Witajcie w środku tygodnia ![]()
U mnie dzisiaj słoneczko, chociaz upału nie ma i nie będzie.
Ale lody zawsze chętnie zjem, no to czekamy ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę pięknej środy ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 1 301 1 302 1 303 1 304 1 305 … 1 326 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Witajcie w środku tygodnia ![]()
U mnie dzisiaj słoneczko, chociaz upału nie ma i nie będzie.
Ale lody zawsze chętnie zjem, no to czekamy ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę pięknej środy ![]()
Podobne tematy
Czołem Babeczki
Obiecane lody:

Ja od wczoraj znów w Niemczech jestem
Znów krótkie gościnne występy ![]()
Spodobało mi się to, taki system. Ale na pewno nie na stałe
Częste długie podróże busem też są męczące.
Wczoraj jechałam 16 godzin- dłuższy dystans i korki po drodze.
Tutaj gorąco. Dziś 30 stopni ![]()
To ja też OBECNA !!!
Dzień dobry
Baśku dziękuję za kawę, swoją już też wypiłam.
Mysti mimo, że zimno ale lody zjem.
Nie wiem jak u was, ale jest potężny wiatr.
Mało głowy nie urwie.
Wszystko na dworze przewrócone.
Na obiad usmażę placki ziemniaczane.
Pozdrawiam
Mysti ależ u ciebie gorąco.
U nas zaledwie 15 stopni.
Czyttko ależ bym zjadła swojskie placki, wbijam popołudniu do Ciebie
a potem zagryziemy lodami
Która tam, będzie miała jeszcze co dobrego ? dziś mam smaki ![]()
Czytka, Kamoa ja też placki uwielbiam. Mam pytanko:
Ziemniaki trzecie na tarce? Ja wrzucam do maszynki do mielenia mięsa dwa razy.
Bulinko najlepsze to tarte, tylko mi się nie chce trzeć, synowa też robi z mikseru, ale ciasto już nie to samo i placki są inne, widziałam odcinek kiedy Geslerka ryczała gdy podano jej placki robione z mikseru ...
A u mnie chyba grypa żołądkowa, rzygam dalej niż widzę i umieram ![]()
Co do placków, to u nas tylko i wyłącznie tarte na ręcznej tarce, tylko takie nam smakują, żadne maszynki czy miksery.
Ale póki co u mnie kleik ![]()
Dziewczyny jak dwa razy mielę, to nie jest tak źle. Strasznie nie lubię trzeć. Czasem kupię sobie gotowca z Biedronki,ale to już nie to.
Z czym jecie placki? Lubicie z gulaszem? Ja na to mówię jadło drwala. Placek na całą patelnię.Składa się go na pół. Do środka gęsty gulasz,a na wierzch gęsta kwaśna śmietana. Tak bez gulaszu, to lubię że śmietaną.
Markadia to Cię dopadło. Współczuję bardzo i życzę by szybko przeszło.
Placki ziemniaczane też bardzo lubię a jadam z kefirem lub jogurtem.
Placki ziemniaczane tylko ręcznie tarte na drobnych oczkach.
Lubię z gulaszem (bez śmietany), z sosem pieczarkowym oraz...... musem jabłkowym
- to niemiecki wynalazek. Kiedyś dla mnie nie do pomyślenia, a teraz takimi się zajadam ![]()
Marka-- współczuję ![]()
muszą być chrupkie, łyse bez niczego, czasem po solę czasem po cukrzę, zależy jaką wenę smaku mam ![]()
Marka ojej, cóż to Ci się porobiło ? za dużo owoców ? ostatnio pisałaś o przeróbkach sokowych
Z samą solą też lubię placki.
Markadia współczuję.U mnie jelitówka zawsze zimą. W zeszłym roku od lat pierwszy raz nie miałam.
Kamoa to wirusówka ![]()
Owoców, z ktorych robiłam soki, nie jadłam, bo był to agrest, porzeczka i wiśnie, za kwaśne dla mnie ![]()
Bulinko jelitówkę powodują rotawirusy, a o nie łatwiej w cieplejsze miesiące, niż zimą, to aż dziwne, że u Ciebie zawsze zimą.
A placki ziemniaczane u mnie muszą być chrupkie, bez niczego, tylko popijane jogurtem ![]()
Heyka popołudniowo
Rankiem byłam zła sama na siebie - no niby czemu
Parę dni temu wyleciała mi plomba z tego zęba co ostatnio byłam opuchnięta
Myślałam ,że jakoś przetrzymam do przyszłego czwartku ( mam omówioną wizytę )
Wczoraj popołudniu zaczęłam odczuwać,że znowu puchnę
Wieczorkiem mnie bolało i w nocy zażywałam apapka - jestem opuchnięta mocno
Dziś spał u mnie syn po nocce - miała przyjść paczka - nie szło jej przekierować na paczkomat wrrr
WRRRR Ci kurierzy są okropni - nie odbierał telefonu i przyjechał dopiero punkt 12 sta
Jakiś nowy wrr
No to spokojnie zjadłam obiad - i dopiero poszłam do dentysty po antybiotyk - zażyję ok 19 stej
Placki ziemniaczane - pychotka - tylko nie z cukrem hi hi
Dziwi mnie zawsze jak ludzie kupują duże ziemniaki - bo będą robić placki ??? toż to mordęga trzeć takiego zimiora
Ja już od dawna trzę normalnie na tarce ale na tych drobnych bocznych piórkach
Bardzo szybko idzie tarcie - ziemniaki wręcz przekrajam do tarcia na małe kawałki
Na poczatku wydawały mi się inne - ale się przyzwyczaiłam
Najczęściej jem z jogurtem grackim albo też z kefirem ale tylko tym z Krasnego stawu _ taki w pojemnikach jest super
OJJJ bratowa sie dobija - no to jutra ![]()
Cześć.
O plackach ziemniaczanych kiedyś rozmawiałyśmy. Ja kontrowersyjnie, bo jem je z cukrem
Miałam dziś ciężki dzień w pracy. 8 godzin z szefem i szefową razem to dla mnie zbyt ekstremalnie. Boziu jacy oni są męczący. Do tego była dziś afera, bo jeden pracownik został zwolniony dyscyplinarnie. Eh. Ja już odliczam do urlopu...
Pozdrowionka dla każdej z osobna.
HEYka DZIEWUSZKI
Taja wiem,że sporo ludzi je placki z cukrem - nigdy nie odważyłam się spróbować
Jeszcze dodam ,że smażę placki na oleju ryżowym - ma większą temperaturę coś coś tam
A przede wszystkim tak nie capi w mieszkaniu - polecił nam go gościu co jego żona ma sklep rybny
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ![]()
Witam w poranku
Bachasia nasz ranny ptaszek już oczywiście na nogach; kawa zaparzona, pięknie podana.
Ja też dzisiaj wstałam wcześniej, już się ogarnęłam a dalsze plany na dziś uzależnione są częściowo od pogody.
Niestety prognozy i to co za oknem nie są pocieszające.
Tak jak wspominalam, wczoraj miałam spotkanie z psychologiem. Rozmawiało nam się bardzo sympatyczne.
Rozmowa dotyczyła również spraw duchowych, wszak nie samym chlebem człowiek żyje....
Niestety wieczorem miałam sytuację, która zupełnie wytrąciła mnie z równowagi; zadzwonił do drzwi znajomy Damian, człowiek ok. 40 lat całkowicie pogubiony w życiu.
Kolejny raz trafił na ulicę, przyszedł z prośbą o coś do zjedzenia.
Poratowałam go ale jednocześnie jestem zupełnie rozbita; znamy się już kilkanaście lat i niestety ale żadna pomoc, żadne słowa wsparcia nic tu nie pomagają.
Człowiek stacza się najwyraźniej..... to przygnębiające gdy na to patrzysz i czuje się totalną bezradność.
A żyć dalej trzeba.
Mimo tych smutnych przemyśleń dobrego dnia wszystkim życzę.
Witajcie ![]()
Melduję się, że żyję, ale bardzo źle się czuję, w dodatku obudziłam sie z bólem głowy, więc sie nie rozpisuję ![]()
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego dzionka ![]()
Witam z pracy! Markadia
pierwszy raz jelitówkę dostałam w święta w grudniu. Potem szło taśmowo, tzn. wszyscy po kolei. Nie wiedziałam co to jest i całe świąteczne jedzenie poszło do psa. Potem co roku regularnie w zimę i nie pomagały wcześniej brane leki przeciwwirusowe.W minioną zimę od lat nie mieliśmy jelitówki, choć panowała. U mnie zawsze to jeden dzień wyjęty z życiorysu. Na drugi dzień czuję się jak nowonarodzona.
Taja myślałam, że Ty pracujesz jedyna z właścicielką,a tu jednak nie. Duża tą firmą? Właściciele stosują mobing, że tak ciężko jest?
Asterka ciężko jest jak ktoś tak się stacza. Wczoraj pomogłaś,a co będzie dalej? Jak dziś przyjdzie też Mu dasz? Trudna decyzja.
Bachasiu jadłam jako dziecko placki z cukrem. Teraz jakoś mnie nie ciągnie, ale też nie odrzuca heh...
Czołem Babeczki
Gorąco u mnie.
Jelitówkę miałam (na szczęście) tylko raz, kiedyś w grudniu. Sylwestra wtedy spędziłam sama w domu ![]()
Franek też miał w grudniu.
Ja słyszałam, że najczęściej panuje ona właśnie w okresie jesienno-zimowym.
Hej.
Bacha> a ja gdy miałam pierwszy raz spróbować placka ziemniaczanego na słono to miałam straszne obiekcje
Odważyłam się jednak i nawet mi smakował
W Zakopanem jest taka Karczma gdzie podają placki ziemniaczane z gulaszem (placek po zbójnicku) i nawet to jem będąc tam na wczasach. Tak wiec może i Ty się kiedyś odważysz posmakować na słodko
Asterko> przykro mi z powodu znajomego.
Markadia> życzę poprawy samopoczucia i szybkiego powrotu do kafejkowej dyskusji.
Bulinko> ja pracuje sama z szefową, ale w biurze. Na żwirowni są pracownicy. To małą firma. Niedawno zwolnił kierowcę, teraz operatora koparki. Niewielu już ich tam zostało
Ja nie miewam już jelitówki, w każdym razie daaaawno nie miałam. Było to częste gdy córka była dzieckiem. Bo to dziadostwo najczęściej pochodzi od dzieci, niemycia rąk, owoców itp. A jesień i zima sprzyja zachorowaniom, bo te bakterie lepiej funkcjonują w takich temperaturach.
Placek po zbójnicku to jest właśnie jadło drwala heh....
Taja morze Cię jeszcze nie zmyło? Matko ile filmików w internecie o tych sztormach.
Bulinko> morze mnie tak szybko nie zmyje, bo ja mam do morza ponad 50 km.
Taja a ja myślałam, że Ty nad samym morzem mieszkasz.
HEYka DZIEWUSZKI
Taja placekhttps://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSv8RgVnL3BBKAj0hzlTWlmfrlZ3PdsPmrZvKDx6rxZtw&s ziemniaczany z cukrem - to często słyszałam czy widziałam
Ale ogórek zielony z cukrem
tj. wyczyn
Może te zmiany temperatur tak na nas działają
Chore - jest lipiec a ja widzę ludzi w kurtkach i czapkach
- teraz rano
Misty i jak na nowym miejscu ???
Asterka szkoda Damiana - nic nie poradzisz
Markadia i jak dzisiaj się czujesz ????
Bulinka Majka ma tą nową pracę ???
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ![]()
Witam!
Bachasiu dziś odwożę Młodą do tej nowej pracy. Szczerze,to robię to z niechęcią. Mam wrażenie, że znów po Nią pojadę. Obym się myliła
Dzień dobry
W nocy trochę padało, a teraz jest zachmurzone niebo.
Stosownie do pogody też czuję się nijako.
Odnośnie placków ziemniaczanych ziemniaki trę maszynką elektryczną.
Gdybym to robiła ręcznie to wszystkie palce były by uszkodzone.
Do startych ziemniaków dodaję startą cebulkę, łyżkę mąki i dwa jajka oraz sól.
Mieszam wszystko i smażę na gorącym oleju.
Po usmażeniu osuszam na ręczniku papierowym.
Placuszki są chrupiące, pyszne.
Zjadamy takie lub lekko posypane cukrem.
Bez żadnych sosów czy jogurtów.
Jutro rano mam mszę za tą koleżankę zmarłą.
Kupiłam jej ładnego kwiatka na grób.
Bulinka jak ty to robisz, że przepuszczasz przez maszynkę starte ziemniaki dwukrotnie.
Przecież to już jest lejąca się masa po pierwszym przepuszczeniu .
Pewnie masz te różne sitka do salatek, ziemniakow itp.
Tam jest sitko do ziemniaków i ono świetnie ściera te ziemniaki na miazgę.
Misty ty jesteś szybka.
Dopiero przyjechałaś i już jesteś ponownie na wyjeżdzie.
Jak nowy (a) podopieczny (y) ?
Baśku ty jak zawsze na posterunku.
Dziękuję za pięknie podaną kawę.
Zdrowia dla chorujących
Witam Was serdecznie ![]()
Dzisiaj już jest lepiej, aczkolwiek jestem osłabiona, więc jeszcze muszę się oszczędzać.
Córka wcześnie rano jechala do Gliwic, a z Gliwic autokarem pojadą na Mazury, więc też wstalam, żeby się z Nią pożegnać, ale potem jeszcze dospalam i leżę w łóżku do teraz.
BaChasiu tak jak pisałam, dzisiaj jest lepiej, ale szału też jeszcze nie ma ![]()
Bulinko przecież Taja wielokrotnie pisała, gdzie mieszka, skąd takie przekonanie, że mieszka nad samym morzem?
Co do Młodej, bądź dobrej myśli, to by był niesamowity pech, żeby drugi raz pod rząd, miałaby się przejechać na tej pracy ![]()
Ja też dzisiaj wysłałam córkę na drugi koniec Polski, poniekąd do pracy, pierwszy raz w takiej roli, ale myślę, że sobie poradzi ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę pogodnego piątku ![]()
Czołem Babeczki
Ano, szybka jestem. Ostatnio w takim systemie łapię zlecenia i (jak już wspomniałam) podoba mi się to, ale na jakiś czas, nie na stałe.
Częściej jestem w domu, więc i dopilnuję bardziej, ale nie mam czasu na jakieś spotkania, czy wyjazdy.... chociaż Grecję udało mi się "zaliczyć" ![]()
Podopieczna miła, lekko demencyjna, objawia się to lekkim zapominaniem, nie jakimiś głębszymi sprawami.
Powiem Wam, że jak ją zobaczyłam, nie pomyślałam, że to osoba do opieki. Myślałam, że ktoś z rodziny, czy sąsiadka.... Wygląda na max 70 lat, a ma 84.
Ma troje dzieci, najczęściej bywa tu córka- sympatyczna, bardzo naturalna.
Miasto ciekawe, nie za duże, uniwersyteckie. Mało jeszcze widziałam, bo jestem na obrzeżach. Jak będę mieć dłuższe wolne, to oczywiście pozwiedzam.
Aaaaa, i jest kotka na stanie
Marka-- co to za autobus na Mazury z Gliwic? Liniowy, czy wynajęty?
Ja zawsze pociągiem, albo samochodem z kimś jadę, a to jakaś alternatywa.
Dokąd?
Bulinko-- trzymam kciuki za Młodą, jej pracę.
Pozdrowienia dla wszystkich ![]()
Witam
Pogoda jak dla mnie to dołująca bo zimno, mokro..... deszcze z przerwami ale czekam na ciepłe, słoneczne dni.
W temacie placków ziemniaczanych to dodam, że dla mnie z dodatkiem cukru są nie do przełknięcia.
U nas w domu robiło się z solą, pieprzem, cebulą i do takiego smaku jestem przyzwyczajona.
Bardzo dawnymi czasy gdy byłam jeszcze młodzież pracująca byłam w delegacji w Kielcach i po załatwieniu spraw weszłam do baru coś zjeść.
Zamówiłam placki a tu pani sypnęła cukrem! Dla mnie coś niepojętego to było, zgarniałam ten cukier widelcem ale zjeść nie dałam rady.
Od tamtej pory już pilnowałam, żeby drugi raz mnie to nie spotkało.
A jak już poruszamy tematy kulinarne to zapytam; jadacie bób?
Wczoraj miałam kumpele na degustacji bobu bo jakoś się zgadałyśmy, że ja bardzo lubię a koleżanka nie ma w tym względzie doświadczenia.
Marka dobrze, że już ku dobremu idzie z Twoim zdrowiem.
Mysti cieszę się, że dobrze trafiłaś z podopieczną. To zawsze jest w jakimś sensie niespodzianka.
Miłego poznawania miasta i okolic życzę.
Dziewczyny, miłego popołudnia. A u mnie nadciągają ciemne chmury i pewnie znowu popada....
Mysti córka jechala na obóz sportowy, autokar byl podstawiony, bo jechala nie tylko grupa ze studia, z którym związana jest teraz moja córka, ale i z innych gimnastycznych szkółek ![]()
Już są na miejscu, a wyjechali o 6 rano, z dwoma przerwami na siku ![]()
Asterko bób bardzo lubimy i już w tym roku jadłyśmy z córką, jakiś tydzień temu ![]()
Preferujemy taki ugotowany w wodzie z dodatkiem soli, bez żadnych dodatków ![]()
Ze zdrowiem jest zdecydowanie lepiej, najważniejsze, że już nie wymiotuję, rano mialam jeszcze lekką biegunkę, ale i to chyba się uspokoiło.
Najgorsze były te mdłosci przez 24 h i wymioty, takie, że hej ![]()
Asterka u mnie w domu nigdy nie było bobu. Kiedyś sobie kupiłam, bo słyszałam, że niektórzy się zajadają, ale mi nie smakował.
Napiszcie może ile czasu gotujecie i jak doprawianie, to może się jeszcze skuszę. Ja uwielbiam fasolkę żółtą strączkową.
Misti fajnie, że jesteś zadowolona z miejsca pracy. Jak taka sprawna podopieczna,to i mniej roboty pewnie.
Markadia mnie się utrwaliło, że Taja mieszka nad morzem, więc myślałam, że blisko.
Twoja córka,to będzie miała taką pracę z wypoczynkiem na tych Mazurach. Jeszcze tym bardziej, że Ona lubi to co robi.
Czytka ja mam taką bardzo starą maszynkę do mielenia. Z tych takich co były kiedyś na korbkę, ale moja jest elektryczna. Jak zmielę ziemniaki, to mają takie drobne grudki. Jak drugi raz to zrobię,to już jest mniej. Nawet nie wiedziałam, że są takie z różnymi możliwościami heh..
Zawiozłam to moje szczęście do pracy.
Cześć.
BAcha> ogórek świeży z cukrem to smak mojego dzieciństwa. Zrywało się ogórki z ogrodu i maczało w cukiernicy
Bulinko> ja jestem z Kaszub, tak jak Elka, ale pochodzę z trójmiasta. Dlatego pewnie tak skojarzyłaś.
Wróciłam właśnie z WTZ. Pojeżdżę tam jeszcze kilka razy, ale czuję, że to nie moje środowisko
Nie ma tam upośledzeń niebezpiecznych, ale trudne bywają. Dziś przez 4 godziny wył tam mężczyzna, który nie umie mówić, ale wydaje odgłosy wycia. Oni już byli przyzwyczajeni, jednak mi nie było łatwo tego słuchać.
Dziś pomagałam w malowaniu siatek na festyn. Za tydzień zamykają warsztaty na mc, więc się spieszą z tymi pracami. Planuję pojechać tam też we wtorek.
Pozdrawiam wszystkie bez wyjątku, dobrej nocy.
Dzień dobry
Serdecznie zapraszam na świeżo parzoną kawę.

Ty Baśku sobie pośpij, a jak się obudzisz gorąca kawa
będzie na ciebie czekała.
Kupiłam już pieczywo i za chwilę jedziemy na mszę za koleżankę.
Na dworze zimno, mgła i ogólnie brzydka pogoda.
Witam i zasiadam do kawki Czytki!
Odnośnie pogrzebów. Wczoraj dowiedziałam się, że u nas we wsi zmarła babka 51 lat na marskość wątroby i nie piła. Strasznie to nie sprawiedliwe.
Taja widzisz Kaszuby też nad morzem hi...hi...
HEYka DZIEWUSZKI
Czytka dobra koleżaneczko senks za kawkę
- właśnie przysiadłam z moją
Faktycznie dzisiaj dospałam
Bulinka gdzieś ty się uchowała nie jedząca bobu ???
Gotuje się do 15 - stu minut w osolonej wodzie
Ostatnio wpadł do mnie bratanek z bobem do ugotowanie
tiaaaa placki ziemniaczane lubią prostotę i są pyszne
Taja a już myślałam ,że żadna z Was nie jadła ogórka zielonego z cukrem
Ja tu kiedyś na "Kulturze" załapałam się na polski film : "chce się żyć " piękny film a zarazem straszny właśnie o takich schorowanych ludziach
Echhhh doceniajmy zdrowie
Misty masz dobre agentki do wyszukiwania spokojnych i dobrych zleceń - tym razem na jak długo tam będziesz ??
Asterka za tydzień się wygrzejesz
zapowiadają falę upałów
Markadia dobrze ,że wracasz do zdrówka
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
Macham w wolnym dniu ![]()
Mykam nadganiać zaległości domowe..
Witam sobotnio ![]()
U mnie już ok, wczoraj wieczorem nawet wyszłam na spacerek z psem, chociaż musiałam na ławkach odpoczywać, wymęczyła mnie ta jelitówka wyjątkowo ![]()
Co do placków, to tak jak pisałam, tylko i wyłącznie tarte na ręcznej tarce, ale trze mąż, bo ma silną rękę.
Do tego cebula, mąka, sól, pieprz i nic poza tym, takie najlepiej nam smakują ![]()
Z cukrem, kiedyś kawałeczek spróbowałam, nie do przełknięcia dla mnie ![]()
BaChasiu ja nigdy nie jadlam ogórka zielonego z cukrem, nawet jako dziecko, z babcinego ogródka, jadłam z solą ![]()
Bulinko bobu nie jadacie???
Toż to przysmak nad przysmaki, szkoda, że tak króciutko jest dostępny, no i na początku zawsze jest dość drogi.
Ja gotuje go 15 minut z dodatkiem soli, odcedzam i się zajadamy, tylko ze skórki wydłubując:)
Smakuje jak duże ziarno fasolki szparagowej, którą przecież lubisz ![]()
Ja fasolkę wolę zieloną, jest delikatniejsza.
Co do Kaszub, to jest region, tak jak Śląsk, więc nie wszyscy mieszkają nad samiutkim morzem, chociaż blisko.
Czytko ranny ptaszku, dziękuję za kawusię ![]()
Mamuśka aleś się rozpisała ![]()
Taja no niestety w takich ośrodkach ludzie są różni, a co zamierzasz robić po tej szkole, gdzie chcesz pracować?
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę pogodnego dnia ![]()
Bachasiu u mnie na Radarze nie widać fali upałów,a właśnie tak do 30 stopni. To najlepsza temperatura na lato.
Co do bobu . Gotujesz odcedzasz i z czym jesz?
Ogórek zielony nie jadłam z cukrem, ale w domu słodziliśmy mizerię.
Mamuśka łączę się w bólu he...he... Też nadrabiam zaległości tzn. idę dopiero, bo do tej pory się obijałam przy kawie i śniadanku.
Bulinko pisałyśmy w tym samym czasie, u góry napisalam, jak jadamy bób, bez niczego ![]()
Zachęciłyście mnie do tego bobu. Tym bardziej, że ja lubię warzywa. Dawno nie robił są m,a smaki się zmieniają, więc jak będę na ryneczku, to kupię.
Cześć dziewczyny,
Dosiadam do pięknie podanej kawy
Dziewczyny miałam incydent na autostradzie koło Żagania, w nocy próbowano mnie zmusić do zatrzymania się, byłam sama, nie było żadnego ruchu aut, co jakiś czas tir, dwóch gości rasy chyba romskiej, sportowy mercedes na niemieckich blachach, cały czas mnie zajeżdżał, zwalniając tempo, w pewnym momencie zmusił mnie do gwałtownego hamowania zmuszając na zjazd, jednak w centymetrach ominęłam ich i po gazie ile pedał dał, dogonili mnie trzymali się tyłu, w ostatnim momencie na wielkiej prędkości skręciłam w inny zjazd, ciut ciut a bym jechała po bandzie, ale wyrobiłam i zatrzymałam się dopiero na cpn-nie, oni chyba nie spodziewali się mojego skrętu, bo nie sygnalizowałam tego, i musieli pojechać prosto, w innym przydatku uderzyli by w bandę, adrenalina to mi buzowała na maksa, chwila dochodziłam do siebie, oczywiście policję poinformowałam, uff...
Kobieto, ale miałaś przeżycie. Trzeba mieć nerwy na wodzy, żeby takie coś przejść bez wypadku. Dobrym kierowcą jesteś. Dobrze, że to zgłosiłaś. Kurcze no...
Czołem Babeczki
Kamoa-- chrystepanie!!! Słyszy się często o takich zdarzeniach. Brawo za zachowanie zimnej krwi. Aż strach pomyśleć, co by się mogło stać ![]()
U Was chłodno, u mnie upały, powyżej 30 stopni. Dobrze, że noce są chłodniejsze, da się dzięki temu wytrzymać.
BaCha-- dwa poprzednie wyjazdy były z inną agencją, niż zawsze jeżdżę.
Teraz jestem już z tą moją stałą, na 4 tygodnie.
Z tą koordynatorką współpracuję od 2018 roku, dobrze się znamy i ufamy sobie nawzajem. Ona wie, że ja nie narobię kwasu, a ja wiem, że ona nie wrzuci mnie na tzw. minę.
A co do zleceń- pisałam już, że to wszystko kwestia indywidualnych preferencji, no i predyspozycji.
To, co dla mnie jest ok, dla kogoś innego jest nie do przyjęcia.
No i koordynatorka wie, gdzie może mnie wysłać, a gdzie kompletnie nie będę się nadawać.
CZesć.
Bulinka> owszem, Kaszuby nad morzem, ale nie bezpośrednio ![]()
Markadia> M.in. po to by dowiedzieć się, gdzie chce pracować robię ten wolontariat. Oczywiście będę też miała praktyki, wtenczas postaram się odwiedzić inne miejsca, a jeszcze trochę ich jest. Np. DPS, hospicjum, fundacje, szpitale, sanatoria...
Kamoa> o matko
Straszne co Cie spotkało. Dobrze, że rozsądnie zareagowałaś. A masz kamerki w aucie?
Mąż nieoczekiwanie zebrał się i pojechał na jagody. Przywiózł wiaderko (3kg) pełne jagód. Nie jestem jagodowa, ale nie wyrzucę ich. Nie zamierzam też piec, bo sami wiecie jaki ze mnie cukiernik
Młoda trochę weźmie, resztę muszę sama rozgospodarować. Zrobiłam koktajl. Potem zrobię deser z dzieciństwa (białka ubijam na sztywno wraz ze zblenowanymi jagodami i cukrem). Zrobię trochę musów do słoiczków. Galaretka z truskawkami, malinami i jagodami już tężeje w lodówce. Mąż na jutro zaproponował lody z jagodami i bitą śmietaną. Ja może pokuszę się na grysik z jagodami
Bób też kupiłam, bo mnie skusił, choć niezbyt dobrze na niego reaguję. Wzdyma mnie i boli brzuch. Mogę zjeść tylko symbolicznie, szkoda, bo lubię bób
Ja po ugotowaniu polewam roztopionym masłem i sypie koperkiem.
Pozostałe pozdrawiam ślicznie i miłego popołudnia.
Taja no jak Kaszuby nie są nad morzem? Przecież cały cypel na Hel i jeszcze więcej, to Kaszuby. Byłam w Jastarni, to się nasłuchałam.
Co do jagód,to jak ich nie przejecie,to w woreczki i do zamrażarki. Będzie na zaś.
Misti fajną masz sytuację,ale ja i tak Cię podziwiam,bo ja bym się trzymała jednego miejsca, gdybym znalazła takie pode mnie.
Kamoa ło matko
toż to jak w jakimś filmie sensacyjnym, miałaś to przeżycie ![]()
Dobrze, że zachowałaś zimną krew i jakoś wybrnęłaś, z tej mrożącej krew sytuacji, szok ![]()
No i najważniejsze, że nic Ci się nie stało ![]()
Taja pytałam o tą pracę, bo wcześniej napisałaś, że w tam gdzie obecnie masz wolontariat, czujesz, że to nie Twoje środowisko, no ale we wszystkich tych miejscach, które wymieniłaś do ewentualnej pracy, to jest właśnie tego typu środowisko, no może oprócz sanatorium.
Pacjenci w takich miejscach bywają przeróżni i wyjący facet, może nie być jeszcze taki najgorszy ![]()
Co do tego bobu, to polewasz, masłem i posypujesz koperkiem, ale chyba już obrane z tej skórki co?
Bo ja bób traktuje jako samodzielną przekąskę, tak jak słonecznik, który zjadamy po obraniu z łuski.
No i Kaszuby, przecież leżą m.in również nad samym morzem, całe Trójmiasto, też leży nad morzem, no i Półwysep Helski, to wszystko są Kaszuby ![]()
Dziewczyny nigdy nie jadłam bobu.
Gdzie mam go kupić ? Ugotuję według waszego przepisu.
Czy on stoi w torebkach na półkach, czy tam gdzie warzywa ?
Nie śmiejcie się, nie jadłam go i nie widziałam.
A może u nas go nie ma ?
Jak myślicie ?
Kama to co przeżyłaś nie mieści mi się w głowie.
Potrafiłaś tak manewrować samochodem, że ich zgubiłaś.
Ależ ty dzielna, należy ci się medal.
Obiecaj nam, że nie będziesz podróżować nocą.
Przecież ty mogłaś zginąć, albo stać się ofiarą gwałtu lub morderstwa.
Proszę cię!!! Jedż i wracaj tylko w dzień.
Taju dużo jagód mąż zebrał.
Możesz je śmiało zamrozić.
Misty fajnie, że bardzo dobrze dogadujesz się z koordynatorką.
Ona jest pewna ciebie , a ty jej.
Nie wciśnie ci byle jakiego zlecenia.
Marka u ciebie bardzo ciepło.
U nas malutko słońca, solary nawet nie nagrzały wody.
Bulinka córcia odwieziona. Czy już zaczęła pracę ?
Jakie pierwsze wrażenie ?
Czytko no nie wierzę, serio?
Bo to, że nie jadłaś, to ok, ale, że nigdy go nawet nigdzie nie widziałaś, to wydaje mi sie conajmniej dziwne ![]()
Bób kupisz, oczywiście tylko w sezonie, w każdym warzywniaku, albo markecie, na dziale z warzywami, są sprzedawane w foliowych paczkach, pół-kilowych, czasem kilowych.
Ale, że też żadna z córek Twoich Ci nie mówiła nic o bobie, przecież to sezonowy rarytas jest, tak jak fasolka szparagowa ![]()
Co do pogody, u mnie wcale nie jest tak ciepło, dzisiaj było zaledwie 21 stopni i więcej chmur jak słońca, do tego mocno wiało ![]()
Marka no serio napisałam.
Ja nigdy nie widziałam tego bobu.
Jutro pojadę do sklepu i pójdę tam gdzie warzywa.
Dziękuję
Czytka jutro nie kupisz, bo niedziela heh...
Też jestem ciekawa tego bobu z masłem i koperkiem.
Jestem na nocce u wnuków. Młodzi pojechali na wesele do rodziny zięcia. Pewnie do południa będę, aż się wyśpią. Na poprawiny jadą z dziećmi.
Młoda dzwoniła. Jest zadowolona i ponoć szefowa z Niej też. Jednak to dopiero pierwszy dzień.
Bulinka od kilku tygodni duży sklep jest otwarty i w niedzielę.
Kupię ten bób, jeśli tylko będzie.
Skoro wszędzie jest to i u nas pewnie też.
HEYka DZIEWUSZKI

Kamoa Matko ale miałaś straszną przygodę i genialnie to rozegrałaś ... ZUCH DZIEWCZYNA Z CIEBIE
Teraz syn przyjechał - czytałam mu ten Twój incydent - puścił odpowiednią wiązankę na tych pier**** nych Romów
Zresztą pieron wie jakiej byli nacji wrrrr
Czytka- Bulinka bób jest przeważnie pakowany po kilogramie czy pół - kupcie pół kilo
Po gotowaniu - najlepsza frajda - dajesz na duży talerz i obierasz sobie - biorę groszek do ręki - otwieram i bach macie pychotkę do buzi
Ciekawa jestem Waszej reakcji na smak bobu
Misty na zwiedzasz się i na oglądasz
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
Dzień dobry w deszczową niedzielę
Zapraszam na kawę.

Witaj Basiulka.
Jadę zaraz do miasta.
Bób będzie kupiony
Witam!
Dzieci jeszcze śpią a ja mam już dość. Praktycznie to już od godziny kimam w fotelu.
Czytka to masz tak jak i u nas. Obok w miasteczku 5 km jest Twój Market w którym zrobili biblioteczkę heh... Ja jednak jakoś się przyzwyczaiłam do nierobienia zakupów w niedzielę. Jak jadę do pracy mam taki powstały niedawno ryneczek i tam są dwa duże stoiska z warzywami. Na jednym zawsze kolejki,ale tam mają wszystko. Jest jeszcze swojska wędlina i ciasto.
Bachasiu, Czytko pisałyśmy w tym samym czasie.
Bachasiu problem w tym, że ja jadłam kiedyś bób i mi nie smakował, ale papryka też mi kiedyś śmierdziała, a teraz lubię na kanapki.
Witaj Baśku
Wczoraj syn piankował u siebie od spodu okno - wiało im
Wcześniej pokazałam mu ,że i u mnie wieje pod oknem w górnym kącie pod parapetem w łazience
Niby przez te lata nie przeszkadzało mi - bo w lecie czy jak grzeją kaloryfery - nie było to odczuwalne
ŁŁŁooo Matko i córko - ale miałam roboty - nie tak po tym piankowaniu
Weszłam w INTERNETY - jak wyczyścić kaloryfery od wewnątrz
Pierwsze mocnym nadmuchem suszarką do włosów - łójjj ile kurzu
Potem gąbeczkę wiąże się w kokardkę i tak żeby mieć za co pociągnąć
I dawaj - zabawa na całego - zrobiłam tak 2 kaloryfery w łazience i kuchni
Kiedyś muszę zrobić tak w pokoikach
Bulinka hey ![]()
Czołem Babeczki
U mnie wciąż gorąco i słonecznie. Jeszcze przez cały następny tydzień ma tak być.
U mnie (w Pl) też Polomarket jest czynny w niedzielę. Wyłożyli kilka książek na stoliku i nazwali to szumnie czytelnią ![]()
Bób znam, amatorką nie jestem, choć czasem skubnę.
Bachasiu to sobie narobiłaś roboty, ale masz teraz przynajmniej kaloryfery czyste heh...
Misti u Ciebie gorąco,a u mnie lato nie może się przebić. Miał być już piękny weekend i nic z tego. W tej chwili przestało padać i ogólnie zimno. Teraz widzę w prognozie, że przesunęło się lato na wtorek.
Witajcie niedzielnie ![]()
U mnie brzydko, pada deszcz i tylko 16 stopni, ludzie, co to za lato ma być ![]()
Już w zeszłym roku lato było chłodne i deszczowe, a teraz powtórka???
Sprawdzałam długoterminową, szału nie ma, może temperatury będą nawet i nienajgorsze, ale bardzo dużo opadów deszczu ![]()
Bulinko a daj spokój z tą pogodą, ciągle zmieniają i to na gorsze, miała być nowa fala upałów i jakoś jej nie widać w prognozach, przynajmniej u mnie ![]()
Dobrze, że u córki wszystko ok, oby tak dalej ![]()
Mysti u Ciebie super, letnia pogoda a Ty w pracy, a u nas brzydko, jak na złość ![]()
Czytko życzę Cì, żeby Ci się udało kupić ten bób, z tym, że jeśli masz tylko 1 sklep do wyboru, może byc tak, że może go akurat nie być.
Ale jeśli kupisz, to pisz potem, jak smakował.
BaChasiu ja jem identycznie bób, po ugotowaniu, na sito, odcedzam i jak tylko lekko przestygnie, od razu zajadamy z córką.
Taki bez dodatków i jeszcze lekko ciepły dla mnie jest najlepszy ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę pogodnej niedzieli ![]()
Cześć dziewczyny ![]()
Pospało mi się, teraz delekcja kawą
Dziewczyny nie uważam się za zucha, każda z Was w chwili zagrożenia by tak zrobiła, po prostu wyczułam niebezpieczeństwo, ucieczka czy uległość ? co byście zrobiły na moim miejscu ? w życiu swoim, miałam nie jedną sytuację, kiedy to postawiłam się, po fakcie dopiero dochodzi do mnie co mogło by się stać gdyby..... nie mam kamery w aucie, w tym tygodniu muszę zaopatrzyć się przynajmniej w gazy paraliżujące.
Czytko ja też jak Ty nigdy w życiu jeszcze nie jadłam bobu, widzę go na półkach, ale jakoś nie zachęca.
Basiu no toż to się baba narobiła roboty
ojej
aż zajrzałam w moje, pajęczyny widzę, kurczę może jest inny sposób, podpowiadają mi sprężarką dmuchnąć..
Witam serdecznie w kolejny chłodny i mokry dzień.
Jakoś ta pogoda działa na mnie przygnębiająco, albo skwar nie do wytrzymania albo mokro i zimno...brrrr
Markadia bób jadam tak jak Ty, bez żadnych dodatków, po ugotowaniu.
Mnie smakuje a jeszcze dodatkowy plus, że ma dużo wartości odżywczych.
Kamoa współczuję stresującego zdarzenia ale słowa uznania dla Ciebie. Dzielnie sobie poradziłaś. Zuch dziewczyna z Ciebie.
Zaskoczyłyście mnie swoimi upodobaniami, że do wielu potraw dodajecie cukier bo dla mnie to by było nie do przełknięcia; placki ziemniaczane, ogórki, ser twarogowy tylko z dodatkiem soli.
Zeby jakoś nie myśleć o pogodzie to zaczęłam ogladać serial kryminalny na Netflixie Lato 1936. Wciąga.
Miłego dnia życzę.
Strony Poprzednia 1 … 1 301 1 302 1 303 1 304 1 305 … 1 326 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026