Dosiadam do kawy
uśmiecham się w każdą stronę.
Co do podróżowania w pojedynkę... uwielbiam.
Obojętne czy swoim samochodem, autobusem, samolotem, pociągiem, pieszo, czy stopem. Lubiłam tak podróżować od młodej dziewczyny. Po Polsce i za granicą. Robię sobie taki zgrubny planik niezbędnego minimum, a reszta na żywioł. Podróżowałam tak również z koleżankami jak byłam młoda, z moimi dziećmi małymi zaraz po rozwodzie, a niedawno, kilka lat temu z obecnym mężem. Nigdy prędzej nie bukowałam noclegów, wolałam dogadywać się na miejscu. Nigdy nie spotkało mnie, nas nic złego.
Oczywiście starałam się nie prowokować niebezpiecznych sytuacji, nigdy nie piję, przeważnie wyczuwam niefajne spojrzenia..ale to przez całe lata tylko kilka sytuacji.
Teraz jak zdrowie już mi nie pozwala na eskapady, to też chociaż tylko po lesie się trochę poszlajam, ![]()
Pięknie jest teraz, jesienią w Borach Tucholskich.
Macham ![]()
81 121 2025-11-09 11:40:25 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2025-11-09 11:57:32)
Podobne tematy
81 122 2025-11-09 12:23:03
HEY
Słuchałam sobie podcastu o zakładzie pogrzebowym - echhh takie moje zboczenie,że słucham na różne tematy
Caffi W tamtym roku byłam na darmowym koncercie Dżemu
fakt niezaprzeczalny ,że wiara śpiewa razem z nimi i jest superaśnie
Ja najwięcej lubię ta piosenkę
słowa znam na pamięć
Mamy u siebie takiego "Ryśka" - znam go
pozytywny gość
tj, dokument o nim
a tu jedna piosenka w jego wykonaniu
Pozdrawiam
Mamuśka nigdy nie byłam a Borach Tucholskich - każdy kto tam był chwali ![]()
81 123 2025-11-09 16:12:46 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2025-11-09 16:14:15)
Cześć.
Markadia> w góry zawsze jadę z mężem i najczęściej z nim wędruję. Choć zdarzało się, że on szedł na ciężki szlak, a ja z racji rzs nie mogłam z nim iść. Wtedy sama chodziłam po mieście (np. zwiedzając coś) i lżejszych szlakach, w tym idących przez las. Czy się bałam? Najbardziej tego, że zabłądzę, bo nie mam orientacji w terenie
Wiesz, że nie jestem lękliwy człowiek
Medytuję, relaksuję się, modlę i ufam losowi, że wszystko będzie ok.
A ja z kolei nie lubię takich zorganizowanych wycieczek. Lubię wolność i swobodę, a nie żeby się dostosowywać do innych.
Caffi> super, że na koncercie było świetnie. Ja mam podobnie jak Ty, że lubię obcować z naturą tak sam na sam. Ogólnie lubię swoje towarzystwo, więc miło przebywać z kimś kogo się lubi w miejscu, które się lubi
Bacha> kabaret udany, naśmiałam się. Fakt, że nie miałam dobrej widoczności, ale poza tym wszystko słyszałam. Interakcja z publicznością i improwizacja chyba był najśmieszniejsze
Moje ulubione nagranie Dżemu "Do kołyski". Uwielbiam tego słuchać i często sobie powtarzam słowa tej piosenki " uśmiechaj się do ludzi, bo nie jesteś sam"
Każdej z osobna życzę miłego dnia. A jeśli macie długi weekend to miłego weekendu.
81 124 2025-11-09 16:17:39
Dzień dobry
Jest mocno zachmurzone i już szarówka na dworze.
Za chwilę pójdę zamknąć kury.
W pojedynkę nie lubię wyjeżdżać.
Inaczej jest, gdy są dwie osoby.
Ale jak widać, w naszej kafejce są odważne dziewczyny.
Nie musicie nikogo prosić, od nikogo nie jesteście zależne.
I chwała wam za to.
Ja sama chodzę tylko na grzyby do pobliskiego lasu.
Las blisko, więc się nie boję. Nie wchodzę głęboko w las.
Oglądaliśmy z mężem dokument.
Filmy sprzed II wojny światowej o małych chłopcach , którym
od najmłodszych lat wpajano nienawiść do innych narodów.
Hitler był dla nich niczym bóstwo.
Dzieci były uczone strzelania i wszelkich zachowań w czasie wojny.
Kiedy Niemcy napadli na Polskę, a także i na inne kraje ci wyszkoleni młodzi żołnierze byli bezwzględni.
Oni uważali, że zabijając inny naród nie robią nic złego, bo wszyscy inni to pod-ludzie.
Najbardziej nienawidzili żydów. Dla nich żydzi byli nikim.
Słowa Hitlera były dla nich świętością.
Piękny dokument
81 125 2025-11-09 17:40:36
Bachasiu, obejrzałam polecany przez Ciebie dokument o Dzikim - lokalnej gwieździe estrady. Rzeczywiście, ciekawy człowiek. I pozytywny przykład - otwarcie mówi o nałogu i o życiu, bez upiększania (czyli tak jak lubię), jest przykładem, że można wygrać walkę z alko. - 30 lat bez picia to jest COŚ.
Widzę, że "Do kołyski" lubi więcej osób. Tajemnicza już kiedyś wstawiałaś tę właśnie piosenkę jako ulubioną.
Z hitów Dżemu najbardziej chyba lubię "Czerwony jak cegła". Pamiętam jak pierwszy raz usłyszałam ten utwór i z miejsca przepadłam.
Mogę powiedzieć, że jest we mnie rockowo-bluesowa dusza. Kocham te klimaty. ❤️
Wyjeżdżam na kilka dni. Spakowałam plecak, do niego niezbędne drobiazgi i pół półki książek, które od kilku miesięcy wołają o przeczytanie.
Jest taki cytat Marka Hłasko, który bardzo lubię i który opisuje trochę moje życie teraz:
„Niedługo kupię dużo książek i będę je czytać. Wieczorami pójdę sobie do kina, a nocami będę słuchał deszczu spadającego na miasto. I tak będzie aż do wiosny. I aż do wiosny nie będę do nikogo mówił o miłości.”
Byle do wiosny. ❤️
Cieplutko pozdrawiam wszystkich.
81 126 2025-11-09 19:40:18
Wróciłam od taty, fajnie było, ledwo weszłam, obie dziewczynki zaczęły mi pokazywać jakie mają piękne nowe buty, Lila takie w kolorze rożu i błękitu, a Jagoda jasny liliowy kolor, buty brokatowe i mocno błyszczące, chyba wnuczki wdały się w babcię Marzenkę ![]()
Powspominaliśmy mamę, oglądaliśmy albumy, byl śmiech, ze względu na dzieci, ale też niektóre wspomnienia byly zabawne, ale były też momenty, że łezka stawała w oczach ![]()
Fajne są takie spotkania rodzinne.
A tato zawsze sie cieszy, kiedy go odwiedzamy ![]()
Taja ja nigdy nie jeździłam na takie zoorganizowane wyjazdy, nie licząc koloni, kiedy bylam dzieckiem ![]()
Też wolę jeździć prywatnie, żeby nie być zależną od pór posiłków, wycieczek i innych rzeczy, zawsze tu o tym pisałam, przy okazji wyjazdów wakacyjnych.
Ale zawsze jeździłam z kimś, nigdy sama i wtedy hulaj dusza piekła nie ma
i takie wyjazdy lubię najbardziej.
No, ale kiedy już przyjdzie mi jechać samej, bo córka nie zawsze będzie mogła czy chciała mi towarzyszyć, a 3 męża nie planuje
to już wolę żeby to było coś zoorganizowanego, niż całkowicie samotny, prywatny wyjazd., bo tak całkiem sama i zdana tylko na siebie, czułabym się niepewnie, niekomfortowo i nieswojo ![]()
Cafii DŻEM, to jeden z moich najulubienszych zespołów, pisałam tu o tym kiedyś ![]()
Dziewczyny, a propo wypadów, na jakieś koncerty, kabarety itp, to u nas własnie lecieć będzie "Zemsta nietoperza" widzialam zajawkę, może to być coś bardzo ciekawego, no i nie trzeba nigdzie jechać, bo będzie to u nas w kinie, na sali koncertowej.
Bilety są po 100 zł, tyle bym mogła dać, są już co prawda mocno wykupione, ale jakieś miejsca jeszcze widzialam i może się na to przejdę, z córką, albo bez.
Widziala może któraś z Was to widowisko?
81 127 2025-11-09 20:02:18
Markadia> ja nie widziałam "Zemsty nietoperza", ale tytuł brzmi ciekawie ![]()
81 128 2025-11-09 20:21:14
Taja "Zemsta nietoperza "to dość znana komedia operetkowa, z muzyką Johanna Straussa ![]()
To jest to widowisko
https://www.facebook.com/share/r/1K6LSPeG73/
81 129 2025-11-09 20:24:52 Ostatnio edytowany przez Asterka (2025-11-09 20:27:20)
"Zemsta nietoperza" to operetka. Operetki z reguły są lekkie, rozrywkowe i na pewno będziecie zadowolone.
Jeszcze w szkole średniej byliśmy z wycieczką w Krakowie na operetce "Ptasznik z Tyrolu" i powiem, że aria tak wpadła mi w ucho, że pamiętam do dziś;
https://www.youtube.com/watch?v=9Nu2pVa … rt_radio=1
81 130 2025-11-09 22:15:51 Ostatnio edytowany przez Markadia (2025-11-09 22:28:41)
Dziewczyny okazuje się, że tego 30.11, córka pracuje na 17, więc nie da rady na to pójść ![]()
Ale chyba za waszą sprawą, że tak piszecie o samotnych wyjściach, zrobię sobie prezent andrzejkowo-mikołajkowy i pójdę sama na tą operetkę ![]()
W końcu to nie jakis dancing, na który głupio tak wejść samotnej kobiecie ![]()
Wejdę, usiądę, na swoim miejscu i tyle ![]()
Asterko ja jeździłam w liceum ze szkoły w ramach j.polskiego do teatru w Katowicach, byliśmy też w operetce i nawet operze, podobało mi się ![]()
Co na żywo, to na żywo, zupełnie inny odbiór niż oglądanie w telewizji, czy na laptopie ![]()
Edit: Bilet kupiony, idę na operetkę, SAMA ![]()
81 131 2025-11-10 08:20:02 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2025-11-10 10:56:01)
Czołem Babeczki
Marka-- brawo Ty! W moim mieście była prężnie działająca Operetka i wiele razy tam bywałam. Zemstę nietoperza też widziałam.
Wyłamię się, bo ja za muzyką Dżemu nie przepadam, ogólnie nie lubię bluesa. Owszem, pośpiewać przy ognisku tak, ale słuchać wolę innej muzyki- rock, pop, metal, ale także i dance kawałki. Słucham też klasycznej muzyki.
Wszystko w zależności od nastroju.
Moja córka zmieniła ginekologa, bo chce bliżej miejsca zamieszkania.
Z polecenia koleżanki zapisała się do jednego, którym to okazał się ten mój kolega
Dziś ma wizytę ![]()
BaChasi nie widać, więc ja zaparzę pierwszą kawkę
![]()
81 132 2025-11-10 08:30:19 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2025-11-10 08:34:52)
HEYka DZIEWUSZKI
Czytka te filmy o nazizmie - są ekstra tak jak i przestrogą na dzisiejsze czasy
Markadia no i brawo - pójdziesz sama na operetkę
Taja no właśnie chodzi o tą interakcje z publicznością - jest ekstra
Caffi no i super ,że oglądnęłaś ten dokument ![]()
tiiiia "czerwony jak cegła " jest super jak i "Wiskey moja żono"
Uwielbiam jak publiczność śpiewa - aż ciarki mnie przechodzą
Wkleję urywek genialnego koncertu w Chorzowie
Bulinka jak po urodzinkach M ???
Misty - Asterka - Mamuśka - Kamoa bużka jak i całą resztę Mych pozdrawiam
Misty - witaj Basieńko ![]()
81 133 2025-11-10 10:02:33
Witam serdecznie
Mysti, Bachasia dziękuję za poranną kawę.
Przysiadam z przyjemnością.
U mnie nawet przez krótko było słonecznie, myslałam, że może prognozy się nie sprawdzają ale niestety już po słońcu...nadciągnęły ciemne, listopadowe chmury.
Marka bardzo dobra decyzja! Cieszę się, że się odważyłaś. Kolejnym razem będzie łatwiej.
Ja za Dzemem nie przepadam ale "Do kołyski" jest super! słucham, podziwiam...
Bulinka jak po imprezce? odpoczęłaś już?
Caffi cytat Marka Hłaski super. Muszę go zapisać w pamięci.
Dobrego dnia wszystkim życzę.
81 134 2025-11-10 10:57:55
Witam Was nowym tygodniu ![]()
U mnie mglisto i zimno, brzydka pogoda, a ja mam na 11 wizytę u psychiatry, idę na piechotę, bo mam blisko.
Nie rozpisuję sie, bo za późno wstałam i teraz muszę, ze wszystkim sie spieszyć ![]()
Ale wpadnę jeszcze później.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę pogodnego dnia ![]()
81 135 2025-11-10 11:44:53
Dzień dobry
U nas także brzydko na dworze.
Z samego rana pralka i zmywarka pracują.
Teraz, kiedy nie ma słońca suszarka do ubrań bardzo przydatna.
Nie muszę rozwieszać, wkładam wszystko i wyjmuję suche.
Drzewo do pieca się kończy , więc trzeba przywieżć z szopy.
Ja nałożyłam, a córka jutro wrzuci do kotłowni.
Na obiad chyba nic nie będę gotować, może jajek usmażę, albo ugotuję.
Marka ciekawe co ci powie lekarz.
Asterko ta pogoda wszędzie jest taka, ale to przecież listopad.
Baśku kawa jak zawsze pięknie podana- dziękuję.
Mysti jaki świat jest mały.
Ten sam lekarz dla córci i ciebie.
Caffi baw się dobrze na wyjeżdzie.
Przeczytaj wszystkie książki.
Pozdrawiam pozostałe dziewczyny i wszystkim życzę miłego dnia.
81 136 2025-11-10 13:42:32 Ostatnio edytowany przez Markadia (2025-11-10 13:45:17)
Jestem juz po wizycie u psychiatry i zrobiłam zakupy, bo jutro święto i sklepy pozamykane ![]()
Ciągle padało, ale mialam kurtkę z kapturem, więc nie zmokłam za bardzo.
Czytko to była moja 3 wizyta u psychiatry, na każdej wizycie zaleca mi zmniejszać odrobinę dawki leków,
Teraz już biore połowę tego co brałam wcześniej, bo biore popołudniu i na wieczor połowę tabletki, a rano biore całą, ale tą słabszą, która kiedyś brałam na noc.
Teraz kazał mi spróbować ominąć tą popołudniową dawkę i zobaczymy, jak będę bez niej się czuła.
Bo biorąc połowę dawki, to nie jest większy problem, ale ominąć całkowicie 1 dawkę leku, może być mi trudno, bo organizm będzie się domagał leku ![]()
Ale właśnie po to biore ten cloraxen, żeby nie odczuwać tak mocno objawów odstawiennych.
Powiedział też, żeby ten cloraxen, też już brać co drugi wieczór, bo z niego też muszę już powoli schodzić.
A za miesiąc, na następnej wizycie przepisze mi inny lek, taki nie uzależniający, ale słabszy.
Mysti no właśnie ze szkoły na operetkę jeździliśmy do Gliwic, a do teatru do Katowic, nasza polonistka nam załatwiała takie wyjazdy.
Bardzo się cieszę, że pójdę na "Zemstę nietoperza"
To dzięki Wam, nabieram takiej odwagi do wszystkiego, tak samo było z tą mammografią
Miłego popołudnia Wam życzę ![]()
81 137 2025-11-10 15:53:50
Marka brawo ty!!
To już duży postęp jak bierzesz tylko połowę dawki.
Powoli dojdziesz do minimum.
Lekarz dobrze ci radzi, tylko czy twój organizm dobrze zareaguje.
Trzymam za ciebie kciuki ![]()
81 138 2025-11-10 16:47:46 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2025-11-10 16:49:05)
Cześć.
Markadia> gratuluję decyzji o wyjściu na operetkę sama. Brawo! To naprawdę nie jest takie straszne. Tak jak piszesz... idziesz, wchodzisz, siadasz na swoim miejscu i oglądasz
Ja odkąd chodzę sama na różne widowiska i wydarzenia, to obserwuję sporo jednostek, które przyszły bez towarzystwa. Jakoś wcześniej tego nie zauważałam. Z tego wniosek, że widziałam to co chciałam widzieć
Tak jak pisze Asterka... kolejny raz będzie łatwiej
Jeszcze zdobądź się na odwagę, aby iść do ginekologa to poświętujemy na kafejce Twoją odwagę.
Bacha> tak, zwłaszcza gdy coś ciekawego wyciągną z publiczności, a potem to wplatają w swoje skecze
Albo kogoś wyciągną na scenę hihi
Pozostałe pozdrawiam pięknie i zmykam. Niedługo wychodzimy na mszę za śp. teścia, a potem na kawę do teściowej.
Miłego wieczoru każdej z osobna.
81 139 2025-11-10 21:54:53
Taja moje córki, też mi mówią, że jeszcze o ginekologu mam pomyśleć.
One chodzą regularnie, szczególnie młodsza, bo starsza, nie wiem, po ostatniej ciąży jeszcze była, bo chciala jakąś antykoncepcję, a teraz nie pytałam.
Ale ja stare pokolenie, bez potrzeby nie chodzę, a już do ginekologa, to wcale, bo mam awersję do tego typu lekarzy ![]()
Ale może się przełamię, tylko co ja mam mu powiedzieć, że przyszłam tak sobie, chociaż nic mi nie jest???
Dziewczyny, czy Wy wszystkie tak na serio , chodzicie regularnie na badania do ginekologa, nawet kiedy nic Wam nie dolega, ale tak z ręką na sercu ![]()
81 140 2025-11-10 22:33:39 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2025-11-10 22:58:30)
Dziewczyny, czy Wy wszystkie tak na serio , chodzicie regularnie na badania do ginekologa, nawet kiedy nic Wam nie dolega, ale tak z ręką na sercu
Odpowiem za siebie, nie wiem, jak pozostałe dziewczyny. Ja mam trochę inną sytuację.
Moja Mama zmarła w wyniku nowotworu, jej jedna siostra i ich mama, czyli moja babcia, też. Z tego względu wolałam dmuchać na zimne.
To nie tak, że chodzę, gdy nic mi nie dolega.
Wcześniej, raz na kilka lat robiłam cytologię. I to mi wystarczało.
Potem zaczęły pojawiać się problemy- i w piersi, i w macicy.
Miałam kilka zabiegów i chodzę teraz profilaktycznie przynajmniej raz w roku. Nie uważam tego za hipochondrię- przecież nie latam bez powodu.
Czasem wystarczy rozmowa, żeby rozwiać wątpliwości. A czasami choroba nie daje żadnych sygnałów, albo tak delikatne, że można je zbagatelizować.
Nie chcę nikogo niepotrzebnie straszyć, ale to naprawdę krótkie niekomfortowe badanie (chyba, że trafi się taka franca, jak mi ostatnio w szpitalu
).
A lekarzowi właśnie tak możesz powiedzieć, że nic Ci nie jest, że przyszłaś profilaktycznie, żeby się upewnić.
81 141 2025-11-11 08:13:37
Czołem Babeczki
Wczoraj zgasiłam światło w kafejce, dziś rano je włączam i kawkę zaparzam ![]()

81 142 2025-11-11 08:29:24 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2025-11-11 08:32:37)
HEYka DZIEWUSZKI
Misty - Markadia ja też nie lubię samego grania bluesowego a już jazzu to NIE cierpię
ALE piosenki Ryśka uwielbiam
Jak trwał "Konkurs Chopinowski" - oglądnęłam i wysłuchałam takiego jednego japońca O ! Matko
ależ rzępolenie
Ale jak się komuś to podoba to szanuje jego wybór
Markadia z ręką na sercu - to u smotripiczka
byłam za namową Jolki 2 albo 3 lata temu
U rodzinnej też dawno nie byłam - muszę podejść po jakieś skierowania na morfologię czy usg flaków
O ! do psychiatry muszę teraz podejść - ostatnio tylko telefonicznie tylko przedłużałam recepty
Lekarka ostatnio mi zmniejszyła dawkę leku wieczornego i jest oki - to może jeszcze mi obniży
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
Dziś idę do bratowej na bigos
Chyba coś do niej dotarło bo jej gadałam ,że rodzina powinna trzymać się razem ![]()
edit : Misty witaj - bardzo ładne te herbatki ![]()
81 143 2025-11-11 08:38:32
Misty bardzo ładne te herbatki
Na kawę z pianką mi to wygląda
![]()
81 144 2025-11-11 08:54:00
Witam!
Dziś mam trochę luzik,bo nie idę do pracy i odpoczywam.
Imprezka się udała,a młoda zadowolona. Udało nam się wszystkim zebrać. Mamy taki problem,bo zięć jeżdzi na 3-3,5 tygodnia,jeden syn na trzy tygodnie,a drugi na tydzień. Ten co na tydzień zjeżdża w piątek,albo sobotę i wyjeżdża w poniedziałek. Ten co na trzy zjeżdża w sobotę i wyjeżdża tydzień później w niedzielę. Zięć jak zjedzie,to ma cały tydzień i dwa weekendy. Rzadko jest tak, żeby byli wszyscy w Polsce, więc tak przesuwany np.te urodziny. Teraz spotkamy się na wigilię, a w styczniu wszczelę się z urodzinami swoimi.
Na urodzinach młodej był też Jej chrzestny z nową rodziną. Nie opowiadałam Wam o Nim ,a jest ciekawie. Dostał rozwód kościelny i założył nową rodzinę.W rodzinie męża mężczyźni umierają wcześnie. On sobie ubzdurał, że też umrze wcześnie i chociaż jest po trzydziestce,to postanowił znaleźć sobie dziewczynę z dziećmi i dopiął swego. Poznał fajną kobietkę z dwójką dzieci mniej więcej w wieku moich wnuków i żyją sobie dobrze. W ciągu roku zamieszkali razem i chłopcy mówią Mu tato. W przyszłym roku będzie wesele heh...
Dziewczyny co do tych wyjazdów samotnych,to czekam aż będę mogła sama. Wezmę książki i pojadę nad morze do jakiegoś hotelu z widokiem na morze. Będę się delektować szumem fal Na turnusy, albo do sanatorium dalej będę jeździć,tylko nie wyobrażam sobie być w pokoju z obcą osobą. Nie jestem duszą towarzystwa i nie lubię być zależna od obcych. Pojechałyśmy kiedyś z moją znajomą i Jej synem na turnus. Nie dość, że zabiegi,posiłki,to jeszcze dopasować się do wspólnych wyjść. Lubię decydować sama o sobie. Z córką fajnie mi się jeździ,ale wiadomo, że to się skończy, bo chłopaki się kręcą. Ubzdurała sobie, że zamieszka w Warszawie i teraz ma znajomego z Konina, który mieszka pod Warszawą. Młodzi potrafią.
81 145 2025-11-11 10:58:55
Witajcie w świątecznych wtorek ![]()
Miałam iść na obchody Święta Niepodległości u nas w mieście, ale pogoda jakaś nie teges, jest mglisto I zimno, możliwe są też opady, więc raczej nigdzie nie pójdę ![]()
Mysti u Ciebie to co innego, miałaś powody, żeby chodzić do ginekologa, więc nie chodziłaś ot tak sobie.
BaChasiu Ty z kolei poszłaś raz, za namową Jolki i więcej nie poszłaś, a powinnaś chodzić co roku na kontrolę ![]()
Bulinko a jak u Ciebie z ginekologiem hę ![]()
Pytam, żeby sie przekonać, czy Wy regularnie biegacie do ginekologa i się badacie i tylko ja taka oporna ![]()
Bulinko ja bylam na dwóch rehabilitacjach, najpierw 4 tygodnie w pokoju 3 osobowym, a potem 3 tygodnie w pokoju 2 osobowym i nie mialam z tym problemu.
To nie jest tak, że wszędzie musicie chodzić razem, masz ochotę idziesz z koleżankami z pokoju, nie masz ochoty nie idziesz, albo one nie ida, a Ty idziesz, sama gdzie chcesz.
Ja szybko dostosowuje się do innych i nie mam z tym problemu, ale jest też opcja pokoju jednoosobowego, nie musisz być w pokoju wieloosobowym.
Sama jechać, całkiem prywatnie, umarłabym z nudów, czułabym się niekomfortowo i całkiem osamotniona, byłoby mi smutno jakoś ![]()
Już na codzień brakuje mi koleżanek, więc takie wyjazdy, zoorganizowane, były by dla mnie idealne ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę milego dnia ![]()
81 146 2025-11-11 13:00:00
Markadia to nie tylko chodzi o te wyjścia,ale o te spanie przez dwa czy trzy tygodnie. Jak jeździłam z młodą z fundacji na taki tygodniowy wyjazd,to byłam w pokoju z taką babką, która wstawała w nocy,brała tabletki i szczyrkała dosyć długo tymi opakowaniami. Wstawała już potem nad ranem i łaziła, coś robiła i po spaniu,a wspomnę, że siedziałyśmy do poźna z matkami i Ona tęż. Jednak,to było tylko tydzień.
Co do ginekologa,to byłam ostatnio po narodzinach młodej,a teraz krzyczcie na mnie....
81 147 2025-11-11 14:13:32
Mysti u Ciebie to co innego, miałaś powody, żeby chodzić do ginekologa, więc nie chodziłaś ot tak sobie.
Teraz tak, ale wcześniej, gdy nic się nie działo, to robiłam regularnie cytologię.
Córce też zawsze wpajałam, że ginekolog jest równie ważny, jak np. dentysta.
81 148 2025-11-11 14:45:27
Mysti tylko, że do dentysty też idę, dopiero jak muszę, a że muszę częściej niż do ginekologa, to chodzę częściej ![]()
Moje corki chodzą do ginekologa na kontrolę i cytologię, bo stosują antykoncepcję, więc muszą być pod stalą kontrolą.
Bulinko no to byłaś jeszcze wcześniej niż ja, u ginekologa, bo ja byłam jednorazowo jakieś 10 lat temu i na tym się skończyło ![]()
Co do innych osób na pokoju, to ja na tych rehabilitacjach, sama wstawalam do łazienki, smarkałam, bo bylam przeziębiona, raz mi kula spadła i wszystkich pobudzilam, a jedna pacjentka strasznie chrapała ![]()
No, ale to było szpital, więc to zupełnie inna sprawa.
A jeśli chodzi o wyjazdy do sanatorium czy na turnus, to zawsze jest możliwość rezerwacji pokoju jednoosobowego, więc w czym problem?
A ja zaraz jadę z córką do aquaparku, bardzo dawno temu tam byliśmy, jeszcze mama byla zdrowa, bo to było ok.maja/ czerwca.
Potem nie bylo czasu, ani głowy, ale dzisiaj nareszcie jedziemy, tylko odpocznę chwilę po obiedzie ![]()
81 149 2025-11-11 15:38:08 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2025-11-11 15:39:21)
Ja już pisałam, że cenię sobie niezależność na wyjazdach.
Gdy jedziemy większą grupą, staram się wziąć oddzielny pokój, by mieć możliwość oddechu.
Z Edzią, czy inną moją (warszawską) przyjaciółką jesteśmy tak zgrane, że mimo pewnych różnic, spokojnie dzielimy wspólny pokój.
Z obcymi osobami, poza szpitalem, jeszcze nie spałam. W szpitalu to były krótkie pobyty i różnie bywało ![]()
Pamiętam za to wyjazd, w poprzednim życiu, z dobrymi znajomymi. Przyjaciel mojego (jeszcze wtedy) męża od lat szkolnych.
Mieliśmy dzieci w tym samym wieku, często się spotykaliśmy na różnych imprezach, uroczystościach.
Poza nami był jeszcze jeden kolega i kuzynka mojego męża.
Chrystepanie!!! Najgorszy urlop w moim życiu. Naprawdę.
Panowie chlali większość czasu. Koleżanka stwierdziła, że jest na wakacjach, więc odpoczynek jej się należy. Ja miałam na głowie dwóch kilkulatków (mój syn i syn znajomych), bo koleżanka przecież odpoczywała, w dodatku był to początek mojej drugiej ciąży, więc nawet upić się ze złości nie mogłam
Moje ukochane miejsce wakacji z dzieciństwa, tam jeździłam z Rodzicami i takie spieprzone wakacje ![]()
Dlatego, kiedyś tutaj zaznaczyłam, że lubię wyjazdy ze znajomymi, ale sprawdzonymi w takich warunkach.
81 150 2025-11-11 17:35:04
Cześć.
Markadia> z ręką na sercu to chodziłam co 2 lata. Ostatnio byłam ze 2 lata temu. Zaplanowałam sobie jednak, że po roku od ustania miesiączki pójdę na potwierdzenie, że meno mam już za sobą
Czyli poczekam jeszcze z pół roku. Ponadto -jak wspominałam wcześniej- zapisałam się do programu profilaktyki i idę na badanie w grudniu. A ginowi mówisz, że dawno nie byłaś i chcesz się przebadać profilaktycznie, głównie chodzi cytologię. Kobieta powinna ją robić regularnie, tak jak mammografię.
Bacha> ja jazzu też nie dałabym rady słuchać, bluesa to tak różnie. Zależy kogo, jakie piosenki. Jedne nawet są ok. A np. Kortez ma mieszankę bluesa, jazzu, popu i słucha się tego bardzo dobrze.
Bulinko> szok, że ci nic nie dolegało w międzyczasie (infekcja intymna).
Mysti> też nie lubię wyjazdów ze znajomymi pierwszymi z brzegu. Mój mąż co roku namawia i kombinuje z kim by pojechać, a ja się cieszę że mu nigdy nie wyszło
Owszem 2 razy mieliśmy towarzystwo i niby znaliśmy się dobrze, a i tak było tak jak opisujesz. Panowie zawsze po szlaku piwkowali, kobiety albo pilnowały dzieci albo swoich mężów, aby nie natrzodzili w ośrodku
I jeszcze jadąc z kimś trzeba się wiecznie dostosowywać, bo jeden nie lubi tego, drugi tego, trzeci tamtego. I weź tu dopasuj wszystkim
Każdej z osobna życzę udanego popołudnia, miłego wieczoru.
81 151 2025-11-11 19:18:31 Ostatnio edytowany przez Markadia (2025-11-11 19:19:20)
Wróciłyśmy z basenu, było sporo ludzi, ale to było do przewidzenia w świąteczny, wolny dzień.
Jednak nie żałuję tego spontanicznego wypadu, było super, wymasowałam się, gdzie potrzebowałam, popływałam trochę, odsapnęlam od marudnego męża ![]()
Co do wyjazdów ze znajomymi, nie mialam takich w swoim życiu, ale już na miejscu, zawsze zapoznawaliśmy się z jakimś małżeństwem, głównie poprzez dzieci, które szybko nawiązują kontakty i jakoś tak samo wychodziło, że potem wspólne spędzaliśmy czas, np robiliśmy wspólnego grilla, szliśmy razem na statek, czy na plażę.
Ale mieszkaliśmy zupełnie osobno, no bo nie znaliśmy się wcześniej, więc takie coś mi nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie fajnie było mieć jakieś towarzystwo w wakacje ![]()
Co do wyjazdu na sanatorium, lub turnus, ja biorę pod uwagę pokój jednoosobowy, zawsze to jest jakiś komfort, w nocy, a w ciągu dnia i tak nie zamierzam spędzać czasu siedząc w pokoju.
Te wyjazdy rehabilitacyjne, to byla taka namiastka sanatorium, no bo niby szpital, ale nie chodziło się w piżamie, popołudnia były całkowicie wolne, rano parzyłysmy sobie kawkę czajnikiem, który był na pokoju, miałyśmy ciasteczka, owoce, dzieliłyśmy się wszystkim ![]()
Więc dwa razy już takie pobyty przechodzilam i jakoś dobrze trafiałam z towarzystwem, nie narzekałam ![]()
Ale tak jak mówię, zawsze są do wyboru pokoje jednoosobowe, ostatecznie można dopłacić do pokoju dwuosobowego, a mieszkać samej, widzialam też takie możliwości ![]()
Taja ja od ostatniej wizyty u ginekologa, nigdy nie mialam żadnej intymnej infekcji.
Jak już to raczej sprawy urologiczne, zap.pęcherza, ale z tym nie idzie się do ginekologa.
Jak jak tylko czułam, że zaczyna mi się infekcja, kupowałam żurawit, albo urosept, takie ziołowe tabletki, łykałam wit.C, piłam też herbatki na drogi moczowe i infekcja przechodziłam bardzo szybko ![]()
Typowo intymnych, jakos na szczęście nie mialam, dlatego też nie widzialam potrzeby chodzenia do ginekologa ![]()
Miłego wieczoru Wam życzę ![]()
81 152 2025-11-11 21:23:45
Cześć dziewczynki, ![]()
Skończyłam właśnie kryminalną trylogię, którą kupiłam w Ustce. Szału nie ma, to ciekawe, że średnio utalentowani pisarze / pisarki znajdują wydawców, którzy im książki wydają. Może jestem zbyt krytyczna, nie wiem, może przeczytałam już tyle w życiu, że rzadko co mnie wbija w fotel.
Bachasiu, uwielbiam utwór "I ciebie też, bardzo", który wstawiłaś.
Podobnie jak Tajemnicza lubię Korteza. Uśmiechnęłam się, jak przeczytałam, że idziesz na jego koncert. Wyobraź sobie, że ja też. Kilka tygodni temu kupiłam bilet - dość szybko się rozchodzą. Na "Męskie granie" też trzeba się spieszyć. Podejrzewam, że będziesz w Gdańsku na koncercie, więc się nie spotykamy. Ale jeśli będę jeszcze na forum, to może wymienimy się pokoncertowymi wrażeniami. ![]()
Markadia, zatem wyszłaś z tzw. strefy komfortu decydując się na samodzielne wyjście. Super! Nie ma co oglądać się na innych. To daje WOLNOŚĆ.
Siostrzenica zażyczyła sobie na święta bilet na koncert jej ulubionego zespołu. Chce tam iść w towarzystwie ciotki (mnie)! Czuję się wyróżniona, bo to nastolatka, a wiadomo, jaki stosunek czasem ma się w tym wieku do własnej rodziny. ![]()
Korzystam z dóbr kultury ile się da.
Jazzu nie lubię.
Tematu podróży nawet nie dotykam, bo wyjdzie mi książka. ;D
Pozdrawiam cieplutko WSZYSTKIE/WSZYSTKICH, szczególnie niewymienionych. ![]()
81 153 2025-11-12 08:12:00
Czołem Babeczki
Dziś środa ![]()

81 154 2025-11-12 08:42:57
HEYka DZIEWUSZKI

Misty witaj z lodami na środę - pewnie nie jednej z nas dzisiejszy dzień będzie wydała się poniedziałkiem ![]()
Faktycznie te Twoje wczorajsze kawki były z pianką
Caffi ja tylko uwielbiam ten kawałek z koncertu Podsiadło za innymi piosenkami jakoś nie przepadam
Kortez ma donośny głos koncerty na które się wybieracie z Tajką ( osobno w innych miastach ) na pewno będą super
Ja mam tak przynajmniej ,że każdego piosenkarza kojarzę po 1 piosence
Lubię słuchać Kwiatkowskiego
jak i ten duet
Za to nie rozumiem fenomenu SKOLIMA , który porywa jednak tłumy na koncertach
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE BEZ WYLICZANKI
81 155 2025-11-12 09:17:45 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2025-11-12 09:18:31)
Cześć dziewczyny ![]()
Kawa jest, lody są, słońce wschodzi, cóż więcej chcieć ![]()
Marka brawo za odwagę, też sama wychodzę, nie taki diabeł straszny ...
tylko bądż na luzie, i nie przyglądaj się parkom, tu Ja, i wszystko się kręcić ma ![]()
W styczniu jadę do sanatorium, nie dano mi morza, ino w góry, ok. tylko proszę o dużo dużo śniegu ![]()
81 156 2025-11-12 10:23:14
Witajcie ![]()
U mnie dzisiaj od samego świtu słychać było pianie koguta, nie dało sie spać, więc jestem niedospana i nie mam humoru ![]()
Mysti dzięki za lody, może poprawią mi humor ![]()
Kamo a gdzie dokladnie wyjeżdżasz w góry? Długo czekałaś na przyznanie Ci tego sanatorium?
Szkoda, że miejsca sanatorium nie można samemu sobie wybrać ![]()
BaChasiu ja akurat takich piosenek nie słucham, wolę ostrzejsze brzmienia ![]()
Chociaż niektóre ich piosenki są nawet ładne ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę pogodnego dnia ![]()
81 157 2025-11-12 11:26:12 Ostatnio edytowany przez czytelniczka51 (2025-11-12 11:27:15)
Dzień dobry
Piękny, słoneczny dzień przed nami.
Ważność dowodów nam (mnie i mężowi) się kończy, więc pojechaliśmy
złożyć wniosek o nowe.
Teraz trzeba nawet złożyć odcisk palca wskazującego.
Po południu jadę na wizytę do lekarza rodzinnego.
Wczoraj byłyśmy z córką na grzybach.
Nazbierałyśmy obie 5-litrowe wiaderko podgrzybków.
Jeszcze nie zbierałam grzybów w listopadzie.
Mnie nie są już nie potrzebne, więc córka oddała je teściowej.
Mysti narobiłaś mi ochoty na lody.
Chyba dzisiaj kupię jakieś pudełeczko.
Marka a gdzie ten kogut mieszka ?
Przecież ty mieszkasz w bloku, więc skąd ten kogut .
Kamoa jak w styczniu będziesz miała wyjazd to nawet lepiej, że w góry
pojedziesz. Nad morzem zima nie ma takiego uroku jak w górach.
Baśku tak właśnie i ja myślałam, że dzisiaj jest poniedziałek.
Caffi musisz kupić bilet siostrzenicy i sobie.
Pewnie bardzo cię lubi skoro chce z tobą pójść na ten koncert.
Miłego dnia dla każdej
81 158 2025-11-12 11:37:49
Czytko ja mieszkam na osiedlu, za którym są już tylko domki, z okien w tych małych pokojach, widzę całe osiedle domków i las ![]()
Kiedys wstawialam tu fotkę, co widzę z tych okien.
81 159 2025-11-12 14:17:40
DŻEM dobry,
Bachasiu, często tak jest, że z całej płyty lubi się jedną piosenkę. Są też tzw. artyści jednego utworu.
"VIP" też dobrze się słucha - widzę, że mamy zbliżone gusta muzyczne. ![]()
Mystic, czasem tak bywa z towarzystwem na wakacjach (mam na myśli ostatnią opisaną przez Ciebie historię). Na wyjeździe wakacyjnym ważny jest wypoczynek psychiczny, niestety, jak się ludzie nie dobiorą pod względem upodobań i wizji spędzania czasu wolnego, to się marzy szybki powrót do domu.
Pisałam wcześniej, że na wyjazdach, na których nie znam ludzi, zawsze biorę pokój jednoosobowy. Dopłacam, owszem, ale mój komfort psychiczny jest dla mnie priorytetem.
Na wiosennym wyjeździe do Skandynawii z kolei będę musiała wyjść ze swojej strefy komfortu ze względu na spore koszty.
Caffi musisz kupić bilet siostrzenicy i sobie.
Pewnie bardzo cię lubi skoro chce z tobą pójść na ten koncert.
Bilety już kupione. Rozeszły się jak ciepłe bułeczki.
Mamy bardzo ciepłą relację - zastępuję siostrzenicom czasem obecnych - nieobecnych rodziców, a to wytwarza więź.
Ostatnio z Małą wymieniałyśmy się ubraniami. Schudłam do tego stopnia, że wchodzę w ubrania nastolatki. Co mi odpowiada oczywiście. ![]()
81 160 2025-11-12 16:53:30
Cześć.
Kamoa> adoptuję Twoje powiedzenie: " tu Ja, i wszystko się kręcić ma" ![]()
Caffi> oczywiście, że chętnie wymienię się wrażeniami. Szkoda, że to dopiero na wiosnę, ale czas leci szybko więc się doczekam.
Markadia> zaskoczona jestem, że są kobiety, które nie miewają infekcji intymnych. Ja swego czasu chodziłam do gina co 2 mce. W sumie miałam wrażenie, że byłam w jednej wielkiej przewlekłej infekcji. Zaznaczam, że nie pomagały preparaty dostępne bez recepty. W ogóle wrażliwą mam tę sferę, bo wystarczyło, że wzięłam antybiotyk i grzybica gotowa
Czytko> i było widać te podgrzybki w lesie pełnym liści?
Bacha> to nagranie Kwiatkowskiego jest akurat ok, ale nie każde mi się podoba. Drugiego duetu nie słyszałam, ale przyjemnie się tego słucha.
Pozdrawiam wszystkie bez wyjątku.
81 161 2025-11-12 17:03:17
Taja a no jakoś nie mialam przez tyle lat, żadnej infekcji, w okolicy intymnej, ale też nie pamiętam, kiedy ostatnio brałam jakiś antybiotyk ![]()
Ostatnią grzybicę, która leczylam dopochwowo, miałam w ciąży z młodszą córką, ale to w ciąży podobno, często się zdarza.
Mialam ominąć popołudniową dawkę leku opioidowego, czyli tramala, ale nie daję rady, wszystko mnie boli, a muszę iść na spacer z psem, wzięłam opokan, przeciwbólowy na stawy, ale on na mnie nie działa, chyba nie dam rady i połknę chociaż pół tabletki ![]()
Może jutro dam radę ![]()
81 162 2025-11-12 17:51:51 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2025-11-12 17:58:38)
Tajem ja też w życiu nie miałam żadnej infekcji, naprawdę nawet nie wiem jak to się ma, miesiączki jak w zegarku co 19 dni, menopauza ciach i nie ma, uderzeń nie miałam i nie mam, dlatego do gina też nie chodzę, bo nie mam z czym, byłam 5 lat temu na cytologii, koleżanka i całą naszą grupę zapisała, więc był mus, a i każdą ciążę nie dość ze duże to do 3 m-ca miałam okres.
Marka do sanatorium składałam jakoś tak na przełomie maj-czerwiec, ale wiedz że ja KRUS-owa.
Czytko właśnie mrożną zimą jest pięknie nad morzem, spacery zamarzniętą plażą, falochrony to bryły lodu, ogrom mew, nosy czerwone, wtedy jest dużo jodu, jest bardzo dużo rodzin z malutkimi dziećmi, z wózkami spacerują wzdłuż brzegu, a pod wieczór grota solna z gorącą herbatą ![]()
81 163 2025-11-12 18:34:17
Markaida> ja też rzadko biorę antybiotyki. Mimo tego infekcję często powracały. Bakteryjne, grzybicze i mieszane. Dopiero od kilku lat mam nieco spokojniej
Kamoa> ale miałaś fajnie. Ja całe życie problemy z tą partią ciała ![]()
81 164 2025-11-12 21:05:37
Dziewczyny nie pamiętam, żebym ja kiedykolwiek miała infekcję intymną. Serio... Jedynie zapalenie pęcherza. Do ginekologa chodziłam tylko w czasie ciąży i raz po.
Wybaczcie, że się nie odnoszę,ale sporo tego,a ja po pracy miałam wnuka i teraz Ich pilnuję śpiących. Córka jest zastępcą przewodniczącej Koła Gospodyń Wiejskich,a mają zebranie. Ciekawe jak długo.
Teraz już czytam i nie jarze kto co napisał, więc nie chcę pokręcić.
81 165 2025-11-12 21:32:19
Cześć Dziewczyny!
Wpadam tylko przywitać się.
Miałam dziś mocno zakręcony dzień, niespodziewane spotkania, które trochę potrwały i tak czas zleciał.
Ale ogólnie był to dobry dzień i to jest ważne.
A jutro spotkanie u zębolożką.
Dobrej nocy życzę!
81 166 2025-11-12 23:17:31 Ostatnio edytowany przez Caffissimo1 (2025-11-12 23:18:17)
Kamoa, bardzo ładnie opisałaś urok morza bałtyckiego zimą. Lubię takie nietypowe klimaty, bez smażingu i plażingu typowych z kolei dla sezonu letniego.
Tajemnicza, czas do wiosny szybko zleci. "Mój" koncert Korteza w Warszawie odbędzie się w Teatrze Muzycznym Roma. Udało mi się wykupić ostatnie miejsce w loży - zależało mi na dobrym widoku. Sam teatr jest bardzo klimatyczny w mojej ocenie.
Kilka tygodni temu byłam z kolegą w Romie na musicalu - najbardziej podobała mi się scenografia.
Musicale to nie jest mój ulubiony gatunek. Szkoda było jednak siedzieć w domu i pozwolić, aby bilety przepadły. No i chciałam kumpla wyciągnąć trochę z chaty - przyznał mi się do depresji. W takiej sytuacji ja nigdy nie zostawiam człowieka samego sobie - wiem, że potrzebna jest wtedy czyjaś OBECNOŚĆ. Wiadomo, na pierwszym miejscu jest fachowa pomoc, ale przyjaciele i dobrzy znajomi są od tego, aby wspierać. ROZMOWĄ.
Wyjście na musical było więc pretekstem, żeby pogadać przy kawie przed musicalem.
Markadia, w odpowiedzi na Twoje pytanie nie jest to lekarz, którego odwiedzam regularnie. Za każdym razem odkąd pamiętam, wyniki badań wychodziły bardzo dobre, więc nie czułam potrzeby, żeby tam często wracać. Nie lubię tych badań.
Jestem ciągle na wyjeździe, zaglądam jednym okiem na forum, drugim czytam kolejną książkę. Ta mnie akurat wciągnęła.
Dobranoc.
81 167 2025-11-13 06:48:34
HEYka DZIEWUSZKI

Kamoa - nigdy nie byłam w zimie nad morzem - z Twojego opisu musi być fajnie
No i
jestem bez weny
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
81 168 2025-11-13 09:21:16 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2025-11-13 09:55:02)
Cześć dziewczyny,
Basiu Ty bez weny ? Ty ?
to chyba lewą nogą wstałaś '
Caffi ładnie że zajęłaś się chopem, jak wiadomo ciężko faceta zaciągnąć do lekarza, a co dopiero do psychiatry, zresztą kobiety też, pomocna dłoń, umiejętna dłoń, dużo może zrobić, a jak jest fajny bez wad""", to czemu nie zakręcić się przy nim
Tak dziewczyny, zimą nadmorskie miejsca, też mają swoje uroki, zero tłoku, brak tzw; wszędobylskich straganów, handlarzy, nie ma turystów krzykaczy, kilka knajpek, jest po prostu cisza, no i pokój w hotelu, czy apartament, bez problemu można dostać przy plaży centralnie z widokiem, ale to tak jak już pisałam, dobre dla rodziców z maluśkimi dzieciakami, chorych tarczycowych i ludzi pracy którzy potrzebują resetu
aha no i musi być mrożno, kiedy mróz skuwa lody.
81 169 2025-11-13 11:11:37 Ostatnio edytowany przez Markadia (2025-11-13 11:25:49)
Dzień doberek ![]()
U mnie troche chmur, trochę słońca, niebawem ma przyjść spore ochłodzenie, więc dzisiaj albo jutro zdejmę już pelargonie z balkonu, muszę pokombinować gdzie je umieścić ![]()
Kupiłam też zimowe opony, bo córka miala założone nowe opony całoroczne, ale 3 lata temu, a bardzo dużo jeździ i są już nieco wyjeżdżone.
Postanowiliśmy więc tym razem kupic zimówki, a te całoroczne założymy spowrotem na wiosnę.
Kamoa nie odpowiedziałaś mi, gdzie to jedziesz do tego sanatorium, jaka miejscowość?
Nad morzem w zimie bylam, w Gdyni, ale lata temu.
Bylo wtedy akurat bardzo duzo śniegu i było pięknie, ale góry zimą, moim zdaniem są jeszcze piękniejsze ![]()
Caffi a ja musicale lubię, np."Grace" z Johnem Travoltą, albo słynny musical 'Skrzypek na dachu" "Deszczowa piosenka" wiele jest takich slynnych musicali, z których piosenki wpadają w ucho ![]()
A juz moim ulubionym jest musical "Haire" z 1969 roku ze znaną hippisowską piosenką.
Końcówka jest najlepsza moim zdaniem ![]()
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę milego dzionka ![]()
81 170 2025-11-13 11:36:50
Markadia fajnie, że wspomniałaś o pelargoniach. Tak więc i ja pomyślę gdzie swoje schować.
Kamoa ja też nie byłam zimą nad morzem. Byłam wiosną,w kwietniu i było dosyć ciepło. Lubię jeździć nad morze w czerwcu,bo wtedy jest już namiastka lata,a nie ma tłoków.
Caffi fajnie, że zajęłaś się człowiekiem.Zawsze to dla Niego jakąś odskocznia i napewno pomoc.
Asterka osobiście nie lubię jak mi ktoś plany niespodziewanie rozwala. Czasem jednak jak ktoś ciekawy, to mi zły nastrój przechodzi.
To może na tyle. Lecę do pracy.
81 171 2025-11-13 12:00:06
Marka sorry, przeoczyłam, jadę do Świeradów-Czerniawa a będę w SANUS-ie .
81 172 2025-11-13 12:27:14
Kamoa dziękuję ![]()
Czyli będziesz w Sudetach, tzw górach bez górali.
Myślałam bardziej o Tatrach, ew Beskidach, bo też tu dużo uzdrowisk.
Ale widoki zimą będziesz miała piękne⁷, już Ci zazdroszczę.
Bulinko pelargonie są bardzo wytrzymałe, u mnie cały czas pięknie kwitną, no ale w końcu i na nie przyjdzie pora, żeby je schować, jeśli chcesz je przetrzymać do wiosny.
Najlepiej, gdybyś miala jakieś chłodniejsze miejsce w domu, ale z dostępem do światła, czyli oknem, tam najlepiej się przechowają, no podlewa się je już zdecydowanie rzadziej, raz w tygodniu wystarczy, a im chłodniej w pomieszczeniu tym rzadziej.
81 173 2025-11-13 14:37:01
Czołem Babeczki
Zalatana dziś od rana jestem.
Wstałam na styk. Po śniadaniu poszłam do przychodni odebrać receptę dla Helgi.
Po drodze zrobiłam małe zakupy (w założeniu małe, bo wyszło więcej
).
Po powrocie wzięłam się za robienie ciasta.
Helga ma jutro urodziny i postanowiłam, że w ramach prezentu upiekę szarlotkę. Naszą tradycyjną, z bezą i kruszonką.
Obiad miałam z przedwczoraj, więc tym nie musiałam się kłopotać.
Przy tarciu jabłek utarłam sobie palca
, co przy moich lekach na krzepliwość wywołało niezły "potop"- już opanowany.
Morze zimą uwielbiam
Trzy lata temu planowaliśmy sylwestra nad morzem. Niestety, ja wtedy musiałam zostać w pracy i mnie to ominęło.
Moi znajomi nie bardzo lubią takie klimaty, więc drugi raz ich na pewno nie namówię ![]()
81 174 2025-11-13 15:16:01
Kamoa życzę miłego wypoczynku i dobrych zabiegów.
Markadia chyba zrobię miejsce w schowanku. Tylko nie zmieszczą mi się na oknie, bo mam wąskie. Też mi pięknie jeszcze kwitną.
Misti tak z ciekawości ,masz leki na rozżedzenie krwi? Masz odwrotność hemofilii? Mój mąż miał hemofilię.
81 175 2025-11-13 15:25:04 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2025-11-13 15:25:43)
Misti tak z ciekawości ,masz leki na rozżedzenie krwi? Masz odwrotność hemofilii? Mój mąż miał hemofilię.
Ze względu na migotanie przedsionków przyjmuję leki przeciwzakrzepowe. To się stosuje, żeby nie dopuścić do udaru mózgu.
81 176 2025-11-13 15:29:58 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2025-11-13 15:36:39)
HEY
Kamcia rankiem wybudziłam się jeszcze wcześniej niż TU wpadłam
dooglądałam film na Necie - i zachciało mi się jeszcze spać ponownie
Misty na tą bezę kruszysz trochę ciasta zostawionego tak ???
Byłam dziś już na spacerze - może się wybiorę jeszcze ???
Jak wchodzę na Netki wyświetla mi się ta reklama

Matko Bosko Częstochowsko
co za brzydkie spodnie no i ta cena zwala z nóg - za darmo bym ich nie chciała
edit : cena się nie wyświetliła to piszę : 2 918,70 hi hi
i jeszcze druga para DIESLA za 740 zeta 
miałam podobne w ręku za 20 zeta i nie chciało mi się mierzyć - mogłam wziąć i wystawić
Bulinka - Markadia jak i pozostałe Mychy pozdrawiam
81 177 2025-11-13 18:22:08 Ostatnio edytowany przez Markadia (2025-11-13 18:46:26)
Wróciłyśmy od wulkanizatora z wymiany opon na zimówki.
Myślałyśmy, że podjedziemy, wymienimy i spoko, a tu podjeżdżamyi jesteśmy 7 autem w kolejce ![]()
Ale szybko szło, bo na dwa stanowiska, od przyjazdu do wyjazdu z nowymi oponami minęło 50 minut, a naprzeciwko bylo Aldi, więc córka siedziala w aucie, a ja zrobiłam sobie zakupy, czas szybciej zleciał ![]()
Mysti to bierzesz chyba leki takie jak mój mąż, bo On też miał migotonie przedsionków i też bierze m.in leki przeciwzakrzepowe.
Bierze sporo leków, 6 rano, 1 popołudniu i 3 na wieczór.
Bierze takie:Avedol, Opacorden, Plavix, Diured, Eliquis, Nonpres, Atoris.
Już na pamięć znam te nazwy ![]()
Bulinko te pelargonie nie muszą stać na samym oknie, chodzi o to, żeby do pomieszczenia, w którym stoją, docierało światło dzienne, żeby nie miały za ciemno.
Ja dzisiaj już nie mam siły przenosić tych kwiatków, jutro je podleję jeszcze na balkonie i wniosę do domu ![]()
Ja to dopiero będę miała problem, bo nie mam takiego chłodniejszego miejsca, wszędzie jest ciepło i miejsca mało ![]()
BaChasiu ja wogóle nie lubie spodni jeansowych, a szczególnie takich ciemnych, granatowych.
Noszę wiosną i latem, ale te bardzo jasno niebieskie i białe ![]()
Miłego wieczoru Wam życzę ![]()
81 178 2025-11-13 18:34:49
Witajcie.
Przeczytałam Wasze wpisy, lecz nie mam nic do powiedzenia na opisywane tematy.
Bacha> brzydkie czy też ładne spodnie... wg mnie nie ma to znaczenia, bo za tę cenę nie kupiłabym. Czy one są z drobinkami złota, że taka cena
Ja mam już weekend, bo jutro dzień wolny. Dostałam od mojej terapeutki fajne zadanie. Wreszcie coś co mi łatwiej przyjdzie
Ale wymaga czasu, muszę nad tym trochę posiedzieć.
Pozdrawiam wszystkie i miłego wieczoru.
81 179 2025-11-13 21:51:59 Ostatnio edytowany przez Caffissimo1 (2025-11-13 23:09:08)
Cześć dziewczyny, ![]()
jak jest fajny (...) to czemu nie zakręcić się przy nim
Kamoa, ja z tych, co wolą w drugą stronę, jak ktoś się kręci wokół mnie! ![]()
Mam wokół siebie fajnych kolegów (wolnych, inteligentych, z poczuciem humoru, przystojnych), z którymi darzymy się sympatią i ... niczym więcej niestety. Z mojej strony na pewno NIE MA CHEMII.
Mnie ten układ odpowiada, bo jest BEZPIECZNY.
Jak wcześniej tak dostałam od życia w kość, że nie mam siły po prostu na kolejny związek. Lubię sobie POFLIRTOWAĆ, bo to miłe i przyjemne, ale na tym kończy się moja gotowość do relacji.
Lubię czasem spotkać się z kolegami na kawie i ciastku (przy piwie to się spotykają w męskim gronie, ja piwa nie lubię
) pośmiać się, pogadać na poważne tematy i ... z radością potem udać się samej do domu.
Myślę, że jak miłość ma mnie znaleźć, to znajdzie. Jeśli w KOŃCU COŚ POCZUJĘ, to nie będę się zamykać na uczucie. Kocham być zakochana z wzajemnością, niestety przez ostatnie kilka lat budowałam wokół siebie mur, żeby móc odbudować po traumie siebie.
Chętnie wybrałabym się nad morze teraz właśnie dla klimatu, o którym piszecie. O tej porze roku najbardziej mnie nosi w świat.
Listopadówka w Bieszczadach mi przepadła ze względów rodzinnych, wyjazd na Ślężę odpada, bo już brak miejsc. To może morze. ![]()
Co do mojego zajmowania się ludźmi w depresji i z problemami - oni zawsze znajdują do mnie drogę. Nigdy nie odmawiam pomocy, jestem typem ratownika, ale TERAZ już takiego, który najpierw sobie zakłada maskę tlenową. ![]()
Bachasiu, masz rację co do tych spodni. Nie założyłbym ich!
Dobrego wieczoru!
81 180 2025-11-14 08:21:08
HEYka DZIEWUSZKI

Taja znalazłam spodnie czarne za 3 341,74
ciekawe te ceny ??? jakiś przelicznik czy co ???
Spodnie wcześniej wklejone są z marki : Maison Margiela
A stronka to : SHOWROOM by Minto - "każdy towar ma swojego kupca " no ale bez przesady
Tam są różne marki
Caffi też lovvvciam moją samotność na całe szczęście mam syna
To co nie zamierzasz mieć dziecka ?? Życie przeleci bo czas zapierdziela
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
81 181 2025-11-14 08:37:13
Czołem Babeczki
No, ceny niektórych rzeczy są kosmiczne.
Kiedyś, z ciekawości, weszłam w Hamburgu do ciucholandu.
Chrystepanie! Myślałam, że się pomyliłam. Ceny wyższe niż w niektórych drogich sklepach. A nazwy marek nic a nic mi nie mówiły.
Caffi-- podzielam Twoje zdanie do stosunków damsko-męskich z kolegami, bo sama mam ich sporo. Kolegów, takich kolegów bez podtekstów. Dzwonimy do siebie, na kamerkach też, spotykamy się, ale są to relacje aseksualne.
Marka-- ja mam inne leki. Przeciwkrzepliwy mam Mibrex (raz dziennie), ale biorę go do końca opakowania, a potem przechodzę na inny, który mam brać dwa razy na dobę.
BaChasia-- tak, kruszonkę robię z tego samego ciasta, co spód. Ja ją ścieram na tarce.
Przepis mam sprzed 30 lat z Poradnika Domowego- lubiłam (i lubię) stamtąd przepisy.
Tak mi wyszło. Helga już wczoraj degustowała (ja zresztą też
)

81 182 2025-11-14 09:10:57 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2025-11-14 09:12:46)
Cześć dziewczyny,
Mysti !!! ja pierdziu ależ ciacho, poproszę nie kawałeczek ale od razu ćwierć
popiję Baśkowa kawką i już do końca dnia będę ukontentowana ![]()
Tak dziewczyny nie ma to jak "słodkie słowo wolność "
Co w planach na weekend ? jutro idę na szaloną 50' i nie mam co ubrać ![]()
81 183 2025-11-14 09:43:17 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2025-11-14 10:22:24)
Witam się z rana, dziękuję za kawę i ciacho.
Piszecie o lubieniu byciu samej. I ja też się do tego klubu zaliczam, ale wczoraj mnie naszła jakaś melancholia. Ah te wahania nastroju meno
Kryzys wieku średniego mnie naszedł?
Muszę się Wam trochę pożalić, jeśli któraś nie ma ochoty tego czytać, to niech przejdzie do końca ![]()
Skoro już mam męża to chciałabym poczuć, że jestem mu do czegoś potrzebna i do czegoś więcej niż ogarnianie domu i seks. Przed ślubem mówił miłe rzeczy, komplementy, chwalił-czyli umie i potrafi... a teraz mam wrażenie jakby mu wystarczyło, że ma ciepły obiad na stole, chałupę ogarniętą i igraszki. Nie słyszę, że jestem dla niego ważna, że ładnie wyglądam, pięknie się uśmiecham, znaczę dla niego wiele, że jestem dla niego inspiracją, wzorem... no żesz ku**a cokolwiek
Jestem tylko sprzątaczką, kucharką, menadżerem domu i kochanką?
On patrzał na mnie jak na kosmitę, postawa bezradnego dziecka i pyta o co mi chodzi. Wiecie co ja sobie wtedy pomyślałam? Że po co mi taki ktoś w domu, kto mnie nie docenia, tylko wykorzystuje do zaspokajania swoich potrzeb (ogarnięcie domu i seks) i jest niekumaty do tego. Skoro ja i tak sama muszę siebie doceniać i sama sobie mówić miłe słowa - jakbym naprawdę była sama ( a kurde przecież nie jestem). Na co mi taki chłop??? Jak to mówi moja znajoma "pognać dziada, niech wraca do mamusi"
Przepraszam Was koleżanki, możecie to pominąć... chciałam się tylko wygadać
Miłego dnia życzę wszystkim bez wyjątku.
81 184 2025-11-14 09:57:41
Dzień dobry,
Na tym etapie mojego życia nie zamierzam, Bachasiu. Mam nadzieję, że nie wywołam swoją odpowiedzią komentarzy - przetoczyła się już tu dyskusja na ten temat. ![]()
Jakie plany na weekend?
Wrócić do domu, to po pierwsze.
Po drugie zakupy. Chcę odwiedzić Intimissimi i kupić kaszmirowe koszulki. Od soboty ma być ochłodzenie, ja nie lubię marznąć. Będą idealne na ten czas.
W niedzielę przyjeżdża do mnie masażystka, a przy okazji bardzo utalentowana dziewiarka.
Zamówiłam u niej sweter i czapkę z wełny. Miałam już pierwszą przymiarkę - sweter jest bardzo miękki, przyjemny w dotyku. Lubię wszelkiego rodzaju naturalne materiały.
Dobrego dnia!
81 185 2025-11-14 10:27:05 Ostatnio edytowany przez Caffissimo1 (2025-11-14 10:27:41)
Tajemnicza , to jest niestety dość częsty SCHEMAT ZWIĄZKOWY.
Czasem trzeba z siebie wszystko wyrzucić, na żywo i online. Więc spokojnie. ![]()