Taja ja też chciałabym być taką aktywną seniorką, jak moi rodzice, ale niestety nie jest to dla mnie takie proste, ze względu na chore stawy.
Oni na stawy nie narzekali, no może mama trochę, ale ją bolały głównie kolana i to tylko na zmianę pogody, albo jak się dużo nachodziła, ale Ona posmarowała się maścią i Jej przechodziło, nie leczyła sie nigdy u lekarza na stawy.
A mój Tato, skończył we wrześniu 78 lat, a widziałabyś go, jak śmiga na działce po drabinie, w domu też wskakuje na taboret jak sarenka i kwiatki podlewa, On nigdy na stawy nie narzekał.
Więc jeśli nic nie boli, można być takim aktywnym seniorem, ale w moim przypadku jest to trudne 
Chociaż też sie nie poddaję, jeśli mam możliwość to też spaceruje po górach, co prawda Beskidach, ale zawsze to coś, chodzę na dłuższe spacery z psem, czasem jeżdżę na basen, bo nie chcę całkiem zasiedzieć się w domu 
Zazdroszczę Ci tego wypadu na kabaret, widzisz ja mam ten problem, że musiałabym iść sama, albo z córką, a córka wieczorami jest w pracy, rzadko, kiedy ma wolne, samej mi się jakos nie bardzo chce.
Bulinko widać pomieszało mi się wszystko z tymi urodzinami 
No bo własnie pisałaś kiedyś o tej 18-ce, a teraz też napisałaś o imprezie urodzinowej młodej, więc myślałam, że o tą 18- chodzi 
Co do tego nudzenia się, to takie siedzenie w telefonie, albo oglądanie czegoś na laptopie, to dla mnie jest właśnie zabijaniem nudy.
Nie nudzę się wtedy, kiedy robię coś konkretnego 
Dziewczyny kilka dni temu zmarła ciotka mojego Zięcia, rak tarczycy, w październiku skończyla 50 lat, wczoraj był pogrzeb 
Coraz to młodsze osoby zabiera to raczysko, co to się dzieje 
Znałam ją z wesela i z większych imprez rodzinnych, bo czasem bywała, wesoła kobitka była, a tu masz... 