Dobry wieczór
U mnie nie ma plusowej temperatury.
Przez cały dzień było 9 stopni na minusie.
Teraz trochę pada śnieg i jest mocny wiatr.
Zawiewa mocno tym śniegiem.
Dzisiaj jest nawet odrobinę chłodniej w domu, bo ten dokuczliwy wiatr.
W piecu palimy jak zawsze tak samo.
Pisałam, że nie zapisali mnie na mammografię, bo nie było już miejsc.
Zadzwoniła do mnie pani i pyta czy nie chcę się zapisać na badanie.
Tłumaczę jej, że dzwoniłam do nich, ale brak miejsc.
Sprawdziła i faktycznie nie ma możliwości zapisu.
Poprosiła mnie bym zaczekała chwilę, bo ona musi pójść i poprosić
o zwiększenie limitu przyjęć.
Jak powiedziała tak zrobiła.
Pewnie będę ostatnią pacjentką, bo jestem umówiona na 17.35.
Cieszę się bardzo.
Wczoraj spotkałam się z koleżanką i stwierdziłyśmy, że musimy się zapisać do ginekologa .
Dzisiaj koleżanka zapisała siebie i mnie.
Pierwszy raz pójdę na fundusz.
Lekarz mężczyzna- podobno bardzo miły.
To wszystko w następnym tygodniu.
A i jeszcze dzień babci i dziadka, więc tam też muszę być.
Druga babcia nigdy nie była u żadnej z trzech wnuczek.
Nie zaprosiła ich teraz na ferie, chociażby na jeden dzień.
Przykre, ale prawdziwe.
Córka kupiła mi te antypoślizgowe podkładki pod buty, ale
kupiła za mały rozmiar.
Trzeba kupować dużo większy rozmiar, bo to jest nakładane na kozaki.
Takie paseczki z gumy na bucie nawet nie widać.
Pod spodem są żelazne ostre ząbki.
Może to i dobre, ale nie wyprobuję, bo za małe.
Asterko ty naprawdę przy takiej pogodzie nie możesz nigdzie wychodzić.
Zdrowy człowiek nie może przejść, bo ślisko i śnieg, a co mówić o wózku.
Musisz zaczekać, potem odrobisz zaległości.
Bulinko bardzo ci współczuję tej pracy.
Jeśli u ciebie taka pogoda jak u mnie to trudna praca cię czeka.
Taju byłam dzisiaj w mieście.
Śnieg padał i ślisko na drogach bardzo.
Na rondzie było tak ujeżdżone, że samochód stanął w poprzek.
A jechałam bardzo ostrożnie.
Marka też słyszałam, że skarpety nałożone na buty chronią przed upadkiem.
Ty już myślisz o sadzonkach .
U mnie mama otworzyła okno i trzy kwiaty zrobiły się czarne.
Paprotkę zostawiłam, bo część gałązek jest zielona, ale dwa inne wyrzuciłam.
U nas wiosna zawsze póżniej przychodzi.
Klaudynko jak wychodzisz z Lakusiem bądż ostrożna, bo bardzo łatwo o upadek.
Podrap go ode mnie za uszkiem.
Kama czy miksturka pomogła na gardło ?
Zdrówka ci życzę.
Baśku jeśli czytasz bez okularów to masz jeszcze dobry wzrok.
Mysti też mam takie okulary jak ty do czytania.
W poprzednim roku oboje z mężem byliśmy u okulisty i kupiliśmy okulary.
Drogie jak ch....a.
Dobrej nocy życzę.