Taja widać, że Ciebie fascynują te sprawy. Każdy ma jakieś zainteresowania.
Markadia chyba doczekałam się takiej imprezy kwiatowej. W Kaliszu ma być 25 kwietnia Flower Garden. Tego nie odpuszczę. Oby pogoda dopisała, bo to w parku ma być.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 1 282 1 283 1 284 1 285 1 286 … 1 326 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Taja widać, że Ciebie fascynują te sprawy. Każdy ma jakieś zainteresowania.
Markadia chyba doczekałam się takiej imprezy kwiatowej. W Kaliszu ma być 25 kwietnia Flower Garden. Tego nie odpuszczę. Oby pogoda dopisała, bo to w parku ma być.
Podobne tematy
Bulinko no i super, że będziesz na imprezie kwiatowej, ale to w Kaliszu to będzie co innego, niż ja byłam w Katowicach.
Bo ja byłam na wystawie pt "World flower show"
Trzeba było kupić na to bilety wstępu i była to wystawa połączona z różnymi poradami i pokazami.
Dla chcących obejrzeć lekki i zabawnym film polecam:
Markadia tam też są bilety.
Bulinko no niestety, teraz na większość takich imprez są bilety wstępu, za wszystko teraz każą płacić ![]()
Chodzi mi o to, że jest inna nazwa tego wydarzenia, a więc nie będzie to tym, na czym ja byłam, ale też może być ciekawie.
Czekam na zdjęcia ![]()
Czołem Babeczki
Kamoa-- głodnemu chleb na myśli
(tak a'propos Twoich skojarzeń
)
Nie widzę BaChasi, więc zaparzę kawę ![]()

HEYka DZIEWUSZKI
Markadia do południa idę do Matyśki ![]()
Goniąc w przedszkolu na trawie - nogę skręciła
wkleję parę zdjęć z tego marszu

pod samą bramą w Brzezince

to są karteczki pamięci





Zdjęcia powinnam wkleić w iinnej kolejności
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
Witajcie u mnie dzisiaj sloneczko, ale też trochę chmur, ma być ciepło, więc mam w planach porobić co nieco na balkonie, posprzątac, umyć podłogę, przygotować doniczki, bo w sobote chcę jechać po jakieś nowe sadzonki na targ ![]()
BaChasiu ciekawe te fotki ![]()
Mysti co tak króciutko?
W ogóle znowu ostatnio malutko piszesz, czy wszystko ok?
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę pogodnego czwartku ![]()
Witajcie u mnie dzisiaj sloneczko, ale też trochę chmur, ma być ciepło, więc mam w planach porobić co nieco na balkonie, posprzątac, umyć podłogę, przygotować doniczki, bo w sobote chcę jechać po jakieś nowe sadzonki na targ ![]()
BaChasiu ciekawe te fotki ![]()
Mysti co tak króciutko?
Kiedys jakoś więcej pisałaś, takie mamy wrażenie.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę pogodnego czwartku ![]()
Witam!
Jak miło na dworze. Chumorek mi od razu dopisuje.
Misti pewnie zapracowana i dlatego mało piszę.
Markadia jak będzie tak będzie,ale ciekawie się zapowiada. Lubię kolory, wiosnę i wszystko co kwitnie, więc imprezka dla mnie. Córka może się wybierze z dziećmi,bo tam dla dzieci atrakcje i młodsza może też.
Bachasiu no impreza jak się patrzy heh...i fotki dla upamiętnienia też. Z wnusią miłego czasu życzę. Ja też dziś chwilę wnuków pilnuję,bo córka idzie na zebranie. W zerówce coś dzieci nabroiły, że szkoła wezwała poradnię psychologiczno- pedagogiczną na spotkanie z rodzicami. Wnusio był chory dwa tygodnie i córka nie wie o co chodzi.
Mysti co tak króciutko?
W ogóle znowu ostatnio malutko piszesz, czy wszystko ok?
Dziękuję za troskę
Po prostu w dyskusjach kwiatowych czy psychologicznych rzadko biorę udział.
HEY
Fotki z mojego miasta smutne - jak co roku jest to samo
Jak przyszłam do Matysi - synowa za namową znajomej fizjoterapeutki - ściągnęła ten bandaż z nogi
Do wc Matyldę podprowadzała synowa
Zostałyśmy same - i nagle - Matysia chodzi normalnie
Pytałam czy ją boli i żeby uważała ale gdzie tam ozdrowiała
Ona uwielbia być cycolona przez synową
Pogodowo jest u mnie fajnie - 20 stp.
Wychodzę z Jolką - przecież musimy obgadać pogrzeb
BaChasiu Matyśka nagle ozdrowiała
a to ci spryciula ![]()
U nas też pogoda ładna i ciepło, ale nie mam planów na wyjście z domu, tyle co z psem.
Mysti ale Ty zawsze pisałaś więcej, co u Ciebie słychać, co się wydarzyło, teraz tego nie piszesz, witasz się tylko z rana i na tym koniec ![]()
Co do rozmów o kwiatkach, to co roku o tej porze tak jest, bo to gorący okres ogrodniczy ![]()
Bulinko no to ciekawie zapowiada się ta impreza kwiatowa ![]()
Misti to może poddaj jakiś temat. Ja z kolei o filmach się nie udzielałam, bo akurat takich filmów nie oglądam i o polityce heh...
Bachasiu to wnusia no...cwaniaczek mały hi...hi...Mamusina przylepka.
Jednak nie poszłam do wnusiów, bo córka nie poszła na zebranie. Okazało się, że to mylna informacja i nie chodziło o małych rozrabiaków. W szkole jakaś dziewczynka była chejtowana przez internet i ponoć nawet samobójstwo chciała popełnić. Straszne to jest.
Cześć.
Podpisuję listę obecności i spadam. Będę za chwilę robić mamie pit, a więc muszę zmobilizować moją cierpliwość
Potem na 100% będę potrzebować odstresowania się toteż do Was nie zajrzę.
Jutro owszem... może nawet Wam opowiem coś ciekawego
Miłego popołudnia każdej z osobna.
Witam
U mnie dziś słoneczny dzień i jakoś humor jest lepszy.
Podziałałam trochę ogrodniczo; zasadziłam cebulki, które wypuściły kiełki, niech rosną będę mieć własny szczypiorek.
Podzieliłam się ze znajomą sadzonkami lwiej paszczy, to samosiejki, które wykiełkowały tak gęsto w skrzynce, że nie wiem co z nimi robić.
Koleżanka przyniosła mi z kolei sadzonki tunbergii.
Bachasiu spryciarz z tej Waszej Matyśki!
Zdjęcia z marszu wzruszające.
Bulinko taka kwiatowa wystawa to uczta dla oczu.
Fajnie, że będziesz mogła na niej być.
Już wiem, że rodzinną wizytę będę miała w niedzielę.
Jutro jeszcze uzupełnię zakupy i myślę, że będzie OK!
Serdeczności dla wszystkich.
Czesc wszystkim wlasnie sie zalogowałam i kilka słów o mnie..mam 41 lat i jestem mamą i żona. Dzieci już duże wiec i czasu wiecej mam dla siebie ..chętnie pogadam jak.mijaja wam dni .
Jest ktos z Bielska?
Jest ktos z Bielska?
Widzę ze sa tu dziewczyny ktore interesują sie ogrodnictwem wiec to tez jedna z kilku moich pasjii..jeszcze nie wiem czy mozna tu wklejać zdjecia ale tydzień temu znalazłam wyrzucając śmieci piękne zdrowe anturium ..jak.mozna dawać zdjecia to bym pokazala
Witaj Figa.
Cieszymy się, że zawitałaś do naszej kafejki.
Jesteśmy gościnne i jestem pewna, że szybko się wśród nas zadomowisz.
Wklejaj zdjęcia, chętnie obejrzymy.
Witam Figa ![]()
Oczywiście, że można tu wklejać zdjęcia, chętnie je obejrzymy ![]()
My tu wszystkie jesteśmy już trochę po 40-ce, więc znajdziemy na pewno wspólne tematy ![]()
Witaj Figa! Rozgość się!
HEYka DZIEWUSZKI
Hi no takie spryciule są te słodkie dzieciaczki
Asterka no wzruszające są te fotki a zwłaszcza te "karteczki "
Chyba to są jakieś tekturki ? sztywne
To i tak fotka była robiona z uczestnikami w tle - bo tego jest zawsze bardzo dużo
Witaj Figa
wklejaj fotki
Wczoraj był z nami Boguś
W słoneczku było cieplutko - siedzieliśmy wpierw na tarasie - otwarliśmy sezon
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ![]()
Czołem Babeczki
Cześć Figa
Kolejny słoneczny dzień, choć na weekend znów pogorszenie pogody ![]()
Popołudniu chcę znów wybrać się do centrum.
Wczoraj w sąsiednim domu było włamanie. Nie znam szczegółów, znajoma podesłała mi tylko krótkie info.
Złodzieje sforsowali zamknięte frontowe okno, w biały dzień, około południa ![]()
Witajcie.
Wpadam z rana z dobrym nastrojem
Wreszcie u nas pokazało się słonko, choć nadal zimno.... tylko 2 stopnie. Czekam z utęsknieniem na cieplejsze słoneczne dni.
Witam nową koleżankę i zapraszamy do dyskusji, rozgość się w naszej kafejce.
Zmykam na zakupy i do swoich spraw, odezwę się jeszcze dzisiaj. Miłego dnia wszystkim!
Cześć dziewczyny,
Cześć Figa, coś więcej o sobie ![]()
Wczoraj od 18.30 do 21.15 siedziałam w kościele, przesadzają z nabożeństwami, niby miało być uroczyście, a było nudno i smętnie, nie nadaję się na takie .>>>< .... nie chcę urazić przekonań żadnej z Was, więc nie napiszę więcej... chyba tylko Marka mnie zrozumie, o co biega...
Basiu dzięki za foty, zadumałam się przy nich.
Tajem to o czym piszesz i borykasz się, Edyta mówi to samo, bardzo ciekawy wywiad, o zamkniętym dziecku zaczyna się gdzieś w 20 min.... napisz co sądzisz...
W ogóle uwielbiam słuchać wywiadów Majchera, zawsze ciekawi goście, świetne prowadzona rozmowa...
Witam!
Bachasiu masz rację czas otworzyć sezon.Ja w tym tygodniu miałam zrobić tyle w domu, tymczasem cały tydzień przesiedziałam popołudniami na dworze.
Misti włamanie w biały dzień i nikt nic nie widział? To jest normalnie aż niemożliwe.
Taja rano u nas też jest tak zimno,ale potem coraz cieplej. Do wczoraj było ok 15 stopni,ale bez słońca. Od dziś mamy słoneczko i do 19 stopni. W poniedziałek ma się znów ochłodzić.
Kamoa też posłucham tego wywiadu. Włączę sobie w drodze do domu.
Co do tego Bierzmowania,to powiem, że było strasznie długo, no chyba, że były setki osób do Bierzmowania, bo to robi się pojedynczo. U nas to trwało ok. godziny.
Wczoraj wyczaiłam, że można łatwo rozmażać tuje. Będę coś próbować w tym kierunku,bo córka chce obsadzić cały płot,a i ja mam pomysł na przedzielenie podwórka. Ciekawe,czy mi coś z tego wyjdzie. Kurcze ciągle znajduję wymówki, żeby tylko w domu nie sprzątać.
Witajcie w piąteczek ![]()
U mnie pochmurno, a miało być słonecznie, weekend też miał być piękny, mialam nawet w planach otworzyć sezon grillowy na działce, ale już prognozy się zmieniły i nie będzie zbyt ciekawie, może nawet padać deszcz ech ![]()
Mysti włamanie w bialy dzień, coś niesamowitego i że nikt nie zwrócił ma to uwagi ![]()
BulinkoWidzę, że sie rozwijasz ogrodniczo, no i super ![]()
Kamoa doskonale Cię rozumiem, bo ja do kościoła nie chodzę, ale są sytuację, kiedy wejdę i strasznie sie wtedy nudzę ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę pogodnego dnia ![]()
Dzień dobry
Nie było mnie, bo byłam mocno zajęta.
Kupowaliśmy opryski na zboża i mąż opryskiwał.
A wczoraj pojechaliśmy daleko (80 km) i kupiliśmy kilka kurek , które będą znosiły zielone jajeczka.
Te jajeczka mają dużo mniej cholesterolu.
Dokupiliśmy również kogutka tej samej rasy.
Byłam również u dentysty.
Zapisali mnie także na taki program, gdzie dokładnie zbadają mi serce.
Będę miała holter dwa w jednym (badanie ciśnienia i pracy serca)
Ponadto zrobią mi wyniki czy jestem podatna na zawał lub inne choroby.
Zgodziłam się na wszystko, nie płacę nic.
Codziennie kurom kosimy kosiarką trawę.
Tam gdzie mają wybieg nie ma nawet jednego żdżbła trawy.
Ziemia jest kilkakrotnie przegrzebana, a wybieg naprawdę jest duży.
Dzisiaj czekam na wnuczki, o 13 przyjadą do nas autobusem.
Posiedzą u nas do wieczora, a potem je odwiozę.
Baśku zdjęcia są piękne, jeśli można tak powiedzieć o takim miejscu.
Przecież to miejsce zagłady.
Kama długo byłaś w kościele.
Dla mnie godzina to maximum.
Witaj nowa koleżanko Figa. Napisz coś o sobie.
Gdzie mieszkasz, czy pracujesz
Bulinko ja też teraz pracuję na dworze.
Wyrywam ziele, dosadzam kwiatki, koszę trawę.
Na obiad usmażyłam naleśniki, odkurzyłam mieszkanie i posprzątałam.
Pozdrawiam wszystkie bardzo serdecznie
Markadia to pogoda najwyrażniej przesuwa się od Ciebie do mnie, bo u mnie pogada deszczowa w poniedziałek. Weekend jeszcze będzie ładny.
Czytka jak zawsze zapracowana. Teraz werwę mamy, bo wiosna sił dodaje.
Siedzę u mechanika. Wymieniają mi oponki.
Włamania w biały dzień mnie nie dziwią. Moją szwagierkę okradli w biały dzień, gdy sąsiedzie obok byli w ogrodzie
Złodzieje są sprytni.
W tematach ogrodniczych milczę, nie mam nic do powiedzenia.
Kamoa> prawdę mówiąc chwilami Edyta gada jak nawiedzona (cnoty, święte, antychryst itp)
Ale fakt, że zgadzam się z niektórymi jej wypowiedziami. Np. z wątkiem o samotności, o skrzywdzonym dziecku, traumach, ciszy.
Bulinko dobrze, że mi przypomniałaś o oponach, bo my też jeszcze zimowki mamy w aucie ![]()
Co do tej pogody, to u mnie właśnie się rozpadało, ale jest ciepło, a od poniedziałku ma być ochłodzenie, również w nocy , może nie będzie już przymrozków, ale 2-3 stopnie to też jest za zimno dla młodych roślinek,.
Miałam jutro jechać po sadzonki na targ, ale chyba się wstrzymam i pojadę w następną sobotę.
Dzisiaj podosypywalam ziemii do doniczek w kwiatkach domowych i obcięłam difenbachę, bo zbyt mocno wyrosła i brzydko to wyglądało.
Czytko rolniczka z Ciebie na całego
bo ja gdybym miała dom, nie hodowalabym żadnych zwierząt, oprócz psa oczywiście ![]()
Bardziej poszłabym w ogród i drzewka owocowe.
Taja kawałek wysłuchałam po drodze do domu. Nie wiem,czy będę więcej słuchać,bo tak Ty stwierdziłam, że gada jak nawiedzona. Wie, ale nie może powiedzieć skąd....Nie może powiedzieć wszystkiego....Bosze... Wielkie objawienie,ale gada to co wszystko wiemy. Chyba, że coś dalej jest nowego heh...
Markadia Czytka jest rolnikiem. Utrzymuje się z tego. Takie drzewka, krzewy i roślinki,to już tylko hobby.
Za wyważenie kół i przełożenie zapłaciłam 80 zł. Tylko opony miałam na felgach.
Bulinko wiem, że zajmują się rolnictwem, więc ja gdybym miała dom, nie zajmowałabym się rolnictwem, miałabym inny dochód, tak jak Ty, bo hodować zwierzęta, to kompletnie nie moja bajka.
Kocham zwierzęta, ale w sposób miastowy ![]()
Co do opon, to u nas, kiedy zmieniała na zimówki, zapłaciła 120 zł.
Przyszła mi paczka z roślinkami, zamówiłam doniczkową odmianę hortensji w kolorze jasnoróżowym i miniaturowych krzew azalii, kolor ciemnoróżowy, też do donicy.
Nigdy nie miałam takich roślin na balkonie, ale czytałam, że właśnie te odmiany nadają się na balkon, więc zobaczymy ![]()
Dwa lata temu eksperymentowałam z dipladenią i to był strzał w 10 ![]()
Dzisiaj już nie, ale jutro wsadzę je do tych donic i będę obserwować, czy rosną ![]()
Witam popoludniową porą
U mnie dziś słonecznie i ciepło, wiosna w pełnym rozkwicie.
Na jutro też podobna prognoza a w poniedziałek deszcze ale niech padają bo potrzebne.
Bulinko miło się czyta, że polubiłaś roślinki i ogrodniczka z Ciebie się zrobiła.
Dziś na zakupowym wyjściu podziwiałam po drodze kwitnące kwiaty i krzewy. Pięknie jest!
Czytko słowa uznania dla Ciebie. Jestem ze wsi i wiem ile pracy jest na gospodarstwie.
A do tego mnóstwo niepewności; pogoda, czy uda się sprzedać to co wyrosło, jakie ceny zbytu???
Dziewczyny, wrócę jeszcze do tematu psychologii bo trapi mnie to ostatnio.
Otóż w marcu miałam trzy godzinne spotkania z psychologiem.
To była taka propozycja z CUS, trzeba było coś wybrać to pomyślałam niech będzie psycholog.
Przez zimę ze względu na pogodę byłam uwięziona w mieszkaniu to taka rozmowa mogła być ciekawym doświadczeniem.
Sympatycznie nam się rozmawiało, pan bardzo pozytywnie ocenił moje podejście do życia i trudności wynikających z niepełnosprawności.
Dowartościowalo mnie to oczywiście. Pan psycholog sugerował nawet żebym spisała swoje doświadczenia i sposoby jak pokonywać różne utrudnienia bo może ktoś skorzysta....
Nie wykazałam zbytniego entuzjazmu bo wiem, że nie tak łatwo przekonać kogoś do nawet dobrych rzeczy.
i tu jest właśnie problem; mam znajomą też niepełnosprawną, ponad miesiąc temu zaliczyła upadek po którym była całkowicie unieruchomiona.
Karmienie, pampersy..... skomplikowało jej się życie. Jest już lepiej, już siada, próbuje wstawać ...
Radzę jej jak sobie pomóc by mogła zwiększyć swoją samodzielność np chodzik, fotelik biurowy na kółkach na którym mogłaby podjechać do łazienki czy kuchni.
Na wszystkie te moje rady jest jedna odpowiedź; NIE.
Pozostają pampersy, ktoś musi przyjść, zmienić. podać kanaokę czy herbatę.
Zupełnie tego nie ogarniam.
Szkoda mi jej bo jest uwięziona nie tylko, że w mieszkaniu ale już po prostu w łóżku.
Pozostaje pilot i TV.
Niby każdy ma wolność wyboru ale trudno mi to zrozumieć.
Pozdrawiam i milego popołudnia życzę.
Dlatego dziewczyny pisałam że od 20 min. mówiła coś o dziecku, skojarzyłam z Tajemką,
mi nie przeszkadzają wywiady obojętnie z kim, znany nie znany, nawiedzony czy odklejony, to są ludzie, każdy ma prawo mówić, więc ja słucham, wyciągam wnioski, prof. Majewski biblista też mega fajnie tłumaczy i łamie kody, naraża się kościołowi podważając Jego tradycje..
Asterko smutne to co opisujesz, eh..
Bulinko> bo ona pierwsze 20 minut gada jak potłuczona
ale potem zaczyna dopiero sensownie mówić, choć i tak przeplata to swoim "wiem-nie powiem"
Asterko> też tego nie ogarniam. Ona się widocznie całkiem poddała, a wystarczyłoby trochę się zawziąć, pomóc samej sobie, posłuchać rad kogoś mądrego. Nic z tym nie zrobisz. Najważniejsze byś Ty nie żyła cudzym życiem, stawiała granice i dbała głównie o siebie. Dobrze, że psycholog Cię trochę dowartościował. Czasem dobrze jest pogadać z psychologiem, on w nas widzi coś czego my nie zauważamy na co dzień, będąc pochłonięci życiem.
Witam ponownie
Marka my już nie hodujemy zwierząt.
Nie podoba mi się twoje myślenie.
Mieszkając na wsi, mając własną ziemię mam ją sprzedać i sadzić drzewka ?
A ty myślisz, że przy drzewkach mniej jest pracy.
No chyba, że myślisz o kilku drzewkach owocowych.
Jeśli tylko kilka drzewek to z czego w takim razie miała bym żyć.
To nie moja bajka pójść i pracować pod czyjeś dyktando.
Tutaj jestem sama dla siebie szefem, nadzorcą i wykonawcą.
Dodam, że to ziemia rodziców, dziadków.
Nie sprzedam jej.
Nigdy nie zrobię tego, bo mój ojciec i stryj w grobie by się przewrócili.
Wkrótce przekażemy tą ziemię dziewczynom i wiem, że one również się jej nie pozbędą.
Ziemia teraz, w naszych okolicach jest zawrotnie droga, ale pieniądze można wziąć za nią tylko raz.
Aby było nam lżej pozbyliśmy się zwierząt, połowę ziemi uprawia mąż córki, a nam została druga połowa.
Uprawiamy tylko jedno zboże. Łatwiej i lżej już nie można.
Ponad siły niczego nie robimy.
Zbliża się czas, że nie będziemy nic uprawiać i ziemię przekażemy dzieciom.
Ze zwierząt pozostał nam Florek, podobnie jak u ciebie.
No i jeszcze kurki (ale to ptaki), by dzieci, wnuki i my mogliśmy mieć prawdziwe jajka.
Ależ się rozpisałam.
Czytko a gdzie, w którym momencie ja napisalam, że masz pozbywać się ziemii???
Ja pisałam, tylko i wyłącznie o sobie, że JA nawet, gdybym mieszkała na wsi, nie hodowalabym zwierząt.
Nic nie pisałam o Tobie, tylko o tym, co ja bym robiła, więc nie wiem dlaczego tak się unosisz ![]()
Piszesz, że nie podoba Ci się moje myślenie i też nie rozumiem dlaczego???
Bo nie chciałabym hodować zwierząt???
Przecież nie wszyscy na wsi mają zwierzęta, to nie jest jakiś obowiązek, więc nie rozumiem o co Ci właściwie chodzi ![]()
W każdym bądź razie nie miałam kompletnie na mysli Ciebie, Twojej ziemi i tego co Ty robisz, nie wiem dlaczego tak to odebrałaś ![]()
Czołem Babeczki
Wczoraj byłam w centrum. Moja podopieczna nie może tego zrozumieć, że często wychodzę
Najlepiej, gdybym czas wolny spędzała przy niej
![]()
Było tak ciepło, że chodziłam w krótkim rękawku.
Zjadłam lody
Przy takiej pogodzie zawsze skuszę się na jedną gałkę
Moją szwagierkę okradli w biały dzień, gdy sąsiedzie obok byli w ogrodzie
Prawdopodobnie i tutaj tak było.
Przed południem Helga siedziała na tarasie, a sąsiedzi obok pracowali w ogrodzie. Wszystko od strony tego okradzionego domu.
Czytko-- ja też nie rozumiem Twojej reakcji na słowa Marki.
Często piszemy (my "miastowe"), że podziwiamy Twoją pracę, ale nie widzimy się w tym. Ja podobnie, lubię wieś, ale na krótki urlop (piszę o tym do znudzenia).
Też nie wyobrażam sobie siebie w takiej pracy.
Kiedyś chciałam mieć działkę. I też sobie myślałam, że gdybym takową miała, to bez jakichś uprawnych grządek, czy nawet kurek (jak niektórzy mają), a jedynie kwiaty i drzewka "dla oka".
HEYka DZIEWUSZKI
Misty ależ długo parzysz tą kawkę
Kamoa lubię podcasty
Czytka ziemia ma wartość olbrzymią
Asterka ile lat ma ta Twoja znajoma ??
Taja zaczęłam oglądać ten film "Gospodynie... " fajny
OJJ jak ładnie świeci słonko
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ![]()
Dokłam kawkę 
Witam!
Czytko,bo Ty jesteś prawdziwym rolnikiem. Podziwiam takich ludzi dla których ziemia jest skarbem. Ty po prostu masz do tego powołanie. Dlatego ktoś może Cię nie rozumieć. Ja osobiście jak poznałam męża nie lubiłam dłubać w ziemi ( tak mówiłam). Teraz widzisz bym mówiła inaczej. Oczywiście gospodarstwo było brata męża. Zresztą to były już szczątki gospodarstwa.Szkoda by opowiadać.
Markadia ja mam tak jak Ty mówisz,ale Ty też masz fajnie,bo masz duży balkon. Chciałabym zobaczyć te Twoje rośliny, bo dla Ciebie to też pasją.
Kama, Taja posłucham jeszcze tego wywiadu. Kamoa zaciekawiłaś mnie tym biblistą. Na fejsiku wyświetla mi się taki facet, były więzień, który stworzył sobie sektę. Na początku myślałam,że to jest coś w formie Odnowy w Duchu Świętym, ale potem zajarzyłam, że to nie religia. Boszee jak On tłumaczy sobie tą Biblię nie raz,to nóż w kieszeni się otwiera. Przestałam Go słuchać.
Asterka,a ta Twoja znajoma,to po prostu się nie boi. Trochę Ją rozumiem, bo mi też ciężko podjąć ryzyko jak wiem, że np.ból za tym stoi.
Misti u nas wczoraj też byłoby tak ciepło,gdyby nie chłodny wiaterek. Nie daj się wciągnąć w te 24 h pracy. Chyba, że zapłacą podwójnie he...he... Zresztą też bym się zastanowiła.
Bachasiu pozdrawiam z Twoją kawką w ręce.
Cześć dziewczyny,
Jak pięknie na zewnątrz ![]()
Ja bym siebie widziała na gospodarstwie ![]()
Bulinko Gdzieś Ty zaglądała, i o kim czytała, czy aby o tym samym ?? pisałam o Marcinie Majewskim - bibliście, dr. hab. z teologii, rzetelnie i ciekawie mówi na tematy.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Marcin_Majewski
np;
Mogła byś rozwinąć zdanie " nóż w kieszeni się otwiera "
Kamoa ja Biblię odbieram bezpośrednio,a ten człowiek o którym piszę tłumaczy sobie ją pod siebie. Nóż w kieszeni się otwiera tzn.poprostu mnie wkurw... Broń Boże nie porównywałam Go z biblistą.
Czyli tylko to co kościół uznaje, jego wersję.
No w sumie tak.
Dzień dobry
Marka może żle odebrałam twój wpis.
Przeczytałam go ,,pod siebie,,
Jeśli cię uraziłam to przepraszam
Już od samego rana sadziłam sadzonki truskawek.
Dużo zimą wymarzło.
Chociaż nie zjem ani jednej, ale sadzę je dla wnuków.
Przede mną kolejny dzień pracy na dworze.
Dzisiaj nasz sąsiad mający ponad 80 lat bierze ślub.
Miłość nie liczy lat.
Witam w piękny wiosenny dzień!
Słoneczko świeci, ciepło jest, coraz bardziej kolorowo....SUPEREK!
Czytko to absolutnie nie było do Ciebie. Pewnie byłaś zmęczona po całym dniu i tak to odebrałaś.
Wszystkie tu doceniamy i szanujemy Waszą ciężką pracę.
Bachasiu znajoma już emerytka, pewnie gdzieś ok. 70-tki ma ale wiek nic tu nie zmienia bo jak Czytka napisała jej 80-cio letni sąsiad dziś bierze ślub.
Dopóki żyjemy powinniśmy starać się żyć jak najlepiej, korzystając z z uroków życia.
Może ta moja znajoma potrzebuje więcej czasu aby zdecydować się na zmiany, które u łatwią jej życie....???
Tajka ja mam niestety taką skłonność, że bardzo angażuję się w problemy i kłopoty innych.
Staram się nad tym panować ale różnie bywa.
Figa się tu pokazała, byłam pewna, że dołączy do nas a tu cisza. Zapraszamy serdecznie!
Dziewczyny, dobrego dnia życzę.
Dzień dobry , witam słonecznie wszystkie Neteczki !
Poczytałam co napisałyscie i myślę że wkradło się nieporozumienie między Czytkę z Markę . Lubię wieś ale jako mieszczuch nie widziałabym się tam przy pracach . Tak już mamy ze każda z nas inaczej żyje i inaczej pracuje a więc dobrze jest jak jest , lubimy się i szanujemy a o to chodzi.
Dzisiaj i u mnie słoneczko świeci ale kropli deszczu nadal nie ma , ludzie porozbierali się do letnich ciuszków a ja wczoraj ubrana w miarę a potem dostałam katar gigant i kaszel , nałykałam się wszelkich możliwych leków alle noc i tak była ciężka. Dzisiaj będę pilnowała się ażeby nie przewiało , jestem w dalszym ciągu w oczekiwaniu na zmianę mieszkania i z jednej strony żal mi bo mam ładne a z drugiej jestem ciekawa jak się urządzę. Dużo będzie zależało w jakim stanie zdrowia będę bo jak dobrze się czuję to chce mi się nawet kamienie przerzucać a jak licho to jestem dętka i do niczego . No ale przed nami lato a więc dobry czas na szalone zajęcia dla mnie. ![]()
Dzisiaj mam sobotę pracującą , piorę , odkurzam robotem i to pozwala mi poklikać a w południe będzie spacerek na słoneczku. Fajne jest życie leniwej emerytki !
![]()
Zostawiam cieplutkie pozdrowienia i miłego dnia życzę. !
Witajcie ![]()
Jestem niewyspana, bo od świtu ktoś stuka, puka i wierci, a późno szłam spać i teraz musze dojść do siebie, moze kawa pomoże.
Czytko to absolutnie nie było o Tobie, pisałam o sobie, jakby bylo, gdybym mieszkała na wsi.
Przeprosiny przyjęte ![]()
Bulinko a no dobrze, że mam chociaż ten balkon, a przez 8 lat mieszkałam w kawalerce, bez balkonu, ale mialam wtedy male dziecko, więc miałam inne priorytety.
O sprawach biblijnych się nie wypowiadam, bo nie mam o nich pojęcia, więc zmykam, zajrze jeszcze później.
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę pogodnej soboty ![]()
Asterka piszesz o emerytce, która może dojrzeje do zmiany życia. Nie koniecznie to jest potrzebne, bo może czuję się fantastycznie sama tak jak .
Marka to uroki życia w bloku te pukanie. W sumie ja też teraz jak w bloku z córką na dole heh...
Klaudunia ja to jestem zdania, że czasem lepiej się rozebrać niż ubrać. Chociaż z wiekiem coraz bardziej marznę.
Czytka,a sąsiadowi 120 lat trzeba życzyć heh...a tak spytam z ciekawości,a żona w jakim wieku?
Ponownie jestem
Cały dzień pracuję na dworze przy wyrywaniu chwastów.
Jest sucho, a one rosną jak szalone.
Przed południem zrobiłam sobie przerwę i pojechałam do miasta na zakupy.
Byłam jeszcze u fryzjera i ścięłam włosy.
Akurat fryzjerka miała okienko i mnie obsłużyła.
Obiad miałam wyjęty z zamrażarki, więc tylko odgrzałam.
Bulinka Asterka bardzo WAM dziękuję za miłe słowa
Bulinka wybranka sąsiada ma 70 lat i jest mieszczuchem.
Asterko ty napisałaś ja mam niestety taką skłonność, że bardzo angażuję się w problemy i kłopoty innych
Dokładnie taka jestem i ja.
Przeżywam problemy innych chyba mocniej od nich.
Pomagam ile mogę.
Ludzie szybko o tym zapominają chociaż ja nie wymagam by mi świeczkę nad głową palili.
Baśku twoja wnusia zachorowała i przy tobie ozdrowiała ![]()
Chwała jej za to.
A twoja poranna kawa z tym uśmiechem smakuje bardziej ![]()
Mysti ty piątki pewnie masz dla siebie.
Podopieczna chce byś przy niej była 24 godziny na dobę.
Ona taka jak moja mama.
Ruszyć z domu się nie mogę. Na szczęście z mamą zostaje mój mąż.
Jak mnie nie ma to mama tylko chodzi od okna do okna i wygląda czy już nie jadę.
Florek podobnie czeka w oknie i wygląda samochodu.
Wyczuje , że nasz samochód jedzie nie widząc go.
A sikać na dwór nie chce wychodzić z mężem.
Czeka na mnie.
Kiedy wracam wita się ze mną jakbym wróciła po kilku miesiącach.
Przez czas mojej nieobecności pilnuje moich ubrań, nikt nic nie może ruszyć.
Fajny i kochany ten mój piesek.
Klaudynka też czasami myślę nad tym czy znajdziesz mieszkanie
w takim stanie jak twoje obecne.
Najważniejsze, że będziesz mieszkać blisko swojej rodzinki.
Witajcie.
Wróciłam ze spaceru. Wreszcie jest u nas słonecznie i ładnie (nawet wiatr nieduży). Na drzewach zaczynają robić się zielone pąki, a na krzewach już się rozwijają
Wiem, dla niektórych z Was będzie zdziwienie, że dopiero hehe
Odpowiem ogólnie bez wyliczania.
Ja wychowałam się na wsi (12 lat życia), potem stałam się mieszczuchem. Gdybym wróciła na wieś to nie byłabym rolnikiem, nie hodowałabym zwierząt, nie uprawiała niczego, pewnie nawet ogrodu. W dzieciństwie brałam udział w sianokosach, wykopkach, mieliśmy świnie, krowy, kury i sad oraz wielki ogród warzywno-kwiatowy. Pamiętam jaka to była ciężka praca, sama pracowałam w gospodarstwie i na roli jako dziecko. Trzeba być silnym, zdrowym, wytrwałym, aby prowadzić gospodarstwo.
Co do poświęcania się innym i życiu cudzym życiem, to ja (jak to ja
) będę mieć gadkę psychologiczną. Sama kiedyś taka byłam, więc Was dziewczyny rozumiem. Powiem Wam skąd się to wzięło.... z domu rodzinnego. Zostałyśmy wychowane w nadodpowiedzialności za innych, w ratownictwie i posłuszeństwie innym. Wmówiono nam, że inni są ważniejsi. Wyniosłyśmy to z domu rodzinnego, tak nas zaprogramowali rodzice. Jednak jesteśmy już dawno dorosłe i nie musimy iść tym schematem-jeśli widzimy, że jest niewłaściwy. Możemy same sobie powiedzieć, że to było kiedyś, a teraz może być inaczej, bo teraz ja jestem dla siebie najważniejsza, ja będę pomagać głównie sobie, ja będę odpowiedzialna głównie za siebie i ja będę ratować siebie w pierwszej kolejności. Wiem, że łatwo się mówi, ale zapewniam - to jest możliwe (wiem po sobie). Wiadomo, że to jest proces, że zmiana nastawienia nie przyjdzie od razu, jednak nie zmienia faktu, że jeśli jest coś możliwe to MOŻEMY TEGO DOKONAĆ. Tego Wam dziewczyny życzę!
Pozostałe pozdrawiam ślicznie i miłego wieczoru każdej z osobna.
Coś rozumiem, coś wiem , coś zrobiłam.
Tak Taju to dzięki tobie odcięłam się od toksycznej ciotki.
To ty mi w głowę kładłaś, że pierwsza jestem ja i moje potrzeby.
Zrozumiałam, przemyślałam i tak zrobiłam.
Nie odcięłam się zupełnie, ale to już nie jest to co było.
Owszem, dzwonię, ale rzadko.
Czasami pojadę, ale to czasami.
Więc twoje psychologiczne wykłady wyciągnęły mnie z bagna.
Naprawdę wzięłam twoje słowa do serca.
Tak tak, to było bagno w które bardziej i bardziej brnęłam.
Teraz czuję się z tym lepiej, lżej .
Z ukłonem przesyłam ci buziaka

Tajemko taki wpis ! brawo Ty, no nic, od pochwały Czytki, zostajesz naszą kafejkową psychoterapeutką, gratuluję
![]()
Taja że ja nie byłam kiedyś taka mądra żeby żyć dla siebie , żyłam dla innych i w ten sposób rozdrobniłam całą siebie z wielką niekorzyścią . Ech życie , a jednak człowiek całe życie się uczy a na końcu stwierdza że wszystko przeciekło mu między palcami .
Czytuniu w ostatnich latach urządzałam mieszkanie tak jak lubię bo sytuację miałam taką że mogłam sobie na to pozwolić a teraz żal bo jak patrzę na mieszkania które mnie się podobają to są to deweloperki a więc wsadzić w nie trzeba bardzo dużo a u mnie już mniejsze są możliwości. Trzeba bardzo uważać bo koniecznie mam mieć na parterze a to często niedogrzane są a nie daj Boże z grzybem a więc oczy naokoło głowy . Jestem alergiczką więc muszę być bardzo ostrożna. Mój Braciszek ozenił się 2 lata temu a więc oboje to 70 -tki i jak na razie zachwyceni sobą. Czytuniu przekazujemy głaski dla Twojego pupilka ! .
Bulinko najbezpieczniej to ubierać się na cebulkę oczywiście lżejsze ciuszki tym bardziej ze lubisz ciepło a u mnie dzisiaj pogoda była jak w lecie , młodzi porozbierali jak w gorace lato natomiast starsi poubierani , młodzi mają gorącą krew a my już lżej . Odnośnie tych małżeństw zawieranych w starszym wieku to nie jest to takie proste , nie tylko mamy swoje charaktery najczęściej uparte, własne upodobania a jeszcze każdy z małżonków mają własne rodziny : dzieci, wnuki , wobec dziadków każdemu coś się należy więc kolorowy zawrót głowy . Wśród moich sąsiadów są takie późne małżeństwa to widzę z jakimi problemami się borykają.
A teraz już pora na mój spacerek z Lakusiem i jego koleżanką bardzo chorą bo ma padaczkę i męczy się okropnie. Koleżanka jeździ z nią do neurologa psiego , mają masę badań wraz z rezonansem magnetycznym . Na szczęście pracuje bo takie leczenie nie pozostawia kasy w kieszeni .
Trzymajcie się cieplutko i zostawiam wieczorne pozdrowienia dla Wszystkich Neteczek.
Czytuniu> dziękuję za buziaczki. Należy stawiać granicę wszędzie i wszystkim, bo inaczej dasz palec - wezmą dłoń, dasz dłoń - wezmą całą rękę. Ludzie nas tak traktują jak im na to pozwalamy, a więc pozwalajmy by nas szanowali, a nie wykorzystywali. Tylko tyle i aż tyle!!! Również posyłam buziaki.
Kamoa> wolę zostać kafejkowym "kołczem"
Ja nawet nie stałam obok psychoterapeuty
Dobrej nocy wszystkim, idę oglądać "Mam talent".
HEYka DZIEWUSZKI
Taja witaj nasz "kołczu "
Wczoraj faktycznie sobota była piękna pogodowo
Było cieplutko - letniutko
Dziś wg. prognoz popołudniu ma padać deszcz - jak na razie jest słoneczko
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
Witaj Bachasiu! Kawkę już piję.
U nas pochmurnie,ale deszcz dopiero w nocy. Wczoraj posadziłyśmy z córką tylko 5 hortensji po Jej stronie płota. Długo to zeszło,bo pierwszy raz sadziłyśmy z agrowłókniną. Musimy dziś dosadzić resztę, bo ten deszcz ma padać.Palisady pewnie nie włożymy.Wczoraj byśmy zrobiły,ale najpierw za namową młodszej córki pojechałyśmy na lody, a potem dzieciom zachciało się jeść i zrobiłyśmy ognisko. Dziwne jest to,ale jak pracuję pod domem nie jestem tak zmęczona jak wracam z pracy.
Czołem Babeczki
Dosiadam z kawką.
Pochmurno dziś u mnie.
Klaudynko-- ogólnikowo pytam- szukasz mieszkania w większym mieście, czy jakieś peryferie? Może różnica w cenach sprzedaży-kupna pozwoli Ci na lepsze urządzenie nowego, gdyby było w niższym standardzie...? A praktycznie (w sensie fizycznym) rodzina pewnie Ci pomoże.
Oooo, zaczęło padać.
Witam niedzielnie
U mnie jeszcze słonko ale takie trochę za chmurami.
Czekam na gości to oczywiście przejęta jestem jak to zwykle u mnie.
Dobrego dnia życzę!
Dzień dobry
U nas też słoneczko chowa się za chmurami.
Dzisiaj póżno wstałam.
Teraz wybieramy się do kościoła i na lody.
Po drodze kupimy obiady do domu.
Nie chce mi się gotować.
Dzisiaj z nowo zakupionych kurek jedna zniosła piękne, malutkie zielone jajeczko.
Chciałam kolorowych i mam.
Miłej niedzieli dla każdej.
Witajcie niedzielnie ![]()
U mnie na razie świeci słoneczko, ale potem mają nadejść chmury i ma się rozpadać ![]()
Taja ze wszystkim co napisałaś zgadzam się w 100 % tego samego uczyli nas na terapii.
I ja to wszystko wiem, ale czasem w życiu codziennym, jest to trudne, bo jak się mieszka z mężem i jeszcze z córką, nie mogę tak do końca myśleć przede wszystkim o sobie.
Wszystko też zależy od tego co chciałoby sie robić, bo jak nie ma się większych wymagań, to jest to łatwiejsze, ale ja na przykład chciałabym pojechac na sanatorium, albo turnus rehabilitacyjny, podreperować zdrowie, bo ostatnio dokucza mi kręgosłup, no ale póki co nie mogę.
Tak, że stawianie siebie na 1 miejscu, w moim przypadku jest dość trudne ![]()
Myślę przede wszystkim o rodzinie, a swoje potrzeby odkładam, na kiedyś tam ![]()
Ale tak na codzień w domu, nie jest tak najgorzej, bo umiem stawiać granice i nie pozwalam się zbytnio wykorzystywać ![]()
Bulinko mam podobnie jak Ty, sprzątanie i wszelkie prace domowe, szybko mnie męczą, ale na balkonie mogę pracowac cały dzień i nie czuję takiego zmęczenia.
Tak to jest, kiedy sie robi, to co się lubi ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę pogodnego dnia ![]()
Markadia ja w domu też mogę również robić. Najbardziej jestem zmęczona jak wracam z pracy,a tu jeszcze kawał dnia został.
Co do tych granic,to mam tak jak Markadia. W tym roku przez 18- stkę nie pojedziemy nad morze. Cóż jednak nie zawsze się da.
Asterka miłego popołudnia z gośćmi.
Czytka,ale pewnie miałaś radości z tego jajka. Też bym się cieszyła.
Misti tym razem deszcz idzie od Ciebie.
Hortensje posadzone. Palisady się robią.
Strony Poprzednia 1 … 1 282 1 283 1 284 1 285 1 286 … 1 326 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026