Hej dziewczyny!
Witam Was niedzielnie, w piekny, cieply dzien 
Wczoraj pojechalismy na dzialke. Jak tylko wysiadlam z auta, poczulam ze jestem w innym swiecie! Spiew ptakow, zielen i nasza piekna kwitnaca magnolia!! Cudo.
Posprzatalismy troche. Przywitalismy sie z sasiadami. U kociej mamy natomiast byli goscie, drinki i rozmowy na tarasie. W ktoryms momencie uslyszalam - bo sasiadka mowila bardzo losno - jak to opowiada im historie naszej nagonki na koty przy okazji nas profilowala. I uwaga, jestesmy z bloku, nowobogaccy i tacy jak my sa najgorsi.. Hahaha.. No coz, planowalismy ogrodzenie drewniane w tym sesonie ( nasze dzialki dzieli tylko siatka), ale w takiej sytuacji trzeba bedzie zrobic je w trybie ekspresowym. Teraz rozumiem sasiadke, ktora mieszka tam dluzej i ciagle na nia narzekala. Jak widzicie, nigdy nie moze byc wszystko ok, zawsze sa jakies problemy.
Taju, ja dokladnie to samo pomyslalam. Jak ktos raz sprobowal to moze to robic do skutku. Mam nadzieje, ze ja rodzina na leczenie namowi, bo inaczej bedziemy zyc w lekkim strachu... To jest normalna, przecietna rodzina. Malzenstwo z trojgiem dorastajacych dzieci. My mieszkamy obok, niczego podejrzanego nie widzielismy, ale inny sasiad mowil nam, ze ona pije.. Bylam w szoku. Wyglada na to, ze wpadla w alkoholizm, a przy tej chorobie roznie sie w glowie wyprawia.
Dziewczyny bardzo fajnie, ze wstawiacie zdjecia. Ja juz zapomnialam jak to sie robi. Gdyby ktoras miala czas, to poprosze instrukcje na mojego maila. Bedzie pewnosc, ze jest w jednym miejscu i zawsze do znalezienia. Chetnie wstawie zdjecia z dzialeczki.
Taju, ta sprawa, ktora mnie przybila nie dotyczy nikogo z rodziny... Jesli chcialabys kiedys poczytac, to chetnie do Ciebie napisze. Moze Ty ze swojej perspektywy ocenisz cala te sytuacje. Nie bede tu zanudzac...
Na dzialeczce wyrastaja juz funkje, serduszka, ktora nawet juz kwitnie. Odzyly wysokie modrzewie, ktore usylachy i chielismy wyciac..
Mysti, co do spotkania, to brzmi zachecajaco. Do Katowic ode mnie to jakies 5h bezposrednio pociagiem. Nie wiem jak bedzie mi pasowac, ale na pewno to przemysle.
Soniu, ciesze sie, ze sie rozwijasz.
Mamuska, brzmisz bardziej optymistycznie. Co z ta dodatkowa praca??
Baska, u mnie jest cieplo na dworze 
Bulinka, ach te Twoje imprezy.. !
Czuje sie znacznie lepiej, ale wiosna to niestety dla mnie oznacza alergie. Mecze sie wiec nieco.
Pozdrawiam Was wszystkie! Zycze milego popoludnia.. 