Hey zapodaje jeszcze inny podcast
masakra
Kamoa witaj - też chlipię kawkę poobiednią i spadam .. ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 1 292 1 293 1 294 1 295 1 296 … 1 326 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Hey zapodaje jeszcze inny podcast
masakra
Kamoa witaj - też chlipię kawkę poobiednią i spadam .. ![]()
Podobne tematy
To prawda, że jest róźnica między pokoleniami,bo świat idzie do przodu. Są jednak wyjątki. Znam dziewczynę młodą, która tak przesiąkła matką, że ze swoimi rówieśnicami nie może zupełnie się dogadać. Wszyscy mówią,że zacofana.
Jadę dziś na zebranie rodziców. Okazja, żeby się ładnie ubrać hi...hi...
Wróciłam z cmentarza, poryczałam się jak bóbr, to mój pierwszy Dzień Mamy bez mamy ![]()
Taja co innego jest z kimś rozmawiać i pewnie, że można świetnie dogadać się z osobami z różnych pokoleń, ale co innego jest mieszkać pod jednym dachem.
Te różnice wychodzą w takich codziennych, normalnych sprawach, np. mój mąż do niedawna uważał, że obiad powinien składać sie z 2 dań, bo tak zawsze miał w domu, ja tych dwóch dań nie gotuję prawie od zawsze, bo w naszych czasach, już mało, kto tak robi, co mu się wydaje dziwne, że tak jest.
Nie lubi nowości kulinarnych, w związku z czym, mam często problem, bo ja jeszcze ewentualnie zjem coś z tradycyjnej polskiej kuchni, ale córka już nie chce, tych ciężkich, tlustych potraw, Ona woli lżejszą kuchnię, co mój mąż odbiera jako widziwianie.
Ciągle muszę mu tłumaczyć, na czym polega insulinooporność, dla Niego, to wytwór naszych czasów, bo "dawniej tego nie było i wszyscy jakoś żyli"
To samo zdanie ma na temat depresji, ADHD, autyzmu, wcześniej o tym nikt nie słyszał, teraz wydziwiają ![]()
Trudno mu też było pogodzić sie z tym, że ja nie będę robiła opłat na poczcie, tak jak zawsze On robił, tylko przez neta, bo On nie ma zaufania do internetu.
Pod tym względem jest podobny do moich rodziców.
Uważa internet za samo zło, ja uważam inaczej, bo w wielu kwestiach bardzo sie przydaje, a córka już bez neta, nie potrafi funkcjonować.
I kiedy z jakiegoś powodu w domu nagle nie ma neta, my obie wpadamy w złość, a mój mąż tego nie rozumie i często jest tak, że nam dogryza, że tylko w necie siedzimy.
Ale jak On cały dzień telewizję ogląda, to już jest ok.
Krytykuje też czasem, to jak córka ubiera się na wykłady, bo "za jego czasów", uczeń wyglądał jak uczeń, nie to, że córka ubiera się wyzywająco, bo ubiera się normalnie, ale dla Niego za mało "szkolnie"
Dużo jest takich przykładów z życia codziennego, dnia by brakło, żeby tu wszystko przytaczać, ale bywają sytuację, że ciężko to pogodzić, a mnie obrywa się najbardziej, bo nie wiem po czyjej stronie stanąć.
On jest już troche pogubiony w dzisiejszych technologiach, ja niby ogarniam, ale jednak za córką już nie nadążam.
I to są właśnie te różnice pokoleniowe, o które mi chodzi.
Mam nadzieję, że w miarę jasno to opisałam ![]()
Bulinko no właśnie o tym cały czas mowię, że różnice w pokoleniach są i zawsze były i jak pod jednym dachem, mieszkają 3 osoby, z 3 różnych pokoleń, trudno czasem o porozumienie ![]()
Aż się dziwie, że musiałam Wam to tak tłumaczyć, ale też punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia.
Ja mam to na codzień, dlatego tak mocno to odczuwam.
Markadia> z tego co piszesz to jednak widzę więcej zależności cech charakteru niż różnicy pokoleniowej. Wyjaśniam dlaczego. Mój mąż jest tylko 4 lata starszy ode mnie, a ma takie damo zdanie co do depresji, spektrum, dysleksji itp. Natomiast moja mama ma prawie 72 lata i śmiga w internecie i uważa, że jest potrzebny, bo dzięki niemu nie musi wychodzić z domu, aby zapłacić rachunki a nawet zrobić zakupy. U mojej mamy z kolei nigdy nie było 2 dań, bo żyli w biedzie, a więc to też nie kwestia pokolenia. Jedyne co może mieć związek z różnicą pokoleń to fakt, że kiedyś ubierali sie inaczej do szkoły. Jednak nie zmienia to faktu, że od charakteru zależy czy będziemy o to zrzędzić i się wymądrzać "za moich czasów", czy raczej przyjmiemy do wiadomości, że świat się zmienia i zaakceptujemy to. Toteż różnica różnicą, ale wg mnie i tak cechy charakteru oraz osobowość odgrywają największą rolę w komunikacji.
Witajcie Neteczki !
Gorące powietrze i szalone wiatry uruchomiły mój ból głowy , żadne przeciwbólowe nie pomagają więc trzeba to przetrwać.
Marka w waszych dyskusjach rodzinnych nie ma nudy , każdy ma swoje zdanie i tak musi być , pokolenia i postęp idą w parze .
Taja Darek stolarz jak tylko wstawił te zęby to ciężko było na niego patrzeć , bo nie tylko był błysk ale też wielkie jak u konia zęby . Bardzo go lubię i chyba już przyzwyczaiłam się do tych zębów bo już nie rażą mnie jak na początku.
BaChasia , my obie przeżyłyśmy różne konflikty pokoleń i dajemy radę a może jesteśmy nie do zdarcia ?
![]()
Dzisiaj dużo nie popiszę bo głowa trzeszczy z bólu , pozdrawiam cieplutko i trzymajcie się Neteczki !
Taja trudno mi tak wytłumaczyć Ci to przez Neta, ale ja to właśnie tak odczuwam, jako różnice pokoleniowe, chociaz charakteru też.
Ja wiem jakie mam na codzień rozkminy z przygotowywaniem obiadu, istna przepaść, między nimi, ale też w ubiorze, w tym jak podchodzą do nowych technologii.
Owszem jeden będzie bardziej otwarty na zmiany, drugi bardziej zatwardziały, jeden jest bardziej staroświecki, drugi bardziej nowoczesny, ale jednak starsze pokolenia inaczej patrzą na świat, niż młodsze i to jest zupelnie normalne.
I ja tak właśnie odbieram to, co mam na codzień w domu.
BaChasiu no i nie kupiłam tego leku ![]()
Na cmentarzu się poryczałam i taką zapłakaną i zasmarkaną, córka odwiozla mnie do domu, nie pojechałyśmy do apteki ![]()
Ale jutro wykupie na pewno, bo jedziemy na działkę, to po drodze mijamy aptekę ![]()
A na co Ty bierzesz tą pregabalinę, bo ja mam ja brać na nerwicę lękową.
Bulinko i jak po zebraniu ![]()
Ło matku, już nie pamiętam, kiedy ja na jakimś zebraniu byłam, teraz moja starsza córka chodzi.na zebrania do swoich dzieci.
Ja miałam męża dwa lata młodszego,a do wielu rzeczy miał podejście tak jak teściowa. Markadia Tobie się po prostu złożyła i różnica charakterów i pokoleń. Ja gotowałam dwa obiady.
Zebranie ok. Miałyśmy kawę i ciasto na Dzień Matki.
HEYka DZIEWUSZKI

Markadia biorę tą pregabalinę - po to by nie powróciła depresja lęki itp . itd.
Klaudynka no może nie do zdarcia ale umiałyśmy kombinować ze wszystkim bo w trudnych czasach żyłyśmy
Chociaż przed naszym pokoleniem były jeszcze trudniejsze czasy ...
Też kojarzę Darka stolarza z tymi białymi zębami
Bulinka dwa obiady ? co gotowałaś małżonkowi ??
Taja mundurki czy fartuszki- chałaty w szkole powinni przywrócić - może mniej byłoby hejtu
Mój brat nie ma swojego telefonu: NIE i koniec
nie ma swojego konta itd.
Bratowa śmiga po internecie w telefonie
A ja wczoraj spotkałam się z Jolką na mieście
dołączyła do nas jej córka Karolinka
Dziś idę do Matyldzi
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
Czołem Babeczki
Zapraszam na lody

Cześć dziewczyny,
Basiu dzięki za kawkę, coś tak jesienią powiewa ?
co Ty gadasz, gdzież to brat się uchował ? ni konta ni telefonu, z jednej strony zdziwienie, z drugiej no i ma święty spokój ![]()
Mysti dzięki za lody, dziś te lody aż po oczach idą
takie duże, nie ma sprawy zeżrem całe ![]()
teraz idę lizać i kawkować na ogród

Witajcie ![]()
Jadę dzisiaj na działkę na cały dzień prawie, wiec sie nie rozpisuję, bo musze sie wyszykować.
Mam nadzieję, ze chociaz troche wreszcie się opalę ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę pogodnej środy ![]()
Bachasiu mężowi gotowałam to co Markadia heh, czyli ziemniaki mięso,ewentualnie treściwą zupę, a młodej dietetyczne. Ja jadłam na co miałam ochotę.
Misti dzięki za lody.
Kamoa fajny kawałek ogrodu nam pokazałaś.
Markadia miłego odpoczynku.
Witam serdecznie
U mnie dziś mocno wieje, jest trochę słońca ale więcej chmur.
Wyjście mam już zaliczone, kupiłam to co konieczne a teraz rozgrzewam się przy herbacie z miodem i cytryną.
Przy okazji wyjścia spotkałam dwie miłe znajome, omówiłyśmy trochę spraw więc można powiedzieć, że potrzebę kontaktów mam na dziś spełnioną.
Jedna z tych znajomych jest po operacji zaćmy a druga przed.
Bardzo dużo osób teraz ma te operacje na zaćmę.
Mysti lody bardzo apetyczne.
Kamoa super masz ogród. Tylko pozazdrościć. Wiosna to piękna pora roku!
Marka miłego wypoczynku na działce.
Serdeczności dla wszystkich.
Bulinko i Asterko dziękuję, ale ja nie tylko wypocząć przyjechałam na działkę, ale też pomóc tacie, przy kwiatkach, popielić i poobcinać to co suche.
Ale opalanko też będzie ![]()
Asterko Ty się rozgrzewasz przy herbatce, o matko a u nas to raczej schłodzenie bardziej wskazane, bo gorąco jest ![]()
Teraz na leżaczku leżę, żeby trochę odpocząć i zimną wodę z sokiem piję ![]()
Kamoa piękny ogród, jak Ty dajesz radę, tak sama go pielęgnować?
Cześć.
Złożyłam dziś oficjalne wypowiedzenie. Przyjęto je bez słowa. Szefowie są dla mnie dziwnie mili, aż nie wiem jak się zachować
![]()
Nie mam nic do napisania wiec się pożegnam.
Miłego wieczoru każdej z osobna.
Ło matko
co tu takie pustki???
Przez cały dzień nikt nie pisał, jedynie Taja wpadła z króciutki wpisem o zwolnieniu się z pracy ![]()
Wróciłyśmy z działki, trochę się opaliłam, na dekoldzie i rękach, ale najbardziej zależało mi na nogach, niestety jak białe były, tak białe zostały ![]()
Tato był dzisiaj z samego rana w zakładzie kamieniarskim, zamówić nagrobek dla mamy, mieliśmy tam jechać razem, Tato, ja i moja siostra, wybierać pomnik, taka była mowa, ale Tato chyba o tym zapomniał i pojechał sam, sam wybrał i tyle w temacie.
Z tego co mówił, nie będzie on w stylu, takim jak mi się podobają, no trudno, On za to płaci i On potem będzie pod tym pomnikiem też leżał, więc wybrał jaki mu się podoba.
A po powrocie do domu, ani chwili odpoczynku nie miałam, bo musiałam zająć się moimi balkonowymi kwiatkami, podlać, spryskać, te, które to lubią, zawsze wieczorem to robię, bo cały dzień mam na balkonie pełne słońce.
Miłego wieczoru Wam życzę ![]()
Dobry wieczór
W ciągu dnia świeciło słońce, ale był duży wiatr.
Teraz znacznie się ochłodziło.
Trochę zruszyłam ziemię w warzywach, wyrwałam to co niepotrzebne.
Byłam na chwilę w mieście.
Teraz wróciłam od córki.
Dzień szybko minął.
Mysti lody bardzo apetyczne i bez truskawek,
mniam
Mam w zamrażarce, zaraz sobie nałożę.
Baśku jak ja lubię te maki polne, są piękne.
Jak minął czas z wnusią ?
Asterko dobrze spotkać znajomych i porozmawiać, też to lubię.
Marka Też nigdy nie gotuję obiadu z dwu dań.
Kto by tyle stał przy garnkach.
Twój mąż za dużo wymaga.
Jak ma życzenie to może sam ugotować obiad składający się z zupy i drugiego dania.
I otwarcie mówi, że depresji dawniej nie było i ludzie żyli.
Piszesz, że ogląda telewizję.
A tam tyle mówią o depresji, jaka to podstępna choroba i ile ludzi na nią choruje.
A wspiera cię, gdy dopada cię nerwica lękowa ?
Ja w swoim mężu miałam i mam duże oparcie w tej chorobie.
On robił wszystko bym wyzdrowiała, a przynajmniej zaleczyła tą chorobę.
Kama piękny ogród.
Nie widzimy całego, ale chyba jest duży.
Jak ty go ogarniasz ?
Taju pierwszy i główny krok jest za tobą.
Gratuluję !!!
Bulinka twoja córcia chodzi jeszcze do średniej szkoły ?
Klaudynka czy sprawy sprzedaży i kupna posuwają się do przodu ?
Mamuśka pozdrawiam
A jeszcze nie pisałam jaki wczoraj był stres wieczorem, aż nie mogłam spać. Wyobraźcie sobie, że tytułowa bohaterka naszego spektaklu, który ma się odbyć za 1,5 tygodnia olała nas i odeszła z zajęć. Spektakl rozreklamowany, każdy pozapraszam rodzinę i znajomych... a tu taki foch. Na szczęście reżyser zdziałał cuda i znalazł dla nas zastępstwo. Delikatnie ukrócimy finał, ale młoda dziewczyna z grupy nastolatków ponoć jest niezwykle zdolna i da radę nauczyć się tekstu do poniedziałku. Dostała też nagrania z prób, aby mogła się rozeznać w swojej roli.
Jesteśmy więc uratowani!!!
Musiałam się wygadać ![]()
Czytko mój mąż w telewizji ogląda głównie politykę i sport, czasem teleturnieje, nie ogląda takich programów, w których mówi się o chorobach, depresji itp
Mnie w nerwicy w ogóle nie wspiera, często słyszę, że przesadzam i że teraz wszyscy są nerwowi, więc ja raczej nie obciążam go swoimi sprawami, bo mój mąż nie jest dobrym słuchaczem na takie tematy ![]()
Taja no to jesteście uratowani ![]()
HEYka DZIEWUSZKI
Kamoa ogród prima sort
Mój brat to zatwardziały PISIOR
Wczorajsza kawka jesienna ??? wiaterek tam był maki kwitną pod jesień ???
Czytka 3 godzinki u Matysi zleciały jak z bata
Markadia też jestem już przydymiona słonkiem
Taja ale numer zrobiła ta gł. bohaterka - dobrze ,że szybko zastępstwo znaleziono
Asterka sporo ludzi jest operowanych na zaćmę jak i sporo ludzi narzeka na mgłę pamięciową dziwne ???
Bulinka na obiad nie ma to jak kotlecior ziemniaki i kapusta zasmażana
Misty lody okazałe
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
Czołem Babeczki
Nie wyspałam się dzisiaj. Musiałam wstać w nocy do toalety, no i potem miałam problem z ponownym zaśnięciem.
Dzisiaj popołudniu córka podopiecznej chce zabrać nas obie na pożegnalną kawę w jakimś ładnym miejscu.
Wciąż pyta, czy wrócę, a raczej- kiedy wrócę. Powiem Wam, że jak ten brak sklepów w pobliżu można ogarnąć, tak tę sąsiadko-lokatorkę gorzej ![]()
Grillowanie i wieczorne biesiady są codziennie do bardzo późna. Siedzę przy zamkniętych oknach, dopiero, w nocy, gdy się obudzę, a ich już nie ma, otwieram okna ![]()
Wyjeżdżam jutro wieczorem, zmienniczka, Ukrainka, będzie jutro rano.
Witajcie w czwarteczek ![]()
U mnie kolejny słoneczny dzień, wczoraj wystawiłam na balkon stoliczek, można na nim wypić kawkę ![]()
BaChasiu no takie właśnie obiady lubi mój mąż, ja też taki zjem, np w niedzielę, ale On chcialby takie obiady codziennie ![]()
Córka nie lubi kotletów, a panierka u Niej jest niewskazana, ja też wolę lżejsze dania, szczególnie wtedy, kiedy jest gorąco, więc zawsze mam kłopot z tymi obiadami ![]()
Ostatnio w ten upał mąż zażyczył sobie grochówkę, no ludzie ![]()
Mysti czyli nie wrócisz tam już?
Ja bym nie wróciła, takie zamkniecie w pokoju, musi być męczące, szczególnie wtedy, kiedy jest tak ciepło.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę pogodnego dnia ![]()
Dziewczyny tak szybko,bo muszę lecieć dalej. Mam popołudniu pogrzeb w rodzinie, więc się spieszę.
Odpowiem tylko Czytce: Kochana już za rok matura..
Wczoraj się nie pojawiłam popołudniu,bo pomagałam córce z trawnikiem.
A u nas właśnie koszą trawę, nareszcie, bo już nie dało się chodzić z psem, taka wysoka była ![]()
Cześć dziewczyny,
Dosiadam z ptasim mleczkiem
cytrynowym ! pyszne, śniadanie mam z głowy ![]()
Basiu nie wiem czemu obrazek skojarzył mi się z jesienią
może za brąziasty, my tu codziennie piszemy o soczystej zieleni ![]()
Mysti ja bym nie wróciła, praca pracą, ale swój czas wolny, to świętość, podziwiam, ja już dawno bym, delikatnie zwróciła uwagę.
Marka no nie gadaj że mąż nie jest reformowalny, wyznacz dzień kiedy może zażyczyć się co chce, nagotuj na dwa trzy dni, i niech zjada, wypracuj jakiś kompromis coś za coś...
Bulinko czyż wolnym być nie jest piękne ? w sensie że my z krótkim stażem wdówki,
Tajem nieodpowiedzialna babka, z takimi ludzmi to i pracodawcy mają problem, dziś są jutro nie ma....
Czytko ogród nie jest duży, z przodu domu ozdobny, z tyłu pożyteczny. Wczoraj odbiło mi i kupiłam sadzonki kapusty pekińskiej, uprawiałaś może ? mało tego, sadzonki ananasu też, ale te posadziłam w różnych miejscach, bo nie wiem, co będzie im pasić .
Asterko czy masz w tym roku poziomki ? w zeszłym obradzały, a w tym ?
Klaudi migrena już przeszła ? jak widoki przeprowadzkowe ?
Mamuś co u Ciebie ?
Kamoa mój mąż jest bardzo niereformowalny, a do tego zoodiakalny Byk, one są takie z natury, niereformowalne i uparte ![]()
No i tak właśnie robimy, czasem mąż sam sobie nagotuje zupy i je ją potem przez tydzień, bo ja zjem pierwszego dnia, potem już wolę co innego.
Często też gotuje w niedzielę, bo niedzielne obiady z mięsem to Jego specjalność ![]()
Córka za to, dosyć, że musi mieć dietę, to jest też bardzo wybredna, idziemy na jakieś kompromisy, jakoś to pogodzić trzeba, ale tak na codzień, jest to dość męczące, bo ja nie lubię gotować ![]()
Ptasie mleczko na śniadanie
nawet dla mnie, to bardzo niezdrowe, a ja nie jestem jakoś specjalnie zdrowo się odżywiająca, ale śniadanie to jednak najważniejszy posiłek dnia.
Tak, jak już pisałam- nie zarzekam się, ale na 90% tutaj nie wrócę.
"Przeciw" jest wiele aspektów- przede wszystkim ta sytuacja z lokatorką- Kamoa-- ona ma prawo korzystać ze "swojego" tarasu.
Wieczorem nie są specjalnie głośni, tylko, skoro mam ich metr od siebie, to nawet ich zwykłe rozmowy są dla mnie uciążliwe. Papierosy i grill- no, cóż...jest na zewnątrz, "nie jej wina, że leci to w moją stronę" ![]()
Jesienią, zimą pewnie ten problem znika, ale wtedy, bez bliskości miasta będzie tu nudno
Druga sprawa- agencja. Nie jest to moja stała agencja. Koordynatorka, z mojej stałej firmy jest główną osobą do kontaktu. Tutaj, duża firma, mnóstwo ludzi, każdy od czegoś innego. A jak przychodzi co do czego, to nie wiadomo, z kim gadać.
Za każdym razem, w każdej rozmowie, podkreślałam, jak ważne są dla mnie ustalone terminy, że 29 maja kończę.
Przedwczoraj, dzwoni do mnie tutejsza koordynatorka z potwierdzeniem wyjazdu na 1 czerwca!
Mnie zamurowało. Rzekomo ktoś to ze mną ustalił. W ogóle nie było o tym mowy, nikt ze mną się nie kontaktował, nie pytał.
Samowolka kompletna.
Oberwało się kobiecie ode mnie, no ale od koordynowania ona jest. Zmieniła to.
Wkurzyło mnie to bardzo i nie mam ochoty na takie nerwy przy ewentualnym kolejnym wyjeździe.
Witam
Pogoda najwyraźniej się zmienia, jest chłodniej, wieje dość silny wiatr i na niebie są ciemne chmury.
Na sobotę w prognozie przewidują opady deszczu. Ale deszcz potrzebny to niech pada.
Marka mężczyźni zwykle są bardziej oporni na nowinki kulinarne.
Mój mąż te moje nowości nazywał wynalazkami ale jadł zwłaszcza surówki i sałatki.
Kamoa poziomki zimę ledwie przeżyły ale już są pierwsze kwiatki, tak że liczę na zbiory również w tym roku.
Poziomki się szybko rozrastają to pewnie koło lipca będzie ich już cała skrzynka.
Pięknie rosną mi pomidorki i też już kwitną.
Najbardziej dorodne to mam 2 maki (samosiejki); jeszcze nie kwitną ale krzaki są dorodne jak nigdy.
Bachasiu czy sugerujesz, że operacja na zaćmę ma coś wspólnego z mgłą pamięciową?
Mysti dobrze, że już kończy Ci się czas pracy w tym miejscu.
Wrócisz do domu to odreagujesz i na spokojnie zdecydujesz o wyborze następnego miejsca.
Tajka to mieliście stres. Nie lubię ludzi nieodpowiedzialnych ale niestety tacy też są....
Zrobiłam dziś coś z włosami (kolor) bo już czas był ku temu najwyższy. Nawet fajny kolor wyszedł.
Dziewczyny, miłego popołudnia życzę!
Hey
Asterka dziwne ,że sporo ludzi ma zaćmę - co rusz się słyszy ,że toś będzie miał operacje
Tak samo z tą mgłą pamięciową - też było tutaj pisane przez Mychy
Na Youtube albo na FB czytałam artykuł - zastanawiali się dlaczego tyle ludzi teraz to ma - może to jakaś teoria spiskowa
Albo coś jest na rzeczy ???
Pogoda super - bo nie ma za gorąco
Potem idę z Jolką na spacer gdzie nas nogi poniosą
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE
Marka ja nie uważam że śniadanie jest najważniejsze, od dziecka jadam wtedy kiedy mam ochotę, często i gęsto zaczynam od obiadu, a druga rzecz czemu ptasie jest niezdrowe ? może dla cukrzyków, choć walczę z kg. to nie odmawiam sobie przyjemności
miałam dziś ochotę, tak mi organizm podpowiadał to zrobiłam mu przyjemność, bo nie wiadomo czy aby to nie ostatnia godzina życia ![]()
Asterko superowo !
Kamoa Chodziło mi o to, że ptasie mleczko i tylko to, nic poza nim, nie jest to zdrowe śniadanie, bo zawiera zbyt dużo cukru, a za mało białka i innych składników niezbędnych do rozpoczęcia dnia.
Ale każdy niech sobie je co chce, jego sprawa jak się odżywia.
Ja się staram w miarę zdrowo jeść, ale nie zawsze mi to wychodzi ![]()
Witajcie Neteczki !
U mnie ciepło i wieje sinym wiatrem .
Kamoa Migrena na szczęście uciekła a z przeprowadzką pojawiły się problemy , zastanawiam się czy się nie cieszyć ?
Asterka ja miałam usuwaną zaćmę z jednego oka a w drugim też jest tylko lekarz kazała mi czekać aż dojrzeje , no więc czekam i na to oko mało co widzę ale pod koniec czerwca mam wizytę u okulisty więc zobaczę czy oko dojrzało wraz z innymi owocami ? jedni lekarze mówią żeby operować nie czekając aż zaćma będzie większa a inni przeciwnie bo czym większa to mogą być większe komplikacje . I bądź tu mądry pacjencie !
Dzisiaj kupilam polskie truskawki i były niesmaczne i kwaśne brrr do tego dowaliłam cały pojemniczek śmietany z cukrem i nie były lepsze . A z tą mgłą mózgową to coś jest na rzeczy bo odczuwa się ją wyraźnie.
Uciekam bo chcę mój film obejrzeć więc pozdrowienia dla wszystkich Neteczek. !
Marka przecież ja tego codziennie nie jem, a że miałam ciągotę to sobie nie odmówiłam, ledwo oczy otworzę, już kapie kawa, to moje śniadanie
powstał cały przemysł doradców, kiedy, co, jak, ile jeść, ja nie przyjmuję w większości tego gderania do siebie, jem to na co mam ochotę, jakoś nie narzekam na zdrowie.
Klaudi problemy ? ojejku ...
Hejka.
Ta tytułowa bohaterka to dziewczyna 20 lat, ale chodziła na zajęcia od dziecka. Zawsze była zaangażowana, w tym roku coś jej się stało. Dostała tytułową rolę i jeszcze zrzędziła, ze się jej nie podoba. Fakt, ze jej rola pojawia sie tylko w 2 scenach (w tym finałowej), ale za to finał miał być wow, miała dać czadu. A ona chciała być w każdej scenie, bo inaczej jej ludzie nie zauważą. Co jest głupotą, nie na tym teatr polega. Najważniejsze, że reżyser szybko ogarnął zastępstwo, oby się wszystko udało.
Zgadzam się z MArkadią, że ptasie mleczko nie jest zdrowe, bo ma dużą zawartość cukru
A z cukrem powinien uważać nie tylko ten, kto ma cukrzycowe choroby. Same owoce i warzywa mają dość cukru, a do tego witaminy, a więc lepiej zjeść jabłko. Nie zamierzam się wymądrzać, bo 1 kosteczkę ptasiego mleczka nie ma co sobie żałować, ale już np. całe pięterko ptasiego to już bym nie zjadła nawet będąc zdrowa
Jutro do Was nie zajrzę, bo jadę w odwiedziny do przyjaciółki, która złamała nogę. Nie będzie mnie cały dzień.
Pozdrowionka dla wszystkich, miłego popołudnia.
HEYka DZIEWUSZKI

Kamoa na śniadanko ptasie mleczko - jak tylko Ci smakowało no to super
Żeby kawy nie chlipać na czczo - to jadam kęsa pieczywka chrupkiego
A śniadanie zjem dopiero ok. 9 godziny
Misty szczęśliwej dzisiejszej podróży do domku
Ależ dzisiaj chłodny poranek brrr
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ![]()
Czołem Babeczki
Jak to przed podróżą, wybudziłam się bardzo wcześnie i spać już nie mogę.
Spakowana jestem, zmienniczka ma być teoretycznie między 6-10 (niezły rozrzut czasowy). Podejrzewam, że będzie bliżej 9-10, jak i ja tu dojechałam, bo to ten sam przewoźnik, więc i logistyka podobna.
Ja mam podaną godzinę wyjazdu między 22 a 24.
Wczoraj byłyśmy na tej pożegnalnej kawie w knajpce, na szczycie wzgórza, z pięknym widokiem na okolice.
W kwestii zdrowego żywienia- ile osób, tyle trendów. Jedno wyklucza drugie, zależy, na co aktualnie jest moda.
Moim zdaniem, należy się nie obżerać, słuchać swojego organizmu, dostarczać mu potrzebnych produktów, nie popadać ze skrajności w skrajność.
Śniadanie jest ważne, ale co z tego, jak ja należę do osób, które rano nic nie przełkną. Żołądek ściśnięty, budzi się dużo później niż cała reszta.
Jak jestem w pracy, to wmuszam jedzenie w siebie, zazwyczaj owsiankę- to jeszcze wchodzi, choć też z oporami. W domu- wypijam kawę, a jem później, gdy żołądek sam woła.
Hej :)
Pierwszy dzień wolnego, jak miło w spokoju wypić kawę :)
Pochodzę po podwórku i poplanuję pracę.
Zgromadziliśmy część materiałów budowlanych, będziemy w urlopie robić ogrodzenie wybiegu dla kur, obramowanie wiaty samochodowo-wypoczynkowej i obramowanie koszy na śmieci, by je oddzielić od ogrodu. Mamy kupca na garaż blaszak, Paweł go w weekend rozkręci, a ja dzisiaj wszystko z niego powyciągam, przygotuję :)
Planujemy, działamy :)
Asterko :) piszesz, że mężczyźni niechętni do zmian menu w domowej kuchni, a u nas to odwrotnie he he
Ja mam swoje ulubione smaki, a Paweł uwielbia eksperymentować w kuchni :)
Uśmiecham się do każdej z Was z osobna, do potem :)
Cześć dziewczyny ![]()
Cd... pięknej zieloności majowej, Baśku kawka i róże identyczne jak moje na stole
Co dziś macie w planie ? Mysti wojaż do PL, Mamuś ogród, Baśku Ty chyba spacerek z Jolką, ja podróż po centrach ogrodniczych, mam zamiar kupić dipladenie, zachwalane przez Asterkę i Markę, ale czuję że nie wrócę z tylko z dwoma kwiatkami
co reszta dziewczyn w planie ?
Kamoa ja jeszcze w pracy. Potem muszę zrobić zakupy,bo w teorii mam jutro grilla dla wszystkich moich dzieci z okazji Dnia Matki. Jak prognozy się nie zmienią,to albo przeniesiemy na niedzielę,albo zrobimy grilla w piekarniku.
Markadia już wiem dlaczego mój mąż był podobny do Twojego,bo to też był byk.
Misti szczęśliwej podróży.
Mamuśka na swoim podwórku,to człowiek zawsze z radością pracuje. Masz extra plany. Ja muszę przyciąć brzoskwinię,bo przytuliła się do grilla.
Bachasiu ja chrupki chleb zazwyczaj na kolację lubię.
Taja wredna ta dziewczyną i tyle. Powinna zagrać,a potem odejść.
Klaudunia coś mi się wydaje, że przechodzi Ci ochota na tą przeprowadzkę.
Asterka jak mieszkałam w bloku, to miałam balkon. Fakt, że byłam młoda,ale do głowy by mi nie przyszło, żeby uprawiać na nim warzywa i owoce hi...hi...
Witajcie w piąteczek ![]()
U mnie kolejny słoneczny dzień, ale już nie tak ciepło jak było, bo w granicach 21-23 stopni.
No i dobrze, że bez upału, bo po 14 jadę do wnuków, na festyn z okazji Dnia Dziecka.
Będzie występować Jagoda w układzie tanecznym, Lilę już widzialam jak tańczy na scenie, Jagody jeszcze nie ![]()
Asterko mój mąż nawet próbować nie chce, a jak już spróbuje, to mówi, że dobre, ale nie chce ![]()
BaChasiu ja kawę piję razem ze śniadaniem, ale moja kawa to lura z mlekiem ![]()
Kamoa dipladenia to piękna roślina, mam ich kilka sztuk w różnych kolorach ![]()
Mamuśka u Ciebie wiecznie jakaś robota jest.
Fajnie, że Twój Paweł lubi eksperymentować w kuchni, u mnie tak eksperymentuje córka ![]()
Mysti spokojnej podróży do kraju życzę ![]()
Bulinko no tak Byki to bardzo uparte i dość zatwardziałe w swoich poglądach osoby.
Życzę aby Wam się ten grill udał ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę pogodnego dzionka ![]()
Hey
Pogoda piękniutka
Kamoa Jolka dziś spędza popołudnie z koleżankami z pracy - jedzie na działkę jednej z koleżanek
Jutro zależy od pogody - pewnie zadzwoni po mnie
W niedzielę bardziej się spotkamy
Ma potwierdzonego raka piersi z przerzutami na węzły chłonne
Po dodatkowych badaniach - ( a jeszcze mówili coś o badaniu PET ) w poniedziałek powinna już wiedzieć co będą robili ???
echh
Taja strzeliła focha ta koleżanka ale tak jak piszą Mychy powinna zrezygnować dopiero po spektaklu
Misty ano trzeba jeść wszystkiego po trochu - sporo ludzi nie je śniadania
Pozdrawiam i zmykam z neta ![]()
Serdeczności na dziś dla wszystkich Netek
U mnie dziś nadal słonecznie ale chłodniej i silny wiatr wieje.
Zakupy porobiłam a niejako ''na deser'' kupiłam piwonie.
Uwielbiam piwonie zarówno za ich urodę jak i zapach.
Bulinko wydaje mi się, że zwyczaj takiej balkonowej uprawy rozwinął się w ostatnich latach gdy jako społeczeństwo stajemy się bardziej dojrzali i zmieniają nam się priorytety.
Ja mieszkanie z balkonem mam dopiero od 10 lat; 5 lipca będzie jubileusz i mam zamiar hucznie go świętować.
Wcześniej gdy byłam młodsza to właściwie byłam ciągle w rozjazdach to biedne roślinki i tak by nie przetrwały.
Udanego grilowania życzę!
Bachasiu kawa pięknie podana.
Mam niezmienną zasadę, że kawy nigdy nie piję na czczo, u mnie jest to deser po śniadaniu a śniadania są raczej solidne.
Jadam tylko śniadania i obiad.
Mamuśka jak mówi mądre porzekadło, wyjątek potwierdza regułę.
Mój szwagier był oporny do nowości kulinarnych ale dorosła córka, założyła rodzinę i jak to młoda osoba jest otwarta na nowości również kulinarne.
To szwagrowi od ukochanej córuni wszystko smakuje, również dania wege.
Marka to wyjątkowo uparty ten Twój mąż.
Na zmiany nie ma już co liczyć, trudno niech je to co chce.
Tajka mam nadzieję, że to złamanie nie jest jakoś skomplikowane ale jakie by nie było to i tak się biedny wycierpi.
Wczoraj odwiedziła mnie znajoma, nie widziałyśmy się może i ok. roku bo u niej ciągle coś ze zdrowiem się dzieje.
Biedniutka taka, przyszła już z kulą bo stawy biodrowe też ma do wymiany.
U mnie na jutro w prognozie deszcz ale, że bardzo potrzebny to niech pada.
Dobrego dnia dla wszystkich.
Witam.
Wróciłam z odwiedzin, byłyśmy na pizzy, siedziałyśmy w parku. Przy okazji wolnego dnia zadeklarowałam ponowne odwiedziny.
Pogoda ładna, ale ponoć już wkrótce deszcze. Wiem, że roślinom to potrzebne.... to niechże pada codziennie w nocy
Miłego wieczoru życzę każdej z osobna, do poklikania jutro.
HEYka DZIEWUSZKI

Taja "niechże pada codziennie w nocy " pobożne życzenie
Pamiętam kiedyś tak było przez miesiąc to na pewno
Asterka gdyby mi ktoś podał śniadanie
We Władysławowie zaczynałyśmy dzień od wypasionego śniadania
Misty dziecko
dojechałaś szczęśliwie ???
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
Witam sobotnio z zza zachmurzonego nieba. Pada i grill przełożony na jutro. Dobrze, że wszystkim pasuje. Jutro ma być tylko 20 stopni,ale my mamy zamiar i grill i ognisko zrobić.
Dziewczyny wczoraj rozkraczył mi się samochód i to bardzo. Jeszcze nie wiem co mu jest. Dziś może na lawecie do mechanika mi go przewiozą.
Dzień dobry
U nas słonecznie zaczął się dzień.
Bulinka awaria samochodu to droga sprawa.
Przegoń ten deszcz w moje strony.
Baśku tak mi przykro, że u Joli potwierdzony rak.
Będzie teraz dziewczyna przyjmować chemię.
Trzymam za nią kciuki.
Misty ty już w domu, pewnie pod kołderką.
Taju ja się godzę na deszcz i w nocy i w dzień.
Asterko piwonie to piękne kwiaty tylko szybko przekwitają.
Dla mnie najładniejsze są jeszcze w pąkach.
Pozdrawiam pozostałe i życzę pięknej soboty.
Czytka dmucham na ten deszcz. Jutro będzie u Ciebie.
Bachasiu mnie bardzo przykro, że Twoja koleżanka ma raka. Musisz być dla Niej teraz wsparciem.
Witajcie sobotnio ![]()
U mnie dzisiaj już pochmurno i pokropiło deszczem, ale delikatnie, a popołudniu ma się wypogodzić.
Wczoraj na tym festynie było bardzo fajnie, występ Jagódki się udał, było tak jak na grupę 3-4 latków przystało ![]()
Potem byly dmuchańce, wata cukrowa, popcorn, kolorowe warkoczyki plecione na włosach, losowanie fantów, wszystko fundowała babcia w ramach Dnia Dziecka ![]()
A ja z okazji Dnia Matki dostalam od córki piękny bukiet, składający się z pralinek Lindor, i różyczek, których płatki, po wrzuceniu do wody, zamieniają się w płyn do kąpieli ![]()
To by bylo na tyle, co u mnie, nie rozpisuję się, bo zaraz jedziemy na zakupy.
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę pogodnego dzionka ![]()
Cześć.
Dzień u nas słoneczny, ale zimny (19 st), wietrzny i od czasu do czasu kropi deszcz.
Moja młoda wraz ze swoimi grupami ma występ na festynie z okazji Dnia dziecka. Mówiła jednak, że tym razem nie mamy przychodzić, bo tym razem strasznie głupio im rozpisali ten występ. Jedno wyjście-godzina przerwy, drugie wyjście-godzina przerwy i trzecie wyjście.
Wczoraj skończyłam kurs TUS I stopnia, dziś zacznę II stopień. W międzyczasie zrobię kilka dni wolontariatu w WTZ i będę mogła rozglądać się za nową pracą
W sumie to nie mam nic ciekawego do powiedzenia, więc zmykam.
Wspieram duchowo wszystkie, które mają jakieś troski, smutki i przykrości. Szczerze życzę, by się to szybko odwróciło.
Do poklikania później.
Czołem Babeczki
Melduję się z domu.
Byłam później, niż zwykle (koło 9:30), bo i później wyjechalam.
Po drodze, oczywiście, nie spałam, po przyjeździe do domu- też nie, więc pewnie wcześnie dziś padnę.
BaChasiu-- przykro mi z powodu choroby Jolki
To wznowa?
Ja mam w poniedziałek rano wizytę w Instytucie Onkologii, ale patrząc na wyniki badań, jestem dobrej myśli.
Widzę Taja, że nie dałaś sobie czasu na odpoczynek i kujesz żelazo póki gorące. Brawo Ty!!!
Misti witaj w domu. Cieszę się, że masz dobre wyniki.
Markadia do mnie dzieci jutro przyjeżdżają. Prosiłam, żeby nie kupowali prezentu, ale chyba mnie nie posłuchali.
Ja dziś kawał popołudnia spędziłam na dworze. Wiatr był, ale pracować się dało. Wypieliłam warzywnik, podkosiłam i wymieniłam kwiatek w donicy, bo padł. Jem teraz bułkę z moją sałatą, pomidorkiem i ogórkiem ze sklepu heh i popijam wodą z moją miętą. Radość doskonała!
Dobry wieczór
Pogoda była cały dzień.
Pod wieczór nie można było posiedzieć na dworze, bo okropnie
cięła meszka. Szybko schowaliśmy się w domu.
Dzisiaj pranie, pranie, zmiana pościeli, sprzątanie.
Roboty moc. Nie miałam już czasu, bo chcę uprać w pralce wszystkie kołdry i poduszki.
Po praniu włożyć je do suszarki, bo suszarka sprawi, że będą puszyste.
W innym terminie to zrobię.
Bulinka czekam na ten deszcz.
Taju brawo ty !!!
Mysti wyśpij się za wczorajszą i dzisiejszą noc.
Baśku chciałam tylko powiedzieć, że maki polne teraz kwitną.
Jest ich dużo przy rowach.
Pomyliła się Kama mówiąc o jesiennym obrazku.
Marka fajnie, że miło spędziłaś dzień.
Super prezencik dostałaś od córci.
A ja dostałam od jednej córki bon do kosmetyczki, a od drugiej balsam do ciała po kąpieli.
Śpijcie dobrze i śnijcie o przyjemnościach.
Czytka dużą musisz mieć pralkę,że kołdra Ci się mieści.
Czytka no dmuchałam na te chmury w Twoją stronę, ale chyba za słabo.
HEYka DZIEWUSZKI

Misty Nie wznowa z tym rakiem cholernym
Jolka co roku robi mammografię - cytologię itp .
Z 2 - 3 lata temu - na mammografii - coś jej tam wyszło
Była u onkologa - uspokoił ją ,że to nie rak a może był to faktycznie początek ??
Czytka a jednak maki kwitną na początku lata
Wczoraj nie wychodziłam z domu
Dziś nie wiem zależy od pogody
Mamuśka szkolisz się brawo TY
jakiej roboty będziesz szukać ???
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
Dosiadam z kawą, cześć niedzielnie ![]()
Bachaś
Tajemka
robi terapeutę zajęciowego i w tym kierunku szuka, wtz to warsztaty terapii zajęciowej.
Ja terapeutą zajęciowym również jestem i też się dokształcam obecnie, ale na razie uzupełniam kwalifikacje w drugim zawodzie medycznym.
Kawa pod czereśnią, na hamaku, z komarami.
Zobaczę co dzień przyniesie, na razie jestem jeszcze od wczoraj utachana, wykopaliśmy od sąsiadów z końca ulicy jałowiec sabiński, rozrośnięty na boki, o średnicy ok 2 metrów. Posadziliśmy wieczorem. Cała operacja trwała kilka godzin.
Nie mam dzisiaj na nic siły, na razie odpoczywam.
Dobrej niedzieli Wszystkim.
Witam!
Bachasiu i mówią badaj się często i co? Wrrrr...
Dzięki za kawkę.Właśnie do niej usiadłam.
Mamuśka sprawdziłam jak ten jałowiec wygląda. Matko i córko ja bym sobie z nim nie poradziła. Ja bym od sadzonki zaczęła hi...hi...
U nas dziś ok. 20 stopni. Wiatru i deszczu ma już nie być. Rozpalimy ognisko i zrobimy grilla. Będzie wsam raz. Nie będziemy się smażyć.
Czołem Babeczki
Chyba odespałam, ale wzięłam tabletkę na noc, bo często miewam tak, że mimo zmęczenia, nie mogę spać. Tym razem przespałam ciągiem całą noc.
.
Z 2 - 3 lata temu - na mammografii - coś jej tam wyszło
Była u onkologa - uspokoił ją ,że to nie rak a może był to faktycznie początek ??
Pamiętam, jak pisałaś, że coś tam kiedyś jej wyszło, zrozumiałam wtedy, że była diagnoza i leczenie.
Witam!
Bachasiu i mówią badaj się często i co? Wrrrr...
Trafiła na lekarza, który to zbagatelizował.
Powinni zrobić dalszą diagnostykę, biopsję itp.
Mi kilka lat temu coś wyszło w mammografii, od razu dostałam wezwanie na dalsze, pogłębione badanie (nawet opisywałam to na "Stokrotkach"). Na szczęście, wszystko było w porządku, a zaniepokoiły ich jakieś zwapnienia czy blizny po wcześniejszych wycinkach.
Teraz, w moim przypadku też ważna była reakcja lekarza (akurat kolegi, ale ze szpitala niezależnie od niego też dzwonili) na wynik po usunięciu polipa.
P.S. Ja też piorę kołdry w pralce. Mam niezbyt grube, spokojnie się mieszczą. Oczywiście, nie wpycham wszystkich naraz ![]()
Misti naprawdę miałaś szczęście do lekarzy. Ja już tyle razy spotykałam się z olewaniem, że Im po prostu nie wierzę.
Witam niedzielnie
Miało wczoraj padać, cały dzień się zanosiło na deszcz i ledwo co pokropiło.
Dziś też mocno zachmurzone.
Mysti fajnie, że już jesteś w swoim domku, odespana, wypoczęta....dobrego pobytu u ''siebie'' życzę.
Współczuję wszystkim chorym i tym którym choroby dopadły bliskie osoby.
Też to przeżywam bo wśród znajomych są różne trudne sytuacje.
Mimo wszystko trzeba iść do przodu...
Dobtrego dnia wszystkim życzę:)
Witajcie ![]()
U mnie dzisiaj słoneczko, ale tylko 20 stopni.
Wczoraj pod wieczór przeszła potężna burza, pierwsza w tym roku i były cyrki z moim psem, nie wiedział gdzie się schować ![]()
Ja też boję się burzy, ale jak jestem w domu, jestem spokojna.
BaChasiu bardzo współczuję Twojej koleżance, będzie miała wycinany ten guz, czy całą pierś?
Moja kuzynka w zeszłym roku miala operację usunięcia jednej piersi, ale teraz nadal jeździ do instytutu onkologii na badania.
A ja od 3 dni biorę tą pregabalinę, na razie nie czuję żadnego jej działania, ani skutków ubocznych na szczęście, bo z tego co wyczytałam na grupie, bardzo dużo ludzi ma po niej jakieś problemy ![]()
Mysti a jakie tabletki bierzesz na noc?
Ja mam obecnie hydroksyzynę.
Długo bedziesz w Polsce?
A na wakacje coś planujesz?
Bulinko ja też kołdry piorę w pralce, oczywiście pojedynczo, ale się mieszczą, odpowiednio zwinięte.
A mam standardową pralkę do 5 kg.
Mamuśka no to się narobiłaś przy tym jałowcu ![]()
Fajnie tak leżeć na hamaku, ja nigdy nie leżałam na czymś takim, chociaz są na działce nawet dwa, ale boję się na to wejść ![]()
Czytko ten mój bukiet od córki, jest praktyczny, ale też zbyt ladny, żeby go rozmontowywać, więc na razie niech sobie stoi ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę miłej niedzieli ![]()
Hejka.
Bachaś> z tego wniosek, że jeśli gdzieś coś jest, to warto skonsultować to z innym lekarzem, a nie odpuszczać. Lekarz to tylko człowiek i może się mylić.
Mamuska> ooo nie wiedziałam, że jesteś terapeutą zajęciowym. Pracujesz w tym zawodzie, jeśli tak to gdzie? A w jakim zawodzie się dokształcasz?
Za 2 godzinki idę na urodziny do przyszłego zięcia, do kręgielni. Wrócę wieczorem.
Pozdrowionka dla każdej z osobna
Witam ponownie wieczorkiem ![]()
Pusto tu jakoś, popołudniu milczycie, pewnie ładna pogoda ma wpływ na słabszą frekwencję tutaj.
U mnie popołudniu zrobiła się prawdziwie letnia pogoda, a ja mialam trochę roboty na balkonie, bo musiałam jedną z dipladeni przesadzić do większej doniczki, bo mi się bardzo rozrosła.
Oglądałam też w tv, że wczoraj przeszły burze i nawałnice, szczegolnie w woj Opolskim narobiły dużo szkód ![]()
Domy poniszczone, dachy pozrywane ![]()
Kamoa co tam u Ciebie, dom i ogród całe?
HEYka DZIEWUSZKI - witam czerwcowo

Misty Jolka była wtenczas jeszcze na usg - coś tam było małego niepojącego
Markadia bierz tą pregabalinkę - każdy lek działa dopiero po 2- 4 tygodniach
Jolka dzisiaj dowie się co dalej ???
Widziałam ten Twój bukiet na FB - efektowny
Też muszę wyprać kołdrę
Wczoraj faktycznie zrobiła się cudowna pogoda
Byłam z Jolką na Bulwarach nad rzeką - było otwarcie dla dzieciaczków kąpieliska - takiego super linowego toru przeszkód
Ludzi było bardzo dużo - spotkałyśmy MOICH
Z Matyldką pograłam w takie dziwactwo
Syn dzielnie stał w kolejce do malowania buziek dla Matysi
W nocy wstałam do wc - jak lunęło mocno to w pierwszym momencie nie wiedziałam co się dzieje
Dziś mocno zachmurane - ma padać
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ![]()
Czołem Babeczki
Cześć BaChasiu-- ja też dzisiaj dowiem się, co i jak.
Na 10 mam wizytę w Instytucie, pewnie tam sobie dłużej posiedzę.
To, jak długo zostanę w Pl, zależy od tego, co tam dziś usłyszę.
Na razie tylko wiem, że jutro lecę do Grecji. Chciałam jakoś przyjemnie wykorzystać ten przedłużony weekend. Pomysłów było kilka- od Mazur, przez jakieś citybreak (Praga, Wiedeń, Budapeszt) aż wpadł mi przypadkiem last minute właśnie do Grecji.
Lecę jutro, wracam w niedzielę. Plan jest na słońce, lenistwo, książki.
Poczułam, że po mało przyjemnym intensywnym półroczu potrzebuję teraz czegoś takiego.
Marka-- zazwyczaj brałam przed spaniem tabletki "Sen" z Panavitu . To mi wystarczało.
Mam też przepisany przez lekarza "trittico", ten działa na mnie mocniej- śpię dłużej, bez wybudzeń.
Cześć dziewczyny ![]()
Basiu piękny widok z kawką
wiesz co, Jolka to dla nas jakby nasza kafejkowa była
pozdrów Ją i powiedz że trzymam za jej zdrowie, kciuki.
Mysti też trzymam za Twoją diagnozę kciuki, super sprawa z Grecją, poleniuchuj, zatańcz Zorbę, wypij wodniste wino i wracaj ![]()
Marka u mnie trąby nie było, ale lało dosyć obficie,
Strony Poprzednia 1 … 1 292 1 293 1 294 1 295 1 296 … 1 326 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026