Mufinko, chętnie Ci służę radą, jeśli będziesz potrzebowała. Jak chcecz to wyśli mi swój numer gg na emaila.
Co do robótek to też mam fazy
Teraz jestem na etapie drutoterapii hihi. Zeszłej zimy było to szydełko i wydziergałam sobie firaneczkę. A i lubię haft krzyżykowy. Ale nie mam za bardzo na to wszystko czasu no i pieniędzy, bo takie fanaberiw niestety teraz już nie są takie tanie.
8 516 2010-03-14 12:38:07
Podobne tematy
8 517 2010-03-14 12:39:19 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-03-14 12:43:52)
Dziewczynki chodzę dziś i non stop podjadam. Lodówka mi sie nie zamyka. Az jestem sama na siebie zła. Ale tak mam zawsze przed okresem. Najlepiej to mi czekolada wtedy smakuje.
Mufinko staram się zdystansować a to nie łatwe. I ironia losu,ta kobieta o której pisałam wczoraj, to koleżanka dzięki której sie poznalismy. Mam swoje chwile zwątpienia, najgorzej jest poradzić sobie z uczuciem odrzucenia przez człowieka, którego sie kochało, kocha, z którym się przeżyło wiele lat. Słowa nie kocham Cię już bolą jak cholera. To jest najgorsze co może usłyszec kobieta i ten zimny wzrok. I poczucie ,że Cię niszczy psychicznie, aby póżniej móc Ci rzucić w twarz Twoje błędy.Dziś wszystko widzę wyrażnie. Wiesz co mi odpowiedział na moje pytanie, czemu załozył tamten blog? Żeby mi pomóc, żebym zobaczyła swoje błędy. Szok. Wydawało mi się ze na to jest jedyna rada , uczciwa rozmowa a nie knucia za plecami, nie sprowadzanie kochanki, nie dobijanie człowieka kłamstwami i cieszenie się, że upada. Potrafił mi mówic że mnie kocha a za chwile czytałam o sobie strasznie rzeczy w internecie. To zostawia ślad, i trzeba dużo czasu żeby dojść do siebie. Ja jeszcze nie doszłam do siebie ale jest coraz lepiej. Ale ja jestem twardy typ, dam radę. I wiem ze jest dużo złego w życiu. A najgorszą krzywdę jaką sobie robimy sami to zamknięcie się na świat i trwanie w bólu, wręcz pielęgnowanie go.
I co najwazniejsze nie uciekam przed życiem, nie zamieniam go na chwile przyjemności, po to aby zapomnieć o tym, że czasem bywa trudno. Coś zrobiłam w kierunku męża, i dało mi to spokój. Odczułam wielką ulge, mogę mu popatrzeć w oczy z godnością i nie bać sie jego złośliwości. A na resztę już nie mam wpływu, ważne że zrobiłam coś dla siebie co mi pomogło.
Dziewczynki mam dziś dobry dzień, czytam sobie Samtność w sieci, rzeczywiście książka 1000 razy lepsza niz film.
Zresztą zawsze tak uważałam, filmom coś brakuje, tych przemyślen, tego że tam są pewne sprawy nazwane okreslone, nie ma miejsca na wlasne wyobrażenia. To już zrobił za nas scenarzysta, rezyser. Ksiązka daje mi wiecej emocji, pozwala mi inaczej przeżywać.
ZMykam konczyć gotować obiadek, i czytac. I zagladam to co chwilę, potrzebuje Was bardzo. Pa.
8 518 2010-03-14 13:10:50
Ło matko, Iwonko przez co Ty przeszłaś.
Ja nie wiem wszystkiego, pewnie tu pisałaś o tym.
Czasami Was czytam wstecz, ale jeszcze nie dużo przeczytałam.
Po tym, co się teraz dowiedziałam, tym bardziej Cię podziwiam.
Nie przechodziłam takich przeżyć i mogę tylko się domyslać, jak to boli.
Bea napiszę potem do Ciebie na @.
Cieszę się, że chcesz mi pomóc.
Teraz muszę zmykać do kuchni.
Jak dobrze, ze Moderatorzy czuwają. Chwała im za to wielka.
Czuję się bezpieczna.
Na razie, pa pa.
8 519 2010-03-14 14:12:22
Dziewczyny załamka, ja naparawdę chodzę non stop dziś głodna. Jutro idę na aerobik i super. Wraca wszystko na normakne tory, praca, zakupy , lekcje , gotowanie wieczorem fitness.
A ja mam znowu wojne w domu, kłocą się, o pierdołe. Staram się nie wcinać w nich, tj syna i corkę ale czasem musze reagować.
Zmykam na obiadek,
8 520 2010-03-14 14:26:19 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-05-17 23:13:48)
Beata,jednym z tematow terapii jest :
-wyrzucenie z siebie tego co przezylas-od wczesnego dziecinstwa;
-tego co przezywasz obecnie
-i tego co zamierzasz.
Tutaj masz miejsce,gdzie jestes anonimowa i mozesz powiedziec o wszystkim.Ulzy ci,zobaczysz.Takie zamkniecie w domu do niczego dobrego Ciebie nie doprowadzi.
Piszesz o robotkach recznych.Ja tez dzis musze zrobic.
Iwkaa,widze ,ze u ciebie w domu sie dzieje.Lepiej moze aby dzieciaki same rozstrzygnely konflikt.aby nie bylo potem ,ze ktores dziecko bardziej faworyzujesz.
Iwka, kalororie spalisz jutro.Nie martw sie wiec ze tyle jesz.Ja ostatnio nie mam apetytu.
Ogladam na TVN-ie program Marty Gesler ,udal im sie ten program.nie powiem.
Milego popoludnia
8 521 2010-03-14 15:57:57 Ostatnio edytowany przez Mufinka (2010-03-14 15:58:30)
Iwka nie przejmuj się, że dziś dużo jesz.
Wiesz z zym jest to związane i że to minie.
A w tygodniu spalisz to z nawiazką na areobiku.
Ja też mam czasem takie żarłoczne dni, a nie ćwiczę tak intensywnie, jak Ty.
No... ostatnimi czasy nawet w ogóle nie ćwiczę.
Ale obiecuję sobie, że z wiosną...
Z wiosną ja jeszcze się rokręcę,
z wiosną ja jeszcze się roztańczę.
Monia witaj.
Zapomiałam, Ty też dziergasz.
Małe buciczki robisz, qrde moja córka nic nie chciała, żebym dla wnuka zrobiła.
Wszystko kupuje gotowe.
A kiedyś myślałam, że bedę dla wnuków robić, ech!
Bea, mówisz, że krzyżykowym też.
Ale, co? Serwety, obrusy?
Bo ja jeszcze niedawno wyszywałam obrazy.
Zaraz wyślę do Ciebie maila z nr mojego gg.
A gdzie Ala?
Acha, chyba jeszcze córunię dopieszcza.
8 522 2010-03-14 16:02:27
No Mufinko, bez przesady ![]()
Ja tak baaaardzo amatorsko. Jakiś obrazeczek, albo coś maluczkiego. Nie jestem ani systematyczna, ani zbyt zdysplinowana. Nad czym ubolewam i nad czym pracuję. Po prostu mam zrywy i je wykorzystuję. Bardzo szybko się albo nudzę, albo po prostu nie mam czau, rzucam to i czepiam się czegoś inego. Potem, po wielu tygodniach wracam. Ale i tak tte zajęcia przypadają na okres jesienno-zimowy, więc jeszcze troszkę i znów przerwa.
8 523 2010-03-14 16:03:58
Ja też mam takie dni, że kuchnia moja. Mówię wtedy, że mam parcie na żarcie ![]()
Ale z tym nie walczę. Przechodzi samo.
8 524 2010-03-14 17:23:20
No, jestem po pierwszej lekcji nauki jedzenia bez woreczka, hihi.
Muszę to tylko wszystko dobrze zapamiętać.
Bea, dzięki bardzo.
Zaraz wybieramy się do wnusia.
Prawdopodobnie zasuwa już po całym mieszkaniu.
Ale nie raczkuje, tylko pełza.
Słyszałam gdzieś, że dzieci raczkujące lepiej się rozwijają, czy coś w tym stylu.
Ciekawe, czy to prawda.
Chociaż... gdzieś się ostatnio spotkałam z pytaniem, czy syn raczkował.
Acha, już wiem. Miał robione badanie w poradni psycholochicznej pod kontem dysleksji.
No to chyba ma to znaczenie...
No to narazie., pa, pa.
8 525 2010-03-14 17:51:00
Witam popołudniowo:)
Moniko, też byłam zachwycona programem z udziałem M. Gesler. Oglądałam poprzedni odcinek, a dzisiaj zupełnie zapomniała. Moje dziewczyny przyszły na obiad, teściowa...i zapomniałam włączyc tv.
Restauratorka jest "babą z j...mi" mimo swojego wyglądu. Bardzo lubię takie kobiety! Oczywiście generalnie wolę mężczyzn,
ale kobiety lubię oglądać, a takie jak Gesler, także słuchać. W dzisiejszym odcinku też było tyle "pipania"?
Iwko, od "Samotności w sieci" zaczęłam czytać Wiśniewskiego. Nie doczytałam do końca...Moja córka uwielbia Wiśniewskiego, więc w jakimś momencie zapragnęłam wiedzieć, dlaczego i wróciłam do jego twórczości.
Poczytałam inne jego pozycje...opowiadania "Zespoły napięć", rozmowy mailowe z Domagalik...wywiad-rzekę z Wellman (Tak to sie pisze??)... Wspaniała erudycja! Bardzo dobrze się czyta. Teraz czekam na "Bikini", mam dostać w przyszłym tygodniu - podobno tez bardzo dobre.
Bea, robótkami ręcznymi pasjonowałam sie w czasach, gdy nie było nic w sprzedażny. Robiłam swetry ażurowe, "wrabiane" - akurat znów były modne - garsonki i suknie. Miałam tego mnóstwo, zwłaszcza że miałam też dostęp do włóczki.
Potem robiłam dużo dla dzieci. Tylko na drutach, a także na maszynie, którą sobie kupiłam. Szydełkować nie umiem...
Potem przestała...więcej sie pojawiło w sklepach i tak nie mogę wrócić, choć jakieś czapki i szaliki by sie przydało zrobić. Taki wybór wełen mamy!! Może kiedyś...
Mufinko, tylko czasem nie jedz tej fasolki!!!!
Cieszę się, że moderatorka czuwa.
)
8 526 2010-03-14 17:51:20 Ostatnio edytowany przez Julia24 (2010-03-14 21:12:44)
.
8 527 2010-03-14 17:54:05 Ostatnio edytowany przez Julia24 (2010-03-14 17:58:45)
.
8 528 2010-03-14 17:57:55 Ostatnio edytowany przez Julia24 (2010-03-14 18:10:24)
.
8 529 2010-03-14 19:50:36 Ostatnio edytowany przez ala50 (2010-03-14 19:52:30)
Witam Dziewczynki!!!!
Dzisiaj cały dzień jakoś szybko przeleciał.Nie dałam rady wcześniej do Was zaglądnąć!!!
Późno wstaliśmy,śniadanko,potem córcia zrobiła kawkę(to taka nasza tradycja niedzielna)troch pogaduszek,potem obiad i o 17 córka pojechała.Czekam na smsa ,wyśle jak dojedzie do domu!!!
Poszłam na krótki spacer po ogrodzie,wzięłam Kubusia i teraz zaglądam do Was!!!!Strasznie wieje u mnie!!!!
Jutro znowu poniedziałek!!!Masakra!!!!
Monika nie żartuj,zaraza Ciebie ma wziąść????
Z tym gg na pewno dasz radę!!!Spróbuj chociaż!!!Wczoraj pisałaś ,że dzwonił mąż.Przyjeżdża na święta????
A te Twoje gadzioszki to już zaczynają się więcej ruszać???Bo podobno to oznaka nadchodzącego ciepełka!!!!!
Przykro mi Julka,że z dziewczyny tak ciężko doświadczonej przez życie,szukającej bratnich dusz stałaś się oskarżającą i atakującą kobietą.Nie tak dawno mówiłaś przepraszam,a teraz znowu zaczynasz niepotrzebną dyskusję!!!I jak ma zapanować spokój w naszej kafejce!!!
Zaczyna mnie to już męczyć!!!
Iwonka dobrze,że gdzieś się ruszysz,niech mąż też ma obowiązki wychowawcze!!!!No i super ,że czeka Cię wyjazd szkoleniowy.Będzie się działo!!!!Szkolenie,wieczorek,winko,akordeon i integracja!!!!!Żartuję sobie!!!!
Odniosę się jeszcze do tego co piszesz o Swoich niejadkach.Moje dzieci,jak wszystkie ,czasami marudziły,ale szybko doszły do tego,kiedy mogą a kiedy lepiej,żeby nie próbowały nawet marudzić!!!!
Gotowałam i wołałam na obiad.Jak ktoś nie jadł,to był jego problem.Zawsze coś było w lodówce,mogli sami brać.
Oczywiście w miarę możliwości dogadzałam im ,robiąc ich ulubione potrawy,ale przeważnie są to nasze wspólne potrawy.Nawet teraz ,po tylu latach ,czekają aż im ugotuję!!!!!
Bea słyszałam,że depresja potrafi bardzo zmienić człowieka.Mam nadzieję,że wraz z nastaniem wiosny,wszystko złe minie i będziesz w zupełnie innym nastroju!!!
Mufinko napisz jak po odwiedzinach u wnusia???No i jak się czujesz????
Koma a u Ciebie jak????Wnusia zadowolona z deserku Babci????
Ale się rozpisałam!!!!
Idę coś porobić w papierach!!!Będę póżniej,bo widzę że nie ma Was.
A gdzie reszta Dziewczyn????
Na razie pa Ala
8 530 2010-03-14 19:56:59
O!! Jesteś Alu!
)
Dziewczyny gdzieś powybywały...
Zjedliśmy obiadek, deserek...wypiliśmy kawę i moje kobietki pojechały. Zabrały też babcię, aby ją dostarczyć do domu, bo u nas - jak pewno wszędzie - paskudna pogoda. Znów biało :-/.
8 531 2010-03-14 21:10:23 Ostatnio edytowany przez Julia24 (2010-03-15 15:04:22)
.
8 532 2010-03-14 21:14:35
Cześć dziewczyny.
Tylko dwa dni mnie tutaj nie było, a Wy tyle napisałyście. Przyjemnie sie czyta zaległe posty.
Mufinko, z tym "lataniem" to z jednej strony rzeczywiście problem. Mam tak do dzisiaj, mimo że minęły już dwa lata od operacji. Właściwie to można się przyzwyczaić.
Muszę się Wam pochwalić- spędziłam cudowną sobotę i niedzielę. Było wspaniale.
Szkoda tylko, że zima nie odpuszcza. Słyszałam jednak, że to już końcówka, a wiosna czeka, aby ją wpuścić.
Pisałyście o "Samotności w sieci"- czytałam to późnymi wieczorami i jestem zachwycona. Muszę wrócic do tej książki. Czasami tak mam, że kilka razy czytam to samo. Głowackiego "Z głowy" czytałam kilka razy i to w niedługich odstępach czasu. Są jednak takie pozycje, które odrzucam już po kilku kartkach. Kiedyś koleżanka syna przyniosła mi "Zmierzch". Podobno pozycja rozcgwytywana. Nie mogłam przez to przebrnąć. Przemęczyłam się przez kilkanaście stron i książka wróciła do właścicielki.
Zmykam teraz. pa.
8 533 2010-03-14 21:15:54
Julka, proszę nie wracaj do tematu. Potraktuj to jako przeszłość. Głowa do góry!
8 534 2010-03-14 21:26:07 Ostatnio edytowany przez Mufinka (2010-03-14 21:31:29)
Julka chę Ci powiedzieć, że nie wytarczy usunąć posta, żeby nie było sprawy.
Przed wyjściem przeczytałam wszystko.
Zaczyna mi się to strasznie nie podobać.
Obgadujesz nas u sąsiadek, używasz niecenzuralnych słów.
Co z tego, że częściowo wykropkowanych.
Raz nas obrażasz, potem przepraszasz.
I tak na przemian.
Jak tak dalej pójdzie rozwalisz ten topik.
Mam nadzieję, że czytałaś dzisiejszy wpis Moderatorki Agaty.
Proszę Cię opanuj się.
Koma oczywiście, ze fasolki nie jadłam.
Miałam nawet problem z jej przyprawieniem, bo nie chciałam próbować.
Marysiu, to tak można latać nawet dwa lata???
Ło matko!
Cieszę się, że miałaś miły weekend.
Nie zdradzisz rąbka tajemnicy? ![]()
Alu, też miło spędziłaś niedzielę.
8 535 2010-03-14 21:32:23
Julka ,widzisz ...Ty znowu swoje!!!
Przecież napisać "zjeżdżaj" to nie taka trudność!!!!Sama widzisz,że martwimy się o Ciebie jak Cię długo nie ma,radzimy,podnosimy na duchu,naprawdę się staramy pomóc!!!!Ja mogę się tylko domyślać jak się czujesz i co przeżywasz i dlaczego miałabym żle Ci życzyć!!!Taką zołzą to ja nie jestem!!!!Ale ile można wracać ciągle i ciągle......Trzeba działać!!!
Piszesz ,że podjęłaś kroki,to super!!!Tak sobie pomyślałam kiedyś:"kiedy wreszcie Julka napisze nam ,że w domu jest ok!!!!"
Czekam na to z nie cierpliwością,a tu.....................Ty znowu zaczynasz dyskusje i niepotrzebne nerwy!!!!
Myślałam ,że kłótnie i uszczypliwości mamy już za sobą,ale chyba się pomyliłam!!!!
8 536 2010-03-14 21:38:14 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-03-14 21:42:05)
Cześć dziewczynki. Przyznam się, ze przez chwilę po zalogowaniu się, nie wchodzilam do kafejki. Bałam się co tu zastanę. Jestem zmęczona tymi przegadywankami. Tyle niesnasek jest w życiu, po co to tutaj.
Julka proszę nie ciągnij tego, do niczego dobrego to nie prowadzi.
Ja po miłym popoludniu, posiedziałysmy z siostra u mamy, miło pogawędziłyśmy, zadowolona jestem z dzisiejszego popołudnia.
A jak Wam zleciał dzionek?
Ja się czuje przejezona, jakas masakra dziś.
A co do Wiśniewskiego, ma trudny język ale świetnie sie go czyta. Mam zamiar przeczytać jeszcze inne pozycje, zapiszę sobie KOma te tytuły, które podałas. Zespoły napięć mam w domu i czytałam. Też mi się podobało.
8 537 2010-03-14 21:41:43
Okazuje się jednak, że wnusi raczkuje.
Ja bym to nazwała "pełzanie przez czołganie" ![]()
No ale, córka doczytała gdzieś, że jeśli robi to naprzemiennie, to jest OK.
To znaczy, że obie półkule prawidłowo funkcjonują.
A takie tempo ma to jego przemieszczanie się, że ło matko.
Cześć Iwonko ![]()
8 538 2010-03-14 21:42:57 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-03-14 21:46:17)
Hej Mufinko. Miło się czyta co piszesz. Fantastyczne momenty w życiu dziecka.
Dziewczynki muszę zmykać, syn coś chce zrobić na komputerze a ja smigam do lekturki. Zajrzę po "Małej Moskwie".
8 539 2010-03-14 21:46:18 Ostatnio edytowany przez ala50 (2010-03-14 21:49:44)
Marysiu to super,relaksik dobrze Ci zrobi!!!Tylko ,że jutro poniedziałek!!!!Ja bardzo nie lubię tego dnia,bo ganiam zakręcona na maxa!!!Też bym chętnie usłyszała co jest powodem takiego dobrego nastroju?????
Koma a u mnie śnieg jak na razie nie pada!!!
A mężuś to jak przeżył najazd tylu kobitek???
Mufinka dobrze ,że nie próbowałaś tej fasolki ,bo masakra by była!!!!!!!!
Niedziela spokojna jak już dawno nie była!!!!No i z córcią poplotkowałyśmy!!!Umówiliśmy się ,że postaramy się w tym tygodniu przewieźdź jej pianino,bo stoi w domu i niszczeje.A ona chętnie by sobie pograła!!!!Mam nadzieję ,że uda się to zrobić!!!
Ciekawe gdzie się reszta Dziewczyn podziewa???
Kurcze u mnie tak wieje,że aż dachem rusza!!!!!
Witaj Iwonko!!!
8 540 2010-03-14 21:47:58
ALunia u nas podobnie, zrobiłysmy sobie z siostrą spacer do mamy, zaparkowała przy moim bloku, było bardzo nieprzyjemnie.
8 541 2010-03-14 21:51:56
Czy ta beznadziejna pogoda nigdy się nie skończy????
Teraz leje jak z" cebra"!!!!
8 542 2010-03-14 21:55:59
Alunia bliżej niż dalej. Ja sobie to powtarzam i czekam na wiosnę.
8 543 2010-03-14 21:56:11
U mnie rano padał śnieg.
Potem deszcz. Teraz jest mokro, błoto, ale nie wieje.
Kiedy ta wiosna przyjdzie wreszcie!
Tak, Iwonko, fajnie tak obserwować rozwój małego brzdąca.
Zwłaszcza z perspektywy babci.
8 544 2010-03-14 21:58:18 Ostatnio edytowany przez Iwkaaa (2010-03-14 22:00:00)
MOniczko a kłótnie między dziećmi to normalka. Staram się nie ingerować, bo zauważyłam, że córka wykorzystuje pozycję młodszej i słabszej. Widze to i jej zwracam uwagę , gdy jest taka konieczność. Kocham ich oboje i lubie te wieczory gdy jestesmy we troje , i gdy nikt się kłóci.
Kobietki zmykam na jakis czas. Zajrzę po filmie.
8 545 2010-03-14 22:02:32
Ja też będę za pół godzinki!!!Rozmawiam na skypie z drugą córcią!!!!
8 546 2010-03-14 22:07:35 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-05-17 23:11:18)
witajcie wieczorowa pora.
Robie te buciki i konca nie widac.Wlasciwie to jestem bliska poczatku ![]()
8 547 2010-03-14 22:09:21 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-03-14 22:13:43)
Czy ta beznadziejna pogoda nigdy się nie skończy????
Ogladalam pogode dlugoterminowa na TVN-ie,z kazdym dniem cieplej ![]()
Apropos raczkowania.Moja corka nie raczkowala na kolanach ,ale na prostych nogach z pupina do gory ![]()
Oj,to byly czasy........
Maryniu,a nie masz przypadkiem drazliwego jelita?
Jutro popytam sie chirurgow co mysla na temat latania po pecherzyku.
Acha ,koma,w tym odcinku tez bylo pipkanie i lzy.Fajny program.Ogladalam pierwszy raz ten program i musze powiedziec ,ze bede starala sie go ogladac co sobote.Rzeczywiscie kobitka z charakterem.Tez lubie takie kobiety ,a nie takie mimry z mamrami ![]()
8 548 2010-03-14 22:15:20
Mufinko, można pewnie i dłużej, nie tylko dwa latka. Wydaje mi się, że to wszystko zależy od naszej diety.
Chcecie rąbka tajemnicy? No to macie- byłam z moim facetem. Te wekendowe spotkania są takie "ach, och"- brak słów.
Cięzko po nich wracać do codzienności, ale nie ma innego wyjścia. Trzeba rzucić się w wir pracy od samego poniedziałku.
8 549 2010-03-14 22:17:59
Mon, a czym może być spowodowane, że jelito jest wrażliwe? Nigdy nie pytałam o to lekarza, myślałam, że to norma po usunięciu pęcherzyka.
8 550 2010-03-14 22:24:02
Maryniu,Ty to jestes.I co,tak jak u Margoli?Chata ,kominek i facet?
Zespol jelita drazliwego to taki zespol chorobowy.Wejdz sobie w google i masz dokladnie opisane.Na moj rozum,pecherzyk nie ma wiekszego znaczenia na przemiane materii,wiec takie latanie ,to chyba nie powodem usuniecia .Tak mysle.Pijesz duzo mleka?Mozesz miec nie tolerancje i tez bedziesz latac.musisz zaobserwowac po czym najczesciej biegasz.A moze nerwy?
8 551 2010-03-14 22:24:21 Ostatnio edytowany przez Mufinka (2010-03-14 22:25:59)
U mnie stwierdzono jakiś czas temu zespół jelita drażliwego.
Mario, nie wyobrażam sobie takiego ciągłego latania.
To może strasznie przeszkadzać.
A nawet uniemożliwić normalne funkcjonowanie.
Marysiu, no to świetnie!
A motylki w brzuchu też były? ![]()
Ja tego juz nie pamiętam ![]()
8 552 2010-03-14 22:28:09
Ale na to sa leki!
Moja kolezanka ma taka przypadlosc i bierze jakies leki.teraz sobie nazwy nie przypomne .
8 553 2010-03-14 22:28:24
Mleka nie piję wogóle. Zauważyłam, że to co jem nie ma żadnego wpływu na moje "latanie".
Jejku, dziewczyny, może niektórym z Was przeszkadza, że ciągnę ten temat?
Mon, kominka to u mnie nie było- niestety. Margolci nikt nie przeskoczy. Jednak i bez kominka był "ogień" (hi,hi).
8 554 2010-03-14 22:30:01
Acha, jeszcze jedno. To nieszczęsne "latanie" dlatego wiążę z brakiem woreczka ponieważ przed operacja tego nie miałam.
8 555 2010-03-14 22:34:29
Byl ogien?To tylko zazdroszcze.
Moze rzeczywiscie resekcja pecherzyka ma zwiazek .Ale jak to tak dlugo trwa ,to czemu nie odwiedzilas gastrologa?
8 556 2010-03-14 22:51:14
Dziewczyny jesteście????
Skończyłam rozmawiać !!!Córcia wniebowzięta,zakochana....Pewnie kolejne wesele się kroi!!!!Masakra!!!!I znowu za "wodą"!!!!!!
8 557 2010-03-14 22:51:59
Ja jestem.
8 558 2010-03-14 22:59:28 Ostatnio edytowany przez ala50 (2010-03-14 23:03:21)
Pół godziny temu padał deszcz,teraz sypie śnieg i to ostro!!!!Na sam widok ciśnienie mi idzie w górę!!!
Mufinka co robisz????
A Marysia i Monika gdzie się wybrały????
O Monisia chyba z Iwonką film ogląda???
8 559 2010-03-14 23:04:24 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-03-14 23:06:35)
jestem.Musialam zrobic pare rzeczy.Poza tym gadam ze slubnym.Skonczylam ![]()
Nie ,nie ogladam filmu.Patrze na tance
Ala,mowisz ,ze wesele sie kroi?A moze w Polsce by zrobili?A zieciu Polak czy zagraniczny?
8 560 2010-03-14 23:06:14
Napisałam "jestem" i musiałam pędzić.
Zaczynam się martwić tym stanem.
Alu nie denerwuj się, wiesz, ze Ci nie wolno.
Popada i przestanie.
8 561 2010-03-14 23:08:11 Ostatnio edytowany przez ala50 (2010-03-14 23:10:49)
O,a ja myślałam że oglądasz Małą Moskwę!!!!
Ja patrzę na Kości ale tak jednym "okiem"!!!
Chłopak córki pochodzi z Nowego Targu ale mieszka już od 10 lat w USA,tam jest cała ich rodzina!!!!
Raczej nic nie będzie ze ślubu w Polsce!!!
8 562 2010-03-14 23:14:05 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-05-17 23:09:13)
Ala,ja patrze na Tance ,robie na drutach i albo z wami pisze
8 563 2010-03-14 23:14:31 Ostatnio edytowany przez ala50 (2010-03-14 23:18:18)
Mąż chodzi i mruczy coś pod nosem!!!!Po co ja mu to mówiłam!!!!!
Złości się ,że znowu tam trzeba będzie lecieć!!!!Mnie też nie bardzo pasuje ,ale co zrobić????
Powinniśmy jakąś zniżkę dostać od LOT-u!!!!!Na chrzciny,na kolejne wesele!!!Masakra!!!!
Monia czy taki stan jest normalny u faceta????To może mu zasugeruj ,żeby nie przyjeżdżał,zaoszczędzisz nerwy!!!!
Ale tak z drugiej strony przydało by się jakieś szaleństwo w sypialni?????????????
8 564 2010-03-14 23:15:20 Ostatnio edytowany przez Mufinka (2010-03-14 23:16:16)
No ale pisałaś potem Monia, że się rozruszał i było dobrze.
Ala, to może młodzi połączą chrzciny z weselem?
8 565 2010-03-14 23:16:34
Ala,jeszcze nic niewiadomo.Nie denerwuj sie kobieto.A facet niech sobie pobuczy.... ![]()
8 566 2010-03-14 23:17:58
Cześć:)
Ala, nie lubisz latać samolotami? Czy żal Ci, że następne dziecko planuje zyc za oceanem?
Oglądam TzG, bardzo lubię taniec. YCD tez oglądam.
8 567 2010-03-14 23:20:54 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-05-17 23:09:48)
Mufinko
8 568 2010-03-14 23:22:27 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-03-14 23:22:51)
Koma,kogo obstawiasz w finale ?
Ja glosuje za Glinka (tzn za Stefanem
) i Ola Szwed.
8 569 2010-03-14 23:22:42
Mufinka też tak zasugerowałam,ale czy to wiadomo co wymyślą????
Monia wiem ,wiem....ale wkurza mnie,że marudzi!!!!
Witaj Koma!!!Nie lubię latać,bo to dla mnie za długo!!!!A że następne za oceanem to też!!!!!!!!!!!!!!!!!!
8 570 2010-03-14 23:23:15
Monia, ale Ty się już nakręcasz, a przecież nie wiadomo jak będzie.
Koma, a Ty sama tańczysz?
8 571 2010-03-14 23:25:04
Monisia ,czyli z szaleństw w sypialni nici????
8 572 2010-03-14 23:26:26
Koma nie miałam na myśli, czy sama tańczysz, tylko, czy w ogóle tańczysz.
A może lubisz tylko patrzeć na taniec.
8 573 2010-03-14 23:26:39 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-05-17 23:10:23)
.
8 574 2010-03-14 23:28:47
A może mu właśnie takiego życia potrzeba.
Zrób sobie listę rzeczy wymagającej męskiej ręki.
I jak przyjedzie, to mu ją wręcz.
Chłop się ucieszy, że nie będzie się nudził.
8 575 2010-03-14 23:30:24 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-05-17 23:05:51)
Monisia ,czyli z szaleństw w sypialni nici????
Jest
8 576 2010-03-14 23:33:10 Ostatnio edytowany przez mon61 (2010-05-17 23:06:25)
tke?
8 577 2010-03-14 23:35:06
Mufinko, faceci różnie reagują na taka listę rzeczy? Efekt może być inny od zamierzanego i co wtedy?
8 578 2010-03-14 23:36:03 Ostatnio edytowany przez Mufinka (2010-03-14 23:37:22)
No Monia, jak Ty ten miesiąc wytrzymasz?
Tak sobie myślę, że to może być decydujący m-c w Waszym małżeństwie.
Koma, jesteś?
Myslałam o takim życiu z listą rzeczy do zrobienia.
8 579 2010-03-14 23:36:09 Ostatnio edytowany przez koma5 (2010-03-14 23:39:13)
Mufinko, lubię tańczyć, bardzo lubię:)
Mon, trudno cos wyrokować kto zwycięży - tak wcześnie. Glinka dziś wygrała, zobaczymy...
A bo to tak jest z facetami...mój też więcej by siedział, niż działał.
8 580 2010-03-14 23:38:14
Alu, gdybym ja była na Twoim miejscu (mam na mysli możliwość podróży do Stanów) to byłabym zadowolona. Lubię podróżować.