Cześć dziewczyny 
KaMa78 piękna historia, cud narodzin, wzruszyłam się.
Dziewczyny pisałam przedwczoraj, lecę tam i z powrotem, był plan, wyjazd o 7, dojazd około 11, ogarnięcie włości do 14, i po 14 wyjazd, w domu chciałam być około 20.
Niestety, tego dnia nic nie było według planu, zaczęło się od awarii mojego auta, jeszcze na autostradzie w PL, 9 rano, a że mam SUV-a, to trzeba było czekać na ciężką lawetę, przyjechała z Niemiec po ponad 3 godzinach
wyobrażcie sobie mnie na awaryjnym pasie, tylko autostrada i biały krajobraz, bez wszystkiego co potrzebne mi do życia, ku..a mać ..
Holowanie było przyjemne bo pan 'W' pochodził z moich stron, wyjechał 40 lat temu, fajnie nam się gadało, chyba za bardzo zainteresowała Go moja osoba, dlatego tempo jazdy było żółwie, dojazdy, odwózki, podwózki, na koniec oferta zaopiekowaniem i monitorowaniem naprawy
no zostawiłam mu je. U siebie byłam po 22, a tam wszystko zasypane, śniegu po kolana, w chacie w lodówkach u chłopaków tylko piwo, brak ładowarek do tel. a mój na końcówce, ku..a mać, pi..pi.. Syn który mieszka w Berlinie, przyjechał w nocy pomóc w opanowaniu sytuacji, w ciągu półtorej godz. zrobiliśmy wszystko co na zewnątrz, łącznie z odpaleniem busa, jedyny jaki stał na placu, zalodzony zaśnieżony, (zrobiłam błąd że nie wzięłam auta zastępczego) w hostelu nic nie zrobiłam, byłam padnięta a nie chciałam zostać tam, chciałam wracać, pod każdym pokojem postawiłam kosz z czystą pościelą, niech sobie sami ubiorą.
Około 1 w nocy wyjechałam dużym busem, następne auto byk, jak by coś się stało,powtórka z rozrywki, no i dalej mam, stres i wkurw, bo biało, niewiedza ostanie auta, mimo że mam pod kontrolą moje auta, to wiadomo" jak kota nie ma to myszy harcują" no i pierwszy zjazd na cpn, a tu Guten Abend, Polizei, pi..pi.. śmieszna sytuacja, nie chciałam mandatu .... potem już jazda żółwim tempem, bo minusowa temp i miejscami gładko, przed granicą PL, następna Polizei i już konkretna kontrola, wiadomo 3 w nocy, baba sama z wielkim busem, a w środku maszyny, chłopaki przed wyjazdem na święta właśnie do tego busa włożyli wszystkie kosy, piły, wiertnice, kr..a mać !! musiałam udowodniać że to moje, pi..pi...
W PL autostrada bez ruchu, no wszyscy w drugim kierunku, powroty, a moja monotonność jazdy przez 220 km. bo tyle mam od granicy do domu, dało mi w kość, nie zatrzymałam się ani razu, wiem to złe, mogło się wydarzyć, ale bardzo bardzo chciałam wrócić i być w domu, dotarłam 5.30 i jak stanęłam w kuchni, aż zaczęłam drgać i czułam jak adrenalina ze mnie schodzi uf...
Wczoraj czułam się jakbym była kacu, ze zmęczenia nie dało rady zasnąć, dopiero gdzieś około 18 zasnęłam, TV chyba mnie ukołysało.
Pan 'W' wiadomości zostawił mi na telefonie, pisze sms-y, ku..a ! co mam zrobić by była to znajomość tylko i wyłącznie interesów, po holerę zgodziłam się, by monitorował moje auto.
Sorry dziewczyny że są brzydkie słowa i tak ich mało napisałam, cały tamten dzień ciepałam nimi.