Jakiej starszej pani????
Widzi tu ktoś starsze panie?
Monia!
A Ty Koma gdzie?
Na piratów się zapatrzyłaś?
Już są?
Monia,
Koma
a Wy jaki znak?
Doczytałam - MOnia - Bliźnięta.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 129 130 131 132 133 … 1 326 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Jakiej starszej pani????
Widzi tu ktoś starsze panie?
Monia!
A Ty Koma gdzie?
Na piratów się zapatrzyłaś?
Już są?
Monia,
Koma
a Wy jaki znak?
Doczytałam - MOnia - Bliźnięta.
Podobne tematy
Też tak pomyślałam ,że Koma zapatrzyła się na film!!!!!
Będę za chwilkę!!Dzwoni kuzyn z Niemiec!!!
Też tak pomyślałam ,że Koma zapatrzyła się na film!!!!!
Chyba na piratow !!!!
Też tak pomyślałam ,że Koma zapatrzyła się na film!!!!!
Będę za chwilkę!!Dzwoni kuzyn z Niemiec!!!
Ala ,czyzby moj maz byl Twoim kuzynem?Bo do mnie wt ej chwili dzwoni maz ![]()
Koma wspomina niedawną wyprawę.
Monia, wiesz ja zauważyłam ogromną różnicę w zachowaniu personelu szpitala i w ogóle podejściu do pacjenta.
Jak było kiedyś, a teraz.
Normalnie, niebo a ziemia.
Czy to tak wszędzie?
He he he, dziewczyny, to może Wy rodzina jesteście? ![]()
A do mnie ani mąż, ani kuzyn nie dzwoni.
Poczekam.
Idę po sucharka.
Głodna dziś jestem okrutnie!
wylogowało mnie niechcący, a potem nie chciało zalogować.
Ja jestem zodiakalny baran.
A piraci co?
Już byli?
Jaki znak jesteś, Koma?
Acha, Baran.
To przed Bykiem chyba?
Marzec/kwiecień?
-
kwiecień.
wszystko się zgadza - taka jestem.
kwiecień.
wszystko się zgadza - taka jestem.
Ooooo to przed Toba Koma imprezka ![]()
Jestem!!
Ja i Monika ,rodzina???Czemu nie !!!Może być!!!!
Dzwonił kuzyn,oni mieszkają w Kassel a w Polsce mają dom w Kędzierzynie -Kożlu,On jest chrzestnym mojej Agusi i dzwonił do niej do domu ,a że nie odbierała,więc pomyślał,że jest w domu u nas!!!No i tak przy okazji chwilkę chciał ze mną pogadać!!!
Mają przyjechać na święta i pytał czy moja mama przyjedzie z Nowego Targu,bo dawno jej nie widział a tak byłaby okazja!!!
Mnie raczej chodzi o zachowanie personelu w stosunku do pacjenta.
Ostatnio byłam w szpitalu 15 lat temu, jak rodziłam syna.
No i teraz. I widze ogromną różnicę.
Wszyscy mili, delikatni.
Pełna informacja.
Może chce pani cośprzeciwbólowego, może na sen.
Normalnie jak w Leśniej Górze.
No to Koma niedługo masz urodziny.
Oj, będzie balanga na topiku ![]()
tak, imprezka...nie lubiuę urodzin ...od pewnego czasu;)
Domyślam się Koma.
Ja od tego roku przestałąm lubieć>
Skonczyl juz kuzyn gadac?Moj maz jeszcze nie ,wiec to raczej nie kuzyn
Ale zbieg okolicznosci.
W jakiej dzielnicy ma dom ten Twoj kuzyn, Alu?
Mufinko,pewnie jest inaczej.Ale i tak wszystko zalezy od charakteru pielegniarki.Jej podejscia do sprawy.A w ogole uwazam i mam racje ,jaki szef ,taki oddzial.
Poza tym bierzemy naturalnie przyklad z personelu Lesnej Gory
szkoda ,ze reszty dziewczyn nie ma.Iwonka ,Julka.........Stara wiaro gdziez wy ach gdzie
Przykład z personelu w Lesnieg Górze:))) widzisz, jaki to dobry wpływ ma TV publiczna???
A my niewdzięcznicy nie chcemy płacić abonamentu na tę służbe publiczną (za przeproszeniem).
Mam nadzieje Koma,ze placisz abonament.Bo jak nie ,to zamiast np znieczulenia zaspiewaja Ci kolysanke ![]()
W Niemczech nie wiem a w Kędzierzynie ,osiedle Żabieniec jak się nie mylę.Ja tam byłam dwa razy!!!Raz wieczorem a raz na ślubie ich syna,na jakiejś stołówce z elektrownii.A dlaczego pytasz????
Koma może i nie lubisz urodzin,ale datę możesz zdradzić?????
Iwonka pisała ,że będzie!!!!Może coś jej wypadło,albo ma "gościa"????Nieproszonego!!!!
Mam nadzieje Koma,ze placisz abonament.Bo jak nie ,to zamiast np znieczulenia zaspiewaja Ci kolysanke
A to zalezy od tego, czy płacę???
Alu, zdradzę na privie:)
Przecież nie mogę pozwolić, aby tysiące ludzi z tego forum zarzuciło mnie życzeniami z onetu!! tyyyle kartek, olabogalaboga!!
Ojej...jakie to niektórzy mają ciekawe życie...
Ok Koma !!!!
No tak ,faktycznie ,jeszcze zablokują Ci skrzynkę!!!!I będzie problem!!!
mon61 napisał/a:Mam nadzieje Koma,ze placisz abonament.Bo jak nie ,to zamiast np znieczulenia zaspiewaja Ci kolysanke
A to zalezy od tego, czy płacę???
No wiesz Koma,ani nie moge zazartowac ani napisac prawdy.Zachowam milczenie .OK?
Ala,sprawdzalas poczte ?
No jestem.
Byłam w kuchni, namoczyłam fasole na jutro.
Bedę robić po bretońsku.
Robić, niestety nie jeść!
No i nie wytrzymałam i zrobiłam sobie kromala ![]()
Koma, a może ci niektórzy po prostu piszą powieść.
Bo mają tak bujną wyobraźnię?
Oj koma,czyli od 1-go kwietnia bedziesz bombardowana kartkami az do 20-go.Sama chcialas ![]()
Ja też sprawdzę, bo nie sprawdzałam;)
Mufinko,jedz nie katuj sie.Tylko uwazaj co jesz.Przeszlo latanie ?
He, he Monia, to mnie cały miesiąc w takim razie.
Tobie zresztą też.
No tylko Ala podała dokładną datę, to jej wyjdzie tylko jeden dzień, hihihi.
Ja sprawdzałam pocztę.
Ale nic tam nie znalałam ![]()
Czy latanie przeszło to zaraz się dowiem.
Bo ostatnio to tak zaraz po jedzeniu muszę ![]()
A gdzież ta powieść się tworzy, Koma?
Monia kiedy założysz sobie to gg????
Może Dziewczyny Ci podpowiedzą,przecież już tyle rzeczy robisz na kompie!!!więcej niż ja!!!!
Podasz numer na maila,nie musisz pisać na forum!!!!
Mufinka ,ja podałam datę ,bo już tutaj na forum obchodziłam w minonym roku!!!!
A gdzież ta powieść się tworzy, Koma?
Hmmm...u artysty w głowie...żeby tylko głowa dała radę...
Dasz radę, Monia, sama sprowadzic sobie GG
miala usuwany pecherzyk,ciekawe czy ona tez miala taki problem
Koma ,a można coś więcej????
Wiesz ja już trzeciego opróżniam ,więc trochę gorzej z myśleniem!!!!
Aaaa,po co gg.Potem to tylko problem,podobnie jak teraz.Z Koma.
Dziewczyny,bede zmykac.Niestety zmeczenie wychodzi.nieprzespana nocka wychodzi.Poza tym mufinka skonczyla wystep ![]()
Dobrej nocy,do jutra,paa
Koma ,a można coś więcej????
Wiesz ja już trzeciego opróżniam ,więc trochę gorzej z myśleniem!!!!
O książce? To Mufinka wie...
Monia ale przecież numer będą znały osoby ,którym podasz!!!A jak ktoś do mnie coś napiszę ,to jak włączę kompa to widzę,że coś jest!!!No ale cóż jak nie chcesz??? Śpij dobrze!!!!
No to kto mnie wtajemniczy co do tej książki????
wygłupiamy się, Alu...
Monika, teraz można rozmawiać na GG jak przez telefon.
Idziesz spać? Idź, rozumiemy, jestes przeciez po nocy.
Alu, schowaj może swój numer GG, po co masz mieć komunikaty od trolla i niepotrzebnie sie denerwować/
Ładnie to tak!!!!no ale niech będzie!!!!
A już się nastawiłam na na jakieś...............newsy!!!!!
Koma,mówisz i masz!!!!!
Dziewczyny poszłyście spać????
Cóż robić???przecież sama tu nie będę siedzieć!!!
Pa miłych snów wszystkim!!!!Dobranoc Ala
jestem
.
Dziewczynki zgadałam się na gg ze starą znajomą.
Zaraz wrócę do Was.
Dobry wieczór , dla wszystkich pozdrowienia i miłego spania. Jak ten czas leci , już jutro niedziela. Wpadnę do bliskich na cmentarz bo do tej pory śniegiem zakryte wszystko było. Ale podobno już da się przejść. Beatko dziś chora leżałam i nie było mnie na gadu do tej pory, przepraszam.
Mufinko z tym lataniem po jedzeniu zarówno ja ,jak i moja matka i jej siostra po wycięciu kamieni , przez prawie rok miałyśmy kłopoty z lataniem. Każde zjedzenie tak powodowało niestety. Podobno reakcja trzustki zanim da radę sama jakoś przetwarza te produkty i dostosuje działanie.
Juleczko proszę nie smuć się i nie usuwaj ich.
Nie wiem o czym dziś niektóre pisały o książce potem o czyms innym trudno było to zrozumieć.Ale widać tak miało być, nie wnikam niemam sił..
Dobrej nocy. pa
O, Różyczka:)
witaj. Pogadałysmy dzisiaj o głupotach, dziewczyny były zmęczone sobotą...
Dziewczynki, chyba się nie obraziłyście na mnie, co?
Dwie znajome na gg się odezwały, no i musiałam.
A przez chwolę były nawet rzy.
Na dwa fronty to jeszcze sobie jakoś radzę, ale na trzy to już nikaki.
Sorry Was bardzo.
Monia ja Ciebie namówię na GG, zobaczysz.
I Ci pomogę.
Wiesz czasami jest bardzo pożyteczne.
A przecież z córką też mogłabyś się kontaktować, jak jej w domu nie ma.
Po co wydawać na telefony.
A zmężem?
Pomyśl.
Zmykam dziewczynki, spać.
Będę chyba jutro do południa spała.
Pa, dobrej nocki.
.
.
Rózyczko fajnie ,że wrócilaś jak zdrówko ????
Julia i Mufinka widzę że wy jesteście , położę się już życzę wam kolorowej niedzieli bo zaczęła się.Dobranocki.
Dobranoc Wszystkim ![]()
Julio o zdrowie pytasz?
No wiesz, mówiłam, latam do kibelka dzisiaj.
Rózyczka mówi, że tak może być w mojej sytuacji, to się trochę uspokoiłam.
Nie znam tej Ewy, co weszła z postem.
Co do książki, to chyba źle zrozumiałam Komę.
Jutro ją zapytam.
Dobranoc, śpijcie dobrze.
Witajcie dziewczynki. Widzę że miło spedziłyscie wieczór.
Glowa mnie bolala i poszłam spac wczeniej.
ALunia Ty wtedy urodzona kiedy moja córcia.
.
Witam serdecznie,
jeszcze troche wczoraj pobylyscie.Ja juz siedzialam resztakami sil
Iwonka,szkoda ,ze wczoraj ciebie nie bylo.
Amelka tez miala swoje sprawy...
Julka,jesli masz zatarg z ktoras z dziewczyn,to zalatwcie to miedzy soba .Od tego masz gg lub pv.Nie wciagaj w te sprawy nas.Wiesz ,jak mnie napedzaja takie posty ?
Pogoda fatalna.ale na szczescie nie sypie .Tym razem pada.
Ogladam jak zwykle moje seriale a potem obowiazki....
dziwnie sie czuje,tak jakos jakby mnie zaraza lapala.Musze sie naszpikowac specyfikami.
co do gg.Pewnie ,ze mnie neci zalozenie.moze kiedys?Niewiem czy sobie poradze z instalacj
Milego dnia
Dziewczyny zimnica niesamowita. Wyszałm teraz z pieskiem, oj niefajnie, snieg, zimny wiatr, jakiś koszmar ta pogoda. Ale dzis się umówiłam z siostrzyczką u mamy o 15. Dzieci mają tatusia a ja zmykam. No i chyba wrócę do tego sposobu spędzania niedziel, żebym sie nie musiała denerwować.
Śniadanko już zjadłam, jeszcze wpakowałam się na chwile pod kołderkę ale cóz trzeba się za co brac. Obiadek postawić i może książke poczytać. Ostatnio nie mogę się skupić.
.A ja wbrew wszystkiemu i wszystkim będę szukac radości życia. Dziewczyny chcę się cieszyć życiem i mam do tego prawo. Za bardzo podchodzę do wszystkiego emocjonalnie, już czas sobie powiedzieć mam to gdzieś, mam męża gdzieś i jego problemy, teraz czas dla mnie.
Milutkiej niedzieli. JUleczka proszę nie w ten sposób. Wiem, że Ci trudno, ale nie tak. Po co te przegydwanki tutaj. Wybacz, że to piszę, ale trudno się czyta takie rzeczy. Mogłabym sobie powiedzieć przecież to internet, ale mimo wszystko zżyłyśmy się ze sobą, ja gdy tu trafiłam nie myslałam, że znajde tu dobre i ciepłe słowo i takie miłe przyjęcie. Dziewczyny od nas zależy jaka tu będzie atmosfera i dajmy sobie spokój ze wzajemnymi niesnaskami i złośliwościami.
Julka jest wiele osób które obchodzi Twój los.
.
U mnie Kochana zimnica. Az sie nieprzyjemnie wychodzi na podwórko.
Gotować mi się nie chce, jak mysle o gotowaniu to mnie trzepie, jak tu dogodzić moim, żeby zjedli. Wczoraj zrobiłam pulpety w sosie pomidorowym zapiekane z serkiem żołtym. Syn wmłócił a córka nie ruszyla, bo nie lubi. Bo ona tylko sklepowe. człwoieku dwoisz sie, starasz, a tu wybrzydzają. Chyba ich przgelodze, zostawie ich kilka dni o chlebie, może jak zgłodnieją to nie bedą marudzic.
Wychodze ale nie mówię gdzie, moja sprawa, a on niech sobie mysli, lata mi to.
Moniczko a ja sobie wczoraj naszykowalam cos mocniejszego i cole. A tu nic. Umnkęlam spać.
.
On im nic nie zrobi, on tak przyjeżdża że dzieci są po obiedzie. Ale wolne popołudnie dziś mam, koniec, kropka. NAwet małej do lekcji nie gonię, niech on z nią zrobi. A nie same przyjemności i telewizorek. Czas sobie wszystko przewartościować, mnie tez się coś od życia należy.
Ale się cieszę, jadę w najbliższy piątek do Korbielowa. W piatek mamy 5 godzinne szkolenie z pierwszej pomocy, wieczorek na luzie, jakieś winko,zabawa, te sprawy. Juz sobie zamowiłyśmy, żeby kolega wziął akoredon. A sobota do obiadu czas wolny, każdy robi co chce. Super. Takie przyjemne z pożytecznym.
Moje dzieci są dziwne, najlepiej smakuje zupa z torebki, jak buraki to ze słoika, a najlepsze pulpety to te gotowe z garmażerki. A ja takie rzeczy lubie sama robić, no i jest strajk bo oni jeść nie będą. A przecież domowe dużo lepsze niż kupne.
Najlepiej jakby codziennie było spagetti albo pizza. Kopytka jak robię to małej z masłem i bułka tartą, syn znowu z sosem. Jak mala naleśniki to syn się krzywi, bo on tego jeść nie będzie. Jak ugotuję zupę, to jem ją sama 3 dni, Gdy nie ugotuję to szuka, czemu zupy nie ma. Moja mama jak widzi co mam z gotowaniem, to ręce załamuje.
Jak zrobię mięsko w sosie, to córka z ryz=żem, syn z makaronem. Przykładów moge mnożyc.
Dziewczynki zmykam, syn koło mnie depta, chce się dostać do kompa a mamusia siedzi.
Poczytam sobie teraz , juz obiad postawiłam , to moge trochę czasu wyskrobać dla siebie. Gdyby było cieplutko poszłabym na spacer do lasu. Ale cóż, trzeba się uzbroić w cierpliwość.
Witajcie w tą wietrzną niedzielkę.
Poczytałam sobie o czym rozmawiałyście wczoraj, a sama wczorajszy wieczór spędziłam jak zwykle sama z drineczkiem i zaczęłam nową robótkę ręczną. Już trzecia rozpoczęta
. Tak mnie zachwycła włóczka wczoraj w pasmanterii, że nie mogłam się jej oprzeć.
Mufinko, czy Tobie po operacji zlecono jakąś dietkę? Powiedziano Ci, jak się odżywiać? Bo z tego co się orientuję, to nie. Gdybyś czegoś nie wiedziała to pytaj. Odpowiem.
Dziewczyny, ja ze względu na moją wieloletnią depresję mam bardzo słabą pamięć i problemy ze skupieniem, więc nie wracam do poprzednich wypowiedzi, bo i tak mi się miesza, więc sorki, że coś nie tak palnęłam. Nie będę się więcej wgłębiała.
No i ta moja deprecha masz też wiele innych minusów. Stałam się totalnym samotnikiem. Już nawet nie potrafię o niczym innym rozmawiać z ludźmu, jak o swoich kłopotach, i to ich do mnie zraża, więc tutaj nie będę się za barzdo roztkliwiać nad sobą. Tylko w realu jest mi ciężko, bo jednak człowiek jest stworzeniem stadnym i brakuje mi ludzi. Jest to zapewne też efektem mojej wieloletniej pracy w domu, z dala od ludzi.
Ale myślę, że jakoś wrócę do ludzi i zacznę żyć jak ludzie.:)
.
Julko kochana, już się trochę trochę zorientowałam w temacie i twoich problemach, i jest mi przykro, że musisz to wszystko znocić. W moim domu rodzinym też dużo neidobrych rzeczy się działo, ale nie aż tak jak u ciebie i rozumiem twoją sytuację. Moja depresja też ne wzieła się z nikąd. To skutki dzieciństwa. Ale po latach terapii mam na razie dosyć wypłakiwania się i wyrzucania na światło dziennie, więc się powstrzymam. Ale jak będę miała gorsze chwile to na pewno nie uda mi się powstrzymać łez.
Co do trolii i całego nego zamieszania, to nie chcę zabierać głosu. Jak cały czas będziemy do tego wracać, to się będzie jątrzyć jak niezagojona rana. Lepiej zostawić niech zastygnie ![]()
Właśnie sobie zaparzyłam już drugą kawkę, więc z przyjemnością się jej napiję w towarzystwie ![]()
Nieraz sobie myślę, jak to niesprawiedliwość, że ja, która, chciała mieć prawdziwy do, dużo dzieci i żyć sobie szczęśliwie, tych dzieci mieć nie mogę. Ale z wiekiem, jak czytam, jaka ta dzisiejsza młodzież jest to aż mnie ciarki przechodzą.
To co oni wyprawiają, w głowie się nie mieści. Żywioł, nie do opanowania. I tak sobie myślę, że ktoś mi chyba oszczędził tych kłopotów, bo z tą moją słabą psychiką to z niedałabym sobie chyba rady. Nie daję ze swoim życiem, to jak wychowałabym inne?
.
Witajcie!
Mnie dzisiaj głowa pęka. Chyba z niewyspania. Nie powiem Wam, o której poszłam spać, bo powiedziałybyście, żem nienormalna.
No, u mnie zima a piać od nowa, choliwcia! Mam tylko nadzieję, że nie wrócimy do odśnieżania.
Monia, przy instalacji gg na pewno niczego nie zablokujesz. Jest to bardzo proste, dasz radę. Nie chcę być namolna, pamiętaj jednak, jeśli będziesz gotowa, pomogę Ci.
Bea dostałam ze szpitala listę potraw zalecanych i zakazanych. Sama mniej więcej wiem o co chodzi. Zastanawiam się tylko, czy te moje ostatnie dolegliwości (już trzeci dzień) są normalne, a w każdym razie możliwe jest ich występowanie. Nie uprzedzili mnie o tym w szpitalu. Różyczka mówiła, że ona tak miała i tak może być. Chętnie skorzystam z Twoich porad. Boję się tylko, że zanudzimy dziewczyny gadając tu ciągle o jednym.
Bea, a co dziergasz? Swetry, serwetki, czy jeszcze co innego. Też kiedyś robiłam, zawsze mnie to uspokaja. Może kiedyś do tego wrócę, na razie wolę książki i Internet.
Ja też mam problem z gotowaniem dla młodego. Je tylko 5-6 dań. I tak w kółko Macieju. Jak mąż jest w domu, często gotuję dwa obiady, bo nie będzie jadł wiecznie filetów z kurczaka przecież. Dzisiaj np. gotuję fasolkę po bretońsku, to muszę młodemu oczywiście coś innego. Zastanawiam się, jak on przeżył na obozie dwa tygodnie?
Iwonko, podziwiam Cię, że potrafisz się zdystansować do swoich problemów. Mnie to imponuje. Niejedna zasklepiłaby się w swoim smutku i żalu i nie potrafiłaby sięgać wzrokiem dalej, poza to wszystko. Sama nie wiem, jaka ja bym była w podobnej sytuacji.
Witam drogie panie,
ostatnimi czasy w Waszej netkafejce zdarzyło się kilka nieporozumień i w związku z tym pozwoliłam sobie napisać kilka słów. Otóż ja jestem opiekunką wszelkich netkafejek. Ta opieka polega na czytaniu Waszych wpisów i zgłaszanie administracji uwag na temat ich funkcjonowania. I nauczone doświadczeniem staramy się, aby nie doszło do zamknięcia netkafejek, o czym pewnie pamiętają panie starsze stażem na forum. Dlatego też, jeśli któraś z Was zauważy jakieś nieprawidłowości to bardzo proszę o kontakt na mojego maila. Napewno Panie chcecie mile spędzać czas na forum i my jako Redacja również tego chcemy. Dlatego proszę o to, abyście starały się utrzymać miłą atmosferę w netkafejce. A w razie problemów prosze o maila.
pozdrawiam
Moderatorka Agatka
Strony Poprzednia 1 … 129 130 131 132 133 … 1 326 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026