zostawmy te sprawe.
Poszylam mufnko,chociaz do krawcowej mi baaaaardzo daleko.
No wlasnie .Ali nie ma.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 157 158 159 160 161 … 1 326 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
O nic nie chodzi.Zostawmy te sprawe.
Poszylam mufnko,chociaz do krawcowej mi baaaaardzo daleko.
No wlasnie .Ali nie ma.
Podobne tematy
No OK, zostawiamy sprawę ![]()
Mnie też do krawcowej daleko, ale przyszyć guzik, czy zaszyć dziurkę to jeszcze potrafię ![]()
Ala miała dzisiaj być w kafejce, co się dzieje?
Monika zniknęła, to idę spać.
Znowu jutro ciężko będzie się z wyrka podnieść.
Dobranoc, śpijcie dobrze.
Witam, czytam daty i stwierdzam ich zamierzchłość...czy już nie ma z kim i o czym tu pisać.tretre
zapraszam, jeśli jesteście online i proszę powiedzcie jak do Was dołączyć i w ogóle "jak to się używa?"
wszystkich myślątek i myśli, zamierzeń i porażek, co jednakowoż wiele nauczyły nie zawrę w jednym teksćiku. jak więć zacząc rozmowę
Witajcie dopiero mogłam wejść, burza znów pokrzyżowała plany. Tre tre witaj w kafejce, jak by ci objaśnić, wchodzisz na koniec postów na stronę ostatnia i dopisujesz komentarz lub co chcesz powiedzieć.
Jeśli któraś dziewczyna jest w kafejce odpisze ci od razu, a jeśli jest na innych tematach to po chwili albo jutro.
Ale zawsze ktoś coś do ciebie czy , o twoich postach napisze. Zazwyczaj wieczorami miedzy 20 a 23 można tu spotkać wszystkie , a i w dzień każda wpada.
To masz czasem na bieżąco wieczorami rozmowę , albo w formie liścików co kto robił w dzień lub myślał a wieczorem gadamy o tym ..Mam nadzieje że pomogłam. Pozdrawiam dobrej nocy.
Hej dziewczynki ![]()
Widzę, że nowa koleżanka do nas zawitała.
Różyczka wszystko świetnie wytłumaczyła.
Mam nadzieję, ze z nami zostaniesz Tretre.
Monika, gdzieś Ty wczoraj tak nagle zniknęła?
Odcięło Cię od neta?
Ala dała mi znać na gg.
Wszystko u niej w porządku, tylko zapracowana strasznie.
Spać mi się chce, jakaś taka jestem nie do życia ![]()
Czy to pogoda tak działa?
Czy to już starość ![]()
Zaplanowałam dziś zrobić gołąbki.
Będzie na dwa dni obiad z głowy.
Miłego piątku dziewuszki.
Spać mi się chce, jakaś taka jestem nie do życia
Czy to pogoda tak działa?
Czy to już starość
Pocieszę Cię, że to wina pogody, bo przecież dopiero skończyłam 18stkę i mam tak samo. Może dlatego, że wstałam o 5tej...
Dziewczynki moje kochane, jasne, że Margolcia chce żyć, tymbardziej, że dopiero wczoraj dotarło do mnie po co ma się dzieci. Niektórzy mówią, że dla przedłużenia gatunku ( nie wiem, czy mam tak doskonałe geny, żeby je dalej puszczać..), inni są zdania, że dzieci się ma żeby człowiek nie był samotny itp. A ja doznałam olśnienia, że ja mam dzieci po to, żebym nie umarła z nudów czyli dla rozrywki.
Wróciłam wczoraj z pracy, tak ok 17tej. Ponieważ młody powiedział rano, że nie wie kiedy będzie w domu, to spodziewałam się zastać dom tylko z kotami. Wchodzę, a tu moi obydwaj synkowie i kolega młodego. Starszy ,mnie wycałował i wyprzepraszał, że nie zadzwonił z życzeniami w poniedziałek, tylko we wtorek, a ja nie odebrałam. Ok. Nagle młody mówi, że musi mi coś powiedzieć. Posadził mnie na łóżku u siebie w pokoju, Grześ przy kompie, a mój starszy złapał aparat foto i pyta młodego jak włączyć kamerę... Zapytałam grzecznie czy już mam się bać. A Maciek podsuwa mi pod nos kartkę ( a ja g...o widzę bo bez okularów) i mówi, że zdał prawko. No to mi szczena opadła. Pytam jak? kiedy? A on mi na to, że godzinę temu. Okazało się, że jak w poniedziałek oblał, to natychmiast pożyczył od dziewczyny 140 zł, zapisał się na wczoraj i ...zdał!!! Jupi!!
No wycałowałam bąka, powiedziałam, że jednak go kiedyś zabiję i że jestem haapy.
I tak Moniczko, jak powiedziałaś muszę teraz oddać lasce kasę, czyli i tak wyszło na Twoje.
Mufinko, ja mam swoją psychiatryczkę i do innej nie pójdę, a do niej są trzymiesięczne terminy.
Zapraszam na kawkę , a i witam nową Koleżankę. Po prostu pisz.
Miłego dnia
No widzisz Margolcia!
Świat wcale nie jest taki zły.
Niech no tylko zakwitną magnolie
![]()
Fajną niespodziankę zrobił Ci młody.
I starszy syncio też pamiętał o urodzinach.
A przecież dzień w tę lub w tę...
Margolcia a widzisz jak chłopaki ci mega niespodziane zrobili? Ale powiem ci że twój chłopak po niezdanym egzaminie , zaraz podszedł drugi raz i zdał to ma nerwy, ja bym pękała z dumy powiem ci.
Ogromnie się ciesze ze uśmiechnęłaś się i ze wszystko poszło dobrze synowi.
Mufinko, Różyczko, pękam z dumy!! Nie widać?
Młody jest taki "kozak", że w ubiegłym roku przed egzaminem na prawko na motor wylądował na SORze w szpitalu, bo w szkole "zjechał" po scianie, zrobił się zielony i wezwali karetkę do niego.
A tak, ten młody facet jest w stanie mnie rozśmieszyć np. poprawką z wf-u.
Witam jestem nową osobą przeczytałam kilka postów ,są bardzo ciekawe,czy któraś z was ma jakąś receptę na depresję i złą samoocenę<pozdrawiam.
No, Margolcia, też bym pękała ![]()
Ale poprawka z w-fu??????
Myszka4, na depresję, stres, chandrę i wszelkiego innego rodzaju doły najlepszy jest ruch.
Mogą to być ćwiczenia na siłowni, spacery z kijkami, czy inna forma aktywnego spędzania czasu.
Pod wpływem ruchu wydzielają się w mózgu substancje chemiczne (neurotrofiny), które pobudzają rozwój komórek nerwowych i usprawniają połączenia między nimi.
Sprawdziłam na sobie, polecam.
No, Margolcia, też bym pękała
Ale poprawka z w-fu??????
Na razie grozi mu egzamin komisyjny, wrrrr
Witaj Myszko, Mufinka dobrze radzi.
Koma!!! Gdzie jesteś?? Miałaś opowiadać.....
Ala, Monia!! Zapracowane bidusie
Witam, czytam daty i stwierdzam ich zamierzchłość...czy już nie ma z kim i o czym tu pisać.tretre
Bo chyba czytasz daty zarejestrowania:)
Jest z kim pisać, jest...Zapraszamy.
Mufinko, gołąbki to dobry pomysł, chyba tez się wezmę, bo świeża kapustka kusi.
Margolcia, wiem co znaczy taki synuś, mój kiedyś był podobny, wciąż niespodzianki, raz miłe - raz mniej. Taki został, tylko ze niespodzianki są teraz zawsze miłe.
Myszko, wchodź! Zaraz wypędzimy te depresję:))
Witam Dziewczyny!!!
Wpadam do Was na chwilkę!!!Niestety nie wyrobiłam się jeszcze z szyciem!!!Muszę jeszcze z godzinkę poszyć,to na jutro rano zostanie mi tylko podszewka i ocieplenie!!!!
Jestem wykończona!!!!!!
Postaram się zaglądnąć póżniej ,jak przyjdę,może jeszcze kogoś zastanę!!!
Pa Dziewczynki!!!Ala
Aluś, Ty się zarobisz dziewczyno.
Przystopuj trochę.
Że też jest tak zimno, ludziska muszą w kurtkach jeszcze chodzić.
A Monika dzisiaj sie nie pokazała.
Chyba pracuje.
Jestem z laptopem w kuchni, robię gołąbki.
Bedę zaglądać.
Witajcie dziewczyny,wczoraj zniknelam ,bo mialam problem rodzinny (!).Musze co nie co przetrawic i przeczekac.Nie ,nie ,nie chodzi o moja bliska rodzine.Ale nie chce tutaj o tym pisac.
Tak sie mowi:sciany maja uszy ![]()
Pracowalam w dzien.Medal za zgaduj zgadule ![]()
Margolcia,gratuluje wspanialych synow.Widzisz,jaka trzymaja sztame?I juz nigdy nie narzekaj na dzieci!!!
Kolejne upomnienie
Przeciez nie chcesz miec nudnych dzieci,ktore nie wnosza zadnych trzesien rodzinnych ![]()
dziewczyny,bede znikac.nie gniewajcie sie .Odezwe sie ,paa
Monia, to przetraw, ale nie uciekaj od nas!
Mam nadzieję, że problem się szybko rozwiąże.
Gółąbki wstawione, muszę tkwić jeszcze w kuchni jakiś czas.
Wymyśliłam na weekend gołąbki, a zapomniałam, że jutro nie będę miała czasu.
Muszę dziś dokończyć.
Jestem ,ale Was już nie ma!!!!!
Niestety szło mi dzisiaj jak "po grudzie"!!!!Na rano mam jeszcze z godzinkę i będzie ok!!!
Wiecie ,czasem idzie szybko ,ale jak się trafi na cieńszą skórę to trzeba prasować no fryzelinie ,i wtedy długo schodzi!!!Pewnie ,że można bez tego,ale po co mi fuszerka???Potem klient będzie z reklamacją chodził!!!
Moniczko a co takiego się u Ciebie dzieje????Piszesz "ściany mają uszy",ktoś Cię nęka????Jutro będziesz wieczorem,czy pracujesz????A jak pelargonie,wystawiłaś już????
Mufinko ,masz rację z tym zimnem i klientami!!!!Gdyby się ociepliło,to bym dychnęła!!!
Narobiłaś mi ochoty na gołąbki!!!Jak będzie u nas w sklepie młoda kapusta,to chyba sobie jutro po południu zrobię!!!Na zachciankę!!!!Gdzieś się jutro wybierasz????
Margolcia fajnie ,że synek poszedł od razu na drugi egzamin!!!No ,chyba nie jest tak żle z tymi Twoimi chłopakami!!!!
Koma nic nie piszesz o wyjeździe????Jak było????
Zmykam do łóżka,bo jestem do niczego!!!mam nadzieję ,że jutro będzie o wiele lepiej,niż dzisiaj!!!
Życzę Wam dobrej nocy!!!!pa dobranoc!!!Ala
Dzień dobry,
Alunia biedactwo, zarobisz się dziewczyno. Gdybym mogła, to sprawiłabym natychmiastowe ocieplenie, ale wczoraj słyszałam, że dopiero sierpień ma być ciepły i ładny...Masakra!
Wiesz, ja generalnie nie narzekam na chłopaków, tylko czasem doprowadzają mnie do furii hitlerowskiej, a poczucie humoru młodszego, to koszmar. Np. dzwoni do mnie, że natychmiast mam się zgłosić w szkole. Więc ja stan przedzawałowy, pytam co się stało, on mi na to, że pobił się z kolegą i mam przyjechać, to ja otwieram pysk, a on mi na to spoko mamo, zaliczyłem fizykę... No ręce opadają. Albo przed iluś tam laty, gdy jeszcze komputer stał u mnie w pokoju, młody grał w jakąś grę, która wydawała dziwne odgłosy. Leżałam sobie na sofie i ze trzy razy prosiłam,żeby to przyciszył. W końcu ryknęłam, że jak zaraz wstanę, to trzasnę go w łeb. A on ze stoickim spokojem odwrócił się na fotelu i wypalił: Mamo, nie bij, zły dotyk boli przez całe życie.
Ale Was zanudziłam.
Monia, przyjęłam upomnienie:):)
Mam nadzieję, że z Tatkiem ok...Przetraw i wracaj.
Miłego dziewczynki
Miłej soboty życzę:))
Czekam na wnuczkę - dziś spędzi u nas dzień, bo jej rodzice sprzątają po remoncie (wyszykowali małej nowy pokój)
Koma, a w jakim wieku Twój syncio przestał robić te mniej miłe niespodzianki??
Witajcie babeczki.
Ala zwolnij, dziewczyno.
Jak długo tak pociągniesz?
Czy nie możesz przyjmowac tyle zamówień, ile jesteś w stanie spokojnie wykonać?
Bez tej harówki.
Margolcia, nie pisz, że nas zanudzasz.
Z ciekawością przeczytałam, co piszesz o swoich synach.
Ja mam nastolatka i też mnie zaskakuje swoimi odzywkami.
Lubię z nim przebywać, jest bardzo dowcipny.
Potrafię się uśmiać do łez z jego skojarzeń, komentarzy.
Na poważne tematy też z nim można porozmawiać.
Często zaskakuje mnie swoją wiedzą.
Przyznam się, że czasami sprawdzam potem w necie, o czym młody mówił ![]()
Młodzież teraz taka inteligenta.
Pisz o młodych, ja chętnie poczytam, a i sama co nie co dodam.
Koma, to dzisiaj masz swoje Szczęście u siebie.
Z takimi maluszkami też przyjemnie spędzać czas.
Fajnie jest obserwować, jak się rozwijają.
Ala, mam nadzieję, że dziś znajdziesz dla nas chwilkę czasu wieczorem.
Myślę, że Monika też zajrzy. Oby jej problemy szybko się rozwiązały.
Dostałam jakiegoś uczulenia od pasa w górę.
Swędzące bąbelki.
Nie wiem, co to jest.
Poczekam do poniedziałku, jak nie zniknie, to pójdę do LPK.
Miłej soboty, Netki.
Koma, a w jakim wieku Twój syncio przestał robić te mniej miłe niespodzianki??
Mufinko, generalnie to on niemiłych niespodzianek często nie robił. Raz zaskoczył mnie poprawką z biologii, a co ciekawe, przedmiot ten związany był z planowanym przez niego wyborem zawodu.
Natomiast dowcip, czasem głupawy, trzymał go się często.
Kiedyś wrócił ze szkoły, cisnął z nerwami plecakiem do swojego pokoju i pokazuje mi dzienniczek ucznia. Czytam - zaproszenie do szkoły...natychmiast! Wpisała wychowawczyni.
Dlaczego? - pytam.
Bo pobiłem sie z młodszym i to on jest zdrowo poszkodowany. Leć, jego rodzice już są.
Nerwowo wciągam dżinsy...ziemniaki kipią...wyzywam i odgrażam się...
Gdy otwierałam drzwi, mój wspaniały synek mówi: Ojej, chyba rzeczywiscie polecisz. Prima aprilis!!
Było to 1 kwietnia, a wpis nauczycielki autentyczny - działała w porozumieniu:)
Takich numerów robił dużo, łącznie z okolczykowaniem na niby uszu i nosa (wyglądało jak prawdziwe, myślałam, że mąż go pobije...)
Fajny ten mój syncio...
Zawsze był niezależnym, "wolnym strzelcem". Ważne jest to, że jeżeli cos sobie zaplanuje, to konsekwentnie dąży do realizacji planów.
Czyli fajnych mamy synusiów ![]()
Ciągle pada, co za pogoda!
Nic, tylko drinkować 
Ciekawe, czy dopisze pogoda w długi weekend.
Gdzie jesteście dziewczynki, już wieczór.
Wpadajcie do naszej Keffe.
Dziewczyny, jestem przy kompie, czekam na Was.
Żeby nie było, że nikogo nie było ![]()
Witajcie!!!!
Dopiero skończyłam i zaglądam!!!!Mufinko widzę ,że trzymasz wartę?????:D
Dobrze ,że jutro niedziela,chyba dychnę wreszcie!!!Szkoda,że pogoda paskudna!!!
Co porabiacie????
No wreszcie ktoś do mnie dołączył ![]()
A ja nic nie porabiam, leżę na łóżku z laptopem i gazetami.
No to widzę, że ze mną nie chcesz gadać.
Idę zatem do łazienki.
Ale Ci dobrze!!!ja jeszcze w między czasie sprzątam łazienkę!!!!
Mufinko dlaczego miałabym nie chcieć z Tobą rozmawiać????
Cześc dziewczyny. Ja już wracam do normalnego zycia. Już po komunii, po białym tygodniu. I odpoczelam. Byłam bardzo zmeczona.
Dzis jeszcze córce musiałam pokupowac dres, adidasy, meszty pizame koszulki , jedzie w poniedzialek do tego sanatorium. Mam nadzieję ze sobie da radę, tęsknić będzie napewno i ja za nią również.
Dziewczyny przepraszam Was, że nie zaglądałam. miałam mnóstwo pracy, szykowałam komunie w domu i praktycznie wszystko sama robiłam . A ostatni tydzien to jeszcze wieczorami ganiałam z małą do kościoła ( biały tydzień) i padałam zmęczona wieczorem . Wychodziło ze mnie zmęczenie.
Iwonko dobrze,że już jesteś!!!!
Zmykam już do łóżka!!jestem padnięta!!!Życzę Wam dobrej nocy !!!pa do jutra!!!Ala
Dzień dobry Dziewczynki!!!
Widzę ,że zamknęłam wczoraj kafejkę i otwieram dzisiaj!!!
Wstałam o 10 !!!!Ale jestem wyspana i wypoczęta(na razie tak mi się wydaje).Zadzwoniła znajoma,że nie przyjadą ,bo coś tam u rodziców się dzieje,więc jadą do nich!!!Dobrze ,że dali znać ,bo niepotrzebnie bym się naszykowała z jedzeniem!!!
Skoro nie mamy gości ,to chyba pojedziemy na Bielany Wrocławskie,po panele na podbitkę do daszku ,koło grilla!!!
Wymierzyłam wczoraj ,że na dwie ściany i sufit ,trzeba mi 22 m2 paneli.Mąż był wczoraj w Grodkowie i niestety nie ma takiej ilości w żadnym sklepie!!!!Byliśmy już skłonni zrobić sufit inny a ściany inne,ale i tak nie ma tyle,więc mąż się wkurzył i nie wziął nic!!!!No rozumiem żebym chciała duże ilości ,ale tyle co potrzebuję to tak jak by 2 ściany w pokoju 3x4,przecież to chore ,żeby sklep nie miał paneli na jedno (nie duże) pomieszczenie!!!
Potem narzekają,że klient ucieka do marketów,ale skoro muszę czekać tydzień na towar,to ....................
Dobra nie marudzę już o moim dachu!!Jak skończymy to Wam pokażę,co nam wyszło!!!
Pogoda okropna!!!Pada deszcz,wieje strasznie i zimno!!!Chyba dzisiaj włączę piec,bo jakoś nieprzyjemnie zrobiło się w domu!!!
Idę zrobić kawkę i chyba wyruszymy!!!!
Jak wrócę to się odezwę!!!
Miłej niedzieli Koleżanki!!!!pa do póżniej!!Ala
Mufinko bardzo się złościsz na mnie????po prostu nie widziałam ,że pisałaś!!!!nie chciałam Cię wkurzyć!!!!Przecież wiesz ,że jestem "sierota komputerowa"!!!!
Witajcie!
Ja też dzisiaj pospałam sobie długo.
Wczoraj wstawałam na budzik, to dziś pozwoliłam sobie spać do woli.
Zwłaszcza, że obiad mam prawie gotowy.
Resztę gołąbków zamrożę, bo trzy obiady pod rząd takie same to za dużo.
Chociaż moi lubią gołąbki i by się nie obrazili.
Lubię mieć zamrożone takie półprodukty, jak np. gołąbki.
Potem w tygodniu, jak mam sprawy do załatwienia i mało czasu, to jak znalazł na szybkie zrobienie obiadu.
Alu, mnie też denerwuje, że w sklapach teraz niczego prawie nie można kupić tak od ręki.
Kiedyś nawet krzesła w ilości 1 sztuki nie mogliśmy kupić.
Zwykłe sosnowe krzesło.
Wszędzie trzeba było czekać 4-5 tygodni.
Paranoja!!!
Ostatnio kupowaliśmy łóżko dla młodego i znowu to samo.
W końcu w ostatnim sklepie udało nam się kupić, ale z ekspozycji.
Jak sobie człowiek coś umyśli, to chciałby od razu, a wszędzie trzeba czekać.
No, z meblami, to jeszcze można poczekać, ale materiały do remontu?!!!
Toż remonty wlokłyby się w nieskończoność!
Alu, nie złoszczę się, no co Ty?
Mnie wczoraj net zniknął, chociaż burzy nie było.
Może młody coś kręcił przy ruterze, bo ostatnio nie ma u niego internetu.
Chyba odinstalował sobie sterowniki, teraz się męczy.
Byłam wczoraj na masażu bańkami chińskimi.
Trochę bolesny, ale widziałam efekty u dziewczyn, tak że warto.
Mój men w ogródku, kończy piaskownicę i pergolę.
A ja chyba się wezmę za prasowanie.
I porządek w garderobie by się przydało zrobić.
Powyrzucać rzeczy, w których nie chodzę.
To znaczy odłożyć do oddania.
Wyczytałam kiedyś, że jeśli nie założyłaś czegoś przez ostanie pół roku, to już nie założysz nigdy.
Ale zdarzyło mi się, że oddałam coś, a potem przydałoby mi się jak znalazł ![]()
Ale tam... jeśli kto skorzysta, to dobrze.
Nie lubię wyrzucać na śmietnik całkiem dobrych rzeczy.
Ale teraz wszystkiego pełno.
Pojemniki PCK są zapełnione po brzegi, nie idzie niczego wcisnąć.
Dobrze, że koleżanka pracuje w domu dziecka i chętnie zabiera.
Ale eleborat mi wyszedł ![]()
Mam nadzieję, ze dobrniecie do końca
Miłego dnia dziewczynki.
Miłego dnia:))
Koma, chyba dla równowagi ze mną tak "dużo" napisałaś
![]()
Co tu tak pusto??
Pomór jakiś czy co??
Gdzie Wy jestescie?
No widzę,że faktycznie pustki były dzisiaj!!!
My dopiero dotarliśmy do domu!!!Zakupy zrobione,wszystko kupiliśmy w Castoramie!!!
W drodze powrotnej wstąpiliśmy na obiad i w trakcie jedzenia zadzwonił nasz przyjaciel z Oławy(w pół drogi między Wrocławiem a nami)i zaprosił na kawkę i ciasto.Mieliśmy ze sobą Kubusia,więc pojechaliśmy i trochę się przeciągło!!!
Jak jesteśmy u nich,albo oni u nas to gramy w karty!!!!W kanastę,my gramy dziewczyny na chłopaków,bo to gra się w parach!!!
Dzisiaj był remis!!!Mieliśmy zagrać rozstrzygającą partyjkę,ale była 23.30 więc nie dało rady!!!!
Widzę ,że dzisiaj oprócz posta Mufinki,to byłyście ,oszczędne w słowach!!!!
Mufinko ,ulżyło mi,bo już się martwiłam!!!!
Koma od przyjazdu,chyba nie może jeszcze zaaklimatyzować????
Monika zniknęła,martwi mnie jej nieobecność!!!!
Iwonka pewnie pojechała córcię zawieść ,do sanatorium!!!
Margolcia,Różyczka gdzieś się zawieruszyły!!!
A i reszta dziewczyn coś nas omija????
No cóż może w nadchodzącym tygodniu będzie lepsza frekwencja????
Idę do łóżka,bo oczy mi padają!!!Życzę miłych snów!!!Do jutra,pa Ala
Miłego dnia.
Witajcie, miłego dnia.
W zasadzie dojrzałam do sznura...
Margolcia,a co to za cyferki ?Nijak nie wychodzi 18 a 20 wcale.
A w ogole ,kolejny raz upominam Cie.Jaki sznur?Bedziesz pomidory wiazac?
Pogoda makabryczna,boje sie powodzi.
Iwona,Twoja corka bedzie bezpieczna w sanatorium?chodzi mi o powodzie.
Milego dnia
Witajcie, Margola co ty mówisz o tym sznurze kobieto?? Absolutnie to nie rozwiązanie, co z twoimi dziećmi, co z nimi będzie gdy nie będą mieli na kogo liczyć? A i musisz być babcia no kobieto weź się w garść, a druga sprawa przecież oni by zostali z ogromnym poczuciem winy ze mamię nie pomogli...
Słuchaj weź idź prywatnie do byle psychiatry niech ci natychmiast leki zmieni po jaki diabeł musisz czekać na akurat tamta babę?
Margola tak nie można,nie lekceważ depresji nie wytrzymasz do następnej wizyty u psychiatryczki...
Wez zobacz ile na forum wątków o ludziach którzy cierpia okrutnie lata całe bo ich bliscy nie chcieli żyć, woleli umrzeć.
Proszę cie idź z tym nawet do ogólnego może on cos ci da na doczekanie na wizytę.
Witam resztę kobietek ja od piatku tez trudny dzien, przychodnia i leki a potem zadzwonił kumpel ze mama mu zmarła.
W sobotę rano do miasta zakupy potem , byłam u fryzjera włosy skrócić..
Po południu sadziłam rozsady , typu papryka , pora i takie tam..
W niedziele do południa obiadek i szybko ubraliśmy się i po koleżanki pojechaliśmy na pogrzeb, a po pogrzebie do znajomej na 3 godziny we czwórkę.
Tak mi zleciał weekend , zmarzłam i zimno na ustach wyszło, och boli..
W domu spokój a teraz obiadek robię, młode ziemniaki i mielone, jemu smażone mi gotowane.
Hejka.
Margolcia, no co Ty?
Takich fajnych synów masz i chcesz ich zostawić?
Toż oni resztę życia mieliby zmarnowane.
Pomyśl o nich zanim coś zrobisz głupiego.
Wiem, że Ci ciężko, ale pomyśl, jak oni by się czuli.
Niunia, no, przeczekaj ten ciężki okres.
Jeszcze będzie dobrze, zobaczysz.
Czy to przez faceta masz tego doła?
Monia dobrze, że się pokazałaś.
Inaczej byśmy się martwiły.
Mam nadzieję, że u Ciebie już dobrze.
Objadłam się i leże na łożu z Avanti.
Patrzę w co powinnam się ubrać na wiosnę, he he ![]()
Mufinko,nie jest dobrze.
Nie myslalam,ze tak mnie pewne sprawy zlamia.
Ale jestem,zyje ,napewno nie mysle o moim nie byciu.Ale mam dosc....
Byc moze mam dluga przemiane materii i dlatego pewne sprawy musze dluzej trawic...
Dziekuje za troske.
Przeraza mnie powodz.
Moja kolezanka juz podplywa w domu.Och ta Odra.
Milego wieczoru
Dziewczyny! Margolcia, Moniko...Wyprostować się, proszę...
Trzeba sobie powiedzieć "Jak nie ja, to kto?"
Dobrze będzie...
Zaglądnęłam jeszcze w drodze do wyrka.
Monika, współczuję Ci.
I tych ostatniego Twojego problemu i groźby powodzi.
Dobranoc dziewuszki, śpijcie spokojnie.
Jutro będzie nowy dzień.
Miejmy nadzieję, że lepszy.
Ps. Ala nie mogła wejść, mnie też czasami wyrzucało z kafejki.
Nie wiem dlaczego.
Dziewczyny Kochane, dzięki za wsparcie i ciepłe słowa.
Mufinko, facet, to jest pikuś, a ja nie mam szesnastu lat, żeby się facetami przejmować.
Różyczko, mam jutro prywatną wizytę u psycha...
Monia, Kochanie, nie wiem jak Ci pomóc.... Trzymaj się i nie daj się.
Dlaczego nasi wspaniali rządzący, kandydaci na prezydenta itp. mają gdzieś to co się dzieje w kraju?...
W Kraku jazda po mieście, to sport baaardzo ekstremalny. Ulica, która codziennie jeździłam do i z pracy od wczoraj jest pod wodą... Dzisiaj jadąc do pracy patrzyłam na Wisłę pod Wawelem, makabra! Stan wody jest chyba taki sam jak w 1997. Jak zamkną most Dębnicki, to zostanę w pracy na dłuuugo...
Wkurza mnie to, że zawsze jest to samo: zalało to czy tamto, bo nie było kasy na melioracje, uszczelnienie wałów itp. To przestańmy stawiać miliony pomników, kościołów itp. Nie chcę nikogo urazić, ale jak ktoś chce iść do kościoła, to trafi do niego nawet, jak będzie oddalony o 15 km. A prawda jest taka, że kościól jest w każdej wsi, ale zabezpieczeń przeciwpowodziwych nie ma...Nie, nie napiszę nic więcej.
Miłego mimo wszystko
Witajcie Dziewczyny!!!!
Wczoraj nie mogłam wejść na forum.Nie wiem co się działo,ale najpierw nie mogłam nawet przeczytać a potem jak już się udało ,to nie mogłam się zalogować!!!!Szkoda ,że nie ma mojego syncia,bo pewnie by coś zaradził,a tak............
Byłam na gg i rozmawiałam z Mufinką a potem z Komą ,ale na forum się nie dało!!!
Margolcia masz rację !!!!I nie dziwi mnie ,że jesteś wkurzona!!!Ale pewnie znowu musi coś się stać,żeby za coś się wzięli!!!Szkoda że nie robi się potrzebnych rzeczy!!!
Jak przeczytałam,o tym sznurze to aż mnie ciarki przeszły!!!Nigdy tak nie myśl!!Tak jak dziewczyny piszą ,masz dla kogo żyć!!!!
Jak w pracy???Ruch coś większy,czy dalej masakra????
Moniczko odezwij się do mnie!!!!Masz mój adres mailowy albo telefon!!!!Proszę!!!!!
Wysłałam wczoraj do Ciebie list ,ale widzę dzisiaj ,że pisze mi na poczcie,że doręczenie jest nie możliwe,bo takiego adresu nie ma!!!!!Co się dzieje????Zlikwidowałaś pocztę???czy u mnie coś nie tak????
Przeraził mnie Twój post!!!To tak jak byś nie Ty go pisała a inna Monika!!!Chyba faktycznie stało się coś bardzo złego!!!!Odezwij się ,proszę!!!!Właśnie dlatego namawiałam Cię na gg,,zawsze można by napisać wiadomość ,tylko do Ciebie!!!
No zmykam dziewczynki,bo mam klienta,dzwoni mi domofon!!!!
Odezwę się jeszcze póżniej!!Pogoda fatalna,ale może już nie długo????
Życzę Wam miłego dnia!!!!Nie dajcie się chandrze!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pozdrawiam Was gorąco!!!!pa ,do póżniej Ala
Alunia, szczerze mówiąc, to tylko młodszy syncio jest moim jedynym hamulcem. Wiem jaki jest i wiem, że nie dałby sobie rady...
W sklepie taka kicha, że szkoda gadać...
Twoja Barca zdobyła mistrza Hiszpanii - gratulacje! A moja Wisła popłynęła z siła wodospadu...
No to jeszcze ja odhaczam listę.
Z rana trochę roboty odwaliłam, teraz przerwa na śniadanko.
U nas dalej nie pada.
I bardzo dobrze.
Dziewczyny trzymam kciuki, żeby cię nie podtopiło.
Margolcia masz w stu procentach rację.
U nas priorytety są dziwacznie ustawione.
Aż człowiekiem trzęsie, że nie ma na to wpływu.
Dobrze, że już jutro idziesz do lekarza.
A może spróbowałabyś medycyny naturalnej?
Dziewuszki trzymajcie się.
Nie dawajcie się żadnym dołom.
Wiem, wiem, łatwo powiedzieć.
W każdym razie miłego wtorku.
Dzień dobry dziewczyny.
Zawiozłam wczoraj córkę do tego szpitala rehabilitacyjnego, ciężko było dojechać bo Skawina wylała, dziś czytam że w Radziszowie szkoły zamknięte, dobrze że szpital wysoko. Córka nie miała problemów z pozostaniem tam, dzwoniłam , jest zadowolona. Tylka ta powódź mnie niepokoi.
Dziewczyny niech już wszystko wraca do normy.Oby ten deszcz szybko się skończył.
Zimno dzis i nieprzyjemnie.
No i zamknęli Dębnicki. Nie wiem, jak wrócę do domu....
Dziewczynki wracam do pracy. Miłego dnia Wam życzę i nie pozomniałam o kafejce. Trzymajcie się.
Margolcia a nie ma innego dojazdu? Bo jak nie ma to masz problem.
A co do dołów , nie ma to jak ruch, albo lampka wina wieczorem , ciekawa ksiażka i jeśli to możliwe towarzystwo bliskiej i kochanej osoby. Zawsze coś dla siebie trzeba znaleść.
Mam Iwonko, ale będę musiała posiedzieć w pracy do 19tej, 20tej, bo Kraków praktycznie stoi w korku. Wczoraj zalało moją podstawową drogę, przez Dębnicki jechałam dzisiaj, bo to druga trasa, a teraz muszę objechać pól kraka.
Mój młody dzisiaj miał sie zgłosić do OSP jako ochotnik do pomocy. I co ja mam o nim sądzić? Szkoła - zło konieczne, leń jakich mało, w domu, też się nie pali do czegokolwiek, a tu - ochotnik....
A co do dołów, to wczoraj przyszedł starszy syn z synową i tak mnie ululali, że nie wiem, kto mi łóżko rozkładał....
Witajcie, strasznie ten deszcz kłopoty podłamują psychicznie, ale jesteśmy kobiety musimy wytrzymać bo jak nie my to świat się zawali...
Moniczko co z tobą skarbie? Wiem nosisz straszny ciężar na plecach, dla wszystkich musisz być oparciem ale kto wesprze ciebie?Ale po to nas masz zdecydowanie żeby dostać dawkę wsparcia, zobaczysz wiosna będzie piękniejsza, wszystko z czasem się ułoży..
Margolcia to dobrze że juz będziesz mieć wizytę, a co do powodzi to widziałam właśnie zdjęcia spod wawelu i szok no rzeka ...
Koma jak ogarniasz już dom, pewnie zebrało się milion spraw?
Iwonko witaj wreszcie po tej całej lataninie z komunią, a jak ty to zniosłaś?
Rożyczko witaj. Poradziłam sobie ze wszystkim, bałam się bardzo ale było okej, poza drobnymi wpadkami, typu upięcie włosów małej. Pamiętałam o wszystkim a tu przed wyjazdem do kościoła okazało się ze córka rozprawiła się ze spinkami do włosów, które zapobiegliwie kupiłam. Chce ją czesać, wianek upinać a tu nie ma czym, bo zapodziała, trzema wsuwkami upinałam ale jakoś dało rady. Miało być ładniej z włosami a było byle jak.
Organizacyjne sobie poradziałam z zakupami gotowaniem sprzątaniem, załatwiłam sobie stoły , krzesła z dowozem i odwozem. Z kupnych rzeczy zamawiałam tylko tort, resztę robiłam sama, siostra mi pomogła w pieczeniu , a bratowa przyjechała w sobote na 3 godzinki i podgoniła ze mną gotowanie. Różyczko jeszcze w tym rozgardiaszu piekłam koleżance sernik , też na przyjęcie komunijne.
Pomocy męża nie miałam, przyjechał, jak gość siedział, ale byłam na to przygotowana. Ogólnie jestem zadowolona.
Pogoda w białym tygodniu była w kratkę. Kiedy tylko się dało to szłyśmy, jak lało nie pchałyśmy się do kościoła. W każdym raziem Różyczko czułam się zmęczona. Ale wczoraj w końcu poszłam na fitness, miałam czas więc mi się udało, Przez dwa tygodnie nie ćwiczyłam. Ruch miałam , a jakze , zakupy, sprzątanie , gotowanie, chodzenie do kościoła.
Moniczki czytam ze smutkiem, że nie najlepiej się u Ciebie dzieje. Trzymaj się dzielnie Kochana.
Iwonko, dobrze, że już całe to zamieszanie za Tobą. Odetchniesz.
Różyczko, też jestem zaszokowana, ale nawet nie krakowem, ale tymi ludźmi, których pozalewało..Ja jakoś dotrę do domu, SUCHEGO! No chyba, że Wisła przejdzie przez wał, to jestem w prostej drodze do zalania...
Muszę się Wam pochwalić:
APEL DO WSZYSTKICH!!!!!!!!
Kto jest w stanie fizycznie pomóc przy napełnianiu worków piachem
niech pomoże na Dębnickim i w innych miejscach!!!
To jest opis mojego młodego na gg. Normalnie mnie rozwalił, siedzę i łzy mi same płyną...
Margolciu, miłe to, co piszesz o synku.
Mój jest ratownikiem z zawodu i mnie też sprawia to dużą satysfakcję.
Choc oczywiście boję sie o niego...
No i masz rację - czasem na stres najlepsze kilka drinków:))
Koma, ja też się boję o młodego...z wodą nie ma żartów...
Cóż, zamykam sklep i będę próbowała przebić się do domu.
Miłego popołudnia
Dojechałam do domy, jak nigdy szybko i sprawnie, chyba dużo ludzi zostawiło dzisiaj samochody i przesiadło się do komunikacji miejskiej.
Ale Dziewczyny pierwszy raz się boję powodzi...Szczególnie, gdy zobaczyłam samochód ze "szczekaczką" jadący moją ulicą i mówiący, żebyśmy byli gotowi do ewakuacji....
A jak jest u Was?
Hejka wieczorem.
Margolcia, dobrze, ze do domu dotarłaś.
Jak słyszałam w radiu, że most Dębnicki zalewa, to zaraz sobie pomyślałam o Tobie.
Czy Ty biedna nie zostaniesz uwięziona w zakładzie.
No, ale czytam, ze jesteś w domku, to dobrze.
Synusia masz cacy, gratuluję.
U nas trochę pada od wieczora, ale słabo.
Ciekawe, jak będzie jutro.
Zaglądam trochę póżno,ale jak to mówią ,lepiej póżno niż wcale!!!!
Długo rozmawiałam z córcią na skypie!!!Ma dzisiaj urodziny 29-te !!!!I tak gadu,gadu i 2 godzinki zeszły!!!!
U mnie mocno pada!!!
Monika dalej się nie odzywa!!!Martwi mnie,bo wiem gdzie mieszka i niestety jest to teren gdzie właśnie jest wszystko zalane!!!
Kurcze ,a ona biedna ,sama ze wszystkim!!!!
Margolcia i widzisz ,synek na "piątkę"!!!!!Ja mówię na takich"porządna firma"!!!!!
Dziewczynki,co porabiacie??????
Moja pierwsza córka kończyłaby dziś 28 lat...
Też się martwię o Monikę.
Ja jak zwykle o tej porze, Alu. Z laptopem na łóżku ![]()
Witajcie
Martwię się o Margolcię, Monikę... - Mam nadzieję, że powódź ich nie dotknie.
Kinęłam się troszkę w dzień, to spać mi się nie chce.
Potem byłam na fitnesie i zrobiłam zakupy.
Gdy wychodziłam z klubu, to juz padało.
Ale to nie ulewa, taki mały deszczyk.
Ja też z laptopem,ale w pokoju młodszej córci,oglądam zagadki kryminalne !!!!
Kuba mnie zaczepia chyba muszę z nim wyjść na sikanko!!!!!
Strony Poprzednia 1 … 157 158 159 160 161 … 1 326 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026