Cześć kobitki 
Pędzę z gladiolami, kochana życzę Ci, aby Twoja mapa świata była pełna nowych, nieodkrytych pinezek, byś zawsze miała energię do szwędania się, budżetu na bilety i miejsca w telefonie na zdjęcia

Ja własnie dotarłam do domu po weselichu, ledwie chodzę, nogi bolą, a dziś jeszcze na koncert idę.
Wiecie co, na weselu było starsze małżeństwo, On 94 wojskowy w spoczynku i jego żona 88 lat, jak oni tańczyli !! młodą parę przebili, i nas całą resztę w nowej muzyce, szok, wiadomo że nie aż tak skakali, ale w swoich siłach, on to, prawie końca wytrzymał, cały czas na parkiecie, podrygywał, nóżki mu bez przerwy chodziły
strasznie ucieszne, słodkie małżeństwo, jak Oni się kochają, to było widać, czuć, i słyszeć ! i są z Opola ! jaki ten świat mały, umówiliśmy się, przyjadą kiedyś do mnie na kawę, bo się okazało że znali moją mamę i jej siostrę terrorystkę 
Z zatłoczonego parkingu wyjechał jak burza, gdzie wszyscy obstawialiśmy że trzeba będzie samochody poprzestawiać, albo porysuje inne auta, mało tego, sami przyjechali nie zabrali nikogo z rodziny, ani z nikim nie chcieli się zabrać, bo na tylnym siedzeniu musiał wisieć garnitur i sukienka, a na podłodze trzewiki wyglancowane aż do bólu .. aj długo opowiadać