Markadia moja córka 31 lat i to samo mi wczoraj mówiła. Dodatkowo jeszcze źle się czuje. Wyniki ma dobre.
82 811 2026-03-03 16:20:49
Podobne tematy
82 812 2026-03-04 06:41:20
HEYka DZIEWUSZKI
Chyba jesteśmy zasiedziane w domu po tej zimie i stąd gorsze samopoczucie
Zrobiło się ciepełko - więcej wychodzi się i jest coraz lepiej
U siebie obserwuję sporo ludzi chodzących parę razy dnia na spacery takie szybsze
Kamoa śpisz przy uchylonym oknie
dla mnie byłoby jeszcze za zimno brrrr
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ![]()
82 813 2026-03-04 08:29:20
Dzień dobry
Baśku dziękuję za kawę.
Swoją też już wypiłam, córka mi przyniosła.
Dzisiaj wstałam wcześniej, bo o 9 mam dentystę.
!0 marca moja teściowa obchodzi 90 rocznicę urodzin.
Mamy się zgromadzić u niej w domu z tortem.
Będzie również msza w kościele.
Dzisiaj umówiłam się z męża siostrą w mieście, bo chcemy coś jej kupić.
Dzisiaj ranek przywitał nas lekkim przymrozkiem.
Świeci słońce i zapowiada się piękny dzień.
Pojadę w lżejszej kurtce, ale czapkę na głowę jeszcze nałożę.
Ileż ja mam dzisiaj spraw do załatwienia.
Ile rzeczy muszę kupić.
Nie wiem kiedy wrócę.
Moja córeczka , ta która jest przedszkolanką idzie jeszcze na studia.
Poprosiła ją o to dyrektorka, bo w szkole nie ma żadnego nauczyciela o tym kierunku.
Jeśli córka ukończy ten kierunek będzie miała już wszystkie uprawnienia przy dzieciach
jako nauczyciel wspomagający.
To będzie jej już trzeci kierunek studiów.
Studia ma finansować szkoła.
Przepraszam, pochwaliłam się ![]()
Nie odniosę się do każdej z powodu braku czasu, ale
każdą serdecznie pozdrawiam.
82 814 2026-03-04 08:29:39 Ostatnio edytowany przez czytelniczka51 (2026-03-04 08:33:41)

Przepraszam, miałam problemy z wysłaniem i post został dwa razy wysłany
82 815 2026-03-04 08:35:10 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2026-03-04 08:38:33)
Czołem Babeczki
Kurczę, kiepską noc miałam.
Nie lubię wstawać w nocy do WC, bo potem mam problem z ponownym zaśnięciem, czasem specjalnie przetrzymuję potrzebę.
Dziś się nie dało i od 3 się męczyłam. Zasnęłam po 5 (w salonie jest 'bimbający" zegar) i na dobre obudziłam się o 6 ![]()
BaChasia, Kamoa-- ja też śpię przy uchylonym oknie. Zawsze, poza wielkimi mrozami.
Czasem budzi mnie tutaj łazęgujący kot sąsiadów ![]()
Marka-- ja przez problemy sercowe też nie mam już takiej kondycji, jak kiedyś, ale chęci mam nadal ![]()
Ruszam się w miarę możliwości. Zawsze mnie ciągnęło do wyjścia z domu, w miarę możliwości (też finansowych
) bliżej lub dalej.
Często zdarzało mi się, że gdy nie miałam planu na jakiś dzień, sprawdzałam, dokąd jedzie najbliższy pociąg, kupowałam bilet i fruuuu.
Jak jadę w nowe miejsce pracy, to jeszcze przed wyjazdem obczajam okolicę, co jest ciekawego do obejrzenia.
Mam to o moim Tacie
Jak byłam nastolatką, często robiliśmy we dwójkę takie "eskapady", Mama była raczej domatorką. Tato nie miał prawa jazdy, więc z autobusami, pociągami byliśmy za pan brat.
Pierwszy raz w Warszawie byłam z Tatą, na niecały dzień.
Akurat uruchomiono pociąg "Górnik", który ekspresowo (wtedy) dojeżdżał ze Śląska do stolicy. Pojechaliśmy rano, wróciliśmy wieczorem ![]()
Tato też wszczepił mi zamiłowanie do jazdy rowerem, sam też dużo jeździł.
Czytko-- nie przepraszaj
To normalne, że chwalimy się osiągnięciami dzieci. Gratuluję córce ![]()
Zapraszam na lody ![]()

82 816 2026-03-04 09:46:36
Witam w słoneczny dzień
Przysiadam z kawą i poczytałam Wasze wpisy.
Czytko cieszę się wraz z Tobą i córka. Ja spragniona jestem dobrych wiadomości i każdą czytam z radością.
Niestety tych dobrych wiadomości zwykle jest zbyt mało. Tulipanki są śliczne! I żółty kolor wiosną bardzo poprawia nastrój bo to tak jakby słoneczko świeciło.
Udanych zakupów życzę, napisz co kupiłyście bo czasem to taka podpowiedź może być.
Mystiq super poczęstunek!!!
Ja ogolnie jestem zmarzluch więc na noc o tej porze roku o otwieraniu okien nawet nie myślę.
Ale czapki przy takiej pogodzie już nie zakładam, jakoś głowa mi nie marznie.
Serdeczności dla wszystkich i dobrego dnia.
82 817 2026-03-04 10:56:45
Witajcie w środku tygodnia ![]()
U mnie chmury dzisiaj, ale widzę, że nieśmiało przebija sloneczko, póki co jest 8 stopni, ma być potem 14.
Przy otwartym oknie jeszcze nie śpię, bo noce są jeszcze zimne, a nawet czasem temperatura jest na lekkim minusie, ale wietrzę sypialnię przed snem.
Za to balkon w ciągu dnia, mam niemal cały dzień uchylony, bo jest to strona południowa, więc jest cieplutko.
Czytko no to super, że Twoja córka robi jeszcze dodatkowe studia, rozumiem, że zaocznie.
Mysti ja kiedyś też lubiłam często wybywać z domu, sama to raczej w obrębie miasta, ale teraz już coraz mniej i trzymam się już bardziej okolicy, w której mieszkam.
Trochę mnie to wkurza, bo jeśli już teraz tak jest, co dopiero będzie za 20 lat.
No ale co zrobić jak sił brak ![]()
Bulinko może Twoja córka ma to przesilenie wiosenne, o którym pisałam.
Ja nie czuję sie jakoś bardzo źle, tylko kondycyjnie słabiutka jestem ![]()
Asterko w ciągu dnia też nie otwiersz okien?
Ja balkon mam otwarty i latam po tym balkonie co chwilę, bo pranie już na nim suszę ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę miłego dzionka ![]()
82 818 2026-03-04 11:52:40
Marka w dzień to ja też mam otwarte drzwi balkonowe i uchylone okno w kuchni. ale na noc to zamykam.
Mam chyba dobry dzień bo udało mi się skontaktować z pracownikiem sklepu medycznego w którym kupowałam wózek elektr.
Akumulator w wózku już pada i koniecznie trzeba wymienić, pan obiecał, że w przyszłym tygodniu do mnie podjadą.
Jeszcze tylko kilka dni i będę mogła wyjeżdzać i nadrabiać ten czas uwięzienia.
Mam nadzieję, że pogoda nadal będzie sprzyjająca.
82 819 2026-03-04 11:56:54 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2026-03-04 12:01:23)
Czytka gratuluję mądrej córki. Jak ma głowę dobrą do nauki i chęci,to jak najbardziej niech się uczy. Będzie też miała pewną pracę jak szkoła sponsoruje studia.
Markadia masz fajnie z tym balkonem. Ja nie mam balkonu, a szkoda. Córka ma dobudowywać pokoje na dole od strony okna mojego korytarza. Już się cieszę,bo zrobię taras.
Asterka masz rację, że tych dobrych wiadomości jakoś kupę mniej niż tych złych. Dlatego cieszmy się z tych dobrych podwójnie.
Misti fajnie mieć takiego tatę.Wielu rzeczy uczymy się od rodziców. Niestety ja musiałam dbać, żeby moim dzieciom nie przekazywać wiele rzeczy po moich rodzicach.
Bachasiu to prawda, że na wiosnę trzeba się rozruszać,ale wiesz co? Młodzi ludzie jakoś są mniej odporni na życie. Na dodatek są słabsi i fizycznie i psychicznie.
82 820 2026-03-04 12:52:51
Bulinko Ty masz przecież całe podwórko, ogród, więc o czym tu mowa.
Ja mam tylko ten balkon i zazdroszczę Ci tego co Ty masz, bo przecież to dużo lepsze, niż jakiś balkon w bloku.
Co do młodego pokolenia, to Oni nie mieli takich doświadczeń jak my, mieli wszystko podane pod nos, nie musieli o nic sie starać, o nic walczyć, w szkołach też teraz obchodzą się z nimi jak z jajkiem, dlatego tacy są.
Ja zauważyłam, że pokolenie Z ma wysokie ego i czują się pępkiem świata ![]()
Asterko wcześniej napisałaś, że jeszcze nie otwierasz okien, więc myślałam, że w ogóle nie otwierasz.
82 821 2026-03-04 15:25:04
Markadia to prawda, że mam podwórko,ale czasem nie chce mi się schodzić, albo z praniem nie musiałabym latać na dwór.Wiem...wiem...ale mam wymagania... W domu mam schody na dwór. Na starość taras przydałby się.
82 822 2026-03-04 19:01:55
Witajcie.
Eh jaki miałam dziś ciężki dzień w pracy, a jeszcze musiałam zostać dłużej. W ogóle zaobserwowałam, że od kilku mcy mam problem z wytrwaniem 8 godzin. 6 godzin jest ok, a potem czuję się wykończona i wegetuję. Te dwie ostatnie godziny w pracy są dla mnie męczarnią. Pytałam męża czy też tak ma, to twierdzi, że często tak jest, zwłaszcza gdy ma za duży zapierdziel. Nie da się oszukiwać metryki... wiek robi swoje
Wybaczcie, że się nie odniosę do każdej z osobna, ale jestem dziś naprawdę zmęczona.
Markadia> a ja uważam, że młodzi są wprawdzie jak królewicze i księżniczki, ale zazdroszczę im tego jakie mieli dzieciństwo. Nie dadzą sobie wejść na głowę tak szybko jak my w ich wieku, nie będą brać byle jakiej roboty, szanują się bardziej. My byliśmy nauczeni, że cieszyć się trzeba z roboty choćby byle jakiej. Oni mają wymagania, bo znają swoją wartość, realizują się, spełniają marzenia, zaspokajają swoje potrzeby. I to w nich cenię. Ja w ich wieku tak nie miałam i taka nie byłam.
Czytko> pięknie się córce złożyło z tą szkołą. Życzę jej powodzenia.
Wszystkim życzę miłego wieczoru.
82 823 2026-03-04 21:07:50 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2026-03-04 21:21:42)
Cześć,
Dosiadam do zimnej kawki
dziewczyny no co Wy takie, narzekające, stękające ? wiosna, proszę uśmiechnijcie się choć troszkę ! więcej optymizmu, życie jest piękne, nie tylko młodzi ale my też możemy być wyluzowane, mnie też sporo rzeczy wkur.ia, co ma być to będzie, trudno.
Przepraszam serdecznie, ale no jak Was tak czytam to wydaje mi się że żyć wam się już nie chce, wiecznie o tej starości, poddajecie się czy co ??
Przyjemnych snów życzę, wyśpijcie się, a ja idę poszukać czegoś fajnego w TV ![]()
82 824 2026-03-04 21:17:56 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2026-03-04 21:20:47)
Kamoa> ale ja się uśmiecham... CHOĆ TROCHĘ
Nie zmienia to faktu, że jeśli jestem padnięta na ryj to nie będę udawać, że jestem szczęśliwa ![]()
82 825 2026-03-04 21:22:41 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2026-03-04 21:26:19)
Tajem piszę i gumuję i znów coś piszę
kulfa ! muszę Wami potrząsnąć !!
włączcie autosugestię w sobie, nie dam się, nie poddam, albo ja, albo moja podświadomośc itp.. szkoda że mieszkamy daleko od siebie, oj by się działo gdybyście mieszkały obok mnie, żadna grymaśna mina nie uszła by mojemu wzrokowi, na dywanik !!
![]()
82 826 2026-03-04 21:54:12
Kamoa może coś więcej na ten temat. Jak tu myśleć pozytywnie jak ból towarzyszy człowiekowi na codzień.
82 827 2026-03-04 22:07:54
Kamoa> gwarantuję, że gdy będę miała dzień wolny to i humor będzie lepszy
Zapewniam Cię, że nastawiam się pozytywnie przed pracą, gdyby nie to... to dawno wpadłabym w depresje. Jak wiesz chciałabym już nie musieć pracować
Tak więc uważam, że i tak jest całkiem nieźle. Jedno zdanie n.t zmęczenia nie jest wyznacznikiem całokształtu.
Bulinko> podstawowa rzecz w sprawie pozytywnego myślenia, to trzeba chcieć pracować nad sobą. A to niełatwa praca. Znam kilka metod. Mogę się nimi podzielić jeśli jesteś zainteresowana.
82 828 2026-03-04 22:54:26
Kamoa łatwo powiedzieć, żeby myśleć pozytywnie, kiedy tak jak pisze Bulinka wszystko boli ![]()
Jak się cieszyć życiem, kiedy widzę, że jestem coraz mniej sprawna, na co raz mniej rzeczy mogę sobie pozwolić, to nie nastraja pozytywnie, wręcz przeciwnie, mnie to dołuje.
Robię co mogę, jednak ciało nie chce słuchać i słabnie coraz bardziej ![]()
82 829 2026-03-05 07:33:16
HEYka DZIEWUSZKI
Czytka - no i super ,że się pochwaliłaś córcią
- Matko ale wymagania mają ,żeby robić 3 kierunek
Kamoa masz pozytywne nastawienie i tak ma być
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
82 830 2026-03-05 08:18:59
Czołem Babeczki
Słońce świeci, ptaszki ćwierkają, kawa jest ![]()
82 831 2026-03-05 08:40:36
Dzień dobry
Dziewczyny bardzo dziękuję
Baśku dzięki za kawę.
Właśnie córka mi przyniosła kawę z pianką.
Ona już wyjeżdża do pracy z dziećmi. Dzieci odstawi do szkoły i przedszkola.
Dzieci jednej i drugiej córki chodzą do innych szkół i przedszkoli.
Kama masz rację - grunt to się nie poddawać.
Też tego się trzymam.
Nie zawsze to wychodzi, ale się staram.
Marka fakt, że zegara biologicznego nie oszukasz.
Ty jesteś jeszcze młoda, a problemów zdrowotnych też masz.
Już nie wszystko zrobimy w tym wieku.
Widzę po sobie i cieszę się, że w dobrym czasie zrezygnowaliśmy z chowu zwierząt.
Już nie ten czas i nie te siły.
W domu i przy domu jest co robić.
Taju u ciebie ta praca wysysa z ciebie wszystkie soki.
Spójrz na to z innej strony.
Już niedługo, już bliżej i rzucisz to wszystko z hukiem.
Będziesz wolna, spokojna i radosna.
Bulinka ból towarzyszy każdej z nas.
Pracując, trochę go tłumimy.
Najgorzej to siedzieć i nasłuchiwać swojego organizmu.
Mówię to z własnego doświadczenia.
Ty pracujesz aż za ciężko.
Najgorszy, zimowy okres już się skończył, teraz będziesz miała znacznie lżej.
Asterko akumulator w każdym pojeżdzie to podstawa.
Życzę ci, aby panowie ci wymienili a ty wyruszysz na oglądanie wiosny ,,na żywo,,
Moja teściowa jest bardzo blisko wiary i kościoła.
Kupiłyśmy jej więc piękny modlitewnik, różaniec z drzewa sandałowego i
piękny obraz-mini Matki Boskiej Częstochowskiej.
Do tego będą dokupione kwiaty.
Myślę, że teściowa będzie zadowolona.
Mysti nie ma ciebie z rana.
A może już jesteś tylko ja długo piszę tego posta i nie widzę.
Ty nie narzekasz na ból, nawet po operacji prawie wcale się nie skarżyłaś.
Wciąż uprawiasz sport,,,,,,czy to spacerując, zwiedzając, jeżdżąc rowerem.
Wciąż jesteś w ruchu.
Klaudynka ty się przeprowadzasz ?
Zostawiasz swoje miasto, czy tylko inna dzielnica.?
Jak dzisiaj się czujesz ?
Pozdrawiam.
Wszystkim życzę dużo słońca i uśmiechu.
82 832 2026-03-05 08:49:07 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2026-03-05 08:52:00)
Cześć dziewczyny
W pierwszym moim wpisie, wczoraj najpierw przeprosiłam potem, napisałam już tłumaczę o co mi chodziło;
Wiem z jaką chorobą każda się zmaga, nie neguję, wiem że ból Wam towarzyszy na co dzień, wiem że jak boli to się nie chce żyć, chciałam by mój wpis jakoś was rozlużnił, jakieś lżejsze podejście lub trochę żartu, po prostu odwrócić uwagę od bólu , chodziło mi o to, czy W Was jest choć troszeczkę poczucia humoru ?
Nie mam zamiaru żadnej mówić i doradzać, w temacie leczenia, leków, itp.., gdybyście mieszkały blisko mnie, nie pozwoliła bym wam się dołować, na samotność czy smutek, byłybśmy rozwiązywały ten stan codziennie, no niestety szybciej myślę i wykonuję coś, niż piszę.
Przepraszam jeśli moim wpisem poczułyście się gorzej, jestem z tych niewyparzonych, a że piszecie że jesteście zmęczone, słabe, wszystko boli, zdołowane, jesteście młodsze ode mnie tak zareagowałam i napisałam.
trochę dystansu, miłego dnia
82 833 2026-03-05 10:21:30
Kama i właśnie ja to tak przyjęłam.
Taka osoba, która trochę postawi do pionu jest na wagę złota.
DZIĘKUJĘ !!!!!!!!
82 834 2026-03-05 11:23:05
Witajcie w czwarteczek ![]()
U mnie kolejny piękny i słoneczny dzień, ale nieco chłodniej niż wczoraj.
W sobotę jadę z córką do Katowic, na wystawę kwiatową.
Będą to przepiękne kompozycje roślin z całego świata, ale też wykłady i porady na różne tematy związane z uprawą roślin.
https://www.facebook.com/share/p/1HXbEYg72j/
Kamoa nie masz za co przepraszać, ja nie odebrałam Twojego posta negatywnie, poprostu napisalam, o sobie, dlaczego tak trudno mi myśleć cały czas pozytywnie.
Ale nie zawsze tak jest, są gorsze i lepsze dni, teraz akurat mam gorzej, mimo, że mamy piękną pogodę, ale po zimie czuję się słabo ![]()
Ale dobrze, że od czasu do czasu stawiasz nas do pionu, czasem trzeba nami potrząsnąć ![]()
Czytko no właśnie, gdybym była po 70-ce z pokorą przyjęłabym to na klatę, ale w wieku 55 lat
tego nie mogę przeboleć ![]()
Ostatnio koleżanka, starsza ode mnie o 3 lata, wstawila filmik jak wywija na parkiecie na jakiejś imprezie, dołują mnie takie rzeczy, bo dlaczego ja już od dawna tak nie mogę, to niesprawiedliwe ![]()
BaChasiu i Mysti aleście się rozpisały ![]()
Umówiłyscie się czy co?
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę pogodnego dnia ![]()
82 835 2026-03-05 12:49:02
Witam! Napiszę ogólnie,bo jeszcze jestem w pracy.
Ja się nie wkurzyłam na Ciebie Kamoa. Ja naprawdę chciałam, żebyś napisała coś więcej. Ogólnie ja myślę pozytywnie i już pewnie nie raz tutaj to pisałam. Mój mąż był takim pesymistą i teściowa. Nie raz Im mówiłam, że tylko kraczą i w końcu wykraczą. Jestem świadoma tego, że jak myślimy, że będzie źle,to też tak będzie. Dlatego ja się nie dołuję. Nie mam nawet pretensji o to, że ja nie mogę tego,czy tamtego. Raczej staram się zaradzić temu co jest. Właśnie chyba kupię artresan. Do niedawna brałam piascledine. Pomagała mi na kolana,ale tego nie można brać cały czas. Miałam przerwę i znów ból kolan wrócił. Piascledina pomogą po jakimś miesiącu,albo i dłużej. Spróbuję ten artresan.
Taja jak możesz coś dodać do tego mojego raczej pozytywnego podejścia,to chętnie przeczytam.
82 836 2026-03-05 13:17:44
Bulinko no to super, że przynajmniej Ty jesteś pogodzona ze swoją niesprawnością ![]()
Ja nie umiem tego przetrawić, myślałam, że jak zrobię biodra, to wszystko wróci do normy, a tu jeszcze teraz kolana się odezwały i dalej życie w bólu, dalej niesprawność, a mięśnie robią się coraz słabsze.
Jeszcze żeby to stanęło w miejscu, to pół biedy, ale ja widzę, że choroba postępuje, boli mnie coraz więcej stawów.
Tobie też oprócz bólu w stawach, robią się zaniki mięśni?
Bo u mnie jest coraz gorzej i nie wiem jak temu zaradzić, czuje się bezradna, a jeśli już teraz tak jest to co będzie za 10 lat???
Tego się boję, że zaniemognę całkowicie ![]()
A te preparaty o których piszesz, one pomagają tylko tymczasowo, u osób, które nie mają jeszcze mocno zniszczonych stawów, ma to jeszcze jakiś sens, ale kiedy zwyrodnienia są bardzo duże, tylko operacja może pomóc, a tego na razie nie chcę, zresztą nie wymienię przecież wszystkich stawów ![]()
82 837 2026-03-05 15:35:45 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2026-03-05 15:36:28)
Hejka.
Wreszcie fajrant. Po stresowym tygodniu pracy rozpoczynam relaks. Zacznę od muzyki i filmów. Dobrze, że jest ładna słoneczna pogoda, to może jutro przejdę się na spacer, samotny refleksyjny.
Czytko> jeszcze tylko 9 lat
i emeryturka. Noo chyba, że się wystaram wcześniej o tę rentę heh.
Kamoa> jeśli o mnie chodzi to nie uraziłaś mnie, nie poczułam się gorzej. Twoje przesłanie zrozumiałam
Od tego jest forum żeby każdy wyraził własne zdanie.
Marka> będziesz w swoim żywione wśród tylu kwiatów.
Bulinko> ja tez nie rozpaczam, że mam rzs. Zaakceptowałam to, choć czasem ryczeć się chce
Wiem z grupy wsparcia na fb, że niektóre kobiety popadają w depresję z powodu choroby. Nie wiem czego oczekujesz, co byłabyś w stanie wykonywać każdego dnia. Fajna metoda to pisanie dziękczynnika, ale wymaga codziennego wpisywania w dziennik co miłego, przyjemnego nas spotkało. A wpisuje się dosłownie każdy drobiazg, że ładna pogoda, że ćwierkały ptaszki, że ktoś mnie w kolejce przepuścił, że jakieś dziecko się do mnie na mieście uśmiechnęło, że o dziwo nie trafiłam na korki. Doszukuje się wręcz na siłę jakieś sympatyczne rzeczy. Druga metoda (stosuję ją cały czas od lat) to dziękowanie zaraz po przebudzeniu. Dziękowanie za dobry sen, za to że mam dach nad głową, że jest pokój w naszym kraju, że jest ciepło zimą w mieszkaniu... za każdy drobiazg. Trzecia metoda to pisanie listów do samej siebie, ale tak jakbyś pisała do bliskiej ci osoby (ale bez używania imienia). Albo inna wersja... jakbyś pisała list do siebie małej dziewczynki, do wewnętrznego dziecka. Gdybyś miała jej napisać co w niej miłego, jaka jest ważna, jakie ma mocne strony, pisałabyś wspierająco, że może na siebie liczyć itp. Potem czytać sobie codziennie te listy, bo napisane są przecież dla Ciebie.
Wystarczą 3 metody. Za dużo metod mogłoby Cię przytłoczyć. Dodam, ze w swoim życiu stosowałam wszystkie w.w.
Każdej z osobna życzę miłego popołudnia.
82 838 2026-03-05 17:26:10
Taja tą drugą metodę stosuję od lat. Codziennie dziękuję Bogu za to co mnie spotyka na codzień, za każdy drobiazg. Jestem świadoma tego ile w życiu mam szczęścia. Przypuszczam, że gdyby nie moja niepełnosprawność,to bym tego nie doświadczyła. Tamte dwie inne metody,to nie dla mnie.
Markadia, a co zmienisz tym, że nie zaokceptujesz swojej niepełnosprawności? Jedynie możesz wpaść w depresję. Nie możesz wielu rzeczy, więc ciesz się z tego co masz.
82 839 2026-03-05 18:00:38 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-03-05 18:35:47)
Bulinko ale to nie jest tak, że ja cały czas się dołuję, są tylko takie dni, kiedy wkurzam się tą moją chorobą, coś jak Taja są dni, że chce mi sie ryczeć, a są dni , że jest całkiem ok.
Np przy imprezach rodzinnych, ta druga babcia jest o 4 lata starsza ode mnie, a może bawić się z naszymi wspólnych wnukami w sposób bardziej szalony, siadać z nimi na podłogę, skakać, tańczyć, a ja mogę się tylko temu przyglądać i tłumaczyć się, że tego nie mogę, tamtego nie mogę ![]()
Jestem niby tą młodszą babcią, ale w oczach wnucząt jestem tą niedołężną, z którą nie wolno im tak szaleć.
Mają więc jedną babcią, z którą mogą wariować i drugą, którą wiecznie coś boli ![]()
I właśnie w takich momentach, jest mi ciężko ![]()
A jaka jest ta druga babcia, dla Twoich wnucząt? Jest sprawniejsza od Ciebie?
Taja ooo matko, jeszcze 9 lat masz do emerytury?
Toż to całe wieki jeszcze, a kiedy mogłabyś starać się o rentę?
Co do tych metod, to ja co rano budzę się zła, że noc się skończyła i muszę wstawać ![]()
A każde wstanie z łóżka to ból i sztywność całego ciała, dopóki tego nie rozchodzę, za co więc mam dziękować i komu?
Pisanie listów, to przerabiałam na terapii i nie chciałabym do tego wracać.
82 840 2026-03-05 18:58:14
Trochę zaskoczyła mnie wypowiedź Kamoa bo ja nie zauważyłam, żebyśmy tu szczególnie narzekały.
Każdy (albo prawie każdy) miewa gorsze dni, jest zmęczony i dobrze gdy może to powiedzieć i gdy ma komu to powiedzieć.
Znamy się już chyba na tyle, że jesteśmy możemy rozmawiać nie tylko o pogodzie ale i również o naszych smutkach i problemach.
Ciągłe udawanie, że wszystko jest ok byłoby czymś dziwnym.
Jak już nieraz pisałam dla mnie ważne są słowa z Dobrej Księgi a w tym temacie jest napisane;
Wszystko ma swój czas, jest czas radości i czas płaczu.
Mówienie komuś kto jest w smutku "ogarnij się" jest zdecydowanie nie na miejscu.
82 841 2026-03-05 19:48:21 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2026-03-05 19:49:24)
Markadia, ale z wnuczętami możesz też poczytać bajki,pograć w planszówki, układać klocki. Ja śmieję się z chłopcami, że babcia biegnie jak ślimak. Klocki układam na kanapie albo stole. Bajki czytam w Ich fotelach gemingowych heh...Jak się bardzo źle czuję, to dam Im też tablet do ręki, komórkę,czy pilot i się cieszą,bo mama mierzy czas.
Rano wstaję tak jak Ty. Do zięcia się śmieję,bo On jest wykończeniowcem, że ma mnie naoliwić.
Asterka czasem takie ogarnij się, też jest potrzebne. Szczególnie do osoby, która tylko narzeka i nie widzi pozytywów.
82 842 2026-03-05 20:40:26
Bulinko no przecież ja to wszystko o czym piszesz robię z wnukami, tylko, że one nie zawsze chcą, bo są żywe sreberka i czasem chcą poszaleć, a jak tu szaleć, jak nie umiem ![]()
I to są wlasnie te momenty, bo babcia Jola umie wszystko, a babcia Marzena niemrawa.
Pytałam Cię o tą drugą babcię, jakie z Nią mają relacje, czy jest w pełni sprawna?
Chociaż Ty właściwie nic nigdy nie piszesz o tych drugich dziadkach, może mają tylko Ciebie, więc nie mają porównania, tak jak moje.
82 843 2026-03-05 20:40:34 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-03-05 20:41:01)
Bulinko no przecież ja to wszystko o czym piszesz robię z wnukami, tylko, że one nie zawsze chcą, bo są to żywe sreberka i czasem chcą poszaleć, a jak tu szaleć, jak nie umiem ![]()
I to są wlasnie te momenty, bo babcia Jola umie wszystko, a babcia Marzena niemrawa.
Pytałam Cię o tą drugą babcię, jakie z Nią mają relacje, czy jest w pełni sprawna?
Chociaż Ty właściwie nic nigdy nie piszesz o tych drugich dziadkach, może mają tylko Ciebie, więc nie mają porównania, tak jak moje.
82 844 2026-03-05 21:16:37 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2026-03-05 21:18:08)
Markadia druga babcia zmarła dwa lata temu. Mają jedną babcię i jednego dziadka. Tylko ten dziadek tylko od czasu do czasu da stówkę i tyle dziadkowania.
Markadia dzieci są mądre i trzeba wytłumaczyć prawdą.Moi chłopcy wiedzą, że babcia ma chore nóżki i jest babcią ślimakiem. Zięć z chłopakami zawsze wariuje jak przyjedzie. Córka bawi się z Nimi inaczej,a też Ją kochają.
Markadia ja wiem, że Ty byś chciała,ale nie możesz i tego nie przeskoczysz. Baw się z wnukami twórczo.
82 845 2026-03-05 21:54:57 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2026-03-05 22:06:27)
Markadia> rozmawiałyśmy już o mojej rencie, pewnie zapomniałaś. To nic, kiedyś zapewne wrócę do tego tematu. Wybacz, że dziś nie mam na to natchnienia.
Bylinko> ooo tak, planszówki to fajna rzecz. Dzieciaki uwielbiają. Wystarczy zasiać w nich miłość do gier planszowych i będą szczęśliwe grając z babcią.
Póki co ogarniam się z kryzysu i dziś coś postanowiłam. Sama się sobie dziwie, ale pewnie dlatego, że staram się to co mi się przydarza traktować jak lekcje życiową. Nie zdradzę Wam jeszcze co to za postanowienie. Podobno lepiej nie mówić o planach, bo mają większą szanse na spełnienie hihi.
Co do naszych rzekomych narzekań to słucham właśnie Edyty Geppert. Odzwierciedla to co czuję od 2 dni.
"Ty Panie tyle czasu masz,
Mieszkanie w chmurach i błękicie.
A ja na głowie mnóstwo spraw,
I na to wszystko jedno życie.
A skoro wszystko lepiej wiesz,
Bo patrzysz na nas, z lotu ptaka.
To powiedz czemu tak mi jest,
Że czasem tylko siąść i płakać?
Ja się nie skarżę na swój los,
Potulna jestem jak baranek.
I tylko mam nadzieję, że
Że chyba wiesz, co robisz, Panie."
A to wykolorowałam przez 2 dni, aby się wyciszyć heh. 
Dobrej nocy kobity.
82 846 2026-03-05 22:51:26
Bulinko a no to widzisz, nie ma tej drugiej babci, więc nawet nie masz z kim rywalizować o względy wnuków.
A ja dosyć, że Je widzę dużo rzadziej niż tamta babcia, to jeszcze wiele rzeczy muszę im odmawiać ![]()
W planszowki mogłabym grać z Lilą, ale nie bardzo się da, bo maluchy przeszkadzają.
Ale razem rysujemy, układamy klocki, puzzle i gramy w memomory, memory Jagoda już też ogarnia ![]()
Czasem bawimy się w chowanego, śpiewamy piosenki, dziewczynki zawsze są zdziwione, że znam niektóre piosenki, które one uczyły się w przedszkolu ![]()
Nie jest źle, tylko czasem mnie nachodzą takie niefajne myśli i wtedy czuję się tą gorszą babcią, taką wybrakowaną ![]()
Taja mnie uspokoją malowanie kamyków.
Wiesz, że jest taka zabawa, w Polsce, ale również i zagranicą, w malowanie i rozkładanie w różnych miejscach kamieni i ja w tym biorę udział.
Chociaż teraz maluję już dużo rzadziej niż kiedyś, ale czasem coś tam podziałam ![]()
Wczoraj wieczorem namalowałam te kamyczki:

Nie jestem jakąś artystką, ale to zabawa i nie jest ważne, jakie kto ma umiejętności, ale żeby dobrze się bawić.
A dla mnie to też bardzo uspokajające i wyciszające zajęcie ![]()
Dobranoc Dziewczyny ![]()
82 847 2026-03-05 23:01:27
Witacie Neteczki !
Poczytałam co napisałyście o waszych radościach z wnusiami jak i o problemach zdrowotnych i utożsamiam się z Markadią odnośnie problemów i niedomagań. Nie potrafię się cieszyć jak depresja po bokach mnie smera a tak ostatnio było i dalej jestem klapnięta a teraz wzięłam się na poważnie za sprzedaż mieszkania a potem kupno drugiego i chyba BaChasia pytała się czy w moich dawnych stronach . BaChasiu jak najbardziej będę mieszkała na Dolnym Śląsku ale to wszystko trzeba przeprowadzić a bardzo mi ciężko. Więc dajcie mi dyspensę na częste wpisywanie tutaj bo będę miała zajęć bardzo dużo a sił niewiele. Serdecznie Wszystkie Was pozdrawiam bez wyliczanki jak BaChasia mówi.
będę wpadała w miarę możliwości a Was proszę o trzymanie kciuków azeby wszystko się udało .
Tak nawiasem mówiąc to nie wiem skąd stale biorą mi się niepotrzebne rzeczy , jest ich masa a przecież nie zbieram.
82 848 2026-03-06 08:20:34 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2026-03-06 08:21:26)
Czołem Babeczki
Klaudynko-- oj znam ten "ból" z niepotrzebnymi przydasiami
.
Ja się przeprowadzałam niewiele razy. Raz miałam tylko kilka niezbędnych rzeczy, ale potem, już na swoje, chrystepanie! Niemałą selekcję musiałam robić ![]()
Dolny Śląsk- bardzo ciekawy region ![]()
A propos tego naszego narzekania:
Ja staram się myśleć pozytywnie, nie rozkminiać za bardzo tego, co mnie spotyka, widocznie tak miało być.
Nie jest to poddawanie się, po prostu uważam, że zawsze coś dzieje się po coś i w każdej rzeczy, każdej sytuacji staram się odnajdywać pozytywne strony.
Zaraz pewnie BaChasia wpadnie z kawką, będą więc dwie ![]()

82 849 2026-03-06 08:46:45
HEYka DZIEWUSZKI
Misty o jaka piękniutka wiosenna Twoja kawka
przysiadam się senks
Klaudynka przeprowadzka to taka inwentaryzacja wszystkiego
Ciężka "operacja logistyczna "
Jak sprzedasz swoje teraźniejsze mieszkanie - to masz zarezerwowane mieszkanie na Dolnym Śląsku ??? czy dopiero będziesz szukać ??
Ja też się cieszę z tego co mam - mam takie samo podejście jak Kamcia
Markadia ja też nie poukładam niczego na podłodze
Teraz synowa nie przywozi mi już tak Matysi - jak i nie potrzebuje bym przyszła tam do niej - przykre ale prawdziwe niestety
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ![]()
82 850 2026-03-06 08:58:48
Witajcie.
Markadia> przepiękne te kamyki, naprawdę! To może być nawet świetna przygoda z wnukami. Gdy reszta wnucząt podrośnie to możecie rodzinnie malować. A gdzieś pozostawiasz te kamyki, czy kolekcjonujesz?
Klaudynko> dyspensa przyznana, będziemy przesyłać pozytywne myśli, aby Ci się wszystko dobrze ułożyło. Wpadnij czasem podpisać listę obecności
Mysti> zgadzam się z Tobą w kwestii, że wszystko dzieje się po coś. Uważam też, że czasem przydarza nam się coś niemiłego, bo jest naszą lekcją życiową i jeśli jej dobrze nie odrobimy, nie wyciągniemy należytych wniosków to będzie się powtarzać. Dlatego wczoraj postanowiłam zmienić coś w swoim życiu. Może wreszcie się zmieni na lepsze, może teraz lekcja życiowa będzie odrobiona
U nas zapowiada się słoneczny ciepły dzień, ptaszki ćwierkają jak oszalałe, aż miło słuchać. Idę do dentysty w drugi koniec miasta, a to jest pod lasem. Ciekawe czy przyroda budzi się już do życia?
Życzę udanego dnia wszystkim.
82 851 2026-03-06 10:37:40
Witam w naszej kafejce
Jestem już oczywiście po porannej kawie, kolejny słoneczny dzień i to daje radość.
Marka piękne te kamyki. Czym je malujesz? Kamyki najpewniej przywozisz ze swoich wypadów.
Klaudynko duże wyzwanie przed Tobą ale dasz radę. Każda przeprowadzka a miałam ich kilka jest okazją do pozbycia się niepotrzebnych rzeczy.
A w temacie smutków i podejścia do złych zdarzeń to niezupełnie zgadzam się z tym, że wszystko jest po coś i ku dobremu.
Wszystko zależ od naszych życiowych doświadczeń bo to wpływa na ocenę bieżących zdarzeń.
Wczoraj odwiedził mnie znajomy (sporo młodszy), znamy się już dawno. Damian ma dużo problemów a którymi sobie nie radzi.
Mamy taką formę współpracy; pomaga mi gdy tego potrzebuję a w ten sposób sobie trochę dorabia.
Mieszkał z rodzicami ale wczoraj powiedział mi, że wybrał bezdomność i wyprowadził się z domu.
Był już kiedyś kilka lat bezdomnym. Mimo wszystko martwię się o niego.
Dziś otrzymałam wiadomość o śmierci znajomej. Smutno mi.
Może są tacy, którzy i w takich sytuacjach potrafią się cieszyć, ja raczej do nich się nie zaliczam.
Mimo wszystko dobrego dnia życzę.
82 852 2026-03-06 11:00:28 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-03-06 11:02:15)
Witajcie w piąteczek ![]()
Piątek weekendu początek, dzisiaj mam w planach posprzątać balkon, bo coraz częściej na nim bywam, a jest brudny po zimie, więc wszystko nosi się do domu.
Jutro jedziemy do tych Katowic, już nie mogę się doczekać, zawsze to jakaś odskocznia ![]()
BaChasiu ale czy to znaczy, że wogóle nie widujesz się z Matyśką, bo Cię nie potrzebują???
Nie wpadają z Nią ot tak na kawkę, albo Ty do Nich w odwiedziny?
To faktycznie przykre ![]()
Moja córka stara sie przyjeżdżać do nas, kiedy tylko jest okazja, albo my do nich jedziemy, więc widujemy się średnio raz w miesiącu, nie tylko wtedy kiedy jest potrzebna opieka nad nimi.
Opiekę nad dziećmi to sprawuję u nich w domu, tak ze 3 razy do roku.
Taja oczywiście, że rozkładam te kamyki w różnych miejscach, na tym polega ta zabawa.
Zabieram je na wyjazdy, córka kiedy jedzie do Katowic też je tam zabiera.
Daję też kamyczki wnuczkom, żeby rozkladały kiedy gdzieś wyjeżdżają.
Moje kamyki pojechaly nawet do Tunezji i na Maltę.
A wnuczki, kiedy są u mnie, też chcą malować te kamyki, więc im daję i malują ![]()
Potem na grupach, niektóre z moich kamyków widuję, to bardzo cieszy, kiedy ktoś je znajduje i wstawia potem fotkę.
Niektóre z nich wędrują od bardzo dawna i co jakiś czas widzę je w innych miejscowościach ![]()
Asterko kamyki maluję farbami i pisakami akrylowymi, a potem je pociągam dla zabezpieczenia werniksem, to jest taki lakier, na bazie żywicy.
A kamienie do malowania przywożę sobie z gór, tam jest ich mnóstwo.
Niektórzy kupują kamienie do malowania, ale ja wolę takie naturalne, zbieranie ich w terenie, tez jest dla mnie częścią zabawy ![]()
Klaudynko przeprowadzka to trudna sprawa, coś o tym wiem ![]()
Oczywiście, że damy Ci czas, żebyś wszystko sobie na spokojnie poukładała, zaglądaj do nas kiedy tylko znajdziesz chwilę ![]()
Mysti ja się przeprowadzałam wiele razy, to mieszkanie teraz, jest moim 7 miejscem zamieszkania, dlatego mam już dość tych zmian i chcę tu zostać już na stałe ![]()
Tym bardziej, że bardzo odpowiada mi lokalizacja, trudno będzie mi znaleźć lepszą ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę Wam spokojnego dzionka ![]()
82 853 2026-03-06 11:40:09 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2026-03-06 11:44:35)
Witam!
Markadia ciekawa jestem tego Twojego wyjazdu na tą wystawę kwiatów. Ja byłam w zeszłym roku w Koninie na takiej wystawie. Hala ogromna,ale ja byłam zawiedziona. Spodziewałam się roślin ogrodowych ,a nic nie było. Były same doniczkowe, a na dodatek jedno i to samo. Ceny były zabójcze,a liczyłam na niższe. W weekend jest wystawa w Kaliszu. Kusi mnie,ale chyba nie pojadę. Mam zamiar zamówić coś przez internet.
Asterka współczuję śmierci znajomej i przykre jest to, że młody człowiek decyduje się na bezdomność. Dziwne jest to, że sam się na to zdecydował,bo przypuszczam, że mógł zostać u rodziców.
Klaudynko życzę powodzenia i dużo siły przy tej przeprowadzce. Te nagromadzone rzeczy,to oczywiście przydasie. Też mam tego trochę.
Misti czasem jest trudno znaleźć te pozytywne strony, ale najważniejsze, to nie zatrzymywać się na tych negatywnych.
Bachasiu pewnie, że cieszyć się trzeba z tego co mamy. Przecież nie będziemy biadolić, bo co to byłoby za życie.
Taja zaciekawiłaś mnie, co Ty wymyśliłaś i boisz się podzielić hę ?
Pozdrawiam . Też Wam się tak dziś spać chce?
82 854 2026-03-06 13:08:42 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-03-06 13:42:30)
Bulinko Ty mówisz o kiermaszu kwiatowym, na którym można kupić rośliny doniczkowe, ja bywam na takich kiermaszach u nas w mieście.
A to w Katowicach to jest zupełnie co innego, to będą monstrualne kompozycje z kwiatów z całego świata, będą prelekcje na różne tematy, widzialam zdjęcia z tego wydarzenia, przepiękne kompozycje tam są stworzone, całe kaskady, fontanny kwiatowe, będzie też pokaz karmienia roślin mięsożernych, może być ciekawie.
To są fotki z takiego wydarzenia w Krakowie ![]()




A tu reklama tego z Katowic:
https://www.facebook.com/share/r/18QAiKwmVV/
82 855 2026-03-06 14:25:53
Hey
Markadia nie ma czegoś takiego by moja synowa wpadła do mnie tak po prostu na kawkę
Matyldy przedszkole jest na osiedlu jej MAMi
Synowa pracuje na zmiany 12/24 - syn też na 3 zmiany - rzadko wypada im wolne popołudnie
Matylda jest w przedszkolu albo chora
Przecież da się wyczuć czy przykładowo jesteś mile widziana czy z musu - no trudno też tak bywa
Nie wtranżalam się w ich życie Nic na siłe amen
Dobrze ,że syn nie przeszedł na ich stronę i wpada do mnie na szybką kawkę
Ta wystawa kwiatowa musi być ładna
Taja takie kolorowanki też mam - jak się zacznie to się koloruje
Asterka każda śmierć jest przykra
A ja Cię podziwiam za to ,że prawie nigdy nie narzekasz na swój los czy na chorobę
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
82 856 2026-03-06 15:00:43
Obejrzałam właśnie teatr tv pt: "Królowa miłości". Boziu drogi.... główna bohaterka to jest gorsza wersja mojej mamy. Chodzi o zachowanie i teksty. Połączenie mojej matki z jej matką, ale w wersji hardcorowej
![]()
https://vod.tvp.pl/teatr-telewizji,202/ … ci,2640054
82 857 2026-03-06 15:44:29
Markadia szkoda, że te Katowice tak daleko. U nas to zatytułowane Festiwal Kwiatowy.
Taja no jak jest ktoś gorszy, to plus dla Twojej mamy.
Bachasiu jak i syna któregoś będę miała wnuków,to pewnie będzie ta sama sytuacja,bo obie mają matki miejscu. Już teraz do syna teściowa jeździ wietrzyć mieszkanie, podlewać kwiatki.
82 858 2026-03-06 17:30:42
Taja oglądnęłam ten teatr - straszna jest starość i demencja
Też przypomniałam sobie gadki i krzyki mojej MAMi
Bulinka no tak tj. z synowymi
Powtarzam się już - bo ja miałam super teściową
82 859 2026-03-06 18:10:00
BaChasiu to smutne, bo Matyśka powinna mieć kontakt z obiema babciami.
Ja też nie miałam idealnej teściowej i nie była wymarzoną babcią, dla moich córek, ale zachodziliśmy czasem do Niej w odwiedziny, zapraszaliśmy ją tez czasem do nas, szczególnie wtedy, kiedy została sama, po śmierci teścia.
Wiadomo, że moje dzieci jednak były bliżej z moimi rodzicami i moją mamą, no bo ja byłam z Nią bliżej, więc to jest normalne, ale teściową nie była absolutnie od nich odsuwana, bo to nie byłoby w porządku ![]()
Bulinko pisałyśmy kiedyś o tych relacjach i nadal twierdzę, że wnuki od córki zawsze są bliższe, niż wnuki od synów.
Tak już jest, bo córki zawsze będą chciały być bliżej swojej mamy, niż teściowej.
Ty masz dwie córki i dwóch synów, sama zobaczysz kiedyś, jak będzie ![]()
Taja obejrzałam połowę tego spektaklu, który wkleiłaś.
Przerwałam, bo za bardzo postać tej Jadwigi, kojarzyła mi się z moją mamą, która zachowywała się w ten sposób, tak na 2 tygodnie przed śmiercią.
To jest bardzo ciężkie, dla nas dzieci, ale musieliśmy wytrwać, wiedząc, dlaczego Ona taka jest ![]()
I nie mam Jej absolutnie tego za złe, tym bardziej, że nigdy nie wiadomo, jakie my będziemy na starość, może jeszcze gorsze?
Teraz możemy sobie obiecywać, że nie będziemy takie jak nasza matka, ale potem choroby i demencja robią swoje, niestety ![]()
82 860 2026-03-06 19:46:38
Miałam Wam wkleić fotki z mojego dzisiejszego spaceru nieopodal lasu. Niestety w naszym lesie jeszcze wiosny nie widać

82 861 2026-03-06 20:02:36
Dziewczyny no nie chciałabym podziału między wnukami. Nie wyobrażam sobie, żebym uważała, że wnuki córki są lepsze od wnuków syna.
Taja u Ciebie zima w pełni.
82 862 2026-03-06 20:09:16 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2026-03-06 20:18:58)
Cześć dziewczyny,
Dosiadam do zimnej kawki, mnie nie wolno wpuszczać do sklepów budowlanych i ogrodniczych, moją bramę powinno się zaspawać, bym nie mogła ruszyć autem
![]()
Ja nie widzę różnicy w relacjach z wnukami, czy tamte babcie czy ja, bez różnicy, tak samo z synowymi, ex synowe i wpadają na kawki, ba nawet się kolegują z obecnymi, znam córki koleżanek z którymi matki wcale nie mają relacji, wszystko zależy, wychowanie, miłość, czy pracowitość, wynosimy w domu.
No i właśnie ! Marka nie lubię słów, cyt; "jakie my będziemy na starość" , a kiedy zaczyna się ta starość ? fajne będziemy !!
Nie strasz Bulinki, synowa czy córka, nie wrzucaj relacji jednostronnych do jednego wora, mnie teściowa kocha a swojej córki nie, moich synów czyli wnuków uwielbia, a wnuczkę córkę jej córki musi tolerować, jak zawsze wszystko zależy od ...
Piękne ! foty z kiermaszu ![]()
Basiu a jaka synowa była przed ślubem z twoim synem ? jaki miałyście kontakt ? kto jest szyją a kto głową w związku, z Twoich obserwacji ? może ona jest ok. tylko jej matka coś mąci ? tylko pytam, jak nie chcesz nie odpowiadaj, kochana nie wmawiaj sobie że nie przepada, obczaj dziewczynę, może ma jakieś uprzedzenia, pogadaj z nią od serducha.
Asterko wiesz co ? jesteś jedyna w swoim rodzaju, w pozytywnym tego słowa znaczeniu
![]()
Tajem co ??? tyle śniegu jest jeszcze u Ciebie
no nie gadaj , szok
a ja podlewałam dziś ogródek, bo sucho jak horera,
82 863 2026-03-06 20:57:33 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-03-06 20:58:31)
Bulinko kompletnie źle mnie zrozumiałaś ![]()
Nie chodziło mi, o to, które wnuki są lepsze, a które gorsze, nie, nie, nie.
Chodzi mi o to, że dzieci córek, są nieco bliżej, babć ze strony mamy, to samo jest z synowymi, raczej będą bliżej swoich mam, niż teściowych, dlatego dzieci Twoich synów, mogą, powtarzam MOGĄ, choć nie muszą być, bliżej matki, Twojej synowej, bo dla synowej będzie bliższa matka, niż teściowa.
Piszę to na podstawie swoich obserwacji, ale są też oczywiście wyjątki.
Zresztą sama przecież napisałaś tak:
jak i syna któregoś będę miała wnuków,to pewnie będzie ta sama sytuacja,bo obie mają matki miejscu. Już teraz do syna teściowa jeździ wietrzyć mieszkanie, podlewać kwiatki.
I o to mi właśnie chodzi ![]()
82 864 2026-03-07 07:19:44
Witam!
Dziewczyny ja muszę kończyć ten temat, bo w sumie byłam zadowolona, że teściowa jeździ do tego mieszkania, a teraz zaczynam być zazdrosna ha...ha...Do wnuków też nie chcę się nastawiać, których jeszcze nie ma i nie wiadomo,czy będą.
Sobota zapowiada się piękna.
82 865 2026-03-07 08:28:16
HEYka DZIEWUSZKI
Bulinka witaj jako pierwsza sobotnio
Kamoa NIE ! odpowiadam krótko
Przed ślubem była u nas w domu parę razy - potem zamieszkaliśmy razem przez półtora roku - Nigdy nie doszło do kłótni
Markadia prawda - Matyldzia powinna mieć dwie babcie - ostatnio jestem pomijana ..
Taja faktycznie u Ciebie krajobraz jeszcze zimowy
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ![]()
82 866 2026-03-07 08:47:28 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2026-03-07 08:48:31)
Witaj Bachasiu! Poszłam tematem i nie zauważyłam, że jestem pierwszą.
Bachasiu weź inną strategię. Tamta babcia jest codziennie,a Ty jak widzisz Matyśkę, to daj Jej zawsze jakiś drobiażdżek. Jeszcze będziesz lepszejszą babcią. Wiem...wiem...głupie podejście, ale działa ...Jestem wredna heh...
Zresztą,czy jesteś mile widziana,czy nie,to ja bym wbijała do dziecka.
82 867 2026-03-07 08:52:08
Pięknej soboty życzę!
Dosiadam z poranną kawą, jakoś tak od samego rana mam dobry nastrój i mam nadzieję, że starczy go na cały dzień.
Bachasiu, Kamoa dzięki za dobre słowo.
Tajka u Ciebie jeszcze sporo tego śniegu leży, gdyby nie zdjęcia trudno byłoby mi to sobie wyobrazić bo u nas już dawno stopniał.
Wszystkim dobrego dnia życzę:)
82 868 2026-03-07 09:45:13
Asterka również miłej soboty życzę!
82 869 2026-03-07 10:27:17
Witajcie sobotnio ![]()
Wpadłam się przywitać, ale nie rozpisuję się, bo musze się wyszykować na wyjazd do tych Katowic ![]()
U mnie piękna pogoda, wczoraj posprzątałam balkon, umyłam podłogę, od razu milej się na niego wychodzi ![]()
Taja tyle śniegu u Was jeszcze, to niesamowite, bo u nas już od dawna nie ma śniegu i jest już bardziej wiosenna aura.
Na niektórych galązkach zauważyłam nawet maleńkie, zielone listeczki ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę pogodnego dzionka ![]()
82 870 2026-03-07 10:53:37
Cześć dziewczyny ![]()
Bulinko nic dodać nic ująć
uśmiałam się , ale prawda w tym jest !
82 871 2026-03-07 12:08:55
Markadia czekam na relację z wystawy kwiatów.
Kamoa gdzieś tam wyczytałam, że jakaś babcia się skarżyła, że jest na każde zawołanie, a jest gorsza od babci,która przyjedzie od czasu do czasu i prezenty przywozi.
82 872 2026-03-07 16:41:07
Cześć.
Kamoa, Asterko, Markadia> owszem taka zima u nas na obrzeżach miasta, jak widać jezioro jeszcze zamarznięte
W centrum nie widać już śladu zimy, a nawet coś tam z ziemi próbuje się przebijać.
Wszystkie bez wyjątku pozdrawiam ślicznie i miłego weekendu!
82 873 2026-03-07 17:16:56
Tajka wspominałaś niedawno, że masz zamiar obejrzeć film o Simonie Kossak. Obejrzałaś?
Ja ogladałam jakiś czas temu ale bardzo mnie wciągnął i siłą rozpędu przeczytałam książkę biograficzną o niej i książkę Lecha Wilczka.
Bulinko zwykle tak bywa, że ten kto jest daleko i przyjeżdża raz na jakiś czas jest tym lepszym.
Z dziećmi też tak bywa.
82 874 2026-03-07 18:25:05 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2026-03-07 18:25:24)
Dziewczyny Simona Kossak była prawnuczką Juliusza Kossaka,który mieszkał obok we wsi, a ślub wział u nas w Grochowach.
To taka ciekawostka.
82 875 2026-03-07 20:28:44
Astrko> owszem obejrzałam. Prawdopodobnie mam inny gust filmowy, bo nie urzekł mnie. Szczerze... to nudził mnie, ale dzielnie czekałam do końca z nadzieją, że się wydarzy coś co mnie zachwyci. Spodziewałam się biografii od dziecka i pokazanie tego jak traktowała ją matka przez całe życie. W tym filmie było o tym jedynie wzmniankowo, ale chyba chodziło bardziej o pokazanie jej miłości do przyrody, niż historii jej całego życia. Wg mnie postać ciekawa jedynie z tego powodu, że to była słynna wnuczka
Gdyby nie nazwisko nie byłoby o kim robić filmu.
Co do babci mieszkającej dalej, to ja jako dziecko uwielbiałam tę babcię, do której miałam daleko. Tęskniłam za nią, lubiłam jeździć na wakacje. A drugą babcię miałam "pod ręką" i nie było takich odczuć. A właśnie ta z bliska obdarowywała mnie prezentami
Za to cenniejsze było dla mnie spędzanie czasu z daleką babcią, spacery z nią, rozmowy wieczorne, śmiechy z głupot.
Dobrego wieczoru wszystkim.