Asterko dokładnie to samo oglądam, wczoraj zaczęłam, a teraz kończę, ostatni odcinek, wciąga wciąga ![]()
84 696 2026-07-12 10:39:49 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2026-07-12 10:41:24)
Podobne tematy
84 697 2026-07-12 11:26:17
Kamoa jak jeździsz na takie trasy,to kup tą kamerkę. To nie jest duży wydatek, a miałabyś coś dla policji już teraz. Ja też przed tymi wyjazdami pomyślę o kamerce,bo One na postojach też chyba działają.
Asterka ja też na Netfixie siedzę. Polecam "Aż po kres". Wlączam polecany przez Was " Lato 1936".
84 698 2026-07-12 11:50:04
Dziewczyny , właśnie mi przypomniałyście, że mam do obejrzenia ostatni 6 odcinek serialu "Bardotka" też go polecam.
Idę oglądać ![]()
84 699 2026-07-12 15:29:51
Byłam na zakupach, ale bobu nie było.
Pojechaliśmy jeszcze z mężem do innego sklepu i też nic.
Trudno, kupię gdzie indziej w innym terminie.
Od jutra będą u nas wnuczki przez kilka dni LAcznie z nocowaniem.
Dzisiaj rano karetka zabrała do szpitala moją najbliższą koleżankę ze wsi.
Wczoraj u niej byłam, wszystko było dobrze.
Dzisiaj leży na OIOM-ie w ciężkim stanie.
Bardzo to przeżywam.
Nie mogę sobie miejsca znależć.
84 700 2026-07-12 17:22:50
Czytko tak czułam, że w niedzielę, tego bobu może nie być, bo jest to sezonowy produkt, przywożą rano, rzucaja na sklep i z reguły szybko się rozchodzi ![]()
U nas po całym dniu deszczu i ciemnicy, nareszcie wyjrzało słoneczko, aż milej się zrobiło.
Tylko ciekawe na jak długo wyszło ![]()
84 701 2026-07-12 18:11:21
Markadia właśnie spojrzałam na prognozę i u nas znów się zmieniło i to na lepsze. U nas jutro 26 stopni i niby + - taka temperatura ma się utrzymywać. Tak więc może i u Was będzie ładniej.
Czytko co tam padło na tą Twoją wieś. Kurcze...no współczuję Ci.
Też będę jutro szukać tego bobu.
84 702 2026-07-13 07:07:03
Dzień dobry
Zapraszam na kawę.
Na 8 jadę do fizjoterapeuty, więc wcześniej wstałam.
Miłego poniedziałku.
84 703 2026-07-13 07:17:29
HEYka DZIEWUSZKI

Czytka - Matko to co wylew czy zawał u tej koleżanki ??? ,że jest na OIOM-ie
Straszne
nie wiadomo co w nas siedzi ???
Wczoraj byłam u bratowej - połowa drogi do Jolki - więc i do niej poszłam echhhh
Kamoa sprężarka będzie mocniejsza od suszarki
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
84 704 2026-07-13 09:35:47
Witajcie w nowym tygodniu ![]()
U mnie nareszcie sloneczko i cieplej, ma być 24 stopni, więc bez upału, ale dobre i to ![]()
Mąż na 12 idzie na kontrolę rozrusznika, a był miesiąc temu, tak co miesiac teraz będzie chodził???
Córki nie ma, więc go nie podwiezie, musi iść na piechotę, a nie bardzo mu się chce, dobrze, że pogoda chociaż dopisuje.
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę miłego poniedziałku ![]()
84 705 2026-07-13 12:50:34
O matko, co tu takie pustki dzisiaj ![]()
Gdzie Was wywiało, przecież nawet wiatru nie ma ![]()
A ja przychodze z takim pytaniem, czy słyszała może któraś z Was o chlebku na bazie coca-coli?
Tak, tak, też byłam w szoku, ale okazuje się, że jest to super sposób, na szybkie upieczenie pieczywa, kiedy w domu nie ma się innych składników.
Podobno taki chlebek jest nawet bardzo smaczny, a w smaku przypomina włoską ciabattę, może nie jest do jedzenia na codzień, ale raz na jakiś czas, nie zaszkodzi ![]()
Słyszałyście o czymś takim???
84 706 2026-07-13 14:41:45
Cześć.
Markadia> nie słyszałam o takim chlebie i raczej bym nie chciała go jeść. Jestem przeciwnikiem coca coli. Co do pracy, to w klubie seniora, dps, szpitalach raczej nie bywają dorośli niepełnosprawni intelektualnie. Chyba, że są to miejsca dedykowane takim osobom. Inaczej pracuje się z dzieckiem a inaczej z dorosłym. Inaczej z seniorem w klubie a inaczej w dps. W każdym z tych miejsc pracuje sie w różnych grupach, od indywidualnych po 20 osobowe. Trzeba po prostu znaleźć to swoje miejsce.
Bulinko> owszem Hel to też Kaszuby, ale zauważ, że teren Kaszub obejmuje aż 6200 km2. Mała ich część leży bezpośrednio nad morzem. Niby Trójmiasto to też Kaszuby, a nikt tam nie mówi w języku kaszubskich, a nawet ten język wyśmiewają
Wybaczcie, że dalej odpowiem zbiorczo. Współczuje trudności, chorób i zmartwień. Co do bobu, to u nas jest go dużo. Mieliśmy go w ogrodzie gdy byłam dzieckiem. Szybko znika z półek bo to warzywo sezonowe i krótkotrwałe. Skoro u nas jestem teraz, to w innych rejonach może być już po sezonie bobu.
Do czyszczenia grzejników kupiłam sobie taka specjalną długą szczotkę. Wg mnie sprawdza się doskonale.
Pozdrawiam każdą z osobna i miłego popołudnia.
84 707 2026-07-13 14:48:42
Witam!
Czytka jak tam po rehabilitacji? Jak długo będziesz chodzić?
Markadia nie macie boltów, albo innych tanich taksówek?
O chlebku z coli nie słyszałam, ale zaraz poszukam w internecie.
Bachasiu co tam u Jolki?
Kupiłam bób. Gotuję.
84 708 2026-07-13 15:19:59
Witam i ja popołudniową porą
Do południa byłam zajęta, potem jeszcze pranie, już rozwiesiłam i się suszy. jeszcze coś tam w kuchni muszę podziałać i na dziś dość.
Bulinka aż jestem ciekawa czy Ci bób będzie smakował.
Czytko współczuję tych przykrych przeżyć w związku z niespodziewaną poważną chorobą koleżanki.
I jak ona się czuje? jest coś lepiej?
Radosnego czasu z wnuczkami życzę.
Markadia o chlebie na bazie coca coli nie słyszałam ale też by mnie to jakoś nie przekonywało.
Jeśli już miałabym na szybko coś szykować to bardziej zdecydowałabym się na racuszki.
Też się szybko robi a składniki zwykle w domu mam bo to taka podstawa.
Co lekarze powiedzieli mężowi przy kontrolnym badaniu? Mam nadzieję, że wszystko dobrze.
U mnie dziś wytrzymuje bez deszczu co jest miłą niespodzianką bo w prognozach były opady.
I też już cieplej ok. 24C.
Może znowu lato do nas zawita????
Miłego popołudnia wszystkim.
84 709 2026-07-13 15:53:21
Czołem Babeczki
Ja dziś wybrałam się na poznawanie miasta. Miasto (centrum) bardzo malownicze, pogoda żyleta, więc uraczę Was kilkoma fotkami.
Marka-- o chlebie na bazie coli nie słyszałam. A mąż sam nie jeździ autem?
BaChasiu-- ile wlewów ma mieć Jolka? Jak to znosi?
Czytko-- co z koleżanką?



84 710 2026-07-13 16:46:42
Bulinko nie wiem nic o żadnych boltach, a taksówki są, ale mąż woli przejść się na piechotę, dla sercowców spacerowanie też jest potrzebne.
No i też jestem ciekawa, jak Ci ten bób zasmakuje ![]()
Mysti u nas auto ma tylko córka i tylko ona ma prawko, my z mężem nie mamy, pisałam tutaj o tym już parę razy.
Dlatego wszędzie jeżdżę z córką a nie mężem ![]()
Taja ja też nie piję coca-coli, nikt u nas jej nie pije, więc nawet jej nie kupujemy, czasem tylko na jakąś imprezę rodzinna, gdyby ktoś chciał się napić, ale zainteresowało mnie to pieczywo, a zarazem bardzo zadziwiło ![]()
Asterko placuszki to coś zupelnie innego, a tu chodzi o awaryjne pieczywo, takie do kanapek ![]()
Składniki, to tylko cola, mąka, proszek do pieczenia i sól.
Zaraz wybywam do rossmana, muszę kupić parę rzeczy, a pogoda ladna, to się przejdę ![]()
84 711 2026-07-13 17:29:49
Hey
Markadia skąd to pytanie na chleb z coca-coli - gdzie wyczytałaś ???
Misty dzięki Tobie zwiedzamy miasta - miasteczka - uroczo tam mają
Te mury nad rzeką - wydają mi się znajome - pamiętam takie fotki z Essen ???? od koleżanki
Jolka miała drugą chemię - do tygodnia czuje się bardzo słabo i mocno bolą ją kości i stawy
Ma to dziadostwo co 3 tygodnie - jak pójdzie pomyślnie to ostatnia chemia 1 października
Bulinka i jak tam bób
smakował czy nie za bardzo
Smakuje gorący - letni jak i zimny
Czytka kupiłaś bób ???
Asterka racuszki mniam mniam
Taja moja teściowa pochodziła z Gdańska
teściu jak był wypity to wyzywał ją : Ty kaszubko pier****
![]()
84 712 2026-07-13 17:58:10 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2026-07-13 18:04:40)
Cześć dziewczyny,
Co to za chleb ? wszystkie składniki "mega zdrowe"
Marka będziesz go robić ? swoją drogą, nie jadam pieczywa.
Mysti no piękne widoki, no i gdzie to ? piękna ala' Wenecja
Bulinko, Czystko, jak tam bób ? czekam na recenzje, wtedy i ja może odważę się i spróbuję.
84 713 2026-07-13 18:19:41 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2026-07-13 18:22:00)
Bób du...nie urywa. Jak pisała Bachasia gorący,ciepły i zimny jadłam. Napewno nie zjem dziś całego pół kg. Czy drugi raz kupię. No nie wiem.... może ze względu na właściwości.
Misti,ale Ty masz szczęście do pięknych miasteczek.
Bachasiu niech się trzyma tą Twoja Jolka.
Markadia bolty to tanie taksówki. Zamawiasz przez aplikację i od razu płacisz.Tak to ponoć działa. U Was działa Uber . Teraz sprawdziłam.
Kamoa a co jesz, jak nie jesz pieczywa?
84 714 2026-07-13 18:35:33
Witam Neteczki !
Markadia to tylko na początku 2-3 razy mąż bedzie chodził co m-c ale póżniej co pół roku lub co rok , ja na sprawdzenie rozrusznika chodzę co pół roku a moja koleżanka raz do roku. Zależy od lekarza .
BaChasia współczuję Jolce bo chemia sama w sobie jest okropna , ale dajesz wsparcie koleżance a to jest ważne.
Kamoa jak to robisz że nie jadasz pieczywa ? czy ziemniaków, makaronów itp również nie jesz ?
Czytunia mam problem z Lakusiem , bo 3 dni temu nawaliła winda i biedak schodząc z 6 pięter zaczął kuleć , a winda nie ma chodzić do 17-go więc będzie bardzo ciężko . Ma stawy w złym stanie a ja nosić go nie mogę więc ciężki czas przed nami.
Mysti Twoja praca związana jest z poznawaniem różnych pięknych miejscowości jak i ciekawych ludzi a do tego lubisz tę pracę a więc fajnie Ci się poukładało . ![]()
Bulinka ciekawa jestem jak bób Ci smakował ? bo ja bardzo lubię ale ten młody bo ten starszy jest za bardzo mączysty i niezbyt smakuje a młody ma fajne smaki.
Dziewczyny , od 2 dni mam upały więc wentylatorek chodzi a ja nie narzekam . Pozdrawiam serdecznie wszystkie Neteczki !
84 715 2026-07-13 19:11:15 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-07-13 19:13:40)
BaChasiu nie wyczytałam, a filmik taki mi się wyświetlił na fejsie, w którym babka pokazywała, jak się go piecze.
Byłam lekko zszokowana tą colą, dlatego Was zapytałam, czy słyszałyście o czymś takim ![]()
Kamoa nie wiem czy go będę piekła, raczej nie, bo musiałabym go potem sama jeść ![]()
Córka nie je pszennego pieczywa, a coli tym bardziej nie używa, bo ma insulinooporność i nie może takich rzeczy, a mąż nie lubi wynalazków, woli tradycyjną kuchnię.
Bulinko może i jeżdżą Ubery, ale my z tego nie korzystamy, ja lubię się przespacerować, mąż też, nie trzeba wszędzie jeździć autem, jeśli nie jest jakoś bardzo daleko, dobrze to robi dla kondycji ![]()
Co do bobu, no cóż, ja go bardzo lubię, szczególnie młody, bo stary faktycznie już nie jest taki dobry.
Klaudynko co Ty gadasz, tak długo będziecie mieli windę nieczynną, toż to szok ![]()
U nas kiedy zepsuje się winda, a zdarza się to bardzo rzadko, zawsze naprawiają ja od razu tego samego dnia.
Poza tym, u nas są przejscia między klatkami i jak u nas winda nie chodzi, można wejść do drugiej klatki, wjechać na 6 piętro i korytarzem przejść do naszej klatki.
Naprawdę bardzo współczuję Tobie i Twojemu pieskowi tej niedogodności, to jest chore, żeby tak długo ludzie byłi bez windy ![]()
A mąż faktycznie, teraz ma termin kontroli dopiero na styczeń ![]()
84 716 2026-07-13 21:10:27
Markadia na początku jak pisałaś, że mąż musi iść na piechotę,to odniosłam wrażenie, że martwisz się. Dlatego pisałam o tych taksówkach.
Klaudynko a to pech z tą windą. Tak jak Markadia pisze, na bloku, w którym pracuję,to najdłużej dobę była winda nieczynna, bo nie mieli części.
Wyżej piszałam, że nie za bardzo ten bób dla mnie.
84 717 2026-07-14 06:57:24 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2026-07-14 06:58:23)
Dosiadam do kawy i z kawą ![]()
Cześć Dziewczyny ![]()
Wczoraj nie dałam rady nawet doczytać zaległości, komórka mi wylatywała z ręki i tak usnęłam.
Dzisiaj już wolne i plan, by korzystając ze słonecznej pogody trochę pokręcić się na dworzu.
Bób jadłam kilka razy w życiu, nie podpasował mi jakoś, ale za fasolą też nie przepadam, więc to może chodzi nie o smak, a raczej o to, że to strączkowe i inaczej się trawi..
Fasolkę szparagową za to bardzo lubię. ![]()
Czytko
bardzo mi przykro z powodu choroby bliskiej twojemu sercu koleżanki, w takich chwilach żadne słowa nie ukoją.
84 718 2026-07-14 07:06:12 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2026-07-14 07:12:06)
HEYka DZIEWUSZKI

O ! przeczytałam Wasze posty - i cyk nie ma weny
Bulinka Tobie bób nie smakował za bardzo
ciekawa jestem czy Czytka jadła ???? Kamoa ??? Ty też ??
Klaudynka straszne życie w bloku bez windy
Pozdrawiam WSZYSTKIE bez wyliczanki
edit : Mamuśka witaj nie każdemu smakuje bób
Ale chodziło o to ,że Mychy nigdy nie próbowały

84 719 2026-07-14 07:25:16 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2026-07-14 07:32:10)
Cześć dziewczyny ![]()
Heloł Mamuś i Basik, dosiadam do kawki, Mamuś taka zmęczona byłaś, bidulko
Czekam na opinię Czytki, od Bulinki wiem że du.y nie urywa
to chyba, raczej się nie skuszę, tak samo jak jest fenomen pierogów, w mnie w domu nigdy się nie jadło, nigdy nie robiłam, ale spróbować spróbowałam, nie moja bajka...
Bulinko nie jadam pieczywa, czasem ale b.rzadko kupię bułkę i samą chrupiącą skórkę z masłem i solą zjem, makaron, kartofle też nie jadam, ale nie mówię twardo nie, bo na wyjściach czy imprezach, nie będę dziwadłem i zjem, ale jak jest wybór jedzenia to wybieram inne..
84 720 2026-07-14 07:31:19
Witajcie.
Kawencja dziś taka aromatyczna, że poczułam przez monitor
Zbieram się do okulisty, a potem jadę na WTZ. Będę tam do końca ich dnia roboczego. Potem niestety przez mc warsztaty będą nieczynne, z powodu urlopu. Toteż pojadę tam dopiero w drugiej połowie sierpnia (po swoim urlopie).
Moja kuzynka jest weganką, więc zjada tylko rośliny, owoce, warzywa i zboża. To jest wg mnie hardcor. Za to Kamoa je więcej mięsnych potraw (jeśli dobrze pamiętam).
Miłego dnia życzę każdej z osobna i zmykam.
84 721 2026-07-14 07:35:59 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2026-07-14 13:22:53)
Tajem myślałam że już masz okulary, progresy ?? czy znów coś pokręciłam ![]()
masz rację, mięso ryby, najlepsze to wołowina i krwiste, tylko że ja i reszta bab usmażone na skwarkę, natomiast męska część a w szczególności mój wnuk, popatrzcie zdjęcie poniżej ...no comment, ale on uwielbia
84 722 2026-07-14 08:07:36
Witam
Wnuczki jeszcze śpią, czekam na nich ze śniadaniem.
Dziewczyny moja koleżanka miała rozległy udar.
Ma niewładną jedną stronę ciała.
Jest młodsza ode mnie 6 lat.
Pracowała na etacie.
Do tej pory była bardzo obrotna, wszędzie jeżdziła, wszędzie jej pełno było.
Stan jest zły a rokowania jeszcze gorsze.
Nadal leży na oiom-ie.
Wpuszczają do niej jej syna.
Jak przeniosą ją do zwykłej sali pojadę do niej.
Leży w odległym szpitalu, ale ja tam dojadę.
My naprawdę byłyśmy z nią bardzo blisko.
Kawa wspólna, pogaduszki, różne sekrety, wciąż nam było siebie mało.
I tak było między nami od ponad 30 lat.
Wiedziałyśmy o sobie wszystko i swoich rodzinach.
Najgorsze, że wczoraj lekarka powiedziała po badaniu tomografem, że rokowania
do powrotu do sprawności są bardzo złe.
Dziewczyna przeszła już w życiu wiele.
W wieku bardzo młodym została wdową i sama wychowywała syna.
Byłam wczoraj u nich w domu i wszyscy płakaliśmy.
Boże jak ja to przeżywam
Tak bardzo się o nią martwię.
84 723 2026-07-14 08:15:46
Nie kupiłam tego bobu, bo nie byłam w mieście.
Teraz mam na kilka dni wnuczki i nie mam na nic czasu.
Może gdzieś go jeszcze kupię.
Wszystko przeczytałam, ale nie mam głowy do niczego.
W głowie mam tylko moją koleżankę.
Wybaczcie mi proszę.
84 724 2026-07-14 09:17:03 Ostatnio edytowany przez Asterka (2026-07-14 09:18:40)
Witam serdecznie
Czytko współczuję z całego serca. Wiem, że żadne słowa nie ukoją bólu, pozostaje modlitwa i nadzieja.
Klaudynko też masz trudne dni. Jakoś ciężko mi zrozumieć, że na naprawę windy trzeba tak długo czekać.
Interweniujcie, przecież na pewno mieszkają tam też osoby starsze, mające problemy z chodzeniem po schodach.
Tajka ja jestem wegetarianką i uważam, że to bardzo dobry wybór. Wiem, że między dietą wegańską a wegetariańską jest spora różnica.
Różne rzeczy lubimy również jeśli chodzi o to co na talerzu.
Nasze upodobania kulinarne często wynikają z tego co jedliśmy w dzieciństwie.
U nas właśnie jadało się bób, kaszę jaglaną, pierogi....
Najkorzystniejsze dla zdrowia są owoce i warzywa sezonowe a bób i jagody zdecydowanie do takich należą.
W moich rodzinnych okolicach nie uprawiało się a więc i nie jadało kaszy gryczanej i jej smak poznałam dopiero gdy zaczęłam pracę w zupełnie innym miejscu.
Tu kasza gryczana była przysmakiem a ja nie mogłam tego przełknąć.
Dopiero gdy zostałam wegetarianką i moje odżywianie było bardziej świadome, polubiłam kaszę gryczaną.
Często ją gotuję z tym, że wybieram kaszę niepaloną.
Teraz gdy jest sezon na jagody uwielbiam jagodzianki czy pierogi z jagodami.
W moich rodzinnych stronach nie jadało się też pierogów ruskich i dopiero gdy zaczęłam pracować w Warszawie zaczęłam je jeść.
Nasze upodobania kulinarne też się zmieniają z upływem czasu.
U mnie już cieplej ale mocno zachmurzone i wczoraj otrzymałam alert o burzach i intensywnych deszczach, zobaczymy jak będzie.
Dobrego dnia wszystkim życzę.
84 725 2026-07-14 10:58:33 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2026-07-14 14:19:03)
Jestem jeszcze w pracy, więc tak króciutko się przywitam.
Odnośnie pierogów:
Nie wiem,czy pisałam,ale w Biedronce ostatnio kupuję owocowe pierogi z mascarpone. Normalnie są pyszne.
84 726 2026-07-14 11:20:52
Witajcie ![]()
Napisałam z rana długiego posta, ale przed samym wysłaniem zadzwonila do mnie córka na czacie, zebym pogadała sobie z wnuczętami, przed Ich dzisiejszym wylotem na wakacje, no i po tym czacie, gdzieś mi tego posta wcięło wrrr ![]()
Co do moich preferencji kulinarnych, to bób uwielbiam jak już wiecie, tak samo jak fasolkę szparagową, szczególnie zieloną, ale ze strączkowych, to chyba najbardziej lubię zielony groszek, taki zrywany prosto z krzaczka ![]()
Pierogi też lubię, różnego rodzaju, natomiast nie przepadam za mięsem.
Niezbyt lubie jakieś kotlety, mięsa smażone, czy takie duszone w sosie, jem, bo mąż jest mięsożercą, więc mięso często jest na obiad, ale nie żebym przepadała ![]()
Natomiast wegetarianką też nie mogłabym zostać, bo lubię różnego rodzaju wędlinki na kanapki, albo białą kiełbaskę do żurku, czy z grilla, nie lubię tylko tych obiadowych mięs, tak jakoś mam ![]()
Kamoa no takiego półsurowego mięsa, to bym już na pewno nie tknęła ![]()
Pamiętam jak kiedyś niedosmażyłam wątróbki i na talerzu pojawiła się krew, od razu mnie odrzuciło i długo potem nie mogłam patrzeć na wątróbkę ![]()
Czytko bardzo współczuję, to okropne, zdrowa kobieta, a tu nagle pyk i jest w ciężkim stanie ![]()
Bulinko powiem tak, gdyby córka była, podrzucilaby go autem, bo szybciej i wygodniej, ale jeśli jest ładna pogoda, to nawet dobrze, że się mąż przespaceruje, dla zdrowia, szkoda kasy na jakieś taksówki, no chyba, żeby lało, albo gdyby to było naprawdę bardzo daleko.
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę Wam miłego wtorku ![]()
84 727 2026-07-14 14:24:00
Markadia,a ja właśnie gotuję sobie gulasz. Jak córki nie ma, to mogę pojeść sobie wieprzowiny,bo Ona tylko drób.
Muszę Wam powiedzieć, że tam gdzie córka pracuje, jest też karaoke. Przed wczoraj poszła sobie po pracy na to karaoke. Tak rozkręciła imprezę, że wczoraj szefowa kazała Jej już to robić w ramach godzin pracy. Uśmiałam się, że wodzirej rośnie.
84 728 2026-07-14 14:26:50
HEY
Czytka - straszne to co opisujesz z tą koleżanką
bach i po zdrowiu
Byłam się obciąć po całości
Wybieram się jeszcze do Lidla - ale dostaliśmy alerty o burzach - coś się rusza wiatr - więc poczekam spokojnie
W lidlu jak jestem lubi mnie spotkać burza - najwyżej pójdę jutro
Bulinka cholercia do Biedry ma spory kawałek - ale może się przejdę po te owocowe pierogi
Buziaczki dla reszty MYCH ![]()
84 729 2026-07-14 15:47:06
Byłam z mężem u koleżanki, rano przenieśli ją na zwykłą salę.
Leży, usta wykrzywione, mowa słaba, ręka i noga niewładne.
Dzisiaj robili jej kolejne badania.
Jest żle, nie ma nadziei na odzyskanie sprawności.
Ona o tym nie wie.
Mój mąż płakał w aucie.
Co może się stać ze zdrowym człowiekiem w ciągu kilku godzin.
Jak kruche jest to życie.
Jak choroba wszystko zmienia : plany, marzenia, nadzieje.
To jest jedna, jedyna moja koleżanka.
Oprócz niej nie mam we wsi nikogo.
Smutno mi
84 730 2026-07-14 17:09:00
Witajcie Neteczki !
Asterko odnośnie windy to u nas też jest przejście do drugiej klatki schodowej ale na 11 piętrze i trzeba zejść potem na 6 piętro. Lakuś trochę kuleje a mnie wyręczają często sąsiadki , wspaniałe dziewczyny . Dzisiaj jeden fachowiec się pojawił i powiedział że nie wie kiedy winda będzie sprawna a przejście po schodach dobre jest dla zdrowia. Ręce opadają ...
Czytunia bardzo współczuję Twojej koleżance i Tobie bo taka choroba upośledza i będzie musiała przechodzić długo rehabilitację , mam 2 koleżanki po takim udarze .
Markadia w gustach kulinarnych zgadzam się z Tobą bo mięsa nie lubię , ale lubię dobre wędlinki , pierogi, fasolki i inne to mnie smakują .
Jutro odbiorę okulary progresy i fotochromy nareszcie będę lepiej widziała bo 2 lata po operacji zaćmy chodziłam bez okularów i nie wiem dlaczego , chyba tzw mgła mózgowa . Nieraz robi się głupoty i cierpi a ja mam dar do głupot. ![]()
Dziewczyny , serdecznie pozdrawiam i miłego wieczorka życzę. ! ![]()
84 731 2026-07-14 18:09:13
Bachasiu są teraz w promocji. Jedne są z truskawkami, drugie z borówkami. Wzięłam sobie z nowy. Jak nie będę miała siły na gotowanie,to jak znalazł. Ja sobie na wierzch kładę kleks śmietany.
Czytka naprawdę Ci współczuję. Nie wiem nawet co powiedzieć.
Klaudunia ja mam podobnie. Też robię głupoty zdrowotne.
84 732 2026-07-14 18:45:26
Czytko bardzo Ci współczuję, tulę Cię najmocniej jak umiem.
BaChasiu to ja mam odwrotnie, bo Biedronkę mam bardzo blisko, a Lildla dość daleko.
U nas też miały być burze i opady deszczu, a niczego takiego póki co nie było ![]()
Bulinko a widzisz, ja gdybym została sama, na obiad pewnie w ogóle bym mięsa nie robiła, no chyba, że jako dodatek do czegoś innego.
A pierogi z jagodami, czy truskawkami bardzo lubię i też jem je ze śmietaną ![]()
Klaudynko no to u nas jest tak zrobione to połączenie w klatkach, żeby brak windy, był jak najmniej uciążliwy, bo 6 piętro jest pośrodku, więc potem niedużo już zostaje schodów do pokonania ![]()
W moim, najgorszym wypadku są to 4 piętra, w innych jest już ich mniej ![]()
Dziewczyny to ja mam inaczej, staram się nie popełniać głupot, jesli chodzi o zdrowie, nie kombinuję po swojemu, jestem na tym punkcie bardzo ostrożna i słucham się lekarzy.
Może dlatego, że mam wykształcenie medyczne i wiem jakie to jest ważne, nie warto być mądrzejszym od lekarza ![]()
84 733 2026-07-15 06:55:09
Dzień dobry
Dziewczyny kochane dziękuję wam za słowa wsparcia.
Nie ukrywam, że jest mi ciężko.
Zapraszam was na kawę.
Na 8 jedziemy na mszę za mojego tatę.
Od rana jest piękna pogoda.
84 734 2026-07-15 07:58:13 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2026-07-15 17:13:14)
Czołem Babeczki
Czytko-- współczuję i trzymam kciuki, żeby koleżanka szybko zaczęła rehabilitację. Skutki udaru da się zmniejszyć (nawet wbrew rokowaniom) , oby tak się stało i w tym przypadku.
Klaudynko-- Jak funkcjonowałaś bez okularów? Wiem sama, mimo że okulary noszę od niedawna, jakie to jest niekomfortowe, gdy się nieostro widzi
Marka-- byłam pewna, że Twój mąż ma prawo jazdy, tylko z jakichś powodów nie jeździ autem.
Kamoa--- jestem w Tybindze.
U mnie nad ranem przeszła burza, teraz jeszcze trochę pada. I dobrze, bo było bardzo sucho wszędzie.
Jestem w niedoczasie, więc szybko stawiam lody i lecę
84 735 2026-07-15 08:15:09
HEYka DZIEWUSZKI
Witajcie BASIE z kawką i lodami
senks
U mnie też pochmurno przynajmniej na razie i pada lekki deszczyk
Czytka straszne są te udary czy wylewy ;/
Wczorajszej burzy jednak nie było - byłam na spacerku
Dziś przejdę się do Biedry po te BUlinkowe pierogi
POZDRAWIAM WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
84 736 2026-07-15 08:17:36
Serdeczne dzień dobry!
Dziękuję za poranną kawę i lody, które też bardzo lubię.
U mnie wczoraj po południu przeszła burza i trochę popadało ale tak spokojnie to przeszło.
Na dziś po południu też zapowiadają deszcze i burze. Zobaczymy jak to będzie....
Czytko rozumiem Twój smutek i przerażenie tą sytuacją z chorobą koleżanki.
Na pewno sytuacja jest trudna ale trzeba mieć nadzieję, że rehabilitacja pomoże.
Klaudynko to z tą windą to pechowo mieszkasz bo i do góry i w dół jest kilka pięter do pokonania.
Czyli pozostaje czekanie na naprawę.
Dziewczyny, pochwalę się, że już mam pierwsze dojrzałe pomidorki na moim balkonowym ogródku.
Pięknie pachną pomidorowo!!!
Dobrego, spokojnego dnia wszystkim życzę.
84 737 2026-07-15 09:52:34 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-07-15 09:54:09)
Witajcie ![]()
U mnie pada deszcz, mam już dość takiej pogody w kratkę, wczoraj 30 stopni i ładnie cały dzień, dzisiaj znowu chlodniej i deszczowo ![]()
Co to za lato jest, sprawdzałam dlugoterminową i tego deszczu będzie naprawdę sporo, a w sierpniu też lepiej nie będzie ![]()
Mysti fajnie, że pamiętasz o lodach ![]()
Zawsze to jakaś osłoda przy pogodowych niedogodnościach ![]()
Czytko życzę szybkiego powrotu do zdrowia dla Twojej koleżanki ![]()
Asterko no i super, że pomidorki już są na Twoim balkonie, ja w tym roku nie mam pomidorków.
BaChasiu daj potem znać, jak smakowaly te pierogi ![]()
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłej środy ![]()
84 738 2026-07-15 10:45:19
Cześć,
Lody, kawka, danke
Marka nie patrz na te prognozy, prawie nic się nie sprawdza, przyjmuj aurę jak leci
też mogła bym być pogodynką, nawijała bym jak makaron na widelec ![]()
Asterko no i super, nasza mini ogrodniczko ![]()
Czytko aż nie wiem co powiedzieć by Ci samopoczucie poprawić, smutne ...... przytulam.
84 739 2026-07-15 10:57:08
Kamoa a no właśnie, że u mnie te prognozy się sprawdzają.
Już dawno temu pisałam, że lato nie zapowiada się ciekawie, no i póki co tak jest ![]()
84 740 2026-07-15 11:01:38 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2026-07-15 11:01:56)
Witam i pozdrawiam!
84 741 2026-07-15 17:13:40
Cześć.
Kamoa> mam półprogresy typowo dostosowane do monitora. Poza komputerem w ogóle się nie sprawdzają. Już myślałam nad nowymi okularami, ale tym razem konkretnie progresy, abym w szkole widziała tablice i kartkę
Ale nie w tej sprawie idę do okulistki. Chodzę regularnie z powodu podniesionego ciśnienia w oku.
Czytko> współczuję bardzo
Asterko> wegetariańska dieta jest bardziej zrozumiałą. Sama byłam na takiej ze 3 mce, gdy miałam przeładowanie żelazem i musiałam odstawić całkowicie mięso. Wegetarianie jedzą jednak jaja i mleczne produkty.
Bulinko> fajnie, że talent Twojej młodej ktoś docenił. Śpiewanie w godzinach pracy- świetnie.
Co do głupot medycznych, to ja czasem zapomnę czy wzięłam tabletkę, najgorzej, gdy jestem pewna, ze nie wzięłam i łyknę drugą. Już 3 razy myślałam, że wyląduje na SORze.
Pozostałe pozdrawiam ślicznie i miłego wieczoru.
84 742 2026-07-15 17:35:22 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2026-07-15 17:35:56)
Taja też tak miałam raz, że nie wiedziałam,czy połknęłam tabletkę na ciśnienie i cholesterol na noc. Cholesterol pal licho,ale to ciśnienie.Nie połknęłam drugiej, bo się bałam. Teraz stawiam pudełeczko z lekami na wierzchu jak zażyję, a rano po zażyciu chowam.
Bachasiu i jak tam kupiłaś pierogi?
84 743 2026-07-15 17:45:07 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2026-07-15 17:47:33)
Witajcie Dziewczyny !
No to dzisiaj mam dobry dzień, nareperowali windę do południa , odebrałam okulary i zapisałam się na badania komputerowe a również założyli mi Holtera tak że od rana byłam w biegu.
Misti z moim wzrokiem nie jest tak żle bo po operacji zaćmy widziałam na to oko a to drugie trochę gorzej az do operacji ale teraz lekarze twierdzą że za wcześnie bo zaćma musi dojrzeć. Jak założyłam okulary to zawroty głowy ale tylko przez chwilkę , oczy muszą się przyzwyczaić do okularów.
Bulinko jesteś na pełnym gazie hi, hi...; :d szybka i odlotowa ![]()
Marka W kawałach Góral też przepowiada pogodę bo będzie ona albo nie byndzie
ale masz rację że pogoda jest nijaka , u mnie mało kiedy jest deszcz bo szybciej widać całodzienne zachmurzenia , rano wyszłam i było zimno a winda jeszcze nie chodziła więc nie wracałam do mieszkania ubrać się a jak wychodziłam z przychodni to było duszno i gorąco .
Asterko gratuluję Ci pomidorkowych zbiorów , własne inaczej pachną i smakują .
Kamoa może powiesz mi dlaczego serwujesz lody w środy ? Widocznie nie doczytałam skąd wziął się ten smaczny zwyczaj ? Mobilizujesz mnie ażebym sięgnęła po lody tak smacznie je podajesz. ![]()
BaChasiu a mnie ostatnio koleżanka poleciła zupy z serii "JEMY, JEMY " dzisiaj jadłam gulaszową a kupiłam różne bo zup nie gotuję bo nie opłaca mi się na siebie jedną . One są w takich woreczkach pojemnikach i tylko je się zagrzewa , niczego się nie dodaje . Nawet smaczne i jak nie prowadzi się gospodarstwa to jest to dobre wyjście. Wiem że przyprawiane są chemią ale co w dzisiejszych czasach nie jest.
Taja a mnie ostatnio zdarza się że nie pamiętam czy wypiłam kawę czy nie , a leki wystawiam z pojemniczka na stół i wtedy widać czy je zażyłam .
Pora na mnie więc pozdrawiam wszystkie Dziewczyny i miłego wieczorku życzę.
84 744 2026-07-15 18:02:50
Klaudynko u mnie stoi zupa gulaszowa z Jemy Jemy. Jeszcze nie jadłam. Mnie polecił syn z dziewczyną. Kupują jak jadą w trasę.
Dlaczego mówisz, że nie opłaca Ci się gotować zup. Nie probowałaś włożyć sobie w słoiki? Ja jutro planuję zrobić leczo i włożyć. Wlewam do słoika wrzątek, zakręcam i stawiam do góry dnem. Jak wystygnie,to dodatkowo wkładam do lodówki.
Co do lodów,to chodzi chyba tylko o to,że środa- dzień loda!
84 745 2026-07-15 18:40:39
Klaudynko to prawdziwie dobry dzień miałaś skoro winda już działa.
A dlaczego lody w środę? bo się pięknie rymuje: środa dzień loda.
Ja też dziś miałam piękny dzień; sprzyjająca pogoda, pobyłam dłużej na dworze, coś tam kupiłam i wybrałyśmy się z koleżanką do kafejki.
Lody były obowiązkowo. Wszak środa to dzień loda!!! ha, ha, ha
Ja też gotuję przeważnie tylko dla siebie a zupy mam na 2-3 dni.
Wstawiam po wystudzeniu do lodówki i jest ok.
Miłego wieczoru wszystkim życzę.
84 746 2026-07-15 18:46:45
Byłam z tatą na działce i przywiozłam 2 pojemniczki borówek, mniem, uwielbiam borówki amerykanskie ![]()
Jeden pojemniczek już zjadłam, drugi na razie dałam do lodówki.
Klaudynko to nie Kamoa tylko Mysti stawia nam tutaj lody w każdą środę ![]()
A zwyczaj wziął się stąd, że dawniej pisała tu z nami taka Sonia i kiedys zażartowała, że jest "środa dzień loda" i wstawiła obrazek z lodami ![]()
Od tamtej pory tak się przyjęło i Sonia, co środę wklejała nam tutaj lody, ale że Ona już od dłuższego czasu nie pisze, zwyczaj ten przejęła Mysti ![]()
84 747 2026-07-15 18:56:45 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2026-07-15 18:57:18)
Asterka nie wiem dlaczego,ale psychika mi nie pozwala zjeść zupy na trzeci dzień. Nie smakuje mi, boję się, że się zatrtuje. Jedynie kwaśne zupy, typu żurek potrafię zjeść. Dlatego korzystam ze słoików.
Markadia też lubię borówki.
84 748 2026-07-15 19:23:26
Z tymi lekami to nie takie proste u mnie
Nie wystarczy wyłożyć na wierzch, bo to mi nic nie mówi. Może wzięłam a może nie
Zapomnę np.schować, zapomnę czy zażyłam i myślę czy może nie schowałam
Raz jestem w pracy, a innym razem w domu, a więc latam z tymi lekami to tu, to tam. Raz zapomnę zabrać, raz zabiorę ze sobą do pracy, ale zapomnę czy zażyłam
Pudełka z dedykowanym dniem też sie nie sprawdzają w sytuacji, gdy się pracuje. Przypominajek już mam tyle w telefonie, że nie zwracam na nie uwagi
Istny cyrk ![]()
84 749 2026-07-15 20:41:23
Taja ja...ha...właśnie przypomniałaś mi o lekach. Ja biorę rano i wieczorem, więc mam łatwiej.
84 750 2026-07-16 07:32:00
Dzień dobry
Zapraszam na kawę.

84 751 2026-07-16 07:33:01 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-07-16 07:33:42)
Witajcie o świcie ![]()
Jadę na badania do Ustronia, dlatego musiałam tak wczesnie wstać, ale jestem mega niedospana ![]()
Pozdrawiam i życzę milego dzionka ![]()
84 752 2026-07-16 07:42:09
HEYka DZIEWUSZKI
Czytka o jaka wielka kawka - senks
Bulinka po pierogach nie było śladu
A może źle szukałam i one były w opakowania pół kilowych czy kilogramowych ???
Klaudynka ja też zup nie gotuje - a są domy gdzie zupa musi być codziennie
Hii hi czyli nie tylko ja zastanawiam się czasami czy wzięłam leki ??
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE BEZ WYLICZANKI
84 753 2026-07-16 07:46:09
Witam serdecznie i dziękuję za poranną kawę.
Ja mam zamiar dziś kupić pierogi z jagodami (mam nadzieję, że będą) bo jakoś nie mam ochoty na gotowanie.
Dobrego dnia życzę1
84 754 2026-07-16 07:50:38
Dzień zapowiada się upalny.
Wnuczki będą do jutra, teraz jeszcze śpią.
Już kupiłam pieczywo.
Dziewczyny kochane dziękuję wam bardzo za wsparcie.
Wczoraj syn koleżanki był u lekarza.
Zmiany po udarze są tak rozległe, że paraliż nie ustąpi.
To tragedia dla koleżanki, dla jej bliskich i dla mnie.
Ona o tym nie wie, bo jeśli się dowie to się załamie.
Nie wyobrażam sobie, że ona już nie wstanie, nie będzie chodzić, nie pojedzie.
Na początku była mała nadzieja do sprawności.
Teraz nie ma już żadnej.
To jest niewyobrażalne...
Nawet nie chcę o tym myśleć, ale myśli same przychodzą do mojej głowy.
Bulinka Taja z tym braniem leków też tak mam.
Wzięłam, nie wzięłam.
Mamie przygotowuję leki w tych pudełeczkach na dwa dni.
Swoje leki biorę bez tych pudełek.
Marka też bardzo lubię borówki.
Swoich nie mam , ale kupuję.
Takie z własnej działki są najlepsze.
Posadziliśmy kilka krzaków tej borówki, ale one uschły.
Asterko jak to dobrze mieć koleżankę z którą można pójść razem
na kawę lub lody.
Ja ze swoją już nigdzie nie pójdę.
Ona żyje jeszcze taką nadzieją, ale ja już wiem , że ona już do mnie nie przyjdzie.
Nigdzie razem nie pójdziemy ani nie pojedziemy.
Klaudynko przeżyłaś tą awarię windy.
Dobrze, że jest już czynna.
84 755 2026-07-16 08:16:18 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2026-07-16 08:16:53)
Cześć,
Ależ duża kawa dziś ![]()
Dziewczyny co wy z tymi lekami ? nie macie takich pudełek na leki, rozdzielacie na cały tydzień, widać w tych okienkach czy się wzięło czy nie.
Czytko nigdy nie trać nadziei, nie jedni, może nie całkiem, ale wychodzą z listy lekarzy skreślonych na życie ...
84 756 2026-07-16 08:25:12
Hej Kama
Tak właśnie mówi mój mąż, że wiara i rehabilitacja czynią cuda.
Ty piszesz, że mogłabyś być pogodynką.
W szkole średniej miałam taką koleżankę, że umiała nawijać makaron na uszy.
Kiedy nauczyciel wywołał ją do odpowiedzi ona nie wiedząc nic na dany temat,
tak krążyła wokół tego tematu, że zawsze wyszła z tego na plus.
Nauczyciel widząc, że ona cały czas mówi stawiał jej dobrą ocenę.
A jej wypowiedż wogóle nie była związana z tematem.
Mysti chociaż dzisiaj nie jest środa to może postaw nam lody.
Gorąco, lody potrzebne.
84 757 2026-07-16 08:27:09
Czytko weź do serca słowa Kamoa.
Jak się pacjent uprze to medycyna nic nie poradzi a pacjent przeżyje.
Sama tego doświadczyłam gdy w wieku 8 lat zachorowalam na polio.
Stan był beznadziejny bo porażenie obejmowało już mięśnie odpowiedzialne za układ oddychania.
Zostałam przewieziona do szpitala do Krakowa gdzie były tzw "żelazne płuca". Przy przyjęciu lekarka powiedziała tacie, że szans na przeżycie nie mam a że choroba jest zakaźna to nie powinni wydać ciała chyba, że rodzina będzie przygotowana na szybki pogrzeb.
To się rodzina przygotowała. Przez 3 tyg. korzystałam ze wspomagania oddychania w żelaznych płucach.
I przeżyłam. Potem była żmudna rehabilitacja, uczenie się od nowa chodzenia...
Nigdy nie można tracić nadziei.
84 758 2026-07-16 08:29:50
Baśku jak ty nie znalazłaś tych pierogów to ja też ich nie znajdę
w swojej biedronce.
Jutro pojadę do miasta i też popatrzę.
Może Bulinko powiedz nam w jakim opakowaniu są te pierożki.
Marka szczęśliwej podróży.
84 759 2026-07-16 09:31:07 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2026-07-16 10:06:46)
Czołem Babeczki
Ja już na zakupach byłam.
Chciałam kupić śliwki do knedli, ale jeszcze tutaj nie ma. Chociaż... ciasta ze śliwkami w cukierni już są....
Dziewczyny co wy z tymi lekami ? nie macie takich pudełek na leki, rozdzielacie na cały tydzień, widać w tych okienkach czy się wzięło czy nie.
Zwłaszcza przy stałych, ważnych lekach ![]()
Od kiedy mam stałe leki, mam właśnie pudełko na cały tydzień, każdy dzień osobno i podzielony na pory dnia.
Obojętnie, czy jestem w domu, czy na wyjeździe, nie zdarza mi się zapomnieć.
Nawet, gdy jestem w podróży do Niemiec (kilkanaście godzin), biorę dany pojemniczek do torebki i w odpowiedniej porze zażywam leki.
Niestety...starość nie radość
Mysti chociaż dzisiaj nie jest środa to może postaw nam lody.
Gorąco, lody potrzebne.
Proszę bardzo ![]()
84 760 2026-07-16 10:47:05
Wróciłam z Ustronia, zrobiłam sobie kawę i jem drożdżówkę z serem, bo do badań musiałam być na czczo.
Ciekawa jestem tych wyników, m.in jest też tam badanie na poziom wit.D3, zobaczymy , czy mam jakieś niedobory.
Czytko u mnie nie jest gorąco, jest pochmurno i ciepło, ale nie upalnie ![]()
Asterko nie wiedziałam, że aż tak źle z Tobą było, toż to prawdziwy cud, że przeżyłaś i masz sie calkiem dobrze, super ![]()