Witajcie sobotnio 
U mnie dzisiaj słoneczko, chociaż zimno, wczoraj już powyciągałam cieplejsze ciuchy, bo na wieczornych spacerach z psem marznę
.
Wyjęłam jedną zimową kurtkę, czapkę i rękawiczki.
Wczoraj wieczorem zabrałam dipladenie do domu i już nie będę ich wystawiać na balkon, dopiero na wiosnę.
Z pelargoniami jeszcze poczekam, one są odporniejsze na zimno.
Czytko też bym była zla na wnuczki, ja to wogóle jestem zla, kiedy ktoś niepotrzebnie mnie budzi, bo ja rano lubię pospać.
Asterko może popatrz w innych miejscach, czy nie ma grzybów, ja wczoraj znowu widziałam grzyby , ale w Carrfurze, byly podgrzybki.
Bulinko moja córka to humanistka, lubi czytać książki, chodzić do kina i bardzo chętnie poszla by do teatru, jak mogłabym Jej nie zabrac i iść sama.
Moje relacje z młodsza córką, są chyba podobne jak Twoje z córką, jesteśmy ze sobą bardzo blisko.
Moja starsza córka tez nosi soczewki, ale okulary też czasem zaklada.
A co takiego wydarzyło Ci się w pracy, możesz napisać???
Mysti aż ciekawa jestem tej Twojej podopiecznej, a jakieś pierwsze wrażenia już masz, no i jak ma na imię, te niemieckie imiona niekiedy są zabawne, tak jak czeskie.
BaChasiu o nieee zmiana czasu, nie cierpię tej zimowej zmiany, bo tą wiosenna nawet lubię 
Pozdrawiam Was serdecznie I życzę miłego dzionka 