Dziewczyny cieszę się, że każda z nas jest inna, mamy rózne życiowe doświadczenia i w różny sposób chcemy spędzać święta, a jednocześnie potrafimy być wyrozumiałe dla innych.
My jestem niewierzący, więc nie śpiewamy kolęd przy stole, ani nie czytamy pisma świętego, ale w mojej rodzinie, u moich rodziców, ani u mojej babci, a byliśmy rodziną katolicką, nie było nigdy ani śpiewania kolęd ani czytania pisma, więc tak czy siak, nie jest to w naszej rodzinie tradycją.
Trzeba jednak mieć zrozumienie dla innych, nie lubię tylko nadmiernego obnoszenia się ze swoją wiarą, wciskanie na siłę innym osobom swoich religijnych przekonań, ale to działa również w drugą stronę.
Dzisiaj mialam na fb przykład, gdzie ktoś wstawil zdjęcie pielgrzymki do Częstochowy i pod nim, mnośtwo negatywnych, wręcz wulgarnych wpisów od osób niewierzących.
Bo moim zdaniem nie powinno tak być, sami nie musimy wierzyć, ale też nie wolno wyśmiewać i krytykować, osób wierzących, trzeba uszanować ich uczucia religijne, więc kiedy przeczytałam, że ta pielgrzymka, to banda osłów, idących z drewnianym kijem, wrzeszczącą i srająca po krzakach, włos na głowie mi się zjeżył ![]()
No ludzie jak tak można
ateizm, ateizmem, ale nie trzeba aż tak z nim się obnosić, a takie wpisy to zwykła podłość ludzka ![]()
Kamoa wiem, że teraz dużo ludzi wyjeżdża na święta, ale ja nie mogę sobie na to pozwolić, bo przecież nie zostawię męża samego.




