Dziewczyny! co się dzieje??? Już po 8-mej a tu kafejka zamknięta, kawa nie podana????
Ja już swoją poranną kafkę wypiłam.
Czekam na prognozowany na dziś deszcz, na razie jest tak, że nie wiadomo będzie padać czy nie...
83 721 2026-05-07 08:07:52 Ostatnio edytowany przez Asterka (2026-05-07 08:08:17)
Podobne tematy
83 722 2026-05-07 08:31:28
HEYka DZIEWUSZKI
Asterka
witaj
A proszę bardzo wklejam kawkę
Dospałam sobie na maksa
Taja mój syn - też dał popalić ze spaniem
I tak mu do tej pory zostało - też jestem szczęśliwa i mega dumna z niego - jest bardzo dobrym synem i tj. zdanie wszystkich
Zawsze mówię - najlepsze co mi w życiu wyszło to syn
Badania moje wyszły ok
cukrzyca i insulino odporność wykluczone super
Przy odbiorze pogadałam sobie z babeczką - poradziła mi jeszcze zrobić : kortyzol
Bo brzuszek kortyzolowy też jest
Jeszcze w przyszłym tygodniu mam usg flaków - mam nadzieję ,że trafię na tego b. dokładnego lekarza
I kończę z badaniami - potem zaliczę lekarkę rodzinną
Byłam w Pewexie - znowu trafiłam bluzeczkę fajną ![]()
Jolka z Bogusiem zadzwoniła po mnie - i super
U mnie jest zachmurzone - deszczu nie ma jak na razie
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
83 723 2026-05-07 08:50:36
Czołem Babeczki
BaChasiu-- fajnie, że wyniki są ok
Ja już byłam w aptece.
Muszę zrobić raban w przychodni
Kardiolog zmienił mi dawkowanie leków, przedłożyłam w przychodni nowy plan, a lekarz kolejny raz przepisał mi "po staremu". Dobrze, że zamówiłam po kilka opakowań, bo muszę teraz te tabletki w podwójnej porcji przyjąć, ale na dłuższą metę jest to mało korzystne.
Wyszłam z apteki z pełną siatką i uboższa o ponad 300 zł, a to zapas na jakiś miesiąc ![]()
Na popołudnie umówiona jestem z Edzią i Leszkiem, na ich działce.
83 724 2026-05-07 10:14:45 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-05-07 10:17:43)
Witajcie ![]()
U mnie pochmurno I nieco chłodniej, na razie nie pada, ale deszcz będzie padał, bo tak jest we wszystkich prognozach ![]()
Nawet dobrze, bo u nas juz bardzo długo nie padało, ziemia sucha jak na Saharze.
Nawet ta świeżo wyrośnięta trawa już miejscami usycha ![]()
Taja ja nie wspominam macierzyństwa aż tak źle, naprawdę.
Obie córki nie chorowały zbyt często, a jak już to niezbyt ciężko, jakieś anginy przeważnie, w nocy tylko na samym początku nie spały, bo budziły się na karmienie , ale to norma przecież.
Starsza przez 3 miesiace miała kolki i to był faktycznie cięższy okres, młodsza nawet tego nie miała.
W szkole też nie miały większych problemów, ani z nauką, ani wśród rówieśników, nie żeby było tak znowu idealnie, ale nie było nic takiego, co bym mocno zapamiętała do dzisiaj.
Nie pamiętam też, żebym płakała z powodu dzieci, jak już to raczej z powodu męża ![]()
A na drugie dziecko nie mogłam długo zdecydować się m.in przez ból porodowy, który mnie przerażał, no i ta ilość obowiązków, ale mielismy też problemy mieszkaniowe, dlatego nie moglam sobie pozwolić na więcej dzieci.
Ale suma sumarum, okres macierzyństwa wspominam dobrze ![]()
BaChasiu cieszę się, że wyniki wyszły dobre, zrób jeszcze ten kortyzol i usg i może bedziesz w końcu wiedziala, skąd ten brzuszek ![]()
Mystu ech z tymi lekarzami, ale jakoś sobie poradzisz z tymi lekami.
Asterko a co Ty tak wcześnie dzisiaj, zawsze trochę później wpadasz ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę pogodnego czwartku ![]()
83 725 2026-05-07 10:22:20
Taja moje dzieci do roku czasu budziły się w nocy. Wyjątkiem była młoda. Zauważyłam, że bardzo różnimy się od siebie. Ja nie pamiętam ciężkich chwil z dzieciństwa moich dzieci. Jeżeli dochodzi do jakiś wspomnień,to razem się śmiejemy z tego,bo wszystko wspominam humorystycznie. Stres? ...No w sumie jest,ale kto go nie ma. Poza tym jak jest więcej dzieci,to one nie są tak absorbujące,bo też bawią się razem i nie potrzebują aż tak rodziców do wszystkiego.
Misti niektórzy lekarze pracują w akordzie i stąd te pomyłki.
Bachasiu no to jesteś zdrowa,a więc pozostaje się cieszyć.
Asterka,a u mnie w nocy i rano padało. Ziemia się dopiła i powietrze zaraz lepsze.
83 726 2026-05-07 15:40:34 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2026-05-07 15:41:46)
Witajcie Neteczki !
U mnie deszczu było minimalnie tyle co by ptaszki nasikały .
Ziemia z wierzchu pokropiona a reszta to suchy pył podobnie jak u Markadi aż strach się bać co będzie w lecie.!
Mysti mnie na nadciśnienie każdy lekarz przepisuje coś innego , jedne leki lekko tylko je obniżają ale inny lekarz dał mi lek po którym ciśnienie leci na łeb i głowę a po tej dawce ledwo żyję. Jak mam cisnienie 180/110 to leci 80/40 to jest dopiero jazda bez trzymanki . ![]()
Taja ja myślę że z dziećmi jest tak ze kocha się je bezwarunkowo i po jakimś czasie widzi się w większości pozytywy . Tyle złego słyszy się o wielkich problemach z dziećmi że te małe problemy nie istnieją.
BaChasia wczoraj też obskoczyłam sklepy i kupiłam 2 spódnice [ a nie chodziłam w spódnicach 40 lat ] i sama jestem ciekawa jak w nich będę się czuła bo chodzę w spodniach
, 2 bluzki i fajne buty a zakupy rzadko robię bo dla mnie wszędzie za daleko a szłam od lekarza więc mogłam zrobić zakupy. I jak to bywa ciuchów mam dużo ale i tak nie mam w czym chodzić bo jak uczepię się jednego tak w tym latam. ![]()
Dziewczyny , wszystkie Was cieplutko pozdrawiam i pamiętam też o Asterce i Bulimce ![]()
83 727 2026-05-07 16:28:19
A u nas jak nie padało, tak nie pada, ale zaczęło mnie strasznie rwać w nogach, to dla mnie znak, że jednak deszcz do nas idzie ![]()
Mówię, jak moja babcia, ale rzeczywiście tak jest, zawsze na deszcz rwie mnie w stawach bardziej niż zwykle i ten ból jest inny, niz ten zwykły, który na codzień mi towarzyszy ![]()
Byłam z córką w OBI, bo chciałam dokupić dipladenię, bo przezimowałam tylko 1 białą i 2 czerwone, wszystkie różowe mi padły, no i kupiłam różową dipladenię, a przy okazji 6 innych sadzonek ![]()
Mnie wpuścić w takie ogrodnicze stoiska, to dostaję małpiego rozumu, nie wiem co wybierać ![]()
Musiałam się hamować, bo nawet nie mam, aż tyle wolnego miejsca na balkonie, no ale to co kupiłam wejdzie mi jeszcze bez problemu ![]()
Bulinko ja podobnie jak Ty, nie odczuwam macierzyństwa jako coś trudnego, raczej wspominam fajne chwile, a nawet żal mi było, że dzieci tak szybko rosną ![]()
Klaudynko ja tydzień temu robiłam porządki w ciuchach i butach i byłam zdziwiona, że mam aż tyle tego, a nigdy nie mam co ubrać i ciągle jeszcze coś dokupuję ![]()
O niektórych rzeczach nawet zapomniałam, że je mam, bo dawno w nich nie chodziłam.
Chyba już koniec z kupowaniem odzieży, bo ledwo się już mieszczę w tych szafach ![]()
W spódnicach rzadko chodzę, to już prędzej w sukienkach, ale głównie latem, bo nie cierpię rajstop.
Miłego popołudnia Wam życzę ![]()
83 728 2026-05-07 18:10:02
U nas jeszcze popadało. Także ziemia nasiąkła dobrze.
Markadia może tym razem deszcz idzie ode mnie do Ciebie.
Klaudynko ja też tylko w spodniach. Kuszą mnie ostatnio sukienki,ale boję się, że wydam kasę,a i tak będę chodzić w spodniach.
83 729 2026-05-07 18:59:07
Witam serdecznie
Czekam cały dzień na deszcz i nic..... jest zachmurzone, może w nocy popada? a deszcz jest bardzo potrzebny.
Marka takie przeglądy w szafie są potrzebne bo przy okazji coś odkładamy do pozbycia się czy też do noszenia, bo leżało i już się o tym zapomniało.
Też zamierzam w tym roku kupić dipladenie, nie wiem jeszcze w jakich kolorach.
Tamta z ub. roku jednak nie przetrwała.
Na razie na balkonie kwitną mi pięknie bratki, wystawiłam już pomidorki i też w skrzynce mam krzaczki poziomek, które przetrwały zimę.
Myślę, że przymrozki już nie wrócą i czas by uzupełnić roślinki.
Miłego wieczoru życzę!
83 730 2026-05-07 19:12:11 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2026-05-07 19:14:36)
Cześć.
Oczywiście ja też wspominam dobrze wiele spraw w macierzyństwie. Dziś postrzegam ten mój trud jako moją życiową rolę, bo dzięki temu, że dawałam z siebie więcej niż 100%, kosztem samej siebie, to dziś mamy z córką dobre relacje i jesteśmy sobie wyjątkowo bliskie. Zgadzam się, że kiedy się widzi/słyszy o rodzicielskich dramatach np. ciężkie choroby, niepełnosprawności, jakieś przestępstwa, zabójstwa i inne tego typu, to dziękuję Bogu, że mam taką wspaniałą i zdrową córkę.
A odnośnie tematu: pamiętacie "stary" wywiad z Chylińską n.t. macierzyństwa? Załączam link, kto chce niech przeczyta. W tamtym okresie utożsamiałam się z tym co pisała. A dziś też mówi o swoich dzieciach jak najlepiej
https://kobieta.interia.pl/zycie-i-styl … nId,398598
Zmieniając temat: Moja młoda szykuje się do Teatru Wielkiego w Łodzi. Idą tam w ramach zajęć z klasyki. Jest podekscytowana, rozumiem to
I teraz szuka stylizacji
Tak więc zaraz będę przeszukiwać szafy, co by jej pasowało do jej "małej czarnej" sukienki.
Pozdrowionka przesyłam każdej z osobna, miłego wieczoru.
83 731 2026-05-07 19:23:17
Bulinko u mnie nadal nie pada, cały czas czekam na ten deszcz, może w nocy popada, fajnie by było, całą noc deszcz, a rano już sloneczko ![]()
Co do sukienek, to mam kilka i uwielbiam, ale latem, na upalne dni nie ma nic lepszego, niż przewiewna sukienka ![]()
Asterko Mi ta biała dipladenia i jedna czerwona przetrwały już drugą zimę, ta druga czerwona jedną zimę, natomiast żadnej różowej nie udało mi się przechować ![]()
A w OBi była na nią promocja, więc
skorzystałam i kupiłam już taką nawet sporą, za 24 zł, a normalna cena to 49 drogo ![]()
Na allegro można taniej je kupić.
83 732 2026-05-07 20:34:09
Dobry wieczór
U nas nie spadła nawet kropla i w prognozach już deszczu u nas nie będzie.
Uprawy cierpią , bo sucho.
Ciąże wspominam tragicznie.
Macierzyństwo to piękny okres.
Były noce nie przespane, choroby, kolki.
Mamy dwie wspaniałe córki i tylko to się liczy.
One na nas mogą liczyć i odwrotnie.
83 733 2026-05-07 21:35:19
Markadia i ja nie cierpię rajstop i dlatego chodzę w spodniach a tylko w lecie jak są upały to zakładam sukienkę. W szafie mogę znaleźć ciuchy i spodnie które kupiłam bo schudnę a wiszą nowe bo nie schudłam. Ale wiem ze babki też tak kupują z nadzieją że będą super bo na pewno schudną .
Czytunia u was mają być upały więc nie wyobrażam sobie jakie będą uprawy , świat się przekręcił .
83 734 2026-05-07 21:59:37 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-05-07 22:00:37)
Klaudynko ja też nie cierpię rajstop, dlatego napisałam, że sukienki to tylko latem i ciepłą wiosną noszę ![]()
Czytko u nas też ani kropli deszczu do tej pory, ale Tobie współczuję, bo ja nie musze martwic się o uprawy, a na balkonie sama podleję konewką.
W ogóle rolnicy mają ciężko, bo są uzależnieni od warunków atmosferycznych ![]()
Taja ja nawet nie postrzegam mojego macierzyństwa jako trud, tylko jak pewien etap życia, ale wspomnienia mam raczej dobre, bo bylo wiecej jednak dobrych chwil, niz tych trudnych, przynajmniej ja mam takie odczucia ![]()
Ale każdy z nas jest inny i inaczej odbiera pewne rzeczy.
Miłego wieczoru Wam życzę ![]()
83 735 2026-05-08 05:42:41
HEYka DZIEWUSZKI
Dziś na pewno będę pierwsza z kawką

Co do sukienek i spódniczek - zawsze wygląda się w nich kobieco
i inaczej się prezentujemy
Mam zostawioną w szafie spódniczkę taką układankę w czerwoną zieloną kratkę taką przed kolanka
Może zlecę z brzucha
ma lata kosmiczne za sobą ale nadal jest b. fajna
Drugą sukienkę na lato mam z Pewexu zostawioną - w jednej dłoni się ją zmieści - taki materiał
Jest granatowa z białym pasem pionowym - w tamtym roku jej nie ubrałam
może schudnę ???
Tak samo inaczej się prezentujemy i od razu jest inna postawa w butach na obcasach
Wczoraj " przewietrzyłam" takie z obcasikiem kaczuszkowym - 3-4 cm
Mam takie z "Riekiera" - cała stopa jest zasłonięta niby na wiosnę lato
W lecie chodzę tylko w sandałkach na płaskim spodzie
U mnie na parapecie są śladowe ilości deszczu - dachy są mokre
Zachmurzone na maksa
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
Idę dospać ![]()
83 736 2026-05-08 08:04:55
Witam w piąteczek.
Czytko> u mnie było odwrotnie, ciąża to był piękny czas, nic mi nie dolegało, miałam endorfiny szczęścia tak wysokie, że nigdy potem nie czułam się tak wspaniale
A potem było zderzenie z rzeczywistością
Tak jak w felietonie Chylińskiej
Markadia> ja miałam depresję poporodową, więc pewnie dlatego pierwszy okres macierzyństwa był postrzegany przeze mnie jako trud. Potem... z każdym rokiem było stopniowo lepiej, ale tak naprawdę dopiero lata szkolne były mniej absorbujące, mniej męczące i było wiecej powodów do radowania się oraz dumy.
Miłego początku weekendu każdej z osobna
83 737 2026-05-08 08:29:51 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2026-05-08 08:30:21)
Czołem Babeczki
U mnie pada. Zaczęło wczoraj popołudniu, nawet burza była. Z działki więc nic nie wyszło.
Zamówiliśmy pizzę i siedzieliśmy u mnie
Ja częściej w spodniach chodzę, ale sukienki też mam.
Lubię też zimą sukienkę do swoich "glanowatych" wysokich butów. Rajstop też nie lubię, zakładam wtedy getry ![]()
Na lato, na teraz też mam sukienki. Spódnic nie lubię.
Ciąży i macierzyństwa nie wspominam źle. Obie ciąże były zaplanowane, obie dobrze znosiłam.
W drugiej pracowałam do samego końca, dosłownie. Jeszcze w piątek byłam w pracy, a na wtorek miałam termin zgłoszenia się do szpitala (planowe CC).
Oczywiście, że były różne momenty. Córka była nadpobudliwa, przez to czasem bardzo dawała się we znaki ![]()
Mimo że często byłam zapracowana, zawsze mogli na mnie liczyć, w przeciwieństwie do ojca
Do tej pory z obojgiem mam bardzo dobry, przyjacielski kontakt.
83 738 2026-05-08 08:33:05 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2026-05-08 08:34:06)
Cześć dziewczyny,
Co jest grane z tą pogodą ? wiecie że są teorie spiskowe, że ktoś, coś ![]()
Dosiadam do kawki, Klaudi, Marka wy nie cierpicie rajtuz, a ja wręcz NIENAWIDZĘ, pisałam już, że latam całorocznie w japonkach, w adaśkach mam tylko na palcach, ucięty czubek z skarpetki, wielkie wyjście to rajtuzy w spreju, a latem jak są za słabo opalone, to samoopalaczem doprawiam.
83 739 2026-05-08 09:06:40
Witam serdecznie
Bahasiu dziękuję za poranną kawę i przysiadam się ze swoją.
Chyba w nocy popadało, piszę chyba bo kałuż nie widać a teraz jest mocno zachmurzone.
Ja marznę od nóg i dla mnie leginsy, bawełniane skarpetki to niezbędniki na "po domu".
Samopoczucie mam ostatnio tak jak pogoda dziś; mocne zachmurzenie i smutek.
Za dużo problemów w rodzinie i wśród bliskich i jakoś nie mogę przegnać tych smutków z głowy.
Podobno na duże smutki najlepsze są małe radości, muszę coś zadziałać w tym kierunku.
Dobrego dnia wszystkim.
83 740 2026-05-08 09:51:53
Piąteczek się ciągnie. Jeszcze trochę mam pracy. Teraz kawusia |__| . Miłego dnia!
83 741 2026-05-08 10:15:52
Witajcie w piąteczek ![]()
Jakoś szybko zleciał mi ten tydzień, może dlatego, że miałam dużo rożnych zajęć i nie było czasu na nudę ![]()
U mnie popadało, ale bardzo delikatnie w nocy.
Za słaby był ten deszcz, żeby dobrze nawodnić ziemię, dzisiaj pochmurno, ale już nie pada.
Jeszcze jutro ma być pochmurno, za to niedziela zapowiada się bardzo ładna, może w końcu wybierzemy się na tą działkę.
Taja depresja poporodowa tlumaczy Twoje postrzeganie macierzyństwa.
Dla mnie ciąża i macierzyństwo były okresem dużej radości ![]()
BaChasiu ja nie trzymam ciuchów aż tak długo, u mnie szafa co parę lat wygląda inaczej, bo bardzo lubię zmiany, dużo ciuchów kupuję, ale też dużo na bierząco się pozbywam ![]()
Butów na obcasie, ze względów zdrowotnych, nie noszę od wielu lat, a szkoda, że tak się stało, bo zawsze bardzo lubiłam obcasy ![]()
Kamoa ja rajstop też raczej nie zakładam, zima i jesienią zakładam ciepłe getry a pod nie nie trzeba już rajstop ![]()
Rajstopy od wielkiego dzwonu, na jakieś wyjścia, kiedy chcę założyć sukienkę, a jeszcze jest zimno, ale nie przepadam za tym.
Japonek nie cierpię, ale inne klapki latem uwielbiam ![]()
Asterko Tobie się nie dziwię, że marzniesz od nóg, bo skoro jesteś na wózku, nogi są w bezruchu i się wychładzają.
Mysti ja za spódnicami też nie przepadam, ale mam 3 letnie, długie i falbaniaste, czasem je zakladam, do obcisłej góry.
Sukienek mam sporo, bo latem je lubię ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę pogodnego piątku ![]()
83 742 2026-05-08 16:43:30
Przyznam Wam się do czegoś dziewczyny. Dojrzałam by podzielić się z Wami moimi planami.
Postanowiłam zwolnić się z pracy, zapisać się do Studium na kierunek terapeuta zajęciowy. Ponadto chodzę na wolontariat do Klubu seniora na terapie zajęciową, aby poznać specyfikę tej pracy. Potem zapiszę się na WTZ w tym samym celu. Traktuję to też jako formę doświadczenia, przyda mi się wpis w CV. Szkoła rozpoczyna się we wrześniu i trwa 2 lata. Długo niestety, a tyle czasu nie wytrzymam w obecnej firmie. Już się zrobił taki kwas, że nie mam sił psychicznych. Robię rozeznanie rynku i na przetrwanie, zanim się przekwalifikuję będę musiała podjąć jakiekolwiek zatrudnienie, byle nie być bezrobotną.
Nie była to łatwa dla mnie decyzja. Wszak jeszcze niedawno zaklinałam się, że nawet na kurs bym nie poszła
A tu teraz decyzja o szkole
Widać jak mnie przypyliło heh. Do emerytury jeszcze 9 lat, a coś w tym czasie trzeba robić, a więc jeśli mam coś robić to chce by mi bardziej odpowiadało.
Musiałam się wygadać
Dziękuję za uwagę ![]()
83 743 2026-05-08 17:19:29
Czołem Babeczki
Taja-- to super wiadomość. Trzymam kciuki za powodzenie.
Bardzo się dziwiłam Tobie, że wciąż tkwisz w pracy, której nie lubisz, gdzie źle się czujesz. Wiele razy hamowałam się, żeby nic na ten temat nie napisać, bo uważałam, że to Twoja sprawa, że widocznie coś jest, co Cię tam trzyma, coś, o czym nie piszesz. Cieszę się, że jednak podjęłaś decyzję o odejściu stamtąd i wreszcie odetchniesz ![]()
Ja dziś spędziłam pół dnia na kolejnych porządkach. Tym razem w ruch poszły stare dokumenty i wszelkie inne niepotrzebne papiery.
Muszę jeszcze przejrzeć jeden segregator, ale to już może jutro. Dużo tam też dokumentów po Rodzicach, część chcę zatrzymać z sentymentu.
83 744 2026-05-08 17:46:39
Brawo Tajka!!!
Na dobre zmiany zawsze jest właściwa pora.
Życzę z całego serca aby wszystko dobrze się ułożyło.
83 745 2026-05-08 18:07:21
Taja gratuluję! Założyłaś już wypowiedzenie? Cieszę się razem z Tobą Twoją decyzją.
Ja dziś też nie próżnuję. Piorę koce z przyczepy kempingowej. Posiałam ogórki jeszcze raz i fasolkę.Wypieliłam też truskawki. Powschodziła mi pietruszka,sałata i koper.
Wczoraj kupiłam jeszcze jedną hortensję,ale tym razem ogrodową. Skorzystałam z tego, że jest zięć i wykopał mi taki brzydki krzak,a na to miejsce ją posadziłam. Mam nadzieję, że te nasze hortensje wszystkie się przyjmą.
83 746 2026-05-08 18:09:46
Taja no gratuluję tej decyzji ![]()
Tak się zastanawiam, skąd Ty na to wszystko bierzesz siły, fizyczne ale i psychiczne?
Super, bo mnie by się już nie chciało wracać do nauki, a do pracy fizycznej, nawet się nie nadaję ![]()
Bardzo się cieszę, bo ewidentnie ta obecna praca Cię wykańczała.
83 747 2026-05-08 19:09:33
Dzięki dziewczyny za miłe słowa.
Nie złożyłam jeszcze wymówienia, bo dopiero dziś ostatecznie zdecydowałam. Chociaż zbierałam się na to wiele tygodni. Prawdę mówiąc wolałabym już w ogóle nie pracować, o czym nie raz pisałam, ale zarabiać trzeba i odkładać na emeryturę. Terapię zajęciową podsunęła mi psycholożka. Powiedziała, że widzi u mnie predyspozycje do tego zawodu, w o oczywiście na początku nie wierzyłam. Musiałam dojrzeć do tego. Skoro tak mi się życie ułożyło, to jakoś to pociągnę. Najtrudniej mi będzie w międzyczasie, czyli po zwolnieniu a zanim zdobędę nowy zawód. Zwłaszcza jeśli chodzi o znalezienie nowej tymczasowej pracy. Tak więc wcale nie odetchnę tak szybko ![]()
83 748 2026-05-08 20:13:51
Taja a Ty nie mogłabyś iść na rentę i na tej rencie czekać na emeryturę, bo znam wiele osób, które tak robią, przecież masz orzeczenie o niepełnosprawności?
83 749 2026-05-09 06:57:49
HEYka DZIEWUSZKI
Markadia mam zostawione ciuchy ,których mi szkoda wyrzucić
Nie jest tego dużo
mam miejsce to i trzymam
Kurde parę dni temu jak było ciepełko grzali w kaloryferach
Zrobiło się nagle zimno - bach w mieszkaniu robi się chłodniej
W pokoikach jest oki ale w łazience robi się nie fajnie i tak jest co roku w maju
Jutro ma się ocieplić
Taja ok
chcesz się przebranżowić i doszkolić - potem masz nagraną pewną robotę ??
A teraz po złożeniu wypowiedzenia nic nie masz na oku ???
Synowa Jolki - zwolniła się z dobrej i płatnej roboty
Miała tam lekki mobing - i przez tę babę się zwolniła
ma szwagra tam w zarządzie
Mogła przecież z nim pogadać - przenieść się w inne miejsce lub zrobić porządek z tym babulcem
WoW ! miała przejąć firmę - która jest na jej męża
W skrócie zaczęły się hocki klocki - przeliczenia ZUS-u itp .
Bo ta firma w zimie jest martwa
Efekt jest taki ,że jest na bezrobociu i pilnie szuka roboty - czego Ci nie życzę
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
83 750 2026-05-09 07:27:43
Witam!
Takiej właśnie boję się sytuacji jak opisujesz Bachasiu. Nawet nie wiem,czy po zamknięciu firmy należałoby mi się bezrobocie. U mnie jeszcze jest taka sytuacja, że np. mam ofertę i chcą mnie od zaraz. Tam gdzie pracuję, muszę dać wypowiedzenia. To są trzy różne miejsca. W dwóch jest miesiąc wypowiedzenia,a w jednym trzy.
Miłej soboty! U mnie pochmurnie, ale od jutra słoneczko. Myślę,czy się nie wybrać gdzieś nad jeziorko.
83 751 2026-05-09 09:04:32
HEY
Bulinka witaj
Synowa sama się zwolniła za porozumieniem stron ( chyba to tak się nazywa )
Wpierw była długo na zwolnieniu lekarskim
Teraz wzięła pierwszy zasiłek : 1 700 zeta ! no WOW
Markadia jaka renta dla Tajki???? te schorzenia co ma nie kwalifikują ją do uzyskania - na bank
ja to orzekam
Może by dostała na rok może ????? i kwota pewnie taka sama jak zasiłek
83 752 2026-05-09 09:49:22
Witam sobotnio ![]()
U mnie pochmurno, ale nie pada, ten deszcz co byl nie nawodnił odpowiednio ziemii, za słabo popadało ![]()
Jutro lepsza pogoda, chociaż bardzo ciepło nie będzie, bo tylko 20-21 stopni, ale myślę o tym grillu na działce.
Tylko z kim mam grillować, sama z córką i ewentualnie z Jej chłopakiem?
Bardzo brakuje mi mamy, Ona jakoś umiała to zorganizować ![]()
BaChasiu a skąd taka pewność u Ciebie, że Taja na bank nie dostanie renty???
Otóż wyczytałam, że jak najbardziej należy się renta, przy RZS, tylko trzeba spełniać pewne kryteria.
To info z google:
Tak, [Reumatoidalne Zapalenie Stawów (RZS) może kwalifikować do renty z tytułu niezdolności do pracy, jeśli choroba znacznie ogranicza zdolność do zatrudnienia
-Najważniejsze informacje dotyczące renty przy RZS:
-Ocena ZUS: Komisja lekarska sprawdza, czy RZS powoduje trwałą lub okresową niezdolność do pracy zarobkowej.
-Dokumentacja: Konieczna jest pełna dokumentacja medyczna (wyniki badań, opinie lekarza prowadzącego), potwierdzająca zaawansowanie choroby.
-Rodzaje niezdolności: Można uzyskać rentę z tytułu częściowej lub całkowitej niezdolności do pracy.
-Wymogi stażowe: Oprócz stanu zdrowia konieczne jest spełnienie wymogów formalnych, takich jak odpowiedni staż ubezpieczeniowy (okresy składkowe i nieskładkowe).
Ja też mam orzeczoną niezdolnosc do pracy i mogłabym się ubiegać o rentę, ale nie mam tyle wymaganego okresu składkowego z zus.
Bulinko w naszym wieku, to jest duże ryzyko, że nie znajdzie się odpowiedniej pracy, moja młoda córka miala z tym problem, a co dopiero osoby po 50-ce.
Tak, że rozumiem doskonale Twoje obawy ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę pogodnego dnia ![]()
83 753 2026-05-09 10:59:09
Taja jeżeli szukasz pracy tymczasowej,to stań na komisję lekarską do orzecznictwa. Gdybyś dostała stopień umiarkowany, to będzie Ci łatwiej znaleźć pracę. Dużo firm przyjmuje z orzeczeniem,bo mają dofinansowanie.
Co do renty z ZUS, to zawsze warto spróbować. Jeżeli masz problemy zdrowotne,to zawsze możesz iść na rok rehabilitacyjnej renty,ale tą chyba przyznają po chorobowym jak ktoś dalej jest niezdolny do pracy.
Markadia grill z córką Jej chłopakiem,ojcem, to już tłok hi ..hi...
Bachasiu ja przy rencie nie wiem,czy zasiłek dla bezrobotnych bym dostała.
83 754 2026-05-09 11:10:53
Witajcie Neteczki !
Taja gratuluję Ci decyzji bo inwestycja w siebie , zdrowie i dobre samopoczucie jest bezcenna. Atmosfera w pracy jest bardzo ważna a szkoda zdrowia ażeby się męczyć .
Marka na pewno masz jakąś milą koleżankę i gdy ją zaprosisz na grilla to wszyscy będziecie zadowoleni i kiełbaska się nie zmarnuje
BaChasiu masz rację jeśli chodzi o przyznanie renty ale próbować zawsze można .
Serdecznie wszystkie Was pozdrawiam i życzę ciepłego i miłego dnia.! ![]()
83 755 2026-05-09 11:14:58 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-05-09 11:16:02)
Bulinko przecież Taja ma orzeczenie, w zeszłym roku stawała na komisję i dostala stopień umiarkowany już na stałe.
Pisala tutaj o tym i byłyśmy wtedy zdziwione, że pierwsza komisja i od razu dostała na stałe.
Co do tego grilla, 4 osoby to tłok?
Mi się marzy grill taki rodzinny, jak u Ciebie zawsze, ale u nas trudno się zorganizować ![]()
A też nawet nie wiem czy tata będzie chciał tego grilla, nie wiem też czy chłopak córki będzie mógł, bo on studiuje zaocznie w weekendy.
W sumie wydaje mi się, że tylko ja chcę tego grilla, reszta niekoniecznie ![]()
Klaudynko nie mam żadnej koleżanki, wszystkie moje najbliższe koleżanki, obecnie mieszkają zagranicą ![]()
83 756 2026-05-09 11:43:32
Czołem Babeczki
Nie znam się na rentach, orzeczeniach itp., ale z tego, co słyszę wokół, nie tak łatwo jest to dostać ![]()
Pogoda u mnie też taka sobie. Pochmurnie i zdecydowanie chłodniej, a jutro tutaj na osiedlu jest komunia.
Dziś na obiad przyjeżdża córka z chłopakiem.
83 757 2026-05-09 13:02:30
Misti z orzeczeniem do pracy nie jest aż tak trudno. Pobierasz wniosek, zbierasz dokumenty od lekarzy i składasz.
Nie wiem jak jest z ZUS teraz, bo ja skladałam ponad 20 lat temu i dostałam od razu na stałe III gr i tego nie ruszam.
Markadia jak nie zaproponujesz, to nie będziesz wiedzieć, czy chcą. U mnie jest dużo osób, bo ja mam czwórkę dzieci, każde dziecko ma parę i dwójkę wnucząt. Czasem też nie wszyscy są. Z samymi córkami i wnukami też robiłam grilla,czy ognisko.
Co do orzeczenia Tajki, to nie pamiętam niestety, ale wierzę na słowo.
Klaudynko również Cię pozdrawiam.
83 758 2026-05-09 13:42:14
HEY
Taja -żeby z Twojej strony nie było nerwa bo My tu piszemy czysto hipotetycznie
Markadia - Taja owszem ma RZS - ale Tajka dba o siebie przede wszystkim dietą i na pewno jakimiś lekami się ratuje by to choróbsko wredne nie rozwinęło się dalej
Orzeczenie o niepełnosprawności tj. co innego niż renta nawet chorobowa z ZUS-u - bo już płacą

i lekarz pozamiatał
Mało tj. takich reportaży w tv - ludzie kalecy tracą rentę - bo tak orzecznik jeden zdecydował wrrrr
Czasami jak jestem z Jolką - zagada do nas emerytowana lekarka - zdziczała na starość otoczona kotkami
Uśka
przed emeryturką była właśnie orzecznikiem
Ponoć wszystkim jak leci przyznawała renty - wywalili ją na zbity pysk po czasie - ZUS nie potrzebuje takich orzeczników
Ona taki dobrotliwa dusza ...
Bulinka jak masz rentę - to zasiłek wykluczony ( raczej
)
A co Ci zależy powalczyć w ZUS-ie na II grupę - ja osobiście bym próbowała przecież Cię nie zbiją
A ty nie masz renty po mężu ???
83 759 2026-05-09 17:03:49
Bachasiu rentę po mężu ma moja córka jako rentę rodzinną. Ja mam swoją.
83 760 2026-05-09 17:13:12
Witam serdecznie
Dziś zimno, bez słonca i wieje nieprzyjemny wiatr a tego zapowiadanego ostatnio deszczu też za wiele nie było.
Przy podejmowaniu tak zdecydowanych kroków jak wypowiedzenie umowy o pracę trzeba sprawę dokładnie przemysleć, żeby nie skomplikować sobie życia.
Tajka wystąpić do ZUS o rentę przecież możesz, najwyżej jej nie dostaniesz a gdy się sama zwolnisz to nawet prawa do zasilku dla bezrobotnych się nie ma.
A żyć z czegoś trzeba i ważne też jest ubezpieczenie zdrowotne.
Działaj rozważnie.
Miłego wieczoru życzę wszystkim.
83 761 2026-05-09 17:35:48
Cześć
Markaida> myślałam o tym, ale to długi proces. Musiałabym zacząć brać zwolnienia lek. A ja za dobrze się czuję, by mi ktoś dał zwolnienie, wyniki badań tez są ok. Poza tym moja reumatolog jest przeciwna rencie, a więc nie pomogłaby mi w tym
Nie nazmyśla nagle, że jestem bardzo chora, skoro ma w karcie, że jest w miarę dobrze. Wg niej trzeba się aktywizować, a nie poddawać, bo to nie pomaga w zdrowieniu. Prawdę mówiąc utrzymalibyśmy się z mężowej pensji, tylko chcę jednak mieć składki na emeryturę, a poza tym mąż jest z tych którzy nie lubią utrzymywać kobiety
Pewnie by mi wypominał, że nie pracuję. Niestety. A ja źle bym się czuła nie mając własnej kasy na swoje wydatki i zachcianki. Ja już 1,5 roku mam niepełnosprawność.
Bacha> nic nie mam na oku i nawet wolę już nie wracać do żadnego biura. Szczerze... nie mam pomysłu na siebie. ZA 2 lata gdy będę terapeutą zajęciowym to znajdę pracę, u nas w rejonie jest to zawód potrzebny. Ja nie zwalniam się z dobrze płatnej roboty
Nigdy takiej nie miałam
Nie są tam respektowane moje prawa jako os.niepełnosprawnej, mam problemy z dojazdami, podwyżki nie miałam od 4 lat, odmówiono mi nawet dofinansowania do okularów (choć KP to wyklucza). Nie wspomnę o złej atmosferze.
Bulinko> ale ja mam stopień umiarkowany na stałe. Ostatnio w sądzie szukali na pół etatu do sprzątania os. niepełnosprawnej. Tyle, że ja nie dam rady w pracy fizycznej. Dziś poza normalnym sprzątaniem mieszkania, tylko umyłam lodówkę i zamrażalkę, a teraz kwiczę z bólu stawów biodrowych i kręgosłupa. W naszej okolicy przyjmują niepełnosprawnych na produkcje kurczaków ( praca w zimnie a więc nie mogę), na produkcje ryb (w zimnie, a więc też nie mogę) i na produkcji napojów. Tu akurat nie wiem, ale atmosfera tam była ponoć tragiczna... nie wiem jak teraz. Tak czy siak muszę najpierw chyba trochę odpocząć psychicznie, a potem zająć się pomysłem na siebie
Bulinko, nie bój się ruszyć, bo wg przepisów nie mogą Ci cofnąć tego co masz. Albo podtrzymają, albo zwiększą stopień. Tak więc śmiało załatwiaj.
Asterko> i tak nie dostane zasiłku, bo pracuję w niepełnym wymiarze. Zasiłek przysługuje tylko po pełnym et. Tyle, że w PUP dostanę ubezpieczenie.
Piękna dziś pogoda, ale z powodu bólu nie pójdę na spacer. Może jutro...
Każdej z osobna życzę miłego weekendu.
83 762 2026-05-09 17:49:10 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-05-09 17:50:46)
BaChasiu wiem, że to orzeczenie, które mamy, a renta to zupełnie dwie inne sprawy.
Do renty trzeba mieć też orzeczenia z zusu.
Jednak nie jest to tak, jak napisałaś, że z RZS renty na bank się nie dostanie, bo ludzie z tym schorzeniem jak najbardziej mogą starać się o rentę.
Asterko ja też uważam, że nie należy działać pochopnie, bo można dużo stracić, a w naszym wieku zaczynać nową prace, to nie jest takie latwe, jak u młodych osób.
Bulinko Ty robiłaś grilla z obiema córkami i wnukami, my byśmy musiały zrobić go we dwie, a żadna z nas nawet nie umie rozpalić tego grilla ![]()
No cóż, trudno, posiedzę sobie na leżaczku, jeśli pogoda dopisze ![]()
Taja no to co w takim razie planujesz, bo trochę nie rozumiem?
Zwalniasz się z tej obecnej pracy, czy nie, no bo przez 2 lata nauki, byłabyś przecież bez pracy?
A nie możesz zdobywać nowy zawód jednocześnie pracując?
83 763 2026-05-09 18:37:30 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2026-05-09 18:38:22)
Markadia> zwalniam się i nie mam planów. Planowałam tam wytrwać jeszcze te 2 lata, ale nie dam rady-naprawdę. Nie chcę się wykończyć psychicznie. Już jestem na skraju wytrzymałości, mam lęki przed pójściem do pracy, czasem płacze w biurze. Tak jak napisałam wcześniej, najpierw muszę trochę odpocząć psychicznie, a potem znajdę na siebie pomysł.
83 764 2026-05-09 19:17:41
Taja ok, teraz rozumiem, czyli bedziesz poki co jakby bezrobotna?
A co masz napisane w orzeczeniu, bo ja mam napisane całkowita niezdolność do pracy, jedynie w praca w warunkach pracy chronionej i tylko pod takim kątem musiałabym szukać pracy.
83 765 2026-05-09 20:14:15
Dzień dobry
Zimno, wręcz bardzo zimno i bez deszczu.
Mowy nie ma posiedzieć dłużej na dworze.
Taju wiem, że mocno skarżyłaś się na swoją pracę.
Zdrowie psychiczne najważniejsze.
Wypoczniesz w domu i zregenerujesz siły.
Potem znajdziesz jakąś pracę.
Musisz mieć na uwadze, że w pierwszej kolejności do pracy przyjmują młodszych.
U nas jest bardzo ciężko znależć coś sensownego.
Decyzja o dalszej nauce jak najbardziej dobra.
Tylko, że po dwu latach nauki wszystko może się zmienić i popytu na
terapeutów może nie być.
To się tylko łatwo mówi, że praca będzie.
Będziesz bez doświadczenia w tym zawodzie.
Ja ci skarbie życzę jak najlepiej, ale przemyśl wszystko dokładnie.
Za zwolnieniem z obecnej pracy popieram cię w stu procentach.
Będę za twoje decyzje trzymała kciuki.
Wspieram cię sercem i myślami.
83 766 2026-05-09 20:22:47
U mnie też coraz zimniej, sprawdziłam prognozę, nad ranem ma być 0 C.
Wstawiłam doniczki z pomidorkami do mieszkania bo szkoda by mi było jakby przemarzły.
83 767 2026-05-09 20:30:14
Mama przewróciła się w domu i mocno stłukła kolano.
Skóra z kolana obdarta do krwi, nie chce się goić przy cukrzycy.
Staję na rzęsach i robię wszystko, dezynfekcja, opatrunki jałowe, maści.
Mama krzyczy , że ją boli.
W nocy nie daje mi spać. Muszę spać w tym pokoju co mama.
Ona w nocy traci orientację.
Nie wie jak trafić do łazienki. Wyśpi się w dzień i
wstaje bardzo wcześnie i budzi mnie.
Jestem zła, niewyspana, dosypiam w dzień.
Tłumaczę, ale nic nie pomaga.
Jak ta starość nie udała się Panu Bogu.
Stary człowiek staje się dzieckiem.
Dobrze, że córka co kilka dni wykąpie mamę, bo ja nie mogę.
Reszta to już moja praca.
83 768 2026-05-09 20:31:46
Macham do ciebie Asterko
My truskawki nakryliśmy agrowłókniną.
Z wysadzeniem pomidorów czekamy do 15 maja.
83 769 2026-05-09 20:36:43 Ostatnio edytowany przez czytelniczka51 (2026-05-09 20:38:47)
Kupiliśmy dzisiaj z mężem takie kurki.

Te są z netu, ale moje są identyczne.
Może odrobinkę młodsze.
Bardzo podoba mi się ich upierzenie, są śliczne.
Ich nazwa :tęczanki
I jeszcze kilka takich

83 770 2026-05-09 22:09:23 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2026-05-09 22:10:46)
Czytka śliczna ta kurka. Ja, a właściwie mój mąż miał kurki ozdobne. Też były piękne.
Na terapeutów na razie będzie popyt, bo teraz jest na to moda wśród młodzieży.
Taja uderz do firm ochroniarskich, które zatrudniają osoby niepełnosprawne. Ja pracowałam kedyś na portierni przy szlabanie.
Markadia mój mąż miał całkowitą niezdolność do pracy i znaczny stopień. Pracował w kilku firmach ochroniarskich.
Co do grilla,to nie jest trudno go rozpalić. Włącz filmiki na YouTube, napewno są. Tata nie lubi chodzić teraz na działkę?
Asterka my dziś pracowaliśmy dużo na dworze. Wieczorem rozpaliliśmy ognisko,bo zrobiło się bez wiatru . Mimo, że siedziałam blisko ogniska, to zmarzłam okrutnie.
83 771 2026-05-10 06:13:11
HEYka DZIEWUSZKI

Czytka OJ nie udała się ta starość ![]()
Dobrze, że Twoja MAMI tylko kolano stłukła
Kurki wypasione
Taja to zasadnicze pytanie - po jakiego "ch" tak długo pracowałaś w tej firmie ???
Składki ZUS-owskie były odprowadzane ???
A weź Ty zacznij chorować - Ty masz lęki itp . idź do psychiatry po zwolnienie
Ta szkoła jest płatna ??? i zaocznie czy jak ???
Asterka jak ktoś ma "dyscyplinarkę" to chyba nie ma zasiłku ???
Kiedyś zapytam - bo jestem raczej pewna - że synowa Jolki sama się zwolniła i ma zasiłek dla bezrobotnych
Ależ wczoraj był dobry kabaret na Polsacie
Skolima odegrali idealnie
- wszystkie skecze były super
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
83 772 2026-05-10 07:03:37 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2026-05-10 08:24:55)
Witaj Bachasiu! Z tego co było niedawno jak się sama zwolniłaś,to zasiłek był po trzech miesiącach. Za porozumieniem stron też chyba jest po trzech miesiącach. Jedynie jak pracodawca zwolni,to zasiłek jest od razu, no chyba,że to dyscyplinarka.
Taja Bachasia dobrze Ci radzi. Sama mówisz, że musisz dość do siebie.
83 773 2026-05-10 09:35:40
Witajcie niedzielnie ![]()
Dzisiaj ładna pogoda i ciepło, ale jutro znowu ma być brzydko, bardzo zmienna ta pogoda ![]()
Taja ponawiam pytanie, ta szkoła jest zapewne płatna co?
Na temat zasiłku dla bezrobotnych sie nie wypowiem, bo ja bylam zarejestrowana bez prawa do zasiłku.
Czytko kurki bardzo ładne, nie znam się na kurach, ale Ty je na jajka kupiłaś, czy tylko jako ozdoba?
Współczuję tych problemów z mamą, starość faktycznie jest okropna ![]()
Bulinko mój tato codziennie jeździ na działkę, ale bardzo wcześnie rano i siedzi tam tak do 12.
Grilla nie zrobimy, bo nie ma chętnych, ale może po obiedzie przejedziemy się tam tylko posiedzieć na słoneczku.
A myślałam, że nie będę musiała gotować dzisiaj, bo ten grill mial byc zamiast obiadu ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki I życzę pogodnej niedzieli ![]()
83 774 2026-05-10 09:53:41
Markadia widocznie brak u Ciebie sympatyków grilla. Szkoda,bo na grillu mięso, kiełbaskę, kaszankę i warzywa można zrobić. Dla każdego coś dobrego.
Cholewcia ja już jestem uzależniona od internetu. Od rana siedzę. Na usprawiedliwienie mam to,że miałam dziś odpoczywać. Zaraz zrobię łóźko, przebiorę się i rachunki popłacę. Zobaczę ile jeszcze mogę wydać w tym miesiącu np. na roślinki.
83 775 2026-05-10 10:00:02 Ostatnio edytowany przez Asterka (2026-05-10 10:02:40)
Witam w słoneczną niedzielę
Faktycznie pogoda zmienna jest, dobrze że początek maja był taki ciepły to trochę się wygrzałyśmy.
Tajka nie przejmuj się zbytnio naszym pisaniem bo to Twoje życie i Twoja decyzja. Ty najlepiej znasz wszystkie okoliczności a rady życzliwych no cóż wysłuchać można.
Pamiętam jak ok. 11 lat temu zaczęłam myśleć o zmianie mieszkania i oczywiście dzieliłam się tym ze znajomymi.
Gdybym posłuchała tych rad to siedziałabym teraz zamknięta w klatce na I piętrze, bez balkonu, bez możliwości wyjścia na zewnątrz.
Mimo poważnych ograniczeń dałam radę kupić mieszkanie, sprzedać stare, wyremontować to nowo kupione i przeprowadzić się.
Z Bożym błogosławieństwem i życzliwymi osobami nie ma rzeczy niemożliwych.
Czytko współczuję problemów z mamą. Starość często bywa trudna również dla bliskich.
Niekoniecznie zgodziłabym się z tym, że To Bogu starość się nie udała.
W planach Bożych nie miało być starości, to pierwsi ludzie dokonali złego wyboru a my ponosimy konsekwencje.
Marka fajnie by było gdybyście mogli posiedzieć w słońcu na działce.
Taka odmiana i dotlenienie się.
Bulinko cieszę się, że z Ciebie taka ogrodniczka się zrobiła. Trochę w tym naszej zasługi ale to jest naprawdę dobre zajęcie i daje dużo radości.
Dziewczyny, dobrego dnia wszystkim życzę!
83 776 2026-05-10 10:28:58
Czołem Babeczki
Ja już mam za sobą "wizytę" na giełdzie.
Poszłam koło 8, bo potem są tam tłumy i źle się chodzi.
Po moim zeszłotygodniowym "remanencie" w bieliźnie okazało się, że majtek mam całe mnóstwo, za to biustonosze praktycznie dwa- ciemny i jasny.
Tam na giełdzie mam jednego sprzedawcę, który ma ulubione przeze mnie cięte laserowo, w bardzo dobrym gatunku i przystępne cenowo. Kupiłam 3 sztuki
Kupiłam też kolejną patelnię
Taką z wgłębieniami na np. jajka sadzone.
O wpół do 10 byłam już z powrotem.
Pogoda bardzo fajna, słoneczko, a dojście tam mam wzdłuż rzeki, wśród zieleni, więc przyjemny spacer z rana zaliczony.
Marka-- szkoda, że mamy do siebie daleko, bo wprosiłabym się na grilla ![]()
Taja-- trzymam kciuki za powodzenie w Twoich zamiarach, bo póki co, troszkę słabo to wygląda.
Bulinko-- takie czasy, że wszystko kręci się wokół internetu, mniej czy bardziej. Ja też muszę go mieć, a przynajmniej świadomość, że w każdej chwili mogę z niego skorzystać.
Czytko-- współczuję Ci sytuacji z mamą. Znam to dobrze z pracy. Ja, jednak mogę sobie regulować ten czas opieki, a przy rodzicach nie ma tego "komfortu". Dobrze, że córka odciąża Cię chociaż przy kąpieli mamy.
Asterko-- to prawda. Czasem potrzeba spojrzenia kogoś z boku na nasz problem, ale decyzja i tak należy do nas, to my zostajemy potem z jej skutkami.
BaChasia-- ja już dawno kabaretu nie oglądałam, a kiedyś bardzo lubiłam. Wczoraj obejrzałam "Norymbergę" , thriller o przygotowaniach i procesie nazistów.
Muszę zacząć się pakować, jutro wieczorem jadę na krótko (2,5 tygodnia) do pracy. Udało mi się znaleźć takie zlecenie między moimi lekarskimi terminami ![]()
83 777 2026-05-10 10:58:23 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-05-10 10:59:08)
Bulinko u mnie wszyscy lubią kiełbaski i inne potrawy z grilla, tylko zoorganizować się teraz jakoś trudno ![]()
Co do neta, to ja też siedzę na nim od samego rana, aż do momementi, kiedy gaszę wszystko i ide spać, oczywiście z przerwami, nie 24 godzimy na dobę, no ale dużo siedzę na necie.
Mam dość sporo wolnego czasu, dlatego tak jest.
Asterko no ja mam nadzieję wygrzać się trochę na słoneczku, chociaż tyle ![]()
Mysti to taki ranny ptaszek z Ciebie, skoro nawet w niedziele tak wcześnie wstajesz i jeszcze idziesz na zakupy.
Jak wróciłaś, to ja dopiero robiłam sobie śniadanie ![]()
Co do grilla, no troche daleko, ale w sumie nie aż tak daleko, bo ode mnie do Ciebie jest jakaś godzina drogi.
Ja tak zawsze mówię córce tej starszej, że mieszkają niby blisko, bo nawet mniej niż godzina od nas, a jednocześnie na tyle daleko, że kontakt mamy ograniczony ![]()
83 778 2026-05-10 11:14:33
Misti Ty chodzisz na ten stadion na giełdę? Fajne zakupy zrobiłaś. Swoją drogą ja też zostałam z dwoma stanikami. Właśnie jeden poszedł na wieczny odpoczynek.
Asterka Ty jesteś przykładem, że nie ma nic niemożliwego. Prowadzisz fajne życie kochana.
Markadia Twoja starsza córka mieszka kawałek od Ciebie, ale w takie ciepłe dni wnuki nie miałyby ochotę pobawić się na działce od czasu do czasu?
Biorę się za te rachunki heh...
83 779 2026-05-10 11:53:14
Bulinko dzieci są uzależnione od swoich rodziców, a dla Nich wybrać się do nas, to jest cała wyprawa, więc rzadko wpadają.
Oni i tak często są na dworze, bo robią sobie różne wypady, takie 1 dniowe w różne miejsca, ciekawsze niz naszą działka.
Ale w czerwcu urodziny Jagody planują zrobić na naszej działce, poraz pierwszy, bo wcześniej też chcieli, ale moja mama się na to nie zgadzała.
Tato się zgadza, więc raczej te Jej 4 urodzinki odbędą się u nas na działce ![]()
83 780 2026-05-10 14:01:05
Cześć dziewczyny,
Wczoraj byłam na święcie kwiatów, masa wystawców, masa atrakcji, muzyka, swojskie jedzenie, słodkie, słone, od góralszczyzny po pomorzan
nie mam już gdzie sadzić, ale musiałam parę krzaków kupić, miody leśne, super dzień.
Dzisiaj trochę tresury będzie, bo moja maluśka zadziora, rozwala system miru domowego
Czytko współczuję, wiem co to znaczy pielęgnować osobę starszą, intensywną opiekę sprawowałam z rodzeństwem przez ok. pół roku, wszyscy byliśmy wykończeni, mama miała stopy cukrzycowe, straszność, gnić za życia, brzydkie określenie, ale tak dosłownie było
dla tego mam wielki szacunek, do ludzi opiekujących się starszymi, chorymi ..
Tajem popieram Twoją decyzję, i tak długo wytrzymałaś.
Marka masz jeszcze siostrę, wtedy już masz tłum na grilu
Asterko tak samo mówię o zamiarach Boga i starości.
83 781 2026-05-10 15:31:01
Jesteśmy na działce, okazało się, że tato też jeszcze jest, bo maluje ściany w altance ![]()
Chlopak córki też przyjechał, bo zajęcia miał dopołudnia, więc jest nas czwórka i pies ![]()
Dobrze, że chociaż Żabka dzisiaj była czynna, bo kupiłyśmy napoje, węgiel i zrobimy jednak takiego mini grilla.
Teraz się opalam na leżaczku, bo słoneczko mocno przypieka ![]()
Kamoa no mam siostrę, ale ona rzadko bywa na działce, chociaż czasem udaje nam się spotkać na jakimś grillu ![]()
Co do kupowania roślin, to mam tak jak Ty, miejsca już nie ma
, ale nie moge się nigdy oprzeć, żeby czegoś jeszcze nie dokupić ![]()
83 782 2026-05-10 15:57:47
Cześć.
Dziewczyny dziękuję za troskę, wymianę zdań, miłe słowa w sprawie mojej sytuacji zawodowej.
Markadia> mam 3 mczny okres wypowiedzenia, tak więc od razu nie będę bezrobotna
W orzeczeniu nie ma o niezdolności do pracy, bo tak piszą tylko w decyzji o rencie. Sprawdź dokładnie co masz napisane. Ja mam napisane jaki stopień mi przyznano, na jaki okres, że bez karty parkingowej i praca w warunkach chronionych lub z przystosowanym stanowiskiem. Przeoczyłam Twoje pytanie. Otóż nie, szkoła jest bezpłatna, a jako niepełnosprawna mogę się ubiegać o dodatek na dojazdy. Mogę się też starać o wydłużenie egzaminu i inne przywileje jako os.niepełnosprawna.
Czytko> a myślisz, że dlaczego mam wolontariat w zakresie terapii zajęciowej? Aby zdobyć doświadczenie w pewnym sensie. Będę to mogła wpisać w CV. Wg 3 osób (kierowniczka ŚDS i 2 terapeutki zajęciowe) ten zawód zawsze będzie potrzebny, bo społeczeństwo się starzeje i seniorów przybywa. Jestem dobrej myśli, bo tyle mi pozostaje. Ja nie wrócę do biura, żadnego, bo jestem doszczętnie wypalona i nie tli się nawet iskierka, aby ją rozpalić. A nic innego nie potrafię, a więc muszę się i tak dokształcić. Ufam mojej terapeutce, i skoro mówi że mam predyspozycje do tego zawodu to jej wierzę. Akurat nie jest to osoba, która dla pociechy powie wszystko... uwierz że umie powiedzieć tak, że w pięty pójdzie jeśli ktoś zasłuży
Bulinko> u nas w rejonie nie ma takich firm, musiałabym jechać do trójmiasta, a średnio mi się to podoba. Choć nie wykluczam, gdyby mnie przycisnęło...
Mysti> a ja uważam, że to wreszcie zaczyna dobrze wyglądać
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ![]()
Asterko> dziękuję, wymiana zdań na forum to normalna sprawa. Ja i tak zrobię tak jak uważam, bo to moje życie i nikt go za mnie nie przeżyje. Właśnie wczoraj w pacierzu prosiłam by mnie Bóg pokierował. Skoro obdarzył mnie talentami artystycznymi, a w Biblii napisane jest, że trzeba z nich korzystać skoro je otrzymaliśmy, to proszę o pomoc w kwestii przebranżowienia i pracy. Rozumiesz mnie w tej kwestii-prawda?
Aby zmienić nieco temat to wklejam coś, co mnie rozbawiło dziś rano. A to dlatego, że tylko weekend jest u nas ładny, a od jutra znów zimno
https://www.facebook.com/reel/1681476376197341
Życzę każdej z osobna miłego popołudnia.
83 783 2026-05-10 18:03:44
Witajcie moje drogie koleżanki
Marka no i macie komplet na działce.
Jest i twój tata, więc on też się z wami rozerwie, porozmawia i coś zje z grilla.
U nas niby słońce świeci, ale jest zimno.
Taju a tak. Masz rację, przeoczyłam twój wolontariat.
To już jest praktyka.
Ty nadajesz się do takiej terapii, bo widzę to z twoich wpisów.
Trzeba myśleć pozytywnie i nie martwić się na zapas.
Bóg odpowiednio wykorzysta twoje talenty i tobą pokieruje.
Kama święto kwiatów.
U nas nie ma takich wystaw, chętnie bym pojechała i też coś kupiła.
Ty przy opiece nad mamą nie byłaś sama.
Ja nie mam nawet dnia wolnego.
Siostra przyjedzie raz w roku na !!!! 3 dni (słownie trzy dni z przyjazdem i wyjazdem)
Zastrzyki, leki, recepty dla mamy to moja działka.
Nikt nie poda insuliny, nikt nie przygotuje leków.
Nikt nie zrobi opatrunku itp
Bulinka staników to ci u mnie dostatek, ale
ten nie dobry, tamten za ciasny, a jeszcze inny brzydko eksponuje biust.
Ty nie jesteś zatrudniona tylko w jednej pracy, ale i w innej.
Jeśli zechcesz się zwolnić musisz i tu i tu składać wypowiedzenie ?
Czy dobrze zrozumiałam ?
Mysti Fajnie, że udało ci się znależć takie krótkie zlecenie pracy.
Kiedy wyjeżdżasz ?
Wcześnie byłaś na tej giełdzie.
My z mężem też wcześnie wyjeżdżamy, jeśli jedziemy na jakiś duży rynek.
Wtedy mniej ludzi i nie ma tłoku.
Asterko pięknie napisane
W planach Bożych nie miało być starości, to pierwsi ludzie dokonali złego wyboru a my ponosimy konsekwencje.
W twojej sytuacji zamiana mieszkania na miejsce na parterze to najlepsze posunięcie.
Powiedz mi proszę czy nie masz żadnego schodka przy wyjeżdzie wózkiem z klatki ?
Czy może jest jakiś podjazd ?
Dobrze, że możesz już korzystać z uroków wiosny.
Baśku napisz co u twojej przyjaciółki Joli.
Czy czeka na wyniki ?
Niedziela mija jak każdy dzień.
Byliśmy z mężem u córki oglądać ich nowy zakup- ciągnik.
Dzisiaj był uroczysty odbiór z wielką pompą.
Traktor udekorowany wstążkami, kokardami.
W prezencie dostali przepiękny kosz piknikowy z bogatym wyposażeniem.
Coś pięknego.
Traktorem musiałam się przejechać.
Jedzie się jak dobrej klasy samochodem- wiadomo nówka.
Nawet dzisiaj nie spałam, ale ugotowałam obiad.
Marka te kurki kupiłam na jajka, ale jednocześnie są one
takie kolorowe.
Mam już kilka gatunków, bo tak bardzo chciałam mieć kolorowe stadko.
Dziękuję dziewczyny, że mnie rozumiecie jak trudna jest opieka nad mamą.
Takie ciepłe słowa są mi bardzo potrzebne.
Kwiatki w podzięce
83 784 2026-05-10 18:11:28
Film oparty na faktach, jakby toś chciał obejrzeć.
https://vod.tvp.pl/filmy-fabularne,136/ … zla,317607
Czytko> opieka nad osobą starszą zawsze jest ciężka. Kurki masz piękne. Terapia zajęciowa to nietypowa terapia, jednak trzeba mieć odpowiednie podejście do ludzi.
83 785 2026-05-10 20:27:28 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-05-10 20:29:20)
Taja no bo ja to źle ujęłam, u mnie pisze dokladnie tak: zdolna do pracy jedynie w warunkach pracy chronionej
Nie ma nic o przystosowanym stanowisku, tak jak u Ciebie.
Ale o to mi wlasnie chodziło w mojej wypowiedzi, że do pracy mogę iść tylko jako osoba niepełnosprawna i tylko w pracy chronionej. więc nie mogę wykonywać jakiejkolwiek pracy i być zatrudniona jak osoba zdrowa.
Dla mnie jest to jednoznaczne z tym, że do zwykłej pracy jestem niezdolna.
Dobrze, że napisałaś, jak Ty widzisz swoją sytuację i jesteś dobrej myśli, bo tak szczerze powiedziawszy, ja podobnie jak Mysti pomyślałam, że trochę słabo, bo z jednej strony , dobrze, że rezygnujesz z dotychczasowej pracy, ale z drugiej, jakoś tak obawiam się, że ze względu na wiek, możesz mieć problem ze znalezieniem nowej pracy ![]()
Dobrze, że chociaż ta szkoła jest bezpłatna, bo myślałam, że to jakies zaoczne studium za które trzeba płacić niemałe pieniądze ![]()
No, ale cieszę się, że jestes pozytywnie nastawiona do tych zmian, czasem tak trzeba, odważyć się, postawić wszystko na 1 kartę i zacząc coś zupelnie nowego ![]()
Czytko komplet byłby, gdyby był z nami mój mąż, bo ja jestem mężatką, a wszędzie chodzę sama, albo z córką, jakbym męża nie miała ![]()
No ale siłą go nie zmuszę, do wyjścia z domu.
Na grillu było całkiem przyjemnie, pogadaliśmy sobie z tatą, bo on teraz cały czas sam, nie ma z kim pogadać, więc ucieszył się, że wpadliśmy na tą działkę, a ja nawet trochę się opaliłam ![]()
Miłego wieczoru życzę ![]()